Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Inne cRPG - Titan Quest

Nobanion - 2017-11-18, 10:56
Temat postu: Titan Quest
Jak jest tutaj Sacred to i ta gra może :cwan:


Jak gdzieś jest temat, to o tej grze nie znalazłem , to proszę przenieść. :zab:
Titan Quest: Ragnarok. Nowy dodatek do 11-letniej gry


https://kulturalnemedia.pl/ciekawostki/gry/titan-quest-ragnarok/

Titan Quest Anniversary Edition za 11,99 zł na Steamie z okazji premiery dodatku Ragnarök
https://lowcygier.pl/promocje-cyfrowe/titan-quest-anniversary-edition-za-1199-zl-na-steamie-z-okazji-premiery-dodatku-ragnarok/


Czym jest Titan, nie ma co dywagować, jeden z niewielu naśladowców Diablo, co ma w sobie to coś, tym bardziej że twórcy tej gry mają receptę na tego rodzaju granie, toż ich autorstwa jest

http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=14547

Jest na tyle dobra, że spolszczenie polscy fani zrobili :cwan:

To na tyle, właśnie pomyślałem sobie, że wstaję rano któregoś dnia, a tutaj info na Steamie, że Bioware wydało trzecią cześć "wiadomo jakiej gry" i w tajemnicy przed fanami starano się unikać hejtu i trollingu wszelkiej maści znawców i.... ehhh pomarzyć można...

sajok - 2017-11-18, 13:55

Nobanionie, stokrotne - nie, tysiąckrotne - dzięki. Oszaleje, nowy dodatek do mojej absolutnie TOP3 gry wszechczasów i to w klimatach mitologii nordyckiej, którą uwielbiam i której mi najbardziej w TQ brakowało. Bóg gier komputerowych kompletnie niespodziewanie się uśmiechnął do mnie :)))
torian - 2017-12-12, 22:07

Dobra, namówiliście. Jeżeli po tylu latach wydają do tego dodatki to nie może być zła gra.
sajok - 2017-12-12, 23:54

Jako fan absolutnie oddany fantastycznemu TQ ciekaw jestem Twojej opinii Torianie. Jak trochę pograsz naskrob tu jakieś wrażenia ;)
torian - 2017-12-13, 14:10

No cóż 18 poziom i pierwszy akt za mną więc jakieś pojęcie już mam.

Nie da się ukryć że jest to klon Diablo ale klon udany w przeciwieństwie do Torchlight od którego odbiłem się po 2h grania. Zdecydowanym plusem w stosunku do pierwowzoru jest swoboda w rozwijaniu postaci. Nie ma tu sztywnych klas i można tworzyć rozmaite hybrydy. Jako żółtodziób w tej grze postawiłem na postać nieskomplikowaną w obsłudze ale skuteczną tzn na Zdobywcę (wojna + obrona) i teraz trochę tego żałuję bo moja postać przechodzi przez wszystkich przeciwników jak gorący nóż przez masło, brakuje wyzwań. To stosunkowo wczesny etap gry więc niewykluczone że jeszcze odszczekam te słowa.

Na razie to tyle, może na późniejszym etapie przyjdzie mi do głowy coś jeszcze.

sajok - 2017-12-13, 16:07

Też zaczynałem od Zdobywcy. A jako, że w mistrzostwie wojny jest Sztandar Bitewny czyli najpotężniejszy skill w grze, rzeczywiście jest to nieskomplikowany - ale dobry - wybór na pierwszy raz. Normal w pewnym momencie zaczyna być lekko nużący (szczególnie dla bardziej doświadczonych graczy), bo dopiero od epiku zaczyna dropić legendarnymi przedmiotami, więc wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Wyzwania jeszcze będą.
torian - 2017-12-13, 16:46

Ten sztandar to rzeczywiście trochę przegięty skill chociaż początkowo gdy przeglądałem dostępne umiejętności zlekceważyłem go. Dopiero później zobaczyłem go w akcji gdy obskoczyła mnie zgraja centaurów i jeden z nich odpalił sztandar. Zupełnie jakby ktoś wymienił im baterie na Duracell, zaczęły tłuc mnie 2x szybciej i mocniej, w rezultacie musiałem uci... przegrupować się.
sajok - 2017-12-13, 17:25

Na pewno przypomnisz sobie o nim jak będziesz się naparzał z Tyfonem czy też Toxeuszem ;) Z pierwszego aktu zasadniczo warte uwagi (poza niebieskimi przedmiotami) są: receptura na Całun Wiecznej Nocy (najlepszy mniejszy artefakt a w zasadzie kilka tych większych też przebija), Odnóże Tkacza Śmierci (dla wojaka miecznika, przedmiot MI a więc wypada tylko z jednego typu mobów - arachnosów) oraz Kajdany Zaklinacza Kamienia (też MI - gorgony Geomantki i Bluźnierczynie). Zresztą ten ostatni przedmiot na wyższych levelach to absolutne "must have" dla każdego herosa.
torian - 2017-12-15, 20:32

Poziom 27 i 2 akt za mną. Żegnaj Egipcie, Babilonie nadchodzę. Akt Egipski to niemal zupełna kopia aktu drugiego z Diablo 2. Pustynne lokacje, zbieranie części magicznego berła, które okazuje się kluczem a na końcu lokacja z wieloma grobowcami i bossem ukrywającym się w jednym z nich. Wyzwań w dalszym ciągu brak ale zdobywcy z wymaksowanym sztandarem chyba nic nie jest w stanie sprostać, używam go zresztą tylko na największych bossów.

W akcie pierwszym fajne było to że co chwila napotykałem różne mitologiczne postacie: Leonidas, Nessos, Polifem, Gorgony, Minotaur. W Egipcie gorzej tylko Imhotep. A może po prostu słabo orientuje się w egipskiej mitologii i nie rozpoznałem pozostałych :hmm:

Ale ogólnie gra się dobrze chociaż do mojego TOP10 raczej nie wejdzie.

Sajoku mam rozumieć że grasz w najnowszy dodatek czy też brak czas nie pozwala?

sajok - 2017-12-16, 08:53

Dodatek przeszedłem już dwa razy ;) Miałem zamiar jeszcze jedną postacią, ale chyba co za dużo to niezdrowo - przynajmniej na razie ;)
Mitologii Egiptu i Orientu nie znam za bardzo, więc też nie wiem ile mitologicznych postaci jest. Natomiast na Północy na pewno jest kilka(naście?)...
Żeby wyrobić sobie kompletny osąd trzeba TQ przejść całego (wiem, wiem - nie jest to odkrywcze), bowiem tak jak wcześniej wspomniałem prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero na epiku, na legendzie jest jeszcze lepiej. A już minimum to chociaż poziom epicki. Normal jest fajny na początku potem zaczyna się robić trochę monotonny. W zasadzie głównym celem normalu jest skompletowanie jak najwyższej ilość mniejszych artefaktów, które potem posłużą do tworzenia większych i boskich. I faktycznie wyzwać na normalu, a przynajmniej w trzech pierwszych aktach, chyba za dużo nie ma. No, chyba że się buduję postać jak ostatni łazęga, ale jak ktoś ciął w Diablo to wie z czym to się je. Dodatkowo tam jak się gracz coś schrzanił w buildzie to był kanał - tu jest Mistyk i można punkty odzyskać za kasę.

torian - 2017-12-16, 10:00

Zacząłem już się zastanawiać nad kolejnym buildem. W zdobywcy najbardziej upierdliwe jest to że do każdego przeciwnika trzeba podbiec i osobiście mu przyłożyć dlatego chyba zdecyduje się na wróżbitę (natura + duch). Plan jest taki żeby walczyły za mnie przyzwańce a ja będę tylko wspierał je z dystansu. Z drugiej strony jest też nowe mistrzostwo z Ragnaroka. Jeszcze nad tym pomyślę.

Edit: No i zaliczyłem pierwszy zgon (chociaż nic nie piłem). Nawet nie zdążyłem się zorientować z której strony oberwałem. Po respawnie okazało się że pewien górski olbrzym spuścił na mnie lawinę.

sajok - 2017-12-17, 10:27

Jakoś tak się stało, że nigdy w zasadzie nie grałem za długo buildem magicznym (mój klasyk to łowy+natura, włócznia i tarcza). Z moich obserwacji i z tego co czytałem trudniej się gra magikami niż wojakami. Wydaje mi się, że troszkę tą różnicę zniwelowała wersja AE, dużo więcej jest rzeczy wzmacniających przywołańców. Duch jest fajny moim zdaniem przede wszystkim, bo posiada jedyny atak LPM pod kostury a ponadto pomaga łatwiej likwidować te upierdliwe ożywieńce, zaś natura ma świetne wilki (max. 4, ach ten skowyt!) oraz serce dębu (choć to może być ciekawsza umiejka dla moja niż maga, ale dla maga też spoko). Nowe mistrzostwo (raz nim grałem) jest według mnie takie trochę "bezwonne", bo jakoś nie wiem czym oryginalnym się charakteryzuje. Nad zmianą buildu bym się mimo wszystko zastanowił, bo takie zmiany w połowie często powodują, iż się gracz zniechęca jak ma na nową "przechodzić" grę (co nie znaczy, że ja sam tak nie robię jak mi dana postać nie sprawia frajdy).
torian - 2017-12-17, 12:20

Nie zamierzam rezygnować z obecnego buildu. Dokończę nim grę na normalu a przed przejściem na wyższy poziom trudności wypróbuję sobie inny dla odmiany.

Akt 3 to miła odmiana po Egipcie. Walki na chińskim murze i z terakotową armią były bardzo przyjemne dla oka.

sajok - 2017-12-17, 12:58

Gra jest już leciwa, ale w mojej subiektywnej ocenie (i kolegi z pracy też) grafika jest bardzo klimatyczne. Tak przy okazji aspektów wizualnych bardzo mi się podoba to (nie pamiętam czy też tak było w Diablo), że czasami widać, iż jakiś szeregowiec ma założone na sobie albo trzyma w ręce jakiś unikatowy przedmiot. Pamiętam jak grałem pierwszy raz widziałem wśród szkieletów jednego, który trzymał taki fajny wizualnie wyglądający, elektryzujący łuk (niebieski, nie pamiętam jego nazwy). Myślałem, że to jakiś boss, szykowałem się na niego a ten padł po jednym ciosie - po prostu miał w ręce unikatowy łuk a sam był mięsem armatnim. Nie które rzeczy naprawdę fajnie wyglądają na mobach.
torian - 2017-12-18, 17:26

Przyznaję, Tyfon okazał się nie byle jakim przeciwnikiem, a przynajmniej pierwszym którego nie tylko nie byłem w stanie zmasakrować w bezpośredniej wymianie ciosów ale musiałem się chwilę zastanowić jak by go ugryźć. Ostatecznie ja w formie kolosa, cyklop (ze zwoju) i 3 duchy, wszyscy wzmocnieni sztandarem, daliśmy mu radę.

Teraz użeram się z wyjątkowo upierdliwym questem - "Maraton zapalacza pochodni".

sajok - 2017-12-18, 18:57

Ja bez sztandaru nie jestem taki odważny i bez łuku do Tyfona nie podchodzę ;) Quest z zapalaczem nie jest aż taki upierdliwy jak się wcześniej oczyści przedpole do tej latarni. Upierdliwy jest taki jeden quest później "Informator" gdzie trzeba daleko biegać a dodatkowo musisz pogadać z jednym gościem o czym bym nie wiedział gdyby mi mój kumpel-mentor nie powiedział. Może gdybym czytaj dokładnie teksty to bym się domyślał, z drugiej strony jest to h&s więc questy powinny się robić same ;) Od razu Ci Torianie dam małą radę (choć ze sztandarem może to bez znaczenia...): jak znajdziesz w sklepie lub przy mobach jakiś zielony hełm z prefixem "święcony" kup/zostaw sobie taki jeden - tak w razie czego ;)
torian - 2017-12-22, 18:30

No dobra, Hades zebrał łomot. Jak na końcowego bossa (bez Ragnaroku) był wyjątkowo leszczowaty, Tyfon sprawia znacznie więcej problemu. Ogólnie cały czwarty akt prezentuje się jak dotąd najlepiej, bardzo zróżnicowany i klimatyczny.

Teraz przede mną akt piąty. Już na starcie zaliczyłem niezłego zonka. Na tym etapie gry dobry napierśnik ma około 160 punktów obrony a tu ni z gruchy ni z pietruchy znajduję hełm który ma 520 :shock:

sajok - 2017-12-22, 22:03

To musi być jakiś bug. 520 to mają przedmioty z poziomu legendarnego. Północ jest jeszcze "trochę" zbugowana, cały czas to poprawiają nowymi patchami. Jak dla mnie jest za prosta, szczególnie jeżeli chodzi o bossów. W nowym patchu ponoć ich wzmocnili.
torian - 2017-12-22, 22:14

Prawdę mówiąc znalazłem takie 2 i były to zwykłe żółte przedmioty a nie żadne legendarne. Bug ale skoro już wypadły to żal nie skorzystać. A że dodatek jest zabugowany to widać: liczne błędy w nazwach przedmiotów i głosach postaci.
sajok - 2017-12-23, 00:56

Nie chodziło mi Torianie, że to były przedmioty z rodzaju legendarne czyli fioletowe tylko zwykłe przedmioty, ale z poziomu trudności legendarny. Obawiam się, że jeszcze trochę wody upłynie zanim Północ zostanie odbugowana, ale cóż... i tak sukces, że zrobili dodatek do gry sprzed dziesięciu lat, więc nie ma co narzekać... za bardzo.
torian - 2017-12-29, 19:24

Piąty akt jest dość nużący, ciągle jakieś bagniska i hordy bagiennych stworów do tłuczenia. Dla odmiany odpaliłem sobie postać maga (natura + duch) i muszę przyznać że czuję się jak po przesiadce z traktora do sportowego samochodu. Wreszcie nie muszę ganiać za przeciwnikami, teraz to oni muszą ścigać mnie, poza tym przyzwańce odwalają za mnie czarną robotę czyli opędzanie się od stad cieniasów a sam mogę skupić się na silniejszych przeciwnikach. Wilk i driada są przydatni ale licz (czy jak kto woli lisz) to w zasadzie jednoosobowa armia.

Trochę częściej trzeba tylko zerkać na pasek zdrowia bo w przeciwieństwie do czołgu, którym grałem wcześniej mag jest dość delikatny (zaskakujące). Trochę obawiałem się jak będzie wyglądała walka z bossami, których to jako zdobywca brałem na klatę. Wróżbita też radzi sobie bez większych problemów. Po prostu radośnie biegam sobie w kółko ściągając na siebie ogień wroga a w tym czasie moja ekipa leje go aż miło.

sajok - 2017-12-30, 14:17

Mało grałem postaciami magicznymi. Naturę za to znam bardzo dobrze. Wilki są fajne i dla maga i woja, bo można ich przyzwać finalnie aż cztery. Liczem nigdy nie grałem, ale z tego co czytałem jest to chyba najsilniejszy przywołaniec, który sam potrafi rozwalać bossów. Zacznij grać na epiku, bo Cię w końcu TQ znuży ;) Normal nie jest szczególnie porywający jak się już trochę pogra. Pomiędzy normalem a epikiem/legendarnym jest też różnicy w taktyce, są cechy/umiejętności które nabierają większego znaczenia dopiero na wyższych poziomach. Przesiadka na maga lub łucznika ma przede wszystkim tę fajną zaletę, że nie trzeba biegać za tymi upierdliwymi Makajami w Hadesie ;) Jak wspomniałem Północ wymaga jeszcze nieco "doszlifowania".

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group