Poprzedni temat «» Następny temat
WIII: Wild Hunt
Autor Wiadomość
Nobanion 
kotołak


Wiek: 47
Posty: 736
Podziękowania: 38/117
Wysłany: 2015-09-11, 16:53   

Przecież nigdy Wedźminy nie były cRPGami, coś ty Szanowny Panie Kolego grał? ;) Oczekiwałeś z jedną postacią wybieralną i z narzuconą z góry jej profesją- cRPGa? Ja nie miałem takiego nastawienia i mi ten Wiedźmin bardzo się podobał w porównaniu do poprzednich części, kiedyś na pewno do niego wrócę, ale nieprędko, czekam na cRPGa z Faerunu, tam może być niemiłe zaskoczenie, o tak :oops: ....

edit:

Artykuł przeczytałem, masz umiejętność wyrażania się słowem, trzeba ci to przyznać, to nie sarkazm, gdzie mi tam polemizować, niech ktoś inny popróbuje :cwan:
_________________
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
nowyU

Posty: 286
Podziękowania: 19/136
Wysłany: 2015-09-13, 11:51   

Powiem szczerze, drogi Kliwerze, że właśnie na taki artykuł czekałem. Chciałbym by twórcy gry zapoznali się z twoim artykułem, w końcu do gry mają wyjść jeszcze 2 pełne i płatne dodatki. Jak wiemy LoD zmienił D2 (na którego tak sie często powołujesz) w grę legendę, przez niektórych stawianą wyzej od pierwowzoru.

Grałem w W1 i W2 i uważam obie gry za co najmniej dobre (przeszedłem wersje podstawowe i rozszerzone, na najtrudniejszych poziomach z nagła śmiercią włacznie) co świadczy o tym że części te nie są aż tak liniowe i chce się w nie zagrać po kilka razy.
Niemniej jednak zarzuty wysunięte przez Ciebie co do części 3 dotyczą częściowo także wcześniejszych wieśków.

Co do trójki nie miałem jeszcze okazji zagrać i pewnie jeszcze jaki s czas nie będzie mi to dane, niemniej jednak, dobrze by się stało aby Twój głos został przez Twórców usłyszany i chociaż rozważony bo jeszcze nie jest za późno na poprawę a po sukcesie podstawki, można sobie pozwolić na zrobienie gry dającej więcej frajdy dla ludzi szukających typowo RPG'owych wyzwań.

PS. Duży plus za recenzje
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1239
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2015-09-13, 23:31   

Dzięki nowyU za dobre słowo. He he, pod artykułem już pojawił się malutki shitstorm, ale nic szczególnego :smile: Miło, że parę osób się zgadza.

W Wiedźmina 2 nie grałem, ale Wiedźmin 1 należy do moich ulubionych gier. Owszem, wiele zarzutów z tekstu można by powtórzyć, niemniej tam te wady mniej jakoś rażą. W jedynkę gra się trochę jak w Gothica z nieco sztywniejszymi ramami rozgrywki za to z dużo ciekawszym środowiskiem i dialogami. Dla mnie to chwyciło.
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
kotołak


Wiek: 47
Posty: 736
Podziękowania: 38/117
Wysłany: 2015-09-14, 11:25   

Wiedźmin 2, to była krótka gra, upolityczniona, z ciekawymi dialogami, ale zrobiona wg mnie dla odbiorcy zjadaczy hamburgerów, co w żaden sposób ich nie dyskredytuje. Teraz Kliwerze po wszystkich paczach dodatkach itd. gra prezentuje się dużo lepiej, niż w dniu wydania, można a raczej powinno się zagrać, bo jest całkowicie inny odbiór Wiedźmina 3, nie mówiąc że część wyborów z dwójki daje popalić w trójce. :razz:

Z innej bajki- Bioware ostatnim dodatkiem udowadnia, że można każdą grę poprawić, myślę że i Redsi spokojnie wyciągną wnioski, czasami wchodzę na oficjalne forum wiedźmina, to twoja recenzja, jest bardzo spokojna i wyważona przy innych, tam wpisywanych opiniach.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Nobanion 
kotołak


Wiek: 47
Posty: 736
Podziękowania: 38/117
Wysłany: 2015-10-30, 18:52   

Znalezione :razz: - weekend-
_________________
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1239
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2016-11-02, 12:16   

To, co napisze to nie jest żadna prowokacja, naprawdę jestem ciekawy waszych odczuć.

