Poprzedni temat «» Następny temat
Co teraz czytasz?
Autor Wiadomość
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 43
Posty: 364
Podziękowania: 61/91
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2016-05-18, 12:46   

Peter V. Brett "Tron z czaszek" t.2

W sumie ósmy tom cyklu. "Wibreta" wciąż czyta się łatwo i, jeśli tylko przymknie się oko na sporą dozę naiwnych rozwiązań, z przyjemnością. Niestety, w pierwszej części "Tronu" pojawiają się już dłużyzny, to chyba nieuniknione w cyklach wszelkiej maści. Autorzy chyba podpisują umowę z wydawcą na powieść o konkretnej objętości, a nie jakości (bo i jak tu się umówić na odpowiednią jakość prozy, hehe). Dodatkowo, podczas pisania tomu drugiego Wibret miał chyba jakieś problemy z kobietami, sex staje się motywem przewodnim i siłą napędową nawet najrozsądniejszych bohaterów. Intrygi polityczne na niezmiennie wysokim, wiedźminowskim ( :curious: nie mogłem sobie odmówić tej drobnej złośliwości) poziomie.
Tylko dla wytrwałych.
Ja czytam. I podejrzewam, że za "Core" też się wezmę, jak tylko wyjdzie po polsku.
_________________
Slainte mhath!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 27
Posty: 630
Podziękowania: 17/5
Wysłany: 2016-05-18, 14:06   

memory napisał/a:
Dodatkowo, podczas pisania tomu drugiego Wibret miał chyba jakieś problemy z kobietami, sex staje się motywem przewodnim i siłą napędową nawet najrozsądniejszych bohaterów.


Jak dla mnie to cały wątek Leeshy już od pierwszego tomu seksem stoi. Generalnie czyta się dobrze i szybko ale nie zostaje w pamięci zbyt długo.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Wiek: 47
Posty: 866
Podziękowania: 74/156

Wysłany: 2017-10-11, 13:04   

Ryan Anthony - Pieśń krwi i Lord wieży Polecam, poniżej cytat od przedmowy Autora, już samo to na kogo się powołuje warte jest zerknięcia. Jak rzadko zgadzam się z recenzjami, można spokojnie poczytać, krzywdy wbrew pozorom się nie zrobi...Od siebie dodam, że to debiutancka naprawdę powieść, którą autor wydał najprawdopodobniej własnym sumptem...

Trylogia, 2 części mam a trzecia jak będzie kupuję od razu...
Widać więcej inspiracji ale to dobrze, ja bym dodał jeszcze Tada Williamsa z Pamięć, Smutek i Cierń, myślałem że po nim ciężko będzie powtórzyć opis procesu
Cytat:
od zera do bohatera
...

Cytat:
Chciałbym również podkreślić, że zaciągnąłem znaczący dług u
autorów książek fantasy, którymi zaczytywałem się przez minione lata, zwłaszcza Davida
Gemmella
, w którego kolosalnym cieniu mam przyjemność pracować.
http://efantastyka.pl/recenzja-pie%C5%9B%C5%84-krwi-anthony-ryan-%E2%80%93-recenzja
_________________
Ostatnio zmieniony przez Nobanion 2017-10-11, 23:06, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Scol 


Wiek: 26
Posty: 716
Podziękowania: 98/110
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-10-11, 21:25   

Nie tyle czytam co słucham ale... Ramez Naam - Nexus. Mi najbardziej przy przypadają książki w których: a) bohaterowie realizują własne plany/projekty i b) zawiera dużo dialogów i przemyśleń w stosunku do opisów. Nexus pod tymi względami idealnie się wpasowuje w moje gusta, a do tego opowiada intrygującą historię w ciekawym świecie.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
memory 
Gwiazda Mystry


Wiek: 43
Posty: 364
Podziękowania: 61/91
Skąd: Garwolin
Wysłany: 2017-10-20, 21:08   

