Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Icewind Dale - [IwD I] Plusy i minusy

Soban - 2005-01-27, 16:59
Temat postu: [IwD I] Plusy i minusy
moim zdaniem Ice wind dale to gra na 3. Ale grafika beznadziejna. Nnie wymaga nawet AKCELERATORA KARTY GRAFICZNEJ :shock: :shock: :shock: :shock:
oto część wymagań:
Grafika: karta 16 BIT! :shock: zgodna z DirectX!

Komcio - 2005-01-27, 20:17

Ja grę oceniam po klimacie, nie po grafice.
Dałem 4, bo do BG sporo gierce brakuje, ale czasem lubię sobie pograć w stare dobre IW. Przyjemna atmosfera, ogólnie nie jest najgorzej.

Choć doskwiera brak rozmówek w drużynie i zbyt mało zadań pobocznych.

Soban - 2005-01-27, 20:44

Prymitywne postacie... nie oceniłem jej tylko po grafice.
Gaz_Shenryu - 2005-01-29, 19:14

Chcesz grafy to obejrzyj (celowo napisałem obejrzyj, a nie pograj) w setki najnowszych gier cRPG. Icewind, mimo że stary, to wciąż jest w czołówce.A jest to gra-rąbanka, a nie coś w stylu BG. I nieźłe jest nawet te rąbanie, tylko ma jeden podstawowy błąd> większość walk sprowadza się do schematu: "wpadnij, zabij 3-4 potwory i uciekaj, aby się zregenerować"> Okropnie zmniejsza to grywalność. Dlatego dla mnie 4.
Shinigami - 2005-01-29, 19:59

Mi się tam podobała. Grafika nie jest zła muzyka moze być ale większośc to mordobicie. Od czasu do czasu trzeba tylko porozmawiać z co niektórymi by fabułę pchnąć do przodu i tyle. Ale od czasu do czasu lubię do neij powrócić. 4 puntky jej daję.
Jallil - 2005-01-29, 20:59

Jeśli zagrasz najpierw w Icewinda a potem w BG, to moze bedziesz miał większą przyjemność z grania. Bo IWD to jak dla mnie wyżynanka i tyle. Zero klimatu jako takiego. Co innego BG. Ale nie porównujmy, niemniej lepiej zagrać najpierw w icewinda. Grafika jest całkiem dobra, nie uważam jej za złą czy tragiczną. Tworzenie całej drużyny może być frajdą, jednak ja osobiście wolałabym dołączalnych NPC.
Enselor - 2005-01-29, 21:42

zgodze sie największa bolaczka IwD jest to ze nie uświadczymy tutaj wielu walk z potęnymi przeciwnikami na bardzo wysokich poziomach lecz będziemy wyzynali hordy miernoty jednak gra ne iejst taka złą i od czasu do czau mozna sobie pograć fabuły nie ma nawet takiej złej tylko dosc mało rozwinięta szczegolnie częsc pierwsza
Solar - 2005-01-29, 21:50

Hmm finalowa walka z 1 jest w miare ciekawa, z dodatku tez :)2 wlasnie przechodze wiec nie wiem....
Jednak IWD ... ma dalej za malo fabuly, grafika tez nie jest idealna. DLatego 4 poleciala :)

Komcio - 2005-01-30, 04:16

Finałowa walka nie jest zła.
Belhifet poległ z ręki dzielnych poszukiwaczy przygód, którzy swą karierę rozpoczęli od gnębienia szczurów (albo karaluchów) ;)

IW ma fajne filmiki... Zaskakujące :]
Ale miło się je ogląda/słucha, według mnie lepsze są od tych z IW2 i bardziej klimatyczne od zwykłych przerywników BG2 (zwykłe tzn, nie mam na myśli intra, czy outra).

Brak przyłączanych npc - boli, ale da się przeżyć.

Monument - 2005-03-09, 23:56

Hehe, ja dalem 4, za ten klimat (który IMO wedlug mnie lepszy niż w BG)

Pozatym fajnie się IwD1 przechodzi solo (taak, byl 600któryśtam dzień a ja byłem w końcowce doliny cienia :))

IwD jest super, ale IwD2 lepsze, a dlaczego?

Bo bardzo dobrze odzwierciedla 3ed D&D. Fabuła niczego sobie, zagadki wymagające (kto myśli, ze 3 lvl Twierdzy Strażnika jest trudny, niech pójdzie do Upadlego lasu w IwD2)

Jedyny minus calej Sagi IwD to LINIOWOŚC, ktora jest owiele większa niż w BG2

Thetasior - 2005-03-10, 01:02

Ja dałem 3. Dlaczego?? Bo Baldursowi dałym 4.
Kinski - 2005-03-10, 08:01

Cytat:
Choć doskwiera brak rozmówek w drużynie i zbyt mało zadań pobocznych.

Bo drużynę tworzymy sami, przecież. Na tym polega specyficzność IWD, tworzymy sami drużynę i z nią nie rozmawiamy (na odwrót w BG 2), zaleta (dość spora) i słabość (trochę mniejsza) zarazem.
Brak zadań pobocznych? Nie powiedziałbym, jest ich dość i co ciekawsze są bardzo dobrze przemyślane i nie opierają się na wyrzynaniu iluś tam przeciwników, żeby coś podobnego wprowadzić do BG 2...
Cytat:
większość walk sprowadza się do schematu: "wpadnij, zabij 3-4 potwory i uciekaj, aby się zregenerować"> Okropnie zmniejsza to grywalność.

A dlaczego niby? BG 2 też w sumie opiera się na wyrzynaniu wrogów, IWD robi to w skrajny sposób, ale taka włąśnie ma być, walka jest podporządkowana fabule (właściwie w BG 2 też).
Cytat:
Bo IWD to jak dla mnie wyżynanka i tyle. Zero klimatu jako takiego.

Mylisz się (troszkę), jest specyficzna atmosfera w IWD, w Sercu Zimy to widać ewidentnie, przecież rzecz dzieje się w Dolinie Lodowego Wichru! Śnieg, wiatr, zimno, zło nękające krainy (jakie to typowe, ale takie miało być!). Równie dobrze można stweirdzić, że BG 2 to wyrzynanka.
Cytat:
zgodze sie największa bolaczka IwD jest to ze nie uświadczymy tutaj wielu walk z potęnymi przeciwnikami na bardzo wysokich poziomach lecz będziemy wyzynali hordy miernoty

Też się mylisz (jw), są potężni przeciwnicy (bo my jesteśmy nieraz leszczykami), a jak chcesz zwiększyć poziom trudności, to zawsze możesz odpalić Serce Furii (choć dobre i to).
Cytat:
Brak przyłączanych npc - boli, ale da się przeżyć.

Najchętniej teraz bym wkleił post Merfa z poprzedniego forum o nieporównywaniu IWD do BG, ale zajrzyjcie tam sami...

Komcio - 2005-03-10, 08:21

mój post napisał/a:
Brak przyłączanych npc - boli, ale da się przeżyć

Kinski napisał/a:
Najchętniej teraz bym wkleił post Merfa z poprzedniego forum o nieporównywaniu IWD do BG, ale zajrzyjcie tam sami...

