Poprzedni temat «» Następny temat
BG1 NPC Project - opinie, uwagi
Autor Wiadomość
Vigdis_of_Bhaal 
chwilowo offlajn


Wiek: 30
Posty: 64
Podziękowano 1 razy
Skąd: Candlekeep
Wysłany: 2009-06-25, 09:16   BG1 NPC Project - opinie

Co myślicie o tej modyfikacji?

Moim zdaniem to najlepsze, co zrobiono z BG I. Brak interakcji to było jednak coś strasznego. Dzięki dialogom mogłam w to grać po raz kolejny - uważam, że questy i ogólnie klimat są ciekawsze, niż w BG II, a wraz z postaciami posiadającymi głos: coś pięknego :smile: . Szczególnie podobał mi się sposób, w jaki zostali napisani Xzar, Eldoth i Faldorn.

Raz jeszcze, co sądzicie? :smile:
_________________
I can haz reviews? -> http://www.fanfiction.net..._Wee_Bit_Insane
Ostatnio zmieniony przez Alvarez 2009-07-23, 14:00, w całości zmieniany 2 razy  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Aeraldo 
Nadworny grajek


Wiek: 25
Posty: 501
Podziękowania: 10/22
Skąd: Lublin
Wysłany: 2009-06-25, 09:56   

BG NPC Project to według mnie najlepszy mod, który stworzono do Jedynki. Przywraca życie tej grze i jest powodem do grania samym w sobie. Ilość dialogów, które dodaje jest po prostu powalająca! W dodatku nie jest to nudny bullshit, tylko naprawdę napisane z pomysłem bantery i komentarze. Dzięki nim drużyna staje się czymś więcej, niż tylko mini-armią przeznaczoną do eksterminacji wrogów. Zyskuje klimat, charakter i historię.
_________________
Life is too important to be taken seriously. - Oscar Wilde
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1949
Podziękowania: 253/73
Wysłany: 2009-06-25, 10:40   

Cytat:
BG NPC Project to według mnie najlepszy mod, który stworzono do Jedynki.

No właśnie trochę wg mnie szkoda, że nie ma wersji na BG1 a tylko na BGT. Jest co coś ogromnego, 3 MB banterów i interakcji, a dla porównania taki RoT to raptem gdzieś 1MB.

Cytat:
Dzięki nim drużyna staje się czymś więcej, niż tylko mini-armią przeznaczoną do eksterminacji wrogów.

Tworzenie drużyny w BG1 właściwie ogranicza się do zbierania postaci o określonych profesjach, jest niby parę konfliktów, każdy NPC ma kilka banterów gdzieś z dwójką innych, ale jest to tak znikoma ilość, jest też kilka kwestii mówionych ale i tak trzeba mieć niezłe szczęście by cokolwiek zauważyć. Prawdę mówiąc po kilkukrotnym przejściu BG1 wcale mi to nie przeszkadzało, dopiero gdy zasmakowałem BG2 to przechodząc jedynkę poczułem niedosyt. Strasznie mnie dziwi gdy ktoś mówi, że NPC z jedynki mu się bardziej podobają, osobiście nie widzę dla tego stwierdzenia żadnego rozsądnego argumentu, a to, że postacie takie jak Anomen czy Aerie mogą kogoś strasznie irytować jest imho wielką zaletą, w ten sposób co by tu nie mówić gra jest barwniejsza.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vigdis_of_Bhaal 
chwilowo offlajn


Wiek: 30
Posty: 64
Podziękowano 1 razy
Skąd: Candlekeep
Wysłany: 2009-06-25, 14:02   

