Poprzedni temat «» Następny temat
[WII] Wady i zalety Wiedźmina 2
Autor Wiadomość
Remik 
Asporny, apolityczny i awyznaniowy użytkownik


Wiek: 27
Posty: 588
Podziękowania: 14/30
Wysłany: 2012-04-18, 15:28   

Tu masz link z uaktualnionym downloaderem- http://pl.thewitcher.com/enhancededition/ , podajesz miejsce gdzie masz ściągnięty pre-download, a potem gdzie jest podstawka wieśka. Fajerwerków w sumie nie ma w EE ^^'.
_________________
You will die!
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
 
Courun 


Wiek: 33
Posty: 35
Podziękowania: 4/8
Wysłany: 2012-04-18, 15:33   

Też miałem problem. Miałem pobrane 95%, ale i tak okazało się, że launcher nie działa.

http://pl.thewitcher.com/community/entry/205

Tu jest link do nowego. Spróbuj od początku zainstalować do folderu z grą.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lercher 
Nein, Mann!


Posty: 407
Podziękowania: 18/10
Skąd: Rotterdam
Wysłany: 2012-05-02, 15:57   

Okej, zagrałem już nie na konsolce, ale na klawce/myszce u siebie... i muszę powiedzieć, że ułożenie klawiszy zostało zupełnie skopane. Pykałem sobie chwilę w samouczek i na arenie muszę po klawce latać jak żyd po pustym sklepie, żeby rzucić znak, ustawić blok czy zrobić cokolwiek innego, poza łupaniem i unikami wszystko jest pokićkane jak japoński sracz. Wkuffiłem się i z miejsca wyłączyłem. Rozumiem teraz te gorzkie żale na przeróżnych forach.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
nowyU
szur.k 

Posty: 13
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2012-05-04, 14:36   

słowem wstępu: opinia dotyczy w2 - edycji rozszerzonej w wersji dla pc. grę ukończyłem (po stronie iorweth'a, z wczytanym zapisem ścieżki neutralnej z w1).

o zaletach skrótowo (i nie bez dozy krytyki):
+ interesująca fabuła;
+ świetna grafika, w tym ładne i dopracowane modele broni, zbroi, ikony ekwipunku (ale fatalne 'wstawki' komiksowe);
+ znośna ścieżka dźwiękowa - tak muzyka, efekty jak i głosy postaci;
+ swoboda rozwoju bohatera (jeśli uznać, że 'nie miecz wiedźmina zdobi');
+ różnorodny (choć w większości mało przydatny) 'loot' i 'crafting';
+ (mimo wszystkich zatrzeżeń, jakiś tam) klimat wiedźmińskiej przygody;
+ dość przyjemne 'qte' (pomijając tragiczny 'design' kości);
+ mniej lub bardziej udane aluzje do klasyków - m.in. tolkiena, harrisa, kaczmarskiego;
+ dostępność na pc.

skąd ostatni punkt w zaletach? stąd, że (cytując jedną z sieciowych wypowiedzi) w2 ewidentnie 'śmierdzi konsolą na kilometr'. osobiście uważam wręcz, że był projektowany właśnie na ten rynek a wersja pc była jedynie 'testowa'. ma to niestety swoje przykre konsekwencje, z których największą jest

