Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Inne cRPG - Titan Quest

Nobanion - 2017-11-18, 10:56
Temat postu: Titan Quest
Jak jest tutaj Sacred to i ta gra może :cwan:


Jak gdzieś jest temat, to o tej grze nie znalazłem , to proszę przenieść. :zab:
Titan Quest: Ragnarok. Nowy dodatek do 11-letniej gry


https://kulturalnemedia.pl/ciekawostki/gry/titan-quest-ragnarok/

Titan Quest Anniversary Edition za 11,99 zł na Steamie z okazji premiery dodatku Ragnarök
https://lowcygier.pl/promocje-cyfrowe/titan-quest-anniversary-edition-za-1199-zl-na-steamie-z-okazji-premiery-dodatku-ragnarok/


Czym jest Titan, nie ma co dywagować, jeden z niewielu naśladowców Diablo, co ma w sobie to coś, tym bardziej że twórcy tej gry mają receptę na tego rodzaju granie, toż ich autorstwa jest

http://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=14547

Jest na tyle dobra, że spolszczenie polscy fani zrobili :cwan:

To na tyle, właśnie pomyślałem sobie, że wstaję rano któregoś dnia, a tutaj info na Steamie, że Bioware wydało trzecią cześć "wiadomo jakiej gry" i w tajemnicy przed fanami starano się unikać hejtu i trollingu wszelkiej maści znawców i.... ehhh pomarzyć można...

sajok - 2017-11-18, 13:55

Nobanionie, stokrotne - nie, tysiąckrotne - dzięki. Oszaleje, nowy dodatek do mojej absolutnie TOP3 gry wszechczasów i to w klimatach mitologii nordyckiej, którą uwielbiam i której mi najbardziej w TQ brakowało. Bóg gier komputerowych kompletnie niespodziewanie się uśmiechnął do mnie :)))
torian - 2017-12-12, 22:07

Dobra, namówiliście. Jeżeli po tylu latach wydają do tego dodatki to nie może być zła gra.
sajok - 2017-12-12, 23:54

Jako fan absolutnie oddany fantastycznemu TQ ciekaw jestem Twojej opinii Torianie. Jak trochę pograsz naskrob tu jakieś wrażenia ;)
torian - 2017-12-13, 14:10

No cóż 18 poziom i pierwszy akt za mną więc jakieś pojęcie już mam.

Nie da się ukryć że jest to klon Diablo ale klon udany w przeciwieństwie do Torchlight od którego odbiłem się po 2h grania. Zdecydowanym plusem w stosunku do pierwowzoru jest swoboda w rozwijaniu postaci. Nie ma tu sztywnych klas i można tworzyć rozmaite hybrydy. Jako żółtodziób w tej grze postawiłem na postać nieskomplikowaną w obsłudze ale skuteczną tzn na Zdobywcę (wojna + obrona) i teraz trochę tego żałuję bo moja postać przechodzi przez wszystkich przeciwników jak gorący nóż przez masło, brakuje wyzwań. To stosunkowo wczesny etap gry więc niewykluczone że jeszcze odszczekam te słowa.

Na razie to tyle, może na późniejszym etapie przyjdzie mi do głowy coś jeszcze.

sajok - 2017-12-13, 16:07

Też zaczynałem od Zdobywcy. A jako, że w mistrzostwie wojny jest Sztandar Bitewny czyli najpotężniejszy skill w grze, rzeczywiście jest to nieskomplikowany - ale dobry - wybór na pierwszy raz. Normal w pewnym momencie zaczyna być lekko nużący (szczególnie dla bardziej doświadczonych graczy), bo dopiero od epiku zaczyna dropić legendarnymi przedmiotami, więc wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Wyzwania jeszcze będą.
torian - 2017-12-13, 16:46

Ten sztandar to rzeczywiście trochę przegięty skill chociaż początkowo gdy przeglądałem dostępne umiejętności zlekceważyłem go. Dopiero później zobaczyłem go w akcji gdy obskoczyła mnie zgraja centaurów i jeden z nich odpalił sztandar. Zupełnie jakby ktoś wymienił im baterie na Duracell, zaczęły tłuc mnie 2x szybciej i mocniej, w rezultacie musiałem uci... przegrupować się.
sajok - 2017-12-13, 17:25

Na pewno przypomnisz sobie o nim jak będziesz się naparzał z Tyfonem czy też Toxeuszem ;) Z pierwszego aktu zasadniczo warte uwagi (poza niebieskimi przedmiotami) są: receptura na Całun Wiecznej Nocy (najlepszy mniejszy artefakt a w zasadzie kilka tych większych też przebija), Odnóże Tkacza Śmierci (dla wojaka miecznika, przedmiot MI a więc wypada tylko z jednego typu mobów - arachnosów) oraz Kajdany Zaklinacza Kamienia (też MI - gorgony Geomantki i Bluźnierczynie). Zresztą ten ostatni przedmiot na wyższych levelach to absolutne "must have" dla każdego herosa.
torian - 2017-12-15, 20:32

Poziom 27 i 2 akt za mną. Żegnaj Egipcie, Babilonie nadchodzę. Akt Egipski to niemal zupełna kopia aktu drugiego z Diablo 2. Pustynne lokacje, zbieranie części magicznego berła, które okazuje się kluczem a na końcu lokacja z wieloma grobowcami i bossem ukrywającym się w jednym z nich. Wyzwań w dalszym ciągu brak ale zdobywcy z wymaksowanym sztandarem chyba nic nie jest w stanie sprostać, używam go zresztą tylko na największych bossów.

