Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Animatorium (Film) - Seriale warte polecenia

Jvegi - 2010-01-31, 18:27
Temat postu: Seriale warte polecenia
Brak takiego tematu wydaje mi się, zawsze blokował porządną dyskusję na temat sztuki telewizyjnej, która moim skromnym zdaniem ma w wymiarze popularnym, storytellingowym i klimatycznym wartość i potencjał większy niż dwugodzinne filmy za ciężkie miliony.

Seriali jest mnóstwo, nie wszystkie są dobre, te najlepsze z reguły są mało znane, więc warto chyba wymieniać się propozycjami na spędzenie przynajmniej kilkunastu godzin życia.

Polecałem Battlestar Galactica, polecałem Freaks and Geeks, a teraz oglądam Deadwood, który tez bardzo polecam. Realistyczny western, bez żadnej cenzury, nastawiony przede wszystkim na dialogi, akcji w nim jest niewiele. Oparty na faktach (biografie odpowiedników większości głównych bohaterów można przeczytać nawet na polskiej wikipedii), bezbłędny jeśli chodzi o kostiumy, skasowany po trzech sezonach, z tego co wiem bez zakończenia (właśnie zaczynam trzeci sezon, dwa pozostałe obejrzałem w 4 dni).

A co państwo by polecili?

Albatros - 2010-02-01, 00:43

Ja polecam Chucka. Z pozoru przeciętna komedia z nutką akcji, ale ten serial ma w sobie pełno żartów hmm że tak się wyrażę nawiązujących do nerdów i ogólnie gier, przy których śmieje się jak głupek :lol: Świetna gra aktorska Adama Baldwina i kilku innych aktorów, polecam wszystkim forumowiczom, aktualnie leci 3 sezon, który dalej trzyma formę!
Jvegi - 2010-02-12, 23:48

Jedyny powód dla którego będę oglądał Spartacusa.

A tak na poważnie, nowy serial, zrzyna z "Rzymu", jak na razie strasznie nudny, brzydki, badziewny, tragicznie zagrany, nie polecam. Te WAŻNE sceny można obejrzeć w necie, nie warto się męczyć z całymi odcinkami.

Post trochę nie na temat, ale 8 sezon 24 godzin też ssie. Jak na razie 6 odcinków i jest źleee... Sztampa, brzydkie zdjęcia, za mało akcji, wszystko robione jakby na siłę. Sceny z Jackiem, jak zwykle są wspaniałe, ale dziadka prawie w ogóle nie ma...
Po wspaniałym 5 sezonie, mieliśmy tragiczny sezon szósty. Potem bardzo dobry sezon 7, a teraz znowu badziew... Wygląda na to, że nieparzyste sezony są najlepsze, pozostaje tylko czekać na sezon 9...

A z polecanych... Mam na dysku pierwszy sezon TOS Star Treka. Obejrzałem jak na razie jeden odcinek i byłem baaardzo pozytywnie zaskoczony. Musze sprawdzić pozostałe epizody, bo wygląda na to, ze jest to bardzo dojrzała, porządna telewizja, zwłaszcza jak na lata 60'te.

Dead - 2010-02-13, 11:05

Cytat:
A z polecanych... Mam na dysku pierwszy sezon TOS Star Treka. Obejrzałem jak na razie jeden odcinek i byłem baaardzo pozytywnie zaskoczony

Masz na myśli odcinek 1x01 czy czy 1x00 z kapitanem Pike'm?

Trek jest świetny, zacząłem go sobie powoli oglądać 25 stycznia, teraz jestem po dziesiątym odcinku drugiego sezonu, czyli dokładnie w połowie :) (40/80 licząc zerowy ep).
Mam już przygotowane w zanadrzu filmy i część TNG.

Jvegi - 2010-02-14, 18:40

Grzebul napisał/a:
Masz na myśli odcinek 1x01 czy czy 1x00 z kapitanem Pike'm?
Mogę mieć trochę nie po kolei, obejrzałem "Where no man has gone before" z tym gościem co się zmieniał w boga.

Niestety oglądanie następnych odcinków znowu się przeciągnie, ponieważ po latach oporów zdecydowałem się obejrzeć Losta... Jak na razie 6 odcinków, jestem wniebowzięty. I pomyśleć, że mam jeszcze 100 odcinków...

Dead - 2010-02-14, 18:53

Cytat:
Mogę mieć trochę nie po kolei, obejrzałem "Where no man has gone before" z tym gościem co się zmieniał w boga.

A, to znaczy, że oglądasz w innej kolejności niż ja. Są dwie możliwe opcje, albo oglądać wg kolejności oryginalnej emisji (wtedy Where no man has gone before jest faktycznie pierwszy) albo wg kolejności emisji w latach późniejszych i wydań DVD, wtedy ten odcinek jest np trzeci (ja tak oglądam).
A ja miałem na myśli epizod pre-pilotowy określany jako 1x00 - The Cage, w którym nie ma kapitana Kirka tylko jest kapitan Pike :) nie wszyscy go oglądają, ale jest on de facto pierwszym epkiem trekowym jaki powstał.

A Losty gorąco polecam. Trochę seriali już obejrzałem, ale Losta ciągle stawiam na miejscu pierwszym. Jeśli nie wiesz, emitują właśnie sezon finałowy, więc masz dobrą okazję obejrzeć wszystko niemal naraz.
BTW -> dzięki za polecenie mi Dollhouse na Tawernie, b. fajnie się oglądało, Eliza Dushku jest cudna :) Szkoda, że kolejny serial Whedona skończył się cancelem, naprawdę nie zasługiwał na to.

Aeraldo - 2010-02-24, 14:05

Dołączam się do (obecnego w wątku o Dexterze) polecenia Ivegiego dot. serialu "Skins".
Kończę właśnie 1 sezon. Scenariusz, kreacja bohaterów i ogólny przekaz zrobiły na mnie dobre wrażenie. Jedynie zdjęcia są do d... , ale w końcu nie można mieć wszystkiego. Choć nie jest to najlepszy serial, jaki widziałem w życiu, na pewno warto poświęcić mu chwilę czasu.

Jvegi - 2010-03-05, 12:41

Bodajże dwa dni temu skończyłem maraton lostowy. 5 sezonów w 2,5 tygodnia, jeden z najlepszych seriali jakie widziałem. Drugi sezon to tortura, ale poza tym nie mogę złego słowa powiedzieć.

Jedyny problem to to, że teraz muszę czekać tydzień na każdy nowy odcinek, co jest nie do zniesienia, zwłaszcza kiedy oglądało się po 6-7 odcinków dziennie. No ale teraz mam przynajmniej okazję bezpiecznie poczytać Lostopedię, odkurzyć podcasty ze spojlerami i w końcu mogę się pobawić w snucie teorii.

BTW, bardzo fajny filmik, intro nieoficjalne do nowej serii Granta z The League of Extremely Orydinary Gentleman ( podcast na spill.com a Grant to specjalista od Losta a tutaj kanał z analizami ostatnich odcinków).

Alvarez - 2010-03-07, 22:25

Jedyny serial jaki oglądam to "Kryminalne zagadki Sandomierza" czyli "Ojciec Mateusz" i mi się podoba, leci sobie raz w tygodniu przez godzinkę, nawet ciekawa akcja, niebanalne zakończenia, podoba mi się.
Jvegi - 2010-03-29, 11:01

Justice League

Kreskówka CW w uniwersum DC oczywiście. Coś jak The Amazing Spider-Man czy X-Man, tylko da się to oglądać jak się nie jest już dzieciakiem. Jak na razie obejrzałem 18 odcinków i z każdym jest coraz lepiej. Animacja i sceny akcji rządzą, fabularnie jest naprawdę nieźle, i nawet edgy czasami, postacie dobrze zarysowane... Na razie wszystko mocno epizodyczne, ale widać,ze szykuje się większa historia ( co by się zgadzało z tym co słyszałem w podcastach).

Komiksy superbohaterskie odpuściłem sobie dłuższy czas temu, ale teraz mam kurka ochotę nadrobić te wszystkie Blackest Nighty czy Identity Crisisy.

Dead - 2010-03-29, 11:25

Ja sobie teraz oglądam Buffy the Vampire Slayer. Po 2 odcinki dziennie, tak dla odprężenia :) Poza tym ciągle Star Trek.

A, no i jak ktoś nie wie, to wyszedł już Pacific - następca Band of Brothers.

Jvegi - 2010-04-08, 23:36

uaktualnienie do Justice League.
Ja może i jestem gekiem, nerdem. Mam 19 lat, uwielbiam animacje, lubię jak twórcy traktują mnie poważnie, dają mi znakomita akcje, dobrą interakcje miedzy postaciami, zaskoczenia, które mnie zaskakują, bez banałów generalnie.
Animacja dla dzieci poszła do przodu. Mamy gry komputerowy, które zdają się kierować w stronę PG13, co jest cofnięciem w stosunku do kiedyś. Ale kreskówki... To jest kurna Dark Knight czasami. Jasne, że PG13, ale to jest PG13 dobre, bardzo dobre.

