Poprzedni temat «» Następny temat
Offtopic
Autor Wiadomość
Bartek 
Przyjaciel Klanu

Posty: 274
Podziękowania: 19/9
Skąd: Psychedelia
Wysłany: 2014-06-05, 22:51   

Yarpen napisał/a:
Some things just never change.


U Ciebie? Hmmm... Pewnie tylko kobieta to może zmienić.
_________________
You Don't Create Trance, Trance Created You!
In 604 Trance We Trust and love to Dance!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-06-15, 09:06   

Żelazko napisał/a:
anty-Morganista!

no ok, rozumiem, też za Tobą nie przepadam (nawet nie personalnie, raczej z powodu sposobu budowania przez Ciebie wypowiedzi i ogólnej niekumacji)
(BTW, właśnie sobie wyobraziłem Żelazkę pracującego nad PDPL i aż mi włosy stanęły dęba)
Żelazko napisał/a:
anty-Alvatorsor!

Alvarez? Czymże Ci nasz WWK podpadł?
Żelazko napisał/a:
any-Samogłoska!

Tego w ogóle nie jarzę. Rozwiniesz?
(BTW, każda czy anty?)
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Cahir 
Pan Świtu


Wiek: 36
Posty: 913
Podziękowania: 147/36
Wysłany: 2014-06-15, 09:46   

morgan napisał/a:
Inna sprawa, że to jednak jest całkiem sporo czasu - bo 1/3 z 5 na 7 dni w tygodniu traci się na rzecz, która w zasadzie jest niepotrzebna, a ma za zadanie dostarczyć środków do życia.


Czytasz mi w myślach Morganie. Zazdroszczę szczerze osobom, które mają możliwość pracy przy czymś, co lubią i czym się pasjonuja. Dla mnie utrata 8 godzin dnia jest bardzo bolesna, a czasem przyprawia mnie wręcz o lekko depresyjny stan...i myślę wtedy na wuj mi to wszystko....
_________________
Then they summoned me over to join in with them
To the dance of the death.
Into the circle of fire I followed them
Into the middle I was led
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
Żelazko
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-06-16, 12:24   

A mi to nie podziękuje, choć to przecież moje spostrzeżenie - co za ludzie. W sumie mniejsza już tym dankiem, ale ustosunkować do mojego pytanie w Offtopicu (dokąd proszę PT. Moderację, względnie Administrację o przeniesienie tego i powyższego postu) mógłbyś, bo naprawdę zastanawia mnie czy zwrot any-Samogłoska ma w ogóle sens, czy stanowi kolejną żelazkową fluktuację?
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2519
Podziękowania: 254/54
Wysłany: 2014-06-16, 12:34   

Cahir napisał/a:
Zazdroszczę szczerze osobom, które mają możliwość pracy przy czymś, co lubią i czym się pasjonuja.


Tylko jak pasja jest Twoją pracą, to przestaje po jakimś czasie być pasją. Ja pracuje w branży, którą lubię i którą zawsze się interesowałem, ale im dalej w las tym mniejszą mam w ogóle ochotę patrzeć na komputery.

Miałem większą frajdę robiąc ostatnio okablowanie na hali, gdzie to głównie fizyczna robota, niż przy przywracaniu kopii bazy jakiegoś durnego programu do rejestracji opłat. Wszystko się może przejeść.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Gawith 
Przyjaciel Klanu


Wiek: 31
Posty: 867
Podziękowania: 29/28
Wysłany: 2014-06-16, 19:50   

Tu chyba myk polega na tym, żeby ogólnie czerpać satysfakcję z hmm robienia kariery, polepszania swojej sytuacji itp. Wtedy branża nie jest tak ważna - niejedna da spełnienie życiowe ze względu na pieniądze i poczucie bezpieczeństwa, jakie one - i ogólna "stałość" gwarantują.

Swoja drogą, zupełnie przypadkiem (jak już zawitałem do offtopu, to napiszę) trafiłem na niegdysiejszą quasi - sesję o dolinie muminków. Kompletnie o tym zapomniałem. Nawet się nam to udało, śmiem twierdzić ;-)
_________________
Szarotki alpejskie som tuczące :D
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-06-16, 19:54   

Gawith napisał/a:
trafiłem na niegdysiejszą quasi-sesję o dolinie muminków.

