Poprzedni temat «» Następny temat
Wasze TOP10 gier ever
Autor Wiadomość
tonyhalik87 

Posty: 22
Wysłany: 2016-01-26, 01:36   

Witam,
stary jestem, może nie będe pisał o legendach jak - Saga BG, ID ,Planescape czy Fallout, nie ma to wiekszego sensu. O Gothic, Mass Effect, Elder Scrools ,rodzimym Wiedzminie czy nowym projekcie Obsidianu też już wszystko zostało napisane.
Chciałem tylko zwrócić wasza uwage na równie dobre tytuły;
1. Kingdoms of Amalur:Reckoning
2. Deus Ex
3. seria Final Fantasy
4. Vampire:Bloodlines
5. Drakensang
6. Świątynia Pierwotnego Zła
7. Legend of Super sayian
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuth 


Wiek: 30
Posty: 38
Podziękowania: 1/2
Skąd: Przechlewo
Wysłany: 2016-01-26, 11:58   

Pewnie nie będę szczególnie oryginalny mając na liście pewne gry, ale postaram się w skrócie opisać, czym dany tytuł mnie urzekł. Oczywiście jest to całkowicie subiektywna opinia i w ogóle:

1) Baldur's Gate - Do dziś co jakiś czas wracam do tej gry. Nadal sprawia wiele frajdy, szczególnie kombinowanie z niekonwencjonalnymi postaciami/drużynami. Będąc dzieciakiem był to pierwszy tytuł, którego nie mogłem się doczekać po samych zapowiedziach w czasopismach. Po kilku latach zabawy z modami, wróciłem do tzw. vanilla - mniam.

2) Planescape: Torment - Trailer na płycie z OzWM raczej mnie nie zachęcił, więc dopiero jakieś 7 lat po premierze postanowiłem zagrać. To był niemal punkt zwrotny dla mojego sposobu myślenia o wielu aspektach. Ta gra mnie niesamowicie wciągnęła swoją historią, postaciami i klimatem. Trzymam kciuki i nie mogę się doczekać, żeby zagrać w duchowego następcę.

3) WarCraft II: Tides of Darkness - Moja ulubiona gra dzieciństwa i do dziś mam go niej przeogromny sentyment. Nadal gra się równie miodnie co kiedyś, wojując na lądzie, morzu i w powietrzu, zarówno w single jak i multiplayerze.

4) Gothic - Znakomicie skonstruowany świat z dużym poczuciem swobody. Cudowny klimat, wędrówki po i między obozami, gdzie można obserwować zwykłych ludzi i zwierzęta. Bardzo chętnie wracam do tej gry.

5) Blood Omen: Legacy of Kain - Wspaniała seria, z czego pierwsza część jest moją ulubioną. Konflikt wolnej woli i przeznaczenia, podróże w czasie i genialne postaci. Aktorzy podkładający głosy odwalili kawał dobrej roboty, szkoda że raczej marna szansa na powstanie kontynuacji.

6) Fallout - Ach, klimat post-apokalipsy i pustkowi, coś pięknego. Ogromna swoboda w kreacji postaci i sposobu przejścia. Dogmeat obowiązkowo jako towarzysz i niczym Rockatansky iść w świat.

7) Quake II - Mój ulubiony FPS, wielokrotnie ukończony fajowy singleplayer, mnóstwo fragów na mutliplayerze. Trafianie z Railguna bez zooma, to jest to. Setki godzin spędzone na The Edge i strzelaniu z kolegami.

8) Unreal - Nieco inne podejście do gatunku, oprócz samego strzelania gra oferuje świetną eksplorację. Nawet bardziej wolę po prostu zwiedzać tą ciekawą planetę wolnym tempem, niż rozwalać wszystko dookoła.

9) StarCraft - Niemal ideał wśród RTS-ów, gra do dziś ma się dobrze w Korei, gdzie turnieje ogląda się z wypiekami na twarzy. Rozgrywka zawsze sprawia frajdę, pomimo że nigdy nie wymiatałem.

10) WarCraft III - Reign of Chaos - Tą grę akurat bardziej lubię za singleplayer, bardzo fajnie poprowadzona kampania. Sporo czasu spędziłem na konstrukcji własnych map. Ostatnia gra Blizzard, która na prawdę lubię.
_________________
Release, revolve, renew.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 30
Posty: 1385
Podziękowania: 139/201
Wysłany: 2016-08-09, 09:48   

Postanowiłem odświeżyć temat. Po pierwsze aby sprowokować tych, co się jeszcze nie wypowiedzieli do podania swojego top 10. Po drugie aby zaktualizować swoją opinię. Poprzednia była napisana bez przemyślenia i bez zrozumienia tematu (nie załapałem, że chodzi o gry ogólnie a nie tylko o cRPGi). Asumpt do tego zawdzięczam dyskusji na SB z Vincim.

