Poprzedni temat «» Następny temat
Zapytaj, a odpowiem szczerze.
Autor Wiadomość
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Wiek: 47
Posty: 842
Podziękowania: 71/149
Wysłany: 2014-12-10, 11:28   

Zdarza się podczas meczu, że trzeba się wzmocnić łykiem kotołackiego trunku. Mam na myśli telewizyjne oglądanie, ale też z racji pracy, coraz rzadziej sobie mogę na takie coś pozwolić.
------
Pytanie:
nadchodzące katolickie święto, z racji dni wolnych jakie przypadają od codziennych zawodowych, czy szkolnych zajęć, to dla Ciebie:
- spotkanie z najbliższymi
- chwile refleksji natury religijnej itp...
- czy strata czasu
- a może wszystko po trochu?
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Aristo 
Legenda


Posty: 300
Podziękowania: 100/80
Wysłany: 2015-04-02, 21:32   

Raczej o inne święta chodziło w pytaniu, ale trudno, odpowiem na temat tych nadchodzących.
Otóż dla mnie to obecnie tylko dodatkowy dzień wolny od pracy + niedziela spędzona z całą rodziną; aspekt religijny zatarł mi się już przed laty. Strata czasu na pewno to nie jest; zawsze jednak można ten czas spędzić przyjemnie czy nawet pożytecznie.

Pytanie:
Dowiadujesz się dzisiaj, że pozostało Ci ledwie 3 miesiące życia. Jak je wykorzystasz? Co jeszcze postarasz się w tym czasie zrobić, nadrobić, naprawić, itp.?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5357
Podziękowania: 354/229
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2017-10-29, 10:33   

Zwiększyłbym jeszcze bardziej intensywność życia towarzyskiego. No i może w końcu zebrałbym się i napisał do końca antyimpresję oraz jeszcze jedną impresję. Takie założenie, a pewnie skończyłoby się na tym, że siedziałbym i poprawiał arty we Wrotach;)

Czy zdarza Ci się chodzić w kółko?;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 35
Posty: 700
Podziękowania: 107/27
Wysłany: 2017-10-29, 10:37   

O tak, najlepiej mi się zbiera myśli krążąc po pokoju w tę i z powrotem. Kurdę... chodzę w kółko :lol:

Czy zdarza wam się (jesli tak, to jak często) przerywać rozpoczętą grę w Sagę BG, bo uznajecie, że stworzona przez was postać nie spełnia jednak waszych oczekiwań?

Ten syndrom ma nawet swoją nazwę na forum Beamdoga (tzw. Restartitis)
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1375
Podziękowania: 139/197
Wysłany: 2017-10-29, 11:17   

Oczywiście, że tak.

Pierwszy raz, jak kupiłem BG2 w gimnazjum, grę przeszedłem dopiero po jakichś 2 latach od zakupu, wcześniej cały czas zaczynałem od nowa.

Odkąd gram w BGT to BG1 skończyłem kilkanaście razy, ale BG2 może 2 (a ToB tylko raz!).

To nie tylko tak jest, że rzucam rozgrywkę dla nowej postaci. Czasem zainteresuje mnie jakaś inna gra, pogram w nią z miesiąc, a potem jakoś tak wolę zacząć rozgrywkę w BG od nowa, zamiast od ostatniego zapisu. Bo w międzyczasie straciłem więź z postacią :razz:


Czy zdarza Ci się czytać solucje i opracowania do gier, w które jeszcze nie grałeś (albo w ogóle nie zamierzasz grać)?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5357
Podziękowania: 354/229
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2017-10-30, 18:48   

Zdarzało się mi kiedyś (gdy kupowałem czasopisma typu Secret Service itp. a nie dysponowałem odpowiednim sprzętem), obecnie raczej nie, recenzje prędzej.
żeby pociągnąć temat dalej:
Czy korzystasz z solucji przy przechodzeniu gier?
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
sajok 
Przyjaciel Klanu

Wiek: 44
Posty: 229
Podziękowania: 26/38
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-10-30, 20:04   

Nie ma gry, którą bym przechodził bez solucji. Sam się dziwię, że tak jest, bo właściwie gram wyłącznie w rpg a to trochę zaprzeczanie idei odgrywania postaci. Może bierze się to z obsesyjnej potrzeby przejścia całej gry z maksymalnym skutkiem. Jak mi coś nie wychodzi czyli daję ciała w jakimś zadaniu to się zniechęcam.

Czy masz jakąś super ulubioną grę do której często wracasz a która według wszelkich (Twoich subiektywnych) znaków na niebie i ziemi powinna Ci się w ogóle nie podobać a wręcz Cię od siebie odstraszać?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
The Exiled Bard


Posty: 5357
Podziękowania: 354/229
Skąd: The Island of Misfit Toys
Wysłany: 2017-10-30, 20:58   

hmm, w ogóle do gier nie wracam często (nawet, niestety, do Baldurka - raczej z braku czasu niż chęci, chlip), ale jest gra, która przeszedłem 3x (na przestrzeni przeszło dekady), a gatunek w ogóle mi nie leży - Grandia II (żałuję, że I nie ma na PC), jedynym chyba większym jej mankamentem jest banalnie niski poziom trudności.

Jaki motyw w którejkolwiek grze wywarł na Tobie największe wrażenie? (najlepiej ogólnikowo, ew. w spojler)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1375
Podziękowania: 139/197
Wysłany: 2017-10-30, 21:50   

Ogólnie- wstępy do Dragon Age- Origins. To wspaniałe, że każda rasa zaczyna gdzie indziej i że to jakoś waży na rozgrywkę. Najbardziej epicko czułem się jako krasnoludzi szlachcic, naprawdę ten wstęp dawał poczucie, że się jest magnatem, paniskiem i ho ho ho. Na tle tych wszystkich gier, gdzie zaczynamy jako "wieśniak" albo i "wybraniec" to coś cudownego. "Gorimie, dlaczego on do mnie mówi?", poezja. No i ta kultura krasnoludzka, taka klasyczna, ale pogłębiona.

Czy jest jakaś gra, która powinna się ci podobać, w sumie jest bardzo dobra, a nijak ci nie leży?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 24
Posty: 411
Podziękowania: 7/22
Skąd: Piasek
Wysłany: 2017-11-03, 16:44   

Tekken. Taktyczność starć i sporo skilla by grać dobrze. Ale ta japońskość i ugrzecznienie mnie odrzucała zawsze,przez co wracałam do Mortala albo obecnie do Injustice.

Masz jakiś film, książkę do których wracasz ciągle ?
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group