Poprzedni temat «» Następny temat
[BG I] Taktyki
Autor Wiadomość
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 703
Podziękowania: 127/87
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2012-09-02, 12:15   

Ruffle_truffle napisał/a:
sfera jest raczej niedopracowana

Nie mam zainstalowanego BG2, więc nie sprawdzę jak to jest z kościanymi ostrzami, natomiast przechodzenie ognistej strzały przez Otiluke'a to z pewnością wina strzały - Otiluke po prostu ustawia odporność na wszystko na 100% (plus odporność na efekty w stylu unieruchomienie, petryfikację itp.) natomiast strzała ma ustawione omijanie odporności = przechodzi przez sferę. Co ciekawe strzała najwyraźniej omija tylko odporności dodane (czarami, przedmiotami itp.) a nie wrodzone - np. Drizzt ma bazową odporność na wszelkie obrażenia fizyczne 30%, a taki mag Shandalar aż 80% (i ten ostatni obrywał strzałą tylko 1 pkt obrażeń, więc jemu odporność musiała działać).

Nie wiem jak jest z kościanymi ostrzami, ale możliwe, że też mają ustawione omijanie odporności na obrażenia, czy coś.

Ruffle_truffle napisał/a:
wyświetla się informacja, jakoby nosił hełm, a wcale go nie nosi

Nosi, nosi, tylko go nie widać - to tzw. "Nie dający się wyrzucić hełm bez animacji". W grze jest bardzo wiele takich przedmiotów nieupuszczalnych, które dodają napotkanym postaciom/potworom różne efekty, odporności itp. Niewidoczny hełm, który (jak to hełm) niweluje podwójne obrażenia przy krytyku, to tylko jeden z bardzo wielu.

Ruffle_truffle napisał/a:
Oprócz fioletowej można też użyć mikstur siły giganta

Ale mikstur giganta użyje tylko zbrojny.
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 918
Podziękowania: 27/80
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2012-09-02, 12:33   

porfirion napisał/a:
Ruffle_truffle napisał/a:
wyświetla się informacja, jakoby nosił hełm, a wcale go nie nosi

Nosi, nosi, tylko go nie widać - to tzw. "Nie dający się wyrzucić hełm bez animacji". W grze jest bardzo wiele takich przedmiotów nieupuszczalnych, które dodają napotkanym postaciom/potworom różne efekty, odporności itp. Niewidoczny hełm, który (jak to hełm) niweluje podwójne obrażenia przy krytyku, to tylko jeden z bardzo wielu.


No tak, ale to taki "hełm bez hełmu". O_o

Moim zdaniem to trochę robienie z kogoś maszynki do mielenia - żeby trafiały tylko krytyki, a na dodatek zadawały połowę obrażeń. W sumie utwierdzam się w przekonaniu, że Drizzt jest przegięty :( I to takimi nie do końca uczciwymi (o zgrozo!), sposobami.

Wiem, że to epicka postać, ale moim zdaniem zaburza równowagę gry (hehe, zaczynam gadać jak druid -_-).

A ognista strzała zawsze mnie ciekawiła - czy to bug, czy może ma tak działać. Potraktowałem ją jaką piętę Achi... tzn. Drizzta :D

W sumie odpowiedzi nie mam, a jedynym oficjalnym źródłem, na którym mogę się oprzeć jest SRD D&D 3,5. Tam to zaklęcie tworzy po prostu strzały płomienne - nie miota nimi, ale odporność na czary omija.

Przydałby się podręcznik/SRD do AD&D, żeby to rozstrzygnąć ;)
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 703
Podziękowania: 127/87
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2012-09-02, 12:50   

Ruffle_truffle napisał/a:
Moim zdaniem to trochę robienie z kogoś maszynki do mielenia - żeby trafiały tylko krytyki, a na dodatek zadawały połowę obrażeń. W sumie utwierdzam się w przekonaniu, że Drizzt jest przegięty :( I to takimi nie do końca uczciwymi (o zgrozo!), sposobami.

Wiem, że to epicka postać, ale moim zdaniem zaburza równowagę gry (hehe, zaczynam gadać jak druid -_-).

