Poprzedni temat «» Następny temat
[Komentarze do] Nowe wersje modów
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5355
Podziękowania: 355/232
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-02-27, 10:27   [Komentarze do] Nowe wersje modów

Oto nowy temat do komentowania treści tematu znanego jako "Nowe wersje modów". Tamten oficjalnie zostaje zamknięty. Będą się w nim pojawiać jedynie newsy. Wszystkie pytania, opinie itp. dotyczące nowych wersji mogą być zadane/wyrażone w tym temacie. On także zostaje przyklejony, by nie szukać go wśród innych newsów, których niekiedy może pojawiać się lawina ;) - Lava Del'Vortel

Lava Del`Vortel napisał/a:
Vecna v.12
Lava Del`Vortel napisał/a:
Czyżby rodziła się nowa mega-modyfikacja?

Jeśli tak, to nazwa jest tragiczna...
Lava Del`Vortel napisał/a:
niekiedy nazywany GreyHawk Artifacts - dość dezorientujące

hmm, ująłbym to inaczej - do niedawna wyłącznie nazywany GreyHawk Artifacts, zresztą do niedawna jego zawartość była dość uboga...
Lava Del`Vortel napisał/a:
Dodatek 'pełną gębą', czyż nie? Czyżby rodziła się nowa mega-modyfikacja?

Mam nadzieję, bo w tym aspekcie modotwórstwo przeżywa od dobrych 5 lat stagnację (pomijając dodawanie nowej zawartości (bądź odejmowanie - one-day w TS v7) w niekompatybilnych z niemal niczym TS i NeJ)... Oj, trzeba będzie zagrać (aczkolwiek chyba poczekam, bo znając życie i praktykę zapewne będzie jeszcze ze 100 kolejnych wersji)...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Ostatnio zmieniony przez morgan 2010-11-12, 12:13, w całości zmieniany 6 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2485
Podziękowania: 237/51
Wysłany: 2010-02-28, 20:38   

Coś ostatnio same dobre wieści przynosisz, Lava :P Echh, no i trzeba będzie zagrać ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3017
Podziękowania: 183/60
Wysłany: 2010-02-28, 21:13   

I tak nie wiem czy mówisz o Vecnie czy o Neh'tanielu :P Co do Neh'taniela to ostało się mało rozmów przyjacielskich, bo autorce nie chciało się sprawdzić angielskiego i zakodować... chyba jakoś 6-7 rozmów przyjacielskich. Romans jest raczej rozwinięty, ale chyba jednak poprzedni autor by się tym lepiej zajął... zmniejszona została też liczba archaizmów, bo obecna autorka nie potrafiła ich dobrze stosować... no i łatwiej jej było wywalić po prostu niż nauczyć się i poprawiać.. No ale pewnie w tym co pisze osobistej urazy no... no i gdyby Neh'taniel był kobietą to też może bym inaczej gadał. Po prostu niektóre jego rozmowy bardziej sprawiają, że unoszę brew niż na prawdę porywają do dalszego czytania....
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5355
Podziękowania: 355/232
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-02-28, 21:23   

Lava Del`Vortel napisał/a:
I tak nie wiem czy mówisz o Vecnie czy o Neh'tanielu

Na 100% o tym drugim... Wstępna analiza Vecny sprawiła, że modyfikacja mocno mnie rozczarowała - tyle powiem...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2485
Podziękowania: 237/51
Wysłany: 2010-02-28, 21:35   

Tak, mówiłem o Neh'tanielu. Cholernie go lubię i zamierzam sprawdzić co tam narobiliście w jego sprawie.

Co do Vecny, no cóż, też przeprowadzam analizę, ale cholera, straszny badziew, chyba gorsze od TDD. Głównie sieczka, sieczka i jeszcze raz sieczka. Niektóre lokacje zupełnie puste. Echh, zobaczę co będzie dalej, na razie się nie pcham, bo za ciężkie potwory, muszę przypakować.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3017
Podziękowania: 183/60
Wysłany: 2010-02-28, 21:50   

Nie wiem czy "co tam narobiliście" to poprawnie napisane, bo Kitanna i tak ma swoją wizję tego wszystkiego, a jej dialogi jakoś mnie tak nie jarają...
Przydałby się jakiś nowy romans dla facetów... niby zagrałbym z Fade, ale brak ToB jest niefajny... Nathaniel za... no jak wrzący kisiel i to ździebko przeterminowany... Saerileth już tyle razy miałem, że też mam dość.. Zagrałbym w Chrystę, ale nie zanosi się by była wydana... tak samo pewnie Delainy... za to kolejny dla bab romans się gotuje...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2010-02-28, 22:04   

Cytat:
za to kolejny dla bab romans się gotuje...

