Poprzedni temat «» Następny temat
Shades of the Sword Coast - opinie i uwagi
Autor Wiadomość
Aristo 
Legenda


Posty: 407
Podziękowania: 177/134
Wysłany: 2021-01-19, 11:54   Shades of the Sword Coast - opinie i uwagi

Lava Del'Vortel napisał/a:
Chciałem jednak zachować spójność z oryginalną grą i nie robić wszystkiego za bardzo specjalnego, unikatowego (etc) bo takie podejście jednak nie każdemu pasuje.

Mnie też to nie pasuje. Twój argument jest jak najbardziej słuszny. Zresztą to na dłuższą metę żaden problem: niedzielni gracze bardzo się ucieszą z możliwości zdobycia dodatkowych punktów doświadczenia, a ci bardziej wytrawni grają na ogół z większą liczbą modów i dzielnikiem PD. Zadanie oferuje więcej doświadczenia niż lokacja z ankhegami, ale z drugiej strony potrzebna jest już magiczna broń lub czary do zranienia wrogów.

Lava Del'Vortel napisał/a:
Hmm, a to dziwne, bo sam wykonywałem u siebie to zadanie i wszystko było ok. Możliwe, że to jakiś błąd lokalny, ale jeszcze się upewnię, czy wszystko jest ok zanim wydam kolejną wersję. Swoja drogą daj znać jaką masz, bo wydałem jakiś czas temu bardzo dużą aktualizację, w tym nowe zadania i poprawki istniejących.

Gram z wersją BETA2.1. Możliwe, że to coś u mnie, bo miałem też parę innych dziwnych rzeczy, np. któryś dialog z oryginalnej gry był po angielsku, a najnowszy komponent BGQE w ogóle u mnie nie zadziałał. Sama instalacja jest jednak malutka, bo chodziło głównie o sprawdzenie tłumaczenia BGQE:
1) Lefreut's UI (estetyka);
2) Hidden Gameplay Options (quality of life);
3) Unfinished Business (sentyment);
4) NTotSC (przypomnienie);
5) SotSC (zapoznanie);
6) BGQE (weryfikacja tłumaczenia);
7) Sirene (zapoznanie);
8) Vienxay (zapoznanie).

Mam czas tylko do końca tego miesiąca, ale może zrobię nową, inną instalację i sprawdzę to jeszcze raz.
Bryłki magicznego lodu nie znalazłem na Lodowej Wyspie. Nie wiem wobec tego, gdzie szukać. W każdym razie zdecydowaną większość komponentów wykonałem i za kilka dni postaram się wstawić jakąś ogólną minirecenzję.

W kategorii "Najbardziej klimatyczny komponent" wygrywa dla mnie dodatkowy loch pod Szkołą Ulcastera - zejście do pieczar pod najniżej położoną piwnicą i zgłębienie nieopisanych okropieństw dokonanych przez duchożerczą bestię.

W kategorii "Komponent o niewykorzystanym potencjale" - chyba Kult Smoka. Brawa za wprowadzenie Kultu, bo modderzy jakby czasem zapominali, że tamten świat stoi właśnie organizacjami, mniej lub bardziej tajnymi: o charakterze religijnym, magicznym, przestępczym, handlowym itd. Górny poziom jaskini jest jednak nudny; stoi sobie 15 klonów, z których każdy rzuca Magiczny pocisk, a potem ciska strzałkami i tyle. Aż się prosi, żeby trochę ich zróżnicować klasowo i co arsenału zaklęć albo dodać parę służebnych bestii; a gdyby miało się tam przez to zrobić za gęsto i za trudno, to w ogóle ze dwóch z tych kultystów przydałoby się umieścić w finałowej komnacie, by podkręcić nieco końcową walkę. Myślałem jeszcze o tym, że chciałbym spotkać na górze jakiegoś więźnia, którego nie zdążyli zarżnąć. W ramach wdzięczności mógłby nam dać jakąś wskazówkę na temat tego, co może nas czekać na dole (pewnie, że nie ma to tak naprawdę znaczenia, ale tak dla klimatu i urozmaicenia by się przydało).

Najbardziej tajemniczy komponent, przynajmniej jak na razie, to dla mnie Kolekcjoner Kości. Zadanie zacząłem od drugiej strony, kiedy całkowicie przypadkiem, szukając w kanałach zwłok dla Sylara z BGQE, natrafiłem na jego kryjówkę. Dopiero dużo później, gdy po załatwieniu sprawy z Markiem wychodziłem ze Spłonionej Syreny, napotkałem krasnoluda, któremu zaginął kompan. Oddałem mu ciało niziołka, ale nie wiem, czy tylko o to w tym wszystkim chodziło. Motywy mordercy pozostają dla mnie nieznane, ale nie spenetrowałem jeszcze siedziby Żelaznego Tronu. Może tam coś nowego się odkryje.

W komponencie z latarnią morską nie pasuje mi za bardzo ten sprzedawca perfum. Stoi tam bezsensownie przez całą grę, a idzie się do niego tylko raz, bo generalnie nie warto nic innego tam kupować. Poza tym ci młodzi zginęli ileś lat temu, więc to by oznaczało, że kupiec jest tam stale od długiego czasu. Nie wiem, czy nie lepiej by było rozwiązać to przez Bentleya, i to nawet nie stricte przez jego sklep. Gracz mógłby go zapytać o perfumy - Bentley odpowiada, że kiedyś był tu taki kupiec, ale przeniósł się gdzieś indziej, a jemu odsprzedał resztę asortymentu; wtedy różne rodzaje perfum pojawiają się jako opcje dialogowe do wyboru, z opisami aromatów oczywiście.
Można też zawsze przenieść kupca na targowisko we Wrotach i ewentualnie dodać tym perfum jakieś inne, drobne, ale ciekawsze efekty.
Tak poza tym to jestem niemal pewien, że to miejsce w PPD jest też zajęte przez grupkę kupców z TeamBG Armor/Weapon Pack; może nawet jest tam dodany znacznik na mapie.