Justice League jest to genialny serial. Serial, nie kreskówka dla dzieci. Może nie wszystkie odcinki są genialne, niektóre są tylko dobre, ale te genialne odcinki są tak genialne, ze kurna, rusza mnie to. zdecydowanie polecam. Oglądacie sobie Dextera i myslicie, że to jest ciekawe, obejrzyjcie jak superman pozbawiony mocy, walczy z wilkami, a supervillain po 30 tysiącach lat samotności zaprasza go na kawę.
Damn, all hail scenarzyści.

Jedyny problem to to, że wersje dostepne nilegalnymi środkami sa słabej jakości. Premiera wersji DVD z polskimi napisami jest niewiadoma terminowo ( dubbing jest ujowy, jak zwykle), ale jak tylko się pojawi to kupię, za każda cenę.

Jvegi - 2010-06-14, 00:00

Doctor Who

Skończyłem właśnie run Ecclestona i po pierwsze mam ochotę zabić Tenanta, bo niech się wali... Po prostu wow...

Jeżeli chodzi o oryginalność, napięcie emocjonalne, chemię między postaciami, różnorodność wątków, aktorstwo, "cinematography", jakość dialogów, to chyba nie jestem w stanie wskazać lepszego serialu. Z filmami miałbym problem.

Co prawda pierwsze 5 odcinków nie za bardzo mnie przekonało, ale szósty... Po prostu niesamowite.

Kupcie, ściągnijcie, obejrzyjcie ( przynajmniej 6 odcinków). Warto.

Aha, Doctor Who ma ponad 700 odcinków w bodajże 31 sezonach, na przestrzeni ponad 40 lat, więc nie wiem jak się z tym wyrobię przed październikiem... Ciekawe, czy starsze serie wytrzymują porównanie z nowym serialem.

Jvegi - 2010-07-23, 08:44

Dobra, najwyższy czas już.

The Wire
Deadwood, Rzym, 6 stóp pod ziemią, Kompania braci, a teraz to... Na HBO nie ma mocnych.

Baltimore, miasto bardzo czarne i mocno slumsowate, pełne narkotykowych gangów nieustannie walczących o wpływy i terytorium. Przemoc, zepsucie i permanentna izolacja od klasy średniej. Po drugiej stronie barykady stoi policja i politycy. U nich jest podobnie.

Mamy tutaj bardzo nietypowy serial kryminalny. Nietypowy, bo do bólu realistyczny, niedopuszczający przed kamerę postaci innych niż ciemne. No może gdzieś pojawi się ktoś szary, a ci biali nawet jak są, to zwykle źle kończą. W ogóle wszyscy tutaj kończą źle, ale czasami dobrze, ale zwykle nie na długo, bo życie się toczy. I to, że akurat kończy się sezon i zamykają się jakieś wątki, albo nawet zamyka się sprawa, to wcale nie znaczy, że jest to koniec, a już na pewno nie, że musi być to happy end.

Do rzeczy. Głównego bohatera w sumie nie ma, ale można powiedzieć, że jest grupa "dobrych" gliniarzy do spraw kryminalnych, którzy muszą primo zwalczać "złych przestępców", a secundo nie pozwolić by sami zostali zwalczeni przez biurokrację, korupcje polityczną, bezlitosne gry o kariery i nieustanne utrudnianie śledztwa przez przełożonych. Główny bohater niby jest, ale ciężko mu się wybić ponad dziesiątki niezwykle rozbudowanych postaci, z których każda mogłaby rościć sobie prawa do tego stanowiska. I dotyczy to także "tych złych", bo światkowi przestępczemu twórcy poświęcili tyle samo czasu ekranowego co detektywom, i z równą dbałością o życiowość.

No i dlatego to działa. Wszystko jest tak życiowe, że kompletnie zaciera się granica między rzeczywistością filmowa i tą rzeczywistą. Są seriale, które idą w zupełnie innym kierunku ( jak 24 na przykład), i tych seriali już nie chce mi się oglądać. Bo po co, skoro jest Wire i... No w sumie takiego poziomu bolesnego realizmu nie widziałem nigdzie indziej ( parę pozycji jest blisko, ale wszystkie mają taki taki lekko teatralny feel - tutaj tego nie ma), a coś oglądać trzeba, więc jednak będę musiał się przemóc, ale poprzeczka zawieszona jest cholernie wysoko.

Bardzo polecam. :curious:

picollo - 2010-07-23, 11:09

OK, to może i ja coś zaproponuję.

Big Bang Theory.

Jeden z niewielu sitcomów, które trzymają naprawdę niezły poziom.

Leonard i Sheldon to dwaj fizycy którzy mieszkają razem i dzielą wspólne zainteresowania. Właściwie wszystkimi geekowsko-nerdowskimi pasjami.
Obydwaj są geniuszami, i ich życie toczyło się dość normalnie, dopóki naprzeciwko nie wprowadziła się sąsiadka- Penny, która pracuje jako kelnerka, i marzy, aby zostać aktorką. Nie muszę wspominać chyba, że o pasjach wcześniej wspomnianych panów nie ma zielonego pojęcia?

Oprócz wspomnianej trójki, jest jeszcze dwóch przyjaciół Leonarda.

Raj to hindus, który wyjechał do ameryki. Żyje mu się dobrze, za wyjątkiem tego, że nie może się odezwać przy przedstawicielkach płci pięknej.

Howard natomiast jest niepoprawnym podrywaczem, i wielkim podrywaczem (ale tylko w swoim przekonaniu.)

Serial jest przekomiczny, zwłaszcza postać Sheldona wymiata.

Na zachętę mała próbka:

http://www.youtube.com/watch?v=XfL4-C8OCys

kol - 2010-08-01, 14:55

Oglądam The Wire właśnie, jestem za półmetkiem pierwszego sezonu. Dobrego gówno - tak mogę powiedzieć. Pierwszą zaletą jest to, że czarnuchy nie są wcale irytujące. Kolejną jest to, że serial rzeczywiście jest mocno "życiowy", choć pierdolamento o zacieraniu się granicy między rzeczywistością a filmem to jak dla mnie przesada, choćby dlatego że nigdy nie byłem w USA, w Baltimore tym bardziej.
Dalej, jeśli mam wymieniać - świetne wstawki humorystyczne - konwersacje między Bunkiem a McNulltym to nieraz prawdziwe perełki.
Oglądam dalej, może dziś skończę pierwszy sezon.

kol - 2010-08-04, 15:26

1 sezon skończony, drugi takoż. Pierwszy naprawdę mnie zachwycił, był czymś całkiem nowym. Drugi był dobry, ale już trochę słabszy, zarówno w tematyce, jak i w poprowadzeniu wątku głównego.
Zabrałem się już za sezon trzeci, ciekawie się zaczyna.

Jvegi - 2010-08-04, 15:49

kol napisał/a:
Drugi był dobry, ale już trochę słabszy, zarówno w tematyce, jak i w poprowadzeniu wątku głównego.
Sporo ludzi tak uważa. Jak dla mnie 3 sezon jest tym nieco słabszym, ale za to 4 i 5 są tak samo dobre jak pierwszy.
Dark - 2010-08-04, 17:22

Dr House. Sporadycznie oglądam, średnio jeden odcinek w tygodniu. Więc trudno mi powiedzieć, który sezon jest najfajniejszy. Lubię głównego bohatera - genialnego lekarza, który wrażliwość ukrywa za murem z egoizmu, cynizmu i arogancji.
kol - 2010-08-04, 17:50

Aleś dowaliła, a niech to. Do House'a jest zresztą osobny temat.

Wracając do serialów, najwięcej uwagi w ostatnim czasie prócz House'a (który zresztą już zszedł na psy) i The wire zabrał mi CSI Las Vegas. Jest to moja ulubiona seria, tylem się jej naoglądał... Sezon 10 zapowiadał się świetnie, główny wątek fajnie kręcił, jednakże wyszło rozwiązanie nad wyraz słabe. To był chyba mój ostatni sezon z tym serialem.

Jvegi - 2010-08-04, 19:16

Wyszedł w końcu nowy sezon to może napiszę coś o Futuramie.

Żeby docenić ten serial trzeba mieć jako takie pojęcie o s-f. Absolutne nerdy wyciągną w tym temacie znacznie więcej, ale jak wiesz coś tam o Star Treku, SW, motywach powszechnych w czarno-białych filmach tego gatunku z lat 50-tych to też powinno wystarczyć.

Zrobiona przez twórcę Simpsonów komedia s-f z bardzo dużym nastawieniem na fabułę i "domowniczy" klimat nawiązywania więzi z postaciami. Zawsze jest śmiesznie, zawsze jest cwanie, bardzo często jest wzruszająco, a do tego zawsze jest znakomicie zagrane jeśli chodzi o voice acting. Mój ulubiony serial animowany, chociaż zrozumiem jeśli ludzi niesiedzący w tych klimatach ominie czar niektórych motywów.

