Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Animatorium (Film) - [serial] The Witcher

torian - 2020-01-03, 23:23
Temat postu: [serial] The Witcher
O ile się orientuję parę osób ma już pierwszy sezon za sobą. I jak wrażenia panowie i panie (ostała się jakaś)? Pozwolę sobie skrobnąć parę słów jako pierwszy.

Na początek co mi się podobało:

- Rzeź w Blaviken (choć sama Renfri trochę rozczarowująca).
- Strzyga i przeprawa z nią, generalnie najlepszy odcinek sezonu.
- Jaskier, gość daje radę. Jego reakcja na krytykę zdolności wokalnych bezcenna.

I to by było na tyle :grin:

Teraz trochę ponarzekam:

- Król i królowa Cintry walczący w pierwszej linii (roześmiałem się głośno i szczerze oglądając tę scenę), a żeby było jeszcze fajniej w trakcie bitwy zdejmują hełmy żeby sobie pogadać.
- Calanthe, miała być twarda baba przed którą wszyscy trzęsą portkami a wyszła histeryczka.
- Przeznaczenie. Serio, czy w książkach też tyle ględzili na ten temat? Powstała nawet gra imprezowa, za każdym razem kiedy pada to słowo pijesz kielona. Gwarantuję że nawet najtwardsi zawodnicy nie przetrwają dwóch odcinków.
- Przeszłość i szkolenie Yennefer. Zupełnie niepotrzebne, G wchodzi jako gotowa postać z nieznaną przeszłością i jest ok.
- Ostatni odcinek, skrajnie rozczarowujący.
- Pomieszana chronologia, czemu to miało służyć? Mnie to specjalnie nie przeszkadzało ale dla widzów nie znających książek musiało być dezorientujące.

I co odebrałem neutralnie:

- Wciskanie na siłę mniejszości etnicznych. Wygląda to osobliwie ale przyjmuję że to dupochron chroniący przed rasistowsko/faszystowskimi shitstormami.
- Geralt, generalnie byłoby ok gdyby tylko Cavil tak nie cedził każdej kwestii przez zęby. Facet przesadził z byciem mrocznym ponurakiem, przełączyłem sobie na dubbing ale okazało się że Michał Żebrowski również poszedł w tę stronę a nawet przebił poprzednika.

Osobiście uważam że największym mankamentem serialu jest źródło na którym bazuje. Fabuła wiedźmińskiej sagi była w moim odczuciu mocno średnia a książki broniły się głównie świetnemu językowi jakim posługiwał się autor a co ciężko przekuć na obraz. Szczególnie słabo wypadają początkowe opowiadania, całe szczęście że scenarzyści nie zdecydowali się wrzucić ich wszystkich:

- "Ostanie życzenie", nie lubię tego opowiadania ale w serialu znaleźć się musiało bo od niego zaczęła się znajomość G i Y.
- "Wiedźmin", w zasadzie nic nie wnosi do głównego wątku ale to jedno z lepszych w zbiorze, wyszedł też z niego najlepszy odcinek.
- "Mniejsze zło", warto było zostawić bo sporo mówi o charakterze G.
- "Kraniec świata" i "Granicę możliwości" spokojnie można by pominąć.

Z tego co słyszałem Netflix przyklepał od razu dwa sezony więc pozostaje mieć nadzieję że dalej będzie tylko lepiej mimo dość kulawego startu.

nowyU - 2020-01-04, 01:48

Moim skromnym zdaniem za wyjątkiem genialnego 1 odcinka i akceptowalnego 2, 3 i 5 to serial mnie mocno zawiódł. Od 6 to w zasadzie oglądałem z zażenowaniem i tylko dla towarzystwa.

W zasadzie nie mam już ochoty na dalsze przygody Wieska z Netflixem widząc w jakim kierunku to zmierza.
Wielki plus natomiast za dubing z naciskiem na pana Żebrowskiego :) Nie spodziewałem się, że polski dubing w filmie fabularnym może stać na tak wysokim poziomie i że Michał zgodził się na dubing swojego następcy.

