Poprzedni temat «» Następny temat
Epic Endeavours
Autor Wiadomość
Alvarez 
Dziecię Bhaala

Posty: 1941
Podziękowania: 249/73
Wysłany: 2009-11-29, 11:34   Epic Endeavours

Skoro mistrz Cuttooth wydał wersję PL, to może coś od siebie o tym modzie napiszę, bo jakiś czas temu go zacząłem i trochę przeszedłem.

Moda rozpoczynamy tak jak Cienie Amn, Tron Bhaala jest nietknięty. Nie jet możliwa gra w trybie multiplayer, trochę mnie to dziwi, ale cóż zrobić.

Fabuła skomplikowana nie jest - zostajemy wybrani do teamu poszukiwaczy przygód działającego raczej w podziemiu, mamy osłabić siły jakiegoś lorda, który myśli, że świat jest jego :razz: Po dotarciu do 'bazy' mamy dostęp do wszystkich 12 misji, możemy je wykonywać w dowolnej kolejności, jak będziemy gotowi na finał to mamy się zgłosić, ot cała fabuła. Każdą misję możemy rozpocząć tylko raz i w każdej chwili bezpowrotnie powrócić do bazy. Cele misji dzielą się na główne i poboczne.

W koszarach mamy do dyspozycji całą masę NPCów, ale co tu dużo mówić, nawet biografii nie mają, dostępna jest za to opcja samodzielnego jej napisania (hehe). Takie sterowane manekiny.

Denerwował mnie w tym modzie brak dbałości o szczegóły np. wchodząc do komnaty Elessime na pierwszym poziomie lochów (ehem... tzn. illussion chamber I) rozlega się ten sam odgłos co w cieniach amn, ciekawe tylko po co. Na pierwszym poziomie zajrzałem w każdy kąt, tylko po to aby się przekonać, że jedyne co tam jest do roboty to przejść dalej ;P.
Wszystkie lokacje bazują na Cieniach Amn, acz nie jest to takie kopiowanie "na chama" jak w przypadku TDD, niektóre zmiany są wizualnie bardzo przyjemnie (np. misja 4).

Poziom trudności jest wysoki, wzrasta wraz z każdą kolejną misją, trzeba sobie radzić ze strasznie lichym sprzętem, brakiem mikstur i kasy. Wyzwanie taktyczne to esencja tego moda, lepiej grać małą drużyną bo brakuje expa, ja jadę taką: wojownik/mag, Rio (łuczink), Maztica (wojownik/złodziej) i Lynne (kapłan/mag) i zbyt łatwo nie jest.

Poszukiwaczom questów tego moda nie polecam, sam nie wiem czy dotrwam do końca, bo już mnie nudzi, może się potem jeszcze coś rozkręci.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Rob 

Wiek: 30
Posty: 190
Podziękowania: 6/11
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-03-06, 23:31   

Odpaliłem tego moda - póki co przeszedłem tutorial i 3 pierwsze misje. Mieszane mam uczucia. Jest to coś w rodzaju Fallout Tactics, który to wybitnie mi nie przypadł do gustu. Przywodzi też na myśl Commandosa, Desperados itd. Przybywamy do lokacji, wykonujemy zadanie, skok i odskok. Jestem na początku, a już pomału zaczyna mnie to nużyć - jakaś fabuła jednak by się przydała...gram podobnie jak Przedmówca wojownikiem/magiem (elfem), do tego mam Rio, Lynn, Mazticę i Toma - tego ostatniego w roli czołgu, osłaniającego strzelców. Walki bywają nawet trudne :shock: zobaczę, czy będzie mi się chciało dalej z tym ścierać.

EDIT: Przeszedłem 10 z 13 misji i dałem sobie spokój. Nie wydaje mi się, abym do tego jeszcze kiedykolwiek wracał - straszne nudy. Niby takie nastawione na taktykę i kombinowanie, a tymczasem sprawdza się stara dobra taktyka z BG1, czyli czary obszarowe + łuki. Nieprawdą jest, że mod cierpi na niedostatek magicznych przedmiotów - wręcz przeciwnie, jest tu ich całkiem sporo, np. pełna płytówka +2, halabarda +4, szereg długich mieczy i łuków, CBW, a do tego walają się części Wyrównywacza, Fali i Crom Faeyr, a że jest i Cromwell, to na pewno można je złożyć i wymiatać.
Mod, tak jak już napisałem, zbytnio wzorowany na Fallout Tactics i polecić go można fanom tej gry, do których ja z całą pewnością zaliczany być nie mogę.
Było jednak kilka bardzo zabawnych momentów, np. w misji, w której bohaterowie pod postacią wiwern atakują powietrzny zamek z głośników leci "Cwałowanie walkirii" Wagnera, a mnisi wykrzykują HADUKEN SZORJUKEN! rodem ze Street Fightera :lol: :lol: :lol:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kinski 
Dziecię Bhaala
Zajebójca

Wiek: 36
Posty: 1370
Podziękowano 78 razy
Skąd: Białoruś
Wysłany: 2013-05-27, 13:40   

Misja: Reanimacja. Poziom trudności: ciężki.