1. Bezapelacyjnie Baldur's Gate 2, moja ulubiona gra. W zasadzie powinno tu być zmodowane BGT, no ale BG2, tak czy owak, stanowi jego najważniejszą część. Powody są raczej jasne i nie ma co rozwijać tematu, wspomnijmy tylko o: NPC-ach, walkach, lochach, itemizacji, lokacjach.

2. Na równi Majesty i Planescape Torment

Planescape Torment to, w mojej ocenie, najlepszy cRPG jaki powstał kiedykolwiek. Mniej jednak od BG2 nadaje się do ponownego przechodzenia (w sumie ukończyłem go tylko 2 razy, choć wiele razy przechodziłem go gdzieś tak do połowy), poza tym chociaż doceniam kunszt i klimat tego dziwacznego uniwersum jest ono nie do końca w moim guście.

Majesty to inna para kaloszy. Gra ma wiele wad, ale nie są one aż tak ważne, bo jest jedyna w swoim rodzaju i nie ma do czego jej porównywać (chyba tylko do Majesty 2, ale te jest znacznie słabsze). Lubię klimat tej gry i specyfikę rozgrywki, jest to mój ulubieniec na krótkie posiedzenia.

3. I teraz mam problem. Na dzień dzisiejszy 3. miejsce oddałbym Pillars of Eternity. Tak, wiem, wiele psioczyłem na tę grę. Prawda jest też taka, że korzysta ona wciąż z przywileju świeżości i trudno powiedzieć jaki będę miał do niej stosunek za 5 lat. PoE to dla mnie taki mniejszy, gorszy Baldur, który jednak niektóre rzeczy robi trochę lepiej. To także jeden z najbardziej kompleksowych cRPGów, poruszający większość tych motywów, które się dla mnie w grach na PC liczą, choć dodać trzeba, że na mało którym polu osiąga ta produkcja mistrzostwo.

4. Tutaj znowu dwa równoważne produktu: Dragon Age: Origins oraz Arcanum. Oba tytuły łączy to, że to znakomite, ale dosyć niedopracowane cRPGi, w wielu momentach zachwycające, ale w wielu innych irytujące niemiłosiernie. W tym miejscu wsadzić też należy Baldur's Gate 1, o ile nie liczyć tej gry jako część pakietu BGT.

5. Gothic 2 razem z Wiedźminem 1. Oba tytuły to solidne RPGi, mało w którym miejscu mnie denerwujące, jednak też nigdy nie osiągające wyżyn, na które zdobywają się DA:O i Arcanum.

6. Rune, Rayman 2, Jedi Knight 2: Outcast. Trochę to śmieszne, ale dla mnie to podobne gry. Trójwymiarowe zręcznościówki-platformówki z ciekawymi planszami. Tyle tylko, że Rune jest krwawą opowieścią o wikingu, Rayman to ładna kreskówka z niesamowicie magicznym światem a Outcast to klasyczna opowiastka ze stajni Gwiezdnych Wojen. We wszystkie trzy grywam, jak mam ochotę bezstresowo poskakać i postrzelać/posiekać wrogów, z równą przyjemnością.

7. Tutaj kończy się moja ścisła czołówka a zaczyna kombinowanie i wybieranie spomiędzy dziesiątków gier, które oceniam jako podobnie przyzwoite. Jako, że to osobiste top 10 nie będę silił się na próby obiektywizmu a sięgnę po gry, do którym mam irracjonalną sympatię. Najczęściej z tych gier sięgam po Battle for Wesnoth, darmowa, powstająca w kolektywnej, międzynarodowej współpracy gierka taktyczna z hexową siatką i prostą ale ładną i charakterystyczną grafiką. Jedna z nielicznych gier, w które grałem dłuższy czas z kolegami, do dzisiaj lubię sobie strzelić partyjkę czy solo kampanię. To także jedyna gierka, do której chciało mi się robić własne plansze w edytorze.