- koszmarny, marginalizujący użycie myszki i niepraktyczny interfejs, który często nie dostarcza podstawowych informacji. przykładowo - jeśli wcześniej tego nie zapiszę lub nie zapamiętam, wytwarzając mikstury bądź oleje nie wiem ile i jakich mam. oczywiście mogę to sprawdzić, przedzierając się przez 4 warstwy 'międzymordzia' (wyjście z panelu alchemii, wyjście z trybu medytacji, wejście do panelu ekwipunku, przejście do odpowiedniej zakładki) ale czy o to chodzi? szczerze mówiąc, po takiej 'zabawie' nie chce mi się już wracać (kolejne 3 akcje myszką lub klawiaturą), żeby z takiej alchemii korzystać. a co muszę zrobić, chcąc zapoznać się z którymś ze schematów, kiedy danych jest na tyle dużo, że nie mieszczą się w przepięknym, animowanym oknie? muszę czekać aż się przewinie cała lista, ale (często) wtedy już nie jestem pewien, co było na początku - już chyba wygodniej zajrzeć do 'def_item_schematics.xml'. nie jestem też w stanie zlokalizować informacji, które z 'papierów' były już czytane - czyżby zabrakło na nie miejsca? a czemu przed rozmową ze sprzedawcą muszę ściągać noszony sprzęt, jeśli chcę porównać jego statystyki z tym kupowanym (lub znowu je zapamiętywać czy zapisywać)? a dlaczego nie ma możliwości bezpośredniego przejścia z jednego panelu do innego i nieuchronne jest 'święte' wyjście do gry? to dodatkowe kliknięcie (wciśnięcie klawisza), na przestrzeni całej rozgrywki idące w całkowicie zbędne setki lub tysiące - ktoś w 'cdpr' słyszał o ergonomii? a 'itiemy questowe', które nie znikają po użyciu - dlaczego nie można ich usunąć (sprzedając, wyrzucając lub chowając do skrzyni) i trzeba je stale targać ze sobą, powiększając tym samym bałagan, który panuje na niesortowalnych (w obrębie danej zakładki) listach ekwipunku? hmm, tak, przepraszam, sortowanie jest - według kolejności dodania... można natomiast, i to zupełnie przypadkowo, pozbyć się 'questowego' składnika w panelu alchemii - gratuluję projektantom (i testerom). niedorzeczna jest też potrzeba noszenia w plecaku przepisów i schematów - są przecież zapisywane w dzienniku, więc po co je trzymać? a 'z innej beczki' - dlaczego nie można umieścić własnego znacznika na mapie, co podniosłoby nieco jej niską funkcjonalność? a czemu w części 'qte' muszę używać klawiszy kierunkowych, w innych klawiszy myszki a w jeszcze innych samych ruchów myszą? żeby było trudniej? ale co - rozegrać owe 'wydarzenia' czy zorientować się w ich obsłudze? podobnie zachowują się różne menu, gdzie potwierdzenia wyboru dokonuje się raz 'enterem', raz 'spacją', a w części przypadków klawisza żadnego nie ma i trzeba użyć myszki, której kursor notabene 'wlecze się' straszliwie... znów, zamiast skupiać się na grze, muszę się angażować w jej obsługę. i 'last but not least' - czemu część klawiszy przypisana jest na stałe (np. 'f5' i 'f9'), a część z kolei (np. dogodnie położony 'insert') nie jest dostępna wcale?

ogólnie ujmując - dlaczego obsługa gry sprawia wrażenie nieprzemyślanej i utrudnia zabawę? dlaczego ma się w głębokim poważaniu zasadę, że interfejs musi być przede wszystkim funkcjonalny, a dopiero potem ładny; że ma jedynie pomóc obsługiwać grę a nie stanowić jej istotę? czy jest może tak, że łatwiej zaprojektować obowiązkową, powtarzaną do znudzenia animację użycia eliksirów niż najprostsze, najkrótsze nawet zadanie? niestety, po w2 spodziewałem się poprawienia 'niezdrowych' rozwiązań z części pierwszej, uraczony tymczasem zostałem rewolucją, i to taką, która potwierdza słowa o 'nowym (lepszym), które jest wrogiem dobrego'... otóż to. drugą wadą w2 jest

- nowy silnik, który pewne czynności bardzo utrudnia. interakcja z czymkolwiek leżącym na podłożu (o ile już zdołamy to dostrzec) przypomina zabawę 'z wężem w chowanego' - ja w pewnym momencie zacząłem rozbrajać pułapki świadomie w nie wchodząc a 'loot' z szeregowych przeciwników 'odpuszczać', tak było po prostu o wiele łatwiej i szybciej. w dodatku nużyło mnie czekanie, aż naładuje się medalion - czemu niby 'atrakcja' ta ma służyć? wydłużeniu czasu rozgrywki? podobnie trudne jest 'trafienie' na drzwi, szczególnie jeśli raczył stanąć koło nich jakiś npc. dobór celów podczas walki też życia nie ułatwia - bohater, skończywszy 'na boku' jednego z przeciwników, potrafi z następnym ciosem wpakować się w sam środek wrażej grupy; wystarczy jedno 'kliknięcie' ataku za dużo, gdy namierzony jest już nowy cel, często niewidoczny, bo znajdujący się za plecami geralta... efekt w moim przypadku był najczęściej jeden - 'load'. samo poruszanie się, mimo że już ograniczone do mniej lub bardziej wąskich ścieżek (co jestem w stanie zaakceptować tylko i wyłącznie w lokacjach miejskich, lochach, jaskiniach, itp.) też jest na 'co trzecim kroku' blokowane, zmuszając nieustannie do szukania jedynie słusznej, wyznaczonej przez projektantów, drogi. bardzo mnie to śmieszy w kontekście głośno reklamowanej nieliniowości w2 (tak, wiem, że nie o takich ścieżkach mowa). tego typu wad 'gra dobra' zawierać nie powinna a w przypadku nowego, autorskiego 'red engine' należy dodać jeszcze jedną, najbardziej chyba bolesną - brak kompletu narzędzi do jego edycji, co często uniemożliwia własnoręczne eliminowanie błędów.

