Poprzedni temat «» Następny temat
Jeszcze jeden projekt - Romanse dla kobiet
Autor Wiadomość
Dead 
Bibliotekarz
Follower of Satan


Wiek: 29
Posty: 670
Podziękowania: 27/63
Wysłany: 2013-05-05, 16:27   

Fajny byłby jakiś romans tragiczny,- miłość się rozwija, ale ona (czy też on) umiera gdzieś w połowie gry i dalsza część romansu to dobijający rozwój żalu i rozpaczy u Charname'a :smile: Fajnie by było gdyby obiekt naszej miłości miał myśli samobójcze, my byśmy próbowali go/ją od tego odwieść, ale bezskutecznie. :grin:
_________________
Tawerna Bibliotekarzy
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kinski 
Dziecię Bhaala
Zajebójca

Wiek: 37
Posty: 1364
Podziękowano 78 razy
Skąd: Białoruś
Wysłany: 2013-05-05, 16:55   

Cytat:
llaress, oddam prawą dłoń, że nadal coś Cię trapi.

1. A ja chyba mam już dość twojej drowiej maniery. Możesz mówić do mnie bardziej... Uniwersalnie?
1.1 Mam to potraktować jako chęć zbliżenia się do siebie?
1.1 Traktuj to sobie jak chcesz, bylebym nie słyszała twoich ciemno-elfickich zwrótów. Trochę mnie to irytuje.
1.1 Stanie się tak, jak pragniesz, Illaress. /END
[...]
3.3.3 Doprawdy? A dopiero co nazwałeś mnie silną, ech.
3.3.3 Siła to względne pojęcie. Tutaj jest o wiele łatwiej, niż tam... Pod spodem. Tak czy owak - pomogę Ci.
3.3.3 Dzięki, Velshareen... Ruszajmy dalej. /END

Niewolnica Isaura a la BG? Ale jak w "Ruszajmy" zamienisz "sz" na "ch" będzie lepiej.

Cytat:
zabierasz się za to wszystko kompletnie od dupy strony

W dodatku ze złośliwym rakiem odbytnicy i bez badania proktologicznego. Rokowania? Krwawienia i ból, który "nie będzie przejściowy". Leczenie? Brak. Kwalifikacja? Przypadek śmiertelny.

Romans tragiczny
_________________
Varscona.pl | Baldurs Gate - youtube | Children Of Bhaal - youtube | Twitch
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-05, 17:46   

Cytat:
Zakładasz, że każda grająca kobieta/dziewczyna zawsze wciela się w postać kobiety/dziewczyny? A każdy chłopiec/mężczyzna zawsze gra chłopcem/mężczyzną? No bez jaj.


Ano zakładam, widać błędnie. Nie mierz innych swoją miarką, jak to mówią.

Cytat:
Fajny byłby jakiś romans tragiczny,- miłość się rozwija, ale ona (czy też on) umiera gdzieś w połowie gry


No to by mnie chyba szlag trafił :razz: Chyba że byłoby to jakoś tak zorganizowane jak z Yoshimo i Imoen (że jedno odpada i automatycznie wskakuje drugie o podobnych kluczowych umiejętnościach). Wiem, że w życiu bywa różnie, ale gra to nie życie i chcę mieć stabilny sześcioosobowy skład.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2013-05-05, 19:25   

Dead napisał/a:
Fajnie by było gdyby obiekt naszej miłości miał myśli samobójcze, my byśmy próbowali go/ją od tego odwieść, ale bezskutecznie.

Mhrrau, ale kozio!
Cytat:
IF ~~ THEN BEGIN 1500
SAY ~Nie, proszę. Zrobię wszystko. Tylko ocal mnie przed tekstami tego moddera. Nie! Nie potrafię tak żyć. Żegnaj, ukochana.~
IF ~~ THEN DO ~StartCutSceneMode()
StartCutScene("suicide")~ EXIT
END

IF
True()
THEN
RESPONSE #100
CutSceneId("suicide")
Wait(3)
MoveToPoint([2650.1220])
DestroySelf()
END


Cytat:
Illaress, oddam prawą dłoń, że nadal coś Cię trapi...

