Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Ogólne - Baldur's Gate III - komentarze

quintarus - 2019-06-07, 09:44
Temat postu: Baldur's Gate III - komentarze
Co tu taka cisza? :-)
Osobiście jaram się strasznie :-)

EDIT: Wątek wydzielony z tematu z informacjami o BG III - M

anoim2666 - 2019-06-07, 10:04

Ja jestem sceptycznie nastawiony. Szczerze mówiąc to nie widzę sensu by ta gra powstała. Historia jest w pełni zamknięta, więc o bezpośredniej kontynuacji nie ma mowy. Jest to więc próba podbicia hype'u na tę grę za pomocą tytułu. A jeśli ma to być kompletny restart serii to czemu nie nazwali jej po prostu Baldurs Gate (w ten sposób postąpiono jakiś czas temu z tomb raiderem)?
Phaelin - 2019-06-07, 10:29

anoim2666 napisał/a:
Ja jestem sceptycznie nastawiony. Szczerze mówiąc to nie widzę sensu by ta gra powstała. Historia jest w pełni zamknięta, więc o bezpośredniej kontynuacji nie ma mowy. Jest to więc próba podbicia hype'u na tę grę za pomocą tytułu. A jeśli ma to być kompletny restart serii to czemu nie nazwali jej po prostu Baldurs Gate (w ten sposób postąpiono jakiś czas temu z tomb raiderem)?


Bo zgodnie z polityką WOTC gra musi się dziać wg 5 edycji dedeków czyli ponad 100 lat później - dlatego nie jest to ciąg dalszy wychowanka Goriona ani restart.

anoim2666 - 2019-06-07, 10:41

No właśnie. Skoro gra nie będzie miała wiele wspólnego z poprzednimi częściami to, w mojej opinii, tytułowanie jej baldurem jest strzałem w kolano. Doprowadzi to do tego, że oczekiwania będą o wiele wyższe niż gdyby nazwa była inna. Rpg w tym uniwersum jest świetnym pomysłem tylko nawiązywanie do BG może niepotrzebnie rozczarować potencjalnych nabywców. Mogę się założyć, że część mniej zorientowanych graczy będzie oczekiwać bezpośredniej kontynuacji (co sugeruje trójka w tytule).
quintarus - 2019-06-07, 11:11

Ale te same lokacje z dobrą historią i nawiązaniami do poprzednich części jak dla mnie mogą być całkiem spoko. Coś jak wracanie w ID II do tematów z jedynki. Dwie osobne historie, a jednak fajnie połączone.
Caladan - 2019-06-07, 14:09

Może będzie szansa na Shadovarów. Mieszkańców Thultanthara:).
greegarak - 2019-06-07, 16:18

quintarus napisał/a:
Ale te same lokacje z dobrą historią i nawiązaniami do poprzednich części jak dla mnie mogą być całkiem spoko. Coś jak wracanie w ID II do tematów z jedynki. Dwie osobne historie, a jednak fajnie połączone.
Tego pewnie się nie podejmą z powodów techniczno-finansowych. Raz że wszystko w 3D, a dwa że musiało by wszystko co najmniej tak ładnie zostać odwzorowane jak w poprzednich częściach.
Fabuła widać będzie się wiązać z ilitidami.

Pytanie dla grających w 5ed. D&D - Itlidzi w tej edycji mogą lewitować?

Sargenas - 2019-06-07, 17:23

Yep, Maja dostęp do tego zaklęcia
Olos - 2019-06-07, 21:17

Liczyłem, ze jeżeli BG3 wyjdzie to będzie to dzieło Beamdoga. Imo zrobili dobrą robotę z EE i SoD'em (mimo iż początkowo byłem mocno sceptyczny do ich dzieł). Historia która nie będzie w żaden sposób związana z Dzieciem Bhaala będzie co najmniej rozczarowaniem. Obie części są mocno sprzężone z Charname, więc jakiś randomowy heros nie wzbudzi moich sympatii. Trzecia część ma sens jedynie, gdyby za kanon traktować odrzucenie boskości na końcu ToB. Ale pożyjemy zobaczymy, chciałbym jakiś gameplay zobaczyć.
Olos - 2019-06-08, 14:09

Damianus_NT napisał/a:
Cytat:
Liczyłem, ze jeżeli BG3 wyjdzie to będzie to dzieło Beamdoga. Imo zrobili dobrą robotę z EE i SoD'em

:lol:

Co wiemy na temat BG3, do tej pory (07-06-2019):
- gra nie będzie działać na silniku z Original Sin,
- korzystać będzie z D&D 5th ed., zmodyfikowanej na potrzeby gry, *1
- akcja trójki będzie się dziać ok. 100 lat po oryginalnej Sadze (5th ed. timeline),
- fabuła będzie toczyć się wokół inwazji Łupieżców Umysłu na tytułowe miasto.

Jak tylko dowiem się czegoś więcej, zedytuję posta. Poniżej spekulacje.

Cytat:
(...) Baldur's Gate 3 will utilize Dungeons and Dragon's 5th Edition Rules. But that doesn't mean that Baldur's Gate 3 will be an isometric RPG like BioWare's old Infinity Engine games. Rather, it will have its own identity (...)

Powyższy cytat niepokoi. Możliwe, że BG3 nie będzie ukazane w rzucie izometrycznym. Strzelam, że to bait ze strony devów, a kamera będzie do ustawienia, wedle uznania. Z drugiej strony... zmienili silnik, który sprawdził się w D:OS.

Cytat:
Genre:
Role-playing - Real-time - Fantasy

Czas rzeczywisty z pauzą? Powyższy wpis pochodzi ze sklepu GOG. Możliwe, że to tylko tymczasowe dane, które się zmienią.

*1
Cytat:
"There are some things on the chopping block, however. It's an interpretation of D&D, specifically 5th Edition, because porting the core rules, which Larian tried to do, doesn't work. Or it works, Vincke clarifies, but it's no fun at all. One of the culprits is missing when you're trying to hit an enemy, and while the combat system has yet to be revealed, you can at least look forward to being able to smack people more consistently".

"You miss a lot in D&D—if the dice are bad, you miss," he says. "That doesn't work well in a videogame. If I do that, you're going to review it and say it's shit".


Ok, więc to żerowanie na tytule. Poczekam do wyjścia tej gry, albo na więcej info, ale nie wzbudza to mojego entuzjazmu.

picollo - 2019-06-09, 17:28

Moim zdaniem studio pokazuje, że wie co chcą zrobić, planują chyba być dość otwarci na komunikację ze społecznością i to w jaki sposób ten pierwszy update sfilmowali, wkładają w to chyba dość dużo serca. Albo ich PRowcy umieją to tak sprzedać. Anyway, moim zdaniem wygląda to na tyle dobrze, że warto im dać kredyt zaufania. 5ed. wydaje się całkiem niezłym materiałem do adaptacji na grę, niż 2ed. A ten przeskok czasowy? W świecie w którym nasza postać może zostać bóstwem, a dla sporej części ras 100 lat to jest wciąż czas życia pojedynczej osoby... To nie taki duży przeskok czasowy.
Będzie dobrze.

