Poprzedni temat «» Następny temat
BG1 NPC Project - opinie, uwagi
Autor Wiadomość
greegarak 

Wiek: 33
Posty: 358
Podziękowania: 27/42
Wysłany: 2014-06-16, 18:53   

Najlepsza modyfikacja do jedynki. Tłumaczenie na poziomie całej polonizacji Baldura jedynki, czyli niesamowicie klimatyczne. A niektóre postacie jak np. Shar-teal nabierają pełniejszego wymiaru, który był uprzednio wybrakowany.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Remi
Mariuss
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 340
Podziękowania: 2/4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-02, 20:58   

Ja robiłem wg instrukcji na cobowej stronie i niespotkałem się z żadnymi problemami.

Odinstaluj grę - BGI I BGII. Najlepiej zainstaluj sobie Sagę BG - wtedy baldury są spaczowane do odpowiedniej wersji.

Co do samego moda napiszę klilka zdań.

Jest za......y. Dzięki tej modyfikacji świat BGI odżywa i ożywia tak naprawdę samego CHARNAME'a, głównie dzięki rozmową z Imoen i romansom, ale także wtrąceniom innych towarzyszy.
I teraz jeszcze o samym conentcie(SPOILER!!!)
Motyw romansów z Dynhaier i Branwen był kapitalną zagrywką - ożywiło te niewykorzystywane wcześniej postacie zarówno w kanonie Bioware jak w innych modach. Prawdę mówiąc, szkoda, że nie ma kontyunacji w BGT tych romansów w SoA - w przypadku Dynaheir powinien być popchnięty dalej, wręcz obowiązkowo z uwagi na niesamowity potencjał(gdyby nie ten mod, nie spodziewałbym się, że Dyna poza fajnymi współczynnikami jest tak kapitalną postacią).
(prawdę mówiąc, zainspirowało mnie to napisania małej zajawki z tym związanej, zresztą za niedługo wrzucę do odpowiedniego działu)

Mamy specjalną funkcję na oznaczanie spoilerów. - L`f

Reasumując:
Jeden z najlepszych modów do BGI obok TWM.
_________________
(były)Mistrz Próby Bhaala i Wielki Dyplomata, teraz, zaledwie proch na wietrze...
Przeczytałeś już wszystkie artykuły historyczne? Nie możesz znaleźć niczego ciekawego? Wejdź na Kącik Romana!, a spędzisz całą noc na czytaniu!
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-03, 07:21, w całości zmieniany 3 razy  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 29
Posty: 1742
Podziękowania: 129/135
Wysłany: 2014-07-02, 22:02   

Mariuss napisał/a:
Prawdę mówiąc, szkoda, że nie ma kontyunacji w BGT tych romansów w SoA - w przypadku Dynaheir powinien być popchnięty dalej
W oryginale Mrs B. nie rusza z nami na południe a Dynaheir kończy jako karma dla psów - ciężko wtedy dalej romansować (no chyba że robimy z Charname nekromantę/nekrofila*. Teoretycznie przywrócić się oczywiscie da (wszak sam tworzę oryginalnie 'zdechłego' Montarona) ale z Dynką jest problem taki iż jej wątek Minsca dość mocno dotyka i jego oryginalne rozmowy wiec i babrania się jest wiecej [pomysł z Tortured Souls to niestety dno i kilka metrów mułu aby tylko to jakoś zrobić i się nie zmęczyć].

*niepotrzebne skreślić
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-03, 07:22, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Mariuss
Przyjaciel Klanu


Wiek: 29
Posty: 340
Podziękowania: 2/4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-07-02, 22:17   

Tuldor88 napisał/a:

W oryginale Mrs B. nie rusza z nami na południe a Dynaheir kończy jako karma dla psów - ciężko wtedy dalej romansować (no chyba że robimy z Charname nekromantę/nekrofila*. Teoretycznie przywrócić się oczywiscie da (wszak sam tworzę oryginalnie 'zdechłego' Montarona) ale z Dynką jest problem taki iż jej wątek Minsca dość mocno dotyka i jego oryginalne rozmowy wiec i babrania się jest wiecej [pomysł z Tortured Souls to niestety dno i kilka metrów mułu aby tylko to jakoś zrobić i się nie zmęczyć].
*niepotrzebne skreślić

Well, of course. Czytałem na gibberlingach i jeszcze chyba na spellholdzie o podobnych problemach. I tak uważam, że prędzej czy później coś takiego powstanie, gdyż motyw Dynaheir którą zawsze pomijałem uważam za odkrycie :) Warto by było coś takiego pchnąć.
Gdzieś widziałem motyw na forum z zwampirzeniem Dyny i mogło to by pójść w tą stronę. Temat mógłby przewijać się przez grę gdy pracujemy zarówno dla Bodhi i jak i Linvaila. Ostatecznie przy walce z Bodhi, dowiadujemy się że jest szansa ją odzyskać(tak jak ratowaliśmy SoAowe miłości CHARNAME'a) przez znany wszystkim posąg Amaunatora. Minsc? Uważam, że dałoby się zrobić z niego postać tragiczną wedle wyboru bohatera - albo może się poświęcić by zginąć w obronie swojej pierwszej, prawdziwej wiedźmy albo przekonać, by tego nie robił:)
_________________
(były)Mistrz Próby Bhaala i Wielki Dyplomata, teraz, zaledwie proch na wietrze...
Przeczytałeś już wszystkie artykuły historyczne? Nie możesz znaleźć niczego ciekawego? Wejdź na Kącik Romana!, a spędzisz całą noc na czytaniu!
Ostatnio zmieniony przez L`f 2014-07-03, 07:23, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowus777 

Posty: 199
Podziękowania: 6/35
Wysłany: 2017-08-17, 12:58   

Niewiele opinii na temat tego modu, a zapewne wielu próbowało z nim zagrać. Którzy NPC zostali według Was rozwinięci w ciekawy sposób, a których "zesputo"? Które wątki i questy przypadły Wam do gustu, czyją osobowość polubiliście itd.

