Poprzedni temat «» Następny temat
[BG II] Problemy z romansami
Autor Wiadomość
Named 

Posty: 23
Podziękował 6 razy
Wysłany: 2017-02-21, 06:37   [BG II] Zmiana charakteru Viconia a romans

Czy do ukończenia romansu z mroczną elfką, jest konieczna zmiana jej charakteru? Czy ktoś z Was kontynuował romans bez zmiany charakteru?
Gram mając ten sam charakter co początkowy charakter Viconii i mam podobny styl fabularny więc nie widzę sensu aby zmieniać jej charakter.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 29
Posty: 1747
Podziękowania: 128/134
Wysłany: 2017-02-21, 08:56   

Szczerze? Ile razy grałem nigdy się jej charakter nie zmienił a romans jak najbardziej był ok.

EDIT: Wydzieliłem z tematu posty i wątki dotyczące romansów - bądź to z postaciami z modów, bądź konfliktów między modowymi a oryginalnymi - na wszelkie takie rzeczy jest TEN temat. - Meisarcha
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Ostatnio zmieniony przez Meisarcha 2017-06-02, 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Iskra 

Posty: 2
Wysłany: 2017-06-10, 23:32   

Cześć,

mam zagadkowy problem z romansem w BG2. Gram postacią kobiecą, która przeszła cały romans z Anomenem - od wysłuchiwania jego komentarzy, aż po powstrzymanie go przed zabiciem Saerka. Właściwie romans wyczerpał się w rozdziale 2 przez wykonywanie większości questów pobocznych.
W momencie, w którym doszłam do rozdziału 4 i ucieczki z labiryntu w Czarowięzach, zaczęła się odzywać do mojej postaci troskliwa Aerie. Z doświadczenia wiem, że te komentarze powinny płynąć od postaci, z którą ma się aktywny romans. Podejrzałam za pomocą konsoli jak się sprawy mają i odkryłam, że romans z Aerie ustawiony jest na 1. Nie wiem jak i kiedy.
Z Anomenem wartość romansu wynosiła 2, ale kiedy odłączyłam go, nawet nie zaprotestował (a powinien, skoro jesteśmy po wyznaniu miłości, prawda?). Próbowałam już różnych kombinacji - od ustawiani przez konsolę romansu z Aerie na 0 i 3, przez zmianę wartości romansu z Anomenem z 1 na 2, w końcu przez odłączenie Aerie i rozpoczęcia Czarowięzów bez niej; Anome wciąż wypowiada się jakby tego romansu w ogóle nie było - no chyba, że tylko na tyle go stać po wyznaniu miłości w rozdziale poprzednim.

http://i.imgur.com/9WxQBzd.jpg

W plikach załączam sejv.

Edit. Nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie, ale przez jakiś czas miałam w drużynie Jaheirę i zrobiłam z nią wszystkie questy u Harfiarzy, aż do dostania szpilki. Wartość romansu z Jaheirą po podejrzeniu wynosi 3.

000000048-Ostateczny werdykt romansowy.7z
Pobierz Plik ściągnięto 4 raz(y) 1,29 MB

  
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Meisarcha
Avatar Bhaala

Posty: 59
Podziękowania: 9/24
Wysłany: 2017-06-11, 01:40   

Witaj!
Zmienne, które podajesz wskazują, że romans z Anomenem jest udany. Sprawdzałem w Twoim save'ie i tak jest w istocie (to o zmiennych, nie o powodzeniu romansu). Romans z nim jest jednak relatywnie (poza zadaniem) krótki. Patrząc na ilość czasu, który upłynął w Twojej grze, oraz poziom, śmiem twierdzić, że rozmowy romansowe już się skończyły - przynajmniej w Cieniach. W zasadzie, bo oczywiście w rozdziale 6. będzie to, co w każdym romansie, czyli Bodhi i jej sposoby na odbicie partnera/partnerki, a w 7. rozmowa przy drzewie. Ale na nic więcej - w Cieniach - raczej się nie nastawiaj.
W razie wątpliwości polecam ten przezacny poradnik.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Iskra 

Posty: 2
Wysłany: 2017-06-11, 10:55   

Dziękuję za szybką odpowiedź! Anomen, jak widać, zawodzi. Aerie i wartością romansową 1 nie powinnam się przejmować? Może lepiej zmienić ją na 0 albo 3, aby nie było żadnych krzaczorów i niespodzianek u Bodhi?
Podziękuj autorce tego posta
 
 
Meisarcha
Avatar Bhaala

Posty: 59
Podziękowania: 9/24
Wysłany: 2017-06-11, 10:59   

Można zmienić na 3. Ale i bez tego powinno być dobrze.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group