Dajesz stary;P Lewą też możesz dorzucić;)
A [poważnie to nie rozumiem - to jakiś element gry wstępnej drowów?
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
L`f 
Uczeń Gonda


Wiek: 27
Posty: 1381
Podziękowania: 290/154
Wysłany: 2013-05-05, 20:39   

morgan napisał/a:
DestroySelf()

Kill(Myself) lepsze. :P


O samym projekcie wiele się nie wypowiem - doświadczenie z tworzeniem 'standardowych' (w sensie technicznym, nie charakterologicznym) NPC-ów mam odległe i niewielkie.

Niestety średnio podoba mi się samo założenie projektu(ów?) - stworzenie historii romansowych, aby później obkleić je przyłączalnymi NPC-ami. Finalnym produktem - jeśli mody zostaną ukończone - będą postaci niemające nic lub prawie nic do powiedzenia, jeżeli aktualnie się nie prowadzi z nimi romansu (obym się mylił - ale, Ruffle - czy wtedy nie nazwałbyś tematu 'kilku przyłączalnych NPC-ów' zamiast 'Romanse dla kobiet'?). Wątki miłosne z dokładką w postaci one-daya. Lipa, większą jest chyba tylko zmuszenie gracza, żeby romansował z daną postacią, albo opuści ona drużynę, czy coś.

Przeczytałem dialogi drowiego lowelasa i jedno rzuciło mi się w oczy...

Cytat:
Kobieta powinna doceniać pochlebstwo, jakkolwiek by nie było ono nazywane. Tak mnie uczono w Ched Nasad.

Drowy!? Rozumiem, że w Ched Nasad pozycja drowich mężczyzn jest lepsza, niż (chyba) gdziekolwiek indziej, ale bez przesady. Obowiązkiem kobiety jest okazywanie aprobaty każdej samczej pochwale?

Rozmowy mi nie podeszły. Dwie pierwsze w zasadzie o niczym, w trzeciej już się przywala. Wcześnie, i to bardzo. W porównaniu do oryginalnych - pomijając z oczywistych względów długi romans z Jaheirą - z Anomenem trzeba się było sporo nagadać, zanim zaczęło coś iskrzyć. Aerie dopiero w czwartej rozmowie dość subtelnie badała sytuację ('Czy... czy jestem brzydka?'), lecz nijak temu było do bezpośrednich zalotów. Viconia też w czwartej grała na Czarnejmie, 'podziwiając' jego muskulaturę. Żadna postać nie zaczyna tak wcześnie i tak bezpośrednio mówić, że interesuje się głównym bohaterem, tym bardziej po dwóch niewiele znaczących rozmowach. Why?

Rozumiem, że chcesz mieć dialogi 'krótkie i dość zwięzłe', ale w oryginale też nie wszystkie takie są (powiedziałbym raczej, że tych krótkich jest mało - z reguły NPC-e mają nam sporo do powiedzenia).

Radzę też unikać jak ognia bloków dialogowych, w których możliwa jest tylko jedna odpowiedź. Czasami może się coś takiego pojawić, ale nie w co drugim-trzecim bloku - szalenie ogranicza to swobodę gracza, tym bardziej, jeśli w tej jedynej odpowiedzi główny bohater wyraża zdanie na jakiś temat.

Ogólnie te pierwsze trzy rozmowy przypominają mi odrobinę projekt mojego NPC-a sprzed sześciu czy siedmiu lat. Między innymi właśnie ze względu na słabe dialogi porzuciłem ten mod. Innym powodem była ogólna sztampa widoczna w zarysie postaci - i to też, niestety, dostrzegam w Twoim drowie. Dawaj trochę więcej barw, zwłaszcza w dialogach.