Też nie jestem za porównywanie obu gier, aczkolwiek wielu ludziom brakuje właśnie npc, z którymi można by sobie podyskutować. Poza tym chciałem zauważyć, że po porostu stwierdziłem, że takowe rozwiązanie przeboleć się da, nawet bez śmiertelnych skutków.
Cytat:
Bo drużynę tworzymy sami, przecież

Zauważyłem ;)
Kinski napisał/a:
Na tym polega specyficzność IWD, tworzymy sami drużynę i z nią nie rozmawiamy (na odwrót w BG 2), zaleta (dość spora) i słabość (trochę mniejsza) zarazem

Niezaprzeczalnie, lecz skoro temat nosi nazwę taką a nie inną rozważania swe skierowałem właśnie na rzecz, którą uznałem za pewnego rodzaju minus. Zaletą jest oczywiście, że można sobie domyśleć/dopisać historie dla każdej postaci, jednak każdemu takowe rozwiązanie odpowiada.
mój post napisał/a:
zbyt mało zadań pobocznych

Kinski napisał/a:
Brak zadań pobocznych?

A gdzie o takim braku wyczytałeś jeśli zapytać mogę ;)
Cytat:
Nie powiedziałbym, jest ich dość i co ciekawsze są bardzo dobrze przemyślane i nie opierają się na wyrzynaniu iluś tam przeciwników, żeby coś podobnego wprowadzić do BG 2...

Bynajmniej, aż tak wiele ich nie uświadczymy w IW. Większość tych, które nam zaserwowano nie jest złych, jednak może to moje subiektywne uczucie, lecz wydaje mi się, że mogłoby ich być więcej.
Cytat:
A dlaczego niby? BG 2 też w sumie opiera się na wyrzynaniu wrogów, IWD robi to w skrajny sposób, ale taka włąśnie ma być, walka jest podporządkowana fabule (właściwie w BG 2 też).

Skoro taka miała być - nie ma problemu, teraz oceniamy efekty zaistniałej sytuacji.

Cytat:
Cytat:
(...)Zero klimatu jako takiego

Mylisz się (troszkę), jest specyficzna atmosfera w IWD, w Sercu Zimy to widać ewidentnie, przecież rzecz dzieje się w Dolinie Lodowego Wichru! Śnieg, wiatr, zimno, zło nękające krainy (jakie to typowe, ale takie miało być!). Równie dobrze można stweirdzić, że BG 2 to wyrzynanka.

Tutaj wypada mi się z Kinskim zgodzić, klimat jest, bardzo przyjemny. Zupełnie odmienny od tego w Baldurze, jednak abstrahując od porównań - gra jest ponad przeciętnie klimatyczna.

Matheous - 2005-03-24, 01:34

Ja gram teraz peirwszy raz w IWD, jestem w Dolinie Cienia dopiero. I powiem wam, ze spodziewalem sie, ze to bedzie 100 razy gorsze... A jest niezle. Klimacik naprawde przyjemny-sniezek, Yeti...;) Niezla muzyka. Fajne portrety(najlepszy ten mag w niebiueskim kapturze i krasnolud z toporem:D) Tylko glosy bohaterow do wyboru przy tworzeniu nieco zasysaja:P Godne uwagi mozna wyliczyc na palcach jednej reki, a o tym, ze moja zlodziejka mowi glosem czarodziejki to juz nie wspominam. Ale spodziewalem sie bezmyslnej rabaniny w stylu Diablo... No i niby tak jest-zadnych trudniejszych questow wymagajacych myslenia... Ale rabanina w wykonaniu systemu d&d i engine'u Infinity jest 100 razy lepsza od rabaniny Diablowskiej:) Mi sie giera bardzo podoba, jednak wiadomo, ze BG nie przebije... Niestety. Ale jest niezle. Musze skolowac skads dwojke;P
Drekorig - 2005-05-24, 19:03

Matheous napisał/a:
Musze skolowac skads dwojke;P


Heh - kup w Media - za 20 zł w extra klasyce.

Ale do rzeczy - nazwicie mnie heretykiem, ale ja uważam IWD 1 za lepszego od BG 1 (czego nie mogę powiedzieć o kontynuacjach). Nieco tylko wkurzają ograniczenia nadane przez drugą edycję (zwłaszcza po zagraniu w dwójkę, gdzie mamy trzecią).
IWC 2 daje jeszcze większą frajdę przy tworzeniu teamu, ale jest troszkę bardziej liniowa (przynajmniej w moim odczuciu) i trudniejsza - wystarczająco, aby potraktować to jako minus.

Mefisto - 2005-06-17, 10:11

Ja sam bym oceniał iwd na 4+ wkońcu to pierwszy rpg w jakiego gałem pozatym jest świetny klimat i przyjemnie siię gra kiedy za oknem pada deszczyk a Ty jesteś przeniesiony myślami do doliny lodowego wichru
Ewok - 2005-07-04, 21:55

Dodatki sprawiają, że IWD1 daje grającemu możliwość wyboru. Jest to IMHO znaczące urozmaicenie rozgrywki - praktycznie - hack&slash'owatej.
Niemniej, fabuła, bezpretensjonalna, nieskomplikowana, ale, oczywiście, wciąż liniowa, niespecjalnie zachęca do x-krotnego przechodzenia gry.
Toteż nad IWD przedkładam BG czy P:T.

Przy okazji pytanie: nigdy nie słyszałem o dodatkach do IWD2, ale...może są takie?

Solar - 2005-07-05, 13:07

Jeszcze nie ma :) ale w przyszlosci kto wie...;)
Danielas - 2006-02-09, 14:26

Ja nie oceniam gry według grafiki tylko podług klimatu i grywalności

Dałem jej 5 ponieważ jest to jedna z niewielu gier do której powracając potrafie się znowu cieszyć rozgrywką myślę że wraz z BG2 są to 2 najlepsze gry Black Isel :D

Natanael - 2006-10-05, 19:38

Dałem 3 - za klimat i podobieństwo do BG :mrgreen:
CyraXXX - 2006-10-05, 21:05

Podstawka u mnie ma 3,5 a IWD+HoW+TotL ma 4.
Ostatecznie decyduje sie na 4 z uwagi na świetny klimat doliny lodowego wichru, muzyczke, filmiki i genialny jak dla mnie głos Henryka Talara 8)

Manveru - 2006-10-05, 22:53

5, bo to mój pierwszy crpg. I do dziś mi się bardzo podoba (jak podchodzę do niej od nowa to nie nudzi mnie od początku, jak Lochy Irka w BG2).
Cannabis - 2007-06-06, 22:37

Oczywiście dałem max punktów. Gra historia, na której powinny wzorować się nowe tytuły. Do autora tematu:
Czy jeśli gra ma małe wymagania to jest w odstawkę? Radzę spojrzeć na BG ^^

Niepowtarzalny klimat, zimowa przygoda którą mogę przeżywać w nieskończoność, osadzona w świecie Zapomnianych Krain, świetny system rozgrywki, ciekawa fabuła, wspaniałe lokacje (chociażby Kuldahar). Do gry mam sentyment ponieważ to moja druga gra tego gatunku (pierwsza to był BG :)).