Jedynym w zasadzie wyrażnym plusem tej produkcji jest postać Geralta naprawde świetnie zagrana przez Cavilla. Widać że mu naprawdę zależy. :)


I tyle, reszta to ponury żart feminizmu i poprawności politycznej albo poprostu głupoty.... jak można tak spartolić naprawdę dobry pierwowzór, eh eh eh.

boro - 2020-01-04, 13:47

Po obejrzeniu pierwszego odcinka moje odczucia były niezbyt zadowalające. Od razu oglądałem z dubbingiem i jestem z niego bardzo zadowolony.
Oglądając kolejne odcinki zaczęły mnie irytować ogromne odstępstwa od treści książki(nie będę ich tu wypisywał,bo z małego posta zrobi esej a i spoiler alert musiałby być), ale później stwierdziłem że Serial ten jest kręcony by zachęcić do kupna i przeczytania książki a nie dla tych, którzy już ją mają za sobą (w końcu miał to niby nadzorować Sapek). Szczerze bardziej wierny był nasz rodzimy serial, który również mi się podobał.
Kolega mój zwrócił uwagę, że z jego punktu widzenia jako osoby, która nie czytała opowiadań, nie był w stanie stwierdzić co w serialu było teraźniejszością a co retrospekcją. Słusznie zresztą, bo sam miałem problem na początku, dopiero po kilku szczegółach wychwyciłem które opowiadanie akurat ma miejsce.
Chronologia się rozsypała, bo wszystkie sytuacje mają w serialu jakąś tam ciągłość, podczas gdy w opowiadaniach pierwszego tomu nie ma ciągłości bezpośredniej. Kiedy Geralt dochodził do siebie po strzydze Ciri miała raptem kilka miesięcy na ten przykład.
Sam wątek Yennefer był dla mnie nowością, Sapek ładnie to wplótł. Tak samo jak bitwę pod Sodden. Przynajmniej tu nie ma się specjalnie nad czym zastanawiać. Wiadomym tylko był fakt, że te sytuacja miały miejsce więc tu mogli się nieco popisać. Choć z ofiarami poświęcającymi życie żeby puścić kule ognia to przesada, albo z pożeraniem skóry Calante by potem wypruć flaki i wyczytać położenie Ciri...

Tak teraz myślę, że doskonale Wiesław pasowałby do Tarantino, więcej przegadany i to by było coś.
Na koniec chciałbym dodać.
Przyjemnie oglądało mi się serial i z pewnością będę go oglądał dalej, przymykając oko na w większym lub mniejszym stopniu niezgodność z książką.

torian - 2020-01-04, 14:11

boro napisał/a:
Serial ten jest kręcony by zachęcić do kupna i przeczytania książki a nie dla tych, którzy już ją mają za sobą (w końcu miał to niby nadzorować Sapek)


boro napisał/a:
Sam wątek Yennefer był dla mnie nowością, Sapek ładnie to wplótł.


Z wywiadów z producentami serialu które czytałem wynika że Sapek w ogóle nie mieszał się do produkcji, jeśli mieli jakieś pytania to odpowiadał ale na tym koniec. Nie chciał też oglądać serialu na etapie produkcji, wolał poczekać aż będzie skończony.

A co do Sodden to podczas oglądania bitwy odniosłem wrażenie że ci czarodzieje są strasznie leszczowaci. Takiego np Vilgefortza (gościa który w przyszłości ma oklepać Geralta) stać było co najwyżej na wyczarowanie dwóch mieczy i zebranie łomotu od Cahira czyli jakby nie patrzeć zwykłego żołnierza.

Pozostali też się w serialu nie popisali.

Książki czytałem dawno (jako licealista) ale z tego co pamiętam czarodzieje czerpali do woli z tego co było pod ręką: wody, powietrza, ognia (z tym ostatnim ostrożnie) a nie wykrwawiali się po mocniejszym zaklęciu.

Cecylio - 2020-01-04, 14:43

Mi, fanowi książek i (trochę mniej) gier, się podobało. "Nieskalanej" siostrze również. Być może za mało pamiętam opowiadania, ale zmiany mi nie przeszkadzały. Mam kilka zarzutów - jak np. zrobienie z Cahira psychola (nie przypominam sobie tego, hah) czy fakt, że wątek Yennefer jest nieziemsko nudny. Mimo, że dostała rozbudowany "origin"... nadal jej nie trawię. Zresztą czarodzieje Sapkowskiego to obrzydliwa banda i zawsze mam ich po dziurki w nosie.

Generalnie, czekam na więcej. Nie wybaczę jeżeli spaprają postacie Milvy, Regisa czy Angouleme (zwłaszcza ją, uwielbiam tą postać). Historię mogą sobie dopasowywać do formatu serialu, byleby była w miarę wierna. I mam spore oczekiwania względem "złoli" - Leo Bonhart i póki co nijaki Vilgefortz (magiczne szabelki, serio?!).