Było tego 5 sezonów ( lub 4, zależy jak kto liczy), a potem były 4 filmy, z których jeden był niezły, jeden był wybitny, jeden był cienki, a jeden był dobry ( w takiej kolejności). Ten wybitny jest na mojej liście najlepszych filmów ever, chociaż wiele osób się z tym nie zgadza.

Teraz jest sezon szósty i jak na razie jest nieźle, chociaż trochę zgubiła się ta "domowniczość" o jakiej wspominałem na początku, która została zastąpiona przez trochę niepotrzebne "balansowanie na krawędzi". Cieszę się z nowego contentu, ale czegoś brakuje.

W każdym razie jeśli lubicie s-f i komedie skierowane do dorosłych, to zdecydowanie zapoznajcie się z Futuramą. Simpsonowie mnie zawiedli, ekipa z Planet Express zdecydowanie nie.

kol - 2010-08-06, 18:40

Jeszcze raz o The Wire. Dwie uwagi:
- sezon 3 ma jak na razie najfajniejszą aranżację czołowej piosenki
- mignęło mi przy którymś odcinku sezonu 3 nazwisko Dennisa Lehane'a (!!!) na pozycji teleplay (co to właściwie jest?)

Gawith - 2010-08-06, 20:27

Nie wiem co to teleplay, za to wiem, że to może być przypadek (nie wiem też czy mówimy o tym samym osobniku i nie wiem kiedy będę miał foty - opozdro Chomik. Dzsisiaj burza wywaliła prąd u nas na wiosce, mam od kilkunastu minut).
kol - 2010-08-21, 10:13

3 sezon The Wire za mną. Ogólnie świetna rzecz, aczkolwiek przychylam się do opinii Jvegiego - drugi jest chyba troszkę lepszy, ten ma jak dla mnie zbyt wyraźne pewne klisze serialowe. No i
Stringer Bell nie żyje!!! Mój ulubiony czarnuch :cry: To była postać...
Niedługo ruszam z czwartym sezonem.

kol - 2010-09-09, 23:21

Skończyłem właśnie 4 sezon The Wire, zdecydowanie lepszy od dwóch wcześniejszych, może lepszy nawet od pierwszego, ale musiałbym się jeszcze namyśleć.
Serial wygrywa głównie tym, że poszedł naprzód - co się straciło i co ma się stracić, zostanie stracone, doceniam scenarzystów za to, że nie mają swojego "dr. House'a", który tyle razy znajdował się już w dupie, a mimo to nic się właściwie nie zmienia.
Tym razem wprowadzono ciekawy nawet wątek młodych dzieciaków z winkla, trochę przynudzał jeśli idzie o część szkolną, ale reszta bardzo fajna - Randy, Micheal, dzieciak Wee-Beeya, naprawdę git.
Również wątek burmistrza wkręcił mi się mocno, ale komu nie podoba się Tommy Carcetti, heh. Również w końcu Rawls i Burell dostali po dupie, spoko. Spodobało mi się, że trochę przystopowano z narkotykami i poszerzono panoramę. Sezon ten ma parę ciekawych wątków - Bubbles, Randy, Duke, Prezbo, Carver, Bodie. Naprawdę polecam, jeszcze raz dziękówa dla Jvegiego za info.

kol - 2010-09-12, 13:55

I skończył się sezon piąty, ostatni, razem z czwartym stanowił nierozerwalną całość, chyba najlepsze dwa sezony. Wymienię jeszcze jedną cechę tego serialu - nic tam nie zostaje zapomniane. Scenarzyści mają ogrom wątków, którymi żonglują mistrzowsko, i co ważne, gdy coś podrzucą, to to spada. Niezwykłe jest również przedstawienie czynów - ich przyczyn i konsekwencji; chodzi o to, że bardzo dużo decyzji poszczególnych bohaterów wynika o wiele bardziej z ich charakteru oraz pewnej bezwładności życia niż chęci scenarzysty, by fajnie zakręcić jakiś wątek. Czuć bezwładność życia, nie czuć scenarzysty - mistrzostwo. Szkoda, że więcej już nie ma, ale wszystko zostało już nagrane. Dixi.
Jvegi - 2010-09-13, 01:33

kol napisał/a:
jeszcze raz dziękówa dla Jvegiego za info.

My pleasure.
Nie pamiętam czy oglądałeś Deadwood, ale jak nie to polecam. Dość podobny styl, a życiowe jest nawet bardziej, bo lwia cześć wątków jest wzięta, w dość nienaruszony sposób, z historii.

A właśnie skończyłem oglądać pierwszy odcinek "Sherlocka". Brytyjski serial, na razie są trzy odcinki. Trwają one po 1,5 godziny, czyli coś w stylu trzech kinówek. Jeśli następne odcinki będą tak samo dobre, to goście od hollywódzkiej wersji powinni sobie odpuścić sequele.
A jest to po prostu SH osadzony we współczesności, bardzo mocno w klimacie filmowej wersji, tylko chyba lepszy. Obecność telefonów komórkowych w żaden sposób sherlokowatości nie psuje, fabuła jak na razie była bardzo nieszablonowa ( co po takiej kryminalnej porażce jak "Castle" naprawdę cieszy), aktorsko i chemicznie (między postaciami) znacząco powyżej średniej. I zdjęcia bardzo dobre.
Jak obejrzę więcej to powiem więcej, ale zapowiada się toto znakomicie.

kol - 2010-09-13, 02:41

Słyszałem już o nim.

Ale wpierw wezmę się chyba za Six feet under, potem ew. Riget (czyli Królestwo w reżyserii von Triera) oraz Rome, jest trochę tych seriali. Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, jak HBO dobrą robotę wykonuje przy takich produkcjach, godne podziwu.

Dead - 2010-09-13, 09:16

HBO to jeszcze (oprócz wyżej wymienionych) Kompania Braci, Pacific no i True Blood, którego trzeci sezon ma finał właśnie dzisiaj :)
Jvegi - 2010-09-21, 11:58

Sherlocka obejrzałem te trzy odcinki i naprawdę jest to porządna rzecz. Drugi co prawda trochę odstaje, ale dwa pozostałe to jedne z lepszych kryminałów jakie widziałem.
Oryginalny jest nastrój, oryginalne są postacie i , co bardzo mnie cieszy, oryginalne są kryminalne motywy, a to niestety rzadkość.
Na następne 3 trzeba niestety czekać cały rok... Taki urok brytyjskich seriali. :roll:

A z gorszych rzeczy to True Blood. Po HBO oczekiwałem znacznie więcej. Są tutaj fajne wampirze akcje, ciekawe południowe klimaty i sporo smaczków, ale poza tym to raczej strata czasu. Dialogi niedobre, intryga źle skonstruowana i zwykle nieobecna, wszystko jest dość przewidywalne, a to czego nie da się przewidzieć na parę odcinków naprzód widzi się na parę minut przed "wielkim szokiem", więc szoku nie ma.
Nudne romansidło z fajną dawka przemocy i nierówną dawką seksu. Taki Twilight na sterydach, ale nadal Twilight. Nie polecam.

Lercher - 2010-09-21, 14:53

Deadwood widziałem może ze dwa/trzy odcinki, niestety, kiedy zorientowałem się jaki mocny to serial, to w amerykańskim HBO nie był już emitowany (zresztą nawet jakby był to w jakichś kosmicznych dla mnie porach), a w polskim leciał bodajże w poniedziałki gdzieś koło północy, czyli stanowczo za późno (w tygodniu lubię się wysypiać)... A z własnych do polecenia, New Tricks, emitowany na BBC 1 (lub kiedyś na polskim BBC E.), całkiem fajny serial kryminalny. Z podobnego gatunku dorzuciłbym Dalziel & Pascoe (także BBC 1 lub E.), dla którego zarywam piątkową noc (emisja na naszej NOS 1 od ~0:30 do 1:30), ale to dość mroczne klimaty, więc nie każdemu się spodoba... I na finisz komedia, Everybody Loves Raymond, jeden z niewielu amerykańskich sitcomów, który mnie naprawdę śmieszy, u was emitowany bodajże na Comedy Central.
kol - 2010-09-21, 17:14

Polecam miniserial Riget (pol. Królestwo) w reżyserii Larsa von Triera.
Bardzo dobry serial, jego klimat określiłbym jako zbliżony do Twin Peaks - utarte klisze przeplatają się z mocno wewnętrznie zakręconymi scenami. Nie ukrywam, że serial ma również po prostu lekko horrorowy posmak, który nie przeraża głupotą.
Zdecydowanie polecam, ja zasiadam do sezonu drugiego.