Trafiały się w tekstach literówki, których jednak nie dokumentowałem na bieżąco. Mam tylko ten przykład (Code -> Cold):


Ten zaś przedmiot jest do sprawdzenia. Wbrew opisowi efekt roju pojawia się też przy ataku inna bronią. W moim przypadku nosi go Vienxay, ale rzadko dobywa sztyletu. Normalnie szyje z łuku i kiedy strzeli nim krytyka, to i tak wylatuje rój owadów.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Lava Del'Vortel
Aristo 
Legenda


Posty: 407
Podziękowania: 177/134
Wysłany: 2021-01-23, 22:02   Wraźenia z gry z wersją Beta 2.1

Modyfikację poznałem w wersji Beta 2.1. Nie ukończyłem tylko trzech komponentów w obrębie podstawowej gry, a także nie ruszyłem tego, co mod dodaje do SoD. Można się domyślać, że w ostatecznej wersji mogą jeszcze zajść zmiany co do zawartości, ale już teraz mod zawiera 24 komponenty, które można z grubsza podzielić na trzy grupy: a) zlecenia od napotkanych osób; b) przygody (miejsca, sytuacje), na które możemy sami natrafić podczas wędrówek; c) inne, np. dodatkowy przeciwnik w kopalni czy spotkanie i dialog z dzieckiem w Nashkel. Do tego dochodzi jeszcze dwóch kupców (jeden w Gullykin z całkiem przyzwoitym asortymentem, drugi zaś na terenie Gospody pod Pomocną Dłonią, który niczego użytecznego nie sprzedaje); potencjalnie jest jeszcze trzeci, jeśli wykonamy pewne zadanie (nie ma on przesadnie dużo towarów, ale to dlatego, że dopiero staje na nogi). Oprócz tego mod wprowadza jeszcze możliwość zlecenia Taeromowi wykonania kilku nowych przedmiotów.

Misje i przygody nie są ze sobą powiązane. Przypominam sobie tylko dwie sytuacje, kiedy dwa zadania łączył jakiś drobny element, ale nie miało to znaczenia. Można więc przyjąć, że komponenty są od siebie odrębne. Jest ich relatywnie dużo i w znakomity sposób wzbogacają świat gry, przy czym są to zadania krótkie i nieskomplikowane. W typowej sytuacji wszystko rozgrywa się w trójkącie gracz-zleceniodawca-coś do zrobienia. Tym czymś jest niemal zawsze zlikwidowanie kogoś albo odnalezienie bądź odzyskanie rzeczy. Ta prostota rodzi dwa następstwa: po pierwsze - nie uświadczymy w zadaniach zwrotów akcji, a po drugie - możemy wykonać je tylko na jeden sposób (brak jest różnych ścieżek ze względu np. na charakter postaci). Przebiega to więc według starego schematu "Słuchaj, graczu, krótka piłka z mojej strony: robisz zadanie czy nie? Tu jest moje k**wa zlecenie, albo robisz, albo nie". Innymi słowy mamy coś zrobić tak, jak to zaplanował autor, bo innej możliwości nam nie daje. Miłośnicy odgrywania ról mogliby się zżymać, ale przypomnijmy sobie, że w BG jest sporo zadań rozwiązanych jeszcze bardziej oldschoolowo, bo nawet bez żadnych dialogów: Landrin, Unshey, Gurke, Mirianna, Zhurlong, Bjornin - żeby wspomnieć tylko tych z początku gry - mówią jedynie, co im się przytrafiło i koniec, dostajemy wpis do dziennika i albo robimy, albo nie. Tego typu zadania też są potrzebne, a tych o bardziej zawiłej konstrukcji można poszukać w innych modach.

Nie znaczy to jednak, że jest nudno. Bynajmniej - niektóre sytuacje bazują na przedziwnych zespoleniach, które nie w każdej modderskiej głowie byłyby w stanie wykwitnąć: kobold <-> sklep, żołnierz <-> mykonidka, niziołek <-> księżycowy pies. Ale nawet i bez tego byłoby niebanalnie; w czasie gry odnosiłem niejednokrotnie wrażenie, że robię coś, czego w nawet zmodowanym Baldurze wcześniej nie robiłem. Jeszcze ważniejszą kwestią jest to, jak ciekawie ta cała prostota treści została nam podana: podróże przez portale, kilka cutscenek, a nade wszystko spora liczba nowych lokacji. Nie liczyłem dodanych plansz, ale musi być ich ok. dwudziestu (wliczając w to oczywiście pojedyncze pomieszczenia). Dodatek utrzymany jest przeważnie w dość mrocznej stylistyce: cienie, duchy, tragiczne wydarzenia z przeszłości, ciemne piwnice, jaskinie, a niektóre zdarzenia zachodzą tylko w nocy (oczywiście jest i kilka komponentów w pogodniejszym klimacie).

Nagrody w postaci doświadczenia, pieniędzy i przedmiotów są bardzo sowite. Przedmioty wydają się zbalansowane, ale jak na mój gust jest ich za dużo, a że są dość drogie, to pozwalają zarobić jeszcze więcej złota; mnie zadowoliłoby 2/3 czy nawet połowa z nich (to oczywiście tylko mój gust, dla innego gracza może być ich za mało). Kuleje jak dla mnie poziom trudności. Oczywiście po zaaplikowaniu SCSa pewne starcia nabiorą kolorytu, ale mimo wszystko wzmocnić by można szczególnie bossów (i fizycznie, i taktycznie) w tych paru rozleglejszych zadaniach. Baldur's Gate to gra już pełnoletnia i większość grających stanowią starzy wyjadacze, a początkujących jest stosunkowo niewielu. Dlatego więcej ludzi by się z tego powodu ucieszyło, niż zmartwiło.

Ogólnie oceniam mod pozytywnie, pamiętając jednocześnie, że to wersja beta, a jeśli zajdą w nim dalsze zmiany, to raczej na lepsze. Odebrałem ten dodatek jako pewien powiew świeżości, a przede wszystkim samo jego ukazanie się było dla mnie sporym zaskoczeniem. Spodziewam się, że po dopracowaniu i przetłumaczeniu na inne języki wielu graczy nie będzie sobie wyobrażało bez niego rozgrywki.
Plusy mogę zatem wymienić następujące:
+ duża liczba różnorakich przygód
+ umiejętne zapełnienie świata gry nowymi miejscami i postaciami
+ dużo nowych, autorskich lokacji
+ ciekawe wykonanie przy jednoczesnym zachowaniu ducha oryginału
+ znikoma liczba błędów jak na wersję beta

A to subiektywne minusy, które nie dla każdego będą minusami:
- tylko dla gry w wersji EE
- brak polskiej wersji językowej
- dla niektórych: pewna nadpodaż przedmiotów
- niedobór wyzwań taktycznych

