Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Starcraft - Wasze taktyki :)

Marko - 2004-12-20, 13:03
Temat postu: Wasze taktyki :)
Jakich taktyk specjalnych najczęściej używacie?? Ja mam kilka, ale najczęściej używana:
Szybki rush
Czyli atakujemy przeciwnika jak tylko będziemy mieli około 7-8 jednostek pierwszego stopnia. Wieszcie mi lub nie, taką "armią" naprawdę da sie rozwalić kolesia który dopiero co sie rozbudowuje. Jak pierwszą salwę odeprze to w tym czasie mamy już kolejną :) Bardzo często używana na battlenecie (świetne są do tego zealoty od protosów bo są bardzo silne jak na 1 stopień. No i zergliny bo jest ich pełno.

Revan - 2004-12-20, 13:07

Hehe, taką taktyką atakuja nas zazwyczaj zergowie jak gramy z nimi na Custom :evil:

Moja taktyka Protosami:

Mnóstwo Dark Templarów kilku Dark Archonów +Scouty, których nazwa nie jest adekwatna do mozliwosci...:)

Czarodziejka_Apokalipsy - 2005-01-06, 17:56

Moja ulubiona taktyka(bo sama ją wymyśliłam) to overlords-strike.
Zergi naturalnie
Robisz kilkanaście mutalisków i pełno lurkerów. Zostawić sobie kilka hydr trzena. Ładujesz to na overki i mutalami niszczysz część obrony wroga. On posyła na ciebie powietrznych i gonią
a ty do wydobywczych ciskasz overki i po sprawie.

To trzeba przeprowadzić z osobami której tego nie znają

PIOTROSLAV - 2005-01-10, 16:51

Sądzę że nie zadziała.... zresztą pewnie nie doszła byś do Lurkerów, grając z doświadczonym graczem.


Na małej mapie be przeszków najlesi sa terranie, ale jeśli nie chce się dołłowac przeciwnika, lub nie wie się jak grac terranem to wtedy zergi i ich six zerg rush pokona wszystko. Sprawa komplikuje się gdy bazy sa oddzielone przeszkodami terenowymi i wtedy protos zwykle wygrywa.

Czarodziejka_Apokalipsy - 2005-01-12, 16:44

PIOTROSLAV napisał/a:
Sądzę że nie zadziała.... zresztą pewnie nie doszła byś do Lurkerów, grając z doświadczonym graczem.


Na małej mapie be przeszków najlesi sa terranie, ale jeśli nie chce się dołłowac przeciwnika, lub nie wie się jak grac terranem to wtedy zergi i ich six zerg rush pokona wszystko. Sprawa komplikuje się gdy bazy sa oddzielone przeszkodami terenowymi i wtedy protos zwykle wygrywa.


To może zagramy???
To jest taktyka dla profesionalnych rozgrywek, które nie kończą się tylko rushem.
Widocznie grasz tylko 1v1 i to ci wystarcza ale ja mam abitniejsze rozgrywki. Trzeba myśleć o dywwersjach i symulowanych atakach a nie tylko Spamming pool i koniec
Your brain is for you then use it

PIOTROSLAV - 2005-01-13, 19:25

Zagramy na małej mapce... powiedzmy Blood Bath. Ja terran Ty terran. Tylko Prosze o trochę Cierpliwości, net jeszce nie dotarł do mnie....
Marko - 2005-01-13, 21:57

Zagramy w więcej osb, od jutra wracam do stara...
Anarion - 2005-01-13, 22:14

A i tak najlepszy jest super szybki rush robolami :D (najlepsze są SCV, bo mają 60 punków życia). Jak masz szczęście i przeciwnik jest niedaleko, można do niego dojść zanim się rozbuduje i rozwalić. Jak masz pecha i jest daleko to albo giniesz, albo tracisz dużo czasu na powrót i przegrywasz :(.
Marko - 2005-01-14, 13:58

Dokładnie Anarion - szybki rush to jedna z najefektywniejszych taktyk na battlesie. Zergowie - zergliny, 2 oddziały, są tanie i szybko się budują. Terranie - marinesi, 1 oddział - chyab najlepsza jednostka pierwszego poziomu, są bardzo silni, zniszczą przeciwnika (oczywiście te resztki które zdąży przeciwnik wyprodukować) zanim ten się zbliży. Doskonałe w starciu z zerglinami, a jak robimy rush na zergów to prawdopodobnei będzie ich już u wroga trochę. Protossi - Zaeloty, mneij niż 1 oddział. Protosami najczęściej robiłem rush, skuteczności niemal 100%. Wadą jest to że Zelotów będzie mało bo są drogie. Ale zawsze możan wysłać do pomocy budowniczych :P
Matheous - 2005-01-14, 20:59