Bułka_z_masłem - 2007-06-13, 11:55

jak dla mnie ICW jest grą świetną ( oczywiście nie można jej porównywać do Baldurka) ale to właśnie od Icewind Dale zacząłem grać w gry cRPG :D mimo tego że jest strasznie linniowa większość questów polega na " zabij przynieś" to darze ją szacunkiem i sentymentem :D:D Lubie do niej wracać :)
boro - 2007-12-03, 12:46

W pierwszą część niestety nie miałem przyjemności grać. Za to grałem w 2jke bez dodatków. Rozczarowała mnie zdecydowanie, fabularnie może dobrze zrobiona, jednak mogliby się dużo bardziej postarać nad jej liniowością. Pierwszy raz jak grałem, stworzyłem sobie jedną postać myślać, że jest to gra podobna do BG tak więc miałen nadzieje spotkać wiele postaci niezależnych czego niestety nie było. Solo doszedłem do takiego labiryntu, którym była jakaś klatka, żywiołaki i cofało sie w niej w czasie czy coś takiego. Po za rozczarowaniem nad fabułą przyjrzałem sie grafice. Efekty niektórych czarów bardzo mi sie podobały. Żywiołaki zrobione paskudnie. Dlatego też gre oceniam na 3 tylko i włącznie z sentymentu do FR.
Cannabis - 2007-12-03, 15:52

Cytat:
Żywiołaki zrobione paskudnie.

Natomiast mnie żywiołaki przypadły szczególnie do gustu. Wielkie nie do końca ukształtowane materie, o wielkiej sile i wytrzymałości. Taki żywiołak wody to dla mnie cudo 8-)

LoCo - 2008-01-08, 10:57

Apropos pierwszego postu autora. Mi np imponuje to, że gra w sumie o prymitywnych wymaganiach daje tyle frajdy, cieszy oko i ucho. Ile gier o kosmicznych wymaganiach daje tyle frajdy po za nielicznymi(jak dla mnie) wyjątkami? W dwójce IWD bardzo przypadl mi do gustu wygląd czarów. fajnie zrobione sa (chociaz jestem na samym początku dopiero).

Jedynka to podobnie jak dla kilku przedmowców to moja pierwsza gra tego typu. Liniowa moze i jest, ale sprawia mi frajde. Podoba mi sie to, że np majac takie a nie inne rozbicie pkt jest trudniej albo praktycznie nie mozliwe zrobienie nie ktorych zagadek. Prostym przykladem dla mnie bylo zmuszenie rybaka w IWD1 do tego by przestal pic lub w dwójce stanąc w szranki o Wilczy Amulet.

Co do braku dolączajacych sie postaci. Fakt czasami brakuje tego, ale tworzac team tworzysz go sobie takiego jakiego bys chcial. Ty bedziesz zabijal, ty leczył, a Ty czarował.
w bg np mozna bylo miec problem. nie raz grajac w bg2 nie majac złodzieja (chwilowo) zastanawialem sie kto mi drzwi otworzy (poza czarami) albo znajdzie pułapke. Ale bez porównywania dokladniejszego. IWD oceniam na jakies 4 z malutkim minusem bo chcac nie chcac ma ona niedociagniecia

Vorador - 2009-03-06, 19:46

Ta gra to fajny hack and slash (trzeba jednak lubic hack and shashe jak ktos je nienawidzi to nigdy nie polubi IWD).
quintarus - 2009-03-07, 13:17

Bez przesady. Jest duzo walki, ale to nie hack and slash typu Diablo czy Sacreda. Zwlaszcza w 2 jest wiecej fabuly a mniej walki. Jak dla mnie na przyklad IWD to walka, PT gadanie a BG posrodku i dlatego najbardziej lubie BG. Oczywiscie to spore uproszczenie.
Vorador - 2009-03-12, 00:56

No wiesz to, że nie jest to acion hack and slash tylko taki trochę turowy hack and slash to nie zmienia faktu, że nim jest. Miej skomplikowana fabuła tak nie męczy i zachęca do gry ;).
Saiya-jin - 2009-03-12, 07:56

Dla mnie w hack & slash - jak sama nazwa mówi - trzeba ciągle klikać i prawie nie ma tam taktyki, dlatego IWD nie jest moim zdaniem H&S.
Vorador - 2009-03-13, 00:35

tu sie tez ciagle klika ^^. Hack and slash polega na masowej wyżynce potworów i nie jest to termin, który pochodzi od acion-rpega diablo lecz od motywu mało fabuły dużo walki. Termin również stosowany w papierowym rpg więc mylisz się IWD to hack and slash ubrany w turowe ubranko.
Soul Reaver - 2009-03-13, 10:22

Do plusów Icewind Dale zalicza się sugestywny klimat Doliny Lodowego Wichru, ciekawe postacie, dobra główna oś fabularna. Bezwzględnymi minusami są:
- Brak interakcji pomiędzy członkami drużyny
- Brak rozbudowanych zadań pobocznych
- Obie części IwD korzystają z przestarzałego (w momencie wydania gier) engine'u graficznego
- Prawie non stop walka. Trąci przez to klasycznymi CRPG (Wizardry i.t.p.)

Yochloll - 2009-03-14, 20:14

Jest to wedłud mnie bardzo dobry hack & slash głównie dzięki swojemu wspaniałemu klimatowi mroźnej północy:]i zadaniom głównym, które są klimatyczne i rozbudowane. Ale niepodoba mi się liniowość, którą coraz bardziej daje się zauważyć (bynajmniej w 1) i wspomniany przez pana powyżej:] brak interakcji...
Luinel - 2009-12-15, 17:54

W Icewind Dale nie grałam zbyt długo. Zniechęcił mnie brak tego, co w grach cRPG cenię najbardziej - rozbudowanych NPC z własną osobowością, interakcji między członkami drużyny i dobrej fabuły. Niby można było stworzyć własnych towarzyszy, ale to jednak nie to samo, jak dla mnie były to po prostu marionetki bez wyrazu. Gra nastawiona jest głównie na walkę, co w większej ilości mnie nie kręci. Plusem jest na pewno miejsce akcji, Zapomniane Krainy, mało tego, bardzo klimatyczna Dolina Lodowego Wichru. Póki co od oceny się wstrzymuję, bo w sumie grałam w IwD raczej dawno i dość szybko się zniechęciłam. Może przyjdzie czas, kiedy do tej gry powrócę i zmienię zdanie, ale prędko to nie nastąpi :P.
Karanith - 2009-12-15, 18:16

Luinel - coś dla ciebie. Towarzyszy jest jednak tylko piątka, więc mod jest na jeden raz.

O, jeszcze się nie wypowiedziałem w tym temacie. Minusy IWD to: brak fabuły, niekończące się walki z hordami miernoty, słaby system tworzenia i rozwoju postaci, liniowość oraz wszechogarniająca nuda. Gra ma na szczęście kilka zalet, takich jak niezła muzyka, ładne i klimatyczne lokacje oraz niektóre wątki poboczne (historia Dłoni, Głębi Dorna, Hordy i pewnego drowa). No i powyższy mod, dzięki któremu można przejść IWD z przyjemnością. Niestety, bez niego jest to najgorsza gra na Infinity, najsłabszy twór Black Isle i ogólna cienizna. Dwója w szkolnej skali ocen.

