Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Wróg najbardziej znienawidzony oraz taktyki, jak go
Autor Wiadomość
Aeremar 
Szalony Berserker


Wiek: 28
Posty: 400
Podziękowania: 3/14
Wysłany: 2008-06-20, 14:10   

Najbardziej znienawidzony wróg? Balthazar mnie strasznie wkurzył. Już myślę, że dobra walka będzie, zarzuciłem młyńce i po sekundzie go nie było. Nie lubię też tego złodzieja z drużyny Menkara Kruszykamienia, bo zawsze próbuję uciec ze swoim pierścieniem niewidzialności.
_________________
Chuck Norris nie zmienia się w zabójce - to by go tylko osłabiło.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pily 


Wiek: 28
Posty: 180
Podziękowania: 1/6
Skąd: Lublin
Wysłany: 2008-12-30, 20:01   

Mi najtrudniej było z Pustoszycielem...
Zonka miałem jak zobaczyłem, że nie działa na niego zatrzymanie czasu :DD
W miarę skuteczne przeciwko niemu były plugawe uwiądy ;p
Ale też kilku bossów mocnych pominąłem, więc nie wiem z kim by było trudniej, dlatego chcę od nowa zacząć przechodząc wszystkie lokacje BG 2 ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Simi 


Posty: 633
Podziękowania: 20/9
Wysłany: 2009-11-19, 20:12   

Najpaskudniejsi są obserwatorzy bez Tarczy Baldurana (bo z nią robią się aż za łatwi).
A z pojedynczych przeciwników nie lubię Kangaxxa - po pierwsze trzeba mieć na niego broń +4, a o nią niełatwo, a po drugie pokonanie go bez zwoju ochrony przed magią jest naprawdę bardzo trudne.
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 31
Posty: 867
Podziękowania: 29/28
Wysłany: 2009-11-19, 22:10   

Cytat:
pokonanie go bez zwoju ochrony przed magią jest naprawdę bardzo trudne.

E tam, ochronka z 4 poziomu bodaj i lajcik ;)
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Soul 
Nazywany również Candymanem


Wiek: 35
Posty: 49
Podziękowania: 4/5
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: 2009-11-19, 22:19   

Simi napisał/a:
Najpaskudniejsi są obserwatorzy bez Tarczy Baldurana

Powiedziałbym że najgorsze są Prastare Kule. Rzucają Uwięzienie i nas nie ma. Wk**wiające jak mało co. Najlepiej rzucić na siebie ulepszoną niewidzialność lub atakować berserkerem na rozwścieczeniu, oczywiście z wspomnianą tarczą.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2519
Podziękowania: 254/54
Wysłany: 2009-11-19, 22:19   

Gawith napisał/a:
E tam, ochronka z 4 poziomu bodaj i lajcik ;)


Z piątego :P Albo szał berserkera. Ogólnie nie taki diabeł straszny ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
quintarus 


Wiek: 32
Posty: 42
Podziękował 3 razy
Wysłany: 2009-11-23, 15:54   

Najgorsiejsi sa lupiezcy umyslu, zwlaszcza w wiekszej grupie. Jak pierwszym razem gralem to najskuteczniejszy byl kod na zabijanie :razz:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Saiya-jin

Wiek: 32
Posty: 499
Podziękowania: 5/21
Skąd: Insimilion
Wysłany: 2009-11-23, 18:07   

Firkraag - zabezpieczę się przed ogniem, nacuduję, a i tak zawsze gad skopie mi tyłek (połowa drużyny straci przytomność, a on zrobi z nich sieczkę).

Obserwatorzy rzeczywiście są denerwujący (nawet z Tarczą Baldurana). Mam wrażenie, że potrafią "zdjąć" efekt tej tarczy - trzeba ją zdjąć i założyć na nowo.
_________________
Człowiek jest ogniwem pośrednim ewolucji: pomiędzy małpą a istotą myślącą.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 26
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-11-23, 19:23   

quintarus napisał/a:
Najgorsiejsi sa lupiezcy umyslu, zwlaszcza w wiekszej grupie. Jak pierwszym razem gralem to najskuteczniejszy byl kod na zabijanie :razz:

Pomijając już cheaty i ich wpływ na radość z rozgrywki, Łupieżcy umysłu tak naprawdę nie stanowią dużego wyzwania. Wypróbuj Ulithardów z Tacticsa, którzy zabiją Ci woja z największą ilością PŻ zanim do nich dojdzie. Nawet w pojedynkę. ->metoda mięsa armatniego :grin:

Saiya-jin napisał/a:
Firkraag - zabezpieczę się przed ogniem, nacuduję, a i tak zawsze gad skopie mi tyłek (połowa drużyny straci przytomność, a on zrobi z nich sieczkę).