8. Na tej pozycji nie mam wyjścia i muszę wstawić moda. Chodzi o Third Age: Toral War- MOS do gry Medieval 2: Total War. W samym Medievalu 2 cenię sobie ogólną formułę, ale cała gra jest za mało dopracowana i brakuje w niej wielu istotnych szczegółów. TA:TW MOS znakomicie tę formułę rozwija, do tego jest to najlepsza znana mi adaptacja uniwersum Tolkiena na potrzeby gry. Szczegółowość oddania specyfiki i dynamiki Śródziemia robi wrażenie.

9. W tym miejscu wymieniłbym Mount and Blade, z zastrzeżeniem, że grywam przeważnie w mody do niego. Znowuż, podstawowa formuła bardzo mi odpowiada, ale rozwija skrzydła dopiero w fanowskich modyfikacjach. W przeciwieństwie do Medievala nie mam tu jednak swojego ulubionego moda, wiele oceniam po równo. Esencję tej gry stanowi bezpośredni udział gracza w bitwach i potyczkach, coś niezapomnianego. Cieszy też możliwość uproszczonej politycznej zabawy w feudalnym świecie. Mimo wszystko jednak gra dość szybko zaczyna nużyć powtarzalnością; choć wiele modów próbowało wprowadzić jakieś ścieżki fabularne i linie questowe nadające późniejszej rozgrywce odpowiednią dynamikę to jednak żadnemu nie udało się to w sposób zadowalający (najbliższy celu był jeszcze płatny dodatek Ogniem i Mieczem, pod innymi względami jednak była to totalna kaszana). Za najbardziej dopracowane mody uważam Clash of Kings oraz Prophesy of Pendor, wspomnijmy je honorowo.

10. Czymś trzeba zamknąć listę. Wybieram Might and Magic IV-V: World of Xeen. Jest to, jak dla mnie, najlepszy staroszokolny dungeon-crawler, czy też blober. Piękny, duży świat, niesamowita baśniowa atmosfera, świetne projekty lochów, mnóstwo zagadek i sekretów, wybitne szkice potworów. Do tego jest nie nazbyt archaiczny interfejs sprawiający, że gra się szybko, łatwo i przyjemnie. Polecam każdemu.


No cóż, takie to te moje ulubione gierki. Trochę oszukiwałem podając po kilka na jednej pozycji, ale naprawdę nie można było inaczej, jeżeli kilka produktów wypełnia tę samą nisze na porównywalnym poziomie. Śmieszne, że lista ta wcale nie pokrywa się z listą gier, które uważam za najlepsze. Zabrakło np. Falloutów 1-2 które są obiektywnie wybitne, ale coś w nich mi nie leży, może moja mała miłość do post-nuklearnej rzeczywistości stoi tu na przeszkodzie? Zabrakło czegoś z serii Ultima, do której przysiadałem parę razy, która mnie zachwycała ale jednocześnie coś blokowało mnie przed wgraniem się w to na dłużej. Tak to już jest z upodobaniami, że nie wiadomo, skąd się biorą.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 44
Posty: 505
Podziękowania: 114/142
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2016-08-14, 20:56   

Kliwer napisał/a:
aby sprowokować tych, co się jeszcze nie wypowiedzieli do podania swojego top 10.


Faajno, ale jak ktoś musiałby wymienić prawie wszystkie gry komputerowe, w które w ogóle grał, żeby wypełnić tak długą listę? O ukończonych grach już nawet nie wspomnę.
Ale spróbujmy.

1. [Baczność!] Planescape: Torment [Spocznij!]
Czy po tych wszystkich latach można coś jeszcze na temat Tormenta napisać? Dla mnie arcydzieło. Doskonale imituje prawdziwe RPG; dopiero gdzieś przy trzecim przejściu rozgryzłem jak banalne są mechanizmy, dzięki którym świat gry wydaje się nadążać za naszymi wyborami. I że możliwości wyboru wcale nie ma aż tak wiele. W tej grze każdy bohater niezależny ma charakter, czy raczej kręgosłup. Dotyczy to także tych nieprzyłączalnych. A historie, które za nimi stoją są warte więcej niż niektóre uznane scenariusze gier, czy filmów.
Fenomenalne zakończenie!!! Gdyby istniała możliwość, że Bezimienny wywinie się od przeznaczenia, tylko dlatego, że jego ostatnie wcielenie było wystarczająco grzeczne... ( :rzygi: )
Zwykła numeracja nie odda przepaści, która dzieli Tormenta od następnej gry w kolejce.

2. Baldur's Gate 1
Piękna przygoda, niesamowita grywalność. Świetny scenariusz, w którym kolejne etapy rozgrywki udało się twórcom brawurowo zbalansować. Po pierwszym przejściu chce się natychmiast spróbować jeszcze raz, inną postacią, inną drużyną.
Niestety oficjalny dodatek (skądinąd bardzo dobry) rozbija finezję tej opowieści w drobny mak. I zapowiada smutny kierunek rozwoju sagi...