Przegięta to jest sytuacja w jakiej go spotykamy - tak sobie przypadkiem natykamy się na taką legendarną postać, która na dodatek prosi nas o pomoc w zabiciu paru głupich gnolli. Jasne, fajnie tak spotkać TEGO wszem i wobec znanego Drizzta i w ogóle, ale poza tą fajnością nie ma innego uzasadnienia dla jego obecności w grze (w BG2 takich rzeczy jest o wiele, wiele więcej). I na dodatek (odrobinę kombinując) grupka świeżo upieczonych poszukiwaczy przygód może w miarę bezproblemowo załatwić tak wielkiego wojownika... To już w modzie NTotSC zrobili sensowniej - Drizzt przyzywa tę swoją panterkę, która dopiero wymiata - wtedy to z pokonaniem Drizzta naprawdę trzeba się napocić.

Ruffle_truffle napisał/a:
Przydałby się podręcznik/SRD do AD&D, żeby to rozstrzygnąć ;)

Nie wiem, czy to faktycznie by coś rozstrzygnęło. Sam nigdy nie studiowałem (w zasadzie nawet pobieżnie nie przeglądałem) żadnych podręczników do którejkolwiek edycji D&D, czy AD&D - niektórzy mnie za to zabiją, ale właściwie nawet nie wiem, na czym dokładnie polegają różnice, poza tym że ta druga jest bardziej "advanced" ;) Natomiast wątpię, by twórcy BG w 100% odwzorowywali mechanikę z podręczników: część uprościli (np. wpływ cech postaci), pewnie też trochę (sporo?) rzeczy pozmieniali, by się dobrze komponowało do gry. Ale i niektórych rzeczy nie dopatrzyli...
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 918
Podziękowania: 27/80
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2012-09-02, 15:18   

porfirion napisał/a:
Nie wiem, czy to faktycznie by coś rozstrzygnęło. Sam nigdy nie studiowałem (w zasadzie nawet pobieżnie nie przeglądałem) żadnych podręczników do którejkolwiek edycji D&D, czy AD&D - niektórzy mnie za to zabiją, ale właściwie nawet nie wiem, na czym dokładnie polegają różnice, poza tym że ta druga jest bardziej "advanced" ;) Natomiast wątpię, by twórcy BG w 100% odwzorowywali mechanikę z podręczników: część uprościli (np. wpływ cech postaci), pewnie też trochę (sporo?) rzeczy pozmieniali, by się dobrze komponowało do gry. Ale i niektórych rzeczy nie dopatrzyli...


Wchodzimy na arcyciekawy temat, aczkolwiek mało ma on wspólnego z taktykami ;)

W sumie to ciężko o jakiekolwiek inne źródło odniesienia, jeśli chodzi o działanie czarów. Bo jeśli np. ognista strzała działała na niewrażliwych na magię także w rdzennym AD&D, to nie dziwiłbym się, że działa w grze. Natomiast gdyby nie działała, to prędzej uznałbym to za jakiś bug czy raczej niedociągnięcie/niedopatrzenie/naciągnięcie zasad i starał się użyć innej taktyki.

porfirion napisał/a:
Przegięta to jest sytuacja w jakiej go spotykamy - tak sobie przypadkiem natykamy się na taką legendarną postać, która na dodatek prosi nas o pomoc w zabiciu paru głupich gnolli. Jasne, fajnie tak spotkać TEGO wszem i wobec znanego Drizzta i w ogóle, ale poza tą fajnością nie ma innego uzasadnienia dla jego obecności w grze (w BG2 takich rzeczy jest o wiele, wiele więcej). I na dodatek (odrobinę kombinując) grupka świeżo upieczonych poszukiwaczy przygód może w miarę bezproblemowo załatwić tak wielkiego wojownika... To już w modzie NTotSC zrobili sensowniej - Drizzt przyzywa tę swoją panterkę, która dopiero wymiata - wtedy to z pokonaniem Drizzta naprawdę trzeba się napocić.


Może chodziło właśnie o taką prozaiczność, zwykłość, która by kontrastowała z epickością/legendarnością tej postaci. Że nie natykamy się na jakiegoś potężnego demona, z którym walczy Drizzt, ale właśnie podczas wędrówki, kiedy on przechadza się akurat po Wybrzeżu Mieczy. W sumie to w BG I taki Albert też jest dość silny. I jest demonem, który rozstał się ze swym pieskiem (widocznie pies nie tylko człeka najlepszym przyjacielem jest...). I też spotykamy go tak jakby mimochodem.