odnośnie samej koncepcji i jakości zabawy - tak zwanej 'taktyki' walki i widoku 'fps' nie będę krytykował (nie podobają mi się, ale to akurat kwestia gustu). problemy techniczne z działaniem gry również jestem w stanie zrozumieć - są skutkiem pisania 'pod konsole', gdzie konfiguracje są stałe i twórcom prawdopodobnie brakło motywacji, by przejmować się innymi. mogę nawet zaakceptować fabularnie niekonsekwentną potrzebę ponownego rozwoju postaci oraz słabe statystyki (potężnych przecież) przedmiotów importowanych z części pierwszej - taki to urok kontynuacji. dziwią mnie już jednak 'bugi', które pomimo wydania kilku 'patchy' i całej poprawionej edycji, nadal się w grze pojawiają (np. serca i oczy nekkerów blokujące skorzystanie z ich 'świńskich' zamienników). dziwi mnie częsta niezgodność kwestii mówionych z pisanymi (ciekawe, która wersja jest 'poprawna'?) oraz brak u karczmarzy i kelnerek jakiegokolwiek przydatnego, wartego kupowania towaru. nie podobają mi się znów 'przegięte' znaki, nierówny w perspektywie wszystkich aktów poziom trudności i alchemia, która pozbawiona 'substancji dodatkowych' jest po prostu banalna. nie podobają mi się też wszelkie rzucane i zastawiane 'śmieci', które nijak do wiedźmina nie pasują (są za to bardziej efektywne niż solidne cięcie mieczem), skromniutki bestiariusz, jakże schematyczne 'respawny' przeciwników i 'bluzgi', które niczemu (w tej grze) nie służą. dodatkowo, irytuje mnie niepewność, co do rzeczywistych efektów wybieranej opcji dialogowej, fakt, że proporcje obrazu ustawić muszę na 16:9, oczywiście o ile zamiast czarnego ekranu wolę zobaczyć 'filmiki' a także to, że część z nich obejrzeć muszę, bo pominąć ich nie można. brak opcji nazywania 'sejwów' zaletą też niestety nie jest...

podsumowując: tak, wiele rzeczy 'uwiera' mnie w tej produkcji - produkcji, która ma być podobno przebojem wyznaczającym nowe standardy (i prawdopodobnie będzie lub już jest, co widać po ogólnych zachwytach na niemal każdym forum. cóż - jakie czasy, takie standardy). na szczęście z większością tych przywar da się żyć (część można też poprawić we własnym zakresie), czego dowodem jest fakt, że grę jednak skończyłem. jeśli 'redzi' udostępnią narzędzie do edycji skryptów, być może jeszcze coś z tej drugiej części 'wiedźmina' będzie można uratować, jednak zanim to nastąpi, gra jest (w mojej ocenie) co najwyżej średnia i może być standardem tylko w jednej kategorii - zmarnowanego potencjału.

edit:
tekst niemal w całości przeredagowany, poprawione błędy rzeczowe.
_________________
tak, wiem - nie używam wersalików.
Ostatnio zmieniony przez szur.k 2012-05-10, 12:15, w całości zmieniany 1 raz  
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Za tę wypowiedź podziękowali:
nowyU
Lercher 
Nein, Mann!