Zawsze mam ten sam build up na poczatku, ktorego sie nauczylem czytajac taktyki na obrone przed rushem.
7 probe
pylon
10 probe
2 gateway i pylon, w miedzyczasie probe
I w tym momencie nie wiem co robic i gram byle jak, i przegrywam. Oto moja niezawodna taktyka na bn... Chlip, jestem taka lamka:(

Czarodziejka_Apokalipsy - 2005-01-16, 22:30

aż 7 probe przed pylonem???
Budujesz zaraz po tym jak masz 100 i dopiero potem 3 probe i gateway
1 probe i zealoty aż do oporu. Pylonek w międzyczasie i tak sie rozbudowujesz. Można zrobić rusha w tym czasie ale tylko 1v1. Rush tylko wtedy działa gdy nie ma kto go wykorzystać. Dlatego jest kiepski.
Chyba dlatego go wszyscy ubustwiają bo grają 1v1 :D
Ja mam gromadkę przyjaciół i pykamy klanem. Od 2 lat mamy strone klanu w planach bo za grosz wiedzy o php. :twisted:

Scol - 2006-08-15, 18:31

Zgadzam sie. Dla mnie rush jest kiepski na 1vs1, dlatego kocham jak go przeciwnik uzywa. Gdy mi wjedza mam sile taka jak on+ tyle co mi sie zrobilo w czasie jego marszu :) Wtedy kontra i po wrogu. Jesli gra potoczy sie dluzej na biezadzo zwiad bazy wroga i pomniejsze wjazdy, a na final pelne Carriery i 3 Arbitery po wczesniejszym zniszczeniu kilku detectorow wroga. Arbiter siedzi nieco stylu a zanim jeszcze 2 ktore zmieniaja 1 gdy ten odniesie wiekszy dmg tak by carriery siedzialy jak najdluzej byly niewidzialne. Jesli gram z kims umawiam sie by wjechal po mnie, gdy 3 arbiter bedzie padac-taktyka swietna gdyz jak juz carriery beda widzialne i "zasmieca" intecopterami caly ekran przez co przeciwnik traci orientacje - czasem nie widzi nawet jednostek naziemnych(zaz. goliathow u terr, dragonow u prot lub lurrkerow u zergow) mojego kumpla.

Jesli walka toczy sie naprawede dlugo(choc rzadko tak bywa) to dark archonem przejmuje budopola kumpla jesli gra inna rasa i sie nia rozbudowuje(ach ten osobny limit na jednostki innej rasy :) )

Matheous - 2006-08-15, 19:14

Przy rushu dużo zależy od obydwu graczy - jeżeli jeden z nich na początku *założy* że druga strona nie zrobi rusha i zacznie techować, to mogiła na dzieńdobry. 'Mocą' rusha jest to, że robimy go praktycznie zanim wróg zdąży zrobić dobry zwiad czyli można się bawić w guessing game - 'zrobi rusha czy nie zrobi'. Of korz, pewna obrona powinna być zawsze, ale czasami można... Zapomnieć ;)
No i druga sprawa - gdy gramy dużo z ludźmi, którzy rusha mają słabo 'obcykanego', to wydaje się nam, że bronimy się przed nim śpiewająco i bez strat. A tu nagle gramy z kimś, kto nie tylko wjeżdża nam do bazy 20 sekund wcześniej, ale jeszcze tańczy tymi zergolami po całej bazie, blokując roboli i zwiewając przed zealotami/pieskami/rinsami przez 10 minut gry. Kwestia praktyki ;]

Co do DA - osobiście preferuję 'zasadzkę na wymiataczy' - ~4 DA stoi w bazie i czeka, aż wróg zaatakuje czymś dobrym - BC, Carriery, Ultrale... MIND CONTROL i zanim gościu się skapnie, to my mamy 4 stateczki, pozostałe rozwalone, a te 4 stateczki już zmieniają kurs o 180 stopni. Z drobnym wsparciem, of korz ;] ALe właściwie mało gier przeciąga się do etapu 'masówka Carrierów, Arbitrów, DA'. I bardzo dobrze.