To, że Drizzt prosi o pomoc można podciągnąć pod to, iż próbuje sprawdzić intencje tych świeżo upieczonych poszukiwaczy przygód. W końcu jest on jednym z wyjątków wśród mrocznych elfów i stara się eliminować wszelkie zło. Wtedy byłaby to bardziej taka jego podpucha, sprawdzian, test, próba wyczucia zamiarów czy intencji, które są dla niego ważniejsze od tego, na ile są mu ci pomocnicy potrzebni. Ja to tak zawsze odbierałem.

Może ktoś jeszcze napisze jaką taktyką pokonuje mhhhrocznego elfa - łowcę? Ta z miksturami jest dla mnie trochę... Nielogiczna (w końcu dopóty, dopóki działa ta fioletowa mikstura, cechy powinny być obniżone, no i brakuje mi czegoś w stylu skutków ubocznych wlania w siebie mnóstwa mikstur - dobre rozwiązanie - patrz: Wiedźmin).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
dradiel 
Dziecię Bhaala
Jeździec Shaundakula

Posty: 1650
Podziękowania: 774/110
Wysłany: 2012-09-02, 16:09   

Ruffle_truffle napisał/a:

W sumie to ciężko o jakiekolwiek inne źródło odniesienia, jeśli chodzi o działanie czarów. Bo jeśli np. ognista strzała działała na niewrażliwych na magię także w rdzennym AD&D, to nie dziwiłbym się, że działa w grze. Natomiast gdyby nie działała, to prędzej uznałbym to za jakiś bug czy raczej niedociągnięcie/niedopatrzenie/naciągnięcie zasad i starał się użyć innej taktyki.


Odporność na magię nie ma tu nic do rzeczy. Zaklęcie Ognista strzała tworzy strzały płonące zwykłym ogniem, więc znaczenie ma tylko odporność na ogień.

Edit:
Tak samo jest z ognistymi strzałami, które można kupić. Jako takie są magiczne, ale płoną zwykłym ogniem, więc istotna jest odporność na obrażenia od pocisków i zwykłego ognia. Nie zadają obrażeń od magii. Magia została wykorzystana tylko do ich stworzenia.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 703
Podziękowania: 127/87
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2012-09-02, 16:46   

Ruffle_truffle napisał/a:
W sumie to w BG I taki Albert też jest dość silny. I jest demonem, który rozstał się ze swym pieskiem (widocznie pies nie tylko człeka najlepszym przyjacielem jest...)

No tak, to też było dziwne. Choć bez przesady, ten "piesek" Alberta był warty swego pana - przecież był czymś w rodzaju strasznego wilka (w każdym razie podobnie wyglądał i warczał), a ta kość-zabawka wyglądała na poszarpaną kończynę być może człowieka.

Ruffle_truffle napisał/a:
Może ktoś jeszcze napisze jaką taktyką pokonuje mhhhrocznego elfa - łowcę?

Jeśli chodzi o niezmodowanego Baldursa, to raczej nie przychodzi mi do głowy nic poza tym mykiem z miksturką fioletową (i to tylko magiem, który ma lustrzane odbicia i sobie je ciągle odnawia - wojownik w takiej walce wręcz padłby szybciej, niż by się powiedziało "ciastko z jagodami" :razz: ). No i te taktyki wspomniane wcześniej: wysepka i ostrzał oraz przyblokowanie Drizzta postaciami z drużyny, odłączenie ich tak, by się nie ruszyły z miejsca - wówczas Drizzt nie wydostanie się z uścisku postaci neutralnych :smile: tylko że do blokady potrzeba przynajmniej 4 jeśli nie 5 postaci, więc wówczas główny jest skazany na samodzielne tłuczenie drowa. Być może jeszcze zadziała metoda z przywołańcami atakującymi zza pola naszego widzenia - być może skrypt wrogów działa tak, że załatwią tylko ostatniego, którego bili i dalej dają się bez oporu tłuc... ale pewności nie mam.

---
Ale a propos taktyk: zdziwiło mnie, że na całym forum (i w artykułach też) nie znalazłem ani słowa o sposobie na pokonanie SHANDALARA - maga z Brody Ulgotha. A wśród ledwie kilkunastu postów, gdzie występowało jego imię, padły nawet hipotezy, że go pokonać się nie da... Nic bardziej mylnego!