NPC z BG I podobają mi się bardziej... po tym właśnie modzie. Chociaż niektórzy byli łatwi do wyobrażenia dzięki biografii i szczątkowym dialogom(np. Shar - Teel to wojująca feministka z traumą, Eldoth to cynik, a Xzar ma ostry przypadek CHAD...) innych przynajmniej ja w życiu bym nie 'odgadła' - NPC project zrobił z Faldorn, zamiast typowej druidki (którą sądziłam, że była) istotę żyjącą na pograniczu świata ludzi i świata zwierząt; Safana stała się czymś w rodzaju żeńskiego odpowiednika Corana... i tak dalej.
Którzy NPC zostali wg. Was napisani najlepiej? Osobiście stawiałabym na (mówiąc o 'literackości', nie wg. sympatii do NPC, jak w pierwszym poście) Corana, Shar - Teel, Branwen i Yeslicka (praworządny dobry! wstydzę się siebie :lol: )
_________________
I can haz reviews? -> http://www.fanfiction.net..._Wee_Bit_Insane
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 30
Posty: 422
Podziękowania: 37/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-06-25, 18:40   

Powiem jedno - kocham.
Właśnie niedawno zaczęłam bg bez żadnych dodatków, ale poległam. Niestety nie wyobrażam sobie grania bez npc project, i jest to miłość bezwarunkowa, mimo że grałam tylko raz. Więc teraz tylko czekać aż wymęczę do końca dodatki do NWN 2 i modowany bg 1 wraca do łask.. :)
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
greegarak 

Wiek: 34
Posty: 384
Podziękowania: 33/47
Wysłany: 2014-06-16, 19:53   

Najlepsza modyfikacja do jedynki. Tłumaczenie na poziomie całej polonizacji Baldura jedynki, czyli niesamowicie klimatyczne. A niektóre postacie jak np. Shar-teal nabierają pełniejszego wymiaru, który był uprzednio wybrakowany.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Mariuss
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 345
Podziękowania: 2/4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-02, 21:58   

Ja robiłem wg instrukcji na cobowej stronie i niespotkałem się z żadnymi problemami.

Odinstaluj grę - BGI I BGII. Najlepiej zainstaluj sobie Sagę BG - wtedy baldury są spaczowane do odpowiedniej wersji.

Co do samego moda napiszę klilka zdań.

Jest za......y. Dzięki tej modyfikacji świat BGI odżywa i ożywia tak naprawdę samego CHARNAME'a, głównie dzięki rozmową z Imoen i romansom, ale także wtrąceniom innych towarzyszy.
I teraz jeszcze o samym conentcie(SPOILER!!!)
Motyw romansów z Dynhaier i Branwen był kapitalną zagrywką - ożywiło te niewykorzystywane wcześniej postacie zarówno w kanonie Bioware jak w innych modach. Prawdę mówiąc, szkoda, że nie ma kontyunacji w BGT tych romansów w SoA - w przypadku Dynaheir powinien być popchnięty dalej, wręcz obowiązkowo z uwagi na niesamowity potencjał(gdyby nie ten mod, nie spodziewałbym się, że Dyna poza fajnymi współczynnikami jest tak kapitalną postacią).
(prawdę mówiąc, zainspirowało mnie to napisania małej zajawki z tym związanej, zresztą za niedługo wrzucę do odpowiedniego działu)

Mamy specjalną funkcję na oznaczanie spoilerów. - L`f

Reasumując:
Jeden z najlepszych modów do BGI obok TWM.
_________________
(były)Mistrz Próby Bhaala i Wielki Dyplomata, teraz, zaledwie proch na wietrze...
Przeczytałeś już wszystkie artykuły historyczne? Nie możesz znaleźć niczego ciekawego? Wejdź na Kącik Romana!, a spędzisz całą noc na czytaniu!
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-03, 08:21, w całości zmieniany 3 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 30
Posty: 1740
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-07-02, 23:02   

Mariuss napisał/a:
Prawdę mówiąc, szkoda, że nie ma kontyunacji w BGT tych romansów w SoA - w przypadku Dynaheir powinien być popchnięty dalej
W oryginale Mrs B. nie rusza z nami na południe a Dynaheir kończy jako karma dla psów - ciężko wtedy dalej romansować (no chyba że robimy z Charname nekromantę/nekrofila*. Teoretycznie przywrócić się oczywiscie da (wszak sam tworzę oryginalnie 'zdechłego' Montarona) ale z Dynką jest problem taki iż jej wątek Minsca dość mocno dotyka i jego oryginalne rozmowy wiec i babrania się jest wiecej [pomysł z Tortured Souls to niestety dno i kilka metrów mułu aby tylko to jakoś zrobić i się nie zmęczyć].

