Poprzedni temat «» Następny temat
Postacie z BG NPC Project - opinie
Autor Wiadomość
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-11-28, 20:43   Postacie z BG NPC Project - opinie

Tak mi przyszło do głowy, że mamy już obgadane (na śmierć) wszystkie postacie przyłączalne z BG2. Ale o charakterach naszych kompanów z BG NPC Project jakoś niewiele jest dyskusji, także na forach angielskojęzycznych. Ciekawe czemu?

Tak czy owak czas nadrobić to niedopatrzenie. Kogo lubicie najbardziej a kogo najmniej? Jak wam się podobają romanse? Jakie postacie uważacie za dobrze rozbudowane a jakie nie najlepiej? Jak udały się te, które lepiej poznajemy w BG2?


Ja zawsze miałem wrażenie, że w tym Projekcie czuć lekką nutkę dziecinady. Wszystko jest takie przejaskrawione i podręcznikowo-rpgowe. Trochę jak w NWN2, choć w nieporównanie mniejszym stopniu.

Co do wybranych poszczególnych postaci.


Największe rozczarowanie- Kagain. Mało ma dialogów, krótkich i bardzo monotematycznych. Złoto jest dobre. Zaróbmy złoto. Gdzie moje złoto. Czemu nie szukamy złota? Pomiędzy te wypowiedzi wtrącona czasem jakaś uwaga na temat jego dawnych kontraktów jako najemnika, ale niewiele. Komuś wyraźnie zabrakło pomysłu na tego bohatera. Naprawdę szkoda. Do takiego Korgana to on się nie umywa.

Dawniej najbardziej ze wszystkich lubiłem Kivana. Gdzieś w liceum czułem, że to najlepszy kumpel ze wszystkich bohaterów BG. Był taki trochę Tolkienowski. Ale jak ostatnio z nim grałem to mnie jakoś nie ruszył. Zbyt te jego gadki melodramatyczne były, trochę też mi zapachniało kitajecką mangą (ale może to moje przewrażliwienie). Postać którą, mam takie wrażenie, pisała dziewczyna bo to on taki trochę twardy a trochę wrażliwy. W sumie teraz mnie zemdliło od tego :razz:

Khalid jest chyba najbardziej trafioną ze wszystkich postaci- dokładnie tak go sobie zawsze wyobrażałem. Nic mnie w jego zachowaniu nie raziło, nic nie uderzyło infantylnością. Gdy czytałem jego teksty to normalnie słyszałem gdzieś z tyłu czaszki ten jego jąkający głosy.


Na razie tyle. A wy co powiecie?
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 29
Posty: 1748
Podziękowania: 128/135
Wysłany: 2015-11-28, 21:33   

Hmm, powiem że grałem z Shar-tel i mnie te jej eee... 'teksty' niezbyt przekonały - ktoś najwidoczniej miał uraz do Xana z BG2 (by Kulyok) i postanowił przegiąć w drugą stronę. Połowa wypowiedzi to dwa-trzy słowa albo coś w rodzaju
" *chrząka* kochasiu!"

Xzar też mnie nie zachwycił (ale moze dlatego że Monty zdechł dość szybko i go odłączyłem bo miejsca brakło...) był taki nooo... albo zbyt normalny albo zbyt walniety w czachę, brakowało mi wypośrodkowania tego jego zachowań.


Kagain jakoś szczególnie nie zapadł mi w pamięć jak wspomniałeś był nieco nudnawy. Za to Imoen nie wyszła jakos najgorzej a te jej wypowiedzi para-spoilery bywały momentami bardziej zabawne z pozycji gracza niz postaci "Hej, przydałby mi się przydomek... Imoen Szybka, co ty na to? Jak myślisz, chyba nie jest już zajęty co?" :lol:

O reszcie wypowiem się po ponownym przejściu :smile:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-11-28, 21:45   

Cytat:
Hmm, powiem że grałem z Shar-tel i mnie te jej eee... 'teksty' niezbyt przekonały - ktoś najwidoczniej miał uraz do Xana z BG2 (by Kulyok) i postanowił przegiąć w drugą stronę. Połowa wypowiedzi to dwa-trzy słowa albo coś w rodzaju
" *chrząka* kochasiu!"


Bo Shar-tel to postać romansowa. Poza romansem gada niewiele. Trochę trudny ten romans, trzeba być do niej twardym ale nie chamskim. Poza tym bywa dość masakrycznie... Te wszystkie sceny erotyczne są, hm... dziwne. Podczas romansu poznajemy też historię jej osoby i światopoglądu- nic szczególnie ciekawego.