Nobanion - 2020-01-04, 18:22

Właśnie się od-murzynian i od-poprawnościowuje społecznie i politycznie, odpaliłem Wiedźmina 1, 2 i 3.
W trójce z początku na próbę grałem zmienionymi facjatami Geralta i Yen, tymi z Netflixa, ale growe buźki są klasą samą w sobie.

Wiem, ze zabrzmi to cokolwiek dziwnie, ale myślę, ze nikt odpowiedzialny za serial nie znał gier opartych, jakby nie mówić na dorobku Sapka.

Smutne, że ktoś taki jak Bagiński poszedł na te wszystkie ustępstwa.
Jednak coś w sobie serial ma i jestem mimo wszystko spokojny o 2 sezon. Jako serial z fantasy daje rady, zastanawiałem się nad ocenami i wpadłem na coś takiego, jakiem zmiennokształtny^^
Jako serial fantasy kreujący jakąś rzeczywistość itp... to dam od 6.5 do 7/10...Za obstawę złotego smoka, to twórcy serialu powinni za karę polować na utopce z zawiązanymi oczami. :lol:

Jako adaptacja Wiedźmina literackiego, to 5/10. Przesłanie Sapka, a twórców moim zdaniem jest całkiem inne...

Trzeba uszanować wolę twórcę Wiedźmina, że za kasę sprzedał markę pewną; jego dziecko niby, ale zapomniał, że to już któreś pokolenie wychowało się na losach Temerii i Wyzimy i a szczególnie tacy jak ja, zawsze będę marudzić. :cwan:
edit:
moje z innego forum
Nie ma co się oszukiwać, serial pod względem budżetu widać że bieda piszczy. Porównywanie do GoT można cykl powieściowy, co Sapek wykreował świat z pewnymi "fantastycznymi bolączkami", choć nie jedyny; bo w tym samym czasie inni też przerabiali pewne sprawy. Choć wizja Sapka wzorowana na słowiańszczyźnie okraszonej celtyckim sosem jest unikatowa...


Jak nie dadzą więcej pieniędzy na 2 sezon, to nawet obsadzenie wszystkich pozostałych ról Afroamerykanami nie pomoże, ma póki co bardzo wysokie oceny, to fajnie bo zawsze Polak ma jakiś splendor.

Casting no cóż, ratują się - Wiedźmin, Jaskier i Renfi - Emma Appleton, aż żal że taką aktorkę posłali już do piachu, szybciej ją bym widział jak Yen, niż panią hinduskę .
Ja swego czasu na Geralta widziałem jednego z braci Mikkelsenów, ale jak to mówią - kasa, kasa i superman co lubi Sapka, to był dla nich prezent na gwiazdkę .
Ehhh mógłbym tak długo.... :zab:

torian - 2020-01-05, 18:49

Nobanion napisał/a:
Smutne, że ktoś taki jak Bagiński poszedł na te wszystkie ustępstwa.


Bagiński z tego co się orientuję ma w tej chwili bardzo niewiele do powiedzenia.

Nobanion napisał/a:
Ja swego czasu na Geralta widziałem jednego z braci Mikkelsenów


Nie ty jeden ale producenci woleli osiłka niż podstarzałego chudzielca.

Nobanion - 2020-01-05, 19:20

torian napisał/a:
Nobanion napisał/a:
Smutne, że ktoś taki jak Bagiński poszedł na te wszystkie ustępstwa.


Bagiński z tego co się orientuję ma w tej chwili bardzo niewiele do powiedzenia.

Nobanion napisał/a:
Ja swego czasu na Geralta widziałem jednego z braci Mikkelsenów


Nie ty jeden ale producenci woleli osiłka niż podstarzałego chudzielca.

Czytałem wywiad z nim, wynikało że coś tam ma do powiedzenia, ale moze sam wywiad był fejkiem?^^
i
Mikkelson grał w filmach o tematyce historyczno-podobnej i jest znakomity, zresztą jego młodszy brat to też aktor z najwyższej półki.
Oni nie woleli osiłka, ale nie stać by ich było na supka, jakby nie był sam fanem Wiedźmina.
Po czym poznać, że bieda aż piszczy, zerknij sobie na ten serial, choćby 1 odcinek
Carnival Row
i ewentualnie ten
His Dark Materials
*******
Aktorzy, aktorki, scenografie i efekty specjalne :P

torian - 2020-01-05, 21:38

Ja również najchętniej widziałbym w tej roli Madsa ale z tego co pamiętam Bagiński właśnie mówił że jest za stary a oni chcą kogoś młodego i sprawnego fizycznie. Cavil to trochę niższa liga ale tani pewnie nie był choć biorąc pod uwagę że podobno bardzo mu zależało na tej roli może zgodził się na niższą stawkę.