Dark - 2009-12-15, 18:45

Icewind Dale ma swoje plusy. Przede wszystkim klimat części lokacji, tutaj na czoło wychodzą Easthaven i Kuldahar. Zawdzięczają to zwłaszcza ścieżce dźwiękowej, która nie odbiega jakościowo od tej z Baldura. No i chyba na tym plusy się kończą, a zaczynają się braki. Brak zadań poza tymi narzuconymi przez główną oś fabuły. Nie ma przyłączalnych NPC i wszystkiego, co z nimi jest związane. Praktycznie nic, tylko walka i ciągłe kluczenie po podziemiach. Gra w zasadzie na jeden raz.
Saiya-jin - 2009-12-15, 20:29

Ale przecież IWD ma fabułę. W przypadku 2 nawet przyjemną.
Karanith - 2009-12-15, 20:43

Saiya-jin napisał/a:
W przypadku 2 nawet przyjemną.


Przyjemną i do tego bardziej konkretną niż "W dolinie jest Zło - znajdź je". No, ale to nie temat o IWD2, które to, swoją drogą, uważam za grę zdecydowanie lepszą (jedynka wygrywa tylko wyglądem lokacji).

Serafin - 2009-12-17, 01:06

A ja skłaniam się bardziej ku pierwszej niż ku drugiej części. Przede wszystkim dlatego, że w jedynce niewiele jest niepotrzebnego wyposażenia, w zasadzie wszystko co się tam znajdzie jest bardzo przydatne (w dwójce przesadzili z ilością stuffu imho).

Brak NPCów nie jest wadą, gdyż ta gra taka właśnie miała być - sami tworzymy drużynę od A do Z (zresztą dla wybrednych jest IwD NPC project).

Fabularnie też wolę jedynkę, mimo iż to stary oklepany schemat.

Ichi - 2009-12-21, 20:38

Osobiście bardzo ID lubię i nie zgodzę się z tym, że ma brzydką grafikę. Jest to jedna z tych wspaniałych gier o ręcznie malowanych planszach co dla mnie już podwyższa ocenę gry ;D do tego zimowy klimat. Nie jest to może gra jakoś bardzo wyszukana, ale daję wielką frajdę a i fabuła ciekawa jest. Zdecydowanie bardziej też lubię ID1 niż ID2, ID2 męczy mnie zawsze początkiem w Luskan, przez co gdy myślę o tej grze to totalnie odechciewa mi się jej w ogóle ruszać.

A no i muzyka, chyba nawet bardziej podeszło mi do gustu to co Soule zrobił w ID niż BG :) - z ID pamiętam mnóstwo utworów, a z kolei z BG main_theme i może kilka innych :(

Rob - 2011-03-10, 16:11

Ichi napisał/a:
Osobiście bardzo ID lubię i nie zgodzę się z tym, że ma brzydką grafikę. Jest to jedna z tych wspaniałych gier o ręcznie malowanych planszach co dla mnie już podwyższa ocenę gry ;D do tego zimowy klimat.

O to to - przyznam, że ostre opinie na temat grafiki w IWD wprawiają mnie w osłupienie. Moim zdaniem bije ona na głowę oba Baldury pod względem dbałości o szczegóły i ogólną schludność, i przyjemność dla oka.
Grę oceniam na 9, czyli 4+, czyli tu zaznaczyłem 4. IWD ma swój niepowtarzalny, osobliwy klimat - albo się go czuje, albo nie. Ja akurat czuję. Ma pewne wady, jak liniowość (która gra tego nie ma?) i brak przyłączalnych NPC, ale gra się jak najbardziej przyjemnie, choć może rzeczywiście odrobinę za łatwo odnosimy zwycięstwa (nie próbowałem jeszcze gry w trybie Serce Furii, więc nie wiem, na ile trudniejsze są wówczas walki).

Li - 2011-03-10, 16:41

Rob napisał/a:
nie próbowałem jeszcze gry w trybie Serce Furii, więc nie wiem, na ile trudniejsze są wówczas walki

W cholerę. Personalnie uważam, że Serce Furii w IwD 1 jest lepsze niż w drugiej części. W dwójce w dużej mierze HoF opiera się na dowaleniu *watahy* wrogów, w jedynce lepiej to zostało zrobione, chociaż na przykład przejście tej wysepki z umarlakami w HoW napsuło mi krwi straszliwie... No i jedynka na hof nie ma tego wkurzającego buga który awansuje drużynę do 30 levelu i nadaje jej status "boskość". ^^

Cecylio - 2016-03-27, 20:27

W końcu ruszyłem i zbliżam się do końca. Póki co fabuła nawet mi się podoba, choć ona i questy poboczne sprowadzają się do "ktoś oszalał/stał się duchem/stał się nieumarłym/złych lich, wybij wszystko w lokacji i wróć". Poza tym, jak mniemam, trzeba wracać do pewnych miejsc i strasznie się w tym pogubiłem (np. powiedziałem Orrickowi o Odciętej Dłoni, a on mi coś o jakiejś księdze... huh? ALBO ten elf w tym dziwnym ogrodzie, nie wiem skąd wziąć dla niego wodę).

Walka, czyli kwintesencja sagi IWD, jest bardzo miodna. Wyzwanie zrównoważone, nie za łatwo, ale też nie trudno (choć początek do najprostszych nie należy, chyba najtrudniejsza do zaczęcia gra na IE). Jedna wada co do ekwipunku - wybrałem wojownikom różne specjalizacje, a co w kółko dostaję? Miecze... wielkie czy duże, ale ciągle te przeklęte miecze. Dobry topór czy halabardę musiałem sobie kupić w Kuldahar, heh.

Jolan - 2016-03-27, 21:42

Cecylio napisał/a:
choć początek do najprostszych nie należy, chyba najtrudniejsza do zaczęcia gra na IE

Naprawdę ? Aż z ciekawości zapytam co jest trudnego i jak to jest trudniejsze od walki pod pomocna dłonią z BG 1 ?

Cecylio napisał/a:
Miecze... wielkie czy duże, ale ciągle te przeklęte miecze.

Wady losowego rozmieszczania artefaktów, czasem dostajesz wspaniałe rzeczy, czasem słabe

Cecylio napisał/a:
trzeba wracać do pewnych miejsc

Chyba sporo rzeczy trzeba przynieść z kolejnych lokacji, że skończyć wszystkie z pomocnej dłoni

Tuldor88 - 2016-03-28, 02:04

Cecylio napisał/a:
questy poboczne sprowadzają się do "ktoś oszalał/stał się duchem/stał się nieumarłym/złych lich, wybij wszystko w lokacji i wróć"
uroki ID, tak 1 jak i 2 (mimo wszystko chyba ID2 jednak lepiej pod tym względem stało), po inne musisz zerknąć do Baldurów albo Tormenta ;)
Cecylio napisał/a:
powiedziałem Orrickowi o Odciętej Dłoni, a on mi coś o jakiejś księdze
Znajdziesz ją w Odciętej Dłoni, poszukuje księgi o Mythalach
Cecylio napisał/a:
elf w tym dziwnym ogrodzie, nie wiem skąd wziąć dla niego wodę
Głębia Dorna - dalszy etap gry
greegarak - 2016-03-28, 07:36

Cecylio napisał/a:
choć początek do najprostszych nie należy, chyba najtrudniejsza do zaczęcia gra na IE

Należy się zgodzić.
Dosyć trudno się walczy z umarlakami, póżniej jaszczurami. Trole też nie są słabe ,a w głębi Dorna są kolejne wyzwania. Przy pierwszym podejściu do ID, długo nie wiedziałem jak znaleźć kasę na kupno uzbrojenia. Ale jak sie poczyta poradniki(albo stony netu, jak ta) to wielce ułatwia to grę.