3. Baldur's Gate 2
Nieporównywalnie lepsza mechanika niż w jedynce, znacznie więcej możliwości rozwoju dla ukochanej postaci. Wszystkiego więcej, lepiej, dalej (żadnego sarkazmu). Znikły tylko "puste" obszary z jedynki, które moim zdaniem w wystarczającym stopniu imitowały otwarty, żywy świat. No i niestety scenariusz nie jest już tak perfekcyjny; coś za coś, albo dedekowe twierdze, albo logiczny ciąg wydarzeń.
Dla mnie BG1 na mechanice dwójki, to świetne rozwiązanie. Pomijając doświadczenie za zamki i czary, oczywiście.

4 - 10 ex aequo.
Gothic 1 i 2. Oczywiście, podobnie jak z BG, jedynka ma lepszy scenariusz, dwójka zapewnia więcej zabawy.

Thief 1 i 2. Kolejny przykład, że pierwotny pomysł był jednak najlepszy. A może chodzi po prostu o pierwsze wrażenie, na którego wywarcie nie ma drugiej szansy :wink: . To już jednak nie jest RPG, więc wolta, która dokonała się w świecie złodzieja między pierwszą, a drugą częścią, nie razi w grze aż tak bardzo.
Bardzo klimatyczna skradanka. Odkrywanie wszelkich dodatkowych sekretów może uwieść niejednego miłośnika RPG.

Diablo 1. Przeszedłem ją w dwa wieczory. Albo może powinienem napisać, że od rozpoczęcia gry, do jej zakończenia spałem tylko raz. To jest dla mnie najlepszy loch; zawsze marzyłem o takich losowych podziemiach i zasadach gry z BG2.
Przeszedłem też dwójkę, ale oprócz zestawów nie znalazłem w niej niczego wartego uwagi.

Half-Life 1. Najlepsza strzelanka wszech czasów. Bardzo wiarygodny klimat; żadnych punktów życia latających w powietrzu, broni spawnującej się to tu, to tam. Nawet kosmos zdaje się tam trzymać realnych zasad.

No grałem jeszcze w jedną czy dwie, ale miał być TOP10.
_________________
Slainte mhath!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Harth 

Wiek: 25
Posty: 61
Podziękowania: 3/1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-22, 21:32   

OK, żeby moje posty na SB się nie zmarnowały (są w spoilerze jakby co), załączam mój top gier:

1. BG 2
2. TES 3 : Morrowind
3. Saga IwD

4. Serious Sam:Drugie starcie
5. P:T

Do top 10 nie dojadę bo grałem w mało gier

W spoilerze jest uzasadnienie

Mi się wydaje że przy całym szacunku do BG1 jest to klasyk który raz przeszedłem i nie wracam do niego. BG2 to gra magiczna w którą gram raz po raz P:T ma trzecie miejsce (drugie ma uwaga uwaga TES 3 : Morrowind
[Dzisiaj 20:17] Harth: Morrowind może nie ma takiego replayability ale ma moim zdaniem świetną fabułę świetny system gry, wiadomo można by lepiej te gry dopracować ale na obecne standardy używam słowa świetne
[Dzisiaj 20:19] Harth: Nie grałem w Obliviona więc nie mogę so sklasyfikować
[Dzisiaj 20:19] Harth: w te nowsze tez nie grałem ale wydaje mi się że nie przeskoczą BG2
[Dzisiaj 20:20] Harth: nie no ten motyw z Nerevaryjczykiem jest świetny
[Dzisiaj 20:21] Harth: taki mi wyszedł ranking top3 of all time
[Dzisiaj 20:58] Harth: Spoko. Nie no już tu dodam tylko ostatnie że Torment jest dla mnie zbyt smutny. Więcej czasu spędziłem nad sagą IwD.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
darrion
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 540
Podziękowania: 6/5
Skąd: far far away
Wysłany: 2017-12-28, 01:12   

Juz dawno temu chcialem odpowiedziec w tym temacie, ale zawsze cos mnie odciagalo. Mozliwe ze kilka razy bylem juz na podobnym etapie co teraz, ale jak dochodzilo do listy to zaczynalem sie niepotrzebnie zastanawiac i nic z tego nie wychodzilo. Dlatego tez tym razem postaram sie krótko i zwięźle:

1. TES III Morrowind
2. The Legend of Zelda Breath of The Wild
3. Final Fantasy VI
4. Chrono Trigger
5. Deus Ex (1)
6. Diablo (1)
7. Max Payne 2
8. Heroes III
9. Fifa (jako seria, trudno mi wskazac jedną, pilka to pilka, w niektore odslony gralo mi sie lepiej w inne gorzej, ale generalnie przy wielu odslonach spedzilem czy to w singlu czy w multi duzo, bardzo duzo czasu).
10. Gothoc (1)

Honorable mention: Mario (w kazdej postaci, jesli cos ma w tytule "Mario" to na 99% mozna zalozyc ze jest dobre)
_________________
MY ANIME LIST
deviant art
last fm
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 920
Podziękowania: 27/80
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-12-28, 14:56   

Nie grałem za dużo, ale może 10 się znajdzie.

1. Baldur's Gate I - bo klimat mniej blisko wschodni, bardziej to europejskie takie, "barbarzyńskie".
2. Baldur's Gate II - ogólnie jak z pantalonami, złote w pierwszej, srebrne w drugiej części. Znacznie mniej map poza miastem, mniej swobody.
3. Icewind Dale I - za klimat.
4. Might and Magic VII: Za krew i honor. Świat Enroth mnie kręci. Ósemka się nie umywa
5. Icewind Dale II - nisko, bo to masakrowanie hack'n'slashowe.
6. Heroes uwaga III oraz... IV! Egzekwo, choć wielu woli trójkę.
7. Age of Empires II
8. Wiedźmin jedynka. Grałem tylko w jedynkę i tylko raz. Niezbyt mi się widziała.
9. Neverwinter nights - właściwie to może nawet powinna być wyżej Wieśka...
10. To będzie zbrodnia... Planescape. Nigdy nie zatrzymało na dłużej. To czysty subiektywizm, bo gra jest świetna, ale zupełnie nie moje klimaty. Za dziwna. Kuriozumdla mnie.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Harth 

Wiek: 25
Posty: 61
Podziękowania: 3/1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-12-31, 02:10   

Kolego Darrion , jak chcesz wymienić się spostrzeżeniami o Morrowind to zapraszam na PW.
Ja łączę sagę IwD w jedną pozycję, te gry są tak do siebie podobne i zresztą fabuła jest powiązana.
IwD 1 ma lepszy klimat ale dwójka lepszą mechanikę która tez przyciąga.
Summa summarum te gry są dla mnie równe i jedną całoscią
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Dark 
Akolita Tempusa


Wiek: 29
Posty: 992
Podziękowania: 28/58
Wysłany: 2018-03-10, 15:11   

Kurczę, trudny wybór. Co prawda nie grałam w życiu za dużo ale troszkę tych tytułów się przez lata nazbierało.
1. Baldur's Gate 2 - Skoro trzeba wybrać zwyciężczynię niech będzie to dwójeczka. W sumie to ją przeszłam najwięcej razy.
2. Baldur's Gate - Zanim poznałam BG, niezbyt interesowały mnie gry komputerowe. Przełomem był moment w którym mój brat kupił wydanie zbiorcze, Sagę BG z kolekcji Extra Klasyka na DVD. Gra mnie zaintrygowała i bawiłam się dobrze, choć była jak dla mnie niezwykle trudna.
3. Betrayal At Krondor - Po Baldurkach poprosiłam brata o coś innego do pogrania a ponieważ miał już dość dzielenia ze mną jednego komputera, naprawił i dał mi starszy komputer na którym zainstalował tą grę. Była świetna. Jak dobra książka fantasy przeniesiona na ekran komputera.
4. Fallout 2
5. Fallout
6. Chrono Trigger
7. Planescape Torment
8. Icewind Dale 2
9. Neverwinter Nights
10. Dragon Age
_________________
http://baldur.cob-bg.pl/grafika/bg1/BG1.jpg
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Pavlus
Przyjaciel Klanu
Erpegozjad


Wiek: 38
Posty: 985
Podziękowania: 16/43
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2018-03-13, 10:20   