W akcie pierwszym fajne było to że co chwila napotykałem różne mitologiczne postacie: Leonidas, Nessos, Polifem, Gorgony, Minotaur. W Egipcie gorzej tylko Imhotep. A może po prostu słabo orientuje się w egipskiej mitologii i nie rozpoznałem pozostałych :hmm:

Ale ogólnie gra się dobrze chociaż do mojego TOP10 raczej nie wejdzie.

Sajoku mam rozumieć że grasz w najnowszy dodatek czy też brak czas nie pozwala?

sajok - 2017-12-16, 08:53

Dodatek przeszedłem już dwa razy ;) Miałem zamiar jeszcze jedną postacią, ale chyba co za dużo to niezdrowo - przynajmniej na razie ;)
Mitologii Egiptu i Orientu nie znam za bardzo, więc też nie wiem ile mitologicznych postaci jest. Natomiast na Północy na pewno jest kilka(naście?)...
Żeby wyrobić sobie kompletny osąd trzeba TQ przejść całego (wiem, wiem - nie jest to odkrywcze), bowiem tak jak wcześniej wspomniałem prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero na epiku, na legendzie jest jeszcze lepiej. A już minimum to chociaż poziom epicki. Normal jest fajny na początku potem zaczyna się robić trochę monotonny. W zasadzie głównym celem normalu jest skompletowanie jak najwyższej ilość mniejszych artefaktów, które potem posłużą do tworzenia większych i boskich. I faktycznie wyzwać na normalu, a przynajmniej w trzech pierwszych aktach, chyba za dużo nie ma. No, chyba że się buduję postać jak ostatni łazęga, ale jak ktoś ciął w Diablo to wie z czym to się je. Dodatkowo tam jak się gracz coś schrzanił w buildzie to był kanał - tu jest Mistyk i można punkty odzyskać za kasę.

torian - 2017-12-16, 10:00

Zacząłem już się zastanawiać nad kolejnym buildem. W zdobywcy najbardziej upierdliwe jest to że do każdego przeciwnika trzeba podbiec i osobiście mu przyłożyć dlatego chyba zdecyduje się na wróżbitę (natura + duch). Plan jest taki żeby walczyły za mnie przyzwańce a ja będę tylko wspierał je z dystansu. Z drugiej strony jest też nowe mistrzostwo z Ragnaroka. Jeszcze nad tym pomyślę.

Edit: No i zaliczyłem pierwszy zgon (chociaż nic nie piłem). Nawet nie zdążyłem się zorientować z której strony oberwałem. Po respawnie okazało się że pewien górski olbrzym spuścił na mnie lawinę.

sajok - 2017-12-17, 10:27

Jakoś tak się stało, że nigdy w zasadzie nie grałem za długo buildem magicznym (mój klasyk to łowy+natura, włócznia i tarcza). Z moich obserwacji i z tego co czytałem trudniej się gra magikami niż wojakami. Wydaje mi się, że troszkę tą różnicę zniwelowała wersja AE, dużo więcej jest rzeczy wzmacniających przywołańców. Duch jest fajny moim zdaniem przede wszystkim, bo posiada jedyny atak LPM pod kostury a ponadto pomaga łatwiej likwidować te upierdliwe ożywieńce, zaś natura ma świetne wilki (max. 4, ach ten skowyt!) oraz serce dębu (choć to może być ciekawsza umiejka dla moja niż maga, ale dla maga też spoko). Nowe mistrzostwo (raz nim grałem) jest według mnie takie trochę "bezwonne", bo jakoś nie wiem czym oryginalnym się charakteryzuje. Nad zmianą buildu bym się mimo wszystko zastanowił, bo takie zmiany w połowie często powodują, iż się gracz zniechęca jak ma na nową "przechodzić" grę (co nie znaczy, że ja sam tak nie robię jak mi dana postać nie sprawia frajdy).
torian - 2017-12-17, 12:20

Nie zamierzam rezygnować z obecnego buildu. Dokończę nim grę na normalu a przed przejściem na wyższy poziom trudności wypróbuję sobie inny dla odmiany.

