Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy z przekładem
Autor Wiadomość
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 35
Posty: 537
Podziękowania: 125/44
Wysłany: 2008-01-06, 23:37   Problemy z przekładem

Jak w temacie :)

Ja zacznę dość nietypowo, dysponuje może ktoś zbiorem wierszy (w języku polskim) tzw. poetów jezior? Chodzi mi o następujące wiersze:

Samuel Taylor Coleridge: "Dungeon" z poematu "Remorse"
Robert Southey: "From a Cavern that overlooks the river Avon"
William Wordsworth: "Charackter of happy warrior"

Gdyby ktoś dysponował czymś takim to bardzo proszę o kontakt.

Słowem wyjaśnienia: wiersze te pojawiają się w jednym z plików, i średnio uśmiecha mi sie je tłumaczyć.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
ThugPoet 
star-crossed philanthropist

Wiek: 41
Posty: 175
Podziękowano 10 razy
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-01-11, 20:45   

tłumaczenia wierszy nie mam ale z chęcią je przetłumaczę jak mi je podeślesz ;) uwielbiam tłumaczyć poezję :]
_________________
zwykły chłopak z podlasia ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 35
Posty: 537
Podziękowania: 125/44
Wysłany: 2008-01-11, 22:57   

To gitara; powiem Ci, że usiadłem nad tym i dwa pierwsze jeszcze jakoś niezdarnie przetłumaczyłem, ale trzeci mnie przerasta (te rymy - masakra). Z tym, że udało mi się namierzyć książkę "Angielscy poeci jezior", więc może w niej znajdę gotowy przekład. Niestety biblioteka w której ją znalazłem jest otwarta akurat tylko w godzinach mojej pracy, więc pewnie nie prędko będę miał tam okazję zajrzeć.

Niemniej jednak zamieszczam owe wiersze, jeżeli udałoby Ci się coś z nich wycisnąć, byłbym bardzo wdzięczny.

S.T. Coleridge "Dungeon":

@1 = ~And this place our forefathers made for man!
This is the process of our Love and Wisdom,
To each poor brother who offends against us -
Most innocent, perhaps - and what if guilty?~
@2 = ~Is this the only cure? Merciful God!
Each pore and natural outlet shrivell'd up
By Ignorance and parching Poverty,
His energies roll back upon his heart,
And stagnate and corrupt; till chang'd to poison,
They break out on him, like a loathsome plague-spot;~
@3 = ~Then we call in our pamper'd mountebanks -
And this is their best cure! uncomforted
And friendless Solitude, Groaning and Tears,
And savage Faces, at the clanking hour,
Seen through the steams and vapour of his dungeon,
By the lamp's dismal twilight!~
@4 = ~So he lies
Circled with evil, till his very soul
Unmoulds its essence, hopelessly deform'd
By sights of ever more deformity!~
@5 = ~With other ministrations thou, O Nature!
Healest thy wandering and distemper'd child:
Thou pourest on him thy soft influences,
Thy sunny hues, fair forms, and breathing sweets,
Thy melodies of woods, and winds, and waters,
Till he relent, and can no more endure.~
@6 = ~To be a jarring and a dissonant thing,
Amid this general dance and minstrelsy;
But, bursting into tears, wins back his way,
His angry spirit heal'd and harmoniz'd
By the benignant touch of Love and Beauty.~

R. Southey "From a Cavern that overlooks the river Avon"

@9 = ~Enter this cavern Stranger! the ascent
Is long and steep and toilsome; here awhile -~
@10 = ~Thou mayest repose thee, from the noontide heat
O'ercanopied by this arch'd rock that strikes
A grateful coolness: clasping its rough arms
Round the rude portal, the old ivy hangs -~
@11 = ~Its dark green branches down, and the wild Bees,
O'er its grey blossoms murmuring ceaseless, make
Most pleasant melody. No common spot
Receives thee, for the Power who prompts the song,
Loves this secluded haunt.~
@12 = ~The tide below
Scarce sends the sound of waters to thine ear;
And this high-hanging forest to the wind
Varies its many hues. Gaze Stranger here!~
@13 = ~And let thy soften'd heart intensely feel
How good, how lovely, Nature! When from hence
Departing to the City's crowded streets -~
@14 = ~Thy sickening eye at every step revolts
From scenes of vice and wretchedness; reflect
That Man creates the evil he endures.~