Tuldor88 - 2016-03-28, 09:48

Bez przesadyzmu z tą kasą - z nią jest podobnie jak w BG1, początkowo brakuje na wszystko bo fajne wyposażenie w kilku sklepach (kto chciał sobie w Beregoście kupić pełną płytówkę, zbroję mistrza złodziei i sztylet jadu ten wie co mówię :P) a potem jest jej aż nadto...
Co zas do poziomu trudności to ID1 jest faktycznie o oczko wyżej (chyba, że mamy w teamie czystego kapłana na odpędzanie, wtedy jest prościej niż w bG1)

Jolan - 2016-03-28, 10:31

Tuldor88 napisał/a:
wyposarzenie
moje oczy 0_0

Tuldor88 napisał/a:
podobnie jak w BG1
No właśnie, nie jak w BG. W jedynce poza sklepem w Berogoście i Thalantyrem to praktycznie nie kupujemy żadnych broni,zbroi. Za to w Kuldahar mamy w sklepie bronie na każdego stwora po idiotycznie wysokich cenach
Tuth - 2016-03-29, 10:54

Bardziej niż ilość mieczy smuci mnie fakt, że po 2 poziomie Głębin Dorna nie znajdziemy lepszego miecza dwuręcznego (Ostrze Nagrobków). Chyba, że tylko ja mam takiego pecha, że w 3 podejściach tak było.

Rzeczywiście kapłan w drużynie sporo ułatwia w początkowych etapach. Ogólnie myślę, że ilość postaci w drużynie i szybkość awansowania ma spory wpływ na poziom trudności. Natomiast nie mogę się zdecydować, czy losowość artefaktów bardziej irytuje, czy wzbogaca grę (każde podejście będzie inne).

Tuldor88 - 2016-03-29, 10:58

Zawsze możesz zainstalować mod "IWD_tweaks_v15" a z niego komponent "-Friendly Random Drops -> Choose Your Drop: v15" wtedy w miejscach gdzie znajdujesz przedmioty losowo pojawi sie okno dialogowe i będziesz mógł wybrać który z tych przedmiotów chcesz... lepsze to od wczytywania i zapisywania po 15 razy by nie dostać jakiegoś badziewia

Komponenty proponowane:
-Poprawki animacji bronii: v15
-Przywrócenie ekranów wczytywania z IWD: v15
-Poprawki Ikon: v15
-Wszystkie dialogi zatrzymują grę: v15
-Dodaj Torby Przechowywania: v15
-Sklepy sprzedają większe stosy przedmiotów: v15
-Maczugi dla Wszystkich: v15
-Pozwól na używanie umiejętności złodziejskich w ciężkich pancerzach: v15
-Noszenie wielu magicznych przedmiotów z premią do KP -> Ograniczenie jak w papierowym AD&D: v15
-Wielkie Mistrzostwo dla Wieloklasowców (Weimer): v15
-Wielkie mistrzostwo z BG2: v15
-Zmiana wagi Magicznych Broni do 0: v15
-Druidzi używają rozwoju czarów Kleryków: v15
-3-edycyjne ograniczenia charakteru dla Druidow (ND, PN, N, CN, NZ): v15
-Add Save Penalties for Spells Cast by High-Level Casters -> Arcane & Divine Magic: v15
-Większa ilość punktów zdrowia przy awansie -> Maximum: v15
-Maxymalna ilość punktów zdrowia dla NPC(the bigg): v15
-Łatwa Nauka Czarów -> 100% Szansa Nauczenia Czaru oraz brak maksymalnej ilości czarów: v15
-Uczyń Torby Przechowywania Bezdennymi: v15
-Zmiana wpływu Reputacji na ceny w sklepach -> Obniżki dla grup o niskiej reputacji (Sabre): v15
-Nieograniczone stackowanie amunicji: v15
-Nieograniczone stackowanie kamieni i biżuterii: v15
-Nieograniczone stackowanie mikstur: v15
-Nieograniczone stackowanie zwojów: v15
-Możliwość sprzedawania kijów, maczug i proc (Icelus): v15
-Friendly Random Drops -> Choose Your Drop: v15

jest też drugi mod:
-The Voice of Durdel Anatha: v7 (Paladyn w Głębi Dorna)
- Malavon's Golems: v7 (ksiega umożliwiająca dezaktywaję golemów Malavona)
- Expanded Guello/Beorn Quest: v7 (Poprawki w zadaniach w wiosce Svirfneblinów)
- Marketh's Ring: v7 (pierścień umożliwiajacy Markethowi teleportację)
- Presio's Duel: v7 (paladyn lub mag może wywabić nekromantkę gdy ta przemawia przez nieumarłych)
- Orrick's Rhino Beetle Shield: v7 (Orick może umagicznić tarczę z żukorożca)
- The High Baptist's Flock: v7 (Dodanie obstawy dla Baptysty)
- Minor Item Restorations: v7 (przywrócenie pomniejszych itemów)
- Restored Random Drops: v7 (przywrócenia w losowym dropie)

i trzeci:
- 3E Starting Gold Calculations
- 3E Alignment Restrictions for: Rangers, Bards, and Druids
- 3E Stat Based Class Restrictions
- [Some] 3E Stat Bonuses and Penalties
- 3E Bonus Spells for Mages & Bards
- 3E Spell Progression (all classes)
- 3E HP progression
- 3E Sytle Healing Spells

Cecylio - 2016-03-30, 10:12

Jolan napisał/a:
Naprawdę ? Aż z ciekawości zapytam co jest trudnego i jak to jest trudniejsze od walki pod pomocna dłonią z BG 1 ?


Po przemyśleniu, owszem, pierwszy Baldur's Gate to również nie lada wyzwanie. Niemniej to bardziej konkretne etapy - miejsca z bazyliszkami (są metody, ale to nadal ciężki kawał chleba), obóz bandytów, czy nawet Kopalnia Nashkel gdy pobiegniemy tam za szybko. Pomijam milczeniem Wieżę Durlaga. Ale od paru przejść używam modu BGT, więc nie stanowi ona już takiego wyzwania, bo zanika też jej "archaiczna" mechanika :razz:

Tym niemniej, uważam pierwszego Icewind Dale za grę trudniejszą ogólnie. Są lżejsze momenty, ale gra ciągle stanowi niemałe wyzwanie. Każda kropelka expa jest na wagę złota. Każdy następny poziom doświadczenia to była dla mnie wielka radość, bo oznaczał że moja drużyna odrobinę dłużej pożyje :mrgreen:

Z drugim Icewind Dale też miałem takie problemy, ale po paru nieudanych próbach i przebiciu się przez, wydawało mi się że nie do przejścia, Twierdzę Hordy (dosyć spory skok w poziomie trudności, nawet dzisiaj) - w końcu tego dokonałem.

Zaczynam od nowa. Doszedłem do Niższej Głębi Dorna i już mniej więcej wiem czego się spodziewać, czego nie używać (czysty złodziej, sic!) oraz co mniej więcej może mi wypaść (albo co mogę kupić w Kuldahar).