Akt 3 to miła odmiana po Egipcie. Walki na chińskim murze i z terakotową armią były bardzo przyjemne dla oka.

sajok - 2017-12-17, 12:58

Gra jest już leciwa, ale w mojej subiektywnej ocenie (i kolegi z pracy też) grafika jest bardzo klimatyczne. Tak przy okazji aspektów wizualnych bardzo mi się podoba to (nie pamiętam czy też tak było w Diablo), że czasami widać, iż jakiś szeregowiec ma założone na sobie albo trzyma w ręce jakiś unikatowy przedmiot. Pamiętam jak grałem pierwszy raz widziałem wśród szkieletów jednego, który trzymał taki fajny wizualnie wyglądający, elektryzujący łuk (niebieski, nie pamiętam jego nazwy). Myślałem, że to jakiś boss, szykowałem się na niego a ten padł po jednym ciosie - po prostu miał w ręce unikatowy łuk a sam był mięsem armatnim. Nie które rzeczy naprawdę fajnie wyglądają na mobach.
torian - 2017-12-18, 17:26

Przyznaję, Tyfon okazał się nie byle jakim przeciwnikiem, a przynajmniej pierwszym którego nie tylko nie byłem w stanie zmasakrować w bezpośredniej wymianie ciosów ale musiałem się chwilę zastanowić jak by go ugryźć. Ostatecznie ja w formie kolosa, cyklop (ze zwoju) i 3 duchy, wszyscy wzmocnieni sztandarem, daliśmy mu radę.

Teraz użeram się z wyjątkowo upierdliwym questem - "Maraton zapalacza pochodni".

sajok - 2017-12-18, 18:57

Ja bez sztandaru nie jestem taki odważny i bez łuku do Tyfona nie podchodzę ;) Quest z zapalaczem nie jest aż taki upierdliwy jak się wcześniej oczyści przedpole do tej latarni. Upierdliwy jest taki jeden quest później "Informator" gdzie trzeba daleko biegać a dodatkowo musisz pogadać z jednym gościem o czym bym nie wiedział gdyby mi mój kumpel-mentor nie powiedział. Może gdybym czytaj dokładnie teksty to bym się domyślał, z drugiej strony jest to h&s więc questy powinny się robić same ;) Od razu Ci Torianie dam małą radę (choć ze sztandarem może to bez znaczenia...): jak znajdziesz w sklepie lub przy mobach jakiś zielony hełm z prefixem "święcony" kup/zostaw sobie taki jeden - tak w razie czego ;)
torian - 2017-12-22, 18:30

No dobra, Hades zebrał łomot. Jak na końcowego bossa (bez Ragnaroku) był wyjątkowo leszczowaty, Tyfon sprawia znacznie więcej problemu. Ogólnie cały czwarty akt prezentuje się jak dotąd najlepiej, bardzo zróżnicowany i klimatyczny.

Teraz przede mną akt piąty. Już na starcie zaliczyłem niezłego zonka. Na tym etapie gry dobry napierśnik ma około 160 punktów obrony a tu ni z gruchy ni z pietruchy znajduję hełm który ma 520 :shock:

sajok - 2017-12-22, 22:03

To musi być jakiś bug. 520 to mają przedmioty z poziomu legendarnego. Północ jest jeszcze "trochę" zbugowana, cały czas to poprawiają nowymi patchami. Jak dla mnie jest za prosta, szczególnie jeżeli chodzi o bossów. W nowym patchu ponoć ich wzmocnili.
torian - 2017-12-22, 22:14

Prawdę mówiąc znalazłem takie 2 i były to zwykłe żółte przedmioty a nie żadne legendarne. Bug ale skoro już wypadły to żal nie skorzystać. A że dodatek jest zabugowany to widać: liczne błędy w nazwach przedmiotów i głosach postaci.
sajok - 2017-12-23, 00:56

Nie chodziło mi Torianie, że to były przedmioty z rodzaju legendarne czyli fioletowe tylko zwykłe przedmioty, ale z poziomu trudności legendarny. Obawiam się, że jeszcze trochę wody upłynie zanim Północ zostanie odbugowana, ale cóż... i tak sukces, że zrobili dodatek do gry sprzed dziesięciu lat, więc nie ma co narzekać... za bardzo.
torian - 2017-12-29, 19:24

Piąty akt jest dość nużący, ciągle jakieś bagniska i hordy bagiennych stworów do tłuczenia. Dla odmiany odpaliłem sobie postać maga (natura + duch) i muszę przyznać że czuję się jak po przesiadce z traktora do sportowego samochodu. Wreszcie nie muszę ganiać za przeciwnikami, teraz to oni muszą ścigać mnie, poza tym przyzwańce odwalają za mnie czarną robotę czyli opędzanie się od stad cieniasów a sam mogę skupić się na silniejszych przeciwnikach. Wilk i driada są przydatni ale licz (czy jak kto woli lisz) to w zasadzie jednoosobowa armia.

Trochę częściej trzeba tylko zerkać na pasek zdrowia bo w przeciwieństwie do czołgu, którym grałem wcześniej mag jest dość delikatny (zaskakujące). Trochę obawiałem się jak będzie wyglądała walka z bossami, których to jako zdobywca brałem na klatę. Wróżbita też radzi sobie bez większych problemów. Po prostu radośnie biegam sobie w kółko ściągając na siebie ogień wroga a w tym czasie moja ekipa leje go aż miło.

