Poprzedni temat «» Następny temat
[Komentarze do] Co teraz czytasz?
Autor Wiadomość
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2018-12-23, 19:08   

Cytat:
Niefortunnie się złożyło że pierwsze opowiadanie cyklu okazało się najsłabsze. Ciekawi mnie jaki zgrzyt masz na myśli, coś z pierwszych dwóch tomów czy później?

Później. Dotyczy jednego z tych "tabu", które wymieniłeś. Jestem pewien, że rzuci Ci się to w oczy. Mimo wszystko Wegnera czyta się cały czas z przyjemnością, nawet gdy oprze intrygę na naiwnych podstawach.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 29
Posty: 781
Podziękowania: 24/11
Wysłany: 2019-02-06, 09:16   

Trzeci tom przeczytany. Nadal czyta się dobrze chociaż kapkę gorzej niż poprzednie. Co do zakończenia spodziewałem się że Laskolnyk po prostu zjawi się na czas, Wegner jednak wymyślił ciekawiej. Tylko ten wędrujący między wymiarami Edward Nożycoręki wydał mi się nadmiernym uproszczeniem tzn autor najpierw stworzył problem nie do rozwiązania a później ni z gruchy ni z pietruchy pojawia się postać o nadnaturalnych zdolnościach i go rozwiązuje. Zastanawiające są też motywy kierujące Verdanno, ok rozumiem uwielbiają konie. Jednak nie mają oporów przed ich zabijaniem, jazda konna jednak jest dla nich czymś nie do pomyślenia.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2019-02-06, 20:17   

Dla mnie cała ta wyprawa Verdanno była przegięciem. Wydaje mi się, że coś takiego nie miało prawa dojść do skutku. Nawet jeśli by wierzono, że religijne ograniczenia nie skazują ich na przegraną w walce (a przecież doskonale zdawali sobie z tego sprawę), to ryzykowanie życia kobiet i dzieci, właściwie całego narodu, powinno było powstrzymać wszystkich przed eskapadą. To była ta niedorzeczność, która raziła mnie najbardziej
Drugą sprawą jest właśnie wplecenie w historię bogów i innych istot z Mroku czy spoza niego. Od teraz czytelnik może spodziewać się już wszystkiego; w każdej chwili może dojść do interwencji istot nadprzyrodzonych. Albo przynajmniej istot o mocach niewyobrażalnych nawet dla władających magią mieszkańców Meekhanu. Wegnerowi daje to możliwość wyciągania nieograniczonej niczym oprócz zdrowego rozsądku ilości królików z kapelusza.
W trakcie czytania trzeciego i czwartego tomu zacząłem się obawiać, że działania bohaterów przestaną w ogóle mieć jakiekolwiek znaczenie dla historii, bo ich możliwości wobec innych zaangażowanych sił są po prostu znikome. Skończyłem piąty tom i jakieś zdanie na temat już mam wyrobione, ale powstrzymam się z komentarzami, bo jestem pewien, że będziesz czytał dalej. I sam sobie odpowiesz :wink:
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 29
Posty: 781
Podziękowania: 24/11
Wysłany: 2019-02-06, 21:11   

Odnośnie Verdanno, ich chęć do powrotu na stepy jeszcze mogę zrozumieć. W końcu ile można siedzieć na miejscu na łasce lub niełasce Imperium. Wozacy doskonale jednak pamiętali z poprzedniej wojny że wozy i rydwany nie sprawdzają się przeciwko jeździe jednak zupełnie nie zmieniają taktyki chociaż mieli ku temu czas i warunki.

Inna sprawa że gdy tylko opuścili góry wszystkie ich plany wzięły w łeb.

Co do postaci które nie są pępkiem świata ale pyłkiem na wietrze to w zasadzie miła odmiana bo ile można czytać o wybrańcach których decyzje zmieniają świat.

Mam tylko nadzieję że w dalszym ciągu Wegner poskromi swoją wyobraźnię odrobiną zdrowego rozsądku.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2019-02-16, 14:13   

Wczoraj łyknąłem jeszcze przed snem opowiadanie "Każdy dostaje swoją kozę". Raczej humorystyczna przygoda Czerwonych Szóstek. Bardzo fajne, ale dobrze, że Wegner nie poszedł tą "lekką" drogą, bo zamiast dostarczać nam dobre fantasy tak, jak robi to teraz, dostalibyśmy od niego parodię fantasy. I mielibyśmy na rynku drugiego... (nazwisko pominę, bo i tak za często się na nim wyzłośliwiam :wink: ).
Opowiadanie do pobrania za darmo na stronie Powregraphu: tutaj.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 29
Posty: 781
Podziękowania: 24/11
Wysłany: 2019-02-19, 08:57   

