Poprzedni temat «» Następny temat
Neverending Journey - opinie, uwagi
Autor Wiadomość
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2010-05-24, 13:20   

Ech... to przyłączenie Leiny to tragedia jest. Początek bardzo ciekawy, wzywani jesteśmy do gospody Pięć Dzbanów, Samuel prosi o odnalezienie Leiny, która, co do niej niepodobne, bez słowa rozpłynęła się w powietrze. Hmm... ciężka sprawa, ale po przeszukaniu jej pokoju już możemy się domyślać o co w tym wszystkim chodzi.
Trochę wybiegając do przodu, jej niedoszły narzeczony zdaje się chlać Pod Miedzianym Diademem. Ale tam nikogo takiego nie ma!? Teraz w ruch poszła solka, bo weź się człowieku domyśl, że trzeba się schlać na umór i pogadać z jednym z pijących przy stole by się okazało, że to jednak ten którego szukamy, hehe.
Małe gadu-gadu i mamy cel - posiadłość Vulovy. Wszystko fajnie, tylko ta posiadłość jest zamknięta na trzy spusty. I jakby tam się dostać, hmm... no pewnie, trzeba przyłączyć się do Bodhi (więc złodzieje już mówią Leinie mówią Pa!), a przy wyborze drugiej misji wybrać wariant niegodziwy. Fajno! Szkoda tylko, że wracając do Athkatli mamy na koncie grubo ponad 200 tys. sztuk złota, więc można łatwo się wkopać od razu płacąc Gaelanowi.

Dobra, załóżmy że już współpracujemy z Bodhi i wybraliśmy zabójstwo Vulovy. Do jego posiadłości dodany został labirynt, który jest kopią labiryntu pod Gildią Złodziej z BG1. Koszmarek, wszędzie pułapki, przypakowani strażnicy, totalny hack'n'slash.
Przeszedłem całkiem spory kawałek, ale mówię - dość! Wrzucam sanktuarium, szwendam się po tym gąszczu korytarzy, co jakiś czas reload, bo zabija mnie pułapka z palcem śmierci, ale w końcu znalazłem. Jest Leina, a przy niej cała wesoła, uzbrojona gromadka. Sprawy nie dało się pokojowo załatwić, a w pojedynkę ich wszystkich nie byłem w stanie załatwić, co mi tam - Ctrl+Y mnie wyręczy. Mam już półelfkę, zaznaczam całą drużynę, Ctrl+J i już jestem przy wyjściu. Straszny cheat, ale ile można się męczyć ;).
morgan napisał/a:
(nie ma bardziej rozbudowanego w megamodach niż Leina, takze Hrothgar jest dość potężny tekstowo)

Hrothgar póki co mnie zawodzi. Może mam nieodpowiedni skład, ale z NPCami nie rozmawia w ogóle (chociaż z tych z podstawki, to tylko Aerie jest ;). Jego dialogi dotyczą tylko głównego wątku i wyprawy do Ulcastera, może później się rozkręci...
A z Leiną miałem parę dialogów i zapowiada się nieźle. Trochę to ImHO nawet zbyt rozbudowane: pierwszy dialog z Samuelem - jakieś 10 minut, wychodzę z Pięciu Dzbanów - kolejny, równie rozbudowany, aż się na zajęcia spóźniłem, acz to standard ;). Przy okazji dowiadujemy się, że... już nie będziemy jej pierwszymi ;>.
Do tego ma fajną podklasę i ImHO całkiem ładny portret:

No, czekam jak to się dalej potoczy...
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5357
Podziękowania: 355/232
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-07-28, 23:03   

