Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Nasze "rodzeństwo"
Autor Wiadomość
Pavlus 
Przyjaciel Klanu
Erpegozjad


Wiek: 38
Posty: 1063
Podziękowania: 26/47
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2005-04-16, 20:21   [BG II] Nasze "rodzeństwo"

Hejka!
Tak sobie pomyślałem, żeby rozpocząć osobną dyskusję na temat 2 npc Imoen i Sarevoka.
Kto lubi grać Imoen pomimo jej późniego przyłączenia, czekam na jej obronę, pogawędźmy równierz o otoczce fabularnej łączącej tą dwujkę z naszą postacią. sam ledwie liznołem ToB zabijając YagaShurę, czekwm więc na wypowiedzi bardziej wyżartych graczy.
_________________
Cytat:
[Dzisiaj 10:37] Cecylio: Potrzeba łopaty do śniegu, by się przekopać przez stosy echii czy szkolnych haremów.

- Nic dodać, nic ująć^^
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-04-25, 19:19, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Matheous 


Wiek: 28
Posty: 452
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-04-16, 21:17   

Obu nie lubie:) Imoen za to, ze jej nie ma przez pol gry, jest mrukiem i zrzeda, a Sarevoka za to, ze w jedynce byl be. Wydaje mi sie, ze on po prostu przylacza sie zeby miec ochrone silniejszego, a gdybysmy okazali mu slabosc to bez wahania wbilby nam dwureczniaka w plecy. Takie mam odczucia na temat jego klimatu... Nigdy oboma nie gralem za duzo, bo zaden nie przypadl mi do gustu-ale nadrobie to, nadrobie;) A atak zwiastuna smierci imho jest nieco bez sensu... 200 obrazen ot, tak? Eee tam...
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Piger

Wiek: 28
Posty: 135
Skąd: z Darłowa
Wysłany: 2005-04-16, 21:30   

imoen nienawidze:/ slaba jako mag, slaba jako zlodziej, w ogole wkurza mnie tekstami i samym swoim byciem:/ natomiast z sarevokiem inna sprawa;] jak go nie przylaczam w tobie to troche mi smutno:P dobrze mi sie z nim gra, dobre dialogi i w ogole dobrego aktora dobrali...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Orish


Wiek: 30
Posty: 214
Skąd: Cytadela Adbar
Wysłany: 2005-04-16, 22:32   

Imoen nie lubię, a Sarevoka to tak sobie (trochę polepszył mi się do niego stosunek po przeczytaniu książki BG2:ToB).

Jeśli chodzi o ich przydatność to Imoen jako złodziej spełnia jedynie podstawowe funkcje, czyli otwieranie zamków i wykrywanie/rozbrajanie pułapek. Jako mag najgorsza nie jest, ale i tak wolę se wziąć Jana. Sarevok... jest dość dobrym npc'em, tylko szkoda że spotykamy go dopiero w dodatku (szkoda z kwestii przydatności, a nie z fabularnej :) ), kiedy już mamy jakoś poukładaną drużynkę.

PS. Co do tytułu tematu to myślę że "rodzeństwo" możnaby spokojnie dać bez cudzysłowiów :wink:
_________________
Insimilion - Twierdza cRPG
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-16, 22:45   

Imoen - o ile w BG1 była po prostu cudną psotacią, to w SOA dobija mnie swoją niemrawością. W TOB jest już lepiej, ale to już nie ta sama Imoen. A co do przydatności: b. dobry mag, dobry złodziej. Jeśli szybko popłynie się na Brynlaw, to nie będzie za bardzo odstawać poziomem.
Sarevok - w BG1 był GENIALNY. Po prostu nie do opisania. I jeszcze wygląd! Zakuty w przerażającą zbroję, ale jednocześnie taką, którą nie pogardził by żaden bohater. Również świetna. W BG2 znów gorzej. Charakter zupełnie zmieniony, oburęczny miecz (gdzie, do jasnej ciasnej, Sarevok w jedynce lata z oburęcznym?), brak cudownej zbroi i ta cholerna gęba! Za ciemna jak dla mnie i na potrecie wygląda zwyczajnie... za staro. Sarevok był przecież w podobnym wieku co główny bohater, ale jakoś nigdzie nie widzę tego klimatu: "przystojny młódy człowiek", jak zwały go szlachcianki z Wrót i jednocześnie zimny morderca.
Tyle ode mnie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Matheous 


Wiek: 28
Posty: 452
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-04-17, 09:28   