Z questów najbardziej spodobały mi się questy Jaheiry i Garricka. W interesujący sposób rozwinięto według mnie Shar-Teel, Branwen, Corana, Dynaheir, Ajantisa, czyli postaci, z którymi można romansować. Co do samych romansów, to są one jednak nudne i właściwie polegają na samych rozmowach, a szkoda... Romans z Xanem to według mnie totalny niewypał.

Z pozostałych postaci, podobało mi się rozwinięcie Imoen, Eldotha, Xzara, Montarona, Khalida.

Kivan, Safana, Viconia, Edwin, Kagain i Yeslick zasłużyli na lepsze bantery... Zesputo natomiast Faldorn, Minsca, Tiaxa i Quayle'a.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Remi
torian 


Wiek: 27
Posty: 631
Podziękowania: 17/6
Wysłany: 2017-08-17, 13:17   

Z postaci, które "wypróbowałem":

Imoen, Jaheira, Khalid, Minsc - Jest OK choć bez rewelacji.
Dynaheir - Jest bardzo dobrze.
Branwen - Porażka na całej linii.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Remi
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2017-08-17, 13:49   

Opinie mam podobne.

Zdecydowanie najlepsi: Imoen, Khalid, Jaheira.

W ogóle kanoniczna drużyna jest rozwinięta najbardziej. Jak raz grałem w pełni złą drużyną to dialogów miałem 1/3 tego, co kanonicznym składem.

Drugim najbardziej rozwiniętym wątkiem są elfy.

Xan mi się podoba, dodatkowa zaleta to to, że autor tej postaci jest tą samą osobą, która odpowiada za moda z Xanem do BG2, więc dobrze się w to gra na BGT- charakter postaci się nie zmienia.

Kivana lubię, chociaż jest łzawy do absurdu. Strasznie babski sposób prowadzenia postaci, skupiony na utraconej miłości i wzdychaniu do gwiazd. Kivan jest chyba trochę za gadatliwy jak na to, czego moglibyśmy się spodziewać po oryginalnej postaci.

Coran jest okej, taki wesołek. Trochę zbyt jednowymiarowy, babiarz, ale jego historyjki bywają świetne. Zwłaszcza taka jedna o ostatnich na świecie: drzewie, elfie, krasnoludzie, orku, niziołku i człowieku.

Tiax, Quale- porażka, postacie idiotyczne i bez pomysłu. Kagain ciekawy, ale mało rozbudowany. Inni, w rodzaju Eldotha czy Ajantisa- bardzo w porządku, ale zdecydowanie mniej rozbudowani od kanonicznego składu. Minsc jest jeszcze bardziej groteskowy niż w BG2.

Dialogi z graczem są poprowadzone dziwnie. Niby często mamy wiele wyborów, ale nierzadko bywa, że żaden mi się nie podobał, wszystkie były tak głupie lub przesadzone. Często się zdarza, że z pozoru niewinnego zdania powstaje jakieś straszne napięcie, z którego potem nie ma jak się wycofać. Dwa razy mi się tak Coran odłączył, zupełnie niespodziewanie. Jeden z tych razów był wyjątkowo idiotyczny, w jaskini wivern. Powiedziałem mu tylko coś o tym, że jego żart jest nieśmieszny czy niestosowny, on się wściekł i potem mogłem tylko albo przepraszać go na klęczkach albo po chamsku zwyzywać. Takich miejsc jest więcej. Ale jest też wiele miejsc, które dają świetne opcje RPG-owe, jak na przykład pochowanie Goriona razem z Imoen czy pytania od Xana o nasze motywy postępowania (gdy reputacja wskoczy na bohaterski poziom).

Questy. Najlepszy i najbardziej rozbudowany to Jaheiry. Bardzo podobał mi się też quest Garricka, dodający fajny przedmiot i w ogóle dobrze prowadzony, z klimatem odkrywania pradawnej tajemnicy, zakończony ciekawą walką. Quest Corana jest trochę od czapy, do tego zabugowany ale mamy fajny wybór na końcu. Quest Dynaheiry jest szczątkowy i też bez sensu (z jakimś dziennikiem Drizzta, zupełnie z choinki). Quest Xara jest... buhaha, zuło! No ale taki powinien być, w sumie mi się podobał. Quest Tiaxa ma takiego plottwistsa, że ręce opadają, taki quest jaki Tiax. Quest Xana ma trochę rolejplejowych opcji, ale większość ciekawych kończy się utratą Xana, niestety; poza tym jest chyba najbardziej na miejscu.

Tłumaczenie moda prosi się o gruntowną i fundamentalną korektę. Bardzo dziękuję staremu zespołowi za ciężką pracę, ale wiele fragmentów urąga wszelkim standardom. Są błędy gramatyczne ("taką wiedzę można zdobyć na więcej niż jeden sposobów"), są wątpliwie użyte słowa (np. "piosenkarka", to już chyba lepiej było dać "pieśniarkę"?), niektóre wypowiedzi są dla mnie zupełnie nieczytelne i niezrozumiałe (np. Kagein strasznie czasem bełkocze). Niektóre frazy są powtarzane natrętnie i chyba trochę niepoprawnie ("szczerzyć się jak głupi do sera"). Ogólnie warto by się temu jeszcze raz przyjrzeć.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Remi
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group