Niedawno zacząłem, przechodze powoli, bo po paru minutach mi się odechciewa i później muszę się z półgodziny motywować do powrotu...
Robię Dolinę Cienia, podobnie jak w drodze do Kuldahar cały pomysł Autora polegał na upchaniu do oporu pakerniejszych przeciwników - w tym miejscu podniosą się protesty, że przecież to jest sensowniejsze, niż hekatomby złożone z leszczy... Jasne, też byłem tego zdania... Problem polega na tym, żeby znaleźć umiar - i ok, droga do Kuldahar jest planowana w IwD dla 1 poziomowca, to i mamy gobliny, tutaj zaś mamy dołożone jednostki o tej samej nazwie, tyle że w kolczugach rzygające strzałami ukąszeń (utrata 30% PŻ w ciągu 20 sekund, w przypadku niepowodzenia rzutu obronnego przeciw śmierci) - niby głupie pokurcze, pośmiewisko Lochów Irka a potrafią napsuć krwi - drugim śmiechem jest oszacowanie tego czegoś na całe 60 PD - istne szaleństwo... Ogólnie to raczej droga przez mękę jest niż do Kuldahar. W grze magiem najbardziej dotkliwym problemem jest brak możliwości odpoczynku...
W Kuldahar przedmioty drogie, jeszcze Orrick nie jest łaskaw mieć na składzie szaty dobrego arcymaga (choć neutralnego i złego owszem, ma), zresztą będąc w posiadaniu fortuny znalezionej na I poziomie lochów Irka, w słynącym wszak z bycia centrum światowego handlu Easthaven i przy trupach niepotterowskich goblinów, brak wzmiankowanej szatki był jedynie akademickim dylematem...
Nastrój pogorszył mi mój błąd - Mirek mówi po angielsku, bo zapomniałem ,ze nadpisuje go patch i nie zrobiłem w nim podmiany plików, jak puszczę nową wersję, poprawię to (ten sam problem będzie z Norlino).
Dolina Cienia - pamiętacie te śmieszne Yeti? Teraz tak śmiesznie być nie powinno, choc i tak to leszcze przy Większych cieniach, szwenda się też pełno mgieł róznorakich, a w kryptach więcej nieumarłych niż trumien, ot paradoks, spora część może lekko obić - na szaleńczym co trochę muszę wczytywać, w kazdym razie robi się to nudne, zwłaszcza, że nie ma epickich zmagań, tylko nieco lepszej jakości hurt, a czasem zdarza się, że i, jak mawiali starożytni, nec Hercules contra plures... Niby fajnie, że nie prosto, ale jakoś tak nudno...
Tyle na razie ugrałem i nie wiem czy przeżyję do końca, czy znajdę w sobie tyle determinacji, by skończyć...
A i jeszcze słow kilka na temat drużyny - jest tragedia...
Accalia - hmm, fajne zdolności (zwłaszcza 3x Fałszywy świt), ale nic po za tym, w końcu to kapłan, więc na niskich poziomach wiele nie pokaże... Ale i tak chyba najlepsza z NPCów z NeJa, tylko nie wolno nam dać do zrozumienia, że przypomina nam Branwen, bo co i rusz będzie marudzić i wypytywać...
Dar - tragifarsa, niby bardzo mocny, ze świetną kondycją i odpornościami a tak naprawdę dość słaby (ktoś był łaskaw zmarnować 2 * na styl walki mieczem i tarczą i dać mu niezłą tarczę, że aż żal mu ją zabierać, jak w końcu kiedys mi awansuje, zacznę go przetwarzać w dwie bronie - zobaczymy, może będzie lepszy), nie no nie jest tak całkiem najgorszy... Oczywiście ktoś nie pomyślał, że w przypadku wieloklasowca będzie w opisie podklasy dana wieloklasowośc, dzieki czemu nie mamy szansy się dowiedzieć co daja mu specjalne zdolności generowane podklasą kapłana Ilmatera - można je doczytać w pliku setup, w każdym razie nic zwalającego z nóg...
Hrothgar - porażka, kompletna porażka - podklasa paladyna słaba, a gość co i rusz dostaje wklepę (komuś się wydawało, że 4* w topory to naprawdę nie wiem jaki szysz), chociaż z łamaczem kości nie jest jeszcze tak tragiczny - dosć często trafia... Aha, nie należy dać mu do zrozumienia, że słyszeliśmy o nim, bo co i rusz będzie wstawiał głodne kawałki...
Shar-Teel - ciekawa podklasa, lasencja byłaby znacznie lepsza, gdyby nie zniszczyli jej potencjału bronia oburęczną - ot potężna baba z bardzo dużym mieczem - trochę perwersja, jakby mnie kto pytał...
Czarujący łotrzyk (Imoen) - świetna rzecz, naprawdę im to nieźle wyszło, nie ma drugiego tak dobrego złodzieja, z dobrym łukiem w rękach staje się niezłą maszynką, a i mieczem kolnąć potrafi, przy okazji pułapki (których nie brakuje) wykryje i rozbroi, zakradnie się, przyładuje z cienia, rzuci magiczny pocisk czy tam jakieś zauroczenie - fajnie się to komponuje, chyba największa zaleta NeJa i chyba najlepsza podklasa w modach, aż żal że nie można jej samemu wybrać (choć jest modzik - MegaModKits, który na to pozwala - na Forum mamy nawet jego tłumaczenie)
Jaheira - jak i drzewiej, nie przekonuje mnie i zostawiłem ją jeszcze w Easthaven...
Ogólnie za dużo w tym wszystkim elementu kapłańskiego, a przede wszystkim gadek - co i rusz któreś zagaja rozmowę, coś tam bredzi, w najwyższym stopniu irytujące - w takich chwilach mam ochotę wyłączyć NeJa i odpalić IwD - nieważny czy solo czy z drużyną - milczą;>
Jak na początek to spore rozczarowanie, miałem nadzieję, że mnie zachwyci, a tu taki niefart... Aha, drażnią mnie też lokacje z IwD, nigdy ich nie lubiłem (zwłaszcza ściany wejściowej w budynkach wewnątrz - pustej)...
Jeszcze jeden plus, że nie leżą tu stosy hiperwypaśnych sprzętów... Póki co przynajmniej...
Kończę za chwilę będzie trzeba się udać do Kresselacka...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2010-07-30, 10:34   