Vorador - 2009-03-06, 18:58

To czy rush się uda zależy od apm gracza (acion per minute) jeżeli jeden przeważa w tym bardzo nad drugim to praktycznie jest po walce. Ruch w miarę łatwo powstrzymać protosem stawiając 2 zeloty na przejsciu. Wtedy psy się nie przecisną a i ginąć będą od silnych razów zetek. Można też dostawić regenerator energi. Ale nie ma złotej recepty jeżeli ktoś jest naprawdę dobry to nic ci nie pomoże. Zerg to cholernie mocna rasa i w dobrych rękach jest bardzo chamska. Co do terran to ich wadą jest ich powolność. Mają fajne kombinacje ale z dobrym graczem może ci nie wystarczyć szybkości by je wykonać a on moze poprostu cię otoczyć. Dobre oczy i dobry zwiad to podstawa w Starcrafcie. Ważne by zastosować kontrtaktyke do tego co widzisz. Mam ponad 4000 gier na BNecie więc wiem o czym mówię ;).
Yarpen - 2010-12-16, 01:29

Strasznie podoba mi się tutaj obskakiwanie z tymi "profesjonalnymi taktykami" a już w szczególności takie przecenianie tematu rusha. Większość zergów w swoim zerg-rushu nie posyła zerglingów wraz z dronami, co moim zdaniem jest nieco głupie - jeśli rush upadnie, nie masz już raczej co liczyć na wyrównaną grę chyba że przy obronie stracił sporo workerów i jest na tym samym poziomie co ty. Z rushem przegrywają w sumie chyba tylko ludzie, którzy nie reagują szybko i właściwie: a więc wyciąganiem workerów od minerałów i obroną nimi. W przypadku Terranów to bardzo pomocne i potrzeba umieć blokować zerglingi tak by nie dotarły do pierwszego-pierwszych Marines. W przypadku protossa nie mam większego zdania bo mało nimi grywałem, ale proby też dają sobie z zerglingami nieźle radę. Warto zapamiętać, że zergling jest GORSZY od workera w walce - ma ten sam atak, o 10 lub 20 mniej punktów życia. Dopiero gdy dostanie ulepszenie szybkości ruchu przez wzgląd na lepsze "podbieganie" staje się niebezpieczny... upgrade szybkości ataku robi z niego a raczej z nich potwora. Miałem kumpla który grał czymś co imitowało koreańskie Oko Saurona: zamykał przeciwnika w obrębie 2-3 baz samemu zajmując prawie całą mapę i po prostu kolejkował kolejne hordy wprost na bazę przeciwnika. Nie wymagało to nawet mikrowania. To było cruel and brutal.

W StarCrafcie 2 co warto odnotować zerg-rush stał się niemal bezużyteczny i zapomniany poza ZvZ. Rampa, która łatwo zablokować za pomocą Baraków i Supply Depotów (które da się podnosić/opuszczać co robi z nich praktycznie bramę bazy) czy też Gatewayów Pylonów i 1 zealota, który może samemu odeprzeć szturm setek zerglingów... jeśli ustawiają się po niego w kolejce a nie otaczają go. ZvZ to albo Rush-Fest a więc Ty i przeciwnik wymijacie się w połowie mapy nawzajem się rushując albo wyścig "kto ma szybciej mutaliski" - bo w SC2 Zergi mają poważny problem z anti-airem do czasu Tier 2. A w przypadku nie posiadaniu potężnego anti-aira, mutaliski to auto-GG na ekranie.

Przyznam, że w ZvZ przez wzgląd na nawyk z niższych lig (długo siedziałem w brązowej przez kiepskie placement matches i skopany system awansu - po jego poprawieniu nagle wskoczyłem do Platyny) często rushuję. Robię pierwszych 6 zerglingów, zabieram ze sobą wszystkie drony i oszczędzam 100-200 minerałów na Spine Crawlera (Sunken Colony A.D. 2010), które jeśli uda się zbudować w bazie przeciwnika i uchronić przed otoczeniem - GG.

Mam nadzieję, że swoją skromną wiedzą trochę rozświetliłem ten martwy już w sumie temat. Musialem to napisać bo wszelkie wypisane tu wieki temu mądrości kłuły w oczy.

