Poprzedni temat «» Następny temat
[BG I] Ty i Twoja drużyna
Autor Wiadomość
greegarak 

Wiek: 33
Posty: 358
Podziękowania: 27/42
Wysłany: 2015-09-23, 17:25   

Tuth napisał/a:
z drużyną: Arkanis, Jaheira, Garrick, Alora, Skie.
A co zrobisz jak w rozdziale VII w katakumbach Candlekeep spotkasz Arkanisa z Dederem? Nie sądzisz że Arkanis(Deder zresztą też) to przegięta postać, więc nie należy wykorzystywać "buga" aby go mież w drużynie?
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Tuth 


Wiek: 29
Posty: 38
Podziękowania: 1/2
Skąd: Przechlewo
Wysłany: 2015-09-24, 10:37   

Uznam drugiego za Sobowtórniaka oczywiście.

Arkanis jest przegięty, jak niemal cała drużyna treningowa, ale patrząc na mój skład, wręcz cieszę się, że go wylosowałem. Nawet z nim w drużynie gra jest trudna. Wolę użyć exploita (bardziej pasuje niż bug) niż modów ułatwiających.
_________________
Release, revolve, renew.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-07-25, 22:27   

Mówicie, że na forum cicho, to ja trochę posmęcę :roll:

Otóż, chodzi mi po głowie drużyna... mieszanych charakterów. Polecacie jakiś skład, biorąc pod uwagę oczywiście BG1 NPC Project (po raz setny - chwała tłumaczom!), hmm? Pewnikiem wydaje mi się jedynie Imoen i Edwin, bo podobno fajnie się żrą ze sobą (albo to w "dwójce"?). Nie wiem czy warto inwestować w skład Monty/Xzar, czy przyszłościowo "urabiać" Jaheirę czy Viconię, czy romansować z Branwen czy Shar-Teel? Głowa mi pęka!

Druga opcja - skład neutralnych, tu już dużo łatwiej, bo wielu nie próbowałem, a z chęcią sprawdzę: Branwen, Safana, Xan, Faldorn, Quayle.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2016-07-26, 08:17   

Komentowaliśmy już kiedyś rozbudowanie postacie w BG NPC Project, możesz tam zajrzeć. Generalnie z moich doświadczeń wynika że postacie nie są równo rozbudowane i raczej bardziej dopieszczono postacie dobre (zwłaszcza elfy i skład kanoniczny).

Romans z Shar-Teel wymaga grania sukinsynem i utrzymania reputacji na niskim poziomie, dość łatwo też go zepsuć na początku. Taki trochę sado-maso, no trudno mi go polecić, ale całkiem zły nie jest (wciąż lepszy od romansów z Dragon Age). Xzar i Montaron to fajny, dosyć rozbudowany duet, do tego Xzar ma całkiem mroczne zadanie. Ja kiedyś grałem takim składem

1. Protagonista: zły berserker. dwa miecze
2. Shar-teel: pierwsza linia, miecze dwóręczne
3. Kagain: topory, tarcze
4. Montaron: walka na dystans, sztyletowanie, złodziej
5. Xzar: mag
6. Viconia- kapłanaka, tył.

Trochę za dużo wojowników a za mało magów ale w BG1 to nie jest jakaś straszna wada. Jakby protagonista był np. wojownikiem-magiem to by było bardziej optymalnie. Nie mieli tyle banterów co drużyny dobre ale klimat dowodzenia bandą łotrów spod ciemnej gwiazdy to rekompensował poniekąd. Zawsze można cześć wymienić na bardziej neutralne postacie.

Urabianie Jaheiry i Viconi grimuarami mądrości to nie jest zły pomysł. Jaheirze to aż tak wiele nie zmieni (14 czy 17- i tak dostanie tylko komórki niskiego poziomu) ale podniesienie Viconi mądrości do 21 naprawdę czyni różnicę.

Romans z Branwen mi się bardziej podobał, niż ten z Shar-teel, ale trzeba utrzymywać dodatnią reputację. Jest dość stereotypowy, bez żadnych przegięć.