Nobanion - 2019-06-21, 10:08

[Dzisiaj 9:42] Nobanion: Czemu nie ma coś takiego, już teraz? http://forums.larian.com/...Board=82&page=1
[Dzisiaj 9:44] Nobanion: rozumiem, że czekają Osoby by tam pojawiło się wzorem EE polish language? ja pier....żal...
[Dzisiaj 9:50] Nobanion: ktoś kto zna biegle angielski, wbić się na discorda, założyć serwer CoBu i spokojnie Larian są dostępni
[Dzisiaj 9:52] Nobanion: https://discordapp.com/invite/wN4qWqd
[Dzisiaj 9:56] Nobanion: już więcej nie nagabuję, mam czasen wrażenie....nie będę się wyrażał, młodzi ludzie i niby tacy zainteresowani światem Baldura, ehhh
[Dzisiaj 10:00] Nobanion: https://discordapp.com/channels/98922182746329088/586233309147955210

Mi stoi na przeszkodzie, że angielski znam słabo, język który znam nie jest używany.

Już więcej nie namawiam. :curious:

vFuchsberg - 2019-07-16, 15:53

Hm, rzutu izometrycznego szkoda - takie Pillarsy, Tyranny czy nowy Torment robiły to dobrze i pokazały, że da się. Z drugiej strony klapa finansowa Pillarsów 2 pokazała nasycenie rynku takimi produkcjami, tyle że do 2020/21 roku może znowu być miejsce na rynku. Boo jeden wie.

Nie podoba mi się coś innego - teaser jest taki trochę z fajerwerkami - kojarzony jeszcze z jedynką najemnik Płomiennej Pięści pewnie rozbudza nostalgię, i dobrze, ale ta inwazja na miasto... kurczę no, Baldury fabularnie zawsze były trochę o tym, czy bohater pozwoli swojej złej naturze zwyciężyć, czy raczej uda mu się ją jakoś poskromić. Sarevok był przeciwnikiem z gatunku dzisiejszych populistów (zanim to było modne!) - szybka kariera, rzutki, działania podobające się części społeczeństwa (że wreszcie zrobi porządek!). I za tym dopiero stała jakaś mroczna historia, którą się odkrywało. Irenicus to w gruncie rzeczy bardzo biedny wykolejeniec, do którego pobudek dochodziło się powoli, i to raczej na zasadzie domysłów niż jasnej informacji. Jego postać była sama w sobie bardzo ciekawa i pełna sprzeczności.

A tu? Póki co - prosty do odgadnięcia przeciwnik, po prostu potężne potwory, dość to prymitywne.

Nie zrozumcie mnie źle - taka narracja też jest potrzebna, tyle że nadaje się do gier w pełnym 3D, bo po prostu nadrabia grafiką. Gra, która ze swej natury jest raczej książkowa, urzekająca fabułą, może na tym raczej stracić. No chyba, że zmieni swoją naturę, tylko że nie wiem, czy to będzie jeszcze Baldur.

Pewnie ją oczywiście kupię i pewnie się zawiodę. Na szczęście zostało mi jeszcze dużo WoBG.

nowus777 - 2019-07-16, 15:58

vFuchsberg napisał/a:

Nie podoba mi się coś innego - teaser jest taki trochę z fajerwerkami - kojarzony jeszcze z jedynką najemnik Płomiennej Pięści pewnie rozbudza nostalgię, i dobrze, ale ta inwazja na miasto... kurczę no, Baldury fabularnie zawsze były trochę o tym, czy bohater pozwoli swojej złej naturze zwyciężyć, czy raczej uda mu się ją jakoś poskromić. Sarevok był przeciwnikiem z gatunku dzisiejszych populistów (zanim to było modne!) - szybka kariera, rzutki, działania podobające się części społeczeństwa (że wreszcie zrobi porządek!). I za tym dopiero stała jakaś mroczna historia, którą się odkrywało. Irenicus to w gruncie rzeczy bardzo biedny wykolejeniec, do którego pobudek dochodziło się powoli, i to raczej na zasadzie domysłów niż jasnej informacji. Jego postać była sama w sobie bardzo ciekawa i pełna sprzeczności.


Tym akapitem idealnie wyraziłeś wszystkie moje dotychczasowe obawy odnośnie BG3. Ja również obawiam się, że domyślnie będziemy walczyć z bardzo wyrazistym złem i że kwestia charakteru postaci/wewnętrznej walki z własnym dziedzictwem/moralności zostanie zepchnięta na drugi plan.

Obyśmy się mylili :)

greegarak - 2019-07-16, 18:50

Cytat:

będziemy walczyć z bardzo wyrazistym złem i że kwestia charakteru postaci/wewnętrznej walki z własnym dziedzictwem/moralności zostanie zepchnięta na drugi plan.

Obyśmy się mylili :)

Zło bardzowyraziste? Przeciwnie widzę potencjał na inwazję świata powolną, ukryt, podstępną.- jak komunizm w 20 wieku.

vFuchsberg - 2019-07-16, 23:21

Nie chcę wchodzić w politykę, ale to trochę nie halo w tym przypadku - jednak osobniki z mackami wystającymi z brody to trochę odróżniająca się grupa od normalnych ludzi :-).
picollo - 2019-07-20, 21:57

vFuchsberg napisał/a:
Nie chcę wchodzić w politykę, ale to trochę nie halo w tym przypadku - jednak osobniki z mackami wystającymi z brody to trochę odróżniająca się grupa od normalnych ludzi :-).

Mowa tu o komunistach, nie normalnych ludziach ;)

Meisarcha - 2019-07-20, 22:14

Mamy nadzieję, że dalszą dyskusję na temat powstającego Baldur's Gate III da się prowadzić w bardziej merytoryczny sposób. Bez zbyt szczegółowych wycieczek w stronę historii i polityki.

Z góry dziękujemy.

Żelazko - 2019-07-22, 05:07

Pamiętacie jak bardzo hypowali Drago Age że to niby godny następca Baldur's Gate będzie? To samo będzie z tym BG3.
Odnośnie teasera podoba mi się koncept plagi (mind flyers) pożeraczy umysłów (tak to się po Polsku nazywało?).
Czułbym się o wiele lepiej gdyby tą grę nie promowali na BG3 bo nie wiem jak to ma się trzymać zakończenia Tronu Bhaala? Masz Charname zostanie zdetronizowany i wygnany do świata śmiertelników aka Times of Trouble 2.0?

Pozdro cobowiczom. :smile:

vFuchsberg - 2019-07-22, 09:22

O ile oczywiście zakładamy, że przejął Tron :-). W sumie nie musi się to trzymać fabularnie, tym bardziej że nie będzie można przenieść postaci/wyborów z ToB zdaje się. Dla mnie może się i nazywać BG3, o ile twórcy staną na wysokości zadania - a tu mam duże wątpliwości. Trochę szkoda, że pozostając sceptycznym pewnie i tak zaopatrzę się w tę grę.

