Poprzedni temat «» Następny temat
Problem z przekładem
Autor Wiadomość
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-02-21, 23:07   

Żadnej koncepcji co do podanego przeze mnie zdanka? :(
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 35
Posty: 535
Podziękowania: 119/43
Wysłany: 2009-02-21, 23:59   

ja bym się nie szczypał i to dosłownie przetłumaczył:

Jestem Drugim Pomocnikiem Głównego Konsula Wydziału ds Rehabilitacji Dewiantów

ewentualnie "ds Nawracania Odmieńców" czy jakoś tak
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
morgan, nowyU, L`f, Scol
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-07-13, 15:47   

hehe, pierwszy raz bodaj pytam, mam jednakże pewne problemy:
Fletcher - jest to gość trudniący sie wyrobem strzał - dałem go jako szyparz (barbarzyństwo - google nie wynalazł ani jednego takiego słowa), czyli robiący/kładący szypy (część strzały, grot)...
Hard Currency Girl - dałem jako Ostro obracana dziewka (jak to było w Chłopaki nie płaczą, tematyka chyba podobna;P), przecież nie dam waluciara;)
Cryer Advertising Valiant's - Krzykacz zachwalający/reklamujący (własne) męstwo - jakos nie mogę teraz na nic bardziej "wygładzonego" wpaść, jakiś przechwalący/puszący się męstwem

nie wiem też jak przetłumaczyć Grape Rind- są to ususzone i zmielone skórki winogron (chyba, bo bardziej pasowałoby mi Grapefruit, ale tego tam nie ma)...

mam też takie zdanie:
You won't live to see the next Flight! - pewnie, że potrafie je przetłumaczyć, pytam bo może, ktoś wie o jaki lot chodzi, a moze to po prostu literówka (bo czesto występują) i chodzi o Fight?
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-07-14, 12:09   

morgan napisał/a:
Cryer Advertising Valiant's
Może Napuszony męstwem awanturnik. Valiant to też skory do bitki/bitny więc ewentualnie jednym słowem mógłby być Awanturnik.

Cytat:
Grape Rind
Imo dałbym skórki winogrona, po prostu.

Cytat:
Hard Currency Girl
Z początku myślałem o dziewczynie mającej powodzenie (od have currency), ale tu raczej nie o to chodzi, choć przydałby się szerszy kontekst (jeśli jest), podobnie zresztą jak przy tym zdaniu:

Cytat:
You won't live to see the next Flight!


O szyparzu, przyznam się, nie słyszałem.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
morgan
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-07-14, 12:15   

Philoos napisał/a:
ale tu raczej nie o to chodzi, choć przydałby się szerszy kontekst (jeśli jest

Nie ma - to nazwa własna - jak Napotkana osoba
w tym drugim też nie ma bo to okrzyk bojowy z pliku Baf (ukazuje sie nad głową)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Philoos 
Zasłużony


Wiek: 34
Posty: 866
Podziękowania: 24/11
Skąd: Poznań
Wysłany: 2009-07-14, 12:54   

Cytat:
Nie ma - to nazwa własna - jak Napotkana osoba

W takim razie zostaw jak jest, albo, by określić jednym słowem: Ladacznica/Nierządnica
Cytat:
w tym drugim też nie ma bo to okrzyk bojowy

Stawiam na literówkę (nie pierwszą w tym modzie :/)
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 35
Posty: 535
Podziękowania: 119/43
Wysłany: 2009-07-15, 16:43   

Philoos napisał/a:
Cytat:
Nie ma - to nazwa własna - jak Napotkana osoba

W takim razie zostaw jak jest, albo, by określić jednym słowem: Ladacznica/Nierządnica


To może "Ekskluzywna kurtyzana" ?

morgan napisał/a:
Cryer Advertising Valiant's - Krzykacz zachwalający/reklamujący (własne) męstwo - jakos nie mogę teraz na nic bardziej "wygładzonego" wpaść, jakiś przechwalący/puszący się męstwem


Może "Pyszałek"? Wydaje mi się, że im prościej, tym lepiej.

"Grape Rind" dałbym tak jak sugeruje Philoos, podobnie z tym "flight" - pewnie literówka jakaś. "Fletcher" - nie mam bladego pojęcia.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
morgan
Nero 
Vanguard


Wiek: 29
Posty: 487
Podziękowania: 16/16
Skąd: Trzciel/Poznań
Wysłany: 2009-07-15, 17:53   

morgan napisał/a:
Fletcher - jest to gość trudniący sie wyrobem strzał - dałem go jako szyparz (barbarzyństwo - google nie wynalazł ani jednego takiego słowa), czyli robiący/kładący szypy (część strzały, grot)...


Zajrzałem sobie na angielską wikipedię (hasło Fletching). Odnośnik do polskiej wikipedii kieruję na lotkę... Lotkarz wybitnie nie pasuje, ale może z lotki coś da się zrobić? Bo konkretnie słowo fletching pochodzi z francuskiego (flèche = strzała).
_________________
Turian Councilor: Ah yes, Reapers. We have dissmised that claim.