O ile wiem T.B. miał być reżyserem a obecnie jest producentem wykonawczym (cokolwiek to znaczy).

Niedostatki budżetowe były szczególnie widoczne w pierwszym odcinku, bitwa wyglądała wyjątkowo nędznie (+ za kikimorę). Lepiej to rozwiązano w pierwszym sezonie GoT albo Rzymu gdzie po prostu pokazano pobojowisko po bitwie. Albo taka Aretuza, która składała się że 6 uczennic i jednej nauczycielki.

torian - 2020-01-08, 14:42

Hmmm ciekawe.


Nobanion - 2020-01-09, 16:38

Rekwizytor zabałaganił i podczas pośpiesznego montażu, co widać :P umknęło i jak już poszło, to poszło :) Inaczej nie widzę :lol: :lol: :lol:
torian - 2020-01-09, 17:10

Tyle tylko że w pierwszym odcinku nie ma tego na mieczu a w pozostałych już jest.
Nobanion - 2020-01-09, 21:06

Pewnie w 4 (ludzie serial będzie się podobał cały czas, toż czy to nie uczta dla oczu i kubków smakowo-estetycznych, gdy okaże się, ze afro-elfy zrzucą jarzmo ludzkiego niewolnictwa i powiodą żagiew wolności dla innych nieludzi? ) sezonie się wyjaśni, o to zadba Pani Lauren Schmidt Hissrich, a Bagiński w wywiadzie po raz kolejny stwierdzi, były niedociągnięcia ale nie powie jakie, ale w kolejnym sezonie będzie już dopieszczone^^...
"Prowokujesz" torianie :razz:

torian - 2020-01-10, 07:42

Gdzieżbym śmiał.

Powiedziałbym raczej że scenarzyści próbowali w ten sposób podkreślić że Renfri z jakiegoś powodu była dla G ważna albo żałował podjętej decyzji (nawołuje jej imię kiedy leży nieprzytomny u Triss).

Nobanion - 2020-01-10, 16:50

Pewnie chochlik akustyczny zakradł się jak cięli taśmę robiąc te roszady chronologiczne, kotołak zna Sapka to z pazurem w nosie obczaił, ale całkiem poważnie.
Ta pani odpowiedzialna za Wiedźmina zrobiła wcześniej naprawdę niezłe rzeczy, czy też dorzuciła swoją cegiełkę.
Wszystko oglądałem, chyba^^, stąd mój ironizujący ton jest, ale już kończę, szkoda klawiatury :razz:
Bardziej na niej się zawiodłem, niż na panach S i B.
W innych produkcjach potrafiła ciekawie obsadzić role, nie zawsze się wszystkim podobało, ale gra aktorów była na tyle dobra jak i historia, że dziś np. nie wyobrażam sobie innej Elektry niż ta, co była w Daredevilu etc itp.
Czy miała wpływ akurat na tę rolę, nie wiem ale w innych pewnie maczała swe paluszki.
Ad rem.
Może szykuje jakiś "zaskocznik" fabularny z Renfri?
Jakiś kolejny dżin i ją ożywi, i będą żyć długo i szczęśliwie i pani hinduska pójdzie w odstawkę?
W sumie zawsze wolałem Triss ;)
Właśnie, Triss, tak "zamordować" obsadą taką czarodziejkę, to chyba największy wróg Loży Czarodziejów by nie wymyślił, np. Radowid :lol:

torian - 2020-01-23, 20:35

Wiesław zbiera raczej średnie recenzje ale o kontynuacji serialu decyduje oglądalność a nie jakość więc kolejne sezony prawie pewne.
Kinski - 2020-01-24, 13:42