sajok - 2017-12-30, 14:17

Mało grałem postaciami magicznymi. Naturę za to znam bardzo dobrze. Wilki są fajne i dla maga i woja, bo można ich przyzwać finalnie aż cztery. Liczem nigdy nie grałem, ale z tego co czytałem jest to chyba najsilniejszy przywołaniec, który sam potrafi rozwalać bossów. Zacznij grać na epiku, bo Cię w końcu TQ znuży ;) Normal nie jest szczególnie porywający jak się już trochę pogra. Pomiędzy normalem a epikiem/legendarnym jest też różnicy w taktyce, są cechy/umiejętności które nabierają większego znaczenia dopiero na wyższych poziomach. Przesiadka na maga lub łucznika ma przede wszystkim tę fajną zaletę, że nie trzeba biegać za tymi upierdliwymi Makajami w Hadesie ;) Jak wspomniałem Północ wymaga jeszcze nieco "doszlifowania".
torian - 2018-02-01, 19:13

Znalazłem ten święcony kapelusz o którym wspominałeś Sajoku. +1 do wszystkich umiejętności, zacna rzecz. Przypuszczam jednak że uznałeś że 50% odporności na obrażenia witalności przyda mi się w walce z Hadesem.

Gra jeszcze mi się nie znudziła chociaż ograniczyłem się do 1, maksymalnie 2 godzin dziennie.

sajok - 2018-02-01, 20:53

+1 do umiejętności zawsze się przyda a ta odporność na witalność jest dobra tak w ogóle a w szczególności faktycznie przyda się bardzo przy Hadesie. Z tymi obrażeniami na witalność jest ten problem, że czasem ciężko się domyślić, że właśnie takie w danej potyczce cię masakrują. Te żywiołowe i trujące łatwo zasadniczo rozpoznać, od witalności już nie zawsze. Taki hełm z odpornością na witalność był szczególnie cenny w starej wersji TQ, bo tam było bardzo mało przedmiotów z taką odpornością. AE to zmieniła a Ragnarok jeszcze bardziej.
Nie wiem czy cię to zainteresuje, ale jest taka stronka - wpisz w wujku googlu "TQ database" a ci chyba na pierwszym miejscu wyskoczy - gdzie jest bardzo dobra baza przedmiotów, setów, receptur i affixów. Możesz sobie sprawdzić na przykład jakie bonusy dostajesz za poszczególne elementy zestawu a także gdzie najlepiej szukać interesującego cię przedmiotu. Ot, taka przydatna ciekawostka dla koneserów. He he... myśmy z kumplem tyle się w pracy napatrzyli na te cudeńka, że od razu nam podskoczyła motywacja do gry ;)
Mam nadzieję, że grasz już na epiku/legendzie? I wypadają Ci już legendarne przedmioty? ;)

torian - 2018-02-01, 21:36

Niestety muszę cię rozczarować, nadal na normalu. Ale już niedługo, dokończę magiem 4 akt i wracam do wojownika. Jestem nim w połowie aktu 5 więc niebawem przejdę na epik. Magiem - przywoływaczem gra się przyjemnie ale z bossami mam ciężką przeprawę, trzeba się nieźle nabiegać bo jeden mocniejszy cios od takiego na przykład Cerbera oznacza przymusowy respawn. U wojownika odwrotnie, walka z gromadą przeciwników jest upierdliwa (zwłaszcza jeżeli stosują taktykę hit and run) ale za to bossów bierze na klatę (no z wyjątkiem Tyfona).

Co do legendarnych przedmiotów, to te fioletowe? One w ogóle trafiają się na normalnym poziomie? Jak dotąd nie znalazłem ani jednego.

Z tym spisem itemów trochę mnie zaskoczyłeś. Myślałem że one są generowane losowo.

sajok - 2018-02-01, 22:13

No właśnie legendarne wypadają dopiero od epika - dlatego tak Cię przymuszam do wskoczenia na epik, bo zabawa nabiera rumieńców i adrenalinki dopiero wtedy jak zaczynają wypadać legendarne przedmioty i boskie receptury :) Z czasem zrozumiesz o co mi chodzi ;)
Wypadanie jest generowane losowo, ale z jednego stwora masz większą szansę, że Ci wypadnie konkretny przedmiot niż z innego. Co do zasady broń epicka i legendarna (i zbroje chyba też) wypada tylko z mobów (bo są w nie wyekwipowane, jak już pisałem wcześniej czasem to fajnie od razu widać) oraz z tych najlepszych skrzyń. Biżuteria wypada chyba też ze zwykłych stosów śmieci. Głowy jednak nie dam czy na pewno tak jest. Kontynuując: włócznie niebieskie/fioletowe wypadną Ci z majestatycznych skrzyń, kul bossów oraz np. z Gorgon (bo one walczą przede wszystkim włóczniami), szczególnie gorgon herosów i bossów czy też chociażby melenid i menad, nie wypadną Ci natomiast nigdy z np. troglodytów, bo oni nie walczą włóczniami. Ten spis itemów pozwoli Ci chociażby ustalić czy dany legendarny przedmiot wypada już na epiku czy dopiero na legendzie, i w jakim akcie najczęściej. I gdzie szukać wojem na legendzie Woli Appollina ;)

torian - 2018-02-04, 10:30

Sajoku, podpowiedziałbyś jak pogodzić tych skłóconych kupców (solucji do Ragnaroka na razie nigdzie nie znalazłem), coś przeoczyłem czy sytuacja rozwinie się później. Chciałem też zapytać o 3 talerz ale już odpowiedziałeś na moje pytanie na akademii.

