Poprzedni temat «» Następny temat
[W II] Największy sukinkot w grze

Kto jest największym sukinkotem?
Letho
11%
 11%  [ 1 ]
Detmold
11%
 11%  [ 1 ]
Henselt
22%
 22%  [ 2 ]
Filippa Eilhart
44%
 44%  [ 4 ]
Sheala de Tancarville
0%
 0%  [ 0 ]
Bernard Loredo
11%
 11%  [ 1 ]
Shilard
0%
 0%  [ 0 ]
Książe Stennis
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 9
Wszystkich Głosów: 9

Autor Wiadomość
Nero 
Vanguard


Wiek: 30
Posty: 487
Podziękowania: 16/16
Skąd: Trzciel/Poznań
Wysłany: 2011-06-23, 10:19   [W II] Największy sukinkot w grze

Jak zawsze Geralt musi się borykać z draniami, zdzirami, sukinkotami i innymi. Kto jest największym draniem w Wiedźminie 2?


- Letho - zabija królów tylko dlatego, że cesarz Nilfgaardu mu obiecał odbudować szkołę wiedźmińską. Już widzę, jak Emhyr się pali do tej roboty...
- Detmold - powiesił cały oddział Vernona Roche'a, mimo że nie mieli oni nic wspólnego ze spiskiem przeciw Henseltowi (w spisku był tylko Vernon). Powiesił też każdego podejrzanego o spisek (niektórzy pewno też nic nie mieli z tym wspólnego). Porwał też bękarta Foltesta.
- Henselt - wiedział o tym, co wyprawia Detmold i nic nie zrobił. Zgwałcił Ves. I jest skrajnym niewdzięcznikiem - Geralt dwa razy ratuje mu tyłek, a on go chce zabić pod koniec.
- Filippa Eilhart - wykorzystała Saskię, Geralta i Iorwetha do swoich własnych celów. Przejęła kontrolę nad Saskią. Dobrze Radowid zrobił, oślepiając ją.
- Sheala - kolejna z paniusi czarodziejek. Nie taka suka jak Eilhart, ale też wyrachowana i bezlitosna.
- Loredo - rasista, pan i władca na tym swoim zadupiu, organizuje nielegalne walki i ma z tego profit, więzi elfkę w swoim domu, którą zgwałcił. Chciał też zgwałcić Ves.
- Shilard - ambasador Nilfgaardu swoją naturę ujawnia, gdy przechodzimy grę po stronie Iorwetha. Chce zabić Geralta i zabija czarodziejkę z własnego państwa. Więzi Triss.
- Książę Stennis - wywyższa się, nie chce oddać swojej krwi do uleczenia Saskii (a sam ją otruł), a jeśli przeżyje lincz, to ucieka do stolicy i się koronuje na króla Aedirn.

Mój głos leci na Filippę Eilhart. Takiej bezlitosnej, wyrachowanej suki to ze świecą szukać. Henselt, Detmold i Loredo razem wzięci to pikuś przy tej wiedźmie. Mimo że każdy pojedynczo ma sporo na sumieniu.
_________________
Turian Councilor: Ah yes, Reapers. We have dissmised that claim.

Some time later

TC: Shepard! The Reapers are attacking!
Shepard: <trollface> Ah yes, Reapers...

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 29
Posty: 779
Podziękowania: 24/9
Wysłany: 2012-05-17, 16:14   

Zastanawiałem się nad Henseltem i Loredo (po namyśle zagłosowałem na tego drugiego).

W gruncie rzeczy są do siebie podobni. Obu władza uderzyła do głowy i obaj się na tym przejechali. Jedni z niewielu, których z premedytacją wysłałem na tamten świat.

Co do Filippy, nie mam zdania ponieważ nigdy nie spotkałem jej osobiście.

Chyba wymagana jest współpraca z Iorwethem.

Stennisa również nie poznałem.

Znalazłem tylko jego zwłoki.

Letho w nie jest takim złym gościem na jakiego wygląda. Raczej naiwnym.

Detmold nie zrobił w zasadzie nic złego.

Przynajmniej własnoręcznie. Henselt wcale nie musiał słuchać jego rad.

Z tego co pamiętam to właśnie król wydał wyrok na ludzi Roche'a i to jego Ves prosiła o łaskę.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group