@Karan-taaaa. Obie te postacie pogorszyli pod wzgledem charakteru ostrrrro... Imoen w jedynce byla extra...'Chromolenie w bambus' no i ten rosyjski akcent jaki miala wiekszosc NPC;) Sarevok tez... Szkoda ze nie ma jakiegos questa z odzyskaniem jego ekwipunku-miec w druzynie takiego byka w tej extra zbroi... Jakby jeszcze mowil z tym poglosem jak w jedynce, aaaach...:) No coz, zrobiono to jak zrobiono.
Planuje sobie nastepnym razem przejsc to BG z rodzenstwem, bo to jednak mus;)
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Komcio 
Zasłużony


Wiek: 109
Posty: 658
Wysłany: 2005-04-17, 23:47   

Owszem, względem BG1 rodzinka odmieniła się nieco, na gorsze rzec by można.
U Imoen można to tłumaczyć przejściami u lochach u Sarevoka kilkoma miesiącami w piekle (może to wpłynęło na jego wygląd ;) ).
A co sądzicie o innych dzieciach Bhaala? Yaga Shura, Sendai, Abazigal, Baltazar? W końcu oni też byli efektem dzikich żądz tatusia Bhaala :P.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Shinigami
Zasłużony
Bóg Śmierci


Posty: 554
Podziękowano 10 razy
Wysłany: 2005-04-18, 02:36   

Imoen - fajna choć z powodu wycieczki do czarowięzów zbyt mi odstaje od drużyny.
Sarevok - w jedynce cholernie groźny ale w dwójce niezachwyca chociaż zwiastun śmierci moze zwalić z nug.
Illasera - czarodziejka od siedmiu boleści.
Yaga Shura - ognisty temperament ale jest równie tempy jak jego młot:)
Sendai - osobiście najbardziej ja lubie choć tez nie ma się zabardzo czym popisać.
Abazigal - wielkie ego a małe coś :P Smoczek słabiutki jak talala. Firkraag lepszy.
Baltazar - chce zbawić świat. Buhahaha :lol:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karanith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 1177
Podziękowania: 38/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-04-18, 07:22   

Illasera - ona członkiem Piątki? No, przepraszam, ale w takim razie nie powinna padać po dwóch ciosach mieczem/jednym zaklęciu?
Yaga-Shura - no, tu już lepiej: kombinator jakich mało, a przy tym naprawdę mocny. W sumie ciekawy wątek z tym sercem i nieśmiertelnością.
Sendai - ble, wkurza mnie potwornie. Dobijająca walka, gdy ciągle opdradza się jako posąg i przywołuje drowy w wejściu. Poza tym nie potrafiła nawet umiejętnie wykorzystać armi drowów i niewolników :roll:
Abazigal - niebieska małpa, a w dodatku słbszy od syna. Wstyd i hańba, nie smok.
Baltazar - nawet go polubiłem, miał szlachetny cel, tylkoz wykonaniem mu nie wyszło. Szkoda chłópaka, bo się starał :wink:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Thishen
Zasłużony


Wiek: 31
Posty: 424
Podziękowania: 1/5
Skąd: Piernikowo
Wysłany: 2005-04-18, 12:43   

Baltazar byl z piatki najbardziej spoko :) Reszta zadufana w sobie i chcaca wladzy, ktora nalezy do glownego bohatera z racji tego, ze jest glownym bohaterem :) Baltazar taki spokojny, porzadny koles :]
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Solar
Zasłużony


Wiek: 19
Posty: 417
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2005-04-18, 21:40   

Imoen- pierdola nie dziecko Bhaala (Elhan mnie zbutuje :D )
Sarevok- swietny koles... przerobic na zlodzieja lub maga(bo chyba mozna) i miodzio...
Illasera-strach sie bac :] kolejna pierdola.... wieksza niz Imoen
Yaga- tu juz ciekawiej.... nei da sie zabic od razu.... trzeba sie troche nabiegac...
Abazigal- ehh dziad mnie denerwuje, bo dluzej z nim gadam niz walcze :/
Sendai-glupia nie jest, ale twórcy zrobili walke z nią zbyt łatwą...
Baltazar- ciekawa postac... gdyby byl w naszej druzynie to kto wie... :)
_________________
Cos sie zmieni...starsi muszą odejsc zeby zrobic miejsce młodym...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
maciej_KO 