Ale ja tu chyba w ogóle dziwak jestem, bo najbardziej w grach RPG kręci mnie czytanie gry jak ładnie oprawionej książki (dużo bardziej mi się podobały tekstowo i wizualnie Pillarsy niż np. Wiedźmin 3, choć ten ostatni mnie zachwycił odniesieniami do kultury) - walki, statystyki etc. traktuję jak przykry obowiązek :-D.

Ciekaw jestem dalszych doniesień na temat gry, wtedy będzie można ocenić więcej.

Kinski - 2019-08-29, 15:23

Jej, znalazłem ten temat. Przypadkiem.

Cytat:
Możliwe, że BG3 nie będzie ukazane w rzucie izometrycznym.

Cytat:
Hm, rzutu izometrycznego szkoda - takie Pillarsy, Tyranny czy nowy Torment robiły to dobrze i pokazały, że da się.

A ja liczę, że nie będzie starego kapcia. Tak, sprawdzał się w BG i wersjach EE, ale tu trzeba pierd**nięcia.

Cytat:
Z drugiej strony klapa finansowa Pillarsów 2 pokazała nasycenie rynku takimi produkcjami, tyle że do 2020/21 roku może znowu być miejsce na rynku. Boo jeden wie.

Spokojnie. Poczekajmy. Będzie jeszcze klasyczna wersja BG np. na silniku Creation Engine (coś w ten deseń), potem wyjdą kolejne wersje -> VR, remastered, legendary, GOTY, superenhanced legendary edition... Pewnie na to już wpadli, ale okazało się nieopłacalne.

Cytat:
- gra nie będzie działać na tym samym silniku co Divinity: Original Sin 2... ale tak naprawdę będzie, bo to po prostu kolejna wersja (v.4.0) autorskiego enginu studia, używanego od lat, *2

Wiele wydawców używa jednego silnika, który jest modyfikowany. Na mistrzowski poziom w tym aspekcie wzniosła się chyba Bethesda. Tu raczej decydują czynniki ekonomiczne i wydawnicze. Łatwiej pracować na silniku, który się zna i ma się do niego narzędzia niż tworzyć nowy itd. Oczywiście coś za coś.

Cytat:
Nie podoba mi się coś innego - teaser jest taki trochę z fajerwerkami - kojarzony jeszcze z jedynką najemnik Płomiennej Pięści pewnie rozbudza nostalgię, i dobrze, ale ta inwazja na miasto...

Rany, jak mnie wkurza ta filmowość w grach. No, ale to jest już nieuniknione. W sumie bardzo dobrze. W końcu dobiją do etapu, gdzie skończy się granie, a zacznie oglądanie (jak w Wiedźminie 3).

Cytat:
Tym akapitem idealnie wyraziłeś wszystkie moje dotychczasowe obawy odnośnie BG3. Ja również obawiam się, że domyślnie będziemy walczyć z bardzo wyrazistym złem i że kwestia charakteru postaci/wewnętrznej walki z własnym dziedzictwem/moralności zostanie zepchnięta na drugi plan.

Jeśli będzie możliwość wcielić w owo "bardzo wyraziste zło" - kupuję. Jeśli będzie możliwość wcielić się w zło, dobro, ilithida, kijankę, Dziecię Bhaala, mysz kościelną, żołnierza PP, jakieś bóstwo, wnuka Dziecięcia Bhaala, albo wnuka Sarevoka, opcjonalnie córkę Irenicusa, albo synka Bodhi (wampiryczne ilithidy, juupi), ewentualnie siostrę lub brata albo i nawet kuzyna, Viconię, Aerie (Nalia i Imoen już gryzą kwiatki od spodu), a nawet Montarona, Jaheirę lub Minsca tudzież galaretę musztardową - KUPUJĘ W PREORDERZE. Opcja współpracy z łupieżcami też jest okej. Celem - podbój świata, zniszczenie, zniewolenie, totalna eksterminacja (odpada niestety, świat nie może być pusty, bo nie ma wtedy co robić). Opcjonalnie zdrada ludzkości/elfickości/kransoludzkości itp., etc. konszachty z łupieżcami, zdrada łupieżców, jakiś cholernie niewygodny wybór "między między". Tyle możliwości.

Cytat:
w 5ed. D&D - Itlidzi w tej edycji mogą lewitować?

Nie gram, ale sprawdziłem. Mogą.

W zasadzie najbardziej mnie interesuje fabuła i historia.


EDIT: Gwiazdki w niecenzuralnych słowach. - M

Bartek - 2019-09-07, 13:59

Kurcze... Ile tu obaw i sceptycyzmu. Mało wiemy, a już w katów się bawicie. Poczekajmy trochę na pierwszy gameplay...
A tak przy okazji, to kur...sko :wink: się cieszę, że wyjdzie BGIII, to jedna z najlepszych wiadomości, jakie miałem okazje przeczytać, i ten trailer - robi wrażenie. A skoro Larian Studio za to się bierze, to nie mam wątpliwości, że będzie ta gra co najmniej dobra.

Tuldor88 - 2020-02-16, 15:26

Ok, pora naskrobać to i owo:
1) BG3 NIE robione przez BeamDoga... ufff, ulżyło mi! :D Hmm... ktoś wcześniej pisał o "żerowaniu na marce" :D
2) 100 lat po BG2TB a mamy spotkać jakieś ze starych postaci? Hmm... ciekawe kogo, chyba Elminstera bo reszta powinna gryźć ziemię (mieliśmy do czynienia głównie z ludźmi a tu mogą dożyć tylko elfy i krasnale)
3) Czy tylko ja czytajac o inwazji Ilithidów i oglądajac trailer miałem przed oczami BG2 i quest z Ukrytym od Jana Jansena? Oraz tą kryjówkę w kanałach Athkatli do jakiej klucz był do znalezienia przy Tazoku :D ?

Obawiam się, że mogą nie podołać wyzwaniu ale trzymam kciuki...

Bartek - 2020-02-28, 22:19

Szczerze, to sam nie wiem do końca, czy Beamdog byłby aż tak złym wyborem przy tworzeniu BG III, po tym, co zaprezentowało LS na gameplay. Nie wiem, dlaczego zdecydowano się na ten właśnie silnik (nie pamiętam nazwy), a nie z Pillars of Eternity I i II. Może Wy wiecie???
Znaków zapytania jest wiele, ale po EE obu Baldur's Gate, to teraz wolałbym chyba zremasterowaną wersję ich na innym silniku niż IE... niż budowanie trzeciej części, chyba że LS mają w planach całą trylogię lub sagę... Tylko z drugiej strony, po co przyklejać to nazwą BALDUR'S GATE???