Jak chcesz mieć Imoen i Edwina to radziłbym coś takiego:

Edwin- będzie robił za maga

Imoen- opcje są dwie: albo ma być twoim głównym złodziejem na BG2 (wymiennie z Jansenem), wtedy rozwijasz złodzieja do 6-7 poziomu (i najlepiej dajesz jej grymuar zręczności + może inteligencji) ładując w zamki i pułapki tylko, potem dual. Wariant drugi: jeżeli sam chcesz grać złodziejem to rozwijasz ją do 4 poziomu tak, by rozwinąć jedną zdolność do 100-120 (jakąś poboczną najlepiej: kradzież kieszonkową albo wykrycie iluzji) i potem łamiesz na maga. Opcja trzecia, trochę lamerska. Jeżeli Imoen ma być złodziejem/magiem (czysty złodziej się nie opłaca) a nie chce Ci się bawić w dual to robisz tak: w BG1 prowadzisz Imoen jako czystego złodzieja, nie dając jej żadnych grimuarów. Tuż przed przejściem do BG2 odłączasz ją z drużyny- dzięki temu w lochach Irka podejdzie do ciebie standardowa Imoen z BG2, już zdualowana! Traci się przez to poczucie ciągłości ale jest to wygodne.

I teraz dalej. Jeżeli sam nie grasz złodziejem i nie stosujesz tricku z odłączeniem to potrzebny ci będzie złodziej zastępczy na czas dualu Imoen. A w zasadzie to na większość gry w BG1, choć to zależy od ilosci modów i poziomu redukcji doświadczenia, które zainstalowałeś. Idealnymi kandydatami są Coran i Montaron. Obaj to wojownicy-złodzieje, tak więc będą zdecydowanie bardziej przydatni od jednoklasowych złodziei. Coran to strzelec, Montaron jest trochę bardziej frontowy ale obaj są nieźli. Nieco gorszą opcją jest Tiax. Jako złodzje-kapłan będzie mógł wykonywać robotę złodzieja i nieco wspomóc twojego głównego kapłana w rzucaniu zaklęć. Jeżeli głównym kapłanem ma być Viconia albo Branwen to się nie przyda zbytnio. Ale jeżeli Jaheira albo Yeslik to jak najbardziej- dodatkowe osłonki i leczenie z drugiej linii bywa nie do przecenienia w BG1. Jeżeli żadna z tych opcji Ci nie odpowiada to bierzesz po prostu jakiegoś czystego złodzieja i cześć: Safanę albo Alorę, ewentualnie Skie w pakiecie z Eldothem. Pewną opcją jest też szybki dual Shar-teel na złodzieja, ale ma to swoje wady bo w BGT ma ona przyznane punkty w miecze oburęczne i w style walki bronią dwuręczną, czyli coś dla złodzieja bezużytecznego. No niemniej da się tak grać, 2-3 poziomy wojownika a potem już tylko złodziej.

Kiedy wybierzesz sobie coś z powyższych kombinacji to reszta slotów zapełni się intuicyjnie, zapewne jakimiś zbrojnymi. Ze złych jest przede wszystkim Kagain, z dobrych Ajantis, obaj dość nudni ale skuteczni. Khalid przyjedzie w pakiecie z Jaheirą, a Minsc przywlecze ze sobą Dynaheir no ale zawsze można kogoś z pary ubić, chociaż ja tego nie lubię.

Konkretna propozycja:

1. Twój bohater, wojownik-złodziej. Styl walki dwoma broniami, broń: sejmitary (+3 ukradziony od Drizzta, +2 z wieży Durlaga), charakter neutralny lub zły.
2. Jaheira jako druidka + walka wręcz (kij)
3. Khalid- główny zbrojny, miecz i tarcza
4. Imoen: złodziej 4 poziomu/mag. Jako złodziej będzie miała ok. 100 punktów w kradzieży kieszonkowej, w sumie wychodzi taki lepszy bard.
5. Edwin jako mag.
6. Viconia jako kopłanka drugiej linii.