Shandalar jest w 100% odporny na wszystkie żywioły i w 80% odporny na obrażenia z broni, więc tak nie warto próbować. Natomiast nie ma ani procenta odporności na czystą magię - to nasza szansa. Oto prosta taktyka na wrednego maga (uwaga: stosować dopiero po powrocie z Lodowej Wyspy, by nie tracić expa, który możemy tam zdobyć).

Jak walczy Shandalar: ma on ustawiony skrypt ciskania wielu czarów jeden po drugim. Najpierw zabezpiecza się kloszem niewrażliwości. Potem puszcza serie Błyskawic i Kul ognia, przeplatanych Magicznymi pociskami, od czasu do czasu rzuca też Chaos i Zamianę ciała w kamień. Gdy już rzuci ustalone w skrypcie czary (jako że to skrypt, nie można ich przerwać), rzuca Drzwi przez wymiary i znika na zawsze, więc trzeba się spieszyć z jego ubijaniem!

Potrzebny:
- 1 mag, który ma zapamiętane jak najwięcej magicznych pocisków - czyli Xan (i główny jako mistrz zauroczeń) odpada; najlepszy będzie Edwin, bo ma najwięcej slotów na czary
- niezbędny przynajmniej jeden pierścień czarów (dla pewności lepsze dwa pierścienie lub ze 2 zwoje magicznego pocisku w kieszeni).
- mikstura klarowności (ochrona przed Chaosem), mikstura lustrzanych oczu (ochrona przed Zamianą w kamień) i olej szybkości (w BG1 magowie na przyspieszeniu rzucają czary minimalnie szybciej niż zwykle, a tu nam na szybkości bardzo zależy)
- zwój Mniejszego klosza niewrażliwości (lub zapamiętany taki czar u naszego maga) - ochrona przed czarami poziomów 1-3, czyli Magiczny pocisk, Kula ognia i Błyskawica nam niestraszne
- jako pomocnik - ktoś rzucający Rozproszenie magii, a więc kapłan lub drugi mag

Właściwa akcja: nasz mag wlewa w siebie wszystkie miksturki i rzuca Mniejszy klosz niewrażliwości. Następnie zarzuca Shandalara falą Magicznych pocisków. W tym czasie niedaleko czeka nasz kapłan/drugi mag i gdy tylko Shandalar rzuci swój Klosz, traktujemy go Rozproszeniem (po czym ta druga osoba ucieka z pola walki, by przypadkiem nie oberwać, chyba że też jest chroniona przed w.w. czarami Shandalara). Shandalar bez Klosza jest bezbronny i dostaje aż miło od naszych czerwoniutkich pocisków :grin: a nam jego czary nic nie robią. Po jakichś 9-10 pociskach Shandalar powinien paść - raczej nie zdąży uciec.
Oczywiście można mieć dwóch magów jednocześnie ciskających pociski (obaj chronieni), wówczas z pewnością nie ma siły, by Shandalar zdążył uciec.

Trofea: przede wszystkim 26 000 expa! Poza tym 2 mikstury heroizmu i zwoje z czarami Zdjęcie klątwy, Emocje, Wielkie osłabienie, Nienaruszalna sfera Otiluke'a, Pancerz eteralny i Ogłupienie (po jednym każdy; wszystkie zwoje i mikstury można wcześniej ukraść), a także Szata neutralnego arcymaga (dziwne jak Shandalar mógł ją nosić - ma charakter neutralny dobry :wink: )
Drobniutkim minusem jest reputacja w plecy, tak jak za zabicie niewinnej osoby.

UWAGA: tej taktyki nie da się zastosować w BGT, które jest na zasadach dwójki - wówczas za nic nie rozproszymy Klosza Shandalara, bo gość ma 29 poziom... (w jedynce różnica poziomów nie ma znaczenia). Wówczas plan B (który z reguły prawie zawsze mi wychodził) jest następujący:

Po rzuceniu magicznego pocisku, szybko uciekamy (najlepiej na południe) z zasięgu wzroku maga, zanim zacznie rzucać Klosz. Wówczas zazwyczaj (nie bardzo wiem dlaczego) szedł na północ, a jako że w dwójce (z ToB-em) jest taka możliwość, wchodził do domku Therelli. My zatem wchodzimy za nim, szybciutko rzucamy mu pocisk i wychodzimy, zanim skończy rzucać Klosz (raczej nie powinien wyjść za nami). Znów wchodzimy - on znów próbuje rzucać Klosz - my pociskiem i wychodzimy. Tak aż do skutku. Ta taktyka jest trochę lamerska, ale nie odkryłem dotąd innego sposobu na Shandalara z BGT.
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kinski 
Dziecię Bhaala
Zajebójca

Wiek: 38
Posty: 1364
Podziękowano 78 razy
Skąd: Białoruś
Wysłany: 2012-09-02, 18:50   

Cytat:
nie wiedziałem, iż mikstura podwyższająca siłę i zarazem obniżająca dwie cechy do 3 jest kompatybilna z miksturami podwyższającymi obniżone cechy.

Jest, ale w opisie przedmiotów (BG1) nie ma o tym wzmianki. Tzn. ja o tym wiedziałem, ale zajmowałem się BG2 (gdzie ta mikstura nie występuje).

Cytat:
Ognista strzała tworzy strzały płonące zwykłym ogniem, więc znaczenie ma tylko odporność na ogień.

Zadaje obrażenia od ognia i kłute, więc dwa rodzaje obrażeń/odporności. Zresztą Drizzt jest odporny na ogień w 50% (Żagiew Mrozu). Odpornoćć na magię może przyblokować obrażenia od ognia chyba, więc najpewniej obrywa kłutymi.

Pod względem statystyk można się upgrade'ować do sporych premii jeśli chodzi o KP i TraK0. Problemem są tylko ataki na rundę. W BG 1 maks. to 4 chyba (jednoklasowcem wojownikiem po Przyspieszeniu). Ale można przeprowadzić frontalny atak z dopalaczami, hordą potworków z różdżki (jedna postać musi je non stop produkować) na przyspieszeniu. Nie pamiętam dokładnie, ale może się przydać trucizna. Bądź co bądź te ataki mrocznego robią swoje. Gdzieś na youtubie jest filmik, jak gość killuje Drizzta 1v1 (czyste BG1 + OzWM). Wyciągnął -1 do TraK0 i -20 KP (wojownik/mag).

Poza tym to jest najtrudniejsza walka w Baladurs Gate. Nawet od tej z "Seworakiem"...

Edit: zapomniałem dodać -> :zab:
_________________
Varscona.pl | Baldurs Gate - youtube | Children Of Bhaal - youtube | Twitch
Ostatnio zmieniony przez Kinski 2012-09-03, 12:15, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Jolan 
Dziecię Bhaala
Bendem go zjadł

Wiek: 23
Posty: 699
Podziękowania: 59/107
Wysłany: 2012-09-03, 09:43   

Kinski napisał/a:
Poza tym to jest najtrudniejsza walka w Baladurs Gate. Nawet od tej z "Seworakiem"...

A nie wystarczy jedynie odporność na ogień ponad 100% ?


//up
Trochę to zmienia twoją wypowiedź :P
_________________
[Dzisiaj 22:47] Jolan: Hmm, w sumie w komentarz twórców było wiele o rozbudowie twierdzy. Co jeśli można dobudować zamtuz?
[Dzisiaj 22:49] Tuldor88: Wtedy będzie to już "ku***sko dobra twierdza" :P
Ostatnio zmieniony przez Jolan 2012-09-03, 18:47, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 918
Podziękowania: 27/80
Skąd: Podkarpacie

Wysłany: 2012-09-03, 17:10   

Jolan napisał/a:
Kinski napisał/a:
Poza tym to jest najtrudniejsza walka w Baladurs Gate. Nawet od tej z "Seworakiem"...

A nie wystarczy jedynie odporność na ogień ponad 100% ?


Xan w tej walce by RZĄDZIŁ... :zab:
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lasolor 
Tworki czekają...

