Poprzedni temat «» Następny temat
[TES III] Ulubiona broń & styl walki
Autor Wiadomość
Cruel 
Zasłużony


Wiek: 31
Posty: 256
Podziękowano 1 razy
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2004-12-23, 18:38   [TES III] Ulubiona broń & styl walki

Jaki jest Wasz ulubiony oręż w Morrowindzie? Czy używacie jednej broni, czy też zmieniacie ją w zależności od potrzeb? Jeśli tak, to jaką broń w danej sytuacji preferujecie?
Ostatnio zmieniony przez Vinci 2009-10-31, 11:07, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Quov Tsin


Posty: 5
Skąd: Ureh
Wysłany: 2005-01-02, 21:22   

Mój ulubiony typ broni jest najpotęzniejszym w całym świecie Morrowind...najpotęzniejsza broń w TES'ie to oczywiście..pięści! ^_^
Śmiali sie ze mnie..ha! Nie ma to jak szybko gościa powalić na ziemie i doprawić jakimś niezłym zaklęciem dotykowym!!
Taktyka może jest prosta ale skuteczna...na silniejszego przeciwnika rzucamy mocniejszą Bariere i 'czaskamy' go po gębie aż padnie mu kondycha i zostanie unieruchomiony na chwilke...ten czas starczy aby wykonać śmiercionośny dotyk :roll:
Może i prościej jest odrazu podejść i zaklęciem go poszczuć ale ja wole trochę sobie utrudnić grę przy tym zwiększając frajde :wink:

====
Piszcie coś o morro o.O!
====
_________________
||Życie jest jak szachy... albo walisz konia albo posuwasz królową||
Ostatnio zmieniony przez Nun 2009-07-17, 02:24, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cespenar


Wiek: 106
Posty: 172
Podziękowano 2 razy
Skąd: Z dziury.
Wysłany: 2005-06-15, 14:05   

Ja natomiast preferuję ciche ostrze...jako, ze wysmienicie się skradam - podchodzę swoje ofiary od tyłu. Jeden cios załatwia sprawę ;-)
Ostatnio zmieniony przez Nun 2009-07-17, 02:26, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cruel 
Zasłużony


Wiek: 31
Posty: 256
Podziękowano 1 razy
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-07-16, 11:46   

Jakby nie patrzeć, ujawnia się tutaj jedna z największych wad Morrowinda - jakiej broni nie wybierzemy, czym byśmy nie walczyli, to po zdobyciu odpowiedniego doświadczenia praktycznie nic nie jest w stanie nas ruszyć...
Za najlepszy wybór uważam jednak własnoręcznie stworzoną broń, Daedryczną Dai-Katanę, zaklętą np. Gwiazdą Azury z duszą Almalexii; ładunek niewyobrażalny, do tego np. frost lub fire damage przy trafieniu i mamy wyśmienity, a poza tym dość szybki, oręż.
Dobrym wyborem jest też Gravedigger - mocne, szybkie ostrze z damage health 40 for 3sec i paraliżem 3sec, moim zdaniem najlepsza broń z unikatowych.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Athropos

Wiek: 30
Posty: 23
Wysłany: 2005-10-12, 22:09   

Ja korzystałem z zakrzywionego ostrza nie wiem dlaczego tak poprostu ładne i dezintegracja pancerza która się szybko wyczerpuje i wolno ładuje. Przyzwyczajenie takie. :lol:
Ostatnio zmieniony przez Nun 2009-07-17, 13:09, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Boo


Wiek: 32
Posty: 95
Skąd: a ja wiem, jestem tylko chomikiem...
Wysłany: 2005-11-27, 20:14   

Najpierw daedryczna katana+deadryczny łuk, a potem Płomień Prawdy (i to drugie bliźniacze ostrze, zamiennie)+Daedryczny łuk :D
_________________
Jam jest Wielki Ko(s)miczny Chomik !!! (WKC :))
Ostatnio zmieniony przez Nun 2009-07-17, 13:09, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
darrion
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 539
Podziękowania: 6/5
Skąd: far far away
Wysłany: 2005-12-29, 12:43   

Ja bardzo lubię zaklętą katane to dla mojego "łowcy" jest idealna ale jeszcze nie skończyłem gry więc to się pewnie będzie zmieniać :)
_________________
MY ANIME LIST
deviant art
last fm
Ostatnio zmieniony przez Nun 2009-07-17, 13:11, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Jvegi 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 28
Posty: 1432
Podziękowania: 40/38
Skąd: Z chomikowa
Wysłany: 2005-12-29, 13:23   

Ja gram orkiem ( specjalizacja w ciężkich i średnich zbrojach, topory, halabardy, handel, akrobatyka, atletyka i kilka innych). Teraz jest na 40 lvl. Zrobiłem sobie bardzo przyjemny toporek. Nie pamiętam jakiej duszy użyłem ale dość silnej ( chociaż nie dająca stałego efektu).
Mój deadryczny topór zadaje dodatkowo około 50 obrażeń od elektryczności co przy połączeniu z maksymalną siłą i wyszkoleniem w toporach daje naprawdę wiele ;)
Łuków nie uznaję.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nun 2009-07-17, 13:12, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Arnulf


Wiek: 27
Posty: 16
Skąd: Mielec
Wysłany: 2006-05-03, 14:19   

Ja prawie zawsze ćwiczę moją postać w strzelaniu z łuku do perfekcji. W takim przypadku jeden strzał na potwora, który jest dość daleko, załatwia sprawę.