Jeżeli nie chcesz grać złodziejem to w powyższym układzie Imoen awansujesz, jak było powiedziane, do 6-7 w złodziejstwie zaś Viconię zamieniasz na Tiaxa, który będzie uzupełniał Jaheirę. I będzie klawo.


Acha, jeszcze tak uwaga. Ja u siebie mam ostatnio zainstalowany komponent z któregoś moda, który umieszcza NPC-ów w wygodniejszych lokalizacjach. Np. Tiax stoi w Beregoście, Alora w Gullekin, Quale na targu w Nahskel i tak dalej. Jeżeli tego nie masz to będziesz nieco bardziej ograniczony w doborze ekipy i czeka Cię albo częste wymienianie członków drużyny z tymczasowych na ostatecznych albo szybki sprint po kilku pierwszych rozdziałach fabuły.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Cecylio
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-07-26, 15:04   

Tylko, że przy instalacji BG1 NPC Project, instalator daje mi tylko możliwość przeniesienia Alory do Gullykin i otwarcia Kniei Otulisko (co by pobiec po Faldorn czy Corana). Przydałby się Quayle już w Nashkel, nie powiem.

Twoja propozycja jest ciekawa, i to już jakaś podstawa do kombinowania, dzięki!

Myślę, że co by to połączyć z drugą częścia: PC-Tropiciel, Imoen, Edwin, Viconia, Shar-Teel (ale ta nie romansuje z dobrymi!), eee... czy jest jakiś ROZSĄDNY zbrojny, który się zaraz nie rzuci na Viconię czy Edwina? Kivan? Ajantis? Minsc i Khalid odpadają (no dobra, Khalid w ostateczności, zobaczymy jak mu się żyje bez żonki, hłehłehłe). Jak nie to biorę Montarona czy innego Kagaina.

EDIT: Pierdzielę, robię tylko mieszańców.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2016-07-27, 07:13   

Cytat:
Tylko, że przy instalacji BG1 NPC Project, instalator daje mi tylko możliwość przeniesienia Alory do Gullykin i otwarcia Kniei Otulisko (co by pobiec po Faldorn czy Corana).


Bo NPC Project tylko Alorę przenosi (i zmienia jej tekst startowy) i tylko z tego komponentu należy korzystać. Z otwarciem Kniei Otulisko należy uważać- można mieć problem z zadaniem Corana z wiwernami albo z questem Jaheiry.

Do przeniesienia reszty użyj odpowiedniego komponenta z SCS:
Move BG1 NPCs to more convenient locations (BGEE,TUTU,BGT)

(i tak w BG szkoda grać bez SCS)



A ze zbrojnych, jak mówiłem, weź Kageina, niezły jest i niekonfliktowy.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-07-27, 22:49   

W dwójce wszystko cacy, a tutaj coś nadal mi nie klika. Czemu większość dobrych zbrojnych to przeklęci Łowcy i Paladyni rzucający się z pianą w pyskach na drowa (czy biednego Czerwonego Maga z Thay)? Wcale nie dziwie się Viconii, że jest jaka jest (jest zła, bo i tak wszyscy z góry zakładają, że będzie zła). Taka drobna dygresja. BTW, z tego powodu nie chciałem jej brać, bo Viconia to zapalnik największej ilości konfliktów w grze. Stereotypy :roll:

Wzbraniam się przeciw temu Kagainowi, bo bantery ma okropne. A może Yeslicka wezmę? Czy też taki z niego "świętoszek"?
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2016-07-28, 06:52   

Cytat:
Taka drobna dygresja. BTW, z tego powodu nie chciałem jej brać, bo Viconia to zapalnik największej ilości konfliktów w grze. Stereotypy


Ale konflikt na śmierć ma tylko z Kivanem. Ja tam lubię mieć dobre i złe postacie bo dialogi są o wiele ciekawsze.

Yeslik ma konflikt tylko z Kagainem.