Tuldor88 - 2016-03-30, 15:35

ID2 wydawał mi się zawsze łatwiejszy - w przeciwieństwie do ID1 można go było przejsć solo praktycznie każdą klasą (oczywiscie były trudniejsze momenty ale jednak się dało), w przypadku ID1 jest to też niby wykonalne ale o wiele trudniejsze z uwagi na brak podras i możliwości dopasowania ich do potrzeb oraz stylu gry. Z drugiej strony Serce Furii z ID2 dawało mocnego kopa i gdy mój samotny łotrzyk doszedł do etapu Klasztoru Kruka kląłem juz na czym świat stoi :P
Damianus_NT - 2016-03-31, 16:42

Cytat:
ID2 wydawał mi się zawsze łatwiejszy

Ja mam odwrotnie. Przez Icewind Dale 1 idę jak przecinak (6-osobowa ekipa), natomiast w dwójce mam spore problemy zaraz po opuszczeniu początkowych lokacji. Drużyna w ID2 pada mi strasznie szybko (doinstalowanie tweaka: "KP gwarantuje absorpcję obrażeń fizycznych" tylko pogarsza sprawę gdyż przeciwnicy zyskują więcej niż my), a w samej grze brakuje mi wielu popularnych zaklęć buffujących oraz debuffujących.
Trzeba będzie zagrać jeszcze raz i odświeżyć sobie nieco pamięć.

BTW. Ze wszystkich gier zrobionych na silniku Infinity, to (paradoksalnie) chyba Baldur's Gate 2 oferuje najbardziej taktyczną rozgrywkę.

Tuth - 2016-04-01, 09:14

W późniejszym etapie walka IWD2 zaczyna robić się dość irytująca jak dla mnie. Przeciwnicy zdają się wyciągać z tyłka wszelakie odporności, najczęściej bez żadnego uzasadnienia. Natomiast w BG2 walka zamienia się w szachy przy pomocy czarów, co choć ciekawe szybko mnie męczy i chyba najmniej mi odpowiada. W BG1 wiadomo na początku jeden pechowy rzut i oglądamy filmik z rączką. Dla mnie ogólnie bardzo przyjemna walka, choć łuki dominują. Zdaję się, że chyba jednak IWD1 jest najbardziej zbalansowany i różnorodny jeżeli chodzi o walkę. Według mnie nie jest ani za łatwo, ani za trudno. Są miejsca, gdzie można sobie ułatwić (wspomniane wcześniej Odpędzanie nieumarłych w Dolinie Cieni), są też problematyczni przeciwnicy (trolle, Wyspa Grobów z HoW i TotLM).
Cecylio - 2016-04-01, 11:59

Damianus_NT napisał/a:
Cytat:
ID2 wydawał mi się zawsze łatwiejszy

Ja mam odwrotnie. Przez Icewind Dale 1 idę jak przecinak (6-osobowa ekipa), natomiast w dwójce mam spore problemy zaraz po opuszczeniu początkowych lokacji. Drużyna w ID2 pada mi strasznie szybko (doinstalowanie tweaka: "KP gwarantuje absorpcję obrażeń fizycznych" tylko pogarsza sprawę gdyż przeciwnicy zyskują więcej niż my), a w samej grze brakuje mi wielu popularnych zaklęć buffujących oraz debuffujących.


Mówisz o komponencie z Ease-Of-Use od Weidu? Ten komponent jest akurat bardzo ciekawy. Ma to większy sens, że np. Smok jest łatwy do trafienia, ale trudny do zabicia. Choć sprawia, że nasi woje w płytówkach są bardzo wytrzymali (ale hej, bez moda to lepiej nosić zbroje skórzane, bo płytówki dają tylko minusy).

Jeśli masz problem z przejściem IWD2, to naprawdę szczerze polecam taki prostacki przepis na drużynę:

3x Krasnolud (tarczowy) Wojownik (18/18/20/3/16/3, broń wg widzimisię, choć polecam 1h/tarcza);

Niziołek (osiadły) Łotrzyk (14/20/18/18/3/3, imo broń zasięgowa);

Krasnolud (tarczowy) Kapłan (Pan Poranka Lathandera) (18/18/18/3/18/3 albo 20 kondycji, bo wszystkie punkty i tak w mądrość lepiej dawać);

Gnom (skalny, chociaż to obojętne, ale niska drużyna to niska drużyna) Czarownik (9/10/18/18/3/18, niska zręczność, ale on ma czarować, nie strzelać / nie wiem czy nie powaliłem czegoś z kondycją, huh);

Damianus_NT - 2016-04-01, 21:39

Cytat:
Mówisz o komponencie z Ease-Of-Use od Weidu? Ten komponent jest akurat bardzo ciekawy.

Tak, o tym. Mnie również się bardzo podobał. Ale o ile pomagał w początkowej fazie gry, to dalej (moje wrażenie) zdecydowanie utrudniał.

Co do drużyny i problemów z ID2.
Cóż, gram zawsze na max 2 zbrojnych. W momencie kiedy 4 postacie z bronią dystansową typu łuk/proca nie zadawały niemal w ogóle obrażeń co mocniejszym wrogom, grało się całkiem hmm... ciekawie. Tak czy siak najlepiej szło jak pozostałej czwórce ustawiało się broń do walki w zwarciu i max defensywę (nic nie bili, ale obrywali też nieco mniej). A że z czarami w ID2 nie jest zbyt różowo, plus nie lubię odpoczywać byle kiedy, to sam sobie rzucałem kłody pod nogi.

Skończyć skończyłem (dwa, prawie 3 razy). Jednak kilka walk wspominam jako ciężkie/irytujące (z racji braku możliwości taktycznych). Np. taki licz czy coś podobnego w lokacji z nieumarłymi/duchami (nie wyspa). Nie do ubicia. Zabijał bodaj jednym strzałem, a sam był niewrażliwy. Debuffów brak (tylko rozproszenie magii + 1-2 cienkie zaklęcia), czary ochronne też jakoś specjalnie nie pomagały. Oczywiście padał jak dziecko kiedy użyliśmy odpowiedniego, rzadkiego zwoju (podobnie ekipa na cmentarzu), albo kiedy spieprzało się przed nim z lokacji, odpoczywało, aż spadnie mu osłona, atakowało ponownie (i znów spieprzało), ale nie tędy droga. Zwojowi ochrony przed magią mówimy stanowcze nie. ;)

sajok - 2016-04-06, 19:50

Czytając powyższe bardzo zaintrygował mnie komponent o którym wspomniał Tuldor z IWD Tweak - Friendly Random Drops w wersji z dodatkowym kupcem. Próbowałem to przetestować na jakimś starym sejwie, ale coś nie bardzo mi to się udało... Tuldorze (lub inny debeściaku) jak to działa dokładnie, bo mój angielski jest przeciętny? I gdzie jest ten nowy kupiec dokładnie? Jeśli byłbyś łaskaw się wypowiedzieć...
Tuldor88 - 2016-04-06, 21:15

Friendly random drop nie dodaje osobnego kupca a zmienia system losowego dropa w skrzyniach i zwłokach potworów: W grze masz kilka postaci/pojemników jakie mają przypisane po 4-6 itemów jakie mogą z nich wypaść, zawsze z tego 'zestawu' wypada jeden i tylko jeden (by wszystkimi władać... a nie, to nie ta bajka). Pierwsza ze skrzyń znajduje się w jaskini w jakiej znajduje się napadnięta przez orków karawana jaką musimy dla Hrotgara zlokalizować.

