Poprzedni temat «» Następny temat
Grupa Wsparcia: Nałogowe Niekończenie Gier
Autor Wiadomość
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2018-05-02, 19:18   Grupa Wsparcia: Nałogowe Niekończenie Gier

Siema, mam na imię morgan i nie lubię kończyć gier. Zawsze dochodzę do jakiegoś momentu i wyłączam/nie włączam ponownie, nawet Baldurka ukończyłem raptem dwukrotnie.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Dark 
Akolita Tempusa


Wiek: 29
Posty: 992
Podziękowania: 28/58
Wysłany: 2018-05-05, 20:26   

Hej, jestem Dark i nałogowo nie kończę gier. Ciągle pomijam główny wątek i wypełniam wszystkie zadania poboczne.
_________________
http://baldur.cob-bg.pl/grafika/bg1/BG1.jpg
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Phaelin 
Planewalker


Posty: 72
Podziękowania: 13/5
Skąd: Melbourne, VIC
Wysłany: 2018-05-07, 13:46   

Neverwinter Nights - znudzenie materiału gdzieś w Luskan
Neverwinter Nights 2 - znudzenie materiału tuż przed zdobyciem twierdzy
Divine Divinity - gamebreaking bug kilka godzin po radzie wszystkich ras
Divinity Orignal Sin - znudzenie materiału tuż przed ukończeniem całego Cyseal
Knights of the Old Republic 2 - gamebreaking bug pod koniec Dantooine
Dungeon Siege (cała seria) - znudzenie materiału po kilku godzinach
TES V: Skyrim - znudzenie materiału po wejściu na szczyt wielkiej góry
Torment Tides of Numenera - znudzenie materiału po kilku godzinach
Spellforce (cała seria) - znudzenie materiału po kilku wyspach, ale mam chęć wrócić do dwójki (Dragon Storm)
Dragon Age: Awakening - znudzenie materiału po Amarancie
--
Icewind Dale II - skończyłem tę grę, ale to jak bardzo się do tego zmuszałem...
_________________
It would be of small avail to talk of magic in the air...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 28
Posty: 723
Podziękowania: 20/8
Wysłany: 2018-05-07, 16:13   

Phaelin napisał/a:
Icewind Dale II - skończyłem tę grę, ale to jak bardzo się do tego zmuszałem...


A ja nigdy chociaż próbowałem parę razy, najdalej dobrnąłem do tego lodowego labiryntu.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2018-05-07, 17:40   

torian napisał/a:
Phaelin napisał/a:
Icewind Dale II - skończyłem tę grę, ale to jak bardzo się do tego zmuszałem...

A ja nigdy chociaż próbowałem parę razy, najdalej dobrnąłem do tego lodowego labiryntu.

Witajcie w klubie. Ja doszedłem do jakiejś dżungli (wtf?) i jedyny lodowy wicher, jaki czułem to były ciosy w plecy, jakimi raczyli mnie miejscowi kultyści(?). Choć w zasadzie od początku się zmuszałem, bo nie podpasowało mi ani aktywne liczenie eXPa, ani 3 ed. D&D, ani sama fabuła, ale chciałem mieć zaliczone wszystkie gry infinity, a byłem w ciągu (najpierw padła cała Saga - jedną postacią, z importem - potem IwD1 i chciałem zamknąć Sagę, ale nie dałem rady).

W NwN poszło mi jeszcze gorzej - w premierowej grze wyszedłem poza miasto, potem już nigdy (a próbowałem z 3 razy) nawet poza ten początkowy budynek.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Phaelin 
Planewalker


Posty: 72
Podziękowania: 13/5
Skąd: Melbourne, VIC
Wysłany: 2018-05-08, 08:07   

morgan napisał/a:
Witajcie w klubie. Ja doszedłem do jakiejś dżungli (wtf?)

Jakiejś? To przecież CHULT :P
Jedynym plusem dżungli jest końcowy boss (smok).
_________________
It would be of small avail to talk of magic in the air...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Posty: 990
Podziękowania: 91/199
Skąd: Nowy Londyn
Wysłany: 2018-07-30, 18:29   

Miliardowe podejście do gry....Wiadro kawy i paczka fajek...Joga i bieganie wokół jeziora...i nic... drugi rozdział kończę i klikam odinstaluj...PoE 1....zniesmaczony własną postawą wracam do BG :shock:
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2018-07-31, 19:52   

Coś czuję, że SoD może spotkać podobny los. Jeszcze walczę.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Posty: 990
Podziękowania: 91/199
Skąd: Nowy Londyn
Wysłany: 2018-08-03, 12:50   

@Morgan
morgan napisał/a:
Coś czuję, że SoD może spotkać podobny los. Jeszcze walczę.

Nie wiem czy przechodzisz po kolei czy od razu SoD? Bo pewne zmiany są i inaczej się odbiera... Ja mimo moich obaw językowych, daję radę.

Dziś mam zamiar zmierzyć się z Divinity: Grzech Pierworodny 1; podejście fyfnaste^^
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2496
Podziękowania: 245/53
Wysłany: 2018-08-04, 03:42   

Nobanion napisał/a:
Nie wiem czy przechodzisz po kolei czy od razu SoD? Bo pewne zmiany są i inaczej się odbiera... Ja mimo moich obaw językowych, daję radę.


