Poprzedni temat «» Następny temat
Dragon Age Inquisition
Autor Wiadomość
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 29
Posty: 417
Podziękowania: 34/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-06-12, 22:32   

torian napisał/a:
Podobny "zgrzyt" jest w serii Mass Effect. Ale jak to dlaczego Shepard został uwięziony?

Racja. Heh, nie jedyny fakap ME ^^ Ale mimo wszystko ma swój urok, jak dla mnie.

torian napisał/a:
Powiedziałbym nawet że jest bardzo dobrze. Główny wątek który rozwija się gdzieś obok i w zasadzie do samego końca nie wiadomo czym jest, do tego charyzmatyczny główny bohater.

Tak, główny wątek uważam za świetny, bardzo mi się podobał, wraz z pomysłem na rozciągnięcie go w czasie. Główna postać - cóż, konstrukcja głównych postaci (nie mówię o towarzyszach) w DA czy ME w ogólności jest dla mnie ok, więc też jestem na tak. Tylko dookoła pewne rzeczy mi nie hulały, nieraz jeszcze dodatkowo wrażenie było popsute przez to pierońskie powtarzanie się lokacji. No i towarzysze - uważam że najsłabsi ze wszystkich gier Bioware, po jakie sięgnęłam, waliło sztampą po oczach tak, że aż bolało. Jakby je z kliszy ze schematami skroili. Było też dużo niekonsekwencji (szczególnie jak się grało magiem, to nie niespodzianka) i kompletnie nieuzasadnionych rozwiązań. Niektóre wątki były od czapy, za mało też interakcji z otoczeniem. Tak że koniec końców, uważam, że całość nie była zła absolutnie i nie zgadzam się z najazdami na nią, ale ideału także nie było, i stwierdzam to bez czepiania się, bo gra i tak sprawiła mi frajdę. W końcu scharakteryzowanie czegoś jako nie-dobrego nie oznacza z automatu, że było do niczego.
W ogóle boli mnie trochę to, że Bioware pokazał wiele razy, że miewa świetne pomysły, tworzą świetne wątki, a finalnie i tak potrafi zrobić tyle barachła, że to właśnie ono wychodzi na pierwszy plan. Szkoda.

torian napisał/a:
Dodatek zacny pomijając fakt że to właściwie integralna część podstawki. Trochę jakby BG2 kończyło się bitwą z Irenicusem w Suldanessellarze a Piekło wydano jako DLC.

Słuszna uwaga. Jakby robili BG2 trochę później to może by wpadli na taki pomysł. ;) W ogóle wątek główny w DA3 miewał świetne momenty, ale długością to nie powalał. Zrobienie go zajęło mi może 10-15 godzin, to było bardzo rozczarowujące. Poziom trudności też śmieszny. Może wyciągną jakieś wnioski ze swoich ostatnich porażek i DA4 będzie fajne? Chociaż nie bardzo sobie wyobrażam granie inną postacią niż Inkwizytor, szczególnie biorąc pod uwagę wątek elfiej Inkwizytorki i Solasa, dla graczy, którzy przetestowali tę ścieżkę. Gdyby główna postać się zmieniła, to by wyszło, że to wszystko nie ma tak naprawdę znaczenia i w sumie po co było grać. ;) Chociaż... sprawianie, że to, co było wcześniej, nie ma znaczenia, to nie taka niepowszechna praktyka u Bioware, przynajmniej odkąd występują pod szyldem EA.
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 27
Posty: 609
Podziękowania: 16/5
Wysłany: 2017-06-12, 22:58   

Fabuła Inkwizycji to właściwie nieco rozbudowana kopia jedynki. Znikąd pojawia się "Wielki Zły", musimy spuścić mu łomot ale najpierw pozbierać sojuszników. Aha i niech w drużynie będzie jakaś tajemnicza postać która w finale zniknie bez wyjaśnienia, wydamy je jako DLC.