Pograłem sobie trochę w Wiedźmina 3 znowu (u kumpla, ech trzeba będzie chyba nowy komp kupić kiedyś...), pooglądałem też masę filmików na YT. Moje poprzednie wrażenia generalnie się potwierdziły. Zgadzam się, że za ogólny klimat można tej grze wybaczyć wiele rzeczy. Atmosfera świata, muzyka, widoczki, projekty miejsc- to wszystko naprawdę wgniata w ziemię, to fakt bezsporny. Ale gamepley po prostu leży.

Ja już nawet nie oceniam tego jako RPG-a, uznajmy to za grę akcji z rozwojem postaci. Powiedzmy nawet, że walka sprawia przyjemność (chociaż na dłuższą metę, moim zdaniem, nie sprawia- przesądza o tym system zdolności pasywnych, na poziomie 1 i 30 walczy się tak samo, zmieniają się tylko cyferki, brakuje nowych kombosów, ruchów; no mniejsza o to). Powiedzmy, że nie razi na łopatologia (strzałki wskazujące kierunek, wiedźmin sam z siebie informujący nas, co należy zrobić) bo jesteśmy casualami. Ok, fajnie. Tylko nawet biorąc to wszystko w nawias w tą grę się nie gra. Ją się ogląda.

Nasza rola to tylko bieganie od rozmowy do rozmowy i toczenie walk między rozmowami. Tych tekstów, filmików etc. jest naprawdę kupa przytłaczająca. Ich jakość nie ma znaczenia, jest ich po prostu przesyt. Każda rozmowa to filmik a dochodzą jeszcze filmiki prawdziwe. Weźmy taki quest jak Dziady, pomysł sam w sobie świetny. Ale wykonanie? Przychodzimy na miejsce spotkania- mamy długi filmik z rytuałem. W międzyczasie wyskakuje na nas kilka potworków, bijemy je, są proste. Filmik leci dalej, przychodzi kilku pachołków, możemy albo olać te Dziady (koniec questa) albo bić pachołków (trywialna walka). Filmik leci dalej... trochę trudniejsza walka i tyle (no i rozpoczęcie ew. następnego zadania), dziękuję, do widzenia, zaorane. Całość trwała ok. 10 minut, z czego kontrolę nad bohaterem mieliśmy może przez 3 minuty. Był to czas poświęcony w całości na walkę, bo trudno do niego liczyć te dwa miejsca gdzie mieliśmy jakiś wpływ na rozmowę, wszystko toczyło się samo. No coś jest tu chyba nie tak z proporcją. I tak jest z każdym "ciekawszym" questem w tej grze. Osławiony i wielbiony teatr? Trochę biegania po mieście za strzałkami, jedno mordobicie, jedna walka z oprychami, potem jakiś tam wybór w dialogach (obsadzanie aktorów) a po tym wszystkim oglądanie znowu coś 10-15 minut filmiku z przedstawieniem (mamy niby tam jakieś pseudo-wybory, ale naprawdę pseudo, zważywszy, że wybieramy tylko początek wypowiedzi i nie wiemy jak ją Geralt rozwinie). Nad niczym nie trzeba myśleć, tylko biegać za strzałką i oglądać i słychać, słuchać i oglądać, w przerwach mordując parę potworków/bandytów.

