Poprzedni temat «» Następny temat
BGEE 10 NPC PROJECT - opinie, uwagi
Autor Wiadomość
nowus777 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 299
Podziękowania: 14/60
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-31, 00:47   

Pustak Stropowy napisał/a:
Alethra zrobiła ciekawe wrażenie (niestety ją w drużynie miałem krótko), tylko, kurka... jakbym gdzieś już widział podobną postać...
To nie zarzut! Boże, broń! Dziś ciężko wymyślić cokolwiek oryginalnego i warto czerpać z dobrych wzorców, tylko, no nie wiem, ale....


O, to jest ciekawe. Śmiało napisz, o jaką postać chodzi, bo przysięgam, że na nikim się nie wzorowałem. Jedyne podobieństwo (jakie mi przychodzi na myśl), to fakt, że określa ona wszystkich nazwami kwiatów analogicznie do tego, w jaki sposób Haer'dalis określał wszystkich nazwami ptaków.

Pustak Stropowy napisał/a:
Miranda z początku wydawała się stereotypową słitaśną, nudną miłośniczką natury. Później okazuje się, że jej historia i charakter mają ciekawe zakręty, chyba postawiłbym na nią.

Btw, trochę szkoda, że kluczowe postacie w jej queście łatwo "przegapić". Dziewczyna musi cały czas być w drużynie, inaczej zapewne gracz nie trafi na któreś ze spotkań w Pledvale czy Kniei Otulisko.


A zatem stawiasz na 1 NPC, jakiego stworzyłem. Jak widać, pierwsze pomysły okazują się być najlepsze. W zeszły weekend przemeblowałem quest Mirandy - będzie ona dopominać się udania się w pewne miejsca, co będzie owocowało spotkaniami, o których pisałeś. Mam nadzieję, że dzięki temu nie dojdzie do sytuacji, w której gracz mógłby przegapić jakieś spotkanie.
_________________
BGEE 10 NPC PROJECT: NOWE POSTACI, NOWE ROMANSE, NOWE PRZYGODY!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pustak Stropowy 


Posty: 125
Podziękowania: 17/6
Wysłany: 2018-05-31, 01:23   

nowus777 napisał/a:

O, to jest ciekawe. Śmiało napisz, o jaką postać chodzi, bo przysięgam, że na nikim się nie wzorowałem. Jedyne podobieństwo (jakie mi przychodzi na myśl), to fakt, że określa ona wszystkich nazwami kwiatów analogicznie do tego, w jaki sposób Haer'dalis określał wszystkich nazwami ptaków.

Chodzi o postać z modyfikacji dodającej NCPów do drugiego IceWinda, nie chce mi się sprawdzać jak się nazywała. Jednak ten motyw jest na tyle oklepany, że ciężko go nie powtórzyć, nawet zupełnie nieświadomie.
Jak mówiłem, to nie zarzut, ale od razu jak przeczytałem pierwszy dialog z Alethrą przypomniałem sobie tamtego moda :smile:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowus777 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 299
Podziękowania: 14/60
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-31, 01:25   

Pustak Stropowy napisał/a:
nowus777 napisał/a:

O, to jest ciekawe. Śmiało napisz, o jaką postać chodzi, bo przysięgam, że na nikim się nie wzorowałem. Jedyne podobieństwo (jakie mi przychodzi na myśl), to fakt, że określa ona wszystkich nazwami kwiatów analogicznie do tego, w jaki sposób Haer'dalis określał wszystkich nazwami ptaków.

Chodzi o postać z modyfikacji dodającej NCPów do drugiego IceWinda, nie chce mi się sprawdzać jak się nazywała. Jednak ten motyw jest na tyle oklepany, że ciężko go nie powtórzyć, nawet zupełnie nieświadomie.
Jak mówiłem, to nie zarzut, ale od razu jak przeczytałem pierwszy dialog z Alethrą przypomniałem sobie tamtego moda :smile:


To tak dla jasności - nigdy nie grałem w Icewind Dale'a, ani w 1, ani w 2 część ;)
_________________
BGEE 10 NPC PROJECT: NOWE POSTACI, NOWE ROMANSE, NOWE PRZYGODY!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aristo 
Legenda


Posty: 365
Podziękowania: 163/130
Wysłany: 2018-09-18, 18:27   

Bardzo udany dodatek, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że to modderski debiut. Pięć wyrazistych postaci przyłączalnych, z ugłosowieniem, zindywidualizowanym do pewnego stopnia sposobem wypowiedzi, a co najważniejsze - z własnymi, rozbudowanymi zadaniami. Każde z zadań jest tak skonstruowane, że chcąc je ukończyć trzeba odwiedzić 4-5 lokacji na mapie świata. Zamknięcie wątków następuje przy tym na ogół w późniejszych rozdziałach gry, co sprawia, że jeśli nie żonglujemy mocno składem, postaci z modu przebywają w drużynie na tyle długo, by można się było do nich przywiązać.

Grając w dodatek w wersji 1.02 nie stwierdziłem błędów, które uniemożliwiałyby rozgrywkę. Nie było oczywiście idealnie, i to w różnych aspektach, ale wszelkie krytyczne uwagi co do treści bądź samego wykonania modyfikacji przekazywałem autorowi na bieżąco podczas testowania poszczególnych postaci. Nie będę więc pisał tutaj o niedociągnięciach i w tym momencie skupię się jedynie na wrażeniach, jakie odniosłem grając postaciami dodawanymi przez mod. O tym zaś, że jest to mod napisany z głową, niech zaświadczy choćby to, jak przemyślane zostały spotkania z postaciami. Cztery z nich same nas zaczepiają: Miranda i Talindra - ponieważ potrzebują pomocy; Masambe - ponieważ sądzi, że możemy coś wiedzieć o kimś, kogo poszukuje; Alethra dlatego, że szuka właśnie nas. Rimardo natomiast jest w takim stanie psychicznym, że ani mu w głowie do nas podejść.

Oto moje opinie o postaciach:
Talindra - młoda paladynka, która musi zmierzyć się z pewnym bardzo ważnym dla niej zadaniem, ale nie może wykonać go sama. Poważna, zasadnicza, co przejawia się również w jej niemal urzędniczym sposobie mówienia. Nie jest jednak postacią zupełnie jednowymiarową; ma swoje kompleksy i nie opuszcza jej poczucie, że musi coś udowodnić. Przyznaję, że szybko polubiłem ją jako osobę. Zadanie też ma całkiem ciekawe, a nie trzeba w jego trakcie przelewać nawet kropli krwi. Jeśli chodzi o przydatność w walce, to jest naprawdę dobrze. Siła 17 robi swoje, od zręczności są rękawice; dobrze opancerzona kroi aż miło popatrzeć, szczególnie gdy rozwiniemy u niej umiejętność walki dwiema broniami.

Masambe - krewki, nieufny barbarzyńca; nie wiadomo, co u niego jest większe: porywczość w działaniu czy zawziętość w głosie. Trzeba bardzo uważać podczas rozmów, bo w pewnych momentach jednym nieopatrznie wypowiedzianym zdaniem można u niego wywołać wrogość. W miarę upływu czasu - odniosłem takie wrażenie - staje się nieco spokojniejszy. Powiedziałbym jednak, że trudno go polubić i mojej sympatii też nie zdobył. Jeśli chodzi o jego zadanie, to w porównaniu do zadań innych postaci ma ono najwyższy ciężar gatunkowy, bo chodzi w zasadzie o losy zbiorowości. Wartość bojowa Masambe jest niezła, również dzięki jego przyzwoitym cechom fizycznym; profesja barbarzyńcy ma swoje wady i zalety, ale ogólnie daje radę. O umagiczniony cep bojowy, którą to bronią Masambe potrafi walczyć, nie jest trudno; lepiej przy tym walczyć z tarczą, ponieważ Masambe nie założy zbroi cięższej niż paskowa. Pewnym plusem jest na pewno jego amulet, dający rzadką odporność.

Miranda - dziewczyna młodziutka, ulegająca emocjom, ale przy tym odważna, szlachetna i o niezłomnych zasadach. To, o co nas prosi, okazuje się być tylko wstępem do całego ciągu zdarzeń, które swój początek biorą w niewesołej przeszłości Mirandy. Wszystko to zaś prowadzi do tragicznego finału, ale też jakiegoś nowego otwarcia, którego świadkiem będziemy być może w BG2. Bardzo polubiłem tę postać i za każdym razem z żalem się z nią rozstawałem; wydaje mi się także postacią z największą głębią, najdokładniej i najciekawiej ukształtowaną ze wszystkich. Do walki raczej tylko na dystans; by było efektywniej, można szkolić ją w długich łukach. Poza tym sprawnie oswaja dzikie zwierzęta; od samego początku posiada też przydatną zdolność przywołania owadów.

Rimardo - upadły (choć tylko z nazwy) kapłan Lathandera, którego podobnie jak Mirandę ścigają demony z przeszłości i to na tyle skutecznie, że w pewnej chwili posuwa się do ostateczności; nie ma chyba w grze drugiej postaci, która tak bardzo jak on nienawidziłaby siebie samej. W naszej drużynie odnajduje na powrót sens życia, lecz droga do tego okazuje się długa i niebezpieczna. Fizycznie to leszcz, którego lepiej trzymać z tyłu; u mnie rzucał tylko zaklęcia i strzelał z procy (nawet kiedy nie miał wyszkolenia, byle tylko nie pchał się do przodu). Nie polubiłem zbytnio Rimardo. Czegoś mi w nim zabrakło i nie potrafiłem się przejąć jego losami tak, jak w przypadku Mirandy. Może po prostu jako postać nie jest do końca wiarygodny: niby zrobił coś strasznego, ale przecież to doświadczony człowiek, który nie ma już 18 czy 20 lat, w dodatku żyje przecież w świecie, w którym śmierć i cierpienie spotyka się na każdym kroku, a tym bardziej jako kapłan widział już niejedno - niezbyt pasuje mi więc to, że aż tak się rozkleił.

Alethra - wydaje się, że ta postać to jakaś zemsta autora na graczach; do niej też zgłosiłem chyba najwięcej różnych zastrzeżeń, bo nie podobał mi się ani sposób zawiązania znajomości, ani późniejszego prowadzenia wątku. Femme fatale w grze, w której relacje wyrażane są tylko tekstem, niezbyt się sprawdza, a że jeszcze grałem postacią płci żeńskiej, to wyglądało to dość groteskowo. Żeby przyjąć Alethrę do drużyny, trzeba odłączyć na jakiś czas inteligencję i oprzeć się tylko na ciekawości i chęci poznania postaci. Potem trzeba dodatkowo znosić docinki, godzić się wykorzystywanie i robienie nas co i rusz w trąbę. Na osłodę można z Alethrą romansować, przy czym to kobieta, o której Brantôme napisałby, że "siła placuszków wyjęli już z jej pieca". Tak więc nie ma lekko. W pewnym momencie trzeba nawet wyłożyć 500 ludwików po to tylko, by móc dostąpić zaszczytu udzielenia Alethrze pomocy. W walce też nie zachwyca mimo dość imponujących cech fizycznych (na temat ich pochodzenia też mam własną teorię), ale wiadomo - jest początkującym bardem, a nie zbrojnym. Najrozsądniej będzie dać jej na początek sztylety do rzucania lub kuszę (to drugie ma taki plus, że są różne rodzaje bełtów).


I to tyle. Najbardziej przypadły mi do gustu postaci Mirandy i Talindry; Masambe bywa irytujący, Alethra to już w ogóle, a Rimardo wydał mi się nijaki. Dodam jeszcze, że z jakiegoś powodu nie odpalały mi się w grze bantery (może to przez częste zmiany składu drużyny). W normalnej sytuacji nawet bym się z tego cieszył, ale przyszło mi też na myśl, że przez to mogłem nie poznać postaci w pełni, więc moja opinia o nich nie jest do końca miarodajna. Przypominam też, że wszystko, co powyżej napisałem, odnosi się do modu w wersji 1.02; w kolejnej wersji zajdą zapewne różnego rodzaju zmiany. Ogólnie bardzo dodatek polecam i powtórzę to, co powiedziałem już wcześniej Nowusowi: aż trudno uwierzyć, że to debiutancki mod.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowus777 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 299
Podziękowania: 14/60
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wczoraj 12:58   

Aristo, czytając to aż chce się wykrzyknąć: "Ojcze Dębów, dziękuję za ten piękny dzień!" :)

Fakt, przez cały czas Twojej gry byliśmy w stałym kontakcie, więc na bieżąco wszystko wiedziałem. Byłem jednak bardzo ciekawy, jak będzie wyglądać recenzja. Bantery z NPC to niemalże 50% całego tekstu w modzie, więc ubolewam, że Ci się nie odpalały. W najnowszej wersji wprowadziłem już pewien akcelerator, który powinien rozwiązać ten problem.

Zwróciłem też uwagę, że najbardziej przypadły Ci do gustu te dwie postaci, które chyba miałeś w swej drużynie najdłużej. Może zatem coś w tym jest, że przyzwyczajenie ma wpływ na sympatię. Warto też tutaj dodać, że z każdą z postaci można romansować (po spełnieniu określonych warunków) i rozmowy romansowe pozwalają na jeszcze lepsze poznanie każdej z nich. Nie wspominając już o tym, że konflikty romansowe Masambe z Rimardo czy Alethry z Shar-Teel mogą wprowadzić niezłe zamieszanie ;)

Cieszy mnie sympatia do postaci Talindry, bo jednak najbardziej bałem się o tę postać. Ogólnie rzecz biorąc jest nieźle, bo z mailowych/facebookowych recenzji póki co najwięcej pozytywnych głosów dostaję na temat... Alethry :zab:

I wiecie co? Bardzo cieszy mnie ta różnica zdań i poglądów, bo oznacza ona, że każdy z moich NPC jest na tyle "jakiś", że jednak potrafił zainteresować graczy :) Bardzo dziękuję Ci Aristo za wszystkie uwagi, wiadomości, komentarze i tę recenzję. Tak jak wiesz, będę jeszcze chciał Cię troszkę wykorzystać w kwestii, o której rozmawialiśmy. Ale o tym już na priv w swoim czasie... :)

Nowa wersja jest już prawie gotowa - prace zostały chwilowo przerwane ze względu na totalny armagedon w moim prywatnym życiu. Dodam, że w nowej wersji Talindra będzie mieć już nowy, bardzo miły, kobiecy głos :)

edit:
Jeszcze tylko dodam, że po założeniu rękawic zręczności Rimardo wcale nie jest takim słabiakiem :P
_________________
BGEE 10 NPC PROJECT: NOWE POSTACI, NOWE ROMANSE, NOWE PRZYGODY!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group