-------------
Uwagi:
- zadanie z Zee przebiegło bez przeszkód na nowej instalacji;
- rozmowę z dzieckiem w Nashkel (tym razem mam dziewczynkę) można ponawiać w nieskończoność; dziewczynka stoi cały czas w tym samym miejscu, nie znika, nie odchodzi; być może to znowu coś u mnie;
- w Twierdzy Gnolli do jamy, w której znajduje się portal, Ascalon's Quest Pack wprowadza więźnia do uwolnienia; nie powoduje to jednak żadnych komplikacji w żadnym z zadań;
- Zee sprzedaje mikstury po cenach innych niż rynkowe: mikstura leczenia w moim przypadku kosztowała 90 sztuk złota, antidotum - 120 (w świątyniach było to odpowiednio 112 i 150). Czyżby zamierzony upust? Z drugiej strony - ma ich tylko po 5 sztuk.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Lava Del'Vortel
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3187
Podziękowania: 219/82
Wysłany: 2021-01-24, 13:26   

Aristo napisał/a:
Innymi słowy mamy coś zrobić tak, jak to zaplanował autor, bo innej możliwości nam nie daje. Miłośnicy odgrywania ról mogliby się zżymać, ale przypomnijmy sobie, że w BG jest sporo zadań rozwiązanych jeszcze bardziej oldschoolowo, bo nawet bez żadnych dialogów: Landrin, Unshey, Gurke, Mirianna, Zhurlong, Bjornin - żeby wspomnieć tylko tych z początku gry - mówią jedynie, co im się przytrafiło i koniec, dostajemy wpis do dziennika i albo robimy, albo nie. Tego typu zadania też są potrzebne, a tych o bardziej zawiłej konstrukcji można poszukać w innych modach.

Te zadania zawsze miały być swojego rodzaju dygresjami, miały zapełnić luki etc. Nie są tak duże zadania jak np. Tangled Oak Isle, gdzie mamy długą, rozwiniętą i epicką historię z jakimś dziwnym bytem i zagadką zwłok, które same wstały, ale jedynie stoją i milczą. BG1 jest bardzo proste, zadania czasami nawet nie mają opcji dialogowych, toteż wszystko co dodałem miało być w miarę proste i nie miały być konkurencyjne do wątku BG1EE, który... sam jest dość zwyczajny i niekiedy dziwnie opowiedziany (patrz -> ujawnienie czyja krew płynie w naszych żyłach przez opis przedmiotu w małej komnacie podczas powrotu do Candlekeep... jak pierwszy raz grałem, to nawet nie znalazłem tego listu i miałem trochę takie WTF)... w każdym razie, chciałem zaoferować coś prostego, acz coś co będzie się pamiętać (przynajmniej w jakiejś części).

Aristo napisał/a:
Nie znaczy to jednak, że jest nudno. Bynajmniej - niektóre sytuacje bazują na przedziwnych zespoleniach, które nie w każdej modderskiej głowie byłyby w stanie wykwitnąć: kobold <-> sklep, żołnierz <-> mykonidka, niziołek <-> księżycowy pies. Ale nawet i bez tego byłoby niebanalnie; w czasie gry odnosiłem niejednokrotnie wrażenie, że robię coś, czego w nawet zmodowanym Baldurze wcześniej nie robiłem.

To mnie cieszy - zwłaszcza w kontekście poprzedniego zdania, które napisałem. Miło wiedzieć, że czułeś, że robisz coś nowego - mimo tej wspomnianej prostoty.

Aristo napisał/a:
W kategorii "Najbardziej klimatyczny komponent" wygrywa dla mnie dodatkowy loch pod Szkołą Ulcastera - zejście do pieczar pod najniżej położoną piwnicą i zgłębienie nieopisanych okropieństw dokonanych przez duchożerczą bestię.

Zawsze żałowałem, że to miejsce jest takie nudne... z drugiej strony wiem, że są zadania, które też coś tam dodają, więc w efekcie zamiast mącić za mocno, zbudowałem częściowo nowy wątek pod samą szkołą... jednocześnie jednak opowiadając o tym, co się wydarzyło z samą szkoła.

Aristo napisał/a:
Bryłki magicznego lodu nie znalazłem na Lodowej Wyspie.

Jest właśnie tam, ale w niekoniecznie łatwym do zobaczenia miejscu - zanim wejdziesz do podziemi, będąc otoczonym morzemu lodu, podświetl pojemniki. Zobaczysz, że jeden z fragmentów oblodzonej ziemi jest "pojemnikiem" z którego można podnieść lód.

Cytat:
W kategorii "Komponent o niewykorzystanym potencjale" - chyba Kult Smoka.

Przyznaję, że wrogowie są tam mało urozmaiceni - chciałem jednak drużynę zalać trochę magicznymi pociskami, bo to moje ulubione zaklęcie, a jednocześnie okazja do tego, by przodem szła osoba odporna na magię, albo by dąć okazję do skorzystania z napoju. Ale zobaczę, może dodam jakieś coś, by przynajmniej wizualnie nie było nudno. Zawsze coś.
Nie ukrywam też, że skupiłem się tam na czymś innym: na tym, że trzeba się przebrać za kultystów bo ominąć jednego z wrogów w podziemiach... spędziłem na tym czas wolny z 2 dni, bo okazało się, że gra posiada oryginalne pliki, które są źle powiązane ze sobą nawet w podstawowej części gry... dużo mnie tam czekało poprawiania, naprawiania, kodowania... ale uważam, że ta kwestia przebrania fajnie wyszła, więc jestem z tego elementu raczej dumny.
Nie mniej jednak może dodam tam jakiś mały sekret, ale wspomniany nowy rodzaj wrogów...

Aristo napisał/a:
- rozmowę z dzieckiem w Nashkel (tym razem mam dziewczynkę) można ponawiać w nieskończoność; dziewczynka stoi cały czas w tym samym miejscu, nie znika, nie odchodzi; być może to znowu coś u mnie;

Ta postać dostosowuje się do płci protagonisty. Uważam, że w tym encounterze to dość na miejscu.

Aristo napisał/a:
- Zee sprzedaje mikstury po cenach innych niż rynkowe: mikstura leczenia w moim przypadku kosztowała 90 sztuk złota, antidotum - 120 (w świątyniach było to odpowiednio 112 i 150). Czyżby zamierzony upust? Z drugiej strony - ma ich tylko po 5 sztuk.

Zee Cię lubi!

Podejrzewam, że zanim mod będzie kompletny, pojawi się jeszcze wersja BETA3, pewnie niektóre rzeczy poprawię, coś może jeszcze się pojawi z usprawnień... mam jednak nadzieję, że faktycznie zadanie stanie się czymś ciekawym dla graczy i sprawi, że Wybrzeże Mieczy będzie nieco mniej puste.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Aristo 
Legenda


Posty: 407
Podziękowania: 177/134
Wysłany: 2021-02-02, 19:43   

Przypomniał mi się jeszcze jeden błąd, o którym zapomniałem wcześniej napisać:
W zadaniu "Fungal Friendship" chodzi o uleczenie pewnej istoty. W czasie drugiego podejścia do gry nie miałem akurat w tamtym momencie zapamiętanych zaklęć leczących, wyszedłem więc na zewnątrz i odpocząłem. Po ponownym wejściu do jaskini nie zdążyłem nawet rzucić zaklęć, bo od razu wyskoczył dialog z człowiekiem, który powiedział, że wszystko jest już w porządku i dał mi nagrodę.