Tuldor88 - 2020-02-28, 22:26

Bartek napisał/a:
Szczerze, to sam nie wiem do końca, czy Beamdog byłby aż tak złym wyborem przy tworzeniu BG III
Bartek... jażem dopiero wrócił a ty chcesz żebym sobie poszedł bądź rzucił monitorem i stracił możliwość pisania na forum :P

Beamdog pokazał ze potrafi... skoczyć na kasę biorąc trzy razy tyle za odgrzanego kotleta z minimalnym własnym wkładem... zaś ich *khe khe* 'dodatek do BG1' jaki już tym razem sami zrobili jest na poziomie.. hmm... słabego megamoda (tak żeby palcem nie pokazywać). Niech zostaną pry grach na ich poziomie, np saper czy pasjans...

Póki co gameplay rozczarowuje to prawda i pokazuje że LS też zorganizowali skok na kasę tyle że z innym podejściem - zamiast sprzedać drugi raz to samo co zrobił ktoś inny postanowili zrobić coś swojego i potem na siłę przypiąć 'metkę'... już chyba wolę takie podejście niz świetlistych pchlarzy :P

Acz zgodze się, że póki co klimatu nie czuć...

Aristo - 2020-02-29, 02:06

Bartek napisał/a:
Szczerze, to sam nie wiem do końca, czy Beamdog byłby aż tak złym wyborem przy tworzeniu BG III, po tym, co zaprezentowało LS na gameplay. Nie wiem, dlaczego zdecydowano się na ten właśnie silnik (nie pamiętam nazwy), a nie z Pillars of Eternity I i II.

Beamdog to może być jakaś trzecia liga developerów i wątpliwe, żeby taki koncern jak Hasbro w ogóle na poważnie brał ich pod uwagę. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby za niedługo Beamdoga już nie było na rynku.
I też bym wolał, żeby ten nowy Baldur bardziej przypominał PoE niż to, co zaprezentowano.

Ogólnie to nie mam wielkich oczekiwań. Możliwe, że będzie to bardzo dobra gra, a duży budżet przełoży się na rozmach produkcji, ale raczej nie będzie się o niej długo pamiętać w porównaniu do starej Sagi. Po pierwsze, zaistnieje ona w zupełnie innych warunkach niż dwie pierwsze części, tj. będzie najwyżej jednym z iluś tam dobrych cRPGów ostatnich lat, natomiast szanse na to, żeby była to gra przełomowa, prekursorska, wybitna (szczególnie w naszych polskich warunkach, gdzie na odbiór pierwszych części gry tak bardzo rzutował dubbing), są jak dla mnie bliskie zeru.
Po drugie, nie wiem, jak to jest z możliwością modowania gier tego studia czy na tym silniku, ale jeśli nie jest to możliwe, to cykl życia BG3 też będzie odpowiednio skrócony.

Damianus_NT - 2020-02-29, 12:36

"Wcale bym się nie zdziwił, gdyby za niedługo Beamdoga już nie było na rynku." :love:

To króciutkie zdanie przypomniało mi w jak kruchej sytuacji jest Beamdog i bardzo poprawiło mi humor. Im szybciej to przeklęte studyjko padnie, tym lepiej. Prawa do oryginalnych BG powinny przejść w inne, bardziej odpowiedzialne ręce.
Zanim jednak dokończyłem powyższą myśl, to uświadomiłem sobie, że BG3, nie ważne jakim kupsztalem by nie było, podbije sprzedaż oryginałom... a że te zbundlowane są przymusowo z wersjami od Psów, to da im to kolejny zastrzyk ukochanej przez nich gotóweczki i nabije licznik sprzedanych "EE". Zresztą, Beamdog jest niczym starzejący się 'piosenkarz jednego utworu', będzie sobie żył do kresu swoich dni z tantiem... z tym, że tutaj wspomniane tantiemy są za coś, co zrobił ktoś inny.

Coś czuję, że przyjdzie nam umierać z myślą, że całe swoje życie czekaliśmy na godnego następcę serii, i się nie doczekaliśmy. Tych ludzi, co robili naszą ukochaną Sagę, po prostu już dzisiaj nie ma. (I nie, Trent Ostryga nie zasłużył się dla oryginałów praktycznie niczym).

W Divinity: Forgotten Realms na pewno zagram, ale nie mam złudzeń, że Baldura będzie w nim tyle, co kot napłakał.

Cahir - 2020-03-01, 15:16

Damianus_NT napisał/a:
To króciutkie zdanie przypomniało mi, w jak kruchej sytuacji jest Beamdog i bardzo poprawiło mi humor. Im szybciej to przeklęte studyjko padnie, tym lepiej.


Tak zupełnie z ciekawości? Co konkretnie ci Beamdog zrobił, że życzysz im bankructwa? Wiesz, rozumiem, że można nie lubić gier/twórczości danego studia czy nawet nie zgadzać się z polityką/zarządzaniem, ale życzyć komuś plajty to jest bardzo małostkowe.

Ja na przykład jestem bardzo zawiedziony ostatnimi dokonaniami Bioware (właściwie wszystko od DA:O), czy Bethesdą (F4, F76), a nawet w pewnym stopniu Obsidianem (Pillarsy to jednak nie to), ale jednak nie życzę tym studiom bankructwa. Wręcz przeciwnie, mam nadzieję, że stworzą znowu grę na miarę swoich możliwości. Czego im serdecznie życzę.

Też nie widzę przyszłości Beamdoga w różowych barwach, też obawiam się, że mogą słabo skończyć, ale jednak mam nadzieję, że wyjdą z marazmu. Widocznie wpadli w kłopoty finansowe po "niespodziance" podatkowej, jaką zrzucili na nich urzędnicy ze stanu Alberta (czy jak tam się ten stan nazywa). Natomiast to, że widzę ich przyszłość w ciemnych barwach, nie oznacza, że życzę im najgorszego.

Damianus_NT - 2020-03-01, 15:36

Lista grzechów Beamdoga jest długa, a prognozy nie przewidują szans na odkupienie. Ta grupa w ogóle nie ma potencjału. To rzemieślnicy, do tego słabi.
Życzę studiu jak najszybszej plajty, choć niestety nie gwarantuje to, że prawa do BG i spółki przejmie po nich ktoś lepszy. W sumie to nadal mogli by sobie istnieć i grzebać przy własnych projektach, niech no tylko niech zostawią gry na Infinity w spokoju, przywrócą oryginały na GOG etc.

Nie zrozum mnie źle, ja nie życzę bankructwa poszczególnym ludziom, którzy tam pracują, tylko firmie. Ale ludźmi się akurat nie przejmuję, bo jestem przekonany, że nie będą mieć najmniejszego problemu w znalezieniu kolejnej ciepłej posadki w innym studiu. Rotacja kadr to normalna rzecz w tej branży.