Posty: 407
Podziękowania: 18/10
Skąd: Rotterdam
Wysłany: 2012-05-09, 20:34   

W2 oceniałem mniej więcej według tych samych kryteriów co część pierwszą, ale z góry uprzedzam, że pojawi się trochę spoilerów.

Od strony technicznej dwójka wygląda znacznie lepiej niż jedynka, jednak znów twórcy spartaczyli kilka szczegółów. Nie mam pojęcia czy to wada ogólna, czy jedynie mnie spotyka ta nieprzyjemność, jednak po cutscenkach lub długich dialogach przy wściśnięciu dowolnego klawisza gra zachowuje się jakbym wcisnął F9, czyli szybkie wczytanie. Zdarzyło się nawet, że zamiast wczytać ostatni zapis wczytało początek aktu. W związku z tym ładnych parę rozmów musiałem odbywać po dwa razy. Innym problemem nawiedzającym grę są znikające postaci, mi na przykład wywiało Zyvika przez co nie mogłem ukończyć zadań "Zagubione Owieczki" oraz "Pokerowa Twarz" i skończyło się na wczytaniu jakiegoś wcześniejszego zapisu i "nadrabaniu" materiału. Kolejnym błędem są znikające polecenia QTE, zdarzyło mi się to np. w walce z kejranem, gdzie nie pokazało mi kiedy wcisnąć LPM a kiedy spację i koniec końców musiałem wczytywać. Na koniec narzekania kilka słów o braku instrukcji, cholernie drażniące są zadania gdzie nie bardzo wiadomo o co chodzi. Np. wyjście z lochów La Valette, bez poradnika za cholerę nie można dojść do tego gdzie i jak iść, ponieważ twórcy nie uraczyli nas żadnymi wskazówkami. Takich zadań jest całkiem sporo niestety.

Cieszy natomiast walka, kiedy człowiek zignoruje samouczkowe porady i sam rozpracuje z czym to się je, walka zaczyna sprawiać sporo przyjemności. W "jedynce" drażniła pasywność podczas pojedynków, wystarczyło klikać na żądanie i po sprawie. W "dwójce" jest pod tym względem znacznie lepiej, walka wymaga nieco więcej umiejętności, jednak "turlanie" jest szalenie irytujące. Wiedźmin, jeszcze takiej sławy jak Geralt z Rivii turlający się przed byle obsmarkanym bandytą czy rycerzykiem? Przed byle endriagą czy zgnilcem? Według mnie za dużo w tym cyrkowych wygłupów a za mało fechtunku. Dodatkowo wciąż zbyt mocne są znaki, quen co prawda osłabiono, jednak wystarczy nieco turlania i klikanie Q by Geralt stał się nietykalny. Podobnie aard oraz yrden, wszelkie walki 1 na 1 stają się banalnie łatwe, taki draug Vandergrifta to miało być starcie gigantów, jednak wystarczyło turlanie, yrden, turlanie, silny i po kilku chwilach draug gryzł piach. Właściwie poza Letho (pierwsza walka) oraz kejranem wszystkie walki są łatwe, przynajmniej jeżeli ktoś miał zapis z jedynki. Natomiast fajnym usprawnieniem jest łykanie eliksirów przed walką, bardzo wiedźmińskie, Geralt zawsze przygotowywał się przed starciami a nie ćpał się biegając między wrogami.

Całkowicie zwalono niestety ekwipunek, udźwig zamiast slotów do dobre rozwiązanie, natomiast cała reszta o kant rzyci rozbić. W jedynce ekwipunek był jako tako czytelny jeżeli ktoś rozpoznawał zawartość po ikonkach, natomiast w dwójce jest cholernie chaotyczny, mimo podziału na kategorie. Kolejnym dziadostwem jest nadmiar uzbrojenia. Kilkadziesiąt mieczów stalowych/srebnych, zbroi, ulepszeń itd. Urokiem jedynki było całkowite zaangażowanie w fabułę, uzbrojenie schodziło na drugi plan. W dwójce natomiast jest typowa pogoń za sprzętem.

Grafika, muzyka - tutaj akurat niespecjalnie mam się do czego przyczepić, jest naprawdę świetnie, podkład to wciąż nie Rosenkranz (soundtrack do G3 chyba jest najelpszych podkładem wszechczasów) a landszafty to wciąż nie Myrtana, jednak ogólnie W2 wypada genialnie, przyłożono się do szczegołów, poprawiono sporo rzeczy, na które w jedynce narzakłem. Ogółem duży plus.