Problemem większości z nas jest to, że oglądamy z "balastem" książki, gry i serialu polskiego. Np. serialowy Geralt brzmi jak gamingowy angielskojęzyczny. W serialu Netflixa nie jest to dla mnie przeszkodą, ale angielska wersja gry jest dla mnie niegrywalna. Ugłosowienie gry stoi o kilka półek niżej niż polska wersja. Anyway,
Serial oglądałem z napisami, bo dubbing angielskojęzycznych filmów - jak dla mnie - powinien być karany. "Balast" ma to do siebie, że mieliśmy/mamy/będziemy mieć - często niesprecyzowane, ale jednak jakieś - oczekiwania w stosunku do produkcji postksiążkowych. Jednak zarówno w przypadku gry jak i serialu pewne elementy zrobiono lepiej, a inne wypadają słabiej. W serialu naprawdę dobrze wypadają postacie - przede wszystkim Geralta, Yen i Jaskra. W przypadku tego ostatniego i nawet Yennefer, mam wrażenie, że czasem nawet lepiej i ciekawiej wypadają niż Geralt. Największym rozczarowaniem jest Ciri. Dziecko Czarnego Słońca zachowuje się jak rozkapryszona gówniara, która w ogóle nie zna świata, bo babcia trzymała ją pod kloszem przez całe życie. Możliwe, że to było zamierzone, a potem się dziewczę wyrobi - dla kontrastu.
Ogólnie jednak, nawet jeśli role odgrywają ciemnoskórzy aktorzy (ale czarna przywódczyni elfów to już lekka przesada) - postacie są dobre. Wyjątkiem jest Ciri i Czarna Kawka jako smok. Smok lepiej został "zrobiony" w polskim serialu, a to o czymś świadczy.
Świat też mi się podoba - dużo kontrastów. Mamy i błoto (powiedziałbym, że nawet sporo), i koronki. Niekiedy widać, że producenci nie mogli sobie pozwolić na rozmach, jak w przypadku "Gry o tron" czy "Carnival Row" (nawet lepsze porównanie, bo też jest mrocznie i syfiasto), ale i tak jest nieźle.
Muzyka - naprawdę bardzo dobra i dopasowana. Można rzygać "Toss a coin to your Witcher", ale serial musi dodać coś nowego, stąd "Yennefer origin" i wątek z dopplerem.
Magia często jest nieprzekonująca, szczególnie w bitwie ostatniego odcinka wygląda na przekombinowaną. "Potężna" Yennefer, która "chce wszystkiego" ucieka przez 3 portale przed jakimś zapyziałym zabójcą. Trochę się to nie klei. Cóż, wydaje się, że najlepiej jest podejść do serialu bez oczekiwań i po prostu cieszyć się z różnego rodzaju głupotek.

Natomiast trochę z innej beczki - zastanawia mnie polityka Netflixa dotycząca wypuszczania całych sezonów od razu. Hype będzie trwał, ale będzie się wygaszał. Wróci pewnie 2-3 miesiące przed publikacją kolejnego sezonu. Cały sezon powoduje natychmiastowy przesyt jednak. Z drugiej strony małe dozowanie w stylu HBO też się sprawdza. Pewnie kwestia kalkulacji finansów.

Tuldor88 - 2020-02-11, 13:15

Ok, skoro Wieśmin dotarł i na CoB to się o tym wypowiem.

Słowem wstepu - swoją przygodę z Geraltem zacząłem od serialu TVP z 2002r. Miał kilka momentów niezłych ale ogólnie strasznie skrzywdził świat stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego (dalej Sapek/AS) o czym jednak dowiedziałem się.. tak może 5 lat temu kiedy po pewnym casie (i zapomnieniu jak straszny był nasz rodzimy serial) kupiłem pierwszą ksiazkę by zerknąc jak to jest w oryginale... wciągnąłewm się i wkrótce przemieliłem wszystkie 8 ksiąg (2 zbiory opowiadań, 5 cyklu wiedźmińskiego i Sezon Burz). Za ciosem poszły Gry od W1 przez W2 aż na W3 kończąc...
Jak niektórzy wiedzą przed grą Wiedźmin CDPRedsów ktoś już proponował ASowi zrobienie czegoś na podstawie ww uniwersum ale nic z projektu nie wyszło - dlatego gdy CDPR zwrócił się z propozycją wydania gry AS zażądał od nich 30 tysięcy z góry zamiast % od zysków uważajac iz tym razem skończy się jak poprzednio. Każdy kto średnio ogarnia rynek gier wie jaką popularnością cieszy sie seria - AS sądził się z nimi (poszedł do sądu by mu więcej kasy dali mimo iż sam % od zysku nie chciał :P) do końcówki 2019 więc jak nietrudno zgadnąć na jakiekolwiek pytania o gry był niezbyt rady odpowiadać i mocno mu ciśnienie podnosiły. Osobiście uważam iż (pomijajac kilka kwestii jakie się studiu nie udały) seria gier bardzo ładnie wpisała się w świat wykreowany przez ksiazki i została udaną kontynuacją... no dobra, teraz przechodzimy do meritum (albo przynajmniej mniejszego lania wody).