Gawith napisał/a:
Nawet się nam to udało, śmiem twierdzić ;-)

Owszem, daliśmy radę - szkoda, że to w pewnym momencie zdechło. A dziś już prawie nikogo z tamtej ekipy nie ma (ew. rzadko się pojawia).
Gawith napisał/a:
Kompletnie o tym zapomniałem.

Ja pamiętam. W sumie jedna z fajniejszych rzeczy, jakie się tu zdarzyły w czasie, gdy tu jestem.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2519
Podziękowania: 254/54
Wysłany: 2014-06-16, 21:47   

Gawith napisał/a:
Tu chyba myk polega na tym, żeby ogólnie czerpać satysfakcję z hmm robienia kariery, polepszania swojej sytuacji itp.


Chyba tak, w pewnym momencie, jeżeli nie robisz nic nowego, to czujesz że się nie rozwijasz i zapał znika.

morgan napisał/a:
Ja pamiętam. W sumie jedna z fajniejszych rzeczy, jakie się tu zdarzyły w czasie, gdy tu jestem.


No akurat niedawno to na SB wrzucałeś, sam zapomniałem o tym. Ej, to już tyle lat. Swoją drogą udało się, bo to był ImHO totalny spontan z SB, zero planów zero niczego, takie są najlepsze :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-06-16, 22:48   

Vinci napisał/a:
Swoją drogą udało się, bo to był ImHO totalny spontan z SB, zero planów zero niczego

To fakt, była nocna rozmowa, podczas której były luźne rozważania nt. która postaci z muminków komu by przypasowała i tyle, rano mielismy juz sesję.

A w ogóle to przed chwila pisałem PW (z poradą dot. tłumaczenia) i zamiast żetonowy napisałem żelotonowy - chyba z 2-3 minuty miałem lola. To pewnie ciągły powidok min Christiano Ronaldo.
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2519
Podziękowania: 254/54
Wysłany: 2014-06-16, 22:51   

morgan napisał/a:
A w ogóle to przed chwila pisałem PW (z poradą dot. tłumaczenia) i zamiast żetonowy napisałem żelotonowy - chyba z 2-3 minuty miałem lola. To pewnie ciągły powidok min Christiano Ronaldo.


Krążą plotki, że miał w tym meczu za mało żelu, dlatego taki wpie*dol :P

JK, nic do niego nie mam, w sumie to mam nożną gdzieś :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Żelazko 
Morgan mnie zbił


Posty: 553
Podziękowania: 23/175
Wysłany: 2014-06-17, 04:19   

morgan napisał/a:
Żelazko napisał/a:
anty-Morganista!

no ok, rozumiem, też za Tobą nie przepadam (nawet nie personalnie, raczej z powodu sposobu budowania przez Ciebie wypowiedzi i ogólnej niekumacji)
(BTW, właśnie sobie wyobraziłem Żelazkę pracującego nad PDPL i aż mi włosy stanęły dęba)


Morganizm to obecna filozofia na której jedzie forum. Polega nad krzywopatrzeniem na użytkowników i zachwalaniem się funkcji moderatora i administratora.
Morganista to członek organizacji spiskującej przeciwko użytkownikom mająca na celu siania forumowej konspiracji morganistycznych. Podejrzewa żeś ty sterujesz morganizmem jako field officer, ale nigdy nie wiesz kto gra na organach morganistów. Może po prostu wynajęli cię jako pod kontraktowa i w ogóle cię to nie obchodzi tak długo jak dostajesz profity.

Przypuszczam że główny poczet morganizmu stanowia:
-Alvarez
-morgan
-Vinci
-Lercher (Dzwonsson)
-L'f

Członkowie związaniu z współpracom z morganistami:
-Tudlor
-Nobanion
-Jvegi
-BlackWidow89
-Valsharess
-kol

Morganiści próbują zawładnąć nad kontami:
-Mną (Żelazko)
-Almateria (już im się udało)
-Lava
-Remikiem
-Yarpen (obecnie tylko pod monitoringiem)
-Grzyb/Dead (obecnie tylko pod monitoringiem)
- Illasera Prędka (obecnie tylko pod monitoringiem)
-pewnie znajdą się Jeszce inni

Moje braki w polskim języku pisemnym to tylko pretekst na morganizowanie Żelazka.
A za sobą nie przepadamy, bo mamy odrębne zdania zbyt często. To nie buduje miłości.
A co to jest PDPL?
Żelazko napisał/a:
anty-Alvatorsor!
Alvarez? Czymże Ci nasz WWK podpadł?