Dead - 2010-09-21, 22:57

@Jvegi

True Blood
Cytat:
Są tutaj fajne wampirze akcje

fajne, ale mnie istotne
Cytat:
ciekawe południowe klimaty

uwielbiam ten klimat
Cytat:
sporo smaczków

true
Cytat:
Dialogi niedobre

spoooko są
Cytat:
intryga źle skonstruowana i zwykle nieobecna

true, true
Cytat:
wszystko jest dość przewidywalne

true, true, true

Cytat:
z fajną dawka przemocy

:mrgreen:
Cytat:
i nierówną dawką seksu

:grin: za mało nierówną :grin:

biorąc pod uwagę że to tylko 12 odcinków na rok, czerpię ogromną przyjemność z oglądania każdego.
Dziwne jest tylko to, że wkur*iają mnie niemiłosiernie główne postacie - Tara, Sookie i Bill, za to postacie drugo i trzecie planowe są w większości rewelacyjne.
Będę oglądał ten serial cały 4 i 5 sezon i dalej niezależnie jak będą go partaczyć; uważam że warto.

Jvegi - 2010-09-23, 19:40

Boardwalk Empire
O czymś to chyba świadczy, jeśli Scorsese reżyseruje serial a Steve Buscemi gra w nim główną rolę. Telewizja walczy z kinem i radzi sobie w tej walce znakomicie.

Na pewno nie ma się czego wstydzić jeśli chodzi o rozmach, bo takiej ilości statystów, kostiumów i dekoracji nie widziałem w wielu filmach, o serialach nie wspominając. Mam nadzieję, że nie zużyli połowy budżetu na pilot, ale nawet jeśli to i tak zapowiada się to znakomicie.
1920, początek prohibicji, gangsterskie klimaty, sex, przemoc, realizm, dialogi,klimat, humor, dramat etc. HBO + prawdziwie filmowy rozmach, jak już powiedziałem.

Czekam na drugi odcinek. Dobrze wiedzieć, że dostarczyciele najlepszych seriali nie zdecydowali się na kierunek jakichś trubladów, tylko kontynuują swą chlubną tradycję. Spoko.

kol - 2010-09-25, 19:14

Skończyłem oglądać Riget, sezon II, żałuję, że nigdy nie zrealizowano trzeciego, który odpowiedziałby na wszystkie pytania, których jest tak wiele...
Serial jest niesamowity, wyraźnie Twin Peaks przebija zeń, ale przewyższa je o wiele zapętleniem intrygi i niespodziewanymi logicznymi przeplotami kolejnych akcji wciągających coraz więcej boahterów i ustawiając ich w nowych konstelacjach.
Dodatkowo ten klimat - sepia, cholernie dziwne rzeczy, które wszyscy akceptują, język duński, dreszczyk horroru itd. Gorąco polecam tę miniserię, może kiedyś to dokończą, choć oczywiście już inny musi być skład - na wiki wyczytałem, że 5 aktorów (w tym 3? głównych) już nie żyje (serię drugą nakręcono 1997, umarli niedługo potem, starsi ludzie). Na szczęście von Trier stworzył scenariusz dla trzeciej serii, może kiedyś to dokończą - oby tylko w Danii! Serial żegnam (póki co) znanymi słowy: dansk jevlar!

darrion - 2010-10-04, 07:56

Obejrzałem Spartacusa i nie zgodzę się z Jvegim (przynajmniej nie w stu procentach), mi z początku też wydawał się strasznie kiczowaty i badziewny, ale po kilku odcinkach zaczęło to nabierać kształtów, tzn komputerowe tła zaczęły mi się podobać, a fabuła wciągać. Postacie poza Batiatusem, faktycznie były średnie, a aktorstwo nie stało na najwyższym poziomie, ale nie było źle, a Xena mimo że się postarzała dalej przykuwała uwagę;) Ogólnie dla mnie serial miał klimat i tym się obronił, sex, krew, latające kończyny, efektowne pojedynki, w sam raz żeby się zrelaksować:)

Jvegi napisał/a:
Boardwalk Empire

Obejrzałem pierwszy odcinek i jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego serialu, świetnie wypadł Buscemi, jeszcze go w takiej roli nie widziałem, ale sprawdza się znakomicie. Póki co nie ma się co rozpisywać, nazwisko reżysera mówi samo za siebie. Czekam na następne odcinki.

Dead - 2010-10-04, 10:14

O tak, Boardwalk Empire pokazuje klasę.
Klimat, scenografia - piękne. Dialogi - majstersztyk. Buscemi gra świetnie.
Fabuła się powoli rozkręca, twórcy widać pozwalają nam wpierw wsiąknąć w klimat, poznać postacie.. jednak coś czuję, że gdzieś pod koniec sezonu będziemy dostawać naprawdę konkretne cliffhangery. Tym bardziej, że jak widać po drugim odcinku: war is coming :)

kol - 2010-10-12, 15:09

Mnie drugi odcinek znużył, poczekam chyba na cały sezon.

Nadmienię tu o innym serialu - Oz. Serial o amerykańskim więzieniu, jego nazwa bierze się od ulicy Oswald, przy której się znajduje. Wyszło 6 sezonów od 1997. Jest to na pewno jeden z lepszych seriali, jakie widziałem, nieznacznie ustępuje tylko The Wire, dla którego jest też pewnym (oprócz The Corner) przygotowaniem, jeśli idzie o przedstawianie realiów oraz wielowątkowy scenariusz, nie wspominając o tej samej obsadzie w dużej mierze. Serial ma parę świetnie ujętych wątków - Beechera, Chrisa Kellera, Saida czy McManusa, parę fajnych dyskursów - Keller : Beecher, McManus : reszta świata. Tak samo jak później w The Wire zachwyca również rozwój akcji - jest on ogromnie bezwładny, rzeczy ciążą ku sobie niezmiernie poprzez swą naturę, ale jest wiele momentów, gdy ten bezwład zostaje na chwilę przerwany - gdy człowiek robi coś nieprzewidywalnego, a o to w Oz łatwo. Polecam naprawdę ten serial, ma może jedną słabą stronę, no moze dwie (za dużo trupów, gadek o miłości, szczątkowa grypsera),a le warto się z nim zapoznać.

Jvegi - 2010-10-26, 19:19

Nie wiem czy tutaj o tym pisałem, ale Weeds to był jeden z pierwszych seriali w jakie się wciągnąłem. Od tego czasu moje wymagania znacznie podskoczyły i cieszę się powiedzieć, ze po DRASTYCZNYM spadku formy od trzeciego sezonu, piąty i ZWŁASZCZA szósty, wróciły na drogę znakomitej komedii, cwanych dialogów, słusznego wykorzystywania dobrych postaci i PRZEDE WSZYSTKIM odeszły od kompletnej przewidywalności na drogę fajnej, płynnej przygody, do której z chęcią wraca się w każdy wtorek.
Gdyby tylko Dexter tak potrafił...

Dead - 2010-11-11, 02:29

Szósty sezon Weeds jest świetny. Zastanawiam się nawet nad stwierdzeniem czy nie jest to najlepszy sezon tego serialu :>

Boardwalk Empire trzyma cały czas zarówno klasę jak i poziom. Każdy odcinek jest kolejnym małym arcydziełem; póki co jest to mój nr 1 tego sezonu.

Stargate Universe ciągle bardzo dobry i coraz lepszy. Modlę się co dzień do bogów by nie podzielił losu Capricy.

Event, The nudny w sumie i dość rozczarowujący, wątki głównego bohatera niepotrzebne i nijakie, wątki kosmitów i rządowe ciekawe.. oglądam bo nie jest źle i w sumie nie ma czego aktualnie oglądać.

Ogarniam też nowe Hawaii Five-0, tak dla relaksu. Z jednej strony chyba z tęsknoty za lostowymi lokacjami, z drugiej strony te Hawaje są takie ładne... eh.. zasadniczo nic ciekawego, ale można sobie popatrzeć ;)

A no i druga połowa tego sezonu South Park wymiata :D I znowu mamy wątek kilku odcinkowy, co więcej wyjaśniający jedną z największych mitologicznych tajemnic serialu ;)

A tak btw, chyba nie pochwaliłem się, że skończyłem oglądać TOSa. Jutro zacznę cisnąć TAS. Nie mogę się doczekać legendarnych sześciu filmów i TNG :)

Jvegi - 2010-11-15, 21:38

Tutaj pisałem, ale że reakcji nie było to napisze tutaj, skoro temat już jest odpowiedni.
Freaks and Geeks. Bardzo, bardzo dobry serial highschoolowy z gwiazdorską obsadą ( bo wtedy oni jeszcze gwiazdorami nie byli). Śmieszny, smutny, nieszablonowy, taki dla ludzi bardzo i widać, że zrobiony z troską o jakość. Jeśli komuś się Skinsi podobali, to to jest trochę w podobnym wajbie, ale bardziej retro. Odcinków jest 17, napisów chyba nadal nie ma, ale wielkich umiejętności mieć nie trzeba.

Jvegi - 2011-01-05, 15:36

Dead napisał/a:
Szósty sezon Weeds jest świetny. Zastanawiam się nawet nad stwierdzeniem czy nie jest to najlepszy sezon tego serialu :>
Też się nad tym zastanawiam, ale boję się wrócić do dwóch pierwszych, żeby nie zepsuć sobie świetnych wspomnień.