Serial: Serial w przeciwieństwie do gier nie przedstawia losów postaci znanych z cyklu wiedźmińskiego po jego ostatnim tomie. Nie jest kontynuacją a czymś co przedstawia ten sam przedział czasowy co ksiazki... nie jest jednak ekranizacją a adaptacją, wiec zamiast sztywno trymać się 'kręgosłupa' jaki nam literatura stworzyła pozwala scenarzystom i reżyserom swobodnie ponieść się wodzom fantazji. Jak Netflix zaznaczał kilka razy AS został "oficjalnym konsultantem" z jakim dyskutowano kwestie w serialu poruszane... Hmm, efektów specjalnych czepiał się nie będę bo nie jestem od tego ekspertem, to że kadry są dosyć male i klaustrofobiczne a sam plan zbyt czysty i cukierkowy już osoby zajmujące się montażem na portalach filmowych opisały. To na czym się skupię to całkowite spłycenie KAŻDEGO możliwego wątku jaki znamy z ksiązek.

Zamiast skupić sie na ekranizacji oraz 'dorzucać' nowe reczy tam gdzie ksiązki poostawiały białe plmy serial skupił się na wytworzeniu czegoś całkowicie nowego, często sprzecznego lore świata (khe khe, wycinanie macicy i jajników czarodziejkom jako powód bezpłodności... serio? Albo Woda Brokilonu działajaca jako łagodny antydepresant czy inna herbatka z melisy...) powód był prosty - chciano więcej czasu antenowego poświęcić innym postaciom niż Geralt... niestety efekt wyszedł wprost żaosny - nie dość i wątki jakie otrymujemy są nudne niczmy flaki z olejem to jak wspomniałem wcześniej kupy sie nie trzymają. Zmieniono nie tylko coś co w ksiązkach było 'poza sceną' ale tak oczywiste kwestie jak charakter postaci (Fringila to o tobie!) rolę jaką postać zajmuje w uniwersum (Znowu ms F... i Stregobor) oraz zdolnosci które posiada (Vilgefortz dostający sromotny łomot od Caira... ekhm... on w ksiązkach był kimś kto tak Geralta kijaszkiem obił ze tego driady z trudem potrafiły wykurować) - jednym słowem zgodność ze światem na jakim toto (The witcher) bazuje jest żadna. Dlaczego As nie reagował? Cóż... osobiście uważam że cieszył się iż serial niszczy po kolei wszytskie postaci jakie w grach widzieliśmy i jakie tam zostały ładnie rozwinięte (a dlaczego gier i wydawcy może nie znosić opisałem powyżej) + raduje go fakt iż Netflix nakręci mu sprzedaż ksiażek (jedna z dwóch dobrych rzeczy w tym shi... tworze serialopodobnym).

Ok, tyle w kwestii zgodności z pierwowzorem i samej fabuły, jak ma się kwestia aktorów i gry aktorskiej? Hmm.. jak dla mnie średnio. Często wspomina się iż zbyt wiele się tam znalazło osób o innym kolorze skóry czy jakkolwiek inaczej reprezentujących mniejszości. Nie gadzam się z tym - nie mam nic przeciwko mniejszościom w serialu o ile ich wygląd nie będzie w sposób znaczący odstawał od tego co nam ksiazki opisały (w większosci przypadków AS się na kolorze skóry itp nie skupiał, więc można dodać masę takich osób tylko trzeba to zrobic z głową) niestety i tu Netflix dał du... dolnej części pleców. Starczy spojrzeć na Triss Merigold - opisaną jako podlotek pełen uroku i gracji, dziewczę ładne jakie było sławne z powodu swoich pięknych gęstych włosów... co dostaliśmy? Pokażę wam poniżej na screenie. Co dostalismy zamiast driad ? Amazonki. Geralt w ksiązkach był milczkiem ale miał przemyslenia i zdarzało mu się od czasu do czasu nimi podzielić, w Netflixie 90% kwestii Geralta (poza scenami Yenefer) to "Hmm..." i odejście na bok.

Profesjonalni krytycy filmowi nie zostawiają na serialu suchej nitki, odbiór fanów jest raczej pozytywny - szcególnie wśród tych jacy nigdy ksiązek o Wiedźminie w ręku nie mięli. Niestety muszę zgodzić się tą pierwszą grupą - serial zawiódł nadzieje i szkoda czasu na jego oglądanie... no chyba, żeby potem po ksiazkę sięgnąć i się za głowę łapać jak studio filmowe mogło tak skaszanic dobry materiał.