Obecne BioWare to obraza dla BioWare z dawnych dni. W studio pracują teraz zupełni inni ludzie, i dla innego odbiorcy kierowane sa ich gry. Nie bez powodu weterani firmy pouciekali z tego tonącego okrętu.

Obsidian zalicza znaczny spadek formy, ale mają jeszcze czas, aby podnieść się z kolan. Pillarsy 1 nie do końca spełniły oczekiwania (ale nadal są fajną grą), a Pillarsy 2 okazały się klapą (z kilku powodów). The Outer Worlds podeszło fanom nowych "Falloutów", ale generalnie gra wzbudza mieszane uczucia.

Larian póki co trzymał się świetnie, ale ten pokaz "BG3" nieco nadszarpnął ich reputację. Ludzie zaczynają podejrzewać, że studio to tzw. "one trick pony". Zobaczymy. Jedna jaskółka wiosny nie czyni.

Siłą Bethesdy jest społeczność skupiona wokół ich gier. A oni na tą społeczność od dłuższego czasu coraz bardziej zuchwale plują. Ich zbugowane produkty, bez wsparcia fanów i ich wyrozumiałości daleko nie pociągną. Mało która firma potrafi z powodzeniem wciskać ludziom kit, pomimo tak zszarganej reputacji. Ale miarka w końcu się przebierze (ten moment już powinien nastać).

W każdym z tych studiów znajdą się świetni ludzie, pełni RPG-owej pasji i talentu. Niestety, chęć do zarobku (ludzi na górze) ma zgubny wpływ na efekty końcowe ich pracy. Wystarczy spojrzeć na to co się dzieje z Blizzardem odkąd przejęło ich Activision.
Zresztą: Bioware to własność EA, Obsidian jest na smyczy Microsoftu, a Bethesda to Bethesda.
Nawet w przypadku Lariana, "BG3" wydaje się być skokiem na kasę i rozgłos, albo przynajmniej sugeruje lenistwo z ich strony. Ale tutaj się jeszcze przekonamy.

Cahir - 2020-03-01, 16:23

Zgadzam się, że lista grzechów Beamdoga jest długa, ale nadal się nie dowiedziałem, dlaczego ich nienawidzisz? W sensie, skąd aż takie negatywne emocje? Wszystkie odświeżone edycje na dzisiejszą chwilę (wcześniej było z tym różnie) prezentują naprawdę przyzwoity poziom. SoD ponoć nie porywa, ale generalnie opinie i recenzje plasują ten dodatek jako średniaka. Główny problem Beamdoga według mnie to kompletny brak zainteresowania na chwilę obecną rozwojem tych gier i to bez żadnego oficjalnego komunikatu o zakończeniu wsparcia. I kompletny brak wsparcia lokalizacji. Generalnie główny problem Beamdoga to brak komunikacji. Na początku jeszcze w tym aspekcie było znośnie, teraz kompletne dno. Na, ale i tak wszystkie te grzechy według mnie nie są na tyle poważne, żeby całego studia nienawidzić.

Zauważyłem, że ci hardkorowi fani Baldura zachowują się czasami jak fanatycznie oddani zwolennicy pewnej politycznej partii. Dla nich nielubienie czegoś jest lamerskie, trzeba nienawidzić, żeby być prawdziwym patriotą/fanem :smile: Wybaczcie małą dygresję na tematy polityczne, ale porównanie wydało mi się adekwatne. I nie mam tu na myśli Damianusie akurat konkretnie ciebie, ale zauważyłem pewien trend. Na przykład część forumowiczów na forum BD po potwierdzeniu, że BG3 będzie miało walkę turową zaczęło się zachowywać jak pięciolatki, którym zabrano zabawki i zaraz się śmiertelnie obrażą. Gra może być fantastyczna (osobiście w to wątpię), ale nie ma aktywnej pauzy, więc to jest herezja i trzeba Lariana hejtować. Bo przecież jak to, aktywna pauza to jedyna słuszna mechanika komputerowych erpegów i na pohybel wszystkim, którzy śmią myśleć inaczej.

Damianus_NT - 2020-03-01, 16:37

Cytat:
Zgadzam się, że lista grzechów Beamdoga jest długa, ale nadal się nie dowiedziałem, dlaczego ich nienawidzisz?

Ileż to razy produkowałem się na ShoutBoxie, a ty komentowałeś w stylu "Damianus znowu narzeka" :P Serio, mam zacząć wymieniać po raz 50-ty? :P Fakt, w 2020 ich produkty są już lepsze, ale to nadal "too little, too late". Zresztą, po tym co zrobili z NWN widać, że Beamdog nie zamierza się zmieniać.

Cytat:
Główny problem Beamdoga według mnie to kompletny brak zainteresowania na chwilę obecną rozwojem tych gier (...)

Swoje już zarobili, to co się dziwisz? Pasja tych ludzi jest na pokaz (przynajmniej niektórych). Pewnie uaktywnią się w związku ze zbliżającą się "trójką".

Cytat:
Zauważyłem, że ci hardkorowi fani Baldura zachowują się czasami jak fanatycznie oddani zwolennicy pewnej politycznej partii.

Pewnej partii? Cahirze, KAŻDA partia ma swoich bezkrytycznych fanatyków. Nie łudź się, że grupa na którą głosujesz jest od tego wolna.

Cytat:
Bo przecież jak to, aktywna pauza to jedyna słuszna mechanika komputerowych erpegów i na pohybel wszystkim, którzy śmią myśleć inaczej.

A co jeśli ktoś uważa walkę turową za lepsze rozwiązanie od aktywnej pauzy... a mimo to chce walki z aktywną pauzą w Baldurze? ;) Real Time with Pause to jeden z kluczowych elementów Sagi. Moim zdaniem wręcz definiujący gry na Infinity Engine. Jeśli kolejny Baldur ma być grą z systemem w pełni turowym, to musi być w stanie temu zadośćuczynić w innych aspektach.

Tuldor88 - 2020-03-01, 19:19

Cahir napisał/a:
Zgadzam się, że lista grzechów Beamdoga jest długa, ale nadal się nie dowiedziałem, dlaczego ich nienawidzisz? W sensie, skąd aż takie negatywne emocje?
Czytając między wierszami Cahirze sądzę że Damianus po prostu liczy na to iż kiedy Beamdog się przekręci prawa do gier z serii NwN/BG/IWD trafią w czyjeś inne ręce i ta firma lepiej będzie mogła wykorzystać potencjał (przynajmniej tak to Tuldi odczytuje). Uważam pod tym względem podobnie, choc mnie by wystarczyło by prawa sprzedali komuś innemu i niech sobie wegetują pasożyty jedne :P
Cahir napisał/a:
Generalnie główny problem Beamdoga to brak komunikacji
Generalny problem Beamdoga to olewactwo - wszystkie gry Ee jak leci to w 95% stary content + 5% nowego (jakości niezbyt porywajacej) sprzedane jako całkiem nowa cudowna gra mimo iż nawet o lokalizację nie zadbali licząc że (wybacz i nie bierz do siebie) znajdą się jakieś jelenie które za free dla nich to zrobią a studio zamiast zrobić to samemu będzie tylko liczyć $ w tym czasie. Jedyne co zrobili sami to jak wspomniałeś SoD... jak on wyszedł sam napisałeś.