Standardowo podczas odpalania obszaru losuje się który z tych 4-6 przedmiotów znajdziesz, mod umożliwia ci wybranie innej opcji, o ile dobrze pamiętam są to:
- losowanie przy okazji otwierania pojemnika/zwłok (wtedy możesz robić szybki odczyt jeśli wylosujesz coś co Ci nie odpowiada bez konieczności robienia od nowa całej lokacji przed dojściem do skrzyni)
- oraz druga opcja, po otworzeniu skrzyni/zwłok odpala się dialog podczas którego masz listę ww 4-6 itemów i sam wybierasz który z nich chcesz uzyskać.

Niektórzy mogą uznać to za cheat, ja mam zdanie iż jest to coś normalnego bo np w takim BG masz ustalone "z góry" jaki przedmiot gdzie masz i losowanie dotyczy tylko itemów nie mających znaczenia dla tworzenia ekwipunku postaci z rodzaju 'klejnot/pocisk' itp itd w randomowych stworach/kufrach.

sajok - 2016-04-06, 22:01

Dzięki za obszerne wyjaśnienia. Mniej więcej tak to właśnie rozumiem. Tylko właśnie jest jeszcze trzecia opcja, która jeśli dobrze rozumiem opis readme po amerykańsku, dodaje jakiegoś nowego kupca (właściwie to dwóch, bo drugi w HoW) który coś kurde zamienia czy też po prostu sprzedaje z tych właśnie randomowych istotnych przedmiotów. Myślałem, że może Tuldorze pamiętasz jak to szło, więc zapytałem. Na marginesie zresztą ta druga opcja z okienkiem dialogowych też wydaje się być fajna, a czy to cheat? Sumienie każdego gracza na to samo odpowie.
Tuldor88 - 2016-04-06, 22:04

Niestety nie przypominam sobie nic nowego u kupców po instalacji tego komponentu a ściągać mod i zerkać w instalator mi się za chiny ludowe nie chce :razz: Można uznać że 'skoro nie widać różnicy to po co się przejmować :P" (nie zdziwiłbym się gdyby ta szumna aktualizacja kupca polegała na dodaniu dodatkowej paczki pocisków albo innego szrotu jakiego się nie zauważa)
Kliwer - 2016-04-07, 11:40

Jak dla mnie 4 w swojej klasie- bardzo dobra gra taktyczna.

Tło fabularne i klimat lokacji oceniam bardzo wysoko. Klasyczne fantasy heroiczne w dobrym guście. Lokacje urozmaicone i nastrojowe, muzyka świetna.

System walki i tworzenia postaci znakomity, ekwipunek solidny.

Ma jedną wadę- nie jest Baldurem.

Hyperdyne Sys. - 2017-05-13, 20:39

Kliwer napisał/a:
bardzo dobra gra taktyczna.


I to jest bardzo dobra uwaga – wbrew temu, co niektórzy piszą, ID wcale nie musi być rąbanką, może być całkiem wymagającą grą z potencjał taktycznym. Ot, kwestia wyboru drużyny i poziomu trudności. A że nie rozprasza jak BG wątkami pobocznymi i znacznie bardziej rozbudowaną warstwą fabularną (za co wszyscy albo prawie wszyscy tak lubimy BG), to też lepiej, bo łatwiej wycisnąć esencję z taktycznego potencjału.

Gra jest w moim odczuciu bardzo spójna, rysowana grafika tutaj to perełka. Z mojej strony piąteczka.

Necator - 2018-04-19, 01:15

Drekorig napisał/a:

Ale do rzeczy - nazwijcie mnie heretykiem, ale ja uważam IWD 1 za lepszego od BG 1 (czego nie mogę powiedzieć o kontynuacjach). Nieco tylko wkurzają ograniczenia nadane przez drugą edycję (zwłaszcza po zagraniu w dwójkę, gdzie mamy trzecią).


Nie nazwałabym Cię heretykiem, chyba że nazwałbyś którykolwiek z Icewindów lepszym od BG2... wówczas naprawdę byłoby to bluźnierstwo :P

Natomiast owszem, zgodzę się, że IwD1 pod niektórymi względami jest lepszy od BG1.
1. Po pierwsze: w BG1 irytuje mnie niepomiernie wyłączanie pauzy podczas otwierania okna ekwipunku - a co, jeśli jestem w trakcie walki i właśnie skończyły mi się strzały lub zwoje? Tu IwD1 ma niekwestionowaną przewagę.
2. Inną palącą sprawą są torby przechowywania. W IwD1 są 4 rodzaje: na klejnoty, zwoje, mikstury i amunicję, przy czym w miarę grania można zgromadzić po kilka z każdego rodzaju. W BG1 tego nie ma, w związku z czym transportowanie znaleźnego jest istnym koszmarem...
Owszem, można użyć modyfikacji Zeda Noceara, powodującej pojawienie się w grze kilku pojemników, jednak są one specyficzne: po otwarciu ich wnętrze wygląda jak okno transakcji u kupca; ładuje się to powoli, a po całej "transakcji" wyskakują dość stresujące komunikaty o zerowym stanie naszej forsy, która później jednak wraca na swoje miejsce... Oczywiście, nie jest to w żadnym razie winą moddera, tylko archaicznego języka gry, powodującego niekompatybilność z tweakiem dodającym normalne torby przechowywania (dla BG2, IwD1 i IwD2). Jednak lepsze to niż nic, zwłaszcza że pojemniki Zeda Noceara wydają się nie mieć dna :)
3. Kolejną cechą jest grafika. BG1 ma rozdzielczość 640x480 pikseli i nie da się tego zmienić, podczas gdy domyślna rozdzielczość IwD1 to 800x600, którą można jeszcze zwiększyć do 1024x768.
4. Inną cechą jest możliwość zdobycia doświadczenia. W BG1 trzeba się nieźle napracować, żeby zdobyć przyzwoitą ilość punktów doświadczenia, w związku z czym postaci awansują baaardzo powoooli. Do tej pory nigdy nie udało mi się awansować (1 osobą, jak wiadomo) przed opuszczeniem Candlekeep, nawet gdy grałam jednoklasowcem... W IwD1 nie ma takiego problemu ze zdobyciem doświadczenia; zanim moja drużyna (6-osobowa) wyruszyła z Easthaven, każdy z nich zdążył awansować 2 razy.
Innymi słowy, obsługa IwD1 jest po prostu bardziej "user-friendly". Dlatego rozumiem Twój punkt widzenia.

Jednak, dla sprawiedliwości, wspomnę również o tych cechach, w których BG1 ma przewagę nad IwD1:
1. Bogatsza, nieliniowa fabuła, przydająca ciekawe questy.
2. Co za tym idzie, więcej lokacji do zwiedzania.
3. NPC, ich życiorysy, relacje pomiędzy nimi i związane z niektórymi z nich zadania.
4. Klimat! Spotkałam się z opiniami graczy, którzy uważali BG1 za bardziej "klimatyczny" nawet od BG2. Co dopiero w porównaniu z Icewindami...
5. Większy zasób modyfikacji dodających zadania.