Niestety, zawiodłem się na fabule, w jedynce urzekło mnie, że główna linia fabularna jest czytelna gdzieś tam w tle, natomiast Geralt zajmuje się masą przeróżnych spraw. Gdyby jedynkę przełożyć na papierowe RPG to bym powiedział że była to duża kampania ze sporą ilością minikampanii i kupą przeróżnych dodatkowych questów. W dwójce natomiast jest parę mało wiedźmińskich zadań pobocznych i równie mało wiedźmińska fabuła główna. Całość toczy się w zbyt szybkim tempie oraz jest najeżona elementemi przygodówek, zadania szpiegowskie, turlanie, skakanie, mashowanie LPM itd... śmierdzi to wszystko konsolą na kilometr. W dodatku fabuła jest niespójna (za cholerę nie mogę dojść do tego dlaczego Henselt podnosi na nas rękę po zdjęciu dwóch klątw i udaremnieniu zamachu, kiedy okazało się, że dla Detmolda liczy się tylko władza a Sheala chciała pozbyć się Henselta to właśnie Geralt powinien być królewskim ramieniem sprawiedliwości, tymczasem jednorożec jak nigdy nic chce pozbyć się wiedźmina... bo kumpluje się z Rochem i dupczył Ves? Bez jaj, Geralt trzymał też z Zygfrydem a mimo wszystko Foltest nie ruszał się bez wiedźmina nawet do wychodka), wybory moralne zupełnie nie ciążą a nie poświęcenie Iorwethowi uwagi w A1 jest wręcz skandaliczne.

Ogółem gra nie okazała się jakimś szałem, w skali od 1 do 10 dałbym max. 6-7/10.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 31
Posty: 930
Podziękowania: 29/12
Wysłany: 2012-05-13, 21:01   

Brak konsekwencji ze strony twórców czy może po prostu kobieta zmienną jest. Triss z W2 zdecydowanie bardziej przypomina czarodziejkę znaną z kart powieści A.S. niż za przeproszeniem zimną, wyrachowaną...osobę z W1.

Poza tym gra ma chore wymagania sprzętowe. Dysponuję sprzętem mocniejszym niż ten, który autorzy/wydawcy uznali za zalecany a mimo to gram w rozdzielczości 800x600 (jako taka płynność).

Twórcy nie postarali się przy konwersji na PC (trudno nie zauważyć że gra pierwotnie przeznaczona była na konsole).

Po imporcie postaci z W1 byłem nieco zdziwiony że pierwszy lepszy miecz znaleziony przy ciele żołnierza ma parametry porównywalne z trzema najpotężniejszymi mieczami, które zachowałem.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
kol 
Przyjaciel Klanu
Fantazmaty i miazmaty


Wiek: 31
Posty: 2380
Podziękowania: 60/46
Skąd: Preußen
Wysłany: 2012-05-14, 13:37   

torian napisał/a:
Twórcy nie postarali się przy konwersji na PC (trudno nie zauważyć że gra pierwotnie przeznaczona była na konsole).

LOL, co jeszcze, może gra pierwotnie była na androida?

Zamiast pluć żółcią poszukaj lepiej rozwiązania problemu z działaniem gry, bo jeśli masz dobry sprzęt, a W2 działa w 800x600, to coś na pewno jest nie tak.
_________________
xui̯-ø
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
torian 


Wiek: 31
Posty: 930
Podziękowania: 29/12
Wysłany: 2012-05-14, 13:53   

Działa w każdej rozdzielczości ale płynnie dopiero przy 800x600. Wszystkie efekty graficzne wyłączone (pozwoliłem sobie jedynie na wysokie detale).

W1 bez problemu śmigał na najwyższych ustawieniach graficznych i w rezultacie wyglądał lepiej niż W2.