W. Wordsworth "Charackter of happy warrior"

@17 = ~Who is the happy Warrior? Who is he
That every man in arms should wish to be?
- It is the generous Spirit, who, when brought
Among the tasks of real life, hath wrought
Upon the plan that pleased his boyish thought:
Whose high endeavors are an inward light
That makes the path before him always bright:
Who, with a natural instinct to discern
What knowledge can perform, is diligent to learn;
Abides by this resolve, and stops not there,~
@18 = ~But makes his moral being his prime care;
Who, doomed to go in company with Pain,
And Fear, and Bloodshed, miserable train!
Turns his necessity to glorious gain;
In face of these doth exercise a power
Which is our human nature's highest dower;
Controls them and subdues, transmutes, bereaves
Of their bad influence, and their good receives:
By objects, which might force the soul to abate
Her feeling, rendered more compassionate;~
@19 = ~Is placable - because occasions rise
So often that demand such sacrifice;
More skilful in self-knowledge, even more pure,
As tempted more; more able to endure,
As more exposed to suffering and distress;
Thence, also, more alive to tenderness.
- 'Tis he whose law is reason; who depends
Upon that law as on the best of friends;
Whence, in a state where men are tempted still
To evil for a guard against worse ill,~
@20 = ~And what in quality or act is best
Doth seldom on a right foundation rest,
He labours good on good to fix, and owes
To virtue every triumph that he knows:
- Who, if he rise to station of command,
Rises by open means; and there will stand
On honourable terms, or else retire,
And in himself possess his own desire;
Who comprehends his trust, and to the same
Keeps faithful with a singleness of aim;~
@21 = ~And therefore does not stoop, nor lie in wait
For wealth, or honours, or for worldly state;
Whom they must follow; on whose head must fall,
Like showers of manna, if they come at all:
Whose powers shed round him in the common strife,
Or mild concerns of ordinary life,
A constant influence, a peculiar grace;
But who, if he be called upon to face
Some awful moment to which Heaven has joined
Great issues, good or bad for human kind,~
@22 = ~Is happy as a Lover; and attired
With sudden brightness, like a Man inspired;
And, through the heat of conflict, keeps the law
In calmness made, and sees what he foresaw;
Or if an unexpected call succeed,
Come when it will, is equal to the need:
- He who, though thus endued as with a sense
And faculty for storm and turbulence,
Is yet a Soul whose master-bias leans
To homefelt pleasures and to gentle scenes;~
@23 = ~Sweet images! which, wheresoe'er he be,
Are at his heart; and such fidelity
It is his darling passion to approve;
More brave for this, that he hath much to love: -
'Tis, finally, the Man, who, lifted high,
Conspicuous object in a Nation's eye,
Or left unthought-of in obscurity, -
Who, with a toward or untoward lot,
Prosperous or adverse, to his wish or not -
Plays, in the many games of life, that one~
@24 = ~Where what he most doth value must be won:
Whom neither shape of danger can dismay,
Nor thought of tender happiness betray;
Who, not content that former worth stand fast,
Looks forward, persevering to the last,
From well to better, daily self-surpast:
Who, whether praise of him must walk the earth
For ever, and to noble deeds give birth,
Or he must fall, to sleep without his fame,
And leave a dead unprofitable name -~
@25 = ~Finds comfort in himself and in his cause;
And, while the mortal mist is gathering, draws
His breath in confidence of Heaven's applause:
This is the happy Warrior; this is He
That every Man in arms should wish to be.~
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
ThugPoet 
star-crossed philanthropist

Wiek: 41
Posty: 175
Podziękowano 10 razy
Skąd: podlaskie
Wysłany: 2008-01-12, 19:53   

Będę cykał po jednym wierszu ;)


S.T. Coleridge "Loch":

@1 = ~To miejsce naszych przodków dla człowieka stworzone!
To tu Miłości naszej i Mądrości krynica,
Dla każdego braciszka co przeciw nam wystąpi -
Winny czy niewinny - któż by to rozsądził?~
@2 = ~Czy to lek jedyny? Panie miłościwy!
Wszystkie pory naturalne otwory się ściągają
Od Niewiedzy i rażącej Biedy,
I ku sercu ustępują jego siły,
I śniedzieją i niszczeją; aż w truciznę się zmieniły,
Rozchodząc się po nim jak ohydna zaraza;~
@3 = ~I wołamy swych znachorów brzuchatych -
A to ich najlepszy lek! niepocieszonych
I opuszczonych Alienację, Szloch i Jęk,
I dzikie Twarze widziane,
W oparach lochu, w szczękającej stalą porze
W lampy ponurym półmroku!~
@4 = ~Przeto leży
Aż po duszę złem spowity,
Swe jestestwo mitręży, desperacko wypaczone
Wzrokiem jeszcze większej szpetoty!~
@5 = ~Świadcząc dobrodziejstwa, Naturo!
Leczysz swe wędrowne i spaczone dziecko:
Wlewając mu swą łagodność do serca,
Słońca blask, dyszącą rozkosz i formy piękno,
Lasu, wiatru i wody melodyjność,
Aż broń złoży, bo już tak nie może.~
@6 = ~Bycie rozdźwiękiem i zgrzytem,
W powszechnym tańcu i śpiewie minstreli;
Tylko w płaczu mu zwróci życie,
Gniewną duszę lecząc stroi
Miłości i Piękna łaskawym dotykiem.~

Translated by ThugPoet 8-)
_________________
zwykły chłopak z podlasia ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Cuttooth, Jasson, Sangsen, boro
Cuttooth
Gwiazda Mystry

Wiek: 35
Posty: 537
Podziękowania: 125/44
Wysłany: 2008-01-12, 21:08   

No jestem pod wrażeniem!!! Od razu widać kto tu jest profesjonalistą! Oczywiście zamieszczę odpowiednią adnotację, kto jest autorem tego tłumaczenia. Daruję sobie też polowanie na "Angielskich poetów jezior" bo i tak pewnie tam lepiej przetłumaczone nie będzie.