Warto, żeby ktoś jeszcze przetestował tę sytuację, bo ta moja druga instalacja też płatała mi czasami figle.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3187
Podziękowania: 219/82
Wysłany: 2021-02-05, 14:43   

Nowa wersja jest dostępna i może Cię to zadowoli! Zmiany:

- Dodano nowy miecz półtoraręczny, na prośbę jednego z graczy
- Poprawiono zadanie "Cult of the Dargon" - teraz kultyści mogą się troszkę różnić w swoim zachowani: mogą od razu rzucać strzałkami, mogą rzucić magiczny pocisk, oślepienie i/lub płonący miecz. Dodatkowo w jaskini spotkasz także swojone gibberlingi i jednego wilka-wampira.
- Poprawiona nagroda za zadanie "Circles of Interest"
- Poprawiony dialog ze spotkania "Into the Womanhood"
- Poprawiony dialog z zadania "Kobolds Dream Too"
- Poprawiona nagroda za "Final Rest of Firewine's Soldiers"
- Poprawiona literówka w opisie Piercewing
- Poprawiony dialog Taeroma
- Poprawiony klucz Bone Collectora
- Most Firewine to teraz strefa dzikiej magii

Także teraz zwiedzanie powinno być jeszcze przyjemniejsze. Też jestem dość zadowolony z ostatniej wymienionej rzeczy, gdyż wg opisu to miejsce zawsze powinno tak działać. Nie było ani jednego miejsca w grze, które działało jako strefa dzikiej magii, więc cóż... strzeżcie się tego miejsca.

Miłej zabawy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Damianus_NT 
beamdog hater


Wiek: 30
Posty: 346
Podziękowania: 115/26
Wysłany: 2021-03-31, 09:09   

Ukończyłem niedawno BG:EE wraz z Shades of the Sword Coast w wersji BETA 4, wypada więc skomentować.
Poza SotSC, instalacja zawierała NOzWM (autorstwa Nowusa) oraz Stone of Askavar. Przejście gry zajęło 70 godzin.

W gruncie rzeczy moje doświadczenia nie różnią się specjalnie od tych, jakie miał Aristo. Podobnie jak w jego przypadku, o istnieniu modyfikacji dowiedziałem się niedawno, I tak samo jak on widzę w niej potencjalny "evergreen".

TL;DR -> Świetny dodatek do BG:EE, nic tylko instalować i grać. Dziękuję, dobranoc.

Pełna wersja -> Postaram się aby wpis był w miarę uporządkowany i nieprzesadnie długi (spoiler, nie udało się).

Zacznę od tego, że ciężko mi znaleźć argument za tym, aby osobiście nie korzystać z tego moda w każdej kolejnej instalacji BG:EE, z wyłączeniem naprawdę specyficznych kompilacji. Jasne, są rzeczy które w SotSC można by nieco poprawić, jest też miejsce na więcej zawartości. Jednak już w obecnej formie uważam tego moda za 'must have'. W uproszczeniu, to taka kombinacja Tajemnic Wybrzeża Mieczy i Mini Quests & Encounters na sterydach. Jest bardzo dobrze.

Największe obawy miałem w początkowej fazie gry (przed wyruszeniem do kopalni Nashkel) i były one w stosunku do klimatu modyfikacji. To dlatego, że już w pierwszych zadaniach kontaktujemy się z istotą podróżującą pomiędzy wymiarami, odnajdujemy dziwny kwiat, który porozumiewa się z nami za sprawą telepatii, przechodzimy przez liczne portale, rozmawiamy i walczymy z duchami... Do tego napotykamy co rusz na niewystępujące wcześniej w grze moby, np. węże czy borsukołaki. To wszystko w teorii dość mocno odstaje klimatem od tego co oferowało czyste BG1, przy czym wspomniane portale (na szczęście występują tylko na początku) i kwiat były dla mnie najbardziej alarmujące.

Ostatecznie, powyższe obawy nie potwierdziły się i SotSC paradoksalnie bardzo ładnie wkomponował nową zawartość do BG:EE. Nie wiem jakim cudem, Lava, osiągnąłeś ten efekt, ale to działa. Atmosfera kampanii wcale się nie zmieniła. Czuć było, że gram w Baldur's Gate, a nie w fanowską modyfikację (wyjątki od tej reguły można policzyć na palcach jednej ręki drwala na rencie). Rzecz godna pochwały tym bardziej, że dodatek rzeczywiście zapewnia znaczny powiew świeżości w skostniałej już kampanii (jak zauważył Aristo), a samej, nowej zawartości przecież też jest niemała ilość (więc znacznie łatwiej o potencjalne zgrzyty).

Tu i ówdzie czuć rękę autora i 'feeling' zadania oraz treść rozmowy może przywodzić na myśl inne, specyficzne dla Lavy motywy. Ale nie ma tych elementów zbyt wielu, a te obecne są stonowane, także nawet jeśli ktoś by miał absolutną awersję do wszystkiego co oniryczne, pozasferowe i "Lava style" powinien bez problemu odnaleźć się w tym modzie. Z kolei fani wspomnianych rzeczy, na pewno docenią wszystkie te smaczki i oczka puszczone w ich kierunku. Targetem tego moda wydają się być wszyscy i każdy powinien być zadowolony.

Zadania, w zdecydowanej większości, są nieprzekombinowane i dość proste w swojej konstrukcji. Ich skala również nie należy do największych. Nierzadko po ukończeniu questa odnosiłem wrażenie "zaraz... to już koniec?" i pozostawałem z lekkim niedosytem. To zapewne jeden z głównych powodów dlaczego SotSC tak ładnie spaja się z grą, bo w oryginale było podobnie. Zdecydowanie preferuję takie podejście, od komplikowania zadań na siłę i sztucznego rozciągania ich poprzez zmuszanie gracza do dalekich podróży w te i we w te, czy np. stosowanie fed-exowych wypełniaczy. Wyjątkiem od reguły może być tutaj np. zadanie z latarni w Brodzie Ulgotha, które wymaga od nas cofnięcia się do Gospody Pod Pomocną Dłonią. Ale to tylko jedna, dodatkowa podróż, a do tego z twistem w postaci prostej zagadki, więc to żadna wada.