Obecnie jestem w trakcie przechodzenia obydwu gier. Jeśli chodzi o preferencje, na pierwszym miejscu stawiam BG2, na drugim BG1 i IwD1 jednocześnie, a na trzecim IwD2. W ankiecie wystawiłam IwD1 ocenę 4.

Bartek - 2018-04-19, 11:58

Hmmm... Nie wiem czemu większość z Was przyrównuje IWD do sagi BG. Mimo ogromu cech wspólnych - Faerun, silnik gry, mechanika gry, zasady AD&D, itp. ma całkowicie inny klimat, pojedynczym tworem z wyraźnie zaznaczonym początkiem i końcem. Pewnie dlatego wielu z Was odczytuje to jako minus w uszczupleniu i nikłej, miałkiej fabule...
Grafika... zdecydowanie najlepsza (obok Planescape Torment) spośród gier na tym samym silniku, stwory i inne bestie, których cześć potem zostało zaimplementowane do BG2.
Muzyka... sama nagroda z 2000 roku sama mówi za siebie, nie potrzeba mi się rozwodzić...

Gdyby rozszerzyć skalę ocen 1-10, dałbym mocną 9, a w tej sytuacji daje max, a więc 5.

greegarak - 2018-04-25, 20:53

Szmatan napisał/a:
Do tej pory nigdy nie udało mi się awansować (1 osobą, jak wiadomo) przed opuszczeniem Candlekeep, nawet gdy grałam jednoklasowcem... W IwD1 nie ma takiego problemu ze zdobyciem doświadczenia; zanim moja drużyna (6-osobowa) wyruszyła z Easthaven, każdy z nich zdążył awansować 2 razy.
Easthaven to totalne nudy, mało ludzi, nic się nie dzieje. Candlekeep już lepiej, a przez mnóstwa EXP. Właśnie dzięki słabej mechanice. Zabijanie strażników jest opłacalne, bo,,,,, kupno reputacji jest tanie. I tak łotrem można podbić ze 2 poziomy.
Wracając do oceny. ICW jest takie sztuczne, mało ludzi(komu ten kowal jest potrzebny w wiosce?), mających mało do powiedzenia. Kuldahar jest biedne przez to. Za to Beregost to przestrzeń życia. I porozmawiać można i pokraść i pochodzić jest gdzie, miejscowy kowal ma dużo do roboty, w knajpie dużo się można dowiedzieć. Icewind to pusta sieczka, której brakuje życia, raz się przejdzie i nie chce się o tym więcej mówić. No i gdyby nie śnieg to wogóle nic nie motywuje by sie ruszyć z miejsca. Dla tego ICW2 bez śniegu jest jeszcze sztuczniejsze i nudniejsze.

Necator - 2018-04-26, 19:18

greegarak napisał/a:
Easthaven to totalne nudy, mało ludzi, nic się nie dzieje. Candlekeep już lepiej, a przez mnóstwa EXP. Właśnie dzięki słabej mechanice. Zabijanie strażników jest opłacalne, bo,,,,, kupno reputacji jest tanie. I tak łotrem można podbić ze 2 poziomy.
Wracając do oceny. ICW jest takie sztuczne, mało ludzi(komu ten kowal jest potrzebny w wiosce?), mających mało do powiedzenia. Kuldahar jest biedne przez to. Za to Beregost to przestrzeń życia. I porozmawiać można i pokraść i pochodzić jest gdzie, miejscowy kowal ma dużo do roboty, w knajpie dużo się można dowiedzieć. Icewind to pusta sieczka, której brakuje życia, raz się przejdzie i nie chce się o tym więcej mówić. No i gdyby nie śnieg to wogóle nic nie motywuje by sie ruszyć z miejsca. Dla tego ICW2 bez śniegu jest jeszcze sztuczniejsze i nudniejsze.


Nie próbowałam nigdy zabijać niewinnych mieszkańców, może mam za miękkie serce lub brak mi wyobraźni :P Zawsze w obydwu Baldurach staram się wybierać wyjścia pokojowe, chyba że naprawdę nie da się inaczej.

Absolutnie nie zamierzam się kłócić w sprawie ubogiej fabuły, ponieważ już pisałam o przewadze obydwu Baldurów nad obydwoma Icewindami pod tym względem.

Zgadzam się również, że IwD2 jest gorsze od IwD1. Przez IwD2 rzadko kiedy chciało mi się przebijać dalej niż przez Most Shengarne, ponieważ mniej więcej na tym etapie zaczynała mnie już nużyć fabuła składająca się niemal wyłącznie z rąbaniny. Żeby chociaż te potwory miały złoto lub klejnoty, jako że porządne zbroje i broń są bardzo drogie...

W IwD1 podobał mi się nie tyle śnieg, co muzyka - zwłaszcza w Kuldahar. Prawdą jest, że w BG1 zagadnięci NPC mieli do powiedzenia więcej niż jedną kwestię. Jednak ludzie w Kuldahar mają różne teksty zależnie od etapu gry. Ponadto w IwD1, zależnie od tego, jaka postać (chodzi o rasę i klasę) rozmawia z NPC, możesz otrzymać różne odpowiedzi, klejnoty lub doświadczenie.

Prostota IwD nie dla każdego jest wadą. Czasami człowiek ma gorszy okres w życiu i nie ma głowy do rozplątywania licznych wątków swojej ulubionej gry (dla mnie jest to BG2) i musi odstresować się za pomocą prostej rąbanki (np. IwD1).

Inna sprawa, że zawsze staram się urozmaicić IwD nielicznymi istniejącymi modami (Lyric Suite, Unfinished Business, Item upgrade)...

greegarak - 2018-04-26, 19:44

Szmatan napisał/a:
Nie próbowałam nigdy zabijać niewinnych mieszkańców, może mam za miękkie serce lub brak mi wyobraźni :P Zawsze w obydwu Baldurach staram się wybierać wyjścia pokojowe, chyba że naprawdę nie da się inacze

Też nie próbowałem. Niewinność w BG to -20 reputacji, czyli brak możliwości utrzymania reputacji i popadnięcie w infamię.

morgan - 2018-04-26, 20:19

greegarak napisał/a:
Niewinność w BG to -20 reputacji,

Nie wiem, czy Cię źle zrozumiałem, czy ująłeś to niewłaściwie (dziwi mnie to, bo wiem, że jesteś znawcą BG sporego kalibru), czy ja grałem w inną grę.
Tabelka reputacji (taka sama jest również w BG I).
Mam na myśli to, że dopiero kolejne zabójstwa obniżą nam reputację do 3 i niżej, co sprawia, że życie staje się znacznie trudniejsze

greegarak - 2018-04-27, 06:42

morgan napisał/a:
Mam na myśli to, że dopiero kolejne zabójstwa obniżą nam reputację do 3 i niżej,

Taki skrót myślowy użyłem. Zabijanie niewinnych w Candlekeep prowadzi do reputacji 0 (czyli maks -20). Dlatego masowe zabijanie.(conajmniej 2 innocent nie wchodzi w grę).Oczywiście strażnicy Candlekeep też są Innocent, ale posiadają zbroję które można drogo sprzedać i tym samym podnieść sobie reputacje u Oghmy. Strażnicy dają dużo expa, więc tym niecnym planem można wyjść z twierdzy napakowanym ("Co by powiedział na to Gorion?" -nic, tylko stoji i udaje że nic nie widzi).


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group