Mimo wszystko to, co wymieniłem - powodzenia. Oby było lepiej.
_________________
AshfncaeicaliuheangfkacgakfgegcalgfcalhfcamhlhKi~.!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1386
Podziękowania: 140/205
Wysłany: 2013-05-05, 20:56   

Cytat:
Rozumiem, że chcesz mieć dialogi 'krótkie i dość zwięzłe', ale w oryginale też nie wszystkie takie są (powiedziałbym raczej, że tych krótkich jest mało - z reguły NPC-e mają nam sporo do powiedzenia).


E, bez przesady. U Jaheiry owszem, co któryś tam raz jest większa historia, ale wiele dialogów to 1. westchnienie 2. reakcja bohatera 3. westchnienie. 4. reakcja 5. ech, muszę jeszcze pomyśleć, pomagają mi te rozmowy. I tyle. Rzekłbym, że takie dominują. I dobrze właśnie. Hrothgar (choć to nie romans to problem ten sam) jak już się odzywał to wiadomo było, że do wieczora nie skończy. Smutek i żal.

Zwłaszcza, że te romanse często się odpalają w nanosekundę po tym jak strząsnęliśmy krew wroga z ostrza i z dzikim rykiem rzucamy się przeglądać łupy... i nagle "plum plum plum... już dawno nie byłam tak daleko na południu..." :lol: Ale to wyczucie czasu to w sumie nawet takie trochę życiowe.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 839
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2013-05-06, 18:04   

Kliwer napisał/a:
Zwłaszcza, że te romanse często się odpalają w nanosekundę po tym jak strząsnęliśmy krew wroga z ostrza i z dzikim rykiem rzucamy się przeglądać łupy... i nagle "plum plum plum... już dawno nie byłam tak daleko na południu..." :lol: Ale to wyczucie czasu to w sumie nawet takie trochę życiowe.


U mnie Aerie porodziła syna tuż po walce przy Tronie Bhaala.

A czasem nieważne którą opcję wybierzemy, i tak prowadzi tekst do tego samego.

A co do przytyków o orientacji - mnie relacje damsko-męskie kręcą podwójnie, więc zarzuty o nie wiem co też mogą być, ekhem, z tyłka wzięte.

Powiedzmy sobie szczerze - przesłodzona Aerie (słodki, niebiański aniołku! pobaraszkujmy nieco na różowych chmurkach!), jakaś chyba starsza od nas, uparta i zrzędliwa Jaheira, która ma beznadziejne teksty przy śmierci Khalida i za dużo chyba wspomina Goriona (a to, że ani razu wcześniej jej nie poznaliśmy w samym Candelkeep, to już też inna bajka), spłycona w porównaniu z jedynką, zgorzkniała i odstawiająca fochy Viconia. Czyżby romanse były w ogóle dziełem kobiet dla facetów???

EDIT: Aha. Jeszcze post scriptum. Postanowiłem moda zrobić głównie dla siebie. Bo nie jest moją ambicją kariera (o ile można to tak nazwać) moderska. Nikt nie każe nikomu w to grać, instalować, każdy może ominąć to czy owo szerokim łukiem. Tu też problem jest mały, a wyolbrzymiany.

Czasem mam wrażenie, że ludzie podchodzą zbyt emocjonalnie do czegoś właściwie tak błahego (jak we Władcy pierścieni: z powodu czegoś tak małego, z powodu czegoś tak małego...).
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5575
Podziękowania: 433/317
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2013-05-06, 21:31   

Ruffle_truffle napisał/a:
Postanowiłem moda zrobić głównie dla siebie. [...] Nikt nie każe nikomu w to grać, instalować, każdy może ominąć to czy owo szerokim łukiem.

No proszę, pierwszy i najważniejszy krok do światopoglądu jakichś 95% modderów już wykonałeś - oni też nie robią modów dla ludzi, tylko dla siebie;)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 839
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-07-06, 21:21   Reaktywacja

Może stworzę 3 postaci, wzbogacony o konstruktywną krytykę, doświadczenie w skryptach i to, czego się nauczyłem.

Zarysuję pierwszego amanta:

Rasa: Człowiek
Klasa: Bard (bez podklasy)
Charakter: Neutralny zły

Wysoka charyzma i inteligencja. Przeciętna fizyczność i niska mądrość.