Kończę już dodatek ale chyba wybiorę się jeszcze parę razy na Hadesa bo łotr nie chce oddać mi klucza do tego ukrytego obszaru.

sajok - 2018-02-04, 11:42

Torianie, daję Ci czas na przejście na epik i znalezienie pierwszego fioletowego itema do następnego łykendu - potem wysyłam Erynie, żeby Cię ukarały ;)
Co do kupców. Jak wyjdziesz z tej wioski i pójdziesz na wschód znajdziesz kolesia, który da Ci questa i receptę na wilczy naszyjnik (jeżeli potrzebujesz wilczych pazurów proponuję rozważyć szukanie ich na przedmieściach Memphis w Egipcie - łatwo się teleportować). Jak już zrobisz ten naszyjnik, musisz z nim podejść do szefowej tej wioski i jej go podarować. Ta w zamian da ci "koncesję", którą - musisz zdecydować jaki sklep wolisz - dajesz jednemu z kłótliwych braci. Aha, żeby pani sołtys Kaupangr chciała z Tobą gadać musisz mieć wykonane - i teraz dokładnie nie pamiętam na czym polegało - jakąś część questu głównego na tym obszarze. Z tego co pamiętam coś tam trzeba było zrobić na północnym zachodzie (otworzyć jakieś wrota? zdobyć jakiś klucz?). Sam na to wpadniesz.
Na wypadnięcie "żółwika" z Hadesa jest mała szansa - chyba jakoś tak w okolicach 3%. Jestem upierdliwy z tym epikiem, ale zawsze możesz też pójść dalej i cofnąć się do Hadesa bardziej przypakowaną postacią - łatwiej będziesz wtedy go tłukł przez co powinieneś szybciej zdobyć klucz do tajemnego przejścia. Klucz działa na wszystkich poziomach :)

torian - 2018-02-06, 23:00

Chyba możesz odwołać Erynie Sajoku. Jestem na epiku choć na razie fioletu ani widu ani słychu, nawet z Gorgon nic nie wypadło. Quest z kupcami olałem, babka kazała mi iść otworzyć bramę i za nic nie przyjmowała do wiadomości że ta już dawno otwarta (bug?). Hadesa też pomęczę o klucz na epiku, bo choć rozsmarowanie go zajmowało mi jakieś 5 sekund to nie uśmiecha mi się zasuwać raz po raz kilku kilometrów by się do niego dostać.

Nie wiedziałem że w każdej chwili można wrócić na normalny poziom trudność i dokończyć questy, fajna sprawa.

Co do piątego aktu, etap słowiańsko-germański strasznie upierdliwy, ciągle bagniska i stada wkurzających przeciwników (na czele z tymi wodnymi stworami) ale im dalej na północ tym ciekawiej a Asgard to już czysta poezja. Tak na marginesie albo ja się nie znam albo autorom pomieszały się mitologie. O ile mi wiadomo Asgardem rządzi Odyn a nie Wodan. Co do finalnego bossa to wyglądał fajnie ale słaby był jak dziecko. Generalnie północ ma potencjał ale potrzeba jeszcze sporo patchowania.

A tym dwóm kowalom, gdybym tylko mógł, zrobiłbym coś tak strasznego że kamienie by zapłakały. Ulepszymy ci broń tylko przynieś nam x, ok przyniosłem. Dobra ale potrzebujemy jeszcze y, też przyniosłem. Nie wspominaliśmy wcześniej że potrzebujemy też z, dostarczyłem. No i mi ulepszyli. Dostałem -8% do wszystkich wymagań :komp:

sajok - 2018-02-06, 23:53

No, w końcu - Erynie już wyleciały z Wrocka, ale je zawróciłem :)
Też wolę bardziej dalszą Północ niż Szwabię. I zgadzam się, iż jeszcze kilku patchów, żeby doszlifować grę do końca. Odnoszę w ogóle wrażenie jakby Północ była łatwiejsza od Hadesu, szczególnie jeżeli chodzi o tych większych bossów. Co do mitologii to jest chyba ok. Wodan był - i teraz nie mam pewności - albo wczesną wersją Odyna albo jego odpowiednikiem bardziej germańskim niż skandynawskim. Tak jak jak Donar to Thor. Wydaje mi się, że to trochę tak jak z mitologią rzymską i grecką. Coś tam też wspomniałem o tej kwestii na forum i właśnie - o ile zrozumiałem angielski - mniej więcej taką odpowiedź dostałem. Przy okazji mi się oberwało (może od jakiegoś patrioty Norwega??), że tego nie rozróżniam - dla mnie skandynawska vel nordycka jest tylko jedna ;)
Co do kowali to pamiętaj na przyszłość (epik i legenda), żeby może tak lekkomyślnie nie korzystać z ich usług od razu... masz tylko te trzy szansę na wzmocnienie epickiego l/lub legendarnego przedmioty. Zachowaj zatem sobie tą opcję dopóki nie znajdziesz jakiegoś naprawdę cennego przedmiotu ;)
Jeżeli już jesteś przy Gorgonach to wspomnę tylko o jednej rzeczy (może wcześnie już o tym pisałem, ale nie pamiętam). Z bossów (Meduza z siostrami), herosów (gwiazdki) i z tych żółtych Gorgon (Geomantki i Bluźnierczynie) wypada taki specjalny zielony przedmiot o nazwie Kajdany Zaklinacza Kamienia. KZK jest jednym z najcenniejszych przedmiotów w TQ (są to karwasze), taki Święty Graal dla graczy TQ. Chyba nie zdarzyło mi się, żebym je na coś zamienił. Dodają one odpowiednio do poziomu +1/2/3(!) do wszystkich umiejętności, mały bonus do odporności na wszystkie żywioły oraz inny, losowy a z racji, że jest to zielony przedmiot można go jeszcze wzmocnić esencją. O ile na normalu sobie je odpuszczam, na epiku już nie a na legendzie to absolutne must have. Najlepiej je szukać przy ostatniej fontannie przed Telkinem (szansa chyba coś ok. 0,3% jeżeli dobrze pamiętam).