Cahir napisał/a:
Zauważyłem, że ci hardkorowi fani Baldura zachowują się czasami jak fanatycznie oddani zwolennicy pewnej politycznej partii. Dla nich nielubienie czegoś jest lamerskie, trzeba nienawidzić, żeby być prawdziwym patriotą/fanem :smile:
Przesadzacie towarzyszu. Daleko nam do nienawiści :lol:
Cahir napisał/a:
Na przykład część forumowiczów na forum BD po potwierdzeniu, że BG3 będzie miało walkę turową zaczęło się zachowywać jak pięciolatki, którym zabrano zabawki i zaraz się śmiertelnie obrażą. Gra może być fantastyczna (osobiście w to wątpię), ale nie ma aktywnej pauzy, więc to jest herezja i trzeba Lariana hejtować. Bo przecież jak to, aktywna pauza to jedyna słuszna mechanika komputerowych erpegów i na pohybel wszystkim, którzy śmią myśleć inaczej.
Nie, nie jest jedyną słuszną opcją, mimo iż jest znakiem rozpoznawczym gier na silniku Infinity (+NwN i Wiedźmina 1 bo też ją miał... zresztą był budowany na podrasowanym kreatorze lokacji NwN1 -aurorze - właśnie). Można równie dobrze dać walkę w czasie rzeczywistym jak choćby w Diablo... chodzi o to Cahirze iż gra turowa w przypadku RPG (tu moje subiektywne odczucie) racej grze odejmuje niż dodaje. Starczy spojrzeć na odbiór takiej jednej do której namolnie BG3 porównuję, Świątynia Pierwotnego Zła - https://www.youtube.com/watch?v=IY1eZgPtVTs
Damianus_NT - 2020-03-02, 00:07

Cytat:
Czytając między wierszami Cahirze sądzę że Damianus po prostu liczy na to iż kiedy Beamdog się przekręci prawa do gier z serii NwN/BG/IWD trafią w czyjeś inne ręce i ta firma lepiej będzie mogła wykorzystać potencjał (przynajmniej tak to Tuldi odczytuje). Uważam pod tym względem podobnie, choc mnie by wystarczyło by prawa sprzedali komuś innemu i niech sobie wegetują pasożyty jedne :P

Jak ty dobrze mnie rozumiesz :P
Cytat:

(...)chodzi o to Cahirze iż gra turowa w przypadku RPG (tu moje subiektywne odczucie) racej grze odejmuje niż dodaje. Starczy spojrzeć na odbiór takiej jednej do której namolnie BG3 porównuję, Świątynia Pierwotnego Zła - https://www.youtube.com/watch?v=IY1eZgPtVTs

Oj tam, Świątynia nie jest znowuż taka zła. Gra ma chyba najlepszą adaptację DnD dostępną w grach komputerowych. Sęk w tym, że poza mechaniką, tytuł kuleje na zbyt wielu płaszczyznach, by spodobał się większej liczbie osób. Swoją drogą, ten YouTuber z podlinkowanego filmiku wydaje się być tzw. "storyfagiem", stąd jego pochwała dla przegadanego Planescape Torment i niechęć do Świątyni, skupionej na mechanice :P

IMO, walka turowa idealnie pasuje do gier opartych na DnD, ale to nie oznacza, że nie posiada wad.

Osobiście, najbardziej wkurza mnie to, że turowość mocno ogranicza skalę potyczek. Te wszystkie walki z hordami bandytów, giberlingów, gnolli i hobgoblinów z BG1? Zapomnijcie o nich. Rozgrywka, szczególnie w systemie takim jaki oferuje Larian, spowolniła by do ślimaczego tempa. (Cahir wspomina o SoD, w nim też spora część potyczek, z racji ilości obecnych wojowników, była by nie do zrealizowania w turach).

Poza tym, Larian stwierdził, iż "missing is not fun" i będzie adaptować DnD po swojemu, co skończy się pewnie na tym, że wyjdzie im jakiś misz masz udający prawdziwe Lochy i Smoki. Nie wiem, czy RTwP zrobione z poszanowaniem dla systemu, nie było by lepszym jego odzwierciedleniem.

BTW. Głównym argumentem przeciwników systemu z Infinity jest to, że "walka w BG jest zbyt chaotyczna!". To dlatego, że grają oni na pałę i nie zwracają uwagi na battle log. W systemie turowym zazwyczaj na spokojnie widać jakie zaklęcie/zdolność wykorzystuje przeciwnik, wyskakuje okienko z buffami/debuffami po najechaniu na postać etc. Ale co stoi na przeszkodzie, aby wszystkie te elementy pojawiły się w RTwP?

Larian jest po prostu leniwy. Już nie chodzi nawet o to, że ich system się sprawdził. Zrobienie walki w czasie rzeczywistym wymaga szeregu dodatkowych animacji i mechanik. (Wyobrażacie sobie jak fantastycznie mogła by wyglądać dobrze animowana walka ciężkozbrojnych wojowników? Już w takim KotORze walki na miecze świetlne robiły wrażenie, a mogło by być znacznie lepiej).

No a poza tym, drużynowe RTwP nie sprzedało by się na konsolach ; )

Aristo - 2020-03-02, 00:52

Kinski napisał/a:
Mamy za duży "balast" oraz określone oczekiwania.

A właśnie my (ludzie, powiedzmy, 35+) nie jesteśmy, jak sądzę, głównym targetem. Gra ma się podobać przede wszystkim rzeszy młodszych graczy, z których wielu nie zna i nie będzie miało ochoty zapoznawać się z BG1 czy BG2, a tym samym czynić porównań. Dla nich to nawet nieistotne, że w tym nowym Baldurze jakoś tak mało było dotąd widać Baldura (choć z pewnością więcej klimatu pojawi się, gdy np. pokażą miasta, karczmy, gdy bardziej zarysuje sie lore FR). Zresztą, jeśli to prawda, że WotC planuje cały cykl gier opartych o D&D i BG3 ma być tą pierwszą, to "Baldur's Gate" w tytule służy być może tylko jako trampolina, która wspomoże dobry start całego przedsięwzięcia, a nawiązań do fabuły pierwszych części może być tyle, co kot napłakał.

Co do zmiany w sposobie rozgrywki, to może nie będzie aż tak źle. To przecież nie taki przeskok, jaki np. miał miejsce między Falloutem 2 i 3. Wielu graczy się wtedy burzyło, ja sam dostałem szoku, a w końcu ludzie, chcąc pograć, się z tym pogodzili - i ja sam nabiłem pewnie ze 3k godzin gry, a do dwóch pierwszych części już za bardzo nie wróciłem. Pamiętam, że wtedy też ukształtowała się taka opinia o Fallout 3 (przynajmniej wśród tych starszych graczy), że to w sumie dobra gra, ale kiepski fallout. Może i o tym BG3 będzie się mówiło podobnie.