Połowa czwartego tomu za mną. Wątek Altsina całkiem ciekawy, przynajmniej ma on jakiś wyraźny cel, choć bardzo odległy i małymi krokami do niego zmierza. Gorzej wypada wątek Yateha, grupa wałęsa się to tu to tam i nie wiadomo dokąd to wszystko prowadzi. Chociaż tak po prawdzie Yatech też nie wie. Wygląda na to że Kana jest jakimś bóstwem niskiego szczebla, ostatnio też zacząłem przpuszczać że poszukuje ona Altsina właśnie a konkretnie jego lokatora. Co do wątku siostry Yateha, jest on doskonale nijaki, przynajmniej na razie.
Ostatnio zmieniony przez torian 2019-02-19, 12:08, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2019-02-19, 11:32   

Siostra Yateha i Altsin będą głównymi bohaterami tomu piątego (ale nie tylko oni). Historia tocząca się na południu nabierze trochę rozmachu. Wygląda to tak, jakby Wegner wprowadził tę postać wcześniej, żeby nie pojawiła się znikąd w istotnym dla rozwoju opowieści momencie.
Nie odnosisz wrażenia, że w gruncie rzeczy wszyscy bohaterowie Wegnera są tacy sami? Pod chropowatą powierzchownością, czy to wywołaną religijnymi obostrzeniami (Yatech i siostra), wojskową dyscypliną (Laskolnyk, Kenneth), czy nawet życiem poza prawem (Altsin), wszyscy są dobrymi ludźmi. Od reszty odstaje Kana, ale jak sam zauważyłeś ona chyba nawet nie jest człowiekiem. W sumie teraz wydaje mi się, że podobnie odczłowieczeni w swoich decyzjach są też ana'bogowie. O ile już jakichs spotkałeś...
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 29
Posty: 781
Podziękowania: 24/11
Wysłany: 2019-02-19, 12:17   

Akurat Yatecha dobrym człowiekiem bym nie nazwał, być może nie miał on złych intencji ale wyszło jak wyszło. Co do reszty, chyba nie ma w tym nic dziwnego że autor stara się kreować bohaterów tak by wzbudzali sympatię czytelnika. Nie każdemu się to jednak udaje.

Czwarty tom sporo traci przez brak Strażników. Zdecydowanie najlepiej czytało się ich rozdziały.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2019-02-19, 12:37   

Wrócą w piątym tomie :mrgreen: Póki co polecam "Każdy dostanie swoją kozę". Po tym opowiadaniu widać jak duży wpływ na Wegnera mają jego córki :wink:
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 29
Posty: 781
Podziękowania: 24/11
Wysłany: 2019-03-06, 13:16   

memory napisał/a:
Jak już pisałem pomijając zbyt grubymi nićmi szytą intrygę w pierwszym opowiadaniu (potem pojawi się jeszcze jeden taki zgrzyt) Wegner owija mnie sobie wokół palca.


Zacząłem właśnie piąty tom więc możesz mi napisać co cię tak w oczy zakłuło. Jak dla mnie przejście z opowiadań na pełnoprawną powieść zmieniło cykl z wybitnego na (tylko lub aż) bardzo dobry. Co do wątku "boskiego", pogubiłem się w nim zupełnie. Nie mam bladego pojęcia do czego dążą te nieludzkie byty. Chyba właśnie dlatego najbardziej cenię sobie perypetie strażników. Są najbardziej przyziemne, ludzkie.

Za najbardziej naiwny moment uznałbym powód dla którego Deana nie spłonęła w Oku. Może właśnie to miałeś na myśli.
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2019-03-06, 13:29   

Chodziło mi właśnie o tę wyprawę Verdanno. Pisałem kilka postów wyżej. To nie miało prawa nastąpić.

Za to jeśli chodzi o Deanę, to sam Wegner w piątym tomie rzuca ciekawą hipotezę. Być może bogowie ustalają zasady według własnego widzimisię i prawa, których strzegą ich kapłani obowiązują tylko tak długo, jak to bogom pasuje? :wink: Ale to tylko kolejny argument za tym, że "boski wątek" otwiera po prostu Wegnerowi nieograniczone możliwości podpierania fabuły deus ex machina.

I mimo że skupiam się na pisaniu o tym, co mi się u Wegnera nie podoba, to w rzeczywistości jestem zakochany w jego prozie. Żeby nie było...
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 45
Posty: 619
Podziękowania: 138/154
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2019-10-06, 21:26   

Jeszcze jedno opowiadanie z meekhańskiego pogranicza do pobrania za darmo.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group