Ciężko wybrać jak się grało w wiele gier:) Lista losowo:)
1- Seria Final Fantasy - za całokształt.
2- Chrono Trigger - chyba najczęściej kończona gra przeze mnie.
3- Saga BG - z naciskiem na dwójkę.
4- Wiedźminy - z wyłączeniem dwójki, nie przypadła mi do gustu tak bardzo jak pozostale części.
5- Seria Dragon Age - Z poziomem było rożnie ale spójność fabularna i przenoszenie masy drobnych i dużych wyborów sprawia że cała seria to jedna całość.
6- Stare Fallouty - Jedynka była moją pierwszą grą:).
7- Gothice do 3 włącznie - Trójka mimo wszystko nadal jest lepszym Gothicem niż Fallout 3 Falloutem :D.
8- Fallout NV - Niby zbugowany ale Obsidian wie jak się robi gre mocno nawiązującą do pierwowzoru.
9- Mas Effect 2 i 3 - Jedynka byla w moim odczuciu słabsza nawet od Andromedy, a sama Andromeda mimo ponad setki godzin grania nie zasługuje nawet na wyróżnienie za spartaczenie marki.
10- KOTORy - Jak ja lubię ta serie, chyba każdą klasą po obu stronach mocy erg kończyłem i się nie znudziła:). W ogóle moja przygoda z mocą zaczęła się od tych gier zamiast od filmów:)

Wyróżnienia:
Dishonored 1 i 2
The Longest Journey i jej trzecia część Dreamfall Chapters
Seria Legacy of Goku
Legend of SSJ
AC Black Flag
Shadow of Mordor
Blackguards
Fallout 3
Diablo 2 i jego klon Dungeon Siege
Age of Empires 2
Risen
NWN 11 i 2


No i się cała litania zrobiła, Jakoś tak wyszło, że głównie same RPG ale kto mnie zna to wie, ze ja rzadko grywam w coś innego^^
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Mariuss
Przyjaciel Klanu


Wiek: 30
Posty: 345
Podziękowania: 2/4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2018-04-06, 23:14   

1.BG. Vanilla, z modami, Enhanced z modami, Icewindy vanilla z modami. Ogólnie wszystko na Infinity.
2. Wiesiek 1-3.
3. DAO. (DII i DIII sucks!)\4.NWN2
5.FIFA, wszystkie wydania.
6. Seria Call of Duty.
7. Gothic (1-2, 3 była bardzo nudna, Arcania jeszcze ujdzie)
8. Seria Fallout( 1-2 rzadzą, ale nowsze naprawdę dawały też radę)
9. Mass Effecty, wszystkie.
10. Diabolo (III to masakra, I - szczegołnie z modem Bezlebuba najlepsza, II również wspaniała)
_________________
(były)Mistrz Próby Bhaala i Wielki Dyplomata, teraz, zaledwie proch na wietrze...
Przeczytałeś już wszystkie artykuły historyczne? Nie możesz znaleźć niczego ciekawego? Wejdź na Kącik Romana!, a spędzisz całą noc na czytaniu!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak, zajebójca czata ^^


Posty: 1051
Podziękowania: 100/223
Skąd: Nowy Londyn
Wysłany: 2018-04-29, 00:05   

Moje zaktualizowane TOP10.

1. Baldur Gate 1 klasyczne z dodatkiem. ( wersje EE na dzień dzisiejszy daje radę :) ) plus mody

2. Baldur Gate 2 klasyczne z dodatkiem. ( wersje EE na dzień dzisiejszy dają radę :) ) plus mody

3. World of Baldur's Gate, jak dla mnie, jest to nowa gra.

4. Frostpunk – za steampowski klimat, muzę, grafikę, grywalność, zmuszenie do dokonywania bardzo nieprzyjemnych wyborów, swoisty survival i za to, że ^^ gra po 30 godzinach grania kusi mnie, by wycisnąć z niej wszystkie osiągnięcia łącznie z Sekretnymi osiągnięciami :sweet:

5. Spellforce 3 za udany powrót do hybrydy cRPG i RTSa i nawiązanie do wcześniejszych części.

6. Warhammer 2 Total War za genialne przeniesienie świata Młotka, takiego odwzorowania nie powstydziłby się żaden rpegowiec tego świata.

7. Torment: Tides of Numenera - przyznaję malutko zagrałem, ale zwracam honor.

8. Seria Dragon Aage 1 – 3, bo z latami dzięki modyfikacjom nabierają one swoistego
fanowskiego kolorytu. / Mass Efecty 1 do 3

9. Starcraft remastered – no nie powiem, dalej to robi wrażenie a poprawiona grafika i audio robi swoje. Grywalność kosmiczna.

10. Football Manager ale z racji na cykliczność tytułu, to każdy coś wnosi nowego, choć FM 2017 moim zdaniem, to jest to. Ostatni mi nie podchodzi, więc nie zagram póki co.