Cytat:
Xzar też mnie nie zachwycił (ale moze dlatego że Monty zdechł dość szybko i go odłączyłem bo miejsca brakło...) był taki nooo... albo zbyt normalny albo zbyt walniety w czachę, brakowało mi wypośrodkowania tego jego zachowań.


Nic dodać, nic ująć. Chociaż jego wypowiedzi z oryginalnej gry niby sugerują coś takiego. Xar poza tym ma tak sobie dobrany podkład głosowy w polskiej wersji. To znaczy jest świetny i klimatyczny, ale ten angielski był dużo bardziej szalony. Stąd też pewnie miałem zupełnie inną wizję tej postaci niż moderzy.


Z Imoen w sumie jestem bardzo zadowolony, czegoś takiego właśnie bym się spodziewał (tylko, że u mnie pod BGT ma zawsze zrypaną ścieżkę głosową, podobnie jak Minsc- trochę z BG1 a trochę z BG2). W sumie mam zawsze z nią problem, bo mi nijak do ekipy nie pasuje ale i tak przeważnie ją targam- bez niej fabuła BG2 trochę sens traci. We współczesnej grze na pewno byłaby obowiązkowa :razz:
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuldor88 
Uczeń Gonda
Dziki kurczak zagłady


Wiek: 29
Posty: 1748
Podziękowania: 128/135
Wysłany: 2015-11-28, 22:09   

W takim razie chyba ten romans zepsułem bo miałem zainstalowany a mimo to mi tylko chrząkała :razz:
_________________
Heinrich Heine napisał/a:
Sen jest dobrą rzeczą, śmierć jeszcze lepszą, ale najlepiej byłoby wcale się nie narodzić.
Alvarez o modowaniu napisał/a:
Może przytoczę twierdzenie Liberty'ego, które jakoś tak idzie: planujesz jakiś projekt, wyznacz sobie termin, pomnóż potrzebny czas przez 2 a i tak nie zdążysz.

Wybrane fragmenty banterów:
Edwin napisał/a:
-Phi! Porównywać mnie do jakiegoś podrzędnego nekromanty! (Stanowczo na zbyt wiele sobie pozwala, muszę pokazać mu gdzie jego miejsce.) Prawdopodobnie przemawia przez ciebie zwykła zazdrość. Wy, maluczcy macie tendencje do zawiści wobec tych, którzy was przerastają. Ja zaś czynię to nie tylko talentem ale i wzrostem, karzełku.
-*Posłał Edwinowi szeroki uśmiech przemawiając serdecznym tonem* Jeszcze raz nazwiesz mnie „karzełkiem” a utnę ci na dole coś niezwykle małego, co może jednak mimo wszystko być ci drogie. Gdy zaś chodzi o te dyrdymały o talencie... znów przypominasz mojego żałosnego, byłego towarzysza...
Minsc napisał/a:
-Niebywałe, że ten chomik jeszcze oddycha. Znajdując się nieco bliżej ciebie wielkoludzie na pewno zaniechałbym tej czynności, powiedz, uważasz że pranie onuc urąga twej męskości, czy po prostu lubisz informować wrogów zapaszkiem o tym, iż się do nich zbliżasz?
-Boo być może jest niewielki Montaronie, ale jest też o wiele silniejszy niż się zdaje. A to, co czujesz to zapach prawdziwego mężczyzny, który przykryje każdy odór zła, na jaki trafi, co nie, Boo?.
Viconia napisał/a:
-Mmm... wciąż robisz wrażenie Viconio, moja ty hebanoskóra kusicielko. Zdajesz sobie sprawę jak działasz na otoczenie, prawda?
-Oczywiście samcze, dzięki temu jalukul, mężczyźni tacy jak ty – myślący kroczem zamiast głową – stają się łatwiejsi w kontrolowaniu

-cała prawda o Imoen :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-11-29, 21:56   

Hm, coś temat się nie kręci. To sam się będę produkował :smile:


Kto nie grał jeszcze z Gerrickiem niech zagra. Naprawdę nieźle poprowadzona postać. Jedyne, co razi to to, że zachowuje się jak dobry (a w karcie ma chaotyczny neutralny wpisane). Spodziewałem się jakichś młodzieżowych podskoków do Imoen (ala te sprzed kwatery Płomiennego Serca) no ale jednak nie.