Dialogi w SotSC są nieźle napisane, z dobrym angielskim, a błędów technicznych jest jak na lekarstwo. Nowe mapy wykonane na potrzeby moda prezentują moim zdaniem fantastyczny poziom (no, może z wyjątkiem tych czterech, kolorowych jaskiń, ukrytych za portalami, bo poszedłeś tam na łatwiznę :P). Prawdę powiedziawszy, to (poza wspomnianymi jaskiniami) miejscówką która sprawiła najsilniejsze wrażenie na dodaną przez moda była... lokacja dodana przez Beamdoga (zadanie Neery, las dzikiego maga). To zapewne przez niską jakość tekstur jakich użyło to skonstruowane ze sklejki studio. But I digress... ;)

Na wysokim poziomie stoją także nowe przedmioty. Chociaż jest ich dużo i są dość potężne (nierzadko stanowią 'best-in-slot'), to nie ma wśród nic niczego szczególnie przegiętego. Tj. są na tyle mocne, aby zastąpić/uzupełnić domyślny ekwipunek z BG1, jednak na tyle stonowane, że Solaufein ich nie ruszy. Tu także nie dopatrzyłem się błędów (poza amuletem odejmującym życie przy każdym wczytaniu zapisu), a same itemy są oryginalne, posiadają ciekawe statystyki i ładne ikony. Osobiście nie skorzystałem z żadnego przedmiotu dodanego w Stone of Askavar, natomiast loot dostępny w SotSC bardzo przypadł mi do gustu.

Kontynuując wątek przedmiotów, w SotSC są dwa zadania kolekcjonerskie ('Big appetite in small Gullykin' oraz 'Unusual Shards'), które wymagają zebrania przez nas przedmiotów porozrzucanych po całym Wybrzeżu Mieczy. Oprócz tego, sami natrafiamy na niezależne od tych zadań komponenty magicznych artefaktów, których wykucie następnie zlecamy Grzmiącemu Młotowi. Zaprawdę przyjemny to dodatek. Artefakty nie są może szczególnie potężne, ale w końcu można poczuć, że za czyszczenie mapek metr po metrze, pojemnik za pojemnikiem, zostajemy odpowiednio wynagrodzeni. Sprzęt wszak jest unikalny i nie można go pozyskać w inny sposób.

Jeśli chodzi o walki, to są one fajne, ale tylko dla słabych postaci będą stanowić jakiekolwiek wyzwanie. Później, jak już podlevelujemy drużynę i zbierzemy kilka przedmiotów, przejdziemy przez nową zawartość jak przecinak. Być może SCS poprawił by tę sytuację. Mimo to, i tak warto by pomyśleć nad lekkim wzmocnieniem przeciwników (np. nie wiem ile było by roboty z przypisaniem mocniejszych wrogów do wyższych poziomów trudności, bo BG:EE chyba wprowadza taki ficzer). Z jednej strony trudne potyczki mogły by zbytnio odstawać od oryginalnej gry, ale z drugiej, starcia takie jak to z piratami pod latarnią, aż się proszą o podpimpowanie.

W gruncie rzeczy moje zarzuty sprowadzają się do tego że do SotSC nie ma polskiego tłumaczenia i że jest dostępny wyłącznie dla Enhanced Edition od Beamdoga. Co do samej zawartości to uważam, że może ze trzy-cztery komponenty są takie sobie... i to tyle. Nie ma niczego konkretnego, do czego by się można przyczepić. Mod jest naprawdę dobry w tym co robi. Z całą pewnością będę ogrywał kolejne jego wersje, a do tego nie mogę się doczekać wypróbowania innych rzeczy z Łasiczej Nory.

Lista sprawdzonych komponentów wraz z komentarzem oraz ogólną oceną. Kolejno:
1 - mam mieszane uczucia,
2 - okej dodatek,
3 - good stuff,
4 - takiego moda to ja szanuję.

Beregost

[3] Beetles, Dreams and an Old Man
Fajne zadanie, choć o nieco specyficznym klimacie. Czuć tu rękę autora, chociażby w słodko-gorzkim zakończeniu zadania (są dwa, oba smutne). Mimo wszystko, podobało mi się, a potencjalna nagroda, tj. figurka pozwalająca wykrywać niewidzialnych, może być bardzo przydatna podczas grania z SCS-em.

[1] Amber Flower
Najmniej lubiany przeze mnie komponent. Jako cham bez kultury (tj. ktoś kto nie ograł jeszcze wszystkich modów Lavy :P) nie potrafią docenić nawiązania do innej modyfikacji. Fakt, że na low level jakiś mały kwiatek rosnący na żwirze kontaktuje się z nami telepatycznie i gada do nas o cierpieniu i przepowiada nam przyszłość to dla mnie zbyt wiele. Za bardzo odstaje to klimatem od reszty gry. Puchar jaki dostajemy w nagrodę przydaje się szczególnie podczas walk ze słabym lecz licznym przeciwnikiem. Szkoda, że nie otrzymujemy go przed wejściem do kopalni Nashkel (zakładam, że nagrodę odbierzemy po powrocie do Beregostu), bo tam sprawdził by się idealnie. Ale do walk z bandytami i gnollami z twierdzy też jak znalazł.

Wysoki Żywopłot

[2] Snooping Around
Drobne zadanie z portalem (nr 1). Trochę naciągane, ale jest okej. [BUGGED] - możemy obrabować pokój po czym oddać kamień otwierający wejście Thalantyrowi, a on i tak nas nagrodzi za uczciwość.

[3] Bibliophilia
Początkowo przeoczyłem to zadanie. Niby proste "jeśli trafisz kiedyś na X, to weź mi przynieś", ale z twistem w postaci magicznej szafy. Fajne.

Pod Pomocną Dłonią

[4] Shadows Below the Friendly Arm Inn
Dobry pomysł, choć to raptem trzy małe, liniowe lokacje, z kapliczką Bhaala na końcu. Same mapki są ładne, ale można by nieco rozbudować tą ostatnią, albo chociaż podkręcić walki. Niestety, przestraszyłem się ostrzeżeniami Bentleya, i poszedłem tam dopiero po podlevelowaniu drużyny, więc było za łatwo. Interesujący loot, w tym płaszcz (+1 INT). Bardzo fajny komponent, ale pozostawia ogromny niedosyt. Można by pociągnąć jeszcze wątek zaginionego symbolu Bhalaa (np. Bentley mógłby udzielić nam wskazówki jak go zniszczyć, czy coś w tym stylu). Mimo wszystko, miał bym wyrzuty sumienia wystawiając mu [3].