Damianus_NT napisał/a:
Larian jest po prostu leniwy.

A może tylko pragmatyczny. :wink: I WotC tak samo. Skoro już umówili się na wspólną produkcję, to żeby poszło szybko i sprawnie, zgodzili się na to, w czym Larian akurat ma wprawę. WotC pewnie i tak nad nimi stoi i pilnuje zachowania podręcznikowych zasad.

Coś w ogóle wiadomo o tych innych grach, które zamierza firmować WotC? Czy wszystkie mają być grami fabularnymi? Czy wszystkie ma robić Larian?

Tuldor88 - 2020-03-02, 10:36

Wiem damianusie ze youtuber dosc specyficzny i nie cala recenzja jest hmmm zbyt profesjonalna, ale odnosilem sie do fragmentu stricte turowosc poruszajacego - i tu musze sie z gosciem zgodzic . Tury sa ok jak grasz w papierowa gre i mozesz ze znajomymi za kulisami komentowac robiac sobie jaja, nie sadze by wiele osob lubilo zamiast popychania fabuly do przodu przez 10 min tluc trzy przyslowiowe gibberlingi
Kinski - 2020-03-02, 16:54

Co się uczepiliście tej turowości? W niektórych tytułach sprawdziła się doskonale - np. oczywisty przykład Fallouta. Notabene w Fallout Tactics turowość była opcjonalna, a tryb rzeczywisty korzystał z punktów akcji, więc powstało coś pomiędzy. Z nowszych tytułów Tides the Numenera. No, ale do tego muszą być spełnione określone warunki związane z animacjami, mechaniką, zdolnościami itp. W Heroes Might and Magic jest jeszcze opcja "szybkiej walki turowej". Też fajna sprawa.

Tuldor88 napisał/a:
nie sadze by wiele osob lubilo zamiast popychania fabuly do przodu przez 10 min tluc trzy przyslowiowe gibberlingi

Yyy, właśnie to mamy na gameplay'u z konferencji ;] I gość padł od początkowych stworków, które powierzchniowo miały kubaturę gibberlingów (wyglądają jak chodzące mózgi). Zresztą, większość gameplay'u to nudnawe walki, a brodaty z Larian Studio na początku pokrzykuje, że jest tak podekscytowany. Wyglądało, jakby niezbyt dobrze znali grę.

Aristo napisał/a:
Co do zmiany w sposobie rozgrywki, to może nie będzie aż tak źle. To przecież nie taki przeskok, jaki np. miał miejsce między Falloutem 2 i 3.

Dla mnie skok, ale w tył. W Falloucie zmiana była naturalna. Jak wspomniałem w Fallout Tactics turowość płynnie przechodziła w tryb rzeczywisty. W przypadku BG3 wygląda to na konsekwencje użycia silnika z Divinity.

Aristo
Obawiam się, że masz rację. Chciałbym znaleźć jakieś argumenty przeciw. Na siłę mogę stwierdzić, że Larian to nie młodzieniaszki, a niektórzy są już mocno zaawansowani wiekowo. Na pewno pamiętają premierę Sagi sprzed 20 lat. Dodatkowo anonsują tytuł jako powrót legendy i przywrócenie dziedzictwa (w tym sensie). Tyle że gameplay pokazuje co innego. Ja to odczytuję negatywnie -> "Mamy tytuł i zrobimy kolejnego Divinity [to znaczące, że silnik graficzny pochodzi z tej serii]. Żeby uspokoić zagorzałych fanów Sagi wrzucimy kilka elementów, ale tak naprawdę mamy ich w dupie." Oczywiście tego nie stwierdzą wprost, bo to byłby strzał w nos (jak w Birdmanie).
Jak na razie baldurowe są tylko wątek fabularny (który nie wiadomo jak się rozwinie), elementy postaci (statystki, zdolności, klasy) i tekstowość dialogów (oczywiście ukształtowana na współczesną modłę cutscenek).
"95% nowy content + 5% starego" ;]

Damianus_NT - 2020-03-02, 21:31

Cytat:
Co się uczepiliście tej turowości? W niektórych tytułach sprawdziła się doskonale - np. oczywisty przykład Fallouta.

W Falloucie gra się praktycznie solo, więc tury lecą szybko i bezboleśnie. Nawet w Tactics, gdzie sterujemy grupą ludzi, ilość dostępnych manewrów, oraz tego co zrobi przeciwnik jest ograniczona. Kiedy dodać do gry masę czarów i zdolności aktywnych dla każdej postaci, wtedy rozgrywka zaczyna niemiłosiernie zwalniać. Szczególnie jeśli przeciwnicy są gąbkami na obrażenia i zwykła seria, lub dwie z kałacha nie wystarczą.

Cytat:
Zresztą, większość gameplay'u to nudnawe walki, a brodaty z Larian Studio na początku pokrzykuje, że jest tak podekscytowany.

Ten brodaty na samym początku nie ma niczego wspólnego z Larianem :P To YouTuber zaproszony na PAX, pełniący tam chyba rolę hosta. Akurat jego (Jessie Cox, tak się nazywa) w miarę lubię, ale to typ gościa co spożywa soję na śniadanie i obiad, i sztucznie ekscytuje się absolutnie wszystkim.

Cytat:
Dla mnie skok, ale w tył. W Falloucie zmiana była naturalna. Jak wspomniałem w Fallout Tactics turowość płynnie przechodziła w tryb rzeczywisty. W przypadku BG3 wygląda to na konsekwencje użycia silnika z Divinity.

To jest konsekwencja lenistwa i braku kreatywności. Larian wydaje się iść na absolutną łatwiznę, wykonując jeno rzemieślniczą pracę, bez ambicji na stworzenie dzieła godnego "Baldur's Gate" w tytule. Pogadałem trochę z ludźmi i poczytałem kilka blogów; zyskałem dzięki temu nową perspektywę (nie grałem bowiem w nowe Divinity i nie rozumiałem wszystkich podobieństw). Im bardziej drążysz temat, tym bardziej rażące jest jaką fuszerkę odwala Larian.

Pozwolę sobie przytoczyć fragment tekstu z jednego z ciekawszych blogów (https://silvaren-crpg.blogspot.com). Pomimo, iż nie do końca zgadzam się z wszystkimi opiniami autora, to ma on całkiem ciekawe wpisy i widać, że jego opinie nie biorą się "z czapy").

Cytat:
Prezentowane podczas dema Mage Hand działa jak przywołaniec. Swen przez omyłkowe kliknięcie skorzystał Dłonią Maga z umiejętności ukrywania się, a sama dłoń posiada własne punkty akcji i była celem ataków pożeracza intelektu. Dlaczego? Bo tak działały summony w D: OS 2 i Lariani nie kiwnęli palcem, by dostosować system do omawianego zaklęcia!