Jeszcze:

Oczywiście, że nie może zabraknąć This War of Mine twórców gry Frostpunk :hmm: , podobnie jak niedawno wydana ma to COŚ w sobie, ale gra nie na każdą porę dnia i nocy, albo się spodoba albo nie...

Lista będzie ewoluować, oczywiście że są inne gry we wcześniejszym poście wymienione, ale powoli odchodzą na zasłużony odpoczynek :cwan:
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2018-04-29, 08:47   

1. Baldur's Gate II - co tu więcej dodawać?
2. Sea Dogs - jedynym mankamentem były nieprawdziwe realia geograficzne. Za to rekompensowało to morze. I oprawa muzyczna, gdzie sięgnięto po fragmenty utworów z dzieł muzyki klasycznej (wyszło to naprawdę fajnie). I jeszcze świetne udźwiękowienie - zarówno w wersji EN, jak i PL. No i żałuję, że nie wyszła II.
3. Sid Meier's Pirates - no co? uwielbiam marynistyczno-korsarskie/pirackie klimaty. Spędziłem na tej większość ogóla, od momentu kiedy do mojej komody dokupiłem toster II (w zasadzie tosterem nazywano głównie I typ (1541) tej stacji dysków, z uwagi na to, że włożona doń dyskietka po wyjęciu potrafiła być naprawdę gorąca, w typie II była tylko mocno ciepła;) Chociaż niestety ze smutkiem przyjąłem fakt, iż nie przetrwała próby czasu - odpaliłem ją sobie w emulatorze, pograłem z dwa popołudnia i tyle. Brakowało mi oddechu morza.
4. Baldur's Gate I bez dodatku, którego nie lubię - ocenę obniżają: słabsza niż w przypadku BG II mechanika i puste lokacje (wiem, że wiele osób one kręcą, mnie nie).
5. Heroes III zwłaszcza z dodatkami - co? Tak nisko? Mam ją za jedną z ulubionych gier, ale gdy przyszło do tworzenia listy, okazało się, że wyżej dać jej nie mogę, a i to tylko dlatego, że pozycja niżej jest niedopracowana
6. Planescape Torment - byłby wyżej, ale poza Fortecą Żalu, gra od spotkania z Ravelą jest w moim odczuciu słaba i niedorobiona
7. Grandia II - tak, wiem. Szok, nie? Lubię tę grę za uniwersalistyczną fabułę i fajne kombosy;) zwłaszcza Melanii. No i samą Melanię, która często przywodzi mi na myśl Viconię. Grałem oczywiście z angielskim dubbingiem. Żałuję, że nic innego z serii nie jest dostępne na PC, bo z chęcią bym poznał.
8. Championship Manager 01/02 - jedyny sposób, żeby mój zespół wygrał LM;) A dlaczego tak archaiczna wersja? Nowsze są przekombinowane, w tej jest sporo statystyk, ale nie ma niepotrzebnych dodatków. Lubię sobie czasem odpalić, zagrać z pół sezonu i znowu na rok odłożyć.
9. Times of Lore - mój pierwszy RPG. Ech, ileż dni na nim strawiłem, nim odkryłem, że można robić save'y;) (nie śmiejcie sie, na komodzie tego typu gry należały do wyjątków) Gra dość słaba, ale sentyment pozostał.
10. World of Xeen - nie wyobrażam sobie, by na tej liście mogło zabraknąć M&M, a te jednak wciągnęły mnie bardziej niż VI-VIII czy wcześniejsze.

A tylu jeszcze nie wymieniłem...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak, zajebójca czata ^^


Posty: 1051
Podziękowania: 100/223
Skąd: Nowy Londyn
Wysłany: 2018-09-08, 10:42   

Moje zaktualizowane TOP 10. Na pierwsze miejsce awansował....itd... :cwan:

1. World of Baldur's Gate, jak dla mnie, jest to nowa gra.

2. Baldur Gate 1 klasyczne z dodatkiem. ( wersje EE na dzień dzisiejszy daje radę :) ) plus mody.

3. Baldur Gate 2 klasyczne z dodatkiem. ( wersje EE na dzień dzisiejszy dają radę :) ) plus mody.

4. Seria Dragon Age 1 – 3, bo z latami dzięki modyfikacjom nabierają one swoistego
fanowskiego kolorytu. / Mass Efecty 1 do 3


5. Spellforce 3 za udany powrót do hybrydy cRPG i RTSa i nawiązanie do wcześniejszych części.

6. Warhammer 2 Total War za genialne przeniesienie świata Młotka, takiego odwzorowania nie powstydziłby się żaden rpegowiec tego świata.