Wiek: 26
Posty: 25
Podziękował 2 razy
Wysłany: 2012-09-04, 16:42   

Xan też spoko sobie radzi z Sarevokiem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
porfirion 
Czciciel Azutha
osiełek


Posty: 703
Podziękowania: 127/87
Skąd: Zielona Gęś
Wysłany: 2012-09-04, 17:10   

Skoro to temat o taktykach, to może napisz coś więcej. Taka sama taktyka jak na Drizzta (Wzmocnienie siły, przyspieszenie, lustrzane odbicia i nawalamy mieczykiem)? Czy ja wiem, czy to jest tak spoko... Sarevok niby ma niższą KP od Drizzta (tylko -1, więc jeśli Xan miałby TraK0 jakieś 5-7 to wcale często będzie trafiał) i mniej ataków, ale z kolei ma swoich pomagierów, którzy dodatkowo mogą napsuć krwi. Angelo najpierw rzuca Rozproszenie, więc może pozbawić wszystkich ochronek, później strzały wybuchów, ale tu o odporność na ogień (z mieczem Xana) to nietrudno. Ale jeszcze mogą się napatoczyć Semaj z niefajnymi czarami oraz Tazok (choć w sumie z TraK0 10 to za często Xana nie trafi). Niemniej z pewnością będzie niezbędne odnawianie lustrzanych co jakiś czas, więc może to być z lekka irytujące.
_________________
If you want something done, do it yourself! - Jean-Baptiste Emanuel Zorg, Piąty element


Więcej dowiesz się o człowieku po godzinie gry, niż po roku rozmowy - Platon, Zeus: Pan Olimpu


We internecie...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
SedesVonBakelit 

Posty: 10
Podziękowano 4 razy
Wysłany: 2018-01-08, 12:02   

Bry :razz:
Garść bardzo niehonorowych :curious: taktyk dla złodzieja solo:
Uno: Taktyka 'wkoło drzewa'. Zastosowanie- kiedy wróg nie ma broni dystansowej, a my mamy :curious: Znajdujemy przeszkodę terenową wokół której będziemy się ganiać z przeciwnikiem. Uciekamy korygując co chwilę trasę (najlepiej włączając w tym celu pauzę). Większość wrogów w końcu zostaje z tyłu, więc co jakiś czas włączmy pauzę, strzelamy (klikamy niemilucha i wyłączamy pauzę) i po oddaniu strzału uciekamy dalej. Wymaga dużo pauzowania, ale jest zabójczo skuteczna na pojedynczych wrogów bez ataku dystansowego. Uwaga- w BG1EE na ogra z pasami trzeba mieć duuużo strzał :lol:
Dos: 'Hit,Run&Hide': Potrzebujemy przeszkody terenowej za którą możemy zniknąć wrogowi (np. załom korytarza, narożnik budynku, obelisk w Beregoście :razz: ). Walimy backstaba (Hit) i uciekamy 'za winkiel' (Run), włączamy pauzę, klikamy ukrycie i wyłączamy pauzę (Hide). Tym sposobem znowu jesteśmy ukryci i walimy kolejnego backstaba. Nowy poziom tej taktyki możemy odkryć mając Buty Szybkości-wtedy część z uciekaniem nagle staje się dość banalna. W opcji zastosowanie czarów/eliksirów przyśpieszających (np. na Drizzta)
Tres: 'Stealth Bomber'. Złodziej z Naszyjnikiem Pocisków to istny siewca zagłady (alternatywnie - Z/M z różdżką ognia)... :curious: Po prostu lokalizujemy wrogów w trybie Stealth, potem odchodzimy za ich pole widzenia, i robimy bombardowanie artyleryjskie za pomocą fireballi. Ewentualnie jak fireball startuje, to pauza i się ukrywamy :curious: wtedy wrogowie nawet nie wiedza skąd im się na łeb walą fireballe. Taktyka okropnie niehonorowa, ale pozwalająca na masowe mordowanie potężnych wrogów (np. statek Baldurana i banda łakowilków). Jeśli używamy jej w zamkniętej przestrzeni, to oczywiście musimy sobie zapewnić odporność na ogień 8-)
Quatro: 'In and Out': Taktyka na wszystkich wrogów występujących w miejscach gdzie są drzwi (np. statek Baldurana). Stajemy przy drzwiach i ukrywamy się. Teraz wchodzimy (In). Automatycznie wyłącza to nasze ukrycie, ale po załadowaniu nowej lokacji mamy kilka(naście) sekund nim gra nas 'odkryje'. Ten czas wykorzystujemy aby albo ustawić się za celem i walnąć backstaba, albo walnąć jakimś wrednym czarem. Po udanym (lub nie) ataku - dajemy dyla do drzwi (Out) :razz: W BG 1 classic wrogowie nie umieją przez nie przejść, więc możemy tę zabawę powtórzyć. W BG1EE trzeba zrobić drobną modyfikację polegającą na tym, że po ucieczce od razu pauzujemy i ukrywamy się.
Za pomocą miksu tych taktyk można przesolować każdą formą złodzieja każdą lokację w BG1/BG1EE. Sprawdzone doświadczalnie.
Niehonorowe ? Oczywiście 8-) Złodzieje nie są od honorowej walki :razz: Złodzieje w ogóle nie są od 'walki', złodzieje są od osiągania celów wszelkimi metodami. Chcesz walczyć honorowa ? To graj paladynem :razz:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Nobanion
SedesVonBakelit 