Posty: 219
Skąd: Stolica
Wysłany: 2005-04-18, 22:58   

No ja pierwszy raz chce Imoen i Sarevoka mieć w swojej ekipie... od początku, czyli od "jedynki" się tak nastroiłem więc sprawdzę jak się sprawują.
Co do reszty rodzeństwa...
Illasera - cieniutka, naprawdę cieniutka...
Yaga Shura - jak dla mnie banalny... nalatać bez sensu sie trzeba a te Ogniste olbrzymy co strzegą pikawy są trudniejsi od niego :]
Abazigal - czasmi potrafi przypieprzyć i generalnie nie wiem czego sie po nim spodziewać, raz jest łatwiutki innym razem męczę sie znim godzinami no i ma zacnego syna :twisted:
Sendai - denerwująca baba skacze po tych posągach i potrafi napsuć krwi, ale ogólnie bardzo trudna nie jest 8)
Baltazar - dobry chłopak był i mało pił... wkurza mnie świętoszek w kółko golony, jeden z ostrzejszych zawodników i właściwie z całej rodzinki jedyny koleżka do którego mozna sie "przyznać" po prostu wyczuwam w nim brata :P
_________________
"...dialektyka i wogóle wszytko co nam przeszkadza spokojnie leżeć na słońcu, trzymając ręce na piersiach panienek i patrzeć na chmury typu cumulus w kolorze białym, natomiast niebo jest przy tym niebieskie"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Elhan
Zasłużony

Wiek: 33
Posty: 196
Wysłany: 2005-04-19, 00:12   

Imoen-Bardzo przydatny NPC i lepiej ją lubię z BG2 niż z BG1.Ciekawa dwuklasowość,ciekawa postać,może trochę odstaję poziomami po Czarowięzach od reszty drużyny,ale i na to jest sposób jak się szybko popłynie.
Sarevok-Pod względem charakteru nie lubię go,w końcu zabił Goriona jakby nie patrzeć.Jeżeli chodzi o walkę,no to zdecydowanie jeden z lepszych zbrojnych,ale są postacię bardziej przydatnie w różnych formacjach drużyny od niego.
Illasera-no comments...
Yaga Shura-Szybko pada,ale jednak trochę trzeba pochodzić zanim się dostanie jego serce
Sendai-Oryginalna walka,ale zbyt łatwa
Abazigal-Słaby jak każdy smok
Baltazar-Nic specjalnego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Matheous 


Wiek: 28
Posty: 452
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-04-19, 13:52   

Imho wszyscy sa b. ciekawi jako postacie. Kazdy ma swoja 'taktyke', swoj charakter, widac ze te postacie sa przemyslane, a nie tylko rzucone 'od czapy'. Co do tego, ze za latwe-pamietajcie ze sa tacy, ktorzy w BG graja mimo wszystko pierwszy raz! Czy wy juz za pierwszym razem polozyliscie tych sukinkotow? No Yage moze tak, bo to lamka, i Illasere, ale od Sendai juz sie zaczynaja schody. Za pierwszym razem Sendai, Abazigal(ale bardziej Draconis;) i Baltazar potrafia napsuc SPOOOOROOOO krwi(pamietam jak ktorys z mnichow Baltazara strzelil sobei Drzaca Dlon i mi rzut obronny nie wyszedl ARRRRRRGHHHHH)... Dopiero jak juz sie zna bg2 od podszewki, jak wy(bez wazeliny;), to oni sie wydaja banalni. no i wtedy pomoca sluza mody. A tak to oni sa imho dobrze wybalansowani-czuc, ze to jacys bossowie(tylko ta Illasera...), a nie kolejny goblinek ktorego miazdzy sie butem. Wydatnie pomaga w tym muzyka, rulezzz;)
Wg mnie jest dobrze, jak jest. I tyle.
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pavlus 
Przyjaciel Klanu
Erpegozjad


Wiek: 38
Posty: 1063
Podziękowania: 26/47
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2005-04-19, 18:37   

Imoen - Super, jak chcemy ją mieć to jak naj szybciej na Bryntlaw, wtedy dopiero podmrok jesz wyzwaniem.
Sarvcio - jak mówiłem dobre wrażenie na mnie zrobił.
Illasera - A co to za zonk, ona w piątce buahahahaha
Yaga - Spoxik dobra zadyma z olbrzymami a sam Shura dosyć mocny
Sendai - Właśnie wracam od niej, pfi czegoś lepszego się spodziewałem
Abazingal - jeszcze nie wiem, właśnie sobie idę po jego łuski<lol>
Balthazar - Niby miłe wrażenie zrobił, ale czuję, że on coś tam kombinuje.
_________________
Cytat:
[Dzisiaj 10:37] Cecylio: Potrzeba łopaty do śniegu, by się przekopać przez stosy echii czy szkolnych haremów.

- Nic dodać, nic ująć^^
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group