Dla tych jacy wolą więcej konkretów - coś co skrobnąłem na youtubie jakiś czas temu:
ODCINEK1:
Wątek Blaviken - spłycony i uproszczony, w ksiązkach Geralt dowiedział się, że grupa Renfri ma na rynku urządzić kaźn by zmusić Stregobora do wyjścia z wieży. W filmie nie mamy żadnego wahania u wiedźmina, ot "banda drabów kazała mu się wynosić z miasta to ich pokroił na kawałki" bez zbędnej motywacji, sam Stregobor też pokazany jako wredny magus który na złość geraltowi podburza wieśniaków... tylko po to by również Stregobora w roli czarnego charakteru obsadzić w odcinku nr 2.
Wątek Ciri - mogli ładnie pokazać szturm na Cintrę, było pole do popisu w kwestii ucieczki z Lwiątkiem z oblężonego miasta i pogoni ze strony Cahira tak jak to ksiązki ładnie opisały... a wyszła kupa. I dlaczego Ciri jest "nasteczką" skoro powinna mieć lat nie wiem 9? 10? Dodatkowo nic o niej nie wiemy, nie mamy żadnego wprowadzenia dotyczącego Parvetty i Jeża, te pojawiają się dopiero kilka odcinków później.

ODCINEK2:
Wątek Yennefer - aż zal ściska dolną część ciała w jakiej plecy tracą swą szlachetną nazwę. O ile można odpuścić samą historię Yenn - Sapkowski w książkach dał nam jakieś skrawki informacji o niej więc Netflix może szaleć z wyobraźnią do woli - o tyle Istred jest jakąś pomyłką... a już charakter Tissai to, no brak słów normalnie. Gdzie jej pedantyzm? Gdzie perfekcjonizm, gdzie dbanie o studentów za jakich zdolna była skoczyć w ogień? I skad pomysł iż Aretuza jest "zasilana" adeptami zamienionymi w węgorze? Netflix całkowicie zmienił sposób działania magii znany nam z ksiązek sapkowskiego.
Wątek Doliny Kwiatów - znowu uproszczenie i polecenie po łebkach bo na pierwszą część musi iść większość czasu antenowego. Brak slowiańskiego klimatu, brak interwencji kogoś dzięki któremu elfy nie straciły wiedźmina i Jaskra (kogo nie napiszę co by tym razem nie spoilerować czytelnikowi, zachęcam do lektury a się dowie). Jakby tego było mało Torque wygląda jakby jego charakteryzację robiły dzieci z przedszkola dla autystyków... rozumiem budżet i te sprawy ale serio nie mógł on wyglądać nieco bardziej jak sylwan a mniej jak zadek kozy?

ODCINEK8 (bo nie chce mi się już lecieć dalej przez 3-7, szkoda czasu):
Soden - w ksiązkach bya to bitwa NA WZGÓRZU i dlatego na rzeczonym wzgórzu stanął kamień upamietniający magów jacy stracili tam życie. Bitwa była regularną potyczką armii obu stron wspieranych przez magów. To co serial nam pokazał to jakieś obleganie zamku bronionego wizards-only podczas gdy armia królestw północy idzie sobie spacerkiem. Jakby tego było mało bitwa tak nieudolnie i nudno pokazana że aż skóra cierpnie. W bitwie pod wzgórzem Soden Triss (zgodnie z ksiązką) była uznana za matwą bo zaklęcie spaliło jej kawał ciała i wszystkie włosy jakie były jej znakiem rozpoznawczym (co ciekawe Triss serialowa wygląda jakby je w gnojówce czysciła czy innym chlewie) i nie było nikogo kto był by w stanie ją zidentyfikować. Co dostaliśmy w serialu? 'Dźgniecie" Triss pochodnią w cycki. Reszta bitwy wypada podobnie. Sam CHARAKER postaci takich jak np Fringilla jest o 180 stopni inny niż źródłowy. Vilgefortz zostaje powalony na ziemię w pojedynku szermierczym przez jakiegoś Nilfgardzkiego no name (w sadze był jedynym który tak Geralta w walce wręcz sponiewieral że musiano Białego Wilka miesiącami w Brokilonie u driad leczyć by mógł chodzić). Oczywiście Yenna została pokazana jako magiczka która ocaliła północ mimo iż w porównaniu do Tessai mogła uchodzić jedynie za zdolną adeptkę, Filippa ją przewyższała a Vilgefortzowi mogła co najwyzej buty czyścić.
Geralt - W ksiazce Geralt spotyka wcześniej kilkuletnią Ciri w Brokilonie gdzie ocalił jej zycie (to co tam się odbyło w serialu zasługuje na rozprawkę jak zje*** coś z potencjałem) w serialu po raz pierwszy spotyka nasteczkę i mimo to ta nie wiedząc z kim ma do czynienia rzuca mu się na szyję. Sztuczność aż bije po oczach Reasumując i powtarzając za pewnym politykiem "Ch**, du*a i kamieni kupa" (z tego serialu)

