Poprzedni temat «» Następny temat
Siostry Magdalenki (The Magdalene Sisters)

Jak oceniasz ten film?
Boski;)
33%
 33%  [ 2 ]
Przeciętny
16%
 16%  [ 1 ]
Szmira
0%
 0%  [ 0 ]
Nie zamierzam oglądać
50%
 50%  [ 3 ]
Głosowań: 6
Wszystkich Głosów: 6

Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5569
Podziękowania: 431/314
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-07-13, 12:55   Siostry Magdalenki (The Magdalene Sisters)

mumin napisał/a:
A jak przeczytałam co w Irlandii wyprawili księża i siostra zakonna z dzieciakami to aż mi się włosy jeżą na głowie brrrr.

Jak to było w Shreku 2: Kuchnia na wynos sióstr magdalenek;P

Przypomniało mi to o znakomitym filmie: The Magdalene Sisters (Siostry Magdalenki)...
Ten film powinien obejrzeć każdy, kto twierdzi, że w XX w. kościół był uosobieniem dobra, a "nieliczni" odszepieńcy bładzili - bo ciekawe, że jak w Irlandii pozwolili sobie na ofiarowanie im po raz kolejny "rządu dusz", wróciły prześladowania, nietolerancja itd.
Nieżyjący pan K. Wojtyła bardzo ostro protestował przeciwko temu obrazowi, że niby krzywdzi i wypacza obraz kościoła kat. - tylko biedaczysko nie zadał sobie trudu odwiedzenia któregokolwiek z setek rozsianych po całej Irlandii przybytków tychże siostrzyczek, bo myslę zmieniłby zdanie...
Niektórzy twierdzą, że film jest drastyczny - śmiać mi się chce, bowiem miałem ten zaszczyt, lecz i wątpliwą przyjemość widzieć taki "ośrodek" od środka - to co przybliża film to wierzchołek góry lodowej, ale w wiele rzeczy nikt, kto czegoś takiego nie zwiedzi, nie uwierzy...
Wiem, że niektórych nawet wizja na żywo by nie przekonała, ale tak już w tym świecie bywa - w każdym razie polecam ten film, jako dający do myślenia...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2009-07-13, 13:02   

Czytałem o tej sprawie w Irlandii w "Faktach i mitach" (trochę za lewackie dla mnie, ale antyklerykalizm jest moją pasją;). Podawano tam relacje ofiar. Praca do utraty sił, głód, gwałty, "wypożyczanie" dzieci pedofilom, kary cielesne, poniżanie, itd. Ile to trwało? Ze 40 lat? Nasuwają mi się ostatnie słowa Kurza...

Kościół katolicki zaś nieprędko się po tym podniesie.

Film obejrzę.
_________________
xui̯-ø
Ostatnio zmieniony przez Nero 2009-07-13, 22:53, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2011-01-16, 12:24   

Jakoś dopiero teraz trafiłem na ten film drogą okrężną. Na razie obejrzałęm pierwsze 10 miny, jako że film na wieczór zostawiam.
A piszę o tym, bo spodobała mi się piosenka, którą na weselu grał ksiądz, bardzo piękna. Tu możecie jej posłuchać, polecam: http://www.youtube.com/watch?v=LvQJz6SofRQ
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 29
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2011-01-17, 00:21   

Film za mną.

Pierwszą narzucającą się kwestią jest sprawa winnych i winy. morgan trochę źle moim zdaniem tę rozłożył. Tak długie trwanie tego wszystkiego było tylko możliwe za milczącą zgodą samych Irlandczyków. Spójrzmy - akcja filmu dzieje się w latach 60, zaś film nakręcono w 2002. Wiemy, że informacje o przestępstwach mogły wyjść na zewnątrz już wtedy, w latach 60. Jeśli wtedy nie zrobiono tego filmu, wniosek jest prosty - nikt by nie uwierzył, wszystkim wydawało się, że wszystko jest w porządku. Spójrzcie zresztą na scenę, gdy Margaret znajduje otwartą furtkę, ale jednak nie ucieka, bowiem nie wierzy, że na zewnątrz czeka ją pomoc. Kościół katolicki stał się tam raną, która długo będzie ropieć, aż nie roztopi się w zapomnieniu i sekularyzacji.
Sam film jest niezły, oczywiście tematyka przytłacza postaci, chcąc nie chcąc muszą wpisać się w jakieś klisze, więc tutaj nie ma dużego pola do popisu. Główną zaletą jest chyba z możliwą wiernością i detalami życia za murami azylu Magdalenek.

Rola KKR w dziejach odpowiada mniej więcej temu, czym jest teraz dla nas ZUS, tylko że ZUS-u nie da się pokonać, bo działa w sposób bardziej zawoalowany. :bicz:
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group