*niepotrzebne skreślić
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-03, 08:22, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Mariuss
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 345
Podziękowania: 2/4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-02, 23:17   

Tuldor88 napisał/a:

W oryginale Mrs B. nie rusza z nami na południe a Dynaheir kończy jako karma dla psów - ciężko wtedy dalej romansować (no chyba że robimy z Charname nekromantę/nekrofila*. Teoretycznie przywrócić się oczywiscie da (wszak sam tworzę oryginalnie 'zdechłego' Montarona) ale z Dynką jest problem taki iż jej wątek Minsca dość mocno dotyka i jego oryginalne rozmowy wiec i babrania się jest wiecej [pomysł z Tortured Souls to niestety dno i kilka metrów mułu aby tylko to jakoś zrobić i się nie zmęczyć].
*niepotrzebne skreślić

Well, of course. Czytałem na gibberlingach i jeszcze chyba na spellholdzie o podobnych problemach. I tak uważam, że prędzej czy później coś takiego powstanie, gdyż motyw Dynaheir którą zawsze pomijałem uważam za odkrycie :) Warto by było coś takiego pchnąć.
Gdzieś widziałem motyw na forum z zwampirzeniem Dyny i mogło to by pójść w tą stronę. Temat mógłby przewijać się przez grę gdy pracujemy zarówno dla Bodhi i jak i Linvaila. Ostatecznie przy walce z Bodhi, dowiadujemy się że jest szansa ją odzyskać(tak jak ratowaliśmy SoAowe miłości CHARNAME'a) przez znany wszystkim posąg Amaunatora. Minsc? Uważam, że dałoby się zrobić z niego postać tragiczną wedle wyboru bohatera - albo może się poświęcić by zginąć w obronie swojej pierwszej, prawdziwej wiedźmy albo przekonać, by tego nie robił:)
_________________
(były)Mistrz Próby Bhaala i Wielki Dyplomata, teraz, zaledwie proch na wietrze...
Przeczytałeś już wszystkie artykuły historyczne? Nie możesz znaleźć niczego ciekawego? Wejdź na Kącik Romana!, a spędzisz całą noc na czytaniu!
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-03, 08:23, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2015-09-21, 13:46   

(oczywiście gram w BGT)

To dlaczego piszesz w dziale o niezmodowanym BG1? Wydzieliłem odpowiedni temat. - L`f

Muszę przyznać, że NPC Project, pomimo kilku wad, jednak dodaje smaku rozważaniom o drużynie w BG1.

Lubię mieć razem Xana, Kivana i Kagaina- mają niezłe teksty, czasem nawet prowadzą rozmowy we trzech! Sam Kagain jest niestety taki sobie- do Korgana pod względem charakteru nie ma wyskoku, do tego tłumaczenie jego dialogów nie zachwyca (problem przekładu chuligańskiej gwary). Trochę mnie też denerwuje Kivan, który z mrukliwego twardziela (którym się wydawał być) zrobił się sentymentalnym elfikiem. Xan za to rządzi.

Zwykle mam w drużynie Imoen bo bez tego BG2 nie bardzo ma sens. No i noszę ją ze sobą. Jak sam gram złodziejem to dualuję ją wcześnie, np. po czawartym poziomie- ma wtedy opanowaną tylko jedną zdolność złodziejską (zastawianie pułapek albo kradzież kieszonkową) i w zasadzie pełni rolę maga z rozszerzonym ekwipunkiem. Jak nie gram złodziejem to dualuję ją po szóstym.

Khalid i Jaheira to dobry duet, nieźle rozpisany w NPC Project, do tego Jaheira w BG2 bardzo zyskuje gdy się w nią zawczasu wpompuje kilka woluminów mądrości. Przeważnie ich biorę. W złej drużynie zamiast nich biorę ich konkurencję- Xara i Montarona. Montarona lubię, ale z Xarem NPC project przesadził.

