Poprzedni temat «» Następny temat
[SoD] Wrażenia z gry
Autor Wiadomość
Cecylio 


Wiek: 28
Posty: 229
Podziękowania: 8/38
Wysłany: 2019-06-20, 13:39   

Przyznam, że SoD jest o wiele lepszy, niż pierwsze wrażenie które na mnie sprawił (patrz: mój post powyżej). Drugie wrażenie nie było lepsze, ale jestem obecnie wyjątkowo zdeterminowany, żeby ukończyć całość "trylogii" jednym składem. Prolog jest nudny, to niestety trzeba przyznać. Zadania w mieście, jeżeli się wczujemy, całkiem znośne. Potem jest tylko lepiej. Finał z twistem, który widać z daleka (tak oczywisty jest), mimo tego jest satysfakcjonujący - zwłaszcza cała "farsa" po finalnej walce i przejście do drugiej części Baldur's Gate. Ale!

Niejednokrotnie narzekałem na to na "szałcie", i trzeba zaznaczyć że dodatek mocno opiera się na walce - i to nie byle potyczkach, a wręcz bitwach z ciężkimi, jak na ten poziom, przeciwnikami - żywcem wyjętymi z Doliny Lodowego Wichru (chociaż, Zabójcza Chmura robi robotę, bo przeciwnicy zdają się mieć wyjątkowo niskie "kostki" - ba, pewnego generała pod koniec gry ubiłem Chromową Kulą "na hita", jako 11 poziomowy Bard). Minusem jest to, że ciężko zebrać konkretny skład - część z nich znajduje się w późniejszej fazie gry, a gra niestety nie posiada opcji "backtrackingu" - co ominąłeś, tam już nie wrócisz. Wśród nowych towarzyszy brakuje solidnego tanka - ba, nie ma tam żadnego wojownika (sic!). Przyznaję, że chyba tylko wspomniana determinacja przeorała dla mnie szlaki poszczególnych lochów i wygrała dla mnie te wszystkie bitwy. Tak to rzuciłbym to wszystko dawno w kąt.

Przyznaję, że jestem zadowolony z "canon party". Minsc i Dynaheir dołączają najszybciej i mają naprawdę dużo wtrąceń oraz banterów. Dodatek eksploruje też związek Khalida i Jaheiry, choć nie jest to zbyt rozbudowane... wolałbym pre-romans Jaheiry z głównym bohaterem, ale to tylko ja jakiś dziwny jestem :lol: ("odgrywam" swoją postać jako zakochanego, ale za bardzo szanuje on Khalida, by wykonywać jakiekolwiek ruchy w tej kwestii). A propo romansów - zupełnie przypadkiem romansowałem z Glintem, bo wystarczy być dla niego uprzejmym - nawet celowo pomijałem jawnie "romantyczne" opcje. Zabrakło opcji zerwania romansu? Sama postać jest okej - bardziej przydatny, niż ciekawy z charakteru. To taki Jan Jansen, który poszukuje członków swojej rodziny i jakoś tak po drodze zaczyna z tobą flirtować, heh. Już kapitan Corwin (Korwin, hehe), wydaje się o niebo ciekawsze, a nie miałem jej w drużynie.

Mimo zadowolenia, mam opory przed ponownym ogrywaniem. Problemy z początku, na pewno powrócą przy przechodzeniu dodatku po raz drugi. Własnym składem? Czemu nie. Z towarzyszami? Jeżeli dało by radę sklecić coś już w pierwszych rozdziałach... Niemniej, polecam przejść chociaż raz. Trudne, ale satysfakcjonujące walki, średnia fabuła, znośne zadania poboczne i całkiem ciekawe postaci - może to nie BioWare, ale czy Baldury to dzieło doskonałe i bez wad? Nie sądzę.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group