Klasyczny drań. Niby najprzystojniejszy, ale za to: próżny, narcyz, egoista, materialista, kochliwy, zdradliwy, choć czarujący. Bawidamek, lovelas, amant, Casanova. Złotousty, którego pochlebstwa prowadzą do zguby, płaczu, żalu i frustracji, ale przydają się w momencie, gdy trzeba kogoś od świecenia oczami...

:zab:

Edit: Ewentualnie półelf, a nie człowiek i do wyboru dwie opcje:



Edit 2: Klarowanie konceptu.

Rudowłosa piękność będzie elfim bardem (bez podklasy) i dodam go do 1 części gry. Dlaczego? Bo w jedynce o wiele częściej charyzma decyduje o przebiegu rozmowy, w dwójce kojarzę, że spadła przydatność tej cechy.

Pozostałe dwie postacie będą do drugiej części (oryginał zapewnia tylko Anomena, więc jest nawet nadwyżka).

Ten blondyn kojarzy mi się z jakimś Wikingiem. Myślę, że ciekawie by było, gdyby uczynić go... "Kulturalnym" barbarzyńcą, jaki opuścił strony rodzinne, by odnaleźć się w Południowej cywilizacji. Znudziło mu się słuchanie sag skaldów nordyckich, niezrozumienie otoczenia oraz poczucie, że jest się szlachcicem wśród chłopów i tak spotykamy go w Athkatli.

Kolejna postać jest już problematyczna. Czy paladyn w okolicach 40-stki (kobiety ponoć lubią dojrzałych mężczyzn), czy półelf - model z niego żaden, ale za to kochany.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Lava Del'Vortel 
Avatar Sune
Łasiczy Szperacz


Wiek: 28
Posty: 3087
Podziękowania: 206/69

Wysłany: 2017-07-06, 23:09   

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz. Napisanie 1 takiego se romansu to szmat czasu, testów. Wiele dialogów timerowych, sytuacyjnych, wtrąceń... Nie chcę zduszać Twojego zapału, ale może w ramach praktyk popracuj nad Belaree, rozwiń ją. Jak chcesz pisać romans, poćwicz najpierw, bo to już coś o wiele trudniejszego i wymaga przemyśleń. Zaprojektowania całości. Jak na razie... no jest to odrzucające. Przedstawiłeś postać tak skonstruowaną, że kobieta/mężczyzna grający tą postacią musiałby być bardzo głupi, albo bardzo naiwny by wejść w jakąkolwiek relację z takim NPC.

Kolejna postać jest natomiast niejasna chyba nawet dla Ciebie. Kojarzy Ci się z "jakimś wikingiem".

No i ostatni, czyli zaginiony klon Keldorna, o którym nie wiadomo nic. No i bazowanie na "kobiety lubią dojrzałych"...

Przepraszam, ale zabierasz się od tego od bardzo złej strony. Skup się na jednej postaci, przemyśl ją, zastanów się na jej charakterem, kulturą, słabościami, silnymi stronami, historią...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 839
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-07-07, 06:04   

Kabaret Starszych Panów - Tanie dranie. No, wiesz, z tego, co widzę, tanie dranie zawsze w cenie. Tanie dranie i ich rozchwytywanie... Dranie tanie niesłychanie. Już wiem, czemu osiełek był na tak.

Mógłbym uznać, że ten tani drań bard mówi po dłuższej zażyłości jak ten przewodnik wycieczek z Wieży Durlaga. Coś w stylu

"myślałem, że mam do czynienia z byle kim, ale... Nie chcę, byś usłyszała śpiewkę o innej, niż wszystkie, mimo to, inaczej tego ująć nie potrafię, nawet, gdy dobrze posługuję się rymami i wywołuję kołatanie serc u podłych szlachcianek, które znęcają się nad dobrotliwymi służącymi. Nie chcę też, abyś myślała, że to miłość i wielkie uczucie. Chciałbym zagrać w otwarte karty i zaproponować ci... Układ. Mam do zaoferowania giętki język, przyjemną aparycję, a także szlacheckie korzenie. Poza tym czasem uda mi się oczarować publikę, mniej lub bardziej wybredną i otrzymać godziwe wynagrodzenie, a jeśli nie, cóż, okraść bogacza to nie grzech".