Boardwalk Empire jest wybitnie poprawne, ale brakuje mu tej iskry geniuszu.

Odniosłem się do tego, żeby mieć segway (note) do Community, bo w tym artykule, jakiś buc powiedział, że ten właśnie serial nie ma owej iskry.

Otóż ma. Community to sitcom znakomity, bo nie ma laughtracku, i humor w nim jest nie tylko meta, ale jest tez wybitnie inteligentny i oparty na znakomitych dialogach, a przede wszystkim na świetnie zarysowanych i rozwijających się postaciach. Do tego dochodzi wybitnie ekskluzywne oparcie całego konceptu na zaawanzowanej znajomości popkulturowych klimatów. Osobiście łapię z tego klimatu, w tym kontekście, jakieś 35%, co mnie wybitnie cieszy, bo będąc źródłem znakomitej rozrywki, Community, staje się dla mnie kolejnym medium, pozwalającym na odkrywanie kolejnych, nieznanych dla większości, filmów i seriali.

Generalnie jest to znakomity serial komediowy dla wymagającego, i obeznanego w filmowej tematyce, widza.

A paniom na pewno spodoba się główny bohater. Zapewniam.

Aeraldo - 2011-01-05, 17:44

Six Feet Under

Nie idealny, ale naprawdę dobry serial o pewnym rodzinnym przedsiębiorstwie pogrzebowym. Rzecz nie nowa, więc pewnie co niektórzy już się zapoznali, ale kto nie - warto. Dużo czarnego humoru, porządna gra aktorska, przemyślana fabuła. W sam raz na ferie. Aha, jeszcze jedno - Michael C. Hall, znany jako serialowy "Dexter" gra tutaj... geja (jego postać została przez scenarzystów tragicznie spłycona, ale może 1.to tylko moja opinia 2. widziałem tylko pierwszy sezon).

Jvegi - 2011-02-08, 22:45

Six Feet Under pamiętam jako naprawdę dobry serial. Pierwszy naprawdę dobry, jaki widziałem w życiu. Trzeba by go sobie odświeżyć w końcu.

A trochę nie pasując do tematu, chciałbym wad odradzić Fringe'a. Inaczej. Jeżeli nie lubicie epizodycznych seriali, które udają, że jednak takie nie są, to od razu dajcie sobie spokój. Niby jest tu jakaś intryga, Pattern, etc. Potem jest tego jeszcze więcej, ale w 85% odcinków wszystko to się olewa i daje się widzom szablonowy, kryminalny odcinek, który nie ma ŻADNEGO znaczenia dla całości. Żadnego.

Dobra, ale jest wiele dobrych odcinkowych seriali. No i tu jest problem. Żeby odcinkowiec był dobry to musi być konsekwentny. Po drugie musi mieć potężnie silną galerię bohaterów. Fringe nie ma tego pierwszego, a co gorsza nie ma tego drugiego. Ekipa, która bardzo fajnie sprawdza się w tych 15% ciągłości, w singlach po prostu się nudzi. Nie ma tragedii, ale jednak się nudzi. Przy trzecim sezonie wydawało się, że single się skończyły, ale teraz jest oczywiste, że tylko się wydawało.

Generalnie jest to nie najgorszy serial, który wielu ludziom się podoba. Jest krwawo, aktorstwo niezłe, dialogi nie najgorsze. Warstwa naukowa mnie osobiście odrzucała swoją dziurawością, tyle, że ja jestem picky w tej materii. Ale jeśli w połowie pierwszego sezonu stwierdzicie, że trochę za bardzo się to wszystko ciągnie, to lepiej sobie odpuśście.

kol - 2011-02-08, 23:07

Ja właśnie szukam dobrego serialu - Six feet under odpada, wysiadłem w połowie pierwszego odcinka, ale czy tkoś obejrzał Boardwalk Empire, cały sezon? Dobre?

Polećcie coś świeżego.

Dead - 2011-02-08, 23:19

Cytat:
A trochę nie pasując do tematu, chciałbym wad odradzić Fringe

Chyba pierwszy mój serial sci-fi (a przynajmniej za taki się podający), który dostał ode mnie cancela. Wymiękłem chyba po 5 odcinkach.

Cytat:
Boardwalk Empire

Bardzo polecam. Cały czas uważam go za najlepszy serial tego sezonu :)

Karanith - 2011-02-09, 00:09

kol napisał/a:
czy tkoś obejrzał Boardwalk Empire, cały sezon? Dobre?


Potwierdzam, bardzo dobre. Można co prawda narzekać, że nie ma w nim nic odkrywczego, ale poziom wykonania, realizacja poszczególnych wątków, aktorstwo i wszystko, co się w takim serialu liczy, stoi na najwyższym poziomie. A jak kręci kogoś tematyka prohibicji itp. to jest pozycją obowiązkową.

Karanith - 2011-02-22, 18:14

kol napisał/a:
Skończyłem oglądać Riget, sezon II, żałuję, że nigdy nie zrealizowano trzeciego, który odpowiedziałby na wszystkie pytania, których jest tak wiele...


Podpisuję się pod tym zdaniem. Drugi sezon podobał mi się zdecydowanie bardziej niż niesamowicie klimatyczny i wciągając pierwszy. Fantastyczne połączenie elementów horroru, czarnego humoru i zdeformowanej, niczym Braciszek, szpitalnej telenoweli. I jeszcze ta sepia i komiczny von Trier na końcu każdego odcinka - wyjątkowe dzieło. Faktycznie, wielka szkoda, że nie nie powstanie trzecia, finałowa seria - bez dwojga aktorów, grających głównych bohaterów, nie ma to niestety sensu.

Zdecydowanie polecam, a na zachętę zamieszczam link do zaskakujące trafnie oddającej ducha serialu czołówki.

Jvegi - 2011-02-25, 14:25

O archer/rze według wyszukiwarki nie mówiliśmy tutaj, ale to jest bardzo fajny, absurdalny, szpiegowski, animowany serial, bardzo w stylu anty PC. Teraz wyszedł drugi seazon i jak na razie naprawdę utrzymuje poziom. Moim zdaniem jest to lepsze niż Venture Bros., a dla fanów VB przynajmniej tak samo dobre. Polecam bardzo.
Rob - 2011-02-25, 14:52

od siebie polecam koniecznie:

The Shield (gratja dla fanów solidnego kina policyjnego z wartką fabułą i zaskakującymi zwrotami akcji, częściowo na faktach)
The Wire (również policyjna tematyka, dużo spokojniej, niż w The Shield, sporo elementów obyczajowych, ale nie znaczy, że nudne - wręcz przeciwnie)
Breaking Bad (dużo chamówy, zaskakujących momentów, przypadkowych trudności piętrzących się przed bohaterami, absurdu i czarnego humoru)
Battlestar Galactica (momentami naprawdę świetny serial SF, ale częściowo niestety skopany, nie do końca zadowalające rozwiązanie)
Rome (jeden z lepszych seriali, jakie widziałem, w sumie bardzo tragiczny, a do tego perfekcyjnie wykonany, z dbałością o szczegóły historyczne)
Spartacus: Blood and Sand oraz Spartacus: Gods of the Arena (nie przyjmuję do wiadomości żadnych krytycznych opinii wobec tego serialu, który jest moim zdaniem bezbłędny - rozbudowane intrygi, zwroty akcji, dużo naprawdę tragicznych i przykrych momentów, a do tego chyba najlepsze sceny walki, jakie kiedykolwiek widziałem - obok Conana Barbarzyńcy i Braveheart)
Deadwood (to NIE JEST zwyczajny western, ale znakomity serial obyczajowy o twardym życiu ludzi pogranicza, nie ma tu miejsca na klasyczne opowiastki rodem z filmów z Dżonem Łejnem)

kol - 2011-02-25, 17:53

The Shield - obejrzałem całe 7 bodajże sezonów. Nigdy jeszcze nie żałowałem tak mocno straconego na oglądanie czasu. Serial jest do bólu wtórny i robiony na jedno kopyto. Gdzieś od 3 sezonu mamy ciągle to samo, stanowczo odradzam! Nie umywa się do The Wire, najlepszego serialu w historii.

Natomiast Deadwood - obejrzałem sezon pierwszy i kilka drugiego odcinków. Niestety, trochę nudnawy, wyłączyłem bez żalu.

Kurczę, chyba Rzym i Spartakusa se obejrzę ;)

Rob - 2011-02-26, 13:45

Radzę dać Deadwood drugą szansę - moim zdaniem bije na łeb Boardwalk Empire, które było doń porównywane.

The Shield - cóż, ja oglądałem z zapartym tchem do samego końca; widać trafił idealnie w moje gusta.

Jvegi - 2011-02-27, 18:47

Deadwood naprawdę jest kolu dobry, chociaż dialogi Szekspirowsko specyficzne. Jak ci to nie podpada to faktycznie może nadpsuć resztę.