2 wojów z pełnymi osłonkami walczy z nim od tyłu (odrzut nie przyciągnie Firgaaga do magów). Strzały i pociski tak nic nie dadzą, więc rzucamy czary i uciekamy szybko w stronę wejścia. Teraz to już normalna walka, tylko, że nieco hadkorowa.
Jeszcze fajniejsza jest taktyka ze szkieletem w sferze Otiluke'a, ustawionym po boku tak, by go rzucało jedynie na pobliską ścianę. Odrzuci wojów - zajmie się szkieletem, nie nimi.

W sumie to nie wiem, po co to piszę. Powstała masa taktyk, pewnie lepszych. To po prostu moje porady. :wink:
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
LoCo 
Specyficzny Mag


Wiek: 31
Posty: 82
Podziękował 1 razy
Skąd: Kuldahar
Wysłany: 2009-11-23, 23:36   

ja z Firkraagiem sobie jakos łatwo radzilem (grajac 2osoba druzynka). Tworzylem mamidło swojego paladyna, przyzywalem również nishruu i ifryta lub jesli mialem w zdolnosciach to deve.. zaczynalem od rzucenia obnizenia odpornosci i do niego rzucalem zaraz magiczne pociski od przywolanych kreatur.. chwile potym z sekwensera 3x magiczny pocisk. W tym czasie ja i moje mamidlo pod wplywem młynca rozprawia sie jak moze. Zwykle smok stara sie pozbyc najpierw przywolanych kreatur wiec zanim sie skupi na wyssaniach to juz jest mocno stukniety albo martwy;]


osobiscie nie lubie łupierzców w duzych ilosciach i jakos marnie mi z drowami szlo. Drobne problemy mialem z spaczonym runem ale po ogarnieciu kto co robi z tej ekipy (czyli 2-3 wtopach) idzie wymyslic szybką taktyke;]
_________________

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Estiro 

Wiek: 23
Posty: 38
Wysłany: 2010-03-24, 19:40   

Moi najbardziej znienawidzeni wrogowie:
Firkraag - Ogłusza drużynę, zabija trwale zionięciem i czasem rzuci zauroczenie. Ale wymyśliłem na niego taktykę. Najpierw podszedłem kapłanem i rzuciłem odporność na magię na gada (przez co mu ją zmniejszyłem :lol: ). Potem magiem z zapamiętaną dużą ilością śmierdzących i zabójczych chmur rzucałem je w pobliżu smoczydła, a on nie widział i nie atakował. Gdy skończyłem proces, był na skraju śmierci. Potem tylko dobiłem go resztą drużyny.

Thaxll'ssillyia - Taktyka identyczna jak przy Firkraagu.

Kangaxx - Więzi, używa skowytu, rzuca nieprzyjemne czary. Moja taktyka na niego polega na rzuceniu na główną postać zwoju odporności na magię i odłączeniu reszty drużyny. Wchodzę do piwnicy, leję go, on zmienia się w demilisza, leję go i jest pierścionek ^^ .

Spaczony Run - Rzucają dużo nieprzyjemnych czarów... miałem sporo problemów. Tu znów pomocny jest zwój odporności na magię. Rzucam go na główną postać, ubieram ją w płaszcz odzwierciedlenia i rzucam ochronę przed złem, po czym odłączam resztę drużyny. Wchodzę do ich siedziby, biję najpierw Revaneka i wampira (bo tylko oni mogą mi cokolwiek zrobić...), w międzyczasie obserwator sam się zabija, czarodziejkę zabija demon, którego przywołuje, ja ubijam Shangalara i wracam do reszty teamu.