Co do DA4 obstawiałbym raczej nowego głównego bohatera, chociaż "starzy" protagoniści prawdopodobnie również się pojawią. Jeden główny bohater wyszedł Mass Effectowi na dobre. Dało się odczuć pewną ciągłość wydarzeń. W DA miałem wrażenie że kolejne części zazębiają się trochę na siłę.

Przy okazji, taka spekulacja. Fani serii Dragon Age dopatrzyli się że fragment mapy który pojawia się w epilogu Inkwizycji przedstawia Imperium Tevinter. Niewykluczone że będzie to miejsce akcji kolejnej części.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 29
Posty: 417
Podziękowania: 34/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-06-12, 23:22   

O ile pamiętam finałowy film jasno pokazuje Tevinter, nie trzeba było się dopatrywać. Cóż, przynajmniej mają jakiś pomysł na to, a jak wyjdzie, zobaczymy.

Ale naprawdę miałeś wrażenie, że to działa na siłę? Jak dla mnie DA2 pięknie spaja pewne rzeczy i rozciąga wydarzenia w czasie, jedyne, co mnie razi, to takie na siłę wciskanie Strażnika z DA1 do DA3. I Alistaira, do DA2 i DA3, obojętnie w jakiej roli. Chociaż zabieg w Pustce z wyborem między Hawke/Alistairem mnie strasznie śmieszy, bo mam koleżankę, która STRASZLIWIE to przeżywała. No czarna rozpacz była. Pewnie się wyleczyła z oddawania tronu Anorze w każdej ze stu rozgrywek w DA1. :D

Ale całe to nawiązywanie do Strażnika z DA1 w trójce było tak rażące i durne, że szkoda gadać. Podobnie jak wytłumaczenia (albo raczej - brak wytłumaczeń) gdzież to podziewa się Strażniczka, jeśli została żoną króla [EDIT: O ILE NIE BYŁA ELFKĄ I NIE DOSTAŁA KOPA JAK POMOGŁA ALISTAIROWI ODZYSKAĆ TRON - mówiłam, Bioware nienawidzi elfek]

torian napisał/a:
Fabuła Inkwizycji to właściwie nieco rozbudowana kopia jedynki. Znikąd pojawia się "Wielki Zły", musimy spuścić mu łomot ale najpierw pozbierać sojuszników. Aha i niech w drużynie będzie jakaś tajemnicza postać która w finale zniknie bez wyjaśnienia, wydamy je jako DLC.

Straszna prawda, ale przypomina mi się, co ostatnio powiedział kolega z pracy na temat seriali - że jakiego by nie oglądał, zawsze schemat jest ten sam. Czy to będzie Sherlock, czy to będzie House of Cards, zawsze główni bohaterowie będą mieli jakieś 'zwidy', które naprowadzają ich na rozwiązanie jakiejś sytuacji, i podał jeszcze parę przykładów. Schematy, niestety, a moje doświadczenia z producentami filmowymi wskazują, że nie bardzo chce się finansować rzeczy, które nie są "bezpieczne". Czyli, sprawdzone. Czyli, schematyczne.

Zresztą myślę też, że ludzie pracujący nad scenariuszami po prostu w pewnym momencie się wypalają, bo ileż można wymyślać nowych rzeczy, szczególnie jak tyle zostało już powiedziane. I potem masz - to samo, tylko inaczej.
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
torian 


Wiek: 27
Posty: 609
Podziękowania: 16/5
Wysłany: 2017-06-12, 23:33   

Li napisał/a:
Chociaż zabieg w Pustce z wyborem między Hawke/Alistairem mnie strasznie śmieszy, bo mam koleżankę, która STRASZLIWIE to przeżywała.


Nie miałem dylematu bo wybierałem między Hawkiem i Loghainem. Pozwoliłem temu drugiemu się zrehabilitować. Alister był zbyt zajęty królowaniem.

Li napisał/a:
Ale całe to nawiązywanie do Strażnika z DA1 w trójce było tak rażące i durne, że szkoda gadać.