Obejrzałem pilota "V". Nie najgorszy, muszę powiedzieć.

A wracajac, bo zawsze warto, do "Firefly'a" tu jest dokument "Done the Impossible" o fanach Firefly'a, losach serialu, filmu etc.. Dopiero zaczynam oglądać, ale łzy już się leją.

A tu jest piosenka o Jossie. A tu lyricsy, bo może być ciężko zrozumieć.

kol - 2011-02-28, 16:34

Dla mnie nie jest dobry i kropka, nie będę wracał doń, nie mam czasu zresztą.

Ale za to Rzym! Piękny serial, doskonały, niesamowity! Nie spotkałem się jeszcze nigdy z tak wiernym odwzorowaniem historii antycznej. Obserwowanie tego dostarcza mnóstwa refleksji. Miał rację Krasiński, pisząc, że jesteśmy dziedzicami prawa rzymskiego, widać to bardzo dobrze. Dziedziczymy też parę innych struktur, ale jednocześnie w owym Rzymie jest tyle rzeczy, które są nie z tego świata - np. niewolnicy i wszystko wokół nich, czy niektóre obrzędy religijne. Zderzenie struktur znajomych i nieznajomych w jednej przeszłości to niesamowite pole do wielu interpretacji.

Oprócz tego serial ma bardzo dojrzałe wątki, rzeczoną wierność realiom, odpowiednią muzykę i ciekawych aktorów, którzy nie przypominają wypacykowanych kukiełek z Hollywood. Gorąco polecam, jestem za półmetkiem sezonu 1. To coś jak The Wire w scenerii antycznej, bardzo miło mi się to ogląda.

Rob - 2011-02-28, 17:32

Czeka Cię zatem jeszcze cała masa świetnych epizodów - a 2 sezon jest moim zdaniem jakieś kilka razy lepszy od pierwszego...
kol - 2011-03-02, 18:09

Ostatni odcinek Rzymu właśnie się skończył. Bez wątpienia jeden z najlepszych serialów. Jeśli ktoś polubił The Wire czy Oz, poczuje się wniebowzięty. Nie mam właściwie zastrzeżeń co do tego serialu. Chociaż jedno może - wiele się tam mówi o miłości ludu do tego czy innego wodza, ale słabo trochę zaakcentowano ów lud, przez co jawi się on tylko słowem, a nie realną siłą. Lecz poza tym - serial genialny i piękny.
kol - 2011-03-03, 18:01

Jeszcze parę mysli wywołanych Rzymem.

Serial ten opiera się na mocnej równowadze - równowadze uwagi poświęconej różnym postaciom oraz ich wkładowi w całokształt historii. Dlatego ten serial jet genialny.

Druga rzecz to kreacja Marka Antoniusza. Jest wielu tam swietnych aktorow, ale on jeden z najwieksza charyzma zagral. To bylo niesamowite. Mogl sie jawic na poczatku jakims debilem prostaczkiem z przerostem ambicji, ale w miare rozwoju akcji coraz bardziej sie komplikowal, nakladaly sie nowe struktury, aktor to wszystko udzwignal i brawa moje dlan.

Trzecia rzecz to emocja, jakie serial we mnie wywolal. Tylko dwa sezony, a przeciez kilka razy lzy mi polecialy, kilka razy tez smialem sie jak dziki, byly tez chwile niesamowitej zadumy, dlugie chwile osobiste.

Bardzo dobry serial.

kol - 2011-03-27, 21:16

Rodzina Soprano za mną. Po raz kolejny utwierdziłem się w przekonaniu o wysokich standardach HBO.

Serial jest niby o mafii amerykańskiej w New Jersey, ale to jest element mniej ważny. Ważna jest rodzina. W serialu poznajemy całą metafizykę rodziny, patrzymy na prototypowe sytuacje, które tej rodziny dotykają i nie ma wątpliowści - to jest amerykańska rodzina przedstawiona z największym samozaparciem i konsekwencją, jakie kiedykolwiek widziałem.
Serial nie jest tego typu co Rzym czy The Wire. Poszczególne wątki się gubią, a niektóre postaci są obdarzone sympatią scenarzystów, którzy nie dają im zapodziać się gdzieś.
Niezbyt lubię postać głowną, Tony'ego Soprano, ale szanuję za całokształt i kompletność tej postaci, można go analizować jak kogoś żywego.
Spodobały mi się natomiast kreacje Chrisa oraz A.J., szczególnie ten drugi mocno mnie zaskoczył w ostatnim sezonie, brawo dla niego.

Serial wyśmienity w tym, co pokazuje, można go nie lubić tylko ze względu na tematykę, a nie z powodu tandety, kiepskiego scenariusza czy nudy.

Aeraldo - 2011-03-28, 17:50

6 stóp pod ziemią

Obejrzałem 1 sezon i oceniam go na 7/10
Początek był świetny, sam nekrofilski klimacik i mocno groteskowe sytuacje wpłynęły na to, że całkiem całkiem się w fabułę wciągnąłem. Jednak im dalej, tym bardziej widoczne staje się dążenie scenarzystów do zaspokojenia potrzeb publiki amerykańskiej. Serial nabiera wulgarności (surowe i wklejone na siłę sceny seksu), i przekształca nieco w telenowelę przez tematykę prorodzinną. Poza tym brakuje dobrych zdjęć, gra światłem i ujęciami jest nie lepsza, niż w Klanie.

Od kreacji Davida Finchera właściwie rozpoczęła się kariera Michaela C. Halla. Aktor trzyma poziom mimo, że scenarzyści próbują na siłę zrobić z niego napalonego zboczeńca, który po prostu MUSI się z kimś przespać, żeby móc normalnie funkcjonować. Słyszałem, że dalej jest z tą postacią lepiej, ale w senonie pierwszym wybitnie ją spłycono. A szkoda. Mówiąc o aktorach nie sposób nie wspomnieć o świetnych rolach Lauren Ambrose (o bardzo specyficznej urodzie btw) i serialowym świrusie Billym (Jeremy Sisto).

Generalnie warto się zapoznać z serialem, gwarantuje on z pewnością wiele miłych chwil przed ekranem, jednak nie będzie to z pewnością nic w co wsiąkniecie na dłużej i czym będzie można się kiedyś zachwycać.

@kol - podpisuję się pod wszystkim, co napisałeś o Rzymie. Pozycja obowiązkowa. Btw moja mama przerobiła oba sezony trzy razy w krótkim odstępie czasu. :P

Karanith - 2011-03-28, 18:55

Aeraldo napisał/a:
Od kreacji Davida Finchera właściwie rozpoczęła się kariera Michaela C. Halla.


Fishera. Fincher to zupełnie inny pan ;)

Aeraldo napisał/a:
scenarzyści próbują na siłę zrobić z niego napalonego zboczeńca, który po prostu MUSI się z kimś przespać, żeby móc normalnie funkcjonować.


Chyba oglądaliśmy dwa różne seriale. David to raczej sfrustrowany chłopaczek z "dobrego" domu, któremu od czasu do czasu odwala i później żałuje.

A sam serial odpuściłem sobie w połowie drugiego sezonu. Oglądanie, jak poszczególni bohaterowie (zwłaszcza matka) na zmianę robią z siebie kretynów szybko robi się nudne.

Karanith - 2011-04-07, 22:12

The Borgias. Akcja serialu rozgrywa się w renesansowym Rzymie i skupiać się będzie na rodzinie papieża Aleksandra VI. Producentem jest Showtime, ale mrużąc oczy można uwierzyć, że ma się do czynienia z serialem HBO. Bardzo dobra obsada (zwłaszcza niesamowity Jeremy Irons w roli papy), bohaterowie z potencjałem, zdrowa (jak na początek) dawka brutalności i nagości oraz porządna strona techniczna sprawiają, że jestem dobrej myśli. Spotkałem się z hasłem "renesansowi Soprano" i muszę przyznać, iż brzmi to zachęcająco. Polecam zapoznać się pilotem, warto.
Jvegi - 2011-04-08, 22:07

Popieram. Zapowiada się być może nawet drugi Rzym. A może bardziej Deadwood, ciężko na razie powiedzieć. Generalnie jedyne zarzuty jakie mogę miec to powstrzymywanie sie w kwestii przemocy i seksu, ale zdaję sobie sprawę, że to wynika wyłącznie z tego, że czytałem komiks Manary.

A Jeremy Irons... Wow... To jest gość, który potrafi grać minimalistycznie i nikt mu nie może zarzucić, że wcale nie gra, tylko ma świetną twarz.

Polecam.