torian - 2020-02-11, 14:59

Tuldor88 napisał/a:
Jak Netflix zaznaczał kilka razy AS został "oficjalnym konsultantem" z jakim dyskutowano kwestie w serialu poruszane


Tuldor88 napisał/a:
Dlaczego As nie reagował?


Bo konsultantem okazał się raczej biernym. Sam powiedział że tak jak nie cierpi gdy ktoś poucza go jak ma pisać tak nie czuje się kompetentny by mówić innym jak mają robić filmy.

Tuldor88 napisał/a:
Soden - w ksiązkach bya to bitwa NA WZGÓRZU i dlatego na rzeczonym wzgórzu stanął kamień upamietniający magów jacy stracili tam życie. Bitwa była regularną potyczką armii obu stron wspieranych przez magów. To co serial nam pokazał to jakieś obleganie zamku bronionego wizards-only podczas gdy armia królestw północy idzie sobie spacerkiem.


Gotowizny zabrakło panie Tuldor, ot co. Mam wrażenie że połowa budżetu poszła na kikimorę i strzygę. Nie żebym próbował kogoś usprawiedliwiać. Jak już pisałem przed podobnym problem stanęli twórcy pierwszego sezonu Gry o Tron oraz Rzymu, rozsądnie doszli jednak do wniosku że albo coś się robi dobrze albo wcale więc ograniczyli się do pokazania pobojowiska po bitwie.

Tuldor88 - 2020-02-12, 08:11

Na kikimore? Hmm ona niewiele sie rozni od tej z serialu z 2002 a ten mial fundusz jak budka z hotdogami. Co zas do strzygi ... srednio pasuje do opisu, juz ta z 1 czesci gry byla bardziej odpowiednia a mniej residentevilowa :p

EDIT: Ah tak, przypomniałem sobie - pisałem że serial zrobił dwie dobre rzeczy:
1) Zwiększenie popularności ksiązek wiec więcej osób po nie sięgnie
2) Podoba mi się kreacja aktora grajacego Jaskra i jego "Toss a coin to your witcher": https://www.youtube.com/watch?v=U9OQAySv184
(nie ma to nic wspólnego z tym jak przygoda wyglądała w ksiązkach ale i tak sie miło słucha)

torian - 2020-02-14, 22:25

Obadaj sobie lepiej wersję podrzuconą jakiś czas temu przez Cahira, przez dobre dwa tygodnie słuchałem jak pojeoczarowany:

Toss a Coin to Your Witcher (metal cover by Leo Moracchioli)

Przy okazji, ze sporym prawdopodobieństwem przedstawiam wam przyszłego Lamberta i Coëna.

https://redanianintelligence.com/2020/02/14/the-witcher-adds-new-witchers-to-its-cast-lambert-and-coen/

Lambert jest ok, gęba zakazana jak trzeba. A Coën, cóż to był dziwny wiedźmin, na tyle że zaciągnął się do wojska i to jeszcze do jazdy.

Tuldor88 - 2020-02-16, 00:50

Ekhm, mówiąc o zakazanej gębie myślałeś o Eskelu ;D
torian - 2020-02-20, 16:49

Dobra wiadomość, rolę Vesemira zaproponowano Madsowi Mikkelsenowi. Zła wiadomość, odrzucił ją. Dobra wiadomość przyjął ją Mark (Łukasz Niebochód) Hamill. W niewielkiej roli ma się pojawić też ten rudy, kudłaty z "Gry o tron".
Tuldor88 - 2020-02-20, 17:08

Lucek .. znaczy zrobia z tego drugie "przebudzenie mocy" yuck!
torian - 2020-03-01, 17:18

Informacja na temat Hamilla okazała się nieprawdziwa, Vesemira zagra Kim Bodnia.



Oszczędzają na charakteryzacji?

Tuldor88 - 2020-03-01, 17:23

AS'a trafia chyba szlag bo gier nie cierpi a tu podobieństwo aż bije w oczy :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group