Some time later

TC: Shepard! The Reapers are attacking!
Shepard: <trollface> Ah yes, Reapers...

Ostatnio zmieniony przez morgan 2009-07-15, 18:10, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-07-15, 18:08   

A myślisz, że szyp to z powietrza wziąłem?

A. Sapkowski w Chrzcie krwi napisał/a:
- Ho, ho - Zoltan spojrzał na łuczniczkę z podziwem. - Daleko nie ujechał! Nieźle działają twoje szypy! Zatrute? Czy to może czary? Bo wszakże nawet jeśli hultaj ospę złapał, to tak szybko choróbsko się nie rozwija!


A za młodu gdzieś napotkałem o ile mnie pamięć nie zwodzi na szyparza właśnie...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Torn 
Zasłużony


Wiek: 36
Posty: 391
Podziękowania: 59/60
Wysłany: 2009-07-15, 20:37   

morgan napisał/a:
A za młodu gdzieś napotkałem o ile mnie pamięć nie zwodzi na szyparza właśnie...

Hym... Nie chcę nic mówić, ale... Pierwsze słyszę, co gorsza, google również... Sprawa jest raczej jasna - w języku polskim nie ma po prostu słowa określającego wytwórcę strzał. Wnioskuję tak na podstawie tego, że od wczesnych lat 90. tysiące fanów RPG przeczesuje pod tym kątem historyczne materiały źródłowe i... nie znaleźli nic, co można by uznać za jako tako, obowiązujące. Możliwości są więc dwie:
1) W języku polskim nie wyróżniało się osobno producenta strzał od producenta łuków - tedy łuczarz(który jest dość pewny, IIRC, można znaleźć go między innymi u Brucknera w Staropolskiej)
2) słowo na określenie producenta strzał było, ale zostało zagubione w pomroce dziejów - tedy można się bawić w słowotwórczość stosowaną - aktualnie u rolplejowców najpopularniejsze twory to szyftarz(ponoć od szaftu - części strzały między lotką a grotem, jednakże sensownego potwierdzenia brak, a słowo to pierwszy raz pojawia się, bodaj, dopiero w słowniku tzw. warszawskim) i strzelnik (który, z tego co pamiętam, bazuje na tym, że w biografiach Stanisława Samostrzelnika niektórzy autorzy zaznaczyli, iż nazwisko to pochodzi od wytwórcy łuków i strzał)
A, a szyp to nie część strzały, tylko bardzo dawno(od IX do XIII/XIV w.) strzała, a później staropolski bełt do kuszy.(zakładam, ze tego reference'ować nie muszę, bo łatwo zauważyć, że nawet cytowane tu zdanie Sapka traci nieco sens, jeśli szyp != strzała...;P)
A, i jeszcze:
morgan napisał/a:
You won't live to see the next Flight!

Ogólnie, to najprawdopodobniejsza jest literówka, ale "flight" to również "ucieczka", więc teoretycznie może to być żartobliwe odniesienie do potencjalnego braku odwagi przeciwnika - IMHO najprościej byłoby jednak dowiedzieć się u źródła, "co też autor chciał przez to powiedzieć"...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
morgan
Yennyfer 
Legenda


Posty: 28
Podziękowania: 16/8
Wysłany: 2009-08-06, 15:17   

Mam pytanie. Czy ten dialog prowadzony jest między Charname i jednym z bohaterów, czy nie?
Cytat:
@1 = ~Ah, you're awake at last. Not feeling ill, I hope.~
@2 = ~How romantic, I must say, my lord. Morningfeast is an ask-in-the-great-hall affair that lasts until highsun. The chamberpot is under there if you must, but behind that door over there is a water-bain, that all the ladies here have in their chambers. Was there not one in your room?~
@3 = ~Oh? And how came they by that idea?~
@4 = ~No. Why do you ask?~
@5 = ~Say on.~
@6 = ~Nor from mine. Only, why?~
@7 = ~Yes.~
@8 = ~Well enough. I feel weary, a little, but not sick or strange.~

@1 = ~Not really, my lady. Is there morningfeast? And- is there a chamber pot?~
@2 = ~No. Nothing like. It had only a bed and a clothes-chest, a wardrobe, and a little window~
@3 = ~It's dark enough.~
@4 = ~No words against that from this mouth.~
@5 = ~You mean, that enemies are going to be after Shandril for the rest of her life? I won't have it! I'll--~
@6 = ~I... I'll master art enough to destroy them or drive them away in fear of such a fate!~
@7 = ~Mother Mystra!~
@8 = ~Shandril!~

No i chciałam zapytać, jak w końcu Valygar przetłumaczył "eveningfest", bo tu pojawia się "morningfeast", a nie chciałabym, by nasze wersje od siebie znacznie odbiegały. Kontekst wyżej, wygląda na to, że to po prostu śniadanie... Jeszcze jakby mi ktoś pomógł z tym pogrubionym zdaniem :roll: "ask-in-the-great-hall" to chyba po prostu podkreślenie wagi wydarzenia... a może miejsca, gdzie się odbywa? Moja wersja, odbiegająca nieco od oryginału, ale chyba zachowująca sens: "Poranna uczta jest tu trwającą aż do południa (zenitu słońca?) biesiadą, która odbywa się w wielkiej sali."
Nie spotkałam się wcześniej z takim określeniem.