Niewiele opinii, dziwne... Mod jest jak najbardziej godny polecenia. Dlaczego?
1. Dlatego, że pozbawiony jest głupkowatej otoczki fabularnej robionej na siłę, która zaraziła swoim wirusem wiele modów.
2. Dlatego, że nie ma głupkowatej psychologii (również robionej na siłę - z cyklu "hej mam pomysł na moda", albo "moim zamiarem jest [...], ale nie wiem jak to wyjdzie" -> generalnie odsyłam do "7 grzechów głównych").
3. Co nie znaczy, że nie ma fabuły i psychologii, ale są one proste, a nie prostackie.
4. To mod taktyczny, w którym w wielu misjach nie sprawdzają się "stare dobre taktyki z BG1". I nie mamy w wielu przypadkach do czynienia z taktyką "idź i zabij". Wielokroć jest to nawet niewskazane.
5. Dlatego, że mamy fajne i zabawne odniesienia, szczególnie do filmów (m.in. Street Fighter, Mortal Kombat, Obcy [świetnie zrobione], Spartakus).

Cytat:
Poziom trudności jest wysoki, wzrasta wraz z każdą kolejną misją, trzeba sobie radzić ze strasznie lichym sprzętem, brakiem mikstur i kasy.

Stopień trudności: bardzo wysoki o ile nie najwyższy. Sprzęt - jest normalnie. Problemem jest kasa (brak kradzieży sklepowej), ale tak do 11 misji. Na kontrakt dla najemników starczy.

Cytat:
Wyzwanie taktyczne to esencja tego moda, lepiej grać małą drużyną bo brakuje expa, ja jadę taką: wojownik/mag, Rio (łucznik), Maztica (wojownik/złodziej) i Lynne (kapłan/mag) i zbyt łatwo nie jest

W zasadzie liczebność drużyny nie ma znaczenia w aspekcie PD. Doświadczenie otrzymujemy po równo i "od łebka". Drużyna, a właściwie jej liczebność ma znaczenie o tyle, że o wiele trudniej jest kontrolować 5-6-osobową ekipę niż 3-4-osobową. Do tego jest kilka misji, gdzie mamy pod kontrolą "swoje" oddziały. Tips: Maztica rządzi.

Cytat:
Nieprawdą jest, że mod cierpi na niedostatek magicznych przedmiotów - wręcz przeciwnie, jest tu ich całkiem sporo, np. pełna płytówka +2, halabarda +4, szereg długich mieczy i łuków, CBW, a do tego walają się części Wyrównywacza, Fali i Crom Faeyr, a że jest i Cromwell, to na pewno można je złożyć i wymiatać

Nie są dostępne od początku, czyli jest... normalnie.

Cytat:
Poszukiwaczom questów tego moda nie polecam, sam nie wiem czy dotrwam do końca, bo już mnie nudzi, może się potem jeszcze coś rozkręci

Warto dla finałowej walki. "Epic" - seriously.

Cytat:
W koszarach mamy do dyspozycji całą masę NPCów, ale co tu dużo mówić, nawet biografii nie mają, dostępna jest za to opcja samodzielnego jej napisania (hehe). Takie sterowane manekiny

To, że nie mają biografii to pikuś. Generalnie można im zmodyfikować wszystko, ale w przypadku dźwięków są dostępne tylko te podstawowe. Ja przygotowałem sobie dźwięki NPC (BG2), więc pewnie udostępnię (muszę zedytować kilka, bo brakuje, np. Mazzy nie ma "zastawiania pułapek") z opisem...
_________________
Varscona.pl | Baldurs Gate - youtube | Children Of Bhaal - youtube | Twitch
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Damianus_NT 
beamdog hater


Wiek: 27
Posty: 277
Podziękowania: 65/18
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 2017-05-04, 00:50   

Jest to pierwszy tego typu mod (konwersja) do BG2, w jaki miałem przyjemność zagrać (Classic Adventures będzie następne). W dyżym skrócie: podobało mi się!

Planowałem grać wojownikiem/magiem i 6-ścio osobową drużyną, ale szybko przerzuciłem się na mniejszą, 4-ro osobową, składającą się z: wojownik/mag, wojownik/kapłan, wojownik/złodziej, kapłan/mag. Poziom trudności na 3/5 (zasady podręcznikowe), odpoczynki ograniczone do minimum (np. nie spałem podczas misji, choć w większości przypadków da się to zrobić).

Początek moda nie jest zachęcający. Zaczynamy w niemal niezmienionych Lochach Irenicusa, przyłączamy (bądź nie) 5 narzuconych towarzyszy i tłuczemy wszystko co nam się nawinie. Jak uznamy, że nie ma już czego bić, wchodzimy w portal i przenosi nas do naszej głównej bazy.