Jeżeli gramy bardem to koniecznie trzeba przyłączyć go na chwilę i wykonać jego zadanie (zaczyna się na lokacji z jarmarkiem). Dostaje się wtedy bardzo dobrą zbroję dla barda (potem można Gerricka). Dość trudna walka do stoczenie. Zbroja ma KP bodaj 4 i da się ją ulepszyć złotymi pantalonami w Czarodziejskich Rozmaitościach. Zważywszy, że potem, w BG2 w Dunegon Crowlu można zdobyć drugi egzemplarz tych gaci to można sobie pozwolić :smile:



Z innych zadań NPC to Xar ma fajne, naprawdę trzeba w jego trakcie pobyć trochę mrocznym (łowców zostawcie w domu!). No a najbardziej rozbudowane to chyba Jaheira. Podobała mi się ta relacja między Khalidem, druidką a jej byłym narzeczonym :smile:
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-12-10, 11:45   

Postacie są strasznie, strasznie nierówno rozbudowane. Spróbuję dać taki mój podział, może komuś się przyda przy kompletowaniu drużyny.

1. Postacie rozbudowane wszechstronnie.
Są to bohaterowi zrobieni naprawdę z klasą, mający wiele do powiedzenia na różne tematy i w różnych sytuacjach. Można ich lubić albo nie ale raczej nie można powiedzieć, że to postacie płytkie i bez wyrazu.

-Khalid
-Jaheira
-Imoen
-Dynaheir
-Coran
-Kivan
-Minsc
-Xan

2. Postacie rozbudowane porządnie, ale trochę w mniejszym stopniu. Mają zdecydowanie mniej banterów i odzywek.

-Garrick
-Edwin
-Xar
-Montaron
-Quayle
-Branwen


3. Postacie "na jedno kopyto". Ci bohaterowie mają znacznie mniej wtrąceń, do tego wszystkie one dotyczą tego samego, są robione na jeden akord, koncentrując się tylko na jednym sztandarowym aspekcie charakteru. Ogólnie nie polecam.

-Tiax. Władz, władza, władza. Nic poza tym. Naprawdę jestem rozczarowany wykreowaniem tej postaci. Nie ma nic ciekawego do powiedzenia odnośnie niczego, tylko co jakiś czas wygłasza swoje mowy programowe o rządzeniu światem. Nikt go nie lubi. Patrząc realistycznie to trudno wyobrazić sobie drużynę, do której by pasował. Nawet do złej nie przystaje.

-Kagain. Złoto, złoto, złot.

-Faldorn. Natura, natura, natura.


5. Postacie z ciekawym i poprawnie nakreślonym charakterem ale raczej kiepsko rozbudowane. Po prostu za mało mają wypowiedzi.

-Alora
-Yeslick. O dziwo. Dla mnie to zawsze była jedna z przyjemniejszych postaci, którą chciałem poznać lepiej. Ma trochę banterów i wszystkie bardzo dobre i pasujące niestety po prostu zbyt mało.


6. Postacie nie wnoszące wiele poza romansem. Poza flirtowaniem z nami niewiele mówią.

-Ajantis
-Shar-Tel


7. Postacie z zadaniami (innym niż standardowe np. wątek Kagaina i syna Entara)

-Jaheira
-Dynaheir
-Tiax
-Garrick
-Kivan
-Xar
-Xan

Zdecydowanie najbardziej rozbudowane jest zadanie Jaheiry.
Do tego problem jest taki, że żeby większość zadań się odpalił to konkretny NPC musi być z nami na konkretnej lokacji. Jak nie chcemy czegoś przegapić to nie powiśmy zbyt galopować z eksploracją do czasu przyłączenia naszych wybrańców.


8. Postacie, z którymi grałem zbyt krótko by wyrobić sobie jakąś opinię. Fajnie by ktoś o nich coś nam opowiedział.

-Eldoth
-Skie
-Safana
-Viconia


Oczywiście powyższe wnioski mogą być nie do końca prawdziwe ze względu na ilość możliwych kombinacji. Może się zdarzyć, np. że taki Yeslic ma wiele rzeczy do powiedzenia przy innym niż mój składzie drużyny. Chociaż wątpię by tak było.
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
greegarak 

Wiek: 33
Posty: 357
Podziękowania: 25/42
Wysłany: 2015-12-10, 16:43   

Przydatna krytyka o NPC Project.
Dla mnie Sar-teel, jest pomysłowo rozwinięta. Bardzo impulsywna i ciekawe dialogi. Z charakterem, a nie jak z podstawki, głosicielka haseł feministycznych, niezrównoważona emocjonalnie córa wyrodnego ojca, przytłumiona brakiem jego miłości.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-12-10, 16:52   

Cytat:
Dla mnie Sar-teel, jest pomysłowo rozwinięta. Bardzo impulsywna i ciekawe dialogi. Z charakterem, a nie jak z podstawki, głosicielka haseł feministycznych, niezrównoważona emocjonalnie córa wyrodnego ojca, przytłumiona brakiem jego miłości.