„Echopraksja” Petera Wattsa
To w pewnym sensie kontynuacja rewelacyjnego „Ślepowidzenia”, niestety już nie tak zapierająca dech w piersiach, jak jej poprzedniczka. Tym razem mimo całego swojego pisarskiego kunsztu, który nie tylko oczarowuje, ale zmusza też do bacznego śledzenia każdej kolejnej myśli, którą Watts przelewa na papier (bo jak zwykle nic tu nie jest podane na tacy), nie sposób nie dostrzec pewnych uproszczeń. Wciągniecie Daniela Bruksa, głównego bohatera powieści na wyprawę istot, bo już chyba nie ludzi, o niewyobrażalnej, zdolnej do snucia skomplikowanych planów inteligencji, zdaje się, być mocno naciągane. Zresztą, żeby ułatwić sobie pracę, a czytelnikom nadążenie za akcją Watts uczynił swojego bohatera jednostką mocno zacofaną w stosunku do otaczającego go świata. Dzięki temu wszystko, co się wokół Bruksa dzieje musi być wyjaśnione prostym (przystępnym i dla nas, czytelników) językiem ;).
Poza tym Watts zdecydowanie jest winien gorące podziękowania Stanisławowi Lemowi, bo podobieństw tu bez liku. Przede wszystkim cały pomysł powieści jest bardzo bliski "Głosowi Pana", tyle że o niebo lepszy (ale o to akurat nietrudno, bo z całym szacunkiem dla Lema, wszystko jest lepsze od "Głosu Pana", hehe). Sposób, w jaki porozumiewają się między sobą izolowane i poddawane badaniom wampiry (tak, wampiry też są, i to nawet bardziej niż w "Ślepowidzeniu") też pojawił się, w którejś z krótkich form Lema.
Ale miało być o Wattsie. Watts świetnym pisarzem jest i basta. "Echopraksja" to lektura obowiązkowa; wymagająca i satysfakcjonująca.

PS. Kolejna książka z serii Uczta Wyobraźni Maga. Ale uwaga! Można też źle trafić: gorąco nie polecam wydanej w tym cyklu "Laguny". Omijajcie ją szerokim łukiem.
_________________
Slainte mhath!
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 27
Posty: 630
Podziękowania: 17/5
Wysłany: 2017-11-18, 10:16   

Ciekawe że o tym piszesz bo całkiem niedawno przeczytałem "Ślepowidzenie" a niebawem zabieram się za "Echopraksję". Lektura była nieco rozczarowująca ale to dlatego że dość regularnie czytywałem felietony tegoż autora a w efekcie książka nie zawierała zbyt wielu nowych pomysłów o których autor nie pisałby wcześniej.

A oprócz tego:

Imię róży - Umberto Eco

To jedna z tych książek o której wszyscy wiedzą że jest dobra choć tak naprawdę mało kto (chyba) ją czytał. Tak też było i ze mną, w końcu po kilku latach odkładania na później zasiadłem do lektury i... ta książka naprawdę jest dobra. Jeśli tylko nie przeszkadza wam rozwijający się w ślimaczym tempie wątek główny, nieco archaiczny język (celowy zabieg), sporo łaciny, kilkustronicowe, pełne zachwytu opisy jakiegoś budynku czy obrazu oraz podobnej długości albo i dłuższe dysputy teologiczne co krok. Jedynie zakończenie nieco mnie rozczarowało jednak niezupełnie jest to wina książki. Zostało mi ono bowiem częściowo zaspoilerowane tzn wiedziałem w jaki sposób działa główny czarny charakter choć nie wiedziałem kim on jest. Poza tym jego motywy wydały mi się jakieś takie błahe.

Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins

Zazwyczaj unikam jak ognia światowych bestsellerów, tym razem jednak zainteresował mnie opis na okładce. I co? Przyzwoity lekko psychologizujący kryminał ale nic poza tym.

Aktualnie na tapecie mam zbiór opowiadań Poego. Postanowiłem sprawdzić co ludzie w nim widzą. Po przeczytaniu 25% nadal nie wiem.

memory napisał/a:
Kolejna książka z serii Uczta Wyobraźni Maga. Ale uwaga! Można też źle trafić: gorąco nie polecam wydanej w tym cyklu "Laguny". Omijajcie ją szerokim łukiem.


Na "Viriconium" też uważajcie, po przeczytaniu byłem wyczerpany jakbym rozładował wagon węgla.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group