W bazie mamy:
- przejścia do dwóch dodatkowych obszarów "treningowych" (gdzie zdobywamy trochę doświadczenia i przedmioty; przeciwnicy nie respawnują się, więc nie ma mowy o grindzie),
- koszary (gdzie znajduje się gromada alternatywnych NPC do przyłączenia),
- kuźnię Cromwella, ze sklepikarzem (można wykuć między innymi: Falę, Łuk Gesena, Crom Faeyr, czy Wyrównywacz, choć większość bardzo późno),
- świątynię z usługami leczniczymi (na które nie będzie nas stać),
- sprzedawczynię zwojów,
- na wpół ukrytą (upierdliwą w dostępie) tawernę z kolejnym sklepikarzem (sklepikarz z czasem zaoferuje lepszy sprzęt, a w samym budynku pojawi się świetnie wyposażona (jedyna dostępna szata Vekny) ekipa poszukiwaczy przygód, do ubicia),

Zadania jakie przychodzi nam wykonywać (tych jest 13 + trzy obszary treningowe i walka finałowa) mają dość nierówny poziom trudności (robiąc je po kolei, nie poradzimy sobie z opcjonalnymi starciami, a szkoda by rezygnować z łupów jakie one nam oferują... będą nam potrzebne później), choć generalnie rzadko kiedy jest łatwo.

Dialogi ograniczają się do minimum. Te, które zawarte są w grze, sprawiają wrażenie napisanych na odwal się (w pozytywnym znaczeniu tego słowa), tj. mod wie czym jest, i nie stara się silić na powagę czy górnolotność. Tu chodzi przede wszystkim o walkę i wyzwania taktyczne (bywa bardzo trudno).

O dobry sprzęt niełatwo (z czasem jest znacznie lepiej), a o zakupach większej ilości zwojów i mikstur możemy zapomnieć, ze względu na ciągłe problemy ze złotem.

Mocną stroną modyfikacji są IMO pomysłowość autorów oraz poczucie humoru, przejawiające się przede wszystkim w nawiązaniach do znanych filmów i popkultury. Podam kilka przykładów:
- jedno zadanie rozpoczynamy na grzbiecie pseudo-smoka,
- jest misja snajperska rodem z 'Leona Zawodowca',
- mamy okazję spotkać Arnolda, który po ubiciu mówi "I'll be back" i za chwilę pojawia się jako potężny terminator...

Moim zdecydowanym ulubieńcem jest trzecia od końca misja, która wysyła nas do zainfekowanego miasta (mapa wyjęta z Podmroku), gdzie przy pomocy granatów zapalających oraz miotaczy ognia (przerobiona mikstura ognistego oddechu) walczymy z ksenomorfami oraz ich młodymi. Niepokojąca atmosfera oraz nieustające jęki i wołania o pomoc, słyszane gdzieś w oddali... fantastyczny klimat. Mało tego... jak dobrze się rozejrzymy, to możemy zrobić mały skok w bok, do pradawnego lasu, w którym zapoluje na nas osobliwy 'Łowca' (oczywiste nawiązanie do Predatora).

Vasquez i Hudson, oblegani przez ksenomorfy, postanawiają zdetonować ładunki wybuchowe i "zabrać obcych ze sobą".


W ostatniej, trzynastej misji (zanim przystąpimy do zakończenia), zaczyna się robić naprawdę tłoczno, a my, oprócz naszej drużyny, dysponujemy odziałem 6 piechurów, 6 łuczników, 3 rycerzy zakonnych, kapłana, czarodzieja i kapitana (ten ostatni jest ważny, ponieważ jako jedyny z dodatkowych postaci nie znika w mgle wojny, a posiada własne pole widzenia). Trochę się natłuczemy, zanim przebijemy się przez całą lokację (kusznicy na dachach), ale to nic w porównaniu z tym, co czeka nas w wielkim finale...

Co powiecie na ARMIĘ?
- 24 łuczników, 18 lekkich piechurów, 12 ciężkich piechurów, 12 szturmowców, 6 rycerzy zakonnych, 6 kuszników, 13 włóczników, 4 kapitanów, 2 kapłanów, 2 magów.

Jak nietrudno się domyślić, zapanowanie nad setką (!!!) postaci nie jest łatwe... a podczas zadania otrzymamy również liczne posiłki w postaci zwerbowanych przez nas w trakcie kampanii najemników, mnichów, duchów i diabli wiedzą czego jeszcze (swoją drogą, zdziwię się jeśli 'Dni V' by L`f & Kirara przebiją to starcie pod kątem liczby obecnych jednostek).

Oczywiście, powyższe nie ma znaczenia, bo przeciwnik i tak posiada o wiele więcej (lepszego) wojska od nas (plus wsparcie artylerii) i nam naszą wesołą gromadę (hordę) szybko wybija, co do nogi.

Polecam.
_________________
Dni V - zwiastun (CoB)
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group