Kagain nie ma takich złych banterów. Po prostu mało. Fakt, że czasem nie rozumiałem, o co mu chodzi, ale może to kwestia tłumaczenia? Podobała mi się taka jedna rozmowa na 3 NPC-ów: Kivan z Xanem sobie pobalowali i popili się a Kagain to komentował. Te zniewieściałe elfy :smile:
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
greegarak 

Wiek: 33
Posty: 358
Podziękowania: 27/42
Wysłany: 2016-07-28, 08:34   

Cytat:
Taka drobna dygresja. BTW, z tego powodu nie chciałem jej brać, bo Viconia to zapalnik największej ilości konfliktów w grze. Stereotypy

Kliwer napisał/a:

Ale konflikt na śmierć ma tylko z Kivanem. Ja tam lubię mieć dobre i złe postacie bo dialogi są o wiele ciekawsze.

Chyba nie tylko, bo z Ajantisem reż. Chociaż czy tego roblemu nie rozwiązuje założenie hełmu przeciwnego char. u drołki?
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-07-28, 13:22   

Dobra, niech będzie ten przeklęty Kagain, bo Shar-Teel na głównego woja się nie nadaje z tą swoją kondycją :razz: Yeslick też nigdy nie zagościł u mnie na stałe, bo to jeden z tych co dołączają za późno. Kopalnia bywa na tyle trudna, że warto mieć w miarę ogarnięty skład, a nie czekać na jednego krasnoluda przez pół gry.

Viconia może nie ma konfliktów "śmiercionośnych" aż tyle, ale ogólnie konfliktów najwięcej, i atakują ją największe "świętoszki" w grze. Gdy nie ma Viconii, zdają się być zupełnie innymi osobami. Rozsądnymi, uprzejmymi, czyniącymi dobrą. Wystarczy jedna drowka i należy dopisać do listy: mordującymi na zasadzie "to drow, więc musi być zły". Polecam rzucić takiego solo przeciw Drizzt'owi, zobaczymy jak będzie kozaczył.
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2016-07-28, 13:54   

Cytat:
bo Shar-Teel na głównego woja się nie nadaje z tą swoją kondycją


Eeee tam, nadaje się bardzo dobrze. Zręczność ma OK, trzeba po prostu dać jej kilka więcej przedmiotów ochronnych a na trudniejsze walki łyknąć miksturę kondycji- długi czas działania i jest ich multum.

Cytat:
Yeslick też nigdy nie zagościł u mnie na stałe, bo to jeden z tych co dołączają za późno. Kopalnia bywa na tyle trudna, że warto mieć w miarę ogarnięty skład, a nie czekać na jednego krasnoluda przez pół gry.


Z tym też nigdy nie miałem problemu. Przeważnie najpierw brałem Branwen i spokojnie sobie z nią zwiedzałem świat a jak dochodziłem do kopalń w Kniei to ją wymieniałem na Yeslicka. Bezboleśnie- z ekwipunku korzystają identycznego. Yeslik jest trochę słabszym kapłanem, ale w BG1 nie jest to aż tak ważne, daje radę. A zbrojnym jest świetnym i bardzo odpornym. No i ma rozproszenie magii w gratisie, czyli jakby miał dodatkową komórkę 3 poziomu.

W BG (w szczególności w BG2) doświadczenia jest naprawdę w pip, nawet po wszelkich redukcjach, nie ma co maksować. Ja tam dość często zmieniam po drodze skład ekipy i ostateczny wariant formuje mi się dopiero po pewnym czasie. Teraz jak zacząłem grać (skład docelowy: Khalid, Jaheira, Xan, Imoen, Tiax) też sobie przyłączyłem na początek Xzara, Montarona i Eldotha (SCS przenosi go na jedną z pierwszych lokacji) i połaziłem tym składem trochę po dziczy. Bandytówśmy posiekli, od ogra pasy odebrali. W między czasie usłyszałem kilka ciekawych banterów, które by mnie normalnie ominęły (polecam z Eldothem pójść do Pomocnej Dłoni, zagadać Bentleya i poprosić o listę usług :curious: ). W planie mam jeszcze tymczasowe przyłączenie Minsca i wspólne odbicie Dynaheiry.