Odpowiedź Strażnika na prośbę o pomoc
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 198
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2017-06-13, 08:41   

BioWare same sobie strzeliło w stopę z tymi ex-protagonistami. Strażnik nie może się pojawić, bo urazi się tę część graczy, która poświęciła życie w walce z Arcydemonem. Teraz również Hawke nie może się pojawić, bo urazi się tę część graczy, która poświęciła go w Pustce. Nie rozumiem lamentów w stylu "Dzie muj Strarznig, dziady?!", to przecież logiczne :razz: To dlatego te cameo są takie... cóż, kiepskie.

Ukończyłem Inkwizycję raz, olewając kilka lokacji, których nie miałem siły zwiedzać, ale Intruza zakupiłem później i nadal nie doszedłem, a stary zapis się poszedł... hu hu hu. Właściwie słabe jest to, że można grę spokojnie ukończyć robiąc tylko główny wątek, ewentualnie pozbierać trochę doświadczenia na Zaziemiu (skądinąd, najlepsza lokacja w grze, moim skromnym zdaniem, uwielbiam ją przechodzić, ale rozumiem zarzuty do pewnych zadań).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Honorowy Klanowicz


Posty: 2484
Podziękowania: 234/50
Wysłany: 2017-06-13, 12:36   

Cecylio napisał/a:
BioWare same sobie strzeliło w stopę z tymi ex-protagonistami. Strażnik nie może się pojawić, bo urazi się tę część graczy, która poświęciła życie w walce z Arcydemonem. Teraz również Hawke nie może się pojawić, bo urazi się tę część graczy, która poświęciła go w Pustce. Nie rozumiem lamentów w stylu "Dzie muj Strarznig, dziady?!", to przecież logiczne To dlatego te cameo są takie... cóż, kiepskie.


Nie za bardzo to rozumiem. Korzystając z Dragon Age Keep można eksportować do gry świat dokładnie taki, jaki chcemy, a gra na to bez problemu reaguje. Chociażby pojawieniem się Loghaina jeżeli go oszczędziliśmy. Każdy sobie wybiera jak chce, kogo to ma urazić? Nie są to jakieś drastyczne zmiany, co jest zrozumiałe, ale są i nie przypominam sobie jakiejś sagi, która w taki sposób reaguje na wydarzenia z poprzednich części. Stąd właśnie lament o Strażnika, bo on żyje jeżeli wybierzemy taką opcję, ale ma wszystko gdzieś. Romans z Leliana, meh. Kolejna plaga, meh. Strażnicy stracili wszystkich wyższych rangą, którzy potrafili odprawić rytuał i potrzebują przywódcy, meh. To jest nielogiczne.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 198
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2017-06-13, 13:28   

Logicznym jest to, że Strażnik nie może się pojawić osobiście, bo będą lamenty tych którzy Strażnika ukatrupili. Dlatego może być tylko notką, listem czy wzmianką w dialogu. A gdyby Strażnik czy Hawke nie mógł w żaden sposób zginąć - to było by ciekawe. Chociaż nawet gdyby żył i się pojawił, to lamenty tak czy siak by były - patrz Hawke - czytając zagraniczne fora, wiele osób nie było zadowolonych z jego powrotu, bo odgrywało Hawke'a zupełnie inaczej, inaczej go sobie wyobrażało, a na dodatek jest jeszcze ten nieszczęsny wybór w Pustce.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Honorowy Klanowicz


Posty: 2484
Podziękowania: 234/50
Wysłany: 2017-06-13, 13:45   

Cecylio napisał/a:
Logicznym jest to, że Strażnik nie może się pojawić osobiście, bo będą lamenty tych którzy Strażnika ukatrupili. Dlatego może być tylko notką, listem czy wzmianką w dialogu.


Bzdura. Raz, że mogą sobie zmienić w Dragon Age Keep żeby żył, a dwa to powinni wziąć na klatę konsekwencje swoich wyborów o to w nich przecież chodzi. Doprowadzają do śmierci głównego bohatera, a potem płaczą, że nie żyje w kolejnej części? Bez sensu, kto by się tym przejmował? Niech sobie ludzie lamentują, nie da się zadowolić wszystkich. Poza tym Bioware kilka razy uśmiercało w wyborach ważniejsze postacie np. w serii ME i nie sądzę, żeby się przejmowali tym, że ktoś lamentował, bo miał wybór. Brak strażnika moim zdaniem spowodowany jest tylko tym, że nie było pomysłu, czasu, pieniędzy albo coś takiego.