Alvatrosor to przebiegły niewidzialny chief in command morganizmu. Nikt nie wiem dla kogo tak naprawdę pracuje i czyje rozkazy przyjmuje. Może pracuje tylko dla siebie? Nie wiadomo. Jedynie co wiadomo to że Alvarosor kieruje się dość ukrytą podfilozofją morganistyczną gdyż wyjawia tylko swoje prawdzie opinie o funkcjonowaniu forum w nietypowych sytuacjach ~~ zazwyczaj jak jest jakiś zgrzyt na forum. Dość nieubiegły to jak ptaki Alvatrosy.

Żelazko napisał/a:
any-Samogłoska!
Tego w ogóle nie jarzę. Rozwiniesz?
(BTW, każda czy anty?)

anty-Samogłoska to moje zmyślona nazwa na główną siłe propagandy morganizmu, która polega na maskowaniem się poprawkami gramatycznymi jako moc do zwiększenia potęgi zachwalania się funkcji moderatora i adminitatora.
_________________
Pod żadnym warunkiem nie usuwać mi warna.

Morganizm wyjaśniony.
http://athkatla.cob-bg.pl...p=109149#109149
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
morgan, Aristo
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-06-17, 07:57   

No proszę, prawie jak rozumny wywód inteligentnego przedstawiciela rasy homo sapiens. Z naciskiem oczywiście na prawie.
Podziękowanie za wyjaśnienia i rozrywkę (choć odcyfrowywanie i przekładanie z żelazkowego na nasze trochę mi zajęło i sprawiło, że jednak miałem mniejszy fun niż miałbym, gdybyś napisał to w czytelnej i jasnej formule).
Jedno jest pewne: Żelazko - główny ideolog i propagator a.-nizmu (siania zamętu w każdej postaci, jak tegoż niedawno zbanowany czołowy przedstawiciel)
A poważniej - wszędzie dopatrujesz się spisków? Dbanie o to, żeby te 99% użytkowników, którzy lubią czytać po polsku, nie musiało przebijać się przez idiotyzmy i rzeczy stanowiące na czytelności brutalny i ciągły gwałt, jest dla Ciebie działaniem szkodliwym? Wiem, że tego nie ogarniasz, ale mamy na CoBie wyższe standardy jeśli chodzi o dbałość o język niż w innych miejscach i nie ulegną one zmianie. M.in. dlatego jesteśmy elitą (a także oczywiście z uwagi na najlepsze opracowania sagi Baldur's Gate i rzeczy z nią związanych).
I dziękuję za docenienie (przecenienie?) mojej roli w tym - widać coś w tym jest, że nikt nie doceni Cię bardziej niż wróg (choć to za duże słowo w stosunku do Ciebie, określiłbym Cię raczej mianem okoliczności niesprzyjającej), hehe
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Vinci
Zasłużony


Posty: 2519
Podziękowania: 254/54
Wysłany: 2014-06-17, 08:38   

Hehe, przecież on sobie jaja robił...chyba :P
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
morgan 
Dziecię Bhaala
Exiled Bard


Posty: 5556
Podziękowania: 441/319
Skąd: Island of Misfit Toys
Wysłany: 2014-06-17, 09:00   

Tak sądzisz?
_________________
Pozdrawiam
\m/organu\m/
\m/agnu\m/

Kontakt ze mną - via mail (morgan19[at]interia.pl) lub GG (9928331)