[4] Circles of Interest
Szkoda, że w tym domostwie maga nie ma kilku pojemników, bo można by z niego zrobić bazę wypadową/noclegownię. Mechanika z pierścieniem odkrywającym portale (nr 2,3,4,5) jest świetna i pozytywnie mnie zaskoczyła. Lokalizacja kręgów nie jest specjalnie trudna, a nagroda za wykonanie zadania naprawdę cenna. Na siłę można się przyczepić do prostoty czterech mapek za portalami, ale to dlatego że wszystkie inne obszary w SotSC wysoko stawiają poprzeczkę.

Nashkel

[2] Ice and Ore
Uśmiechnąłem się jak przeczytałem, że Aristo też nie mógł znaleźć tego przedmiotu. Może powiększysz nieco podświetlony obszar? Obecnie, nawet z wciśniętym TAB-em łatwo przeoczyć tę skrytkę.

[2] The Melting Man
Specyficzne zadanie, ale chyba nie bardziej niż questy z Beregostu. Konflikt z modem Stone of Askavar na szczęście wyeliminowałeś.

[1] Into the Manhood
[MINI] Wydaje się, że to prosty dialog z dzieciakiem i nic więcej. Nie wygląda na to aby do czegokolwiek prowadził. Treść rozmowy jakoś tak pachniała mi Beamdogiem i Amber Scott, więc to drugi z komponentów jaki bez żalu bym wyciął.

[4] Stronghold and its shadows
Portal nr 6 i mroczna, alternatywna wersja Twierdzy Gnolli. Klimatyczne, ładne mapy, fajne (choć nieco łatwe) potyczki, dobre przedmioty. Jeden z najlepszych komponentów.

Jarmark Nashkel

[2] Confused Gamesman
[MINI] Ot, możliwość zakupu przeciętnego przedmiotu za 500G. Jako mini dodatek, pasuje elegancko.

[2] Carnival and the Missing Brother
Zadanie fajne, choć pomysł z mimikiem w pobliżu ruchliwego jarmarku wydaje mi się z lekka naciągany. Do tego, z jakiegoś powodu, obecność tych stworzeń w tak wczesnym etapie gry jakoś mi nie pasuje. Może przez to, że w innych grach pojawiają się zazwyczaj dość późno (np. BG2, NWN2, Dark Souls :P). So, my argument is invalid.

Kopalnie Nashkel

[1] The Echoed Cry
Zadanie samo w sobie nie jest złe, po prostu wydaje się być wsadzone nieco na siłę. Kobieta poszukująca męża nienaturalnie wspomina o jego "dziwnym mieczu"… no i przy zwłokach potwora znajdujemy słabo umagicznioną katanę. Rozumiem zamysł, dać graczom dostęp do tego typu broni na w miarę wczesnym etapie gry… ale moje zdanie na temat miłośników anime jest znane. Do not enable these guys ; ) Może być, ale to trzeci z czterech komponentów po którym bym nie płakał.

Most do Wrót Baldura (AR0900)

[4] Kobolds Dream Too
Kobold Zee chce założyć własny sklep, jednak straże Wrót Baldura nie chcą go wpuścić do miasta... więc załatwiamy dla niego miejscówkę w Gospodzie Pod Pomocną Dłonią. Proste, ale jakże urocze. I praktyczne. Okazuje się, że kupcy z Jarmarku Nashkel kłamią, bo to nie oni lecz Zee ma najlepsze ceny po tej stronie Cormyru. Na dodatek, sprzedawca wzbogaca asortyment po powrocie z Kniei Otulisko, więc jako jeden z nielicznych w Sadze wykazuje smykałkę do swego fachu. Jestem stronniczy jeśli chodzi o ten komponent bo sklepik Zee, za sprawą swojego charakteru i lokalizacji, był moim domyślnym miejscem, w którym pozbywałem się umagicznionego lootu. Do tego, skrzynka nieopodal służyła za punkt zrzutu niepotrzebnych przedmiotów questowych. Chętnie zobaczył bym jakieś dodatkowe pojemniki i np. stojak na zbroję w jego sklepie, bo to już całkowicie zmieniło by wieżę Zee w swoisty "domek dla gracza". Swoją drogą, skoro w modyfikacji można znaleźć tyle portali, to czemu by nie pójść o krok dalej i dodać kamień teleportacyjny do Pod Pomocną Dłonią, jako nagrodę za jakieś zadanie (np. Kręgi albo Bentley)?

Farma (AR0400)

[2] Infesting Light
[MINI] Po uporaniu się z zombie na farmie, pojawia się ognik, który gada od rzeczy, atakuje nas i ginie praktycznie na strzała :P Ale dropi ciekawy, przeklęty amulet. Do tego ta tajemnicza, denerwująca mgła. Jak w życiu.

Twierdza Gnolli

[1] Psychopath
[MINI] Może coś mi umknęło ale wygląda to na randomową, banalną walkę, która niczego nie wprowadza. Ostatni z czterech elementów, który bym bez żalu wyciął.

[4] Ormyrrs' Peak
Garść nowych mapek, wyglądających jak żywcem wyjęte z oryginalnego BG1. A do tego fajne, małe zadanie polegające na dostarczeniu 5 błyskotek dla lokalnych gangsta. Niby Fed-ex, niby latanie po mapach i potencjalne cofanie się do bazy wypadowej (np. po amulet +1)... ale twist jest na tyle duży, że te wady stają się niestotne. Smaczki w postaci widocznej korony (i inne efekty dodane w kolejnym patchu) to wisienka na muffinku.

Wykopaliska (AR4100)

[2] Shandraha
[MINI] Nieszkodliwa borsukołaczka, która pomoże nam z odpoczynkiem, w zamian za to, że jej nie skrzywidzimy. Szkoda mi się zrobiło bidulki. Chciało by się jej jeszcze jakoś pomóc.

Szkoła Ulcastera

[4] Eight-Legged Misery
Czaya oraz jej zadanie dodane do ruin szkoły Ulcastera konkuruje z Twierdzą Gnolli o tytuł najbardziej klimatycznego dodatku. Mapa tutaj, jest jednak znacznie prosza, ot mroczny labirynt wypełniony pająkami. Kontynuuje to jednak motyw obecny w oryginalnej szkole, więc taka konstrukcja etapu jest uzasadniona.

Gullykin

[3] Big Appetite in small Gullykin
Zadanie kolekcjonerskie, które nagradza wytrwałość i zaglądanie do każdej dziury w grze. Podoba mi się ten koncept.

