Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Ulubione epilogi
Autor Wiadomość
Matheous 


Wiek: 28
Posty: 452
Podziękował 1 razy
Skąd: Bytek
Wysłany: 2005-09-13, 21:16   

Dla mnie wszystkie te historie sa po prostu majstersztykiem:) Moze niektore nieco zbyt patetyczne, albo przesadzone, ale po prostu chyba nigdy nie czulem takiej satysfakcji ze skonczenia gry, jak po zabiciu Amelki i czytaniu jak to moich NPCow ponioslo na cztery strony Torilu;)
_________________
For Ancelot,
The Ancient cross of war!
For the holy town of gods!
Gloria, gloria perpetua!
In this dawn of victory!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ageleb


Wiek: 31
Posty: 28
Skąd: Amkethran
Wysłany: 2005-09-20, 19:58   

Jedną z fajniejszych historii końcowych jest historia Keldorna- dzielnego i wytrawłego paladyna, oddanego dla Torma. Jest to histaria jednego z najszlachetniejszych paladynów w historii Faerunu, która u co niektórych może spowodować, że uroni się łezka :)
_________________
"Musimy się o kogoś troszczyć, żeby nasze życie nie było takie puste"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-04-26, 02:12   Ulubione epilogi

Chciałem zapytać się epilog którego z NPCów uważacie za najlepszy - prosiłbym też o jakieś uzasadnienie...

Mi najbardziej podobał się Sarevokowy, zwłaszcza fragment: przerażeni mieszkańcy nie wiedzieli, kogo się mają bardziej obawiać, najeźdźców, czy swojego obrońcy - który moim zdaniem w pełni oddawał wizerunek Sarevoka... Uważam, że jest najpełniejszy, a jednoczesnie najbardziej godny kogos, kto osiągnał poziom boski (bo epicki ma w momencie, gdy go spotykamy)...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zireael 


Wiek: 27
Posty: 720
Podziękowania: 13/42
Skąd: Ched Nasad
Wysłany: 2010-04-26, 09:02   

Cóż, mój wybór nikogo nie zaskoczy. Romansowy epilog Viconii, głównie ze względu na ostatnie słowa - w oryginalnym brzmieniu "her last words whispered to her loving mate in private". "Loving" chyba gdzieś się zagubiło w polskim tłumaczeniu, ale mnie się podoba idea, że zła istota również może kochać.
To samo dotyczy epilogu, w którym Sarevok wraca do Kara-Turu pogrzebać Tamoko. P.S. To jest epilog zły czy dobry?
P.S. 2. A epilogi z modów też się liczą?
_________________
SiNafay Vrinn z 13tego domu Ched Nasad, prawdziwa córka Lloth!
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Rob 

Wiek: 33
Posty: 189
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-07, 16:57   

Zireael napisał/a:
epilogu, w którym Sarevok wraca do Kara-Turu pogrzebać Tamoko.

zachodzę w głowę od 2001 roku, o co w tym chodzi - co niby pogrzebać? Ciało? A skąd by je miał? Wrócił do Wrót Baldura po roku + to co nam zeszło na Soa+ToB, zlazł do podziemnego miasta (abstrahuję od tego, jak go by tam powitano i czy przypadkiem nie zniszczono świątyni Bhaala) i zabrał szczątki walające się gdzieś wśród ruin? Sroga porażka według mnie...Reszta epilogu Sarevoka daje radę, zwłaszcza cytowany przez Morgana ustęp i wzmianka o tym, że zaatakował rzekomo samą Otchłań.
Poza tym - Keldorn (potęga, moc i stal) i Viconia (oba możliwe mi się podobają). Ogólnie lubię smutne/tragiczne zakończenia, więc można doliczyć tu jeszcze Cernda (mordercza walka ojca z synem rodem niemal z Pieśni o Hildebrandzie - znakomite).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 31
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-07, 17:17   

Rob napisał/a:
zachodzę w głowę od 2001 roku, o co w tym chodzi - co niby pogrzebać? Ciało?

Może chodzi o symboliczny pogrzeb? Wiadomo, między I a II częścią mija troszkę czasu, w ciągu którego pewne rzeczy się zdarzyły - i ciało Tamoko mogło zostać zabrane z tamtego miejsca i pogrzebane gdzieś, a Sarevok zabrał je razem z trumną do Kara-tur. Czemu nie, w sumie? Ja nigdy nie miałam wątów do tego zakończenia, zawsze widziałam to na jeden z tych dwóch sposobów.
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Rob 

Wiek: 33
Posty: 189
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-07, 17:25   

Li napisał/a:
Może chodzi o symboliczny pogrzeb? Wiadomo, między I a II częścią mija troszkę czasu, w ciągu którego pewne rzeczy się zdarzyły - i ciało Tamoko mogło zostać zabrane z tamtego miejsca i pogrzebane gdzieś, a Sarevok zabrał je razem z trumną do Kara-tur. Czemu nie, w sumie?