Cecylio napisał/a:
Chociaż nawet gdyby żył i się pojawił, to lamenty tak czy siak by były - patrz Hawke - czytając zagraniczne fora, wiele osób nie było zadowolonych z jego powrotu, bo odgrywało Hawke'a zupełnie inaczej, inaczej go sobie wyobrażało, a na dodatek jest jeszcze ten nieszczęsny wybór w Pustce.


Bo to takie pieprzenie, wygląd można sobie wybrać/zaimportować, Hawke miał w zasadzie 3 osobowości, dobry, zły i cyniczny, które też można wybrać, co tam było do odgrywania? Marudzenie dla marudzenia. Wybór w Pustce moim zdaniem bardzo dobry, zmusza nas do zastanowienia się, nie ma w nim tak naprawdę lepszej opcji, którą zawsze byśmy wybrali.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Li 
Przyjaciel Klanu
Lisior


Wiek: 29
Posty: 417
Podziękowania: 34/11
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-06-13, 20:26   

Cecylio napisał/a:
Logicznym jest to, że Strażnik nie może się pojawić osobiście, bo będą lamenty tych którzy Strażnika ukatrupili. Dlatego może być tylko notką, listem czy wzmianką w dialogu.

Ale bzdura, bez żartów.


Vinci napisał/a:
Wybór w Pustce moim zdaniem bardzo dobry, zmusza nas do zastanowienia się, nie ma w nim tak naprawdę lepszej opcji, którą zawsze byśmy wybrali.

Jest [jak dla mnie] jedna, to znaczy Stroud - nie wzbudzał żadnych emocji ;) Dwie rozgrywki i dwa razy poszedł do piachu i jeszcze się cieszyłam, że Hawke nie musi ginąć. ^^
_________________
https://www.facebook.com/...54437278982807/
Podziękuj autorce tego posta
 
 
 
Vinci
Honorowy Klanowicz


Posty: 2484
Podziękowania: 234/50
Wysłany: 2017-06-13, 20:29   

Li napisał/a:
Jest [jak dla mnie] jedna, to znaczy Stroud - nie wzbudzał żadnych emocji ;) Dwie rozgrywki i dwa razy poszedł do piachu i jeszcze się cieszyłam, że Hawke nie musi ginąć. ^^


No to prawda, przy pierwszym podejściu też go miałem i nie miałem wątpliwości kogo poświęcić, ale pojawiły się one potem, gdy się okazało, że Strażnicy nie mają przywódcy, zastanawiałem się nawet nad wczytaniem :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 27
Posty: 609
Podziękowania: 16/5
Wysłany: 2017-06-13, 20:47   

Vinci napisał/a:
Brak strażnika moim zdaniem spowodowany jest tylko tym, że nie było pomysłu, czasu, pieniędzy albo coś takiego.


Albo przeznaczyli już dla niego jakąś rolę w kolejnej części a w Inkwizycji wrzucili go na odwal żeby fani się nie burzyli jak po premierze DA2 (Gdzie jest Morrigan?!). Choć prawdę mówiąc wątpię by planowali fabułę aż tak daleko naprzód.

Vinci napisał/a:
Hawke miał w zasadzie 3 osobowości, dobry, zły i cyniczny, które też można wybrać


Tu byłem trochę rozczarowany, w Keepie wybrałem osobowość cyniczną gdyż taki Hawke najbardziej mi odpowiadał w DA2. I co? W Inkwizycji zachowywał się jak jakiś świątobliwy paladyn, po dawnym dowcipnym Hawke'u ani śladu.