Mógłbym zrobić dla niego wstawki poetyckie, ale nie wiem, czy będą dobre.

"Sonet dla Myrkula" (niedokończony)

"Na wrzosowisku płonął stos
i włos się palił niby wrzos,
wiedźma nikczemna ostatkiem sił
czar swój rzuciła, a czar się wił
jak wąż przekorny, który to pił
trunek goryczy - jad starych mogił.

Czy teraz nie jest aż tak odstraszająco?

Edit: Aha, no i nie wykluczam, że układ mógłby się stać uczuciem.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 839
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-07-08, 10:09   

Ten elf ma być półelfem. Widzę, że pomimo opisu, iż elfy mają wyrafinowaną poezję, nie mogą zostać bardami.

Półelf: Półelfy to wynik zmieszania krwi ludzi i elfów. Są bardzo przystojne i łączą w sobie zalety obu ras. Zazwyczaj posiadają ciekawość, pomysłowość i ambicje swych ludzkich przodków z wyrafinowanymi zmysłami, miłością do natury i artystycznymi zdolnościami elfów. (...)

Tutaj rąbek tajemnicy odsłonięty:

Elvanell i jego wiersz

Imię elfickie.
Tak mi się pomyślało, że Safana byłaby zainteresowana tym mężczyzną. Jeśli podróżuje z nim - próbuje go uwieść, choć bezskutecznie? Za to on nieco zaleca się do Jaheiry, nawet, gdy jest z nią Khalid. Bezczelnie flirtuje. Pomimo tego, że również jest półelfem-szlachcicem, jego sytuacja wyglądała zupełnie inaczej - rozpieszczone oczko w głowie rodziców, panicz na 100% Żadnej tam krwawej rewolucji w biografii czy osierocenia i wychowania wśród "dzikusów". Trochę Jaheirze współczuje, że pozostała takim "nieoszlifowanym klejnotem" i bratała się z nieokrzesanymi druidami. Na co ona reaguje oburzeniem i wytyka Elvanellowi próżność, nadętość czy zupełny brak empatii. W końcu Khalid częstuje go uwagą, że jego uczciwość jest godna podziwu, ale brak mu taktu, co już nieco "wjeżdża na ambicję" bardowi.

Charakter albo chaotyczny neutralny, albo Neutralny zły. Jeszcze nie jestem na takim etapie, by jednoznacznie to zaklasyfikować.

Czy romans? Na pewno półelf nie należy do osób o szlachetnym sercu, prędzej pochodzeniu i sposobie bycia. Raczej układ.

Tak offtopując: Belaree ma dialogi podobne do tych z NPC projectu. Myślałem, że skoro tamte są dla kogoś wystarczające, to i takie wystarczą. Z tego, co widzę, pomimo tego, że niemal każdy gra z NPC Project, nikt nie uznaje tych dialogów za wartościowe? Cóż, przynajmniej nie odstaje za bardzo od tamtych kwestii dialogowych, a i mniej dojrzali mogą się skusić na grę w BG, a może nawet przyciągnie ich ta prostota. No i powtórzę po raz drugi: Aerie jest dla mnie infantylna, a to oficjalna postać :/
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Posty: 990
Podziękowania: 91/199
Skąd: Nowy Londyn
Wysłany: 2017-07-08, 11:40   

Panie od kota ;)
Teraz będę się mądrzył niczym jakiś tam doświadczony gracz.

Weź ncp w którego grałem, czy też gram Lavy, mimo że po angielsku daje radę nawet ja i zobacz co ci życzliwie oceniający mają na myśli.

