Poprzedni temat «» Następny temat
Sporty, które uprawiacie
Autor Wiadomość
Alvarez 
Zasłużony

Posty: 1949
Podziękowania: 253/73
Wysłany: 2010-10-10, 16:58   

Łyżwiarstwo figurowe - ze wszystkich dyscyplin to chyba ta mnie najbardziej jara. Co prawda jak na jakieś 7 lat jazdy to średnio to wychodzi - wszystkiego uczę się sam, czasem podpatrzę kogoś lepszego, ale i tak jest fajnie! W sumie to więcej radości czerpię z nauki nowych rzeczy niż z samej jazdy, miałem kiedyś taki rok, że niczego nowego nie mogłem opanować i robienie cały czas tych samych figur zaczynało mnie nużyć.

Przez całe gimnazjum i liceum był kyokushin, ale na studiach musiałem się z nim pożegnać...

No i kiedyś bym powiedział, że futbol, ale wraz z latami coraz ciężej zebrać te 12-14 osób, od dawna w tym samym gronie, niektórzy już rodziny zdążyli założyć i te sprawy ;p, a z małolatami grać mi się nie chce... zresztą w tej grze niekoniecznie chodzi o poziom sportowy ;)
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lercher 
Nein, Mann!


Posty: 407
Podziękowania: 18/10
Skąd: Rotterdam
Wysłany: 2010-10-10, 17:36   

Koszykówka, właściwie od dwóch lat nie uprawiam żadnego innego sportu w miarę regularnie, kiedyś jeszcze fusbal i siatkówka, ale u nas publicznych boisk do siatki właściwie nie ma a na gałę zawsze za mało osób, do kosza z kolei nawet we dwóch lub samemu można porzucać. Ostatnio interesuję się też strzelectwem, ale zobaczymy czy wykluje się z tego jakieś większe hobby, póki co trochę koszty odstraszają od regularnego strzelania...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 433
Podziękowania: 20/19
Wysłany: 2010-10-12, 12:48   

nadal czasem rower, ale z racji narastających, nieprzyjemnych chłodów, powoli przechodzę na stacjonarny :]. plus robię od jakiegoś czasu twardo brzuszki, na dzień dzisiejszy jestem w stanie zrobić 120 w dwóch seriach 2 x po 60 :] od czasu do czasu robię je na ławeczce :arrow: która wygląda tak. a swoją drogą :arrow: mój stacjonarny wygląda tak, że się tak bezczelnie pochwalę ;)
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Alvarez 
Zasłużony

Posty: 1949
Podziękowania: 253/73
Wysłany: 2010-10-12, 13:49   

Cytat:
od czasu do czasu robię je na ławeczce :arrow: która wygląda tak. a swoją drogą :arrow: mój stacjonarny wygląda tak, że się tak bezczelnie pochwalę ;)

ale szajs ;p
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 433
Podziękowania: 20/19
Wysłany: 2010-10-12, 13:54   

proszę jaki znawca się odezwał. może jakieś przykłady sprzętu, który Twoim zdaniem szajsem nie jest? :> bo póki co Twój wpis pełni jedynie funkcję iście zaczepnego, a nie od tego jest ten temat :> czekam więc aż zedytujesz swojego posta tak by znalazła się w nim jakaś sensowna treść, w przeciwnym razie poleci w kosmos.

poza tym, szajs czy nie, ważne, że spełnia swoje zadanie :curious:
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Lercher 
Nein, Mann!


Posty: 407
Podziękowania: 18/10
Skąd: Rotterdam
Wysłany: 2010-10-12, 15:26   

IMO naszemu koledze chodziło o to, że do brzuszki można robić byle gdzie a rower lepszy standardowy (ja na przykład śmigam cały rok, bez względu na pogodę).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Valsharess 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 35
Posty: 433
Podziękowania: 20/19
Wysłany: 2010-10-12, 16:17   

gdyby Twojemu koledze chodziło o to, o czym piszesz, to by to ujął w ten sposób :>
a brzuszki wiadomo, można robić gdziekolwiek. ta ławeczka jest o tyle fajna, że również ręce zmusza do wysiłku, czego się raczej przy zwykłych brzuszkach na podłodze nie osiągnie. a rower zimą, ja jednak wolę stacjonarny. póki co od pół roku nie miałam zapalenia oskrzeli i chce to utrzymać.
_________________
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1432
Podziękowania: 40/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2012-07-04, 20:41   

Od wczoraj uczę się jeździć na monocyklu. Na razie wykazuję w tym kierunku wybitny antytalent, ale za parę lat, kto wie... Dni raczej, bez skakania po schodach oczywiście. Strasznie fajne to urządzonko.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 865
Podziękowania: 26/28
Wysłany: 2012-07-04, 22:43   

Hehe, próbowałem na tym wynalazku jeździć - tak "z marszu" nie ma opcji ;) Zajebiście to wygląda, jak ktoś fajnie śmiga, powodzenia!

PS
Na Woodstocku chyba będziemy mieli monocykl w obozie :p
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Żelazko 
Morgan mnie zbił


Posty: 540
Podziękowania: 22/172
Wysłany: 2012-07-05, 01:21   

A idź pan z motorami. Mi spokoju nie dają jak taki debil przejedzie tylko po to aby narobić hałasu drogą.
_________________
Pod żadnym warunkiem nie usuwać mi warna.

Morganizm wyjaśniony.
http://athkatla.cob-bg.pl...p=109149#109149
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2012-07-05, 02:04   

Chwila, monocykl to taki rower co ma tylko jedno koło i siodełko? Taki, do którego trzeba sobie umalować ryja na klauna by pojeździć?
Ale fajnie jeśli to to :mrgreen:
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Naorden
Naorden 
Guardian of the last burning candle


Wiek: 23
Posty: 223
Podziękowania: 17/13
Skąd: stąd
Wysłany: 2012-07-09, 09:47   

Dead, dostałam przez Ciebie dzikiego ataku śmiechu, aż się duszę, może to przez godzinę i niedobudzony umysł moja wyobraźnia pracuje na dziwnym poziomie

Jeśli chodzi o sport - rok temu moi znajomi zrobili mi na urodziny prezent o jakim nawet nie marzyłam, więc w końcu mam porządne roleczki. Grzeję ile tylko się da i kiedy się da :D Poluję też ostatnio na jakąś sensowną pływalnię w Krakowie, bo moje płuca wołają już o pomstę do nieba, muszę zacząć znowu nad nimi pracować.
A pierwszego lipca brałam udział w dziwnym przedsięwzięciu, w którym to "niedzielni turyści" (sztuk 5) wybrali się na Rysy (od słowackiej strony). W sumie, to z niezłym wynikiem, bo do schroniska dotarli wszyscy, a na sam szczyt sztuk 3, w tym i ja. Oczywiście, wszyscy dotarli też na dół :P Muszę przyznać, że trasa jest całkiem przyjemna i wyjątkowo malownicza. Jako dodatkowa atrakcja - wspinając się na sam szczyt można poczuć unikatowe wrażenie "pełzania niczym Smeagol"
_________________
Valhalla - Deliverance
Why've you ever forgotten me
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group