I jeszcze jedno :roll: Jakieś pomysły na "High Impeceptor of Bane"? Bane to jeden z bogów, więc podejrzewam, że chodzi o jakiegoś kapłana... Jedyne w miarę podobne słowo, jakie znalazłam, to "impeccable" -> czysty, nienaganny; może jeszcze "impecunious" -> ubogi. Chyba że chodzi o przedrostek "im", jeśli go wykreślić, najbardziej kojarzy mi się "perception" -> percepcja, pogląd, wnikliwość... Ale Wysoki Niepoglądowy Bane'a, nie mówiąc już o Wysokim Niewnikliwym Bane'a brzmią tak idiotycznie, że nawet nie śmieszą... Najchętniej bym zostawiła Wysoki Kapłan Bane'a, bo zupełnie nie wiem, czego się złapać.
Kontekst: "They were sent by the High Impeceptor of Bane, and they were after you, Shandril."
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
morgan, nowyU, L`f, Scol, dradiel
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-08-06, 17:56   

Yennyfer napisał/a:
Czy ten dialog prowadzony jest między Charname i jednym z bohaterów, czy nie?

Nie, z analizy pliku .d wynika, że rozmawia (jak wnoszę z pobieżnego wgladu w tekst) ze sobą służba, lub inni reprezentanci warstw niższych... Są to role poszczególnych aktorów w sztuce(-ach), jak sądzę...
i poczatek wygląda tak (pierwszy tekst damy I, drugi II)
I 1 -> II 1 -> I 2 -> II 2, potem włączają się także inne osoby (inne dialogi P...ACT...)
Yennyfer napisał/a:
jak w końcu Valygar przetłumaczył "eveningfest"

nie przetłumaczył - zostawił bez przekładu - ja optowałbym za wieczerzą, a w tym przypadku nie mam pomysłu - zapomniałem jak określało się wystawne śniadanie - jak nie pojawi się nic lepszego damy chyba po prostu śniadanie;/
Yennyfer napisał/a:
Impeceptor

Literówka, powinno być Imperceptor... I raczej imper-ceptor nie im-perceptor - tak przynajmniej to się przedstawia...
Najwyższy Władający Bane'a, aczkolwiek w polszczyżnie funkcjonowało jeszcze jakiś czas temu słowo Sprawca nie w znaczeniu kogoś, kto coś zrobił, a ktoś dzięki komuś coś/wiele się dzieje - synonim władca, i sądze, że też nie byłoby niezasadnym jego użycie - macie inne propozycje?
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Yennyfer
Yennyfer 
Legenda


Posty: 28
Podziękowania: 16/8
Wysłany: 2009-08-06, 20:05   

Cytat:
Są to role poszczególnych aktorów w sztuce(-ach), jak sądzę...
Achaa... to wszystko jasne. :oops:
Cytat:
Najwyższy Władający Bane'a, aczkolwiek w polszczyżnie funkcjonowało jeszcze jakiś czas temu słowo Sprawca nie w znaczeniu kogoś, kto coś zrobił, a ktoś dzięki komuś coś/wiele się dzieje - synonim władca, i sądze, że też nie byłoby niezasadnym jego użycie - macie inne propozycje?
Wydaje mi się, że "sprawca" większości osób niewłaściwie się skojarzy. Już prędzej Władający, ale oczywiście się dostosuję.
(Słowo "ceptor" dalej niewiele mi mówi, ale z tego co powiedziałeś o tej funkcji, przychodzi mi na myśl któryś z starożytnych urzędów: pryncypał, może satrapa... Oni byli takimi sprawiającymi ;) zwierzchnikami władzy rzeczywistego "króla".)
Podziękuj autorce tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2009-08-06, 20:30   

Yennyfer napisał/a:
ceptor

to z łaciny - capere znaczy chwytać, a także obejmować...
Nawet u nas były zapożyczenia preceptor (nie mówiąc już o kaptować stąd właśnie się wywodzącym), w angielskim jest także np. interceptor...
Na pewno ten trop ma sens, w przeciwieństwie do:
http://oracle.wizards.com/scripts/wa.exe?A2=ind0311b&L=realms-l&D=1&F=&S=&P=15285 napisał/a:
As far as I know it's an Ed [Greenwood] invention. My assumption has always been that
it's derived from "Imperial Scepter."
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Yennyfer 
Legenda


Posty: 28
Podziękowania: 16/8
Wysłany: 2009-08-09, 12:46   

Ktoś ma pomysł na dialog z taką grą słów? Mnie nic nie udało się wymyślić...
Cytat:
Makbet: ~I can't go back there. There's blood everywhere.
There's blood on the King's sheets, and his shirt,
and that little skirt he wears...~
Lady Makbet: ~His kilt.~
Makbet: ~I know he's kilt! I'm the guy that kilt him!~

I mam jeszcze problem z takim zdaniem:
Cytat:
What bloody man is this, with the cuts and the wounds, and the ow-ies.
Co to "ow-ies"?
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group