Dzięki, i czekam na kolejne :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Regis
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-20, 12:06   

Ja mam problem z przetłumaczeniem słowa "drybones" w kontekście

Mummy always used to tell me that drybones weren't the best conversationalists.
Mumia zwykła mówić, że drybones nie byli najlepszymi rozmówcami.

Prosiłbym o jakieś sugestie. :idea:
 
 
Cannabis 


Wiek: 28
Posty: 157
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2008-03-20, 17:12   

Czasami mianem drybone określa się szkielety, ale tutaj IMO chodzi ogólnie o trupa. Ale może niech się ktoś bardziej zaawansowany wypowie :)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
boro 


Wiek: 33
Posty: 541
Podziękowania: 27/24
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2008-03-20, 20:44   

z pewnością chodzi tutaj właśnie o jakąś grupę nieumarłych, czy to ghule czy szkielety czy inną. Ja bym to raczej uogólnił do słowa "umarlaki".
_________________
Behold the flesh and the power It holds

( °Д°) <You've got to be kidding me...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lara
Przyjaciel Klanu
Aen Saevherne


Wiek: 40
Posty: 420
Skąd: z Gdyni
Wysłany: 2008-03-20, 21:45   

Chyba jednak uogólnienie nie będzie dobre, w końcu mumia to też 'umarlak'. A tutaj, moim zdaniem, chodzi konkretnie o takie wysuszone zwłoki. ;)
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-03-20, 22:06   

Zwłaszcza, że bardzo nie lubię pojęć w stylu umarlak czy martwiak (Hirołsi;) - są po prostu żenujące...
Nie jestem pewien czy na pewno chodzi o mumię czy nie o zdrobnienie od matki (kontekst, mimo wszystko, zdaje się wskazywać na to drugie - used to tell - oznacza, że przebywało się z kimś przynajmniej miesiącami i często coś powtarzał) - mama zwykła powtarzać, że (trupy) nieumarli nie (były) byli... - i tyle...
Ale może poczekajmy na wypowiedź Cuttootha (bo ja akurat drybone znam w nieco innym;) znaczeniu - ach ta kultura
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wszelak 
I'm the chosen one

Wiek: 26
Posty: 259
Podziękowania: 12/9
Skąd: Legnica
Wysłany: 2008-03-20, 23:33   

Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


Tylko mi to wyskoczyło?

PS: Sorry za OT
_________________
"Oto jest pięść moja, zna ją świata ćwierć. Kto ją ujrzy z bliska ujrzy swoją śmierć!"
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-03-20, 23:50   

Nie, nie tylko Tobie - jest to ukryta wiadomość - właściwie to nie powinieneś jej czytać, boś nieletni;) ale trudno...
AHA: Proszę bez off-topu (grożą warny) - nie wpisywać byle czego (czegokolwiek bez związku z topikiem), żeby zobaczyć cóż tam morgan napisał!!!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Marlong 
Dziecię Bhaala


Wiek: 26
Posty: 310
Podziękowania: 34/2
Skąd: Kraina Cieni
Wysłany: 2008-03-21, 00:18   

Poszukałem trochę i wszystko wskazuje na to, że chodzi tu o twory składając się z samych kości(więc niektórzy nieumarli odpadają). Może więc po prostu "kościani"? Trochę problematyczne, bo w języku polskim nie ma chyba dobrego słowa na określenie takich typowych pustogłowych, marionetkowych szkieletów...Nie wiem czemu ale na myśl przyszedł mi od razu Basillus ze swoimi kolegami
Cytat:
Dry-boned
a.1. Having dry bones, or bones without flesh.

//oprócz tego w górniczym slangu oznacza to też węglan cynku :-P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2008-03-21, 02:12   

Marlong napisał/a:
Może więc po prostu "kościani"?

kościeje;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Zed Nocear 
Uczeń Gonda
Laureat Konkursu Modderskiego


Wiek: 49
Posty: 2041
Podziękowania: 253/48
Skąd: gród Vratislavia
Wysłany: 2008-03-22, 05:32   

To może najzwyczajniej "szkielety"
_________________
"There are also some elements of the game that are not «broken» but could do with a tweak to make them just a little better in some way."
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group