Tylko, że o tym wszystkim możemy się dowiedzieć tylko jak mamy z nią romans.
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
greegarak 

Wiek: 33
Posty: 357
Podziękowania: 25/42
Wysłany: 2015-12-10, 17:00   

Kliwer napisał/a:
....mamy z nią romans

W NPC Project, chyba nie ma ograniczeń co do ilości romansów. Jeśli jest inaczej to jest problemik. Jeśli, nie to należy to traktować jak zwykłą miłostkę, z nie nachalną osobą. Trudno sobie wyobrazić by poznawać kogoś, be zgłebiania jego emocji. Shar-teel to przykład babki, która potrzebuje porozmawiać i nie ma jej co tego żałować.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-12-10, 17:05   

Cytat:
W NPC Project, chyba nie ma ograniczeń co do ilości romansów.


Na pewno jest konflikt między amantami epatującymi protagonistkę (jako opcja przy instalacji).

Co do naszej feministki- nigdy nie będzie konfliktu. Branwen i Dynaheir wymagają pozytywnej reputacji a ona negatywnej, tak więc niemożliwe jest, by romansować jednocześnie z Shar-Teel i którąś jeszcze.

Ponadto wojowniczka nie romansuje z niziołkami. No i romans można zepsuć, a jest to nawet nieuchronne jeżeli odgrywamy dobrą postać.

Nie wiem czy jest konflikt między Bramwen a Dynaheir. Ale pewnie jest.
_________________
www.ruchjow.pl
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
K4thos 
Uczeń Gonda


Wiek: 30
Posty: 335
Podziękowania: 54/30
Wysłany: 2015-12-10, 18:45   

Kivan, temu panu już dziękujemy. Nawija wciąż o tej Deherianie, nawet jak Charname jasno mu powie że ma to gdzieś i żeby wreszcie się zamknął. 5 minut później... "Moje serce żal ściska na myśl o mej ukochanej..." (nie, to nie jest cytat, ale tak mniej więcej wyglądają jego bantery :-/ ) Na szczęście chłopek dość szybko zwrócił się przeciwko drużynie jojcząc jakżeśmy niegodziwi - chyba poszło o quest z grobowcem Kozah. Widok jak reszta dobrych postaci rozsmarowuje go na posadce - bezcenne.
_________________
"Podwładny winien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, aby swoim pojmowaniem istoty rzeczy przełożonego nie peszyć"
Ukaz Cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 roku.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1240
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-12-10, 18:52   

Taaak. Kivan to chodząca telenowela brazylijska. Prawda. Jak grałem w liceum to mnie nawet wzruszał... W sumie jak gramy dobrą postacią to nie jest źle. Ale jak już chociaż neutralną to denerwują jego bezkompromisowe wtręty co do zadań.

Kivan jest też chyba najbardziej grafomańską ze wszystkich postaci. Ale, na swój sposób, trzyma klimat. Mimo wszytko uważam, że to dobra robota. Coś jak z Miscem w BG2- jedni go lubią, inni nie cierpią ale nie można powiedzieć, że jest niewyrazisty.
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 197
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2017-06-04, 13:07   

Próbowałem już kilku NPC-ów, ale w pełni przeszedłem tylko składem fabularnym. Widać w co poszło najwięcej pracy, bo drużyna jest rozgadana, bantery są przyjemne, a romans z Dynaheir... zaskakująco dobry. To dojrzała postać, która nie ma pstro w głowie.

Co do wspomnianego Kivana, to rzeczywiście, elf smęci niemiłosiernie. To chyba jakiś dziwny fetysz, twardy ale wrażliwy facet :hmm:

Może tym razem spróbuję trochę bardziej "negatywną" drużyną ;)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
Avatar Sehanine
kotołak


Wiek: 47
Posty: 777
Podziękowania: 47/126

Wysłany: 2017-06-25, 15:30   

Cecylio napisał/a:
ale w pełni przeszedłem tylko składem fabularnym.
To znaczy jakim? W jedynce? :smile:
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group