[3] The Midnight Dog
Kolejne fajne zadanie w wiosce, w której oryginalnie niewiele jest do roboty. Pies nawiedzający Michalinę zwykł prowadzić nas do ciała w jaskini, nawet jeśli je wczesniej zebraliśmy. Naprawiłeś to i ciało pojawia się teraz dopiero po aktywacji zadania. Ja bym poszedł o krok dalej, i sprawił że samo wejście do jaskini ujawnia się w formie ukrytych drzwi, dostępnych tylko za asystą księżycowego psa. Broń +2 do charyzmy jest niezwykle przydatmym gadżetem, który pozwala zaoszczędzić masę pieniędzy podczas zakupów.

Most Firewine

[3] Final Rest of Firewine's Soldiers
Fajny quest, choć miecze ciężko znaleźć bez użycia klawisza TAB, a po jednego, trzeba trochę udać się na dłuższy spacer naokoło mapy. Winko jakie dostajemy w nagrodę (odświeża magowi księgę czarów, bez odpoczynku) bardzo mi się spodobało. Rzecz szczególnie przydatna dla kogoś, kto nie lubi nadużywać funkcji odpoczynku (role-play), albo podczas naprawdę trudnych walk (rzucamy najmocniejsze czary, pijemy winko i odnawiamy repertuar). Zostawiłem sobie całą flaszkę na Siege of Dragonspear, bo w oryginalnej grze tylko by się zmarnowała.

[2] Long Gone Merchant
Ciężko mi określić przydatność przedmiotów oferowanych przez tego ukrytego kupca. Potencjalne 100% odporności na magię raczej na niewiele zda się w czystym BG1... ale im dalej w las (oraz im więcej modów oraz utrudniaczy zainstalowaliśmy) tym cenniejsze są to itemki.

Obóz Bandytów

[2] Disrespected Flowers
Dobrze, że zrobiono coś z tymi ruinami w pobliżu obozu bandytów, jednak obecny moduł wydaje się być stworzony trochę na siłę, a sam NPC (Gardener) wygląda paskudnie, jakby miał nieprawidłowe tekstury (skóra, włosy, ubranie; wszystko tego samego koloru tj. ciemnej zieleni). Trzeba by to nieco dopracować, bo za bardzo pachnie modem.

Knieja Otulisko

[2] Fungal Friendship
[MINI] Dziwniejsze rzeczy można spotkać w BG, więc i na takie nietypowe mini-zadanie jest w grze miejsce.

[2] Apex Predator
Driada prosi nas o ubicie drapieżnika w następnej lokacji. W zamian dostajemy od niej roślinkę zwiększającą na stałe odporność na ognień o 5%. Nie trzeba wędrować daleko, a nagrodę można odebrać podczas powrotu z zalanej kopalni. Osobiście, zdecydowanie utrudnił bym potyczkę ze stworem.

[3] Unusual Shards
Drugie zadanie kolekcjonerskie, wymagające samozaparcia i dokładnego przeszukiwania Wybrzeża Mieczy i okolic. Po odnalezieniu ostatniego z czterech odłamków, znajdującego się w pieczarze wiwern, przywołujemy demona, który po zgładzeniu dropi naprawdę mocne itemy (dla nie-dobrych postaci). Pierścień +2KP, +50% fire res, anti-backstab (dla neutralnych albo złych postaci) oraz Miecz Oburęczny +3 (dobry dla Dorna). Godna to nagroda. Nawet drużyna świętoszków doceni takie cacuszka.

Broda Ulgotha

[4] The Parted Lovers of Ulgoth's Beard
Bardzo fajne zadanie, z przyjemną mapką. Szkoda tylko, że walka jaką przyjdzie nam stoczyć to kaszka z mleczkiem. Jesteśmy w końcu w Brodzie Ulgotha, na tym etapie nasza drużyna powinna być w miarę przypakowana (obóz bandytów za nami, Knieja Otulisko pewnie też). Wzmocnił bym nieco herszta, a już na pewno jego obstawę. Mieczyk +2 w zupełności wystarcza za nagrodę. Dodatkowy wydłużacz zadania z perfumem nie jest taki zły, choć poniekąd zgadzam się z Aristo. Dla mnie wspomniany kupiec służył jednak za punkt skupu przedmiotów z SotSC (podczas gdy Zee dostawał itemy z podstawki) więc nie był on bezużyteczny, wręcz przeciwnie.

Wrota Baldura

[3] The Bone Collector
Podobnie jak Aristo, malutką kryjówkę kolekcjonera kości znalazłem jeszcze zanim odebrałem zadanie od krasnoluda. Choć walka była banalnie prosta (wróg padł zanim zdążył cokolwiek zrobić), to i tak czułem się zaintrygowany. Dobry hełm dla Dorna, pasa nie miałem okazji przetestować (powinien on dawać średnio +2 do obrażeń), a co zrobić z symbolem Bhaala, tego nie wiem zupełnie. Bentley w PPD reaguje na jego odzyskanie i radzi nam się go pozbyć, ale nie poza tym. Fajnie, że ta mała kryjówka w kanałach wiąże się z PPD, zadaniem krasnoluda i wiadomością w siedzibie Tronu. Ale chciało by się więcej.

[3] Missing Halfling
Ten quest bardzo ładnie zazębia się z innymi zadaniami dot. zaginionych osób.

[4] The Cult of the Dragon!
Siedziba sekty, w pieczarze (podziemia) na wybrzeżu to kolejny z lepszych dodatków. Można tam zajrzeć po drodze, podczas poróży do Candlekeep. Kilka drobnych, nastrojowych lokacji i ciekawe, choć niezbyt wymagające walki. Aristo podsunął w sumie całkiem niezły pomysł z więźniem, który mógłby nam zdradzić wskazówki dot. sekty i golema na dole. W obecnej formie zadanie i tak jest fajne, ale wierzę, że dało by się z niego jeszcze trochę wycisnąć.

Candlekeep

[2] Skeletal Mother
Zadanie było [BUGGED], ale już to naprawiłeś. Nie jest złe i pasuje do mapy, ale sam szkielet jest trochę za bardzo in-your-face. Postawił bym go gdzieś nieco na uboczu. Artefakt przywołujący mobki jest przydatny.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
memory, Kliwer, Lava Del'Vortel
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 31
Posty: 3187
Podziękowania: 219/82
Wysłany: 2021-03-31, 10:54   

Huh, dużo tu było czytania. Nie będę chyba pisał komentarza względem każdego poszczególnego dodatku, bo na bieżąco zazwyczaj pisałem na SB jak miałeś pytania, uwagi itd.