PS. Dodam od siebie, że rushowanie na dłuższą metę nigdy się nie sprawdza - bo grunt to udoskonalać siebie jako gracza, poprawiać mikro-makro, ćwiczyć kolejne buildy. Nie zaś korzystać z głupich cheesów i all-inów. Gdyby każdy tak robił ta gra byłaby bardzo, bardzo nudna.

Cytat:
Widocznie grasz tylko 1v1 i to ci wystarcza ale ja mam abitniejsze rozgrywki. Trzeba myśleć o dywwersjach i symulowanych atakach a nie tylko Spamming pool i koniec

Szkoda, że ta uzytkowniczka już nie jest dostępna. Bhwahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahaha.

nowyU - 2010-12-16, 08:18

Yarpen napisał/a:

PS. Dodam od siebie, że rushowanie na dłuższą metę nigdy się nie sprawdza - bo grunt to udoskonalać siebie jako gracza, poprawiać mikro-makro, ćwiczyć kolejne buildy. Nie zaś korzystać z głupich cheesów i all-inów. Gdyby każdy tak robił ta gra byłaby bardzo, bardzo nudna.


Świete słowa :)

Niestety nie mozemy patrzec na SC2 przez pryzmat SC, mechanika bardzo sie zmienila.
Na wstepie chce zaznaczyc ze jestem zatwardzialym terranem ale wszystko poza 1v1 gram randomem i na tej podstawie wypowiem sie n/t tej innej rasy :)

W obecnej odsłonie uniwersum SC, moim skromnym zdaniem, Zerg stał sie duzo bardziej niebezpieczny (biore pod uwage tylko zrównoważony poziom graczy), a powodem jest jednostka o nazwie: Baneling (Tepiciel na polskie).
Ta jednostka daje niesamowite mozliwosci tej rasie. To dzieki niej i zerlinga mozna rozbic najwieksze, siejace groze, slynne Biobale terka. Miazdzy wczesne zelot pusche. Tylko dzieki tej jednostce terek nie moze sobie bezkarnie techowac do dowolnej jednostki za rampa. Slynny juz poniekad Banneling-Bust skutecznie moze pograzyc sny terka o potedze.

A wiec obecnie nie rush a Baneling rush (oczywiscie w asyscie zerlakow) moze pretendowac do najgrozniejszej taktyki. Najlepsze jest to ze z powodzeniem mozna grac ta taktyke cala gre upujac sukcesywnie tylko te 2 jednostki.

PS. Tak po namysle jak by ktos chcial mnie sprawdzic, wiadomo poco dyskutowac po proznicy, to zapraszam na spara. Mam jedna taktyke na TvP, ktora tez moglbym sie podzielic ;) Oczywiście bardzo chetnie gram wszelkie 2v2, 3v3, 4v4. Jak komus brakuje solidncyh khe khe khe ;> partnerow to tez sie polecam :P
Namiary: -> uri.324

Yarpen - 2010-12-16, 10:58

Dzisiaj się odezwę.

Baneling Busty, od jakiegoś czasu nauczyłem się stawiać przed wallem dwóch maruderów, całkiem skutecznie chłodzą zapał Zergów. Sam kiedyś dość chętnie gnoiłem tym Terranów, ale jakoś mi przeszło - po prostu gra Mutaliskami sprawia zbyt wiele radochy by psuć ją sobie Banelingami. Dopiero w późnej mid-game robię Banelingi z upgradem, gdy wrogi Terran obmyśli sobie pokonywać Mutaliski Mass Marine.

Ogólnie to przydałby mi się sparring partner, od dawna nie grałem z kimś innym poza Protossem, sam się przestawiam na Randoma bo nie umiem się zdecydować między Zergiem a Terranem - będę musiał poduczyć się gry Tossem, która na razie wychodzi mi tragicznie.

Btw. teraz strach w moim sercu sieje kumpel, który wynalazł dość bolesną metodę na Zergów (gra Tossem). Bardzo, bardzo szybki atak 2 Phoenixami i Void Rayem. Szczerze powiedziawszy nie mam na to rozwiązania. Timingi mam dobre ale niezależnie od tego czy próbuję massować Queeny, techować z 1/2 baz do Hydralisków, Mutalisków czy Corruptorów - niestety ale miażdży a w najlepszym dla mnie przypadku paskudnie harrasuje i zatrzymuje mnie w bazie. Spotkałeś się z tym? Mówi się o tym chyba teraz Korean Protoss Air Push czy coś, jak dla mnie parę miechów temu wynalazł to Hyouma i basta. :P