Są zadania, w których jakby mamy trochę większy wpływ na coś. Quest, w którym udajemy, że złapaliśmy Triss i oddajemy ją inkwizycji jest ciekawy- walka długa i dość trudna, ciekawy dylemat kiedy "pękniemy" i skończymy maskaradę. Ale nawet w nich więcej się ogląda niż gra. A już te etapy, gdy podróżujemy z Yennyfer to kompletny dramat. Rozmowy Geralta z czarodziejką, rozmowy Geralta z czarodziejką i Jarlem. No i oczywiście sceny erotyczne. Mówię, nie oceniam już tego jako RPGa (choć mnie strasznie razi to, że zrezygnować z "miłości" do wiedźmy możemy tak późno, po prostu nie trawię tej baby i przymusowe "kochanie" jej przez protagonistę przez pół gry to jakiś dramat) ale w ogóle jako GRĘ. Grę, czyli coś, co powinno (w przeciwieństwie do filmu) być interaktywne, w której to my, gracz, powinniśmy coś robić. Filmiki są dobre jako nagroda co pewien czas, jako wytłumaczenie i rozwinięcie fabuły. Ale nie jako podstawowy środek wyrazu i esencja gry. Myślę, że w Wiedźminie 3 konieczność trzymania palców na myszce/klawiaturze zachodzi przez mniej niż połowę "czasu ekranowego". Oczywiście można przez całą wieczność przemierzać dzicz, unikać ludzi i sadyb i tylko czyścić gniazda potworów. No ale chyba nie o to chodzi.

No znowu wyszedł hejt, ale nic nie poradzę. Bardzo was proszę, wyjaśnijcie mi, jak to wszystko może Wam nie przeszkadzać? W jaki sposób czerpie się przyjemność z tego potoku filmików i nie-interaktywnych dialogów? Owszem, świat gry oszałamia, jest piękny i nastrojowy. Ale, o zgrozo, wrażenia z oglądania tej gry na YT różnią się minimalnie od faktycznego w nią grania. Naprawdę bardzo proszę o objaśnienie, jestem pełen woli zrozumienia.

_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
greegarak
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 175
Podziękowania: 3/33
Wysłany: 2016-11-02, 18:36   

Ja się osobiście zawiodłem, ale to już na poziomie drugiego Wiedźmina. Pierwszy Wiedźmin to, mimo paru wad, naprawdę solidna gra i bardzo dobra historia. Od drugiej części się odbiłem, w dużej mierze ze względów sprzętowych (bo pomimo spełniania wymagań, gra chodziła kiepsko, zresztą podobny słynie z kiepskiej optymalizacji), a gdy już przeskoczyłem tę barierę... odbiłem się od samej gry. Historia w ogóle mnie nie wciągnęła, a questy i te wieczne mini-gierki - do porzygania.

Nie grałem jeszcze w grę i mój zawód nie jest jakiś wielki, ot parę aspektów. Po obejrzeniu serii na youtube dochodzę do wniosku, że parę rzeczy zwyczajnie... spartolono? Walka w pierwszym Wiedźminie była całkiem udana, choć gra jest ogólnie za łatwa i nie stanowi wyzwania (jedyna, którą jako casual przechodzę na Trudnym, z palcem w nosie), ale już w drugiej mi się nie podobała. Tak samo jest, na moje oko, w trzecim Wiedźminie. I takie słyszałem głosy od grających w grę. W serii, która widziałem Geralt przerąbał się przez grę, z minimalnym używanie znaków, o alchemii już nie mówiąc i szybko stawało się to monotonne. Wspaniałe questy, poza wątkiem głównym, sprowadzają się do serii zadań w danym wątku (np. Baron i jego rodzina), ale większość pozostałych to niestety zapchajdziury. I to oczywiście bardzo dobrze, że istnieje coś takiego, ale nie lepiej też żeby gra była mniejsza? Co by nie wypełniać sandboksowego świata fetch questami i zleceniami na potwory? To mnie boli w sandboksach - tworzy się świat i wypełnia go śmieciową zawartością, a nie na odwrót - to do zawartości powinno się budować świat, nawet jeśli ma to być korytarzowy, liniowy RPG. Największą wadą Wiedźmina 3 i nie tylko tej gry, jest bycie grą z otwartym światem.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Katorg 
Wolny scriptor, ponury bard