Cytat:
Polecam rzucić takiego solo przeciw Drizzt'owi, zobaczymy jak będzie kozaczył.


Przykozaczy, jak Drizzt będzie musiał najpierw przebiec po 7 pułapkach :razz: Zabicie go w BGT jest strasznie proste.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-07-30, 01:29   

Z czystego szaleństwa wybrałem jednak Fechmistrza. Charakter Chaotyczny Neutralny i tak się właśnie zachowuję. Mówię co chcę, robię co chcę, choć jednocześnie staram się trzymać ducha postaci - wolnego (od ciasnych murów Candlekeep, zbyt ciasnych), wygadanego (i to jak, Gorion w grobie się przewraca, ale przynajmniej z Imoen się świetnie dogaduję) i zawadiackiego (przygoda, przygoda i jeszcze raz przygoda) barda 8-) Serio, jeszcze nigdy nie czułem się tak wolny w tej grze. Nawet zaszalałem i zabrałem złote pantalony (lol). Zawsze starałem się być miły, a teraz mówię co myślę, szczerze i prosto z mostu (no dobra, ale nie na tyle, żeby potencjalny zleceniodawca się obraził :razz: )

Na Tropiciela przyjdzie jeszcze czas :wink:

No i pozwoli mi to romansować z Shar-Teel, ale to tylko taki bonus.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2016-07-30, 13:07   

Fechmistrz jest spoko. Jedynie trochę boli fakt, że wojownik-mag jest bez porównania lepszy :razz: . Do tego w BG1 fechmistrz ma problem z punktami biegłości: 3* w dwie bronie będzie miał dopiero w drugiej połowie gry.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cecylio 


Wiek: 26
Posty: 199
Podziękowania: 7/36
Wysłany: 2016-10-20, 13:23   

Z powodu skromnej ilości miejsca na dysku i niechęci do niektórych modów, pozostanę przy własnej mieszance modów i spróbuję drużyną arcy-elfią, ale i arcy-ciekawą. Standardowo nie wiem kim sam zagram (jakąś elfią zbrojną, to na pewno).

Otóż, chcę ze sobą zabrać Khalida - dla siły jego mięśni i odwagi niczym Sir Robin "Odważny", Jaheirę - dla jej matkowania i potęgi lasu, Xana - dla jego... no w sumie to nie przepadam za Zaklinaczami, Corana - dla jego zdolności otwierania zamków i drzwi do kobiecych serc, a w szczególności kłódek przy pasach cnoty, oraz Viconię, dla jej kapłańskich zdolności i tak, żeby wpienić inne elfy (zmieniają się pod wpływem jej obecności, niczym byki na widok czerwonej płachty :diabel: )

EDIT: Jako, że mięso armatnie na froncie jest, to sam stworzę Łucznika/czkę, pół-elfkę. Z Khalida zrobiłem Wojownika/Maga (tweak pack), z Corana planuję zrobić Zawadiakę. Zdobędę serce tego drugiego, ale nie Xana :razz:
  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Kliwer 


Wiek: 29
Posty: 1389
Podziękowania: 141/202
Wysłany: 2017-10-24, 14:34   

Ok, przeszedłem BG1 po raz n-ty, na mojej instalacji BGT. W sumie skład, który miałem tym razem określiłbym jako mój ulubiony.

1. Główna postać krasnolud, wojownik-kapłan, walczy dwoma młotami (na początku często z tarczą- bo Trak0 drugiej ręki i tak jest beznadziejne, a dodatkowe KP się przydaje). Naprawdę kozacka postać, w sumie najlepsze co można zrobić, chcąc mieć kapłana. 21 mądrości pod koniec + pierścień świętości naprawdę zapewnia kupę czarów. Po zmianach Spell Revision jest się czym bawić. Generalnie walczy jak wojownik, buffuje samego siebie i grupę, okazyjnie używa jakiejś sztuczki (np. oślepia wrogów Świętym Uderzeniem, powala ich Podmuchem Wiatru, czyli dawną Sferą Czystego Powietrza, obniża rzuty obronne Zagładą, czasem Ucisza magów). W końcowym etapie gry bardzo często korzystałem ze Swobody Działania- jest lepsza od pierścieni/mikstur, bo nie blokuje przyśpieszenia z Butów Szybkości. Czary leczące na SR działają przyzwoicie, zwykle biorę po jednym na poziom. Jeden z moich ulubionych charnamów, lepiej się bawiłem tylko gnomem wojownikiem-iluzjonistą.