Szukał długo...długo, tajemnie, nie zwierzając się ludziom.
Oczy jego były rozświecone wewnętrznym odbłyskiem jasnej idei.
Szukał....
- i to, na co patrzał, nie zadowalało go.
Gdzie?
(...)
Trwożnie, pytająco usiłował wszystko poznać, zobaczyć...
Nie ma....
badał, wgłębiał się, szukał...
Nie ma, w ludziach nie ma, w ich myślach, tworach...
Wszystko szare, przeciętne, monotonne....
(...)
wszystko obszedł... w społeczeństwie, w ludziach, nigdzie.
a może źle szukał?
nie - ależ nie. Obszedł wszystko, wszystko widział, wszędy pytał....
a może jest za brutalny? może jego dusza - ta harfa Eola - ma za grube struny, by na nich mogły zadrgać i zafalować subtelne tajemnice?
nie.
przecież ten błysk, przecież czuł, dlatego szukał......."
I jeśli kiedykolwiek umrę – a wiem, że umrę w bardzo krótkim czasie – umrę, zgłębiwszy ten świat z bliska i z daleka, z góry i z dołu, ale z nim nie pogodzony. Umrę i On zapyta mnie wówczas: «Czy było ci tam dobrze, czy źle?» Ja zaś będę milczeć, opuszczę wzrok i będę milczeć. Niemota taka znana jest wszystkim, którzy zebrali żniwo wielodniowego i zapamiętałego pijaństwa. Czyż bowiem życie ludzkie nie jest chwilowym otępieniem duszy, a także jej zaćmieniem? Wszyscy jesteśmy jakby pijani, każdy na swój sposób; jeden wypił mniej, inny więcej. I na różnych różnie to działa: jeden śmieje się światu w twarz, a inny skłania głowę na piersi tego świata i płacze. Jeden już się wyrzygał i jest mu dobrze, a innego dopiero zaczęło mdlić. A cóż ja? Wiele zaznałem, ale nic nie zdziałałem. Nigdy się nawet tak naprawdę nie roześmiałem i ani razu mnie nie zemdliło. Ja, który doznałem w tym świecie tyle, że tracę rachunek i zapominam kolejności – ja jestem najtrzeźwiejszy z całego świata; na mnie to wszystko marnie działa... «Dlaczego milczysz?» – spyta Pan, spowity w błękitne błyskawice. A co ja mu powiem? Nic, tylko będę milczeć i milczeć... Ta łza nie jest wyrazem żalu, ta łza nie jest smutkiem,
to łza ...
nieporadności,
bolesne piękno,
bezsilność bezkresu piękności
i minimalistycznych możliwości.
Ta łza, to łza niewolnika.
Chcę czuć, móc czuć piękno
zamknięty w szklanej łzie ...
Ja umieram na zawsze
szczelnie zamknięty w podświadomości,
zatruty, zawstydzony,
zaszczuty ...
Ja umieram na zawsze.
To bezkres palety odczuć zamknięty
w zubożałości możliwości ...
Ja umieram
na zawsze.

Lost Illusions Tavern
Impressiones (Ænigmællæ) || Antiimpressiones (sanguine scriptæ) | Antiimpressiones (ira scriptæ) || Impressiones (Divinæ)
Corpus Tuum (18+) | Impressiones (Rosellæ) || Impressiones (epicæ) || Impressiones (musicæ) | Anti- et postimpr. (musicæ)

Hiperestezja | Witold Zimmer | (N)e(u)rotica



Jvegi napisał/a:
Nie, nie można się cieszyć, że mamy nową formę sponsorowania developmentu, szansę na spełnienie tych marzeń o prawdziwej ewolucji crpegów, gier lepszych niż baldury czy arcanum.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Alvarez 
Zasłużony

Posty: 1949
Podziękowania: 253/73
Wysłany: 2014-06-17, 09:37   

Może forma niecodzienna, zaskakująca również dla tych przyzwyczajonych do żelazkowej retoryki, ale sens wypowiedzi raczej odzwierciedla rzeczywiste poglądy. Przecież nie od dziś wiadomo, że Ż. wietrzy spisek w każdej decyzji administracji, która jest nie po jego myśli, lub w skrócie - unikając słowotoku - w każdej.
No ale w każdym razie, Żelazko, szczerze powiem, że tekst w tej nowej formie czyta mi się lepiej. Nie jest wcale mniej zrozumiały od Twoich pozostałych, a przy tym bardziej atrakcyjny. Da się wyczuć pragnienie artyzmu.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group