Poprzedni temat «» Następny temat
Czego teraz słuchasz?
Autor Wiadomość
michau 

Wiek: 27
Posty: 50
Podziękowania: 1/13
Wysłany: 2018-06-01, 00:59   

Trafiłem ostatnio na względnie nowy kawałek kapeli, która lat temu kilka, gdy uczęszczałem do liceum była moim ulubionym guilty pleasure. :mrgreen: Korpiklaani - A Man With A Plan
Nadal skocznie, nadal głównie o gorzale. :razz: Ale te kilka ich spokojniejszych (tak w rytmie jak i tematyce) utworów świetnie się sprawdzało jako tło do licznych książek fantasy jakimi się wtedy karmiłem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 28
Posty: 730
Podziękowania: 20/8
Wysłany: 2018-07-02, 21:53   

Iron Maiden - Rime of the Ancient Mariner

Coś z czasów gdy głos Dickinsona był w szczytowej formie (był w niej tak mniej więcej do połowy lat 90, później zaczęło się powolne obniżanie lotów) bo obecnie przykro go słuchać na żywo.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Harth 

Wiek: 25
Posty: 56
Podziękowania: 1/1
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-07-05, 00:25   

To wyżej to niezły kawałek. Na studiach miałem ten wiersz i sobie puszczałem właśnie ten utwór.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 28
Posty: 730
Podziękowania: 20/8
Wysłany: 2018-07-09, 22:15   

Coś naszło mnie ostatnio na soundtrack z Matrixa.

Juno Reactor - Mona Lisa Overdrive - pamiętny pościg na autostradzie.

Rob Dougan - Clubbed to Death
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 25
Posty: 440
Podziękowania: 8/23
Skąd: Piasek
Wysłany: 2018-07-10, 19:59   

Def Leppard - Pour Some Sugar On Me

Jeden z moich ulubionych kawałków z szeroko pojętego rocka popularnego.
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 28
Posty: 730
Podziękowania: 20/8
Wysłany: 2018-07-19, 21:57   

Trochę muzyki Wikingów jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

Wizard - Dead Hope (Baldur is dead)

Wizard - End of All

Wizard - Demon Witches
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5576
Podziękowania: 434/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2018-07-31, 19:41   

Tiësto - Tomorrowland 2018. Tutaj tylko ekstrakt. To, co odwalił 1,5 tygodnia temu (podczas tej imprezy), zapisało się w historii. Genialny koncert i jeszcze lepszy fun. I jeszcze ten parogodzinny bis - zmasakrował mnie;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 44
Posty: 475
Podziękowania: 113/139
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2018-08-14, 06:54   

Iron Maiden.

Wszystko. Znowu.
To oczywiście pokłosie tego koncertu w Tauron Arenie. Niestety nawet z całym tym pozytywnym nastawieniem, z którym wziąłem się za przegląd dyskografii ajronów niewiele się zmieniło w moim odbiorze ich płyt. Wciąż uważam, że po 7th sonie Harrisa i spółkę opuściła wena. Od "No prayer for the dying" z albumów zaczyna powiewać nudą. Raz mniej raz więcej, ale na wcześniejszych płytach tego problemu raczej nie było. Może i debiutancki album nie ma jeszcze w pełni zarysowanego stylu, a "Killers" jest wciąż dość surowy (i na obu płytach brakuje tego istotnego elementu, którym jest wokal Dickinsona), ale na nudę narzekać tam nie można.
Nie zmieniłem też zdania na temat płyt z Blazem Baylim. Obie są tylko słabszą kontynuacją "Fear of the Dark". Jakby Harris cały czas czekał na powrót Dickinsona z jakąkolwiek próbą dalszego rozwijania muzyki IM. I wbrew ortodoksyjnym fanom wcale nie uważam, że te dwie płyty są najsłabsze w dorobku grupy.
Powrót Dickinsona (i mojego ulubieńca Adriana Smitha przy okazji) wniósł rzeczywiście trochę ożywienia, ale mimo że "Brave New World" jest wyraźnym krokiem naprzód (i to w dobrym, 'progresywnym' kierunku), to wciąż jest nudno. Co z tego, że gitarzystów jest trzech, utwory rozbudowane i dopracowane, skoro i tak płyty słucha się jednym tylko uchem. Muzyka nie zmusza do odłożenia wszystkiego innego na bok i skupienia się tylko na niej.
I z kolejnymi albumami wcale nie robi się lepiej. "Dance of Death" to chyba próba powrotu do przeszłości. I niby wszystko tam się zagrało jak należy, tylko zamiast tracić czas na tę płytę, lepiej jeszcze raz posłuchać czegokolwiek z lat '80. Dwa kolejne wydawnictwa to zdecydowanie najgorsze według mnie albumy IM. Dopiero "Book of Souls" przynosi jakiś powiew świeżości. Widać, że do pisania tej muzyki zasiedli z jakimiś pomysłami... ale to wciąż za mało, żeby mnie porwać.

Czyli płyty od najgorszej do najlepszej według memory'ego:
- A Matter of Life and Death
- Final Frontier
- VirtualXI
- The X Factor
- Dance of Death
- No Prayer for the Dying
- Brave New World
- The Book of Souls
- Fear of the Dark
- Iron Maiden
- Killers
- Somewhere In Time
- Seventh Son of a Seventh Son
- Powerslave
- The Number of the Beast
- Piece of Mind
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 35
Posty: 891
Podziękowania: 145/36
Wysłany: 2018-08-14, 09:14   

To ja się trochę wyłamię, bo wcale nie uważam starszych płyt Iron Maiden za najlepsze. Generalnie mam ogromny sentyment do "Brave New World", jako że od tej płyty zacząłem słuchać IM. Może dlatego, że nie mam "bagażu doświadczeń" ze starszymi płytami i niejako zapoznałem się z nimi już po wysłuchaniu powrotnej płyty Bruce'a, jakoś nie czuję "klasyki" w tych płytach. Szczerze mówiąc nie ma takiej płyty IM, która podobałaby mi się w całości. Kilka piosenek owszem, ale zawsze znajdzie się jakaś, która mi nie leży. Z nowszych płyt jedynie Final Frontier nie podoba mi się prawie w pełnym stopniu. Nie rozumiem zupełnie fenomentu płyty "Seventh Son of the Seventh Son", która wśród fanów Maidenów nosi miano kultowej i legendarnej i w ogóle jednej z najlepszych, jeśli nie najlepszej w ich dorobku. Szczerze mówiąc z tej płyty podobają mi się tak naprawdę tylko 2 piosenki: "The Clairvoyant" i "Only the Good Die Young". Pozostałe są OK, ale rzyci nie urywają.

Ale generalnie jedno muszę przyznać, z płyty na płytę głos Dickinsona coraz bardziej mnie drażni. O ile na niższych rejestrach wciąż brzmi genialnie i ciary po plecach dalej przechodzą, to gdy wchodzi na wyższe tony, to momentami nie da się go słuchać.

A przechodząc płynnie do wokalistów to, nie jestem w stanie zrozumieć, jakim cudem przeoczyłem takiego wielkiego wokalistę jakim był Ronnie James Dio. Prawda, nie byłem jakimś fanem Black Sabbath, a o dorobku tej grupy po odejściu Ozziego wiedziałem jeszcze mniej, w dodatku nic nie wiedziałem o grupie Rainbow, w której Ronnie grał, ani o jego solowym projekcie, ale... ostatnio przez przypadek puściłem sobie "Rainbow in the Dark"... no i już poszło :smile: Ronnie miał genialny głos, według mnie jeden z lepszych na scenie. Fantastycznie się go słucha. Wielka szkoda, że przedwcześnie mu się zeszlo :sad:
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aristo 
Legenda


Posty: 366
Podziękowania: 163/130
Wysłany: 2018-08-19, 22:26   

Motörhead - Orgasmatron
Children Of Bodom - Hatebreeder
Soulfly (feat. Corey Taylor) - Jumpdafuckup
Rage Against The Machine - Renegades of Funk
Rage Against The Machine - Guerilla Radio (Live)
Cypress Hill (feat. Slash, Duff McKagan, Matt Sorum) - Rock Superstar (Live)
The Nightwatchman (feat. Serj Tankian) - Lazarus On Down
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 44
Posty: 475
Podziękowania: 113/139
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2018-08-21, 05:18   

Nie wiem, czy utworu Cypress Hill nie wybrałeś przypadkiem ze względu na to szczególne wykonanie, ale być może spodoba Ci się tez ten ich kawałek:
Can't Get the Best of Me.

Ja tymczasem zapoznaję się bliżej z dyskografią Bon Jovi (tak, tak, to nie żart; niedawno przerobiłem też Accept, muszę coś na ich temat wspomnieć w wolnej chwili). otarłem do czwartego albumu, który tak naprawdę znam na pamięć, bo swego czasu katowaliśmy go z kumplami grając w Magię i Miecz. Jeśli się już zaakceptuje tę pop rockową, czy nawet pop metalową, stylistykę Bon Jovi, to "New Jersey" okazuje się naprawdę dobrą płytą. O pierwszego do ostatniego numeru jest mocno przebojowo. No może do przedostatniego; "Love for Sale" to taki sympatyczny żart na pożegnanie :wink: .
Bad Medicine (ten kawałek zna każdy, brzmi trochę glam rockowo, i jeszcze ten vhsowy klip :grin: )
99 in the Shade (a to mój typ na dzisiaj; znowu to video :lol: )

Ps. No i fakt, że przy tej płycie zatrzymałem się na dłużej, jest tylko potwierdzeniem mojej teorii o wyjątkowości roku '88. Poza "New Jersey" w muzyce objawiły się takie arcydzieła jak na przykład "...And Justice for All" Metalliki, "South of Heaven" Slayera, "So Far So Good... So What" Megadeth, "State of Euphoria" Anthraxu, "Seventh Son..." ajronów, "Kings of Metal" Manowaru, "Port Royal" Running Wildów, "No Place for Disgrace" Flotsam and Jetsam, "Brain Damage" Vendetty i na pewno coś jeszcze tylko, że nie pamiętam.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 30
Posty: 876
Podziękowania: 27/79
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2018-09-02, 10:00   

https://youtu.be/GNvIgjyj5vw

Schizofrenię określano kiedyś "rakiem duszy"
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
michau 

Wiek: 27
Posty: 50
Podziękowania: 1/13
Wysłany: 2018-09-02, 18:37   

Niedawna chryja związana z teledyskiem do coveru znanego i kochanego utworu "jumaha jumasa" przyciągnęła mnie po dłuższej przerwie do twórczości "Death In Rome". Jesień zbliża się wielkimi krokami więc smutne przeróbki popowych hiciorów będą jak znalazł. :grin:
Dla chętnych wspomniane jumaha w wersji
prowokacyjnej i obrazoburczej oraz miłej i puchatej
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 35
Posty: 891
Podziękowania: 145/36
Wysłany: 2018-09-03, 21:00   

Judas Priest - No Surrender

Jest moc, Halford w formie :smile:
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 35
Posty: 891
Podziękowania: 145/36
Wysłany: 2018-09-08, 07:32   

Judas Priest - Spectre

Dla mnie najlepsza piosenka z najnowszej płyty "Firepower". Kurde jaka ta płyta jest dobra.
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group