Cytat:
Ogólnie to raczej droga przez mękę jest niż do Kuldahar.

Nom, mi też się dały we znaki. Trochę z racji tego, że nie miałem w składzie maga, a te grupki najlepiej zwalczać obszarówkami. Jedyne co mogłem rzucić to Ognistą kula jako zdolność wrodzona Shar-Teel (EDIT: Stary jestem i powtarzam się, to samo pisałem na poprzedniej stronie ;). Ostatecznie i tak przemknąłem obok łykając miksturki niewidzialności.
Cytat:
a czasem zdarza się, że i, jak mawiali starożytni, nec Hercules contra plures... Niby fajnie, że nie prosto, ale jakoś tak nudno...

Z tymi nieumarłymi to powariowali. Dla mnie jedyną metodą przetrząśnięcia krypt było wrzucenie Ochrony przed nieumarłymi, acz przyczyny też bym szukał w mojej niewyszukanej taktyce xD.
Cytat:
podklasa paladyna słaba

No nie wiem czy taka słaba. Odporność na wyssanie poziomów, dodatkowe obrażenia przeciw nieumarłym, od 12. poziomu OpMB, dalej Opończa... a wad żadnych. To premie nie do pogardzenia.
Jeszcze co do podklas - ich opisy są jakieś cudaczne, co to w ogóle za dziwne wzmianki: Ta profesja złodzieja została stworzona specjalnie dla Imoen, Ta profesja paladyna została stworzona specjalnie dla Hrothgara, phi...
Cytat:
chociaż z łamaczem kości nie jest jeszcze tak tragiczny

W świątyni Kresselacka jednym ciosem położył Mytosa :zab: Aż screena zrobiłem.
Cytat:
ktoś był łaskaw zmarnować 2 * na styl walki mieczem i tarczą i dać mu niezłą tarczę, że aż żal mu ją zabierać

Chyba już to gdzieś pisałem, więc się powtórzę xD
Tarczę Dara można opchnąć w sklepie za paręnaście tysięcy :smile:

EDIT: Jeszcze może coś. Ta niekompatybilność ze wszystkim to trochę wymysł BWL wynikający z tego, że nikomu nie chce się tam sprawdzać z czym NeJ działa a z czym nie. Takie podejście by przy instalacji czegokolwiek odsyłać na SHS to trochę wygodnictwo.
W każdym razie ja mam zainstalowane Dungeon Crawl, TotDG, Innershade, Assasinations, Fading Promises, Aurora's Shoes i Ascensiona i działa, ha! Acz na przykład MunchMod nie działał - pojawiał się Arkvisti, za nim drugi, aż cała plansza była wypełniona w czerwonych kapturkach ;). Wszystko zależy od jakości kodowania, jakieś nadpisujące nadpisywacze nie wchodzą w rachubę (jeśli tyczą się Cieni Amn)...
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5357
Podziękowania: 355/232
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2010-07-30, 11:03   

Alvarez napisał/a:
Cytat:
podklasa paladyna słaba

No nie wiem czy taka słaba.

No dobra, marudziłem, ogólnie nie lubię grać paladynami, są nudni i dęci, chyba tylko antypaladyn daje radę... No i jakoś tak (w Keldorn, tutaj Hrothgar) ma niską zręczność, to jest irytujące, bo co i rusz zbiera cięgi, tutaj jeszcze o tyle upierdliwe, że wspomniany toporek (jak sama nazwa wskazuje) się rzuca, więc obrażenia (jeśli nieumarłemu wyjdzie rzut) raczej symboliczne. Inna sprawa, że ja mam dopiero poziom 8.
Ogólnie u Kresselacka nie było aż tak tragicznie - kościejów i reszty nie było tak znowu nieskończenie wielu, choć te całe Widma demonów potrafilły zajść za skórę
Alvarez napisał/a:
W świątyni Kresselacka jednym ciosem położył Mytosa

u mnie zasię Posłańca (trzeba będzie to zmienić - jest to jako Posłanie) Myrkula i Strażnika Czarnego Wilka - leszcze, ale i tak była radocha.
Alvarez napisał/a:
Cytat:
ktoś był łaskaw zmarnować 2 * na styl walki mieczem i tarczą i dać mu niezłą tarczę, że aż żal mu ją zabierać

Chyba już to gdzieś pisałem, więc się powtórzę xD
Tarczę Dara można opchnąć w sklepie za paręnaście tysięcy

Taa, tylko czekanie na to by można mu dać gwiazdkę czy dwie w 2 bronie nieco trwa...

Najbardziej jednak mnie irytują bo non stop coś tam nawijają, Hrothgar to w ogóle mnie doprowadza do szewskiej pasji - poleci tekst z Icewinda, wszystko jasne, a ten i tak musi swe mądrości palnąć.

Z kolei Świątynię zapomnianego boga przechodziło mi się lekko łatwo i przyjemnie, więc obecnie męczę się ze Smoczym Okiem, gdzie znowu poupychali tego całego tałatajstwa w maksa...
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kmat

Posty: 21
Podziękował 1 razy
Wysłany: 2010-10-15, 12:03   

Gram ostatnio i dziwne jakieś. Z jednej strony h&s jak we filmie z seagalem - dopakowali te potworki niemożebnie (olałem ambitną grę i dałem poziom trudności na łatwy :around: ), z drugiej jakieś przekombinowane. W niezbyt przemyślanym momencie tam trafiamy, do lochów Irka wracamy jako teksański masakrator na dwie piły łańcuchowe. Do Alkathli wróciłem, po czym utknąłem w jakiejś halruańskiej akademii, gdzie nie mam pojęcia co robić bo po paru zdaniach tubylcy mnie atakują, a chyba nie chodzi o wybicie. Ogólnie pomysł niezły ale jakby wykonaniu czegoś brakowało. Tak coś czuję, że skończy się deinstalką.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
dradiel 
Przyjaciel Klanu
Jeździec Shaundakula

Posty: 1494
Podziękowania: 644/85
Wysłany: 2011-06-11, 15:06   

Alvarez napisał/a:
Teraz w ruch poszła solka


A gdzie można znaleźć tą solucję? Jakoś nie udało mi się jej jak dotąd znaleźć, więc cóż, prosiłbym o wsparcie?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2486
Podziękowania: 238/51
Wysłany: 2011-06-11, 17:11   

Zapewne chodzi o naszą, jeszcze nieopublikowaną, więc wsparcia nie będzie ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
dradiel 
Przyjaciel Klanu
Jeździec Shaundakula