Tak, dodatek miał być z jednej strony dla różnych drużyn, dla różnych graczy, ale gdzieniegdzie uśmiechałem się do swoich fanów, bo tych mi trochę narosło. Czasami się zastanawiam jak to jest, bo wiem, że w swoich dodatkach zastosowałem wiele różnych eksperymentów z których niespecjalnie bym dziś skorzystał. Parę takich rzeczy jest np. w The White Queen, czy Eilistraee's Song. Liczba przedmiotów w tym pierwszym jest zastraszająca.

Niektóre kwestie poruszane w Twoim poście są takimi, w którymi się raczej nie zgodzimy - np. Amber Flower z którego jestem dumny, albo te skojarzenia z Amber Scott, które Ty uznajesz za coś złego, a ja za coś dobrego, bo na swój sposób to moje koleżanka, z którą niejednokrotnie rozmawiałem. Może znamy się jedynie online, ale jest jedną z milszych osób ze świata gamedevu z którą rozmawiałem, a miałem kontakt z wieloma twórcami z różnych krajów. Swoją drogą możesz mnie wiązać z BD, bo byłem testerem ich kilku gier, w tym SoD i nie widzę w tym nic strasznego ;)

Co do dodatku: odniosę się do tych pomniejszych rzeczy, które mogę wyjaśnić:

Cytat:
[1] Amber Flower

Nawiązanie do CoI, ale także do np. legendy o kwiecie paproci, który kwitnie w czas noc przesilenia letniego. Ale nawiązanie niekoniecznie musi być dla Ciebie, to takie osobne mrugnięcie do tych, którzy znają ten motyw. To że nie znasz to nic takiego, to po prostu historia, którą mi opowiadano w dzieciństwie i uśmiech w kierunku tych, którzy mają podobne doświadczenia.

Cytat:
[2] Snooping Around
Drobne zadanie z portalem (nr 1). Trochę naciągane, ale jest okej. [BUGGED] - możemy obrabować pokój po czym oddać kamień otwierający wejście Thalantyrowi, a on i tak nas nagrodzi za uczciwość.

To intencjonalne. Nie chodzi o dodawanie zadania, ale... wprowadzenie pokoju maga. Nie wiem, czy zauważyliście, ale w oryginalnej wersji on nie ma gdzie spać! Jednocześnie to po prostu sposób na dotarcie do drugiego zadania, wprowadzanego przez gadający regał.

Cytat:
[1] Into the Manhood
[MINI] Wydaje się, że to prosty dialog z dzieciakiem i nic więcej. Nie wygląda na to aby do czegokolwiek prowadził. Treść rozmowy jakoś tak pachniała mi Beamdogiem i Amber Scott, więc to drugi z komponentów jaki bez żalu bym wyciął.

Niektórzy gracze lubią dzielić się z grą swoimi przekonaniami i opiniami. To dla tych osób. Małe spotkanie i wiem, że nie jest dla każdego, dlatego zrobiłem je minimalistyczne. Ukłon w kierunku tych, którzy szukają możliwości ekspresji swoich przekonań.

Cytat:
[1] The Echoed Cry
Zadanie samo w sobie nie jest złe, po prostu wydaje się być wsadzone nieco na siłę. Kobieta poszukująca męża nienaturalnie wspomina o jego "dziwnym mieczu"… no i przy zwłokach potwora znajdujemy słabo umagicznioną katanę. Rozumiem zamysł, dać graczom dostęp do tego typu broni na w miarę wczesnym etapie gry… ale moje zdanie na temat miłośników anime jest znane. Do not enable these guys ; ) Może być, ale to trzeci z czterech komponentów po którym bym nie płakał.

Przed obecną wersją był sam kobold z dziwną kataną, ale niektórzy szukali, czy można z nią coś zrobić, toteż dodałem jakieś nawiązanie. Nic wielkiego i możn pominąć bez wielkiego bólu.

Cytat:
[1] Psychopath
[MINI] Może coś mi umknęło ale wygląda to na randomową, banalną walkę, która niczego nie wprowadza. Ostatni z czterech elementów, który bym bez żalu wyciął.

To nie jest osobne zadanie. On ma koronę z questu Oryrrów. Ciężko w pobliżu o sensowny pojemnik, więc dodałem postać. Jest na dole mapy i ją widzimy idąc po moście. Chdoziło o to, by gracz zaczął eksplorować dół mapy Twierdzy Gnolli i odkrył nowe przejście. Postać jest tylko plot devicem, nic więcej.

Cytat:
[2] Shandraha
[MINI] Nieszkodliwa borsukołaczka, która pomoże nam z odpoczynkiem, w zamian za to, że jej nie skrzywidzimy. Szkoda mi się zrobiło bidulki. Chciało by się jej jeszcze jakoś pomóc.

To też coś dla złych graczy. Możesz ją zabić i zdobyć nowy unikatowy płaszcz... ale wtedy zabijesz niewinną kobietę. Także to raczej coś dla złych graczy. W oryginalnej grze mało jest takich rzeczy dla graczy dalekich od grania paladynami... to jedna z takich ukrytych rzeczy.

Cytat:
[3] The Bone Collector
Podobnie jak Aristo, malutką kryjówkę kolekcjonera kości znalazłem jeszcze zanim odebrałem zadanie od krasnoluda. Choć walka była banalnie prosta (wróg padł zanim zdążył cokolwiek zrobić), to i tak czułem się zaintrygowany. Dobry hełm dla Dorna, pasa nie miałem okazji przetestować (powinien on dawać średnio +2 do obrażeń), a co zrobić z symbolem Bhaala, tego nie wiem zupełnie. Bentley w PPD reaguje na jego odzyskanie i radzi nam się go pozbyć, ale nie poza tym. Fajnie, że ta mała kryjówka w kanałach wiąże się z PPD, zadaniem krasnoluda i wiadomością w siedzibie Tronu. Ale chciało by się więcej.

[3] Missing Halfling
Ten quest bardzo ładnie zazębia się z innymi zadaniami dot. zaginionych osób.

To także rzeczy połączone no i... nawiązanie do mojego dodatku z IWDEE... Wprowadzam tam Dendjeliona, niziołka czarnego strażnika Bhaala. Także... jak poskładasz rzeczy (ciało niziołka, symbol Bhaala) to zauważysz, że usmerciłem swoją własną postać z innego dodatku. Taki smuteczek i nawiązanie dla ludzi, którzy grali w moje mody do IWD.

* * *

Ogólnie to są rzeczy, które chciałem lekko rozwinąć. Za wszystkie opinie dzięki.

Sądzę, że nowa wersja wprowadzi nowe zadanie z nowymi lokacjami. To komponent mało dla Ciebie, ale wciąż możesz się rozerwać zabijając potwory (bazyliszki) także spróbuj jak już wyjdzie ;)

Dobrego dnia!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group