Ale właściwie to co za różnica? SoD jest niestety strasznie liniowy, co kompletnie kłóci się z duchem BG1. Dla mnie to jest główna wada, zaraz za tym są słabi NPC, a potem lokacje słabej jakości. Mam tu na myśli strasznie rozmyte mapy, ona gołym okiem odbiegają jakością od tych z BG1, a szczególnie BG2. Głownie chodzi tutaj o otwarte przestrzenie, bo lochy wyglądają dobrze. Zerknijcie np. na ten screen:



jest to screen z gry-online, nie mogłem go zalinkować bezpośrednio, myślę, że jutro mógłbym wykonać podobny, własny. Już nie mówiąc o słabej jakości tła, po prostu spójrzcie na cienie i spróbujcie określić, gdzie znajduje się źródło światła, to jest jakiś potworek. Szczerze mówiąc, to zastanawiam się czy to nie screen z jakiejś bety, bo pamiętałem, że jest źle, ale nie że aż tak i jutro aż chyba zerknę na obecnego patcha i lokacje.

Generalnie całości to mały offtop, ale jak idzie Morganie? Moim zdaniem fabularnie trochę się to trzyma kupy, ale pod względem lokacji, grywalności i klimatu, to bliżej SoDowi do moda, niż oryginału. Nie ujmując modom, ale po "oficjalnym" dodatku spodziewałem się więcej.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2018-08-09, 16:45   

Vinci napisał/a:
Generalnie całości to mały offtop, ale jak idzie Morganie?

Korzystam z urlopu i w tych nielicznych chwilach, gdy nie sięgam po uroki życia/nie tworzę, próbuję popchnąć ten SoD do przodu. Jaskinię zrobiłem, niedługo będę w miejscu, które jest widoczne na screenie, więc porównam. I tak, zgodzę się, że pozostawia modowy posmak. Do tego zdarzają się drobne niedoróbki w postaci np. zapętlonych dialogów czy niewłaściwie przypisanych autorów czynności.
Mapki, owszem, są ździebko rozmyte. Choć już ToB mocno odbiegał od SoA, więc nie rozdzierałbym szat. Ciekawa rzecz jest z portretami - te z gry pozostawiono bez zmian, dodany portret Viconii w stylu BG II (z tym że zrobiona na drowkę w stylu noir - to chyba też portret fanowski) jest nieco rozmyty;)
Chociaż parę rzeczy jest na plus (i mimo wszystko nie określiłbym tego mianem cheatu) - np. dopełnianie PD nowo przyłączanych postaci (przed chwilą pozwoliłem dołączyć Corwin, miała 70k, moja drużyna - z uwagi na przygody w jaskini - dociągnęła tymczasem do 110k, a jej po chwili automatycznie dopełniło do tej wartości. Niezgodne z zasadami, ale sprawiające, że postaci nie są z automatu odrzucane, bo odbiegają poziomem.
Dużą niedogodnością (i nie rozumiem, dlaczego tak to rozwiązano) jest niemożność wejścia w Dziennik z okna Ekwipunku - naprawdę nie rozumiem idei. Wywalałoby grę z uwagi na różnice w interfejsie?
Zasadniczo nie jestem jakoś negatywnie nastawiony (tak jak podczas pierwszej gry z OzWM), cieszy mnie, że coś więcej jeszcze powstało, choć brak mi tej ekscytacji, którą miałem nawet przy pierwszym przechodzeniu ToB.
Zobaczymy, nie wykluczam kolejnych relacji z obserwacji;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Damianus_NT 
beamdog hater


Wiek: 28
Posty: 297
Podziękowania: 84/20
Skąd: Wielkopolska

Wysłany: 2018-08-10, 17:32   

Nie oszukujmy się, jesteśmy baldurowymi maniakami. Jeśli wychodzi oficjalny dodatek to naszej ulubionej gry, w którą wpakowaliśmy setki (często tysiące) godzin naszego życia, i tenże dodatek ani trochę nas nie wkręca, to musi być z nim coś nie tak. Wydaje mi się, że nawet osoby broniące SoDa nie czerpią przyjemności z gry w niego. Jeszcze nie widziałem prawdziwie optymistycznych opinii na tym forum.

- Ja odpadłem gdzieś po zadaniu z Khalidem.
- Mój znajomy odpadł trochę wcześniej.
- Streamer, którego niedawno oglądałem (SCS, insane, no saving, perma death) postanowił po raz pierwszy wpleść SoD do swojego runa... i też zrezygnował (odpadł kiedy przejście do kolejnej lokacji zablokowało mu drogę powrotną, przez co utracił quest z krasnoludami/liszem). Exportował postać i kontynuował w Shadow of Amn.
- Nie słyszałem jeszcze, aby ktokolwiek (spoza forum Beamdoga) ukończył SoDa więcej niż raz. Niejeden mod jest częściej ogrywany.

Też jestem ciekaw czy dasz radę, Morganie. Może ten post cię zmotywuje ; )

Na (nie)szczęście problemu z nałogowym niekończeniem gier nie mam, gdyż growe OCD mi na to nie pozwala. Zazwyczaj przechodzę do końca, często w dość wolnym tempie, na wysokim poziomie trudności, liżąc każdą ścianę i wykonując każde zadanie (wydaje mi się, że to dość powszechne podejście). Nie ma nic gorszego niż wpakować kilkadziesiąt godzin w jakiś tytuł, by przed samym końcem zrobić przerwę i zapomnieć (patrzę na ciebie, Might & Magic VI).

Jeśli nie ukończy się gry za jednym ciągiem, to później ciężko wczytać zapis sprzed kilku miesięcy i kontynuować. Lepiej zacząć od początku.
_________________
Dni V - zwiastun (CoB)
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 44
Posty: 449
Podziękowania: 111/136
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2018-08-11, 01:57   

Mimo dwóch podejść SoD nie wciągnął i mnie. Ale w moim przypadku głównym problemem jest chyba brak spolszczenia. Wierzę, że gdybym zmierzył się z tym dodatkiem po polsku, to znalazłbym motywację na jego ukończenie.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group