Wiek: 23
Posty: 413
Podziękowania: 6/22
Skąd: Piasek
Wysłany: 2016-11-02, 21:58   

Z drugiej strony to ten świat z książek AS-a idealnie udało się odmalować (z niewielkimi zgrzytami ale jednak).
_________________
Jedną z najbardziej bolesnych form zdrady jest skazanie człowieka pracy na pracę bez sensu. - Ks. Józef Tischner

Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Pavlus
Przyjaciel Klanu
Exiled Drow


Wiek: 36
Posty: 869
Podziękowania: 14/30
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2016-11-14, 15:12   

Kliwer jednemu taki gameplay pasuje, drugiego odrzuca i tyle w temacie. Wiechu to dalej RPG a, ze ortodoksom i fanatykom gatunku coś się nie podoba to trudno. Ja przegrałem w niego grubo ponad 200h i właśnie zacząłem od nowa:) Dla mnie mechanika idzie na drugi plan, ja po prostu cenię własnie reżyserię w tych wszystkich dialogach, wykreowany świat itd. Sama gra zebrała tyle nagród, zę dyskutować czy ejst dobra czy nie nie ma sensu. Dobra jest i tyle a czy się komuś podoba takie podejście do tematu rpg to już indywidualna sprawa.
_________________
MiXB napisał/a:
Skoro Mag może być wielkim wojownikiem to taki Mnich powinien móc strzelać Kamehameha z łapy (zaocznie zwaną kulką ognia).

Heh, masz piwo:)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1239
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2016-11-14, 15:17   

Cytat:
Sama gra zebrała tyle nagród, zę dyskutować czy ejst dobra czy nie nie ma sensu


Ze wszystkim zgoda, ale nagród i recenzji w komercyjnych mediach za żadną miarę jakości bym nie uznał. Mogę zrozumieć argumenty, ale stwierdzenie, że gra dostała x branżowych wyróżnień a średnia ocen w sieci to 9,95/10 to żaden argument.
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pavlus
Przyjaciel Klanu
Exiled Drow


Wiek: 36
Posty: 869
Podziękowania: 14/30
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2016-11-14, 15:29   

Tylko wiesz to, że Ty masz inne wymaganie nie znaczy, że gra jest do dupy, bo ja odebrałem ten artykuł jako zwyczajny hejt zawiedzionych oczekiwań. Zwłaszcza, że znam wielu graczy, którzy cenią to, co Ty ostro zjechałeś jak choćby reżyserowane dialogi i pełne ich udźwiękowienie:)
A nie powiesz mi chyba, że gra sprzedała się tak dobrze tylko przez hype:P Nie chcę wchodzić w dłuższą dyskusję bo każdy mas swoje normy tego co mu się w grze podoba i możemy przerzucać się argumentami do sądnego dnia:)
_________________
MiXB napisał/a:
Skoro Mag może być wielkim wojownikiem to taki Mnich powinien móc strzelać Kamehameha z łapy (zaocznie zwaną kulką ognia).

Heh, masz piwo:)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Kliwer 


Wiek: 28
Posty: 1239
Podziękowania: 115/151
Wysłany: 2016-11-14, 15:55   

Artykuł nie był hejtem, bo ostatecznie oceniłem grę nie tak źle. Ale postawiłem tezę, że W3 nie jest RPGiem, a przynajmniej jest nim w bardzo małym stopniu. Brałem po kolej wszystkie elementy uchodzące za wyznacznik gatunkowy cRPG-a i wyszło mi, że wiedźmak w bardzo mało punktów trafia, to raz.

Odnośnie filmikowości- to jest oczywiście subiektywna opinia. Co się komu podoba to się podoba. Ale wciąż nie mogę zrozumieć, jak coś, w co się nie gra, ale głównie ogląda, może uchodzić za dobrą grę. W celu zrozumienia tego zjawiska, będącego raczej moim problemem, napisałem powyższy dłuższy post.

A to, że się sprzedała? Wygląda świetnie, ma klimat, dla wielu to wystarczy. Ogromna kasa została wpakowana w marketing, prawie tyle co w samą produkcję, to też zbiera owoce na dzisiejszym rynku. Poza tym jest jeszcze problem wgrania się w tytuł. Wielu odbiorców pogra w coś chwilę, da się olśnić pierwszemu wrażeniu i stawia wysoką ocenę, taki jest rynek. Jak we wszystkim- są gracze-casuale i gracze trwoniący na gry dużo czasu, przy czym w mediach słychać głównie głos tych pierwszych. No bo i o czym sprzedaż świadczy?