Irenicus na Drzewie Życia - Ma bardzo silne czary... tu też miałem problemy. Ale wymyśliłem odpowiednią taktykę. Najpierw mu uciekłem, potem podszedłem kapłanem dość blisko, ale na tyle daleko, by przeciwnik mnie nie widział, rzuciłem ochronę przed złem, no i przywołałem Biesa z Otchłani (odporny na magię i rozprasza pozytywne czary ^^ ). Demon ruszył na Irenicusa, został odesłany, nim udało mu się go zabić, ale... mag miał poważne obrażenia i zużył większość czarów. Wtedy cała drużyna ruszyła na niego i oczywiście go zasiekała.

Łupieżcy umysłu - Mogą szybko zabić wyssaniem inteligencji. Moja taktyka polegała na wywabianiu ich pojedynczo, zabijaniu i wskrzeszaniu ewentualnych ofiar.

Nizidramanii'yt - Tu też były problemy... i to sporo. Ale poradziłem sobie. Najpierw ulepszona niewidzialność na kapłana, który zaczął rzucać odporność na magię, ujawnił się, no i smok do niego zagadał. Ale zdążył dokończyć zaklęcie. Gad szybko zabił tę postać, ale warto było. Śmierdzące i zabójcze chmury mocno osłabiły smoka. Reszta drużyny dokończyła dzieła. Potem na kapłana wskrzeszenie innym kapłanem lub w świątyni.

No i było mi też ciężko z każdym liszem(nie licząc tego, którego spotykamy przy wykonywaniu zadania Edwina, bo to słabiak)... ale zwój ochrony przed nieumarłymi załatwia sprawę (jest ich w grze bodajże 7, więc spokojnie starczy). Przy Kangaxxie to nie wypali, bo jak będziemy mieli ochronę, to on nie zagada, jak będzie na skraju śmierci i nie zmieni się w demilisza. Na dodatek nie będzie się go dało wtedy zabić w formie lisza.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Berg`inyon 


Wiek: 25
Posty: 380
Podziękowania: 4/24
Skąd: z Podmroku
Wysłany: 2010-03-24, 20:20   

Estiro napisał/a:
zwój ochrony przed nieumarłymi załatwia sprawę (jest ich w grze bodajże 7, więc spokojnie starczy)


W grze jest jeden Hełm Vhailora, więc nie będzie potrzebne 7 zwojów, a jeden(chyba, że chcemy rzucić na całą drużynę). Poza tym to bardzo amatorskie rozwalać trupy przy użyciu zwoju ochrony przed nieumarłymi.
Estiro napisał/a:
Kangaxx - Więzi, używa skowytu, rzuca nieprzyjemne czary. Moja taktyka na niego polega na rzuceniu na główną postać zwoju odporności na magię i odłączeniu reszty drużyny. Wchodzę do piwnicy, leję go, on zmienia się w demilisza, leję go i jest pierścionek ^^ .


Tutaj bardzo podobnie, jak ze zwojem ochrony przed nieumarłymi.
_________________
Chcesz być czymś w życiu, to się ucz, Abyś nie zginął w tłumie; Nauka to potęgi klucz, W tym moc, co więcej umie.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Estiro 

Wiek: 23
Posty: 38
Wysłany: 2010-03-24, 20:47   

Mam wersję gry, w której nie ma Deidre na Targu Przygód (potrzebny jest ToB chyba). Siłą rzeczy nie mam hełmu. Aha, i niezbyt rozumiem, o co chodzi z tym, że będzie potrzebny tylko jeden zwój. Co do amatorskości sposobów - to jest po prostu wykorzystanie wszelkich dostępnych środków. Nie uważam tego, za noobskie/lamerskie/whatever.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 26
Posty: 442
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2010-04-25, 11:38   

Muszę przyznać że nieziemsko wku*wiał mnie Firkaag. Rzadko kiedy udawało mi się go pokonać bez straty kolesia z drużyny. (A udawało się mi to nawet z Demogorognem i Baltazarem).

Drugim taki był Tolgeria z Kuli Sfer z wiadomych powodów...

EDIT: Firkraag, Demogorgon i Tolgerias, prosze, pisz nieco bardziej obszerne wypowiedzi - m

A poza tym przychodzisz i od razu przeklinasz. - v

EDIT: Nie zauważyłem, dzięki Vinci - m
Ostatnio zmieniony przez morgan 2010-04-25, 21:13, w całości zmieniany 3 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group