Ostatnio miałem taki skład:

CHATNAME- półelf, wojownik-złodziej. Specjalizujący się w walce jednym długim mieczem. Bardzo fajna postać, tankuje całkiem znośnie, z ciosami w plecy radzi sobie lepiej od czystego złodzieja czy tropiciela. Uważam, że styl walki jednym mieczem jest trochę niedoceniony. Popatrzcie na to tak- tarcza daje nam po prostu większe KP, dwie bronie/oburęczna są typowo ofensywne. A jedna broń zachowuje równowagę- trochę daje KP a do tego zwiększone krytyki. Częstsze krytyki bardzo się przydają sztyletującemu złodziejowi. Do tego w BG1 bardzo niewiele jest tarcz dających więcej niż +2 do KP. Oczywiście w BG2 jest gorzej, niemniej i tak +2 to sporo (zwłaszcza przy niezdjętych limitach noszenia magicznych przedmiotów).

Khalid i Jahaira- wiadomo. On walczy na froncie, ona strzela z procy i czaruje, ewentualnie chwyta za kij by osłonić wrażliwe postacie.

Kagain- Po równo wyszkolony w toporach, kuszach i stylu walki jedną bronią. Słaba zręczność poprawiona rękawicami więc i strzela i walczy wręcz bardzo dobrze.

Imoen- dual po czwartym. Czaruje i zastawia tą swoją jedną pułapkę. Główny mag.

Gerrick bard. Jakaż szkoda, że ma takie kijowe statystyki, bo to fajnie napisana postać w NPC project. Pierwszy raz go wziąłem i w zasadzie jestem zaskoczony jego przydatnością. Z kuszy to on tam wiele nie zdziała (żeby miał tak chociaż z 17 zręczności), do tego opornie uczy się czarów przez niską inteligencję, ale tak poza tym to jest dobrze. Jako mag wsparcia spełnia swoją rolę, pieśń zauważalnie podnosi skuteczność wojowników. Do tego identyfikuje i kradnie bez mikstur, czarów, zwojów etc. W BG2 to mniej ważne ale w BG1 gra się dzięki niemu wygodniej. Polecam.
Ostatnio zmieniony przez L`f 2015-09-23, 21:26, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowus777 
Uczeń Gonda


Wiek: 29
Posty: 278
Podziękowania: 14/56
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-08-17, 13:58   

Niewiele opinii na temat tego modu, a zapewne wielu próbowało z nim zagrać. Którzy NPC zostali według Was rozwinięci w ciekawy sposób, a których "zesputo"? Które wątki i questy przypadły Wam do gustu, czyją osobowość polubiliście itd.

Z questów najbardziej spodobały mi się questy Jaheiry i Garricka. W interesujący sposób rozwinięto według mnie Shar-Teel, Branwen, Corana, Dynaheir, Ajantisa, czyli postaci, z którymi można romansować. Co do samych romansów, to są one jednak nudne i właściwie polegają na samych rozmowach, a szkoda... Romans z Xanem to według mnie totalny niewypał.

Z pozostałych postaci, podobało mi się rozwinięcie Imoen, Eldotha, Xzara, Montarona, Khalida.

Kivan, Safana, Viconia, Edwin, Kagain i Yeslick zasłużyli na lepsze bantery... Zesputo natomiast Faldorn, Minsca, Tiaxa i Quayle'a.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 28
Posty: 723
Podziękowania: 20/8
Wysłany: 2017-08-17, 14:17   

Z postaci, które "wypróbowałem":

Imoen, Jaheira, Khalid, Minsc - Jest OK choć bez rewelacji.
Dynaheir - Jest bardzo dobrze.
Branwen - Porażka na całej linii.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2017-08-17, 14:49   

Opinie mam podobne.

Zdecydowanie najlepsi: Imoen, Khalid, Jaheira.