Posty: 1494
Podziękowania: 644/85
Wysłany: 2011-06-11, 17:21   

Dobra i tak znalazłem w końcu. Gdyby ktoś szukał, to link jest w wątku na forum SHS

http://www.shsforums.net/...-bugs-spoilers/
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2011-06-11, 17:38   

Cytat:
Zapewne chodzi o naszą, jeszcze nieopublikowaną, więc wsparcia nie będzie ;)

Dokładnie, nie mogłem wpaść na to co zrobić, dlatego zajrzałem do solki z czasów, gdy byłem bystrzejszy i na to wpaść mogłem;>
Cytat:
Dobra i tak znalazłem w końcu. Gdyby ktoś szukał, to link jest w wątku na forum SHS

Nawet nie wiedziałem, że są na SHSie. Kiedyś ściągnąłem je z BWL, gdy jeszcze dostęp do komnaty z NEJem był bezpłatny. Nawiasem mówiąc nie jest to produkt wysokich lotów, dodatkowo w fatalnej oprawie, na Wrota bym czegoś takiego nie wrzucił...
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Aristo 
Legenda


Posty: 317
Podziękowania: 104/80
Wysłany: 2016-05-01, 08:52   

Najnowsza odsłona NeJ (podobnie jak TS 7.06) wreszcie jest ogólnodostępna na Black Wyrm Lair.
Żeby tak jeszcze Vlad przekonał się do traifikacji dialogów.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2017-11-17, 20:26   

Cytat:
tragiczny mod, po raz ostatni zabrałem Hrothgara, następnym razem zostawię go, niech sobie gnije w przeszłości)


Możesz rozwinąć, czemu Ci się nie podobał?

Osobiście uważam, że to jeden z najlepszych megamodów. Jest przegadany- to podstawowa wada i jak w niego kiedyś grałem to był dosyć zabugowany. Ale poza tym mi się podobał.

Lokacja (z Arcanum) wygląda całkiem ładnie, nie jest jakoś strasznie sztuczna. Wnętrza z Tormenta też trzymają poziom.

Mod jest wymagający i ma ciekawe założenia. Brak przedmiotów zmusza do nieco innych strategii (np. używania czarów tworzących broń). Limit czasu, tak rzadko w cRPGach widywany, dodaje napięcia i każe kombinować.

Itemy uzyskuje się niestety przegięte (grimuary i, zwłaszcza, ten szalony Pierścień Mocy...), ale to standard w mega modach. Jest wiele mini-zadań, testy magiczne są ciekawe, podziemia naprawdę trudne. Questy nie łamią się w bezsensowny sposób, są w miarę logiczne i wiadomo co robić.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Remi
kamster 


Wiek: 23
Posty: 15
Podziękowania: 1/4
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 2017-11-18, 09:34   

No właśnie przegięte przedmioty najbardziej mnie raziły, a nie trudno było je zdobyć. Fakt, że nie mogę wnieść broni ani zbroi byłby bardzo ciekawy, gdyby po prostu były mi zabrane i oddane na wyjściu. Denerwowało mnie, że muszę je gdzieś ukryć i cały czas się martwiłem, czy będą tam gdzie je zostawiłem, czy mapa się w magiczny sposób nie zresetuje i nie stracę moich itemków. Co do lokacji z Planescape to jestem bardzo na nie - on nie pasują do Baldura. Postaci w PsT są ciut większe, więc czułem się jak Alicja w krainie czarów gdy patrzyłem na gigantyczne łóżka obok malutkich postaci. Co do fabuły, to bardzo mi się nie podobała. Starała się na siłę być super ważna, że niby fabuła BGII to nic nie warty pryszcz w porównaniu z zagrożeniem ze strony zmian w czasie. Co kto lubi, mi się nie podoba. No i questy, które w większości polegały na łażeniu i gadaniu na przemian z różnymi ludźmi. Bez jakiejś ciekawszej historii. Jedyny jasny punkcik to dosyć dobrze oddana kreacji Xana z przeszłości, to mi się podobało. Reszta - tragedia.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Remi
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group