Illasera Prędka - 2011-04-08, 23:18

Z tych polskich popularnych, komercyjnych seriali to polecam Usta Usta. Całkiem przyjemny serial na wtorkowy wieczór, w sumie ciekawe rzeczy się dzieją, ale nie dla scenariusza, lecz dla aktorstwa warto obejrzeć. Poziom niespotykany w polskiej, serialowej branży, choć do Hałsów mu daleko, no trochę nie ta liga... Ale dobra polska produkcja.
Lercher - 2011-04-09, 13:48

Całkiem niedawno czytałem w dodatku kulturalnym wywiad z dwoma amerykańskimi aktorami serialowymi z lat 70-tych i 80-tych, obaj panowie słusznie zauważyli, że obecnie w telewizji dominuje model damski. I nie sposób się z tym nie zgodzić, to trend ogólnoświatowy, wystarczy przelecieć po głównych polskich kanałach i przez cały tydzień nie ma ani jednego męskiego serialu, wszędzie tylko "jak go/ją kocham, a on/ona mnie nie", nawet jak od biedy uda się nakręcić kilka odcinków serialu o tematyce kryminalnej/wojennej/sportowej to i tak rozterki miłosne głównych bohaterów zaczynają przygniatać fabułę. Usta, Usta to idealny przykład obecnych trendów, komedia romantyczna rozwalona na odcinki, jak się dziwić, że dzieciaki są zniewieściałe, skoro w telewizji, która wciąż jest głównym źródłem medialnym nie ma ani jednego męskiego autorytetu, kiedyś młody chłopiec chciał być policjantem/żołnierzem/strażakiem/sportowcem teraz to co najwyżej będzie chciał być zgorzkniałym lekarzem z problemami.
Almateria - 2011-04-09, 15:33

Lekarze są bardziej potrzebni od żołnierzy ^^
Lava Del'Vortel - 2011-04-09, 15:45

Cicho Alma, daj 5-11 letnim chłopcom oglądać Usta Usta i Housa! Przecież to ich ulubione programy! Gdzie jak nie tam szukają autorytetów?
Illasera Prędka - 2011-04-09, 16:43

Hehe, to zabawne Lavo, ale nie mam 11 lat. Oglądam House'a i nie rozumiem czemu ktoś miałby czuć się lepszy nie oglądając go. Przeczytałem książkę 2 publiscystów związanych z filozofią (jakieś tam profesory) nt. tego serialu, naprawdę ciekawe rozkminy, w oryginale polecam szczególnie.

Ku ścisłości, mam 19 lat, więc wgl różnica między nami jest minimalna, nie czuj się lepszy stwierdzając, że szukam w Ustach ustach autorytetów a takie teksty są... hm śmieszne. Usta Usta to serial rozrywkowy i tak go traktuję raz na tydzień siadając z rodziną by się pośmiać. Zdawało mi się, że to dobry temat na wyrażanie opinii o serialach, ale cóż chyba muszę wychwalać jakieś niszowe, mocno artystyczne, niskobudżetowe produkcje, których przykładu nie wymienię nawet jednego choć z pewnością jest ich od cholery. Nigdy nie miałem autorytetów poza moim trenerem od tańca i tak zostanie, bo autorytetów nie potrzebowałem. Silne osobowości tak mają. To nie pierwszy raz gdy mnie wyśmiewasz, choć nie odmówisz i pomocy jak np. w sprawie GIMPa. Ciekawe...

I na koniec Lavo:
Oglądam Usta Usta, zdarza mi się słuchać popu, mam profil na facebook'u, jak również mniej niż kiedyś to na pewno ale fascynuję się logiką House'a i budową tej produkcji. Jestem głupi, jestem płytki, jestem śmieszny, zdepcz mnie! Zdepcz mnie!

Wisi mi to :roll:

Acha, Nie jestem zniewieściały tak na koniec dodam. I kiedyś uwielbiałem Falę. Czym prawdziwym facetom z tego forum na pewno zaimponuję. Dzwonssson - model damski rządzi, bo to laski zazwyczaj oglądają seriale, taka prawda.

Lava Del'Vortel - 2011-04-09, 17:21

Zastanawiam się, czy umiesz czytać ^^
Dzwonsson napisał/a:
Usta, Usta to idealny przykład obecnych trendów, komedia romantyczna rozwalona na odcinki, jak się dziwić, że dzieciaki są zniewieściałe, skoro w telewizji, która wciąż jest głównym źródłem medialnym nie ma ani jednego męskiego autorytetu, kiedyś młody chłopiec chciał być policjantem/żołnierzem/strażakiem/sportowcem teraz to co najwyżej będzie chciał być zgorzkniałym lekarzem z problemami.

Na co ja:
Lava Del`Vortel napisał/a:
daj 5-11 letnim chłopcom oglądać Usta Usta i Housa

Czy Ty sądzisz, że siedzę i rozmyślam jak tu się do Ciebie przyczepić? To było stwierdzenie, że dzieci nie oglądają Usta Usta, ani żadnego innego serialu. Dzwon pisze, że dzieci wzorują się na serialach, a ja zauważam, że chłopcy dalej chcą być policjantami/strażakami i te dzieci nie oglądają tych seriali bo mają 5-11 lat. Ja osobiście w tym wieku oglądałem Scooby Doo a nie Usta Usta i śmiem twierdzić, że akceleracja w społeczeństwie jeszcze nie zaszła tak daleko, by dzieci oglądały Usta Usta, Na Wspólnej, Prosto w Serce ani innego serialu... Chyba, że to Hannah Montana.
To właśnie dzieci w wieku 5-11 lat chcą być strażakami, policjantami, kowbojami, piłkarzami, astronautami... bo to ten wiek. No nawet młodsi chłopcy już będą tak mówić.

Tak więc wyjaśnię, jeżeli dalej nie zrozumiałeś - nie, nie piszę o Tobie, ani o Dzwonie, bo i ja mam kumpla starszego ode mnie, który ogląda Usta Usta. Ja pisałem o *dzieciach*, a *nie o Was*.

Illasera Prędka - 2011-04-09, 17:37

A-A- Achaaaaa. xD To się skompromitowałem, no cóż. W Ustach ustach autorytetów szukać? Dziwne są te dzieciaki nie ma co :shock: . House to rozumiem :razz: . Zresztą to chyba ewolucja, że nie chcą być jakimiś tam szarymi strażakami, ale chcą mieć ciekawą osobowość, wykształcenie wyższe, erudycję, geniusz... Niestety z większością się rodzi lub nie, mamy potem bandę jakichś dziwnych nastków z problemami, którym się za dużo wydaje. No cóż zgadzam się.

Jeszcze co do wypowiedzi Dzwonssona, taka mała kwestia - tworzyć dobre męskie produkcje (jaką była Fala) się nie opłaca, a z drugiej strony polecam pooglądać babskie rzeczy, można wiele z nich wyciągnąć dla siebie, dla zrozumienia. W końcu jakby nie patrzeć 99% mężczyzn nie rozumie połowy świata, które stanowią kobiety a jak można to zmienić jak nie starając się zrozumieć np. to co lubią (tu. oglądać)?

Lercher - 2011-04-09, 19:52

Oczywiście, zgadzam się, że męskich seriali/filmów/programów nie opłaca się ani produkować, ani emitować, dziś większość mężczyzn przed telewizor przyciągają sport i serwisy informacyjne, przy czym serwisy cieszą się mniejszym zainteresowaniem, wielu mężczyzn wciąż woli sięgać po konkretną gazetę lub przeglądać serwisy online, choćby dlatego, że mogą wyselekcjonować informacje ich interesujące. I właśnie dlatego zdecydowana większość czasu antenowego to telewizja dla kobiet, poza sportem i paroma programami publicystycznymi główne kanały niczym przeciętnego faceta nie zainteresują.

I nikt nie mówi, że jesteś zniewieściały, lubisz taki lub inny serial czy słuchasz takiej lub innej muzyki, w porządku, nie ma przecież ustalonego modelu mężczyzny, nie mówię też, że każdy serial jest z góry słaby, seria o dr. Housie była niezła, przez pierwsze dwa sezony, potem zrobili z tego tasiemiec, jest kilka seriali (głównie kryminalnych), które sam z chęcią oglądam, jednak wychodzą one poza telewizyjny mainstream i jeżeli już któraś stacja zdecyduje się na emisję to zwykle poza prime time. A o tym, że telewizja jest zdominowana przez programy damskie świadczy m.in. to, że taki Polsat woli emitować swoje seriale niż np. spotkania Ligi Mistrzów.

Illasera Prędka - 2011-04-09, 21:25

Kwestia tych zarzutów została już rozwiana, zwykłe nieporozumienie. Co do tasiemcowatości House'a - sprzeczałbym się, chociaż jest to kwestia bardzo uznaniowa i znowu - lubię/nie lubię. Moim zdaniem po pewnym okresie czasu serial się rozwinął, nabrał barw, wiecej się w nim dzieje, zagadki wciąż stanowią rdzeń, lecz czy wciąż są najważniejsze? To pewnie ta różnica, której Ty nie zaakceptowałeś. Nietrudno dostrzec, że w pierwszych odcinkach wszystko jest jakieś takie szare. Nowe odcinki - nieraz looknę se jak akurat leci, uhaham się, choć rozkmin filozoficznych na ten temat już nie mam. Zresztą do tego potrzeba konkretnej stymulacji, polecam więc ten ww. tytuł 'House and philosophy Everybody lies'. Lub po polsku, przetłumaczone bez udziwnień, choć mi się to lepiej czyta o oryginale, jakoś bez wysiłku te pojęcia chłonę po angielsku, ale to kwestia gustu, znowu...
Jvegi - 2011-04-09, 21:43

Muszę kiedyś zobaczyć tego Hausa, bo on się wydaje być górą przeciętności, ale zanim go zobaczę nie moge o nim tak mówić przecież...