2. Khalid. Wiadomo- miecz + tarcza. Tylko, że tym razem rozwijałem mu także łuk. Na większość walk krasnal i Khalid idą walczyć w zwarciu, reszta pruje z dystansu. Na trudniejsze walki do zwarcia idzie tylko nabuffowany krasnal ze Swobodą Działania, drużyna grzeje Pajęczynę/Oplątanie po kilka razy i strzela. Khalid z 3* w miecz długi i 2* w długi łuk bardzo mi w drużynie pasował. Z rękawicami zręczności strzela w zasadzie jak Kivan.

3. Jaheira. Walczy kijami i procą. Najczęściej procą strzela, za kij łapie jak trzeba nagle osłonić słabsze postacie. Kij jest dobry, bo w tych wszystkich wąskich przejściach możne walić z drugiej linii, łatwiej jej sięgnąć przeciwnika. Poza tym to obuch, więc w sam raz na szkielety. No i szybko ma się kij +3- wystarczy pójść do Brody Ulgotha. Ma trochę czarów leczących, poza tym same ofensywy (buffuje w końcu kapłan). Ze Spell Revision druid jest całkiem OK. W BG1 w sumie nawet lepszy od kapłana (sporo szybciej awansuje!) Na 1. poziomie już ma Słoneczne Wypalenie- dobre obrażenia przeciw martwiakom i oślepienie. Na 3. poziomie zwoju ma Wezwanie Owadów- świetne przeciw magom, ale nie tylko, przeciw pancernym wojom też, ogólnie przeciw każdemu silniejszemu wrogowi. No i Wezwanie Błyskawic, też kozackie. Oba te czary mają tylko tę wadę, że rzucają się mega długo, tak więc korzysta się z nich tylko w cięższych walkach. Pod koniec dochodzi Lodowa Burza i Przyzwanie Nimfy, ta ostatnia, ze swoją zdolnością teleportacji i czarami, nieźle pozwala rozproszyć uwagę przeciwników- była głównym rozgrywającym w końcowej walce z Sarevokiem.

4. Imoen, planowana do przejścia całej sagi. 6 poziomów złodzieja (co daje jej 90% w otwieraniu zamków i rozbrajaniu pułapek- wystarczy), potem dual na maga. Przez dużą część gry dosyć uciążliwa, niskopoziomowy mag, jeszcze bez specjalizacji, ma problem z ilością komórek na czary. Z Pierścieniem Ostrości grzała głównie z niskopoziomowych czarów- grzała Przerażeniem, Ociemniałością, Snem (z IR- działa na każdego, o ile poziom maga jest wyższy od przeciwnika). Pod koniec gry, jak jej się odblokował złodziej, to nawet nieźle sobie radziła z łukami i Miniturowymi Meteorami, zwłaszcza dzięki Prawdziwemu Uderzeniu (zamiennik Infrawizji, daje +10 do Trak0 na 1 rundę).

5. Xan, główny mag. Faktycznie żałośnie ma punktów życia. Mikstur Wzmocnienia (co dają kondycję 18) jest cholernie mało, tylko na trudniejsze walki można sobie było pozwolić. Tak naprawdę zaczął być skuteczny, gdy zdobył czary 4 poziomu (Zamęt i Kamienna Skóra). Zwłaszcza jak Imoen też dostała czary 4. poziomu (Ima waliła Wielkim Osłabieniem, a sekundę potem leciał Zamęt). Na drugim poziomie księgi nie bardzo jest co wybrać- Lustrzane Odbicie było praktycznie niezbędne, Kwasowa Strzała coś tam zadawała obrażeń, Wykrycie Niewidzialności było zaskakująco przydatne na magów i złodziei. Na pierwszym głównie Sen i Oniecmniałość.