Sam pomysł jest ciekawy bo i wiersz fajny, bo to wiersz jest: http://athkatla.cob-bg.pl...p=123767#123767 w przeciwieństwie do moich rymowanek i jakieś fabularne wprowadzenie, ale czasem lepiej mieć do perfekcji doprowadzoną kompatybilną nową podklasę pod wszystkie rodzaje gier od klasycznej, BGT, EE i EET na co czekam niczym kania na deszcz, niż ncp przełączalny co ma niewykorzystany potencjał.

Możesz zrobić, tak mnie naszło czytając twoje posty, że popytaj w tematach do tego zdatnych, ja np. przerobić Aerie, a najlepiej zerknij po ncp jakie do tej pory modujący porobili, bo możliwe że ktoś co ty uczynić chcesz, coś podobnego zrobił?
Tak piszę, bo wiadomo mam w tym swój koci interes, bo przejrzałem podręczniki związane z D&D i mam mieszane zdanie na temat zmiennokształtnych a nowe edycje za dobrze ich nie znam.

Reasumując ogromny potencjał w pomyśle, ale ja z sympatii tak napisałem tobie, byś się nie spalił psychicznie, sam coś kiedyś modowałem czasami o tym wspominam, inny rodzaj gry i wiem jak to jest jak człowiek nagle zdaje sobie sprawę że stanął w miejscu.

Uważam, że z twoimi podklasami, co są nietuzinkowe warto by było, żeby podobnie jak u Lavy były znane szerszemu kręgowi graczy i np. widok twojej pracy modderskiej na stronie gibbera czy jakoś tam.

Zrobisz jak uważasz, ja tylko wyrażam swoja opinię jako skromny gracz, może nie jestem jakimś tam dobrym, ale jakieś pojęcie mam :hmm:
_________________
Zapomniane Krainy, to nie świat, to stan umysłu :cwan:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Ruffle_truffle 


Wiek: 29
Posty: 839
Podziękowania: 27/76
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2017-07-08, 14:17   

Zapiszę tutaj notatkę co do tego półelfa.

Zacznie pierwszą rozmowę na temat... Ulubionej broni. On np. bardzo lubuje się w mieczach półtoraręcznych, bo to skrzyżowanie miecza długiego z oburęcznym (oczywiście tak to nie będzie brzmieć, ale o to będzie chodziło). Jest to według opisu "bękart", i choć Elvanell był rozpieszczonym paniczem, to utożsamia się z takim mieszańcem.

Ten zarządca Ligii Kupieckiej na Pierwszej lokacji w Kniei wzbudzi w nim zainteresowanie - "oczywiście, szlachetny Panie, że ochronimy cię przed druidami. Prawda, <CHARNAME>?"

Bo tacy "zmanierowani" szlachcice są w jego guście. Tzn. ciągnie swój do swego. No i liczy na nagrodę w postaci miecza.

Nie wiem, kto chciałby mieć w drużynie tego półelfa i Garricka naraz, ale mam pomysł na krótką interakcję między nimi.

Coś w stylu:

- Garrick, jesteś karczemnym grajkiem, który tworzy raczej dla pospólstwa, niż dla szlachetnie urodzonych.
- Być może tytuł grajka bardziej do mnie pasuje. Ale wiedz, że mimo twojej arogancji w stosunku do mnie, cenię twą twórczość i pasję, z jaką tworzysz.
- Zbiłeś mnie nieco z tropu... Nigdy nie wiem, jak odpowiedzieć na komplement, podczas gdy ja byłem dla kogoś niemiły...


@Nobanion zrobiłem podklasę kotokształtny pod WoBG i ledwo dokończyłem jakoś technologa, a już EE nie wystarcza, tylko stoi kolejny mur - EET. Mam nadzieję, że mi się uda nadążyć z tym wszystkim. Wiesz, że ja się odwdzięczam i podklasa na zamówienie ma wysoki priorytet.

Teraz jest tak, że bez problemu można nią grać przynajmniej w jedynkę i SoD. Schody zaczęły się daleko później i mam je zamiar wyrównać.
_________________
Yakman gadał, gadał, cały czas gadał...
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group