Tymczasem, zachęcony podcastem, oglądam Misfits. Brytyjski serial od E4, o grupie nastoletnich wykolejeńców, którzy w wyniku dziwnej burzy otrzymują dziwaczne supermoce. Jak na razie jest bardzo brytyjsko, na poziomie trochę poniżej Skinsów, ale jednak z potencjałem. Mimo wszystko jak na superbohaterski serial to wygląda toto na rodzynek.

Katorg - 2011-04-10, 09:29

A ja znów oglądam Californication i twirdzę że ten serial jest ogólnie dobry. Jedna z lepszych rzeczy jakie ostatnio oglądałem.
amanis - 2011-04-15, 00:37

Scrubs i zabawny i madry, po prostu najlepszy:P
Katorg - 2011-05-07, 11:59

Akurat skończyłem oglądanie Dynastii Tudorów , White Collar , i poraz setny Wiedzmina.

Pierwszy serial jest jak dla mnie świetny. niemalże dorównuje Rzymowi a momentami nawet go przebija. Jedyną wadą która troszkę przeszkadza że niekiedy postaci drugoplanowe grają lepiej od głównych. Ale to nic, bo aktorstwo jest na wysokim poziomie.

Drugi jest takim połączeniem Dextera, Californication i CSI. Ciekawy główny bohater, i niemniej ciekawa żeńska część obsady. Do tego sensowna fabuła i mamy całkiem porządny serial który można oglądać bez poczucia marnowania czasu

Wielu wiesza na nim psy z powodu gównianego filmu. Niesłusznie bowiem o ile film był do niczego to serial ma w sobie coś takiego jak klimat. Na aktorów nie można narzekać prócz jednej ale ogólnie miły serial dla każdego komu nie będzie przeszkadzać skrajna niskobudżetowość.

Remik - 2011-05-07, 12:23

Moim zdaniem jedyne co fajne w naszych ekranizacja Wiedźmina to muzyka skomponowana przez dawnego mieszkańca mojego miasta :). Reszta naprawdę jest żałosna, począwszy od scenariusza, i gry aktorskiej, a kończąc na efektach specjalnych. I tu nie chodzi o niski budżet. Super filmy (a tym bardziej seriale) można zrobić nawet bez ogromnego budżetu. Trzeba mierzyć w coś co da się osiągnąć, a nie na siłę próbować zrobić coś "niesamowitego".
Katorg - 2011-05-07, 13:57

Remiq napisał/a:
Reszta naprawdę jest żałosna, począwszy od scenariusza,


Tu akurat masz racje ale co do...

Remiq napisał/a:
gry aktorskiej,


... to pomyłka. Akurat role zagrane przez Zamachowskiego, Dymną, Żebrowskiego są świetne i jedynie odstaje od nich Wolszczakowa.

kol - 2011-05-13, 22:29

True blood, czyli Czysta krew.

Zaufałem HBO, i mimo pewnych wad, cenię sobie ten serial. Po podstawowe info o serialu odsyłam do filmwebu. Przed obejrzeniem serialu wiedziałem dwie rzeczy - że jest o wampirach i że robi go HBO. Tu była walka, bo teraz wampiry są na fali, ale nie chcę wracać do niedojrzałych dyskursów w postaci Zmierzchu - głównej siły napędowej wampirzej popkultury. I cóż mogę powiedzieć - nie zawiodłęm się! W tydzień machnąłem trzy sezony, tak mi się spodobało. Niezwykłe w tym serialu jest umieszczenie akcji w Luizjanie - całe to amerykańskie południe, i ten akcent mieszkańców, heh. Ale naprawdę niezwykła jest główna bohaterka - Sookie Stackhouse, młoda kelnerka. Co w niej niezwyklego? Nie jest piękna, ale mężczyźni lgną do niej, a jako że jestem mężczyzna, to jeszcze bardziej mnie to intryguje ;) Muszę jej przyznać wielką siłę charakteru, która idzie w parze z przenikliwym umysłem. Ale najbardziej mi się podoba jej samoświadomość - swojej sytuacji, swojego otoczenia, niezwykłych i dziwnych połączeń wynikających ze zderzeń struktur wampirzej i ludzkich. Do tego jest młoda i bezpretensjonalna, bez wątpienia dźwiga ten serial niebotycznie.
Pierwszy sezon to było dla mnie prawdziwe przeżycie - zdarzyło się i zadumać i śmiać niepowstrzymanie (Jason!), do tego doszła bardzo fajna konwencja thrillera-zagadki, było gęsto! Doceniam też to, że serial swoimi wampirami nie wpadł w różne pułapki zaj*bistości wampirów, było naprawdę delikatnie.

Drugi sezon to jednak krok w tył, poziom niżej od pierwszego, wyświechtane konwencje połączone z konwencjami wziętymi z kosmosu. Do tego znienawidziłem kompletnie jedną bohaterkę, Tarę - uch, jak jej nie lubię. Niestety, skończyło się na przeklikiwaniu, obejrzałem może z 8x% całości przez to.

Trzeci sezon oceniam lepiej niż drugi - wątek główny jest sensowniejszy, i jest czasem rzeczywiście dramatycznie, ale widać już, kto tak naprawdę przyciąga całą uwagę - Sookie i Eric, reszta to mniej lub bardziej dramatyczne tło (choć Sam trochę namącił). Eric, oj, Eric. Bez wątpienia coś tam kompensuje paniom - tajemniczy, silny, stanowczy, u władzy - i bardzo piękny, muszę mu to przyznać. Rosnące napięcie między nim a Sookie to chyba chyba najoczywistsza konwencja, ale nic nie poradzę - jest cholernie ekscytująca ;)

Czekam z niecierpliwością na 4 sezon, będzie się działo.

Jvegi - 2011-07-05, 21:51

O Spaced nie pisalem?

Simon Pegg, Nick Frost, reżyserował Edgar Wright, serial jest brytyjski. W sumie powinno wystarczyć.

Imho szczytowe osiągnięcie w gatunku sitcomu i surrealizmu w telewizji, hołd dla wszystkiego co święte i kawał sztuki. Ale nawet jeśli do kogoś nie trafi to wszystko aż tak mocno to i tak jest świetne aktorstwo, atrakcyjna forma i dobry (genialny jak się wejdzie w klimat i wyłapuje nawiązania) humor. 2 sezony po 7 odcinków. Wymagany angielski, bo napisy gwałcą dialogi.

Dead - 2011-07-06, 23:38

Spaced jest sympatyczne bardzo, ale tak naprawdę nic ciekawego i można sobie pominąć...
Chyba, że ktoś baaaardzo znudzony serialami...

kol - 2011-07-21, 02:05

TREME

Dwa sezony jednej z najdoskonalszych robót serialowych w historii. Serial pokazuje życie ludności Nowego Orleanu po huraganie Katarina. Co jest w tym niezwykłego? Serial nie posiada niezapomnianych charakterów ani fabuły, która pozostawia człowieka z wielką refleksją, jak np. The Wire czy Rzym. Mimo to jest doswiadczeniem niezwykłym. Ten serial to dzieło wielkiej miłości do Nowego Orleanu. Żaden serial czegoś takiego nie pokazał, nigdzie nie było czuć takiego zaangażowania i chęci pokazania, że nie ma drugiego takiego miejsca jak New Orleans. Niezaprzeczalną muzyką serialu jest też nakierowanie na muzykę tego miasta - blues, R&B, funk, jazz, rytmy, których na codzień nie słucham, ale tutaj po prostu bardzo mi się podobały, widać prawdziwą miłość do tej muzyki, widać, że ona żyje. Gorąco polecam.

PS. No i Indianie!!! Wyjście Indian w pierwszym sezonie było jedną z najbardziej pamiętnych chwil w historii serialu. Na bank jadę kiedyś na Mardi Gras.

Link do sceny: http://www.youtube.com/watch?v=S_5FeWN1YjQ

Jvegi - 2011-08-19, 21:14

The Hour.

Brytyjskie, czyli dobre. Lata 50-te i na tym się kończą podobieństwa do Mad Mena.
Jestem przy trzecim odcinku i na razie jest to realistyczny, powściągliwy dziennikarski dramat sensacyjny z tradycyjnie znakomitym brytyjskim aktorstwem i ponadprzeciętną głębią bohaterów ( poważnie, masa subtelