Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Mój pierwszy raz
Autor Wiadomość
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2009-09-02, 20:20   

hmm... aż mnie dziwi że jeszcze tu nic nie napisałem, a więc:

To było dawno, jeszcze w podstawówce, dostałem kieszonkowe od rodziców (chyba 2 dychy ;P) i po wejściu do jakiegoś sklepu zacząłem się rozglądać jeszcze bez zamiaru zakupu czegokolwiek. Wypatrzyłem ExtraGrę - tak, BG1 (najpierw może o nim) było kiedyś w tej serii, trochę taka ściema, darmowe pudełko, darmowa gra, darmowa instrukcja i 2 dychy się płaciło za pisemko które ma 3 strony :lol: , bez OzWM, rzekomo nie zmieściły się w jednym numerze. Zacząłem grać, na monitorze 15', więc rozdzielczości 640x480 jakoś nie odczułem, nie pamiętam już kim, zapewne wojownikiem. Gra sprawiała dobre wrażenie, spodobało mi się ugłosowanie, na sam początek "moja oberża jest czysta, jak tyłeczek elfiej panny", w Beregoście z kolei "Panie, nigdy tu nie było szczurów". Śmiercią Goriona bardzo się wtedy przejąłem, spojrzałem na mapę i stwierdziłem, że wystarczy pójść na północ w kierunku Wrót Baldura :grin: .
Zauroczyły mnie te otwarte przestrzenie oraz realizm świata, który żył własnym życiem, wchodziło się do jakiegoś domu, tam ludzie mający swoje własne problemy, proszący o pomoc, to jest wspaniałe. Jakiś czas później fabuła zaczęła iść do przodu, takie najbardziej pamiętliwe questy to ten z Basillusem (4 tys. - toż to fortuna!) i ten ze znalezieniem syna wieśniaka na południe od mostu do Wrót Baldura (ach ta pamięć, nie tak dawno to przerabiałem). Zdarzały się różne głupoty, myślałem, że im KP wyższe tym lepiej (po jakimś czasie mi przeszło), przyjąłem Xzara i Montiego, temu pierwszemu dałem sztylecik, puszczałem do zwarcia, od razu ginął i narzekałem jaka to słaba postać :hahaha:
Bardzo mi się spodobały Wrota Baldura, miasto z prawdziwego zdarzenia, nie jakaś prowincja, jednak najbardziej wspominam moment oskarżenia o zabójstwo przywódców Żelaznego Tronu, a po powrocie do Wrót Baldura informację co się działo za mej nieobecności (śmiercią Scara również się zmartwiłem), na chwilę odsunąłem się od komputera i pomyślałem "Jaka fabuła!". Po zabiciu Sarevoka czuć było, że to nie koniec, żałowałem, że nawet nie zostawił po sobie przedmiotów, grałem parę razy, raz np. pamiętałem o Łuku Marka i przy pierwszym spotkaniu w NE części Wrót rzuciłem na niego oplątanie i zatłukłem, w podziemiach Candlekeep wszyscy nagle zginęli, ni dało się nic zrobić (o żadnym forum i zmiennych nie myślałem), był jeden wielki krzyk, aż się przestraszyłem jak tak na raz cała drużyna zginęła. Kolega zobaczył, że grałem w BG1 więc też sobie sprawił, jak ja dalej w nie grałem to on zdążył kupić BG2, jak usłyszałem słowa "BG2 jest lepsze" to go wyśmiałem myśląc "jak coś może być lepsze od BG1".

Zaczęło się BG2, na początku wielki pozytyw z podklasami, po rozpoczęciu zdziwienie co to za mag, potem wielki zawód z powodu Khalida i Dynaheir, twórcy nie mieli chyba wyczucia, bo z tych dwóch parek, te dwie postaci są raczej bardziej lubiane. Lochy nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia, ale grałem dalej, apetyt był wielki, po wyjściu na powierzchnię, usłyszeniu pierwszych banterków wszystko się rozkręciło, co prawda niezbyt podobało mi się, że muszę uzbierać tyle kasy by płynąć po Imoen, której prawdę mówiąc w teamie nie widziałem, ale trzeba się było przemóc. Interesowała mnie ta cała wojna gildii, z questów chyba najbardziej zabójstwa w dzielnicy mostów i Mae'Var, zaglądałem wszędzie i gadałem z każdym. Współpracowałem ze złodziejami cienia, z Bodhi zresztą i tak nie mogłem, bo pierwsze 3 razy grałem zawadiaką, jakoś mi się ta profesja spodobała, kit, że inwestowałem przy pierwszym razie w proce :razz: . Ani przez moment nie poczułem się znudzony, właściwie ciężko mi wyszczególnić więcej rzeczy, bo wszystko było absolutnie fantastyczne, aha, na początek romans z Aerie, teraz patrzę, że banalny, ale mi się podobał ;p.

PS. Część BG2 trochę lakonicznie, ale nie chce mi się już pisać.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
michau 

Wiek: 26
Posty: 12
Podziękował 4 razy
Wysłany: 2017-11-21, 18:34   

Mam nadzieję że wybaczycie mi odświeżanie tematu który nie był tykany od lat 8 :D, ale zostałem dziś poinformowany że część moich starych i bardzo starych rzeczy wylądowała ostatnimi czasy na śmietniku. Większość z nich jest nie warta wzmianki, ale pomiędzy nimi była moja pierwsza (i ostania nielegalna zarazem) kopia baldura 2, która wywołała napad nostalgii i chęć do zanudzenia kogoś wspominkami. Jako że nie ma akurat nikogo w pobliżu padło na Was :P.
Kiedy pierwszy raz instalowałem baldura z nie wiadomo skąd zdobytej płyty miałem 12/13 lat. Nie miałem za to pojęcia co robię i żadnego doświadczenia w erpegach ;). Mój naprędce stworzony całkiem mądry, błyskotliwie inteligentny, silny jak tur, wytrzymały jak siedemdziesięciolatek i zręczny jak starszy brat tegoż siedemdziesięciolatka wojownik mógłby o tym zaświadczyć. Raczej nie zdziwi nikogo to że nie przelewało się w życiu biedakowi. Na szczęście spotkał na swojej drodze (i zabrał na nią) wielu przyjaciół. Głównie dlatego że możliwość wskrzeszania towarzyszy odkryłem bardzo późno, a częste zapisywanie jakoś nie weszło mi w krew. Zresztą zawsze wydawało mi się że za rogiem czeka jakaś fajniejsza/silniejsza postać. Tak to był ten moment w którym zacząłem podejrzewać że coś jest z moim wojownikiem nie w porządku.
Ominąłem całe mnóstwo questów, nie zdobyłem wielu artefaktów, pochowałem pewnie połowę dostępnych npc, a Irenicusa zabiłem chyba dzięki bugom. To był kawał wspaniałej przygody :P.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Phaelin 
Planewalker


Posty: 64
Podziękowania: 10/3
Skąd: Melbourne, VIC
Wysłany: 2017-11-22, 08:43   

Rok 2002, łódzki EMPIK na Piotrkowskiej (RIP :sad: ), kupiłem pudełko z całą sagą bodaj za 99 zeta.

Najpierw pierwsze BG i moja pierwsza postać stworzona w oparciu o poradnik ze "Świata Gier Komputerowych", albo "Reset" (nie pamiętam), którą był krasnolud-wymiatacz - znaczy wojownik. Gra urzekła mnie niesamowicie, nie przypominam sobie aby kiedykolwiek tak bardzo ekscytować się pikselami. Nie wiedzieć czemu z instalacją dodatku czekałem do końca (ale doceniłem wprowadzone zmiany), chyba tylko Aec'Leteca skosiłem na cheatach, za to Sarevok - wiele satysfakcji.

Do sequela musiałem poczekać, bo mój ówczesny złomputer nie wyrabiał, ale kiedy tylko mogłem eksportować swoją postać - zrobiłem to. Wybrałem wtedy zabójcę magów - z dzisiejszej perspektywy nie był to dobry wybór, ale co ja tam wtedy wiedziałem, przeszedłem wszystko i tak. Później moje postacie były co rusz lepiej przemyślane i ciekawiej prowadzone, więc śmiało mogę powiedzieć, że wychował mnie Piotr Fronczewski i spółka.

Obecnie jestem w trakcie przechodzenia sagi w wersji EE, chcąc poznać uroki oryginału gram w wersji angielskiej. Stety albo niestety, ŻYCIE PORYWA, więc nie mam tyle czasu na granie ile bym chciał (są też inne tytuły), ale życzę Wam i sobie jeszcze wielu przygód.

"Ciężkie czasy idą."
_________________
It would be of small avail to talk of magic in the air...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 725
Podziękowania: 24/67
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-11-22, 20:08   

A ja nie chciałbym być "Baldurowym prawiczkiem", bo natknąć się na mapę bazyliszków na pierwszym levelu i co chwilę dostawać lanie nie należało dla mnie do przyjemnych rzeczy. Gra mnie zachwycała, ale chciałem, żeby była trochę łatwiejsza. Tzn. zachwycał mnie klimat, dojrzałość i dubbing, natomiast to, że wolno się awansuje i dostaje wcierę od koboldów - cóż.

Icewind Dale jest liniowe do bólu, ale za to przeciwnicy są dostosowani do poziomu gracza. W Baldursie można się natknąć na coś, co zdecydowanie przerasta możliwości drużyny. Trochę mniej jest tego w BG 2. Ogółem - utarty szlak powinien być dość bezpieczny, no ale fabuła wymusza niebezpieczeństwo na nim.

A ta drużyna (tak wracając do pierwszego razu) i ilość doświadczenia np. w dwójce po Brynlaw - Aerie miała szósty poziom czarów maga i to było coś!
_________________
Nie pożądaj nimfy druida swego.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group