No można i tak na to spojrzeć - w sensie, że zabrał ze sobą urnę z prochami czy coś w tym stylu. Tu wyłazi kolejny problem z ciągłością między I a II częścią, skąd bowiem pewność, że Tamoko poniosła śmierć z mojej ręki?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 31
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-07, 17:31   

Rob napisał/a:
Tu wyłazi kolejny problem z ciągłością między I a II częścią, skąd bowiem pewność, że Tamoko poniosła śmierć z mojej ręki?

Chwilkę, czemu tak twierdzisz? Nie bardzo rozumiem w czym problem?
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Rob 

Wiek: 33
Posty: 189
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-07, 17:35   

Li napisał/a:
Rob napisał/a:
Tu wyłazi kolejny problem z ciągłością między I a II częścią, skąd bowiem pewność, że Tamoko poniosła śmierć z mojej ręki?

Chwilkę, czemu tak twierdzisz? Nie bardzo rozumiem w czym problem?

Przecież można puścić ją wolno, czyż nie? Jeśli to zrobiliśmy, to nie wiem, dlaczego S. miałby ją pogrzebać. Chyba, że zakładamy arbitralnie, że i tak jakoś zginęła.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 31
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-03-07, 17:40   

A. Naprawdę można jej dać odejść? Nie pamiętam czegoś podobnego, ale dawno grałam... To nie jest tak, że można jej powiedzieć, żeby odeszła, a ona i tak nie chce i zmusza Charname'a do walki ze sobą?
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Rob 

Wiek: 33
Posty: 189
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-07, 17:45   

Li napisał/a:
A. Naprawdę można jej dać odejść? Nie pamiętam czegoś podobnego, ale dawno grałam... To nie jest tak, że można jej powiedzieć, żeby odeszła, a ona i tak nie chce i zmusza Charname'a do walki ze sobą?

100%, że można ją przekonać do porzucenia sprawy Sarevoka - tyle, że trzeba mieć wysoką charyzmę. Ostatnio nawet tak zrobiłem, tyle że przepada pełna płytówka +1 (inna sprawa, że to i tak już koniec gry).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2519
Podziękowania: 254/54

Wysłany: 2011-03-07, 17:47   

Li napisał/a:
A. Naprawdę można jej dać odejść? Nie pamiętam czegoś podobnego, ale dawno grałam... To nie jest tak, że można jej powiedzieć, żeby odeszła, a ona i tak nie chce i zmusza Charname'a do walki ze sobą?


Można, można. Stwierdza coś, że naprawdę różnimy się od Sarevoka itp. Trzeba jej też powiedzieć, że zrobimy co w naszej mocy, żeby ocalić Sarevoka, chyba że nie da nam wyboru. Jakoś tak, z tego co pamiętam. Pewnie potrzebna jest też wysoka charyzma.

EDIT: Nie zdążyłem ;) Informacja o tym jest w solce na stronie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Archerito 

Wiek: 34
Posty: 195
Podziękowania: 1/11
Wysłany: 2011-04-06, 21:18   

Jak już wielokrotnie było powiedziane wszystkie epilogi są majstersztykiem...i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Jednak najbardziej podobały mi się epizody:

- Viconia + romans: najnormalniej w świecie byłem o krok od tego żeby się poryczeć a wierzcie że zmusić mnie do łez to nie takie hop siup,

- Keldorn: naprawdę piękne zakończenie wyśmienicie pasujące do postaci. Chociażby dla zakończenia warto mieć go w drużynie,

- Edwin: zakończenie z jajem...zamiana Edka w Edwinię to po prostu mistrzostwo xD

- Sarevok: świetne zakończenie obrazujące przemianę postaci w czasie trwania sagi. Przytoczony fragment świetnie oddaje idee zakończenia.

- Yoshimo: nie wiem co w tej postaci jest tak magnetycznego ale kiedy czytam: Yoshimo nie dożył końca Twych przygód robi mi się najnormalniej w świecie smutno. Rest in peace my friend :(
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
locus1001 


Wiek: 34
Posty: 3
Wysłany: 2011-11-15, 22:31   

Mnie zdziwiło zakończenie z Imoen. Sugerowało by że została potężnym magiem i stworzyła jakąś gildie czarodziejów czy coś jak Harfiarze bis. W sumie to też potomek Baala ale zawsze wydawała mi się słabą postacią, w sensie ogólnym. Poza tym za pomocą tweaka zmieniłem ją w czystego złodzieja, zrobienie z niej maga w 2 części wydało mi się trochę naciągane.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Almateria 

Wiek: 99
Posty: 252
Podziękowania: 36/2
Wysłany: 2011-11-15, 23:42   

Czy ja wiem ^^" Zostawianie jej jako złodziej wydaje się bardziej naciągane, bo to trochę bazowanie jej charakteru i wszystkiego na tym że w Candlekeep włamywała się do starszych książek ^^"
Ostatnio zmieniony przez Vinci 2014-05-05, 14:02, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group