Li napisał/a:
Jest [jak dla mnie] jedna, to znaczy Stroud - nie wzbudzał żadnych emocji


Vinci napisał/a:
No to prawda, przy pierwszym podejściu też go miałem i nie miałem wątpliwości kogo poświęcić


Strouda też poświęciłbym bez żalu bo to w sumie taki zapchajdziura na wypadek niedyspozycji Alistera i Loghaine'a. Niestety jego obecność wymaga posłania Loghaine'a do piachu w DAO a to mi wybitnie nie na rękę (marnowanie materiału).
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Wiek: 47
Posty: 795
Podziękowania: 54/130
Wysłany: 2017-06-16, 11:51   

Li napisał/a:


Wiem, że to moooocno odgrzewany kotlet, ale chciałam powiedzieć, że ja przeszłam Inkwizycję dwa razy i zajęło mi to bagatela 875 godzin. :lol: Tam było tyle nudy, że cały dzień potrafiła mi działać w tle bo nie chciało mi się zwiedzać kolejnej, owszem, ładnej lokacji, ale dennej, z questami rodem z mmo ^^ Drugi raz zagrałam bo potrzebowałam sobie samej udowodnić, że Bioware ma coś do Elfek i zawsze robi im najgorzej. :grin:
Oraz - grałam w DA2 chyba nawet dwa razy. Rozumiem pretensje graczy do tej części, ale uważam, że fabularnie wcale nie jest najgorzej. ALE akurat tak się złożyło, że nie grałam w żadne dodatki. Wyobraźcie sobie moją konsternację, jak zaczęłam DA3 i wszyscy się zachowywali jakby ten główny zły był oczywistą oczywistością.
A ja musiałam sobie przeczytać w internetach o co biega. Bez sensu.

Ale nadal, po dłuższym czasie od premiery, z sentymentem wspominam Intruza, uważam go za naprawdę dobry dodatek, szczególnie teraz, jak jest tendencja wszystko robić po łebkach (a Zstąpienie było straszne).

@Li cieszę się, że ktoś jak ja grał dosyć dużo, choć mam może mniej z 400 godzin? Tylko że część w offline, więc licznik zatrzymał się w pewnym momencie.

Nie mogę doczekać się na 4 część, bo jak weźmie się potencjał Intruza, to jak będą chcieli to mogą reaktywować serię na bardzo wysokim fabularnym poziomie :)

Póki co, męczę ME: A tendencja zachowana, patche i dlc uzupełniają coś, co powinno być od razu, podobnie z Tyranny choć to inny monopol :)

Co do DA 2 miałem tak, że nie trawiłem tej odsłony, ale potem mnie pochłonęła, fajna historia i tradycyjnie modujący porobili kilka rzeczy, co rozgrywkę czyniły ciekawszą :)
Podsumowując: Imperium Tevinter gdzie jesteś? :P
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1296
Podziękowania: 124/169
Wysłany: Wczoraj 23:34   

Zajrzałem do tego trochę ostygłego wątku z ciekawości...

Powiem tak: ta cała koncepcja z przenoszeniem sejvów do kolejnej gry wydaje mi się w ogóle chybiona. Różnice w czasie rozgrywki wychodzą z tego kosmetyczne, a idzie w to dużo pary twórców, zupełnie bez sensu. Lepiej, by skupili się na konsekwencjach aktualnej rozgrywki, na głębszym uwzględnieniu rasy/klasy/pochodzenia/decyzji OBECNEGO protagonisty. Nie wiem, co było złego w tym, że kiedyś po prostu ustalało się kanoniczne zakończenie poprzedniej części i od tego wychodziło dalej... Heh, na przykład TES-y strasznie się tego bały i w swoim lore zwykle pisały, że "nie wiadomo, kto był bohaterem", "nie wiadomo jaką decyzję podjął". Szczyt skretynienia.

Nie zrozumcie mnie źle, sam pomysł jest teoretycznie fajny, pewnie że chciałoby się mieć jakąś ciągłość świata. Ale efekty są mizerne, deweloperom i tak nigdy nie starcza czasu, po co więc jeszcze ładować energię w taki kwiatek w butonierce?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group