Na ostatnich 30 meczy w ladderze PvZ przegrał JEDEN, w którym facet zrobił mu Baneling Busta. Przegrał przez to że zupełnie olał scoutowanie i nie zrobił ani jednego Sentry. No a wybacz, ale Banelingi przeciwko Tossowi to rzadkość - ciężko powiedzieć by warto było je robić przeciwko Zealotom. 100 vs. 3x 50/25, to się naprawdę źle kalkuluje. Szczególnie gdy w świecie Zergów wszystko wpierdziela Vespan.

nowyU - 2010-12-16, 11:50

Te przeliczniki niegdy na mnie nie dzialaly jestem raczej obserwatorem niz matematykiem :) buduje sobie klimat a nie slupki zmiennych. Ale jak na moje oko zelki walcza w kupie wiec standardowo banel razi kilka zelek naraz. Po drugie jest cos takiego jak zagranie psychologiczne ale to juz faktycznie lepiej dziala na terka zwlaszcza uzbrojonego w same mariny.

Moim zdaniem zerg ma ten plus ze moze sprawnie skoutowac lingami i wrazie braku oporu od razu szturmowac. Wiem ze latwo sie wymadrza, pozatym mimo wszystko jestem teran user player ale jednak dobrze grajacego zerga najtrudniej zaskoczyc.

A na koniec powiem ze grajc randomem mialem faktycznie czas uprzedzen i do zerga i do tosa ale po blizszym zapoznaniu sie z tymi rasami naprawde widze w kazdej niesamowity potencjal. Oczywiscie zawsze sa sytuacje gdy sie mysli: "qrde gdybym w tej sytuacji gral terkiem to bym sie wybronil" itp itd
Zycie.

Yarpen - 2010-12-16, 13:33

Cytat:
Te przeliczniki niegdy na mnie nie dzialaly jestem raczej obserwatorem niz matematykiem :) buduje sobie klimat a nie slupki zmiennych. Ale jak na moje oko zelki walcza w kupie wiec standardowo banel razi kilka zelek naraz. Po drugie jest cos takiego jak zagranie psychologiczne ale to juz faktycznie lepiej dziala na terka zwlaszcza uzbrojonego w same mariny.

Poza tym w jakiej lidze grasz zeby widzieć mass zealoty? :D Zealoty mają jeden cel - zginąć by inni mogli przeżyć. Jeśli taki misio podejdzie do Twoich jednostek, jest źle. Dlatego zwykle ogień idzie na niego - co pozwala Stalkerom czy Immortalom spokojnie nabijać dps. Jeśli mówisz o koreanskim 4gate to hmm, mnie nigdy jakoś nie ruszył. Zwykłem grać dość ostrożnie i lubię mieć na dwóch bazach 3-4 królowe, do tego Spine Crawlery.

Cytat:
Moim zdaniem zerg ma ten plus ze moze sprawnie skoutowac lingami i wrazie braku oporu od razu szturmowac. Wiem ze latwo sie wymadrza, pozatym mimo wszystko jestem teran user player ale jednak dobrze grajacego zerga najtrudniej zaskoczyc.

Terran robi to 100x lepiej kosztem jednego Mule'a. Kwestią jest panowanie nad mapą. Bo baza przeciwnikato akurat największy problem Zerga, można poświęcać Overlorda ale wątpliwe by zobaczył coś poza obrzeżami bazy.

nowyU - 2010-12-17, 07:26

Kurde Yarpen mowisz jak szachisci otwarciami, gotowymi schematami itp itd.
Ja w zasadzie nigdy nie gram schematow chyba ze akurat cos tam chce udowodnic a jak gram to to pewnie sobie nawet sprawy nie zdaje. Opieram zawsze gre na doswiadczeniu a czasem na kombinowaniu ale to juz zwykle sie zle konczy :)

Liga nie ma znaczenia gdy serce do walki jest. :P

Yarpen - 2010-12-17, 14:16

Openinigi, Buildy w Starcrafcie 2 opracowane były za pomocą naprawdę potężnych algorytmów wykazujących ich skuteczność. Osobiście wierzę w zasadę: aby naprawdę dobrze grać, trzeba jednocześnie mieć opanowane buildy jak i potrafić myśleć samemu. Ludzie jadący na samych buildach giną od taktyk niekonwencjonalnych - legiony Zergów padały w czasach gdy Terranie/Protossi nauczyli się blokować ich naturala, bo nie wiedzieli jak zareagować. Napatrzyli sięna Idrę i Dimagę, ale tego nie przewidzieli. Bam! Jednak Ci którzy wzgardzają buildami także wiele tracą, po co samemu wynajdować koło skoro ktoś już zrobił to dla nas.