Bardzo dobre tytuły w rodzaju Arcanum czy Tormenta sprzedawały się słabo. Znacznie gorsze merytorycznie, ale lepiej zareklamowane produkty w rodzaju Neverwintera sprzedały się dobrze. Tak to już jest.

Nie chce nikomu udowadniać, że W3 to kupa. Twierdzę tylko, że: a) elementy RPG są w niej szalenie okrojone, b) rozgrywka jest przeciążona filmikami, więcej się ogląda niż gra. c) opinie wiodących mediów i ilość sprzedaży to żaden argument w rozmowie o jakości produktu. Tych tez broniłem i starałem się je uzasadnić. Tyle.
_________________
www.ruchjow.pl
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Pavlus
Przyjaciel Klanu
Exiled Drow


Wiek: 36
Posty: 869
Podziękowania: 14/30
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2016-11-14, 16:58   

Ano tak z tym należeniem do gatunku się zgadza, tak samo mało urozmaicony rozwój postaci.

A mnie w tej grze irytują niestety zapętlone, za częste te same odzywki i komentarze bn.
Przyznaję, ze artykuł przeczytałem na szybkiego po łebkach, ale takie odrzucie miałem jakbyś w tej grze nic dobrego nie widział, sorki:) A co do klimatu i świata to na ogół decyduje własnie o tym, że gra wciąga jak bagienko mimo mankamentów:P Jeśli ja z moimi ograniczeniami wsiąkam na 213 godzin to już o czymś świad).czy^^. Tak samo by mi się spodowało, gdyby podoba gra rozgrywała się w Śródziemiu (marzyciel).
_________________
MiXB napisał/a:
Skoro Mag może być wielkim wojownikiem to taki Mnich powinien móc strzelać Kamehameha z łapy (zaocznie zwaną kulką ognia).

Heh, masz piwo:)
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Karry
Bibliotekarz


Wiek: 28
Posty: 383
Wysłany: 2017-03-25, 18:50   

To dla mnie bardzo ciekawe.. w W3 zacząłem grać około rok temu (tak, poszły zakupy specjalnie pod to.. :roll: ).
Początkowo wrażenia - zajebiste.
Potem stopniowo mój entuzjazm opadał. Ale wszystkie te pochlebne recenzje i opinie w jakiś sposób przekonywały mnie, że moje odczucia nie mogą być słuszne. Co gorsza, pojawiła się straszna myśl że po prostu zdziadziałem i to nie jest gra dla mnie..
To zabawne w jakie poczucie winy wpędzili mnie twórcy gry.. Ale do rzeczy.
Gra jest fajna w wielu aspektach. Jest też w niej szereg naprawdę super questów. Pomimo to od roku nie jestem w stanie jej ukończyć (ukończyłem Novigrad).
- gra jest liniowa
- jest albo za prosta w sferze questów (bieganie za kropkami na minimapie.. srsly?) albo za trudna (po wyłączeniu tej opcji zupełnie nie wiem już gdzie i jak mam isć)
- same questy fabularnie czasami bardzo fajne, ale ich długość wymuszona
- copypasta w wielu miejscach (za setnym razem gdy spotkałem handlarza o tej samej facjacie witającego mnie swoim "Witajcie!" miałem ochotę dobyć miecza...
- miasta wielkie, puste... toż to w BG1 było więcej aktywnych NPC
- nuda Panie, nic się nie dzieje
- questy wiedzmińskie na jedno kopyto, wszystko opiera się na wiedźmińskich zmysłach
- jako gra akcji: jest jednak za mało akcji.

Produkt jest topowy, to bez wątpienia. W sferze wizualnej, dźwiękowej, ale też mechanicznej.. ale kurde. To jest nudna gra :/
_________________
Estel natha i-vegil dan in gwath en-ennor
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group