Posty: 10
Podziękowano 4 razy
Wysłany: 2018-10-10, 19:59   

Jeszcze a propos taktyk w odniesieniu do mocnych wrogów: W BG 1 nie ma takiego wroga którego nie da się utłuc za pomocą jakiegoś banalnego triku, jeśli gramy solo Złodziejem-Magiem 8-)

Na Drizzta możemy iść niedługo po wyjściu z kopalni. Taktyka dość banalna- hit,run and hide ze wspomaganiem. Wystarczy nam 5-6 poziom, backstab x3, dobry poziom 'stealtha', jakaś znośna broń (np. Varscona), fioletowa mikstura, rękawice biegłości (od tego kolesia z mostu Firewine), przyda się eliksir mocy (ten co obniża thac0 i działa na wszystkich), oraz (niezbędne jeśli nie mamy butów szybkości) - olej szybkości. Parę innych eliksirów może pomóc (dopakowanie HP czy KP), ale ostatecznie można się obejść. Najlepiej walczyć z nim w nocy (łatwiej się ukrywać). Wtedy po prostu ukrywamy się, wsadzamy backstaba, uciekamy poza jego zasięg widzenia i ukrywamy się ponownie. Po 3cim backstabie zazwyczaj Drizzt ginie, czasami po 4tym. Tą taktyką można by go zaciukać samą Imoen na 5 poziomie :razz:

Na Shandalara taktyka jest prosta i wredna. Musimy mieć zapamiętane sporo magicznych pocisków (pomagają pierścienie) i różdżkę paraliżu. Rzucamy paraliż z różdżki aż wejdzie (dopóki nie zadziała, Shandalar nas olewa :razz: ), a jak S. jest sparaliżowany, to walimy w niego raz za razem magicznymi pociskami (nie może być z różdżki pocisków, bo jednym pociskiem na turę nie zdążymy go zabić zanim paraliż zejdzie). Być może zadziałałaby też ognista strzała, nie sprawdzałem. BTW, poza Z/M żadną inną wersją złodzieja solo mi się go nigdy usiec nie udało, ma tak idiotyczną KP że nawet Drizzt by go nie trafił swoimi sejmitarami i to backstabem :shock:

Na Aec'Leteca taktyka jest abso-k####-lutnie przewrotnie banalna - rzucamy chłopakowi ze scrolla na środek pokoju Zabójczą Chmurę i chowamy się. A potem obserwujemy z ukrycia jak umiera tyle razy, ilu było kultystów+1 :lol: To nie walka, to egzekucja :razz: Działa tak dlatego, że (być może przez pomyłkę) ma on poziom 1, i nie ma prawa do rzutu obronnego na ten czar... Jego problem :razz: Nawet jeśli to błąd, to i tak uwielbiam tę taktykę, przypomina mi słynną scenę pojedynku z Indiany Jonesa :smile:

W zabawie na statku Baldurana jak już pozbędziemy się wrogów ze wszystkich niższych poziomów, to możemy się brać za Karouga. Najlepiej działa połączenie którejś z broni 'przeciw zmiennokształtnym ' z taktyką 'in and out', z uwagą że w obrębie statku chłopaki mogą przechodzić między piętrami. Trzeba mu wsadzić 2 backstaby w jak najkrótszym czasie, inaczej się może zregenerować.

Na wszystkie pozostałe walki bez większych problemów działa mix taktyk złodzieja-solisty które opisałem powyżej 8-) Co najwyżej jak ktoś chce to może w zabawie 'stealh bomber' zamiast walić z naszyjnika pocisków fireballami, rzucać we wrogów miksturami wybuchu...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Nobanion, Phaelin
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group