Tak z ciekawości sobie zestawiłem czego jest więcej, i tak:

Romanse dla kobiet - w sumie 9:
Xan, Edwin, Tsujatha, Kelsey, Neh'taniel, Ajantis, Sarevok, Valygar, Kivan i chyba tyle (przepraszam, jeszcze Anomen ;)

Dla facetów - 16:
Imoen, Amber, Avi, Fade, Kiara, Larsha, Skie, Rukrakia, Saerileth, Sheena, Tashia, Tyris, Ninde, Leina, Nalia, (x2 albo i 3, bo jeden jest trochę taki ehem ;)

(pominąłem homo- i bi-)

Więc nie narzekaj, że nie masz w czym wybierać :razz:
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3017
Podziękowania: 183/60
Wysłany: 2010-02-28, 22:25   

Imoen nie ma ToB, Amber nie ma ToB, Avi i Skie odpadają wiadomo dlaczego, Larsha - wyjaśnienie zostawię sobie, Rukrakia to nie wiem co to jest, ale sprawdzam już, Saerileth już tyle bałamuciłem, że ile można, Sheena jest niedokończona, Tashii jakoś nie trawię, Tyris jest łatwa, Ninde zbyt... dziwna... jak dla nie, Nalie nawet opisywałem i nawet jej nie lubię... Sime też kilka razy...
Nathaniel jest paskudnie rozlazły jak dla mnie, Farena już kilka razy zaliczyłem, Solaufeina zaliczyłem...

EDIT:

Pominąłem Fade i Kiare... ale oby2 też zaliczyłem...
Ostatnio zmieniony przez Lava Del'Vortel 2010-02-28, 22:27, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5355
Podziękowania: 355/232
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-02-28, 22:25   

Alvarez napisał/a:
Rukrakia

Ale imię koszmarne... Co to * w ogóle jest?
Alvarez napisał/a:
Dla facetów

Jest też np. Natlia;P Aha i Sime z TS
Alvarez napisał/a:
Valygar

2x chyba

Z żeńskimi (dla chłopców;>) problem jest tego rodzaju, że na ogół mają zadanie być jak wg dużej częsci facetów "miłosne pochody" - krótkie, konkretne i udane - no i taka jest spora część rozmansów...

Alvarez napisał/a:
(pominąłem homo- i bi-)

Ty homofobie;>
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2485
Podziękowania: 237/51
Wysłany: 2010-02-28, 22:36   

morgan napisał/a:
Z żeńskimi (dla chłopców;>) problem jest tego rodzaju, że na ogół mają zadanie być jak wg dużej częsci facetów "miłosne pochody" - krótkie, konkretne i udane - no i taka jest spora część rozmansów...


Dlatego polecam Amber. Notabene, właśnie sobie z nią gram ^^ Łatwo nie jest, skryta, niedostępna babka, ale jak się już otworzy... :P Dlaczego ona nie ma części do ToB :<
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pavlus
Przyjaciel Klanu
Exiled Drow


Wiek: 37
Posty: 872
Podziękowania: 14/31
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2010-02-28, 23:25   

Ja tam z Amber nie miałem problemów. Trza przyznać jeden z lepszych npc/romans modów^^
_________________
MiXB napisał/a:
Skoro Mag może być wielkim wojownikiem to taki Mnich powinien móc strzelać Kamehameha z łapy (zaocznie zwaną kulką ognia).

Heh, masz piwo:)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3017
Podziękowania: 183/60
Wysłany: 2010-03-01, 13:43   

Wychodzi na to, że robi się ździebko offtop :P Dyskusję o Amber i innych romansach proponuję kontynuować w odpowiednim wątku ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2010-03-08, 19:41   

Cytat:
Poza tym dodany został komponent pozwalający na "przyjazne" zdobycie przedmiotu "krew przyjaciela" do zagadki pod Miedzianym Diademem.

Ooo... to tak samo jak mod Quallo, pewnie jakaś niekompatybilność jest. Adalon's blood też podobne. Taka trochę zbędna pierdółka dla ześwirowanych na punkcie dobra paladynów. A questów dla złych wciąż jak na lekarstwo... :/
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3017
Podziękowania: 183/60
Wysłany: 2010-03-08, 19:53   

A Quallo nie jest też Berelinde? Niestety nie wiem, ale pewnie jest to komponent opcjonalny... ale nie sprawdzałem, więc nic sobie uciąć nie dam jak się pomyliłem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5355
Podziękowania: 355/232
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-03-09, 14:36   

Alvarez napisał/a:
Poza tym dodany został komponent pozwalający na "przyjazne" zdobycie przedmiotu "krew przyjaciela" do zagadki pod Miedzianym Diademem.

No tak, ale po co? Przecież zabijając "przyjaciela" i składając miecz ratujemy resztę żałosnego żywota Quallo, to chyba szlachetniejsze niż pozostawienie go na pastwę, niekontrolowanego juz przez Lirarcora pełzacza ścierwojada (a tak musiałaby się ta przygoda skońćzyć) - kolejny mod czy komponent mający za nic spójność uniwersum w BG czy w szerszym ujęciu FR
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group