Jeśli chodzi o bronie do walki wręcz, to krótkie ostrza. W budynku gildii wojowników, jest gość, który sprzedaje miecz, który chyba paraliżuje wroga (albo razi go błyskawicą; miałem takie miecze, z tym, że nie różniły się wyglądem, więc nie pamiętam). Długich mieczy nie lubię. Są powolne. Tak samo z innymi broniami, toporami, młotami itd.

Styl walki mam bardzo prosty. Z daleka strzelam w gościa z łuku, potem szybka zmiana broni dzięki przyciskowi "[" i mam mieczyk :).
_________________
„Nieraz jakiś prosty czyn, jakieś krótkie powiedzenia czy nawet żart lepiej naświetlają wrodzone cechy ludzkiej natury niż bitwy, w których padały tysiące zabitych, niż ustawianie do walki olbrzymich wojsk czy też obleganie potężnych miast.”
Plutrach z Cheronei
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Nun 
Cień Szaleństwa. Król Świrów. Kapłan Śmierci.


Posty: 216
Podziękowania: 6/39
Skąd: Bastion Stali.
Wysłany: 2009-05-28, 19:20   

Jeśli grałem wojownikiem to łuk ze strzałami elektrycznymi a jak dochodziło do starcia wręcz to tarczą blokować a deadrycznym buzdyganem z zaklętym w niej ogniem wyprowadzać ciosy ;) Z kolei łotrom dawałem zatrute ostrze i ładnie zza pleców szybki cios a potem w nogi ;P No i im też łuk z takim samym zestawem strzał ;). Na końcu pozostają magowie których kostury zaklinałem kulami ognia a jak przeciwnik doszedł wykańczałem czarami dotykowymi w postaci trucizn wycofując się, ew. rzucając lewitację i już wtedy spokojnie dokańczając dzieła :).
_________________
Nieistnienie Błogosławieństwem...

...Krwawe Dłonie Khaina, Awatar Cienia Śmierci, Powiernik Kosy Zarazy I Cierpienia, Mistrz Sztuki Wojennej Trzeciego Bastionu Chaosu, Jedyny Prawdziwy Cień, Nosiciel Jedynej Prawdy Absolutu I Wiecznej Ciszy...

Milcz Psie I Klękaj Przede Mną Albowiem Jam Twym Panem Jest I Ukarać Cię Przybyłem... - Trzeci Lord Cienia
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nero 
Vanguard


Wiek: 29
Posty: 487
Podziękowania: 16/16
Skąd: Trzciel/Poznań
Wysłany: 2009-05-30, 18:31   

Ja grałem magiem bitewnym albo magiem stworzonym przeze mnie. Obowiązkowo długie miecze i tarcze. Taktyka prosta - walić czarami, a jak delikwent podejdzie, to przywalić mieczem. Można też tak - rzucamy niewidzialność, podchodzimy do drania i walimy z całej siły.

Mam naturalny wstręt do wszelakich broni za wyjątkiem mieczy. Toteż nigdy nie testowałem innych taktyk.
_________________
Turian Councilor: Ah yes, Reapers. We have dissmised that claim.

Some time later

TC: Shepard! The Reapers are attacking!
Shepard: <trollface> Ah yes, Reapers...

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2498
Podziękowania: 245/53
Wysłany: 2009-06-01, 00:26   

Hmm, ta gra jest na tyle prosta, że nigdy nie bawiłem się w czary, jedynie lewitacja, jakiś jeden ofensywny, może coś tam jeszcze, ani w łuki, bo to strata czasu zanim wycelujesz itp. dlatego miecz i jazda. Na początku oburęczny od Umbry, łatwo go było zdobyć w miarę, a potem jakiś długi, od daedry ;) Później bez specjalnych ceregieli, podjazd, jeden cios, a wróg gryzie piach. Walki w tej grze to coś strasznego, najprawdopodobniej dlatego ta gra tak mnie nudziła.

No i tak ogólnie, to nie rozwijacie wszystkich cech i umiejętności, że graliście magiem, wojem albo kimś tam? :P Ja zaczynałem co prawda zawsze wojem, ale jakby nie patrzeć to po jakimś czasie czarował jak rasowy mag.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 26
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-06-01, 20:49   

@Vinci - Gdybym wam zaserwował moje okno postaci, to byście się przerazili. Po pół roku grania w Morka, mój wojak walczył wszystkimi rodzajami broni na maksa, rzucał czary niczym mistrz gildii magów, a i skradać się i kraść umiał. Klasy w tej grze to iluzja...

System walki w tej grze jest tak zwalony, że szkoda gadać. Autorzy zawalili sprawę, przez co na późniejszych poziomach bitwy są beznadziejnie nudne. A jeszcze gdy nosząc smoczy kirys, deadryczne fragmenty zbroi oraz przykozaczoną biżuterię, trzymałem w ręku mój umagiczniony duszą złotego bóstwa Daedryczny Claymore, nic nie stało mi na drodze. Każdy mobek był na hita, mocniejsze na 3-4. Sam Dagoth Ur został rozwalony zdaje się pięcioma ciosami. Po jakimś czasie zrozumiałem, co miał na myśli jeden gostek z forum TES, pisząc, że chodzi specjalnie w żelaznym pancerzu z niemagiczną bronią, bo zanudziłby się na śmierć. Wracając do sprawy - walka tu nie istnieje, to jedynie rąbanka do wyniszczenia jednej ze stron. Z tegoż powodu nie wypowiem się na temat ulubionego stylu walki...
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group