7. Torment: Tides of Numenera - przyznaję malutko zagrałem, ale zwracam honor.

8. Frostpunk – za steampowski klimat, muzę, grafikę, grywalność, zmuszenie do dokonywania bardzo nieprzyjemnych wyborów, swoisty survival i za to, że ^^ gra po 30 godzinach grania kusi mnie, by wycisnąć z niej wszystkie osiągnięcia łącznie z Sekretnymi osiągnięciami :sweet:
9. Starcraft remastered – no nie powiem, dalej to robi wrażenie a poprawiona grafika i audio robi swoje. Grywalność kosmiczna.

10. Football Manager 2018, jednak udało się im nie popsuć cyklu, oczywiście fani tej gry w nazwijmy to - modach, wyczyniają cuda :)



Lista będzie ewoluować, oczywiście że są inne gry we wcześniejszym poście wymienione, ale powoli odchodzą na zasłużony odpoczynek :cwan:
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Harth 

Wiek: 25
Posty: 61
Podziękowania: 3/1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-11-17, 01:08   

Chciałem zedytować ale się nie da, uzupełniłem top10 o resztę gier, w które grałem. Grałem w naprawdę niewiele gier.

1. BG 2
2. TES 3 : Morrowind
3. Saga IwD
4. Serious Sam:Drugie starcie
5. P:T
6. HoMM IV
7. (gra na PS1) seria Crash Bandicoot
8. MMO - Tibia
9. można dopisać - Pokemon na GB

Powiem tylko, że gry od 3 i niżej można ustawić w dowolnej kolejności.
Grałem jeszcze w parę gier, ale uważam że nie warto ich tu wymieniać.
Grałem w sporo MMO przeglądarkowych, sporo gier na PS one, Game Boy.
Nie wymieniam Warcrafta III, Diablo II są to gry niezłe, ale powiedzmy niewymagane.

Natomiast, nie zagrałbym już w HoMM 3 (wiem, że dla większości jest to kultowa gra, dla mnie ma okropną grafikę, natomiast czwórka ma bardzo ładną grafikę i taktycznie jest tak samo ciekawa), i w BG1, a także nie zagram raczej w BGT, WoBG etc., mimo że w BG1 grałem tylko raz, z powodu, iż mimo że mody dają BG1 drugie życie, to poza paroma elementami (poeta stylizowany na Poego na moście, tawerny, zarys fabuły i NPC potrzebny do ubogacenia BG2) uważam że BG1, ma przeciętną grafikę, i jest jak to się mówi tylko fajne, a właściwie to nawet nie. Chyba te gry są dla mnie za stare.

Kiedyś zagrałbym chętnie w jakieś jRPG, słyszałem o Final Fantasy, Soul Calibur, nie grałem w żadnego Gothica, NwN, ale mi się nie podobało u kolegów jak widziałem, nie grałem w nowe cRPG, Dragon Age, nie lubię klimatów post-apo-sci-fi-technoutopii więc Fallouty odpadają.

Na szybko, co mogę polecić z mniej znanych to pozycje z listy: Serious Sam - drugie starcie, Crash Bandicoot na PS one, jak ktoś nie grał to naprawdę polecam, to nie RPG, ale Serious Sam to FPP z genialnym humorem głównego bohatera (coś jak Duke Nukem), a Crash to platformówka, i wyścigi, ze świetnym klimatem. W obu grach są starożytne kultury i podróże w czasie. Polecam też HoMM IV, jest strasznie niedoceniana.

Co do ścisłej czołówki, IwD, to taki pre-BG2, Torment, Morrowind (już o nim pisałem, ta fabuła, świat, postacie, motywy...), ale gra wszechczasów, uważam że top1 wśród gier, to rzecz jasna BG2, wiadomo można o tej grze pisać książki, i kiedyś może napiszę tu o niej dużo więcej, ale powiem na teraz tylko tyle, że oprócz fabuły, rozgrywki takie sylwetki bohaterów literakich, jakimi są NPCe (przyłączalni, ale też nie, Linvail, Saemon...), jacy są w BG2, i historii głównego bohatera, to nie ma w 90% literatury współczesnej i dawnej, nie ma w 95% książek, filmów i innych gier. Nie ma i tyle :) Powiem tyle, Szekspir nie powstydziłby się tych kreacji.

Aaa, jeszcze słówko o Tibii bo zapomniałem, to najciekawszy z MMO, który nieco rujnuje poziom polskich graczy.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group