Lariani wprowadzają swoje udziwnienia do mechaniki gry i robią to tylko dlatego, że mają gotowe umiejętności aktywne, którym wystarczy podmienić animację i wartości liczbowe wpisane w kodzie gry. Przykładowo każdy typ broni w Baldur’s Gate III wbrew temu, co wyczytać można w podręczniku D&D, oferuje dodatkowo specjalny atak. Widzieliśmy to na pokazie. Łuki mogą przyszpilić (Pinned Down), bo z D: OS 2 skopiowali gotową umiejętność (Pin Down). Broń dwuręczna ma cechę Cleave, bo z D: OS 2 wyciągnęli umiejętność Wir (Whirlwind). Włócznia o nazwie Watcher’s Guide znaleziona w sarkofagu ma zdolność Rush, która działa dokładnie jak szarża zapewniana przez Bycze Rogi. Lariani po prostu idą na łatwiznę, kopiując, co się da, podmieniając przy tym wyłącznie tekstury, animacje i w łatwy i szybki sposób modyfikując parametry liczbowe wpisane w gotowe już fukcje kodu źródłowego Original Sin II.

Przy tym kopiowaniu gotowych elementów z D: OS 2 rozpędzili się do tego stopnia, że przenoszą nawet bugi obecne w poprzedniej grze. Pamiętacie, kiedy jeden z szabrowników w ruinach podczas walki zgłupiał i zaczął wchodzić i schodzić po drabinie? Obrońcy studia Larian będą mówić, że to dopiero prealpha. Tyle że dokładnie takie same błędy spotkałem, grając w Divinity: Original Sin II, które zamiast „prealpha” miało dopisek „Definitive Edition”. Swen, bardzo nieładnie.

Wreszcie akcja o nazwie Dip, pozwalająca zanurzyć broń w elementach otoczenia, aby zakląć ją czasowo żywiołem. Kiedy zobaczyłem, jak postać Swena wkłada dłoń trzymającą łuk prosto w ogień, łęczysko łuku zapala się żywym płomieniem i każda strzała zaczyna zadawać dodatkowe obrażenia od ognia, miałem ochotę wyczarować Dłoń Maga i strzelić nią facepalma. Ten mechanizm również wprowadzono w Baldur’s Gate III tylko dlatego, że istniał w Divinity: Original Sin II pod postacią umiejętności Myślistwa o nazwie Groty Żywiołów.

Zabawne, że Lariani wcale nie sprawili, że zaklęcie Śliskości zostawia łatwopalną plamę. Było wręcz odwrotnie. Oni po prostu zmienili efekt D:OS-owej Plamy Oleju w taki sposób, by przewracał w razie nieudanego rzutu obronnego, nie fatygując się o usunięcie efektu, którego zaklęcie nie posiada w opisie (wyjaśniam, że chodzi o łatwopalność).

Lariani nie zaimplementowali w grze równie ważnego dla D&D systemu reakcji.


EDIT:
Numenery sam jeszcze nie sprawdzałem, a z twoich streamów niewiele już pamiętam. Może zabiorę się za nią w tym miesiącu.

Kinski - 2020-03-02, 22:51

Odnośnie turowości podałem jeszcze przykład Tides the Numenera. Tam mamy drużynę i niektóre walki są naprawdę niemałe. Jednak nawet wtedy nie odczuwa się nimi jakiegoś większego znużenia.

Silvaren potwierdził to, co wszyscy wiemy. Larian podąża tą samą drogą co Bethesda - wykorzystują jeden silnik, modyfikując go w zależności od potrzeb. I można to zrozumieć. Gdzieś w wywiadzie Tod Howard stwierdził, że pozwala to na elastyczność i łatwość budowania świata gry. Jednak Bethesda nie ukrywa tego i nie próbuje nazywać szamba perfumerią. Można odnieść wrażenie, że Larian Studio, wykorzystując tytuł i silnik Divinity, chce załapać dwie sroki za ogon. Z jednej strony chce zwabić fanów Sagi, z drugiej - Divinity. Nie wiem czy to kwestia lenistwa. Jestem w stanie zrozumieć, że firma ma swoje środowisko pracy, którego nie chce zbyt radykalnie zmieniać. Ale po co dopisywać to ideologiczne zaplecze z powrotem legendy i dziedzictwem.

Ogólnie obecne opiniowanie odbiorców niewiele da. CHyba wszystkie klamki już padały. Poziom zaawansowania - early access za pół roku - powoduje, że żadne lamenty i jakieś tam oburzenia niewiele zmienią.

Bartek - 2020-05-25, 15:07

Kinski napisał/a:
Co się uczepiliście tej turowości?


Czepiamy się, będziemy się czepiać. Turowość sprawdza się w grach planszowych... w komputerowych już mniej. Nie proszę o przykłady takie jak HoMM czy Fallout, bo to było dekady temu, a i moc procesorów ówczesnych komputerów też nie była zbyt imponująca. Łatwiej było stworzyć system turowy, gdyż był znany, bo był sprawdzony we wspomnianych grach "tekturowych". Osobiście system kolejkowania jest schematyczny, przewidywalny, ograniczony ze względu na punkty akcji i przez to długi. Uwzględniając jednak Wasze argumenty, uważam, że powinien być zawsze wybór, albo gram po staremu z punktami ruchu (masochiści), albo bardziej dynamicznie... toczę bitwę z czasie rzeczywistym wykorzystując aktywną pauzę. Dla jednych i drugi ma być opcja!

picollo - 2020-06-02, 11:11

Bartek napisał/a:
Kinski napisał/a:
Co się uczepiliście tej turowości?


Czepiamy się, będziemy się czepiać. Turowość sprawdza się w grach planszowych... w komputerowych już mniej. Nie proszę o przykłady takie jak HoMM czy Fallout, bo to było dekady temu, a i moc procesorów ówczesnych komputerów też nie była zbyt imponująca. Łatwiej było stworzyć system turowy, gdyż był znany, bo był sprawdzony we wspomnianych grach "tekturowych". Osobiście system kolejkowania jest schematyczny, przewidywalny, ograniczony ze względu na punkty akcji i przez to długi. Uwzględniając jednak Wasze argumenty, uważam, że powinien być zawsze wybór, albo gram po staremu z punktami ruchu (masochiści), albo bardziej dynamicznie... toczę bitwę z czasie rzeczywistym wykorzystując aktywną pauzę. Dla jednych i drugi ma być opcja!


Tia, bo X-COMy, czy inne Wastelandsy to relikt zamierzchłych czasów. Wychodzą aktualnie, sprzedają się ok, ale dużo prościej wymienić gry które święciły tryiumfy przed wiekami.
Co jest o tyle paradoksalne, że sami nawołujecie, żeby ta gra była w zasadzie 1:1 odtworzoną grą sprzed 20 lat.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group