W ogóle kanoniczna drużyna jest rozwinięta najbardziej. Jak raz grałem w pełni złą drużyną to dialogów miałem 1/3 tego, co kanonicznym składem.

Drugim najbardziej rozwiniętym wątkiem są elfy.

Xan mi się podoba, dodatkowa zaleta to to, że autor tej postaci jest tą samą osobą, która odpowiada za moda z Xanem do BG2, więc dobrze się w to gra na BGT- charakter postaci się nie zmienia.

Kivana lubię, chociaż jest łzawy do absurdu. Strasznie babski sposób prowadzenia postaci, skupiony na utraconej miłości i wzdychaniu do gwiazd. Kivan jest chyba trochę za gadatliwy jak na to, czego moglibyśmy się spodziewać po oryginalnej postaci.

Coran jest okej, taki wesołek. Trochę zbyt jednowymiarowy, babiarz, ale jego historyjki bywają świetne. Zwłaszcza taka jedna o ostatnich na świecie: drzewie, elfie, krasnoludzie, orku, niziołku i człowieku.

Tiax, Quale- porażka, postacie idiotyczne i bez pomysłu. Kagain ciekawy, ale mało rozbudowany. Inni, w rodzaju Eldotha czy Ajantisa- bardzo w porządku, ale zdecydowanie mniej rozbudowani od kanonicznego składu. Minsc jest jeszcze bardziej groteskowy niż w BG2.

Dialogi z graczem są poprowadzone dziwnie. Niby często mamy wiele wyborów, ale nierzadko bywa, że żaden mi się nie podobał, wszystkie były tak głupie lub przesadzone. Często się zdarza, że z pozoru niewinnego zdania powstaje jakieś straszne napięcie, z którego potem nie ma jak się wycofać. Dwa razy mi się tak Coran odłączył, zupełnie niespodziewanie. Jeden z tych razów był wyjątkowo idiotyczny, w jaskini wivern. Powiedziałem mu tylko coś o tym, że jego żart jest nieśmieszny czy niestosowny, on się wściekł i potem mogłem tylko albo przepraszać go na klęczkach albo po chamsku zwyzywać. Takich miejsc jest więcej. Ale jest też wiele miejsc, które dają świetne opcje RPG-owe, jak na przykład pochowanie Goriona razem z Imoen czy pytania od Xana o nasze motywy postępowania (gdy reputacja wskoczy na bohaterski poziom).

Questy. Najlepszy i najbardziej rozbudowany to Jaheiry. Bardzo podobał mi się też quest Garricka, dodający fajny przedmiot i w ogóle dobrze prowadzony, z klimatem odkrywania pradawnej tajemnicy, zakończony ciekawą walką. Quest Corana jest trochę od czapy, do tego zabugowany ale mamy fajny wybór na końcu. Quest Dynaheiry jest szczątkowy i też bez sensu (z jakimś dziennikiem Drizzta, zupełnie z choinki). Quest Xara jest... buhaha, zuło! No ale taki powinien być, w sumie mi się podobał. Quest Tiaxa ma takiego plottwistsa, że ręce opadają, taki quest jaki Tiax. Quest Xana ma trochę rolejplejowych opcji, ale większość ciekawych kończy się utratą Xana, niestety; poza tym jest chyba najbardziej na miejscu.

Tłumaczenie moda prosi się o gruntowną i fundamentalną korektę. Bardzo dziękuję staremu zespołowi za ciężką pracę, ale wiele fragmentów urąga wszelkim standardom. Są błędy gramatyczne ("taką wiedzę można zdobyć na więcej niż jeden sposobów"), są wątpliwie użyte słowa (np. "piosenkarka", to już chyba lepiej było dać "pieśniarkę"?), niektóre wypowiedzi są dla mnie zupełnie nieczytelne i niezrozumiałe (np. Kagein strasznie czasem bełkocze). Niektóre frazy są powtarzane natrętnie i chyba trochę niepoprawnie ("szczerzyć się jak głupi do sera"). Ogólnie warto by się temu jeszcze raz przyjrzeć.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group