Dla przykładu zwykle otwierałem grę zergiem na dwa sposoby: 15 hatchery 15 Spawning Pool albo 14 Spawning Pool i 15 Hatchery. Pewnie powiesz "wygląda jak prawie to samo" - jednak niestety ale nie, grając samemu po jakimś czasie dostrzegasz subtelne różnice na przykład w polityce zarządzania larwami. Obecnie przeszedłem na 11 Spawning Pool 18 Hatchery, które jest świetne - najbardziej elastyczne. Utrata wydobycia minerałów jest niewielka (różnica to około 100 minerałów w przeciągu 5 minut gry) a po pierwsze, otrzymujesz szybką Królową (więcej LARW!) po drugie przeciwnik często jest zdezorientowany i oczekuje all-ina z Twojej strony. Typu Baneling Busta. Gdy ty spokojnie nieharassowany makrujesz, zyskujesz kontrolę nad mapą i grasz. Build cud-miód-orzeszki. No i można bardzo szybko się stechować do Laira.

Przyznam, że od niedawna zacząłem stosować własną minisztuczkę w grze Zergami. Otóż... przeciwko protossom robię walla z EvoChamber, Spine Crawlerów no i 3-4 królowych, któe na bierząco go leczą no i rozprzestrzeniają Creep tak by sięgnął do bazy przeciwnika. Świetnie to pomaga wybraniać się przeciwko 4Gate'owi. :)

nowyU - 2010-12-17, 14:59

Co do buildow sklamal bym gdybm powiedzial ze nigdy nie skopiowalem taktyki i tu przyznaje Ci racje. Zreszta jak bedziesz dzis po 15:30 to mozemy cos zagrac.

Natomiast co do techniki openow to wiele zalezy jednak od scoutu. Ostanio bardzo lubie grac 13/14 pool, 17 hatch. Moim zdaniem optimum pod zerga ale zdaza sie ze przeciwnik wymusza tymczasowa zmiane.
Natomiast co do tej taktyki na tossa to naprawde jestem jej ciekaw i chetnie bym ja ujrzal "live". Denerwuja mnie slynne taktyki jakis tam slaw gdy nierzadko okazuje sie ze przecietny myslacy gracz juz wczesniej ja stosowal tylko nigdy jakos nie mial potrzeby nazwac jej Korean 4-gate, Italian bull, ukrainian banebust etc. etc. (oczywiscie te z nazwa Korean sa najlepsze).

PS. nie mysl sobie, do obiadu lubie sobie nieraz obejrzec Zed'a albo Huski'ego

Yarpen - 2010-12-17, 15:14

W sumie przyznam, że ostatnio pojawiła się taka sytuacja. Mój kumpel (jego nick: Hyouma) opracował tą naprawdę bolesną taktykę w PvZ. Chyba o niej już wcześnie pisałem. Chodzi o bardzo wczesny push 2 Phoenixami i 1/2 Voidami. Phoenixy podnoszą Queeny, Voidy niszczą. W tym czasie w najlepszym przypadku można mieć conajwyżej 3-4 Hydraliski, które za wiele nie pomagają, bo on ma przy tym jakąśtam armię naziemną. No i używał on tego builda od 2-3 miesięcy, gdy napisał o nim na forum BattleNet, został wyśmiany. Szczególnie gdy mówił, że jego end-game to Carrierry.

"Phoenixy są żalosne, Voidy znerfowano a Carrierry... szkoda słów."

Teraz Ci sami malkontenci rozpływają się nad ekhm Korean Protoss Air Push. <lol> Wybacz nowy, ja się zbieram na zakupy - czas rodzinie coś na święta bujnąć. :D

nowyU - 2010-12-20, 09:54

Spoko jak bedziesz to sie poprosu odezwij na serwerze. Co do tej taktyki to chetnie ja bym przetestowal na sobie ;) Jak masz mozliwosc to zaaranzuj sparing.
A z burakami na forum (....) nie ma sie co zadawac przynajmniej do czasu az nie wypracujesz sobie znanego nicku.

PS. mam na mysli konkretne forum poswiecone sc2, tak da jasnosci :curious:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group