torian - 2018-02-08, 22:24

A to niespodzianka. Wiedziałem że na legendzie pojawia się Hydra ale Talos na Krecie trochę mnie zaskoczył. Mocny był cholernik. Poza tym w końcu wypadają fioletowe przedmioty, na razie pierścień (taki sobie) i tarcza (rewelacyjna).

A co do moich wątpliwości mitologicznych, nie pasowało mi że wśród bóstw typowo nordyckich: Baldura :smile: , Lokiego, Freji pojawia się germański Wodan. Może niepotrzebnie się czepiam, w końcu w tej grze nie o fabułę chodzi.

sajok - 2018-02-08, 23:45

Jak wspomniałem też się przyczepiłem tego Wodana. I Nidhogga - dla mnie powinien wyglądać thorgalowo czyli wąż z ogonami. Jak jednak słusznie ktoś mi wyjaśnił przedstawiany jest jako wąż albo skrzydlaty smok. Na upartego wygląda jak taki smok. W każdym razie w sumie już się przyzwyczaiłem do tych pewnych odstępstw od moich wyobrażeń. Muszę za to przyznać, że ta swobodna interpretacja Ragnaroku na potrzeby fabuły dodatku jest nawet pomysłowa. He he pomysł z jemiołą i Baldurem przewrotnie dopasowali do gry ;)
No i w końcu fioletowe! Sprzęt z normalu w całości idzie do wymiany. Zresztą legendarne przedmioty też można podzielić na takie, które już możesz znaleźć na poziomie epickim i takie - z zasady potężniejsze - które wypadają dopiero na legendzie. Ogólnie bym powiedział tak, iż broń fioletową z epika na legendzie pewnie wymienisz, natomiast kilka zbroi, a nawet bardziej biżuterii, ma szansę ostać się na dłużej. Takie natomiast moje ulubione Nagolenniki Ateny zwykle jak znajduję to noszę do końca.
Jeżeli masz naturę chomika zainstaluj sobie Vaulta do magazynowania dóbr.
Kilka smaczków w postaci dodatkowych bossów na wyższych levelach się pojawia, niestety nie ma tego za dużo :(

EDIT: Obstawiam, że pierścień to któryś z seta Credo Gladiatora, a skoro świetna tarcza to musi być pewnie Tarcza Korybantów? ;)

torian - 2018-02-09, 10:55

No niezupełnie, ten pierścień i ta tarcza. Pierścień umożliwia łapanie przeciwników w siatkę, fajna rzecz dla walczących na dystans, dla wojownika nie bardzo. Tarcza jest rewelacyjna ale w stosunku do tego co nosiłem wcześniej, przywołuje dobrze mi znanego Lorda Eteru, który nie raz uratował mi rzyć gdy grałem magiem.

A z Vaulta chyba faktycznie skorzystam bo już ledwo się mieszczę z artefaktami i składnikami na nie.

sajok - 2018-02-09, 16:43

Splot Chirona może być przydatny przy niektórych bossach, którzy walą w ciebie jadem (np. Cerber) jeżeli nie masz za wysokiej odporności na trucizny. Skorupa zjawy to jedna z najczęściej wyskakujących mi tarcz na epiku , ale szczerze mówiąc nigdy jej nie nosiłem, bo wydawała mi się kompletnie nieprzydatna. Inna rzecz jest taka, iż Ragnarok dodał jej tą specjalną umiejętność przywoływania Lorda Eteru, bo wcześniej nie miała tej umiejki. Pomijając kolekcjonowanie magicznego szrotu, Vault przydaje się chociażby ze względu na te tony reliktów i esencji, które zostają po każdym poziomie a które "zawsze mogą się przydać" choć (prawie) nigdy tak nie jest ;)
torian - 2018-02-17, 20:31

Coś mnie nie lubią te fioletowe itemy, jestem w czwartym akcie i jak dotąd nazbierałem 3. Oprócz tego co do tej pory jakiś cienki amulet którego nawet nie noszę. Z drugiej strony nie powinno mnie to dziwić po tym jak spojrzałem sobie na prawdopodobieństwo wypadnięcia jakiegoś (błąd statystyczny).

Nawet Tyfon nic po sobie nie zostawił, trochę się obawiałem tej walki ale niepotrzebnie, po 10 sekundach było pozamiatane. Może by tak wybrać się na niego jeszcze parę razy bo od portalu blisko.