6. Coran. Na początku rozwijałem mu otwieranie zamków (wykrywanie pułapek nie bardzo- korzystał z mikstur, albo kapłan rzucał czar). Potem, aby się nie marnował pod koniec gry (gdy Imoen odzyska klasę) dawałem w kradzież kieszonkową (przydatne!) i zastawianie pułapek. Robił za łucznika i postać do sztyletowania (krył się dzięki miksturom/czarom/przedmiotom niewidzialności oraz premiom z Burów Ukrycia i Zbroi Cienia, punktów do krycia się mu nie dawałem). W sumie bardzo silna i potrzebna postać, ale pod koniec gry miałem z nim najwięcej problemów z całej drużyny. Ma mało pż-tów. Imoen i Xan mogli się chronić czarami, a on nie. Złodzieje i magiczne pociski (z sekwencera) kosiły go dosyć często, zaliczył parę wskrzeszeń. Potem nauczyłem się go szybko chować, ale mimo wszystko był kłopotliwy. Dużo robiły itemy. Dzięki Thalantyr Item Upgrade miał Łuk Śnieżnej Nawałnicy (+2, nie potrzebuje strzał, dodatkowe obrażenia od lodu i błyskawic) oraz Ulepszony Płaszcz Niewykrywalności (Ulepszona Niewidzialność 2x dziennie). Sztyletowanie sprawdzało się tak sobie (ale czasem było kluczowe), więcej robiły pułapki i łuk (strzały rozproszeń często szły w ruch, podobnie ukąszeń).


Jako, że dwie postacie (Xan i Coran) przyłączyłem dosyć późno miałem dwa wolne sloty dla tymczasowych towarzyszy. Wędrował ze mną Gerrick (quest z NPC Projectu), Safana (chciałem poczytać jej bantery, ale nic ciekawego nie mówiła), Minsc i Dynaheir (chciałem z nimi trochę pobyć, aby początek fabuły w BG2 miał sens), Eldoth (któryś mod przeniósł go na trakt koło Pomocnej Dłoni, całkiem ciekawa postać, niektóre rozmówki były świetne).

Ogólnie bardzo satysfakcjonująca rozgrywka. Największe problemy miałem z drużyną Sarevoka pod koniec gry, ale za trzecim razem poszło bezzgonowo (konieczne okazało się nadużywanie różdżki przywołania potwora, by zająć czymś naszego mrocznego brata, zanim nie wykończy się mu akolitów). Problem był z Semajem (porozwalał mi buffy i ochrony) ale potem wdepnął sam w pułapkę i się zabił (miałem na niego przygotowane zwoje Ochrony Przed Magią, ale to byłoby za proste). Inna trudna walka to Grakhus z Szarego Klanu. Poszło też za trzecim razem, w sumie całkiem prosto było, jak o tym pomyślałem. Do przodu szedł krasnal z odpornością na wszystko, reszta waliła z dystansu, korzystając ze strzał rozproszeń i ukąszeń. Obstawę zajmowały potwory z różdżki. Zaskakująco trudną walką był też ogr ze słoika koło mostu Firewine. Dałem mu radę po kilku próbach dopiero. Problemem był niski level i słaby ekwipunek drużyny. Załatwiłem go waląc od razu po rozmowie z kilku mikstur ognistego oddechy na raz, szybko się wtedy usmażył.

Pod koniec gry główna postać ma 152 tys. doświadczenia. To wciąż więcej niż powinna (chociaż Opowieści z Wybrzeża Mieczy mają limit do 169 tys. więc nie jest tak źle), reszta drużyny zwykle trochę mniej (zwłaszcza najpóźniej przyłączony Coran), tylko Jaheira minimalnie więcej (bo zaczyna grę mając bodaj 2500 PD).

No, to do BG2! Chyba za jakieś 2 tygodnie, niestety. Już obmyślam drużynę!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group