Dla porównania ME 3 również działał płynnie (tylko na Cytadeli lekko przycinał bo zatłoczona).
_________________
Filmweb
Lastfm
Lubimy czytać
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
szur.k 

Posty: 13
Podziękowano 2 razy
Wysłany: 2012-05-14, 15:38   

torian napisał/a:
Działa w każdej rozdzielczości ale płynnie dopiero przy 800x600. Wszystkie efekty graficzne wyłączone (pozwoliłem sobie jedynie na wysokie detale) (...)

obawiam się, że kol ma rację - coś tam masz 'nie tak'. mój komp spełnia ledwie minimalne wymagania a dał radę pociągnąć w2 w rozdzielczości 1280x1024 (w zasadzie to 1280x720). proponuję nie wierzyć za bardzo automatycznemu konfiguratorowi gry (configurator.exe) - lepiej zrób to sam. pomóc może pomajstrowanie przy wielkości 'budżetu pamięci na tekstury' (zależnie od pojemności pamięci twojej karty graficznej). sprawdź też, czy na pewno masz wyłączone 'uberpróbkowanie'. w sterownikach 'oddaj' wszystkie ustawienia 3d aplikacji (grze). przy okazji - czy masz dobre (niekoniecznie najnowsze) sterowniki? nvidia puściła chyba nawet specjalną wersję dla w2 ale nie wiem, jak się spisuje. może też blokować cię jakiś av lub inne narzędzie w tle. w ostateczności możesz utworzyć nowy skrót do pliku witcher2.exe (omijając 'launcher') i w jego właściwościach, w polu 'element docelowy' umieścić taki wpis:
Kod:
C:\WINDOWS\system32\cmd.exe /C start "" /high "F:\Program Files\The Witcher 2 Enhanced Edition\bin\witcher2.exe"

zmieniając oczywiście w razie potrzeby ścieżki dostępu - to spowoduje uruchamianie w2 z podwyższonym (a właściwie 'wysokim') priorytetem.
jeśli to nie pomoże, przeczyść jeszcze i zdefragmentuj dysk systemowy, dysk z grą oraz rejestr, zwiększ plik wymiany - potem, w razie dalszych kłopotów, pytaj na forum w2. nie ma innej opcji - ta gra musi ci pójść.

edit:
uff - oczywiście zapomniałem, że istnieją inne systemy niż mój... trik ze skrótem przeznaczony jest dla windows xp i szczerze mówiąc nie mam pojęcia jak zadziała w innych 'okienkach'. powinno się udać, ale pewności nie mam - w razie czego 'google' pomoże.
_________________
tak, wiem - nie używam wersalików.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Sangsen 
...Powiedz mi o królikach


Wiek: 29
Posty: 17
Podziękował 20 razy
Wysłany: 2013-03-03, 18:36   

Niedawno ukończyłem Wiedźmina 2, po niemal dwóch latach od otrzymania pre-orderu. Cóż, było lepiej niż się spodziewałem, wprawdzie to co najważniejsze - czyli klimat - oceniam gorzej niż w Wiedźminie 1, ale dwójeczka nadrabia fajnym systemem walki i przepiękną, choć nieco momentami jaskrawą grafiką. Dwójeczka jest też nieznośnie krótka i ma mało zadań pobocznych ( w sumie zapamiętałem tylko dwa - "Na kacu" akt 1 i motyw z Sukkubem z aktu 2 po stronie Iorwetha) i generalnie bardziej rozwiniętą akcję niż elementy RPG (choćby nieco ubogie dialogi, nie licząc ostatniej rozbudowanej konwersacji z Królobójcą).
A właśnie - zakończenie, delikatnie mówiąc, jest pozbawione... uderzenia.

Mam nadzieję że Wiedźmin 3 pogodzi piękno dwójki z klimatem i długością jedynki i dostaniemy świetną grę. Choć po przejściu Wiedźmina 2 mam co do tego pewne wątpliwości.
_________________
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Lercher 
Nein, Mann!


Posty: 407
Podziękowania: 18/10
Skąd: Rotterdam
Wysłany: 2013-03-03, 21:59   

Osobiście w międzyczasie zdążyłem po raz drugi i trzeci przejść jedynkę oraz sześć razy dwójkę. I przyznam szczerze, że zawsze zaskakuje mnie, iż ciągle znajduję coś nowego. Póki co zrobiłem sobie odpoczynek (ostatni raz grałem przed świętami) i prawdopodobnie wrócę do Wiedźmina dopiero przed premierą trójki.
Podziękuj autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group