Jak czytam rady innych graczy to zaczynam się zastanawiać co za ludzie w to grają. Proponują na przykład by instalować moda zwielokrotniającego przeciwników bo wtedy większa szansa na fajny item. Walka z jednym Tyfonem, ok. Ale z pięcioma na raz :omg:

sajok - 2018-02-17, 23:39

Rzeczywiście musisz mieć wyjątkowego pecha z losowaniem. Tak szybko rozłożyłeś Tyfona?? Pewnie ze Sztandarem, bo inaczej to chyba wpadnę w kompleksy ;) Skocz parę razy do niego - musi Ci coś fioletowego w końcu z jego kuli wypaść.
Na pocieszenie powiem ci, że porównywalnie dobre z legendarnymi często są te przedmioty, które wypadają z konkretnych mobów (tzw. MI, oliwkowy kolor). Możesz zawsze ich poszukać w konkretnych miejscach, i tak np. z broni: super miecz wypada z Tygrysoczłeków, włócznia z Melenid, łuk z Jeźdźców Pustyni (tych łuczników na hienach), różdżki z Keresów czarodziejek i Empusy, nogawice ze skaczących żab wojowników, o KZK przy gorgonach już wspominałem itp. itd. Dużo też nowych MI jest na Północy, ale tych za bardzo jeszcze nie znam (trolle mają fajną dzidę a bodajże mroczne elfy łuk).
Instalowanie modow na zwiększenie liczby mobów tak naprawdę przy sensownym graczu - czyli np. takim jak Ty ;) - powoduje często skutek odwrotny, bo więcej zdobywasz doświadczenia, przez co szybciej awansujesz i większą masz szansę na znalezienie ciekawych itemów. Najlepszy mod do TQ czyli Soulvizier z pozoru też jest trudny, ale tak naprawdę najtrudniejszą rzecz jaką wprowadza według mnie to taka prosta rzecz - wydłużony czas odnawiania miksturek ;) No, ale to już inna historia.
Aha, mi na normalu przy czarowaniu fioletowych branzolet (z epika się cofnąłem) wylosowało u krasnoludów całkiem spory bonus do odporności na elektryczność oraz też niemałą odporność na spowolnienie :)

torian - 2018-02-18, 12:13

Zdążyłem napisać poprzedniego posta i znalazłem kostur, tylko co mi po nim.

sajok napisał/a:
Tak szybko rozłożyłeś Tyfona?? Pewnie ze Sztandarem


Pewnie że ze sztandarem, w formie kolosa, zwojem żądzy krwi i wsparciem duchów. Za drugim razem już bez zwoju bo w sumie nie był potrzebny. Prawdę mówiąc trudniejsza była droga do niego.

Coś mi się widzi że nie wymaksuję postaci do końca gry, musiałbym zdobyć przez całą legendę ze 20 poziomów.

sajok - 2018-02-19, 17:07

He he postanowiłem zweryfikować Tyfona i o dziwo dostał niezły łomot w końcu. I to nie jak zwykle z łuku lub ze sztandarem ;) Teraz dziada chyba wyczaiłem - jego siła tkwi głownie tych głazach co lecą na głowę (nic tego nie przetrwa, ale to wiadomo na pierwszy rzut kamienia) oraz (jak mogłem tego wcześniej nie zauważyć??) w wyssysaniu życia i energii. Założyłem sobie taki fioletowy pierścionek Splot Dusz (zawsze go wrzucałem do schowka jako w zasadzie bezużyteczny szrot), który daje potężnego kopa do odporności na wszelakie wyssysania oraz też na witalność i spuściłem mu takie lanie jak zwykle on mi :))) Potem bez pierścienia dla próby - i tu było już jak zawsze ;)
Wydaje mi się, że trochę podrasowali moby na Północy w ostatnim patchu, bo - przynajmniej na legendzie - jakoś tak mi idzie nie jakoś szczególnie gładko jak wcześniej...

torian - 2018-02-19, 17:32

Ponarzekałem ostatnio trochę na brak fioletowych przedmiotów i zaraz posypało mi się ich kilka i to nie z Tyfona bo poszedłem na niego 3 razy i nic ciekawego nie wypadło.

Co do taktyki na niego, nie zastanawiałem się specjalnie jak zabezpieczyć się przed jego atakami bo chłopina nakrywa się nogami zanim zdąży cokolwiek zrobić. Gram takim niecodziennym wojownikiem, ciężko opancerzonym tarczownikiem ale walczę lekkim mieczem. Ciosy średnio silne ale prędkość ataków coś koło 220% bez buffów. Generalnie wali z prędkością karabinu maszynowego, aż miło posłuchać.

sajok - 2018-02-19, 18:41

Co do zasady lepiej mieć broń +20% do szybkości ataku niż +20% do obrażeń. Z tego co pamiętam jest maksymalny próg szybkości ataku jaki można osiągnąć, obstawiałbym 200%, ale skoro masz już 220% to chyba było to 300%. Może 200% jest przy łukach.
W rpg ma to dla mnie duże znaczenie jak się ubiera moja postać i czym walczy, bo w rpg odgrywamy role. W h&s nie ma to dla mnie znaczenia. W zasadzie to zwykle gram kobitką czyli tak jak nigdy bym się w rpg nie zdecydował ;) Choć przyznaję też, że mam pewne preferencje - najbardziej lubię używać włócznia i tarczy a ulubione zdecydowanie mistrzostwo to Łowy. Nie mam problemów zagrać innymi postaciami i mistrzostwami. W rpg jest zawsze "jedyna i słuszna" droga rozwoju postaci (właściwie to są tylko dwie) ;)
Ja mam już wypchany cały schowek fioletowymi przedmiotami i artefaktami ;) Oczywiście nie wszystko mam co bym chciał. O dziwo używam zbroi i nagolenników z zestawu Diomedesa, który nie jest fioletowy, ale niebieski. Rzadko jest tak, iż niebieski przedmiot jest lepszy od fioletowego (chyba częściej jest tak z MI). Ten zestaw jest jednak naprawdę niezły...

EDIT: A w tajemnym przejściu na początku Hadesu już byłeś?

torian - 2018-02-21, 21:34

sajok napisał/a:
A w tajemnym przejściu na początku Hadesu już byłeś?


Jeszcze nie, najpierw muszę trochę sponiewierać Hadesa aby oddał mi klucz. Na normalu obiłem go ze cztery razy i nic. Na epiku szansa jest chyba większa ale jeszcze do niego nie doszedłem.

sajok napisał/a:
najbardziej lubię używać włócznia i tarczy a ulubione zdecydowanie mistrzostwo to Łowy


Po przejrzeniu dostępnych mistrzostw i umiejętności łowy obok łotrostwa uznałem za najmniej interesujące. Ale często tak bywa że to co w teorii wydaje się nieciekawe w praniu spisuje się świetnie. Początkowo sztandar też wydawał mi się nieprzydatny.

Co do włóczni, przedkładam raczej szybkość postaci nad jej siłę, dlatego lubię bronie sieczne. Na początku często używałem włóczni ale gra postacią ruszającą się jak mucha w smole była na dłuższą metę okropnie nużąca.

Bardzo interesujące natomiast wydaje mi się mistrzostwo snu i chyba już wiem jakim buildem zagram następnym razem. Będzie to zwiastun (wojna + sen). Ale spokojnie, na razie nie zamierzam rezygnować z obecnej postaci bo na obecnym etapie gry powrót na normal nie brzmi zbyt zachęcająco. Ktoś mi chyba przepowiadał że tak będzie :hmm:

sajok - 2018-02-22, 13:33

Nie wiem czy to już pisałem, ale zdaje mi się, że szansa wypadnięcia Najwyższego Władcę z Hadesa wynosi bodajże 3%, więc trochę to trwa zanim wypadnie w końcu... ;)
W sumie nie gloryfikuję Łowów tylko po prostu to mistrzostwo jakoś tak najbardziej mi spasowało. Na pewno najciekawszą umiejętnością "dla każdego" z Łowów jest Obserwacja - świetny debuff (najlepszy z wszystkich??) na wielu mobów naraz. Początkowe grani włócznią faktycznie wygląda bardzo ślamazarnie. Z czasem jednak i postać i same włócznie są szybsze i jest już ok. Sen jest świetny, przyznaję, a jak kiedyś sobie je wybierzesz to zwróć szczególną uwagę na Upiorne Uderzenie pod PPM - masakrujący cios na wielu mobów naraz, petarda a nie umiejętność ;)
Ja już mam stworzone i zachomikowane postacie w backupie, służące mi, przy niewielkiej pomocy Defilera, do startowania od razu od epiku lub legendy, żeby nie musieć przechodzić ponownie normal :)

torian - 2018-04-15, 15:15

Wreszcie na legendzie. Tłukę sobie Gorgony w nadziei że wytrząsnę z nich te super-hiper karwasze o których wspominałeś Sajoku ale na razie bez powodzenia. Za to Hydra zostawiła mi w prezencie niezły zestaw: tarczę Skulda i spadek Tezeusza, którym wreszcie zastąpiłem włócznię Amazonii. Teoretycznie (według liczb) włócznia jest mocniejsza ale spora część jej obrażeń pochodzi z trucizny na którą wielu przeciwników jest odporna.

Grając na wyższych poziomach odnoszę dziwne wrażenie że im dalej jestem tym jest... łatwiej. Statystyki są nieubłagane, najwięcej zgonów zaliczyłem na normalu. Na wyższych poziomach zdarzają mi się sporadycznie i najczęściej jest to efekt nadmiernej brawury. Wskoczenie w sam środek stada Minotaurów, które potrafią ogłuszać to średni pomysł.

Przypomina mi się w tym momencie bliźniaczy hack'n'slash - Diablo. Z tego co pamiętam tam przejście na wyższy poziom trudności było wyraźnie odczuwalne i bolesne. Zebranie lania od pierwszego lepszego leszcze chwilę po tym jak obiło się paszczę finalnemu bossowi było upokarzające. W TQ poziom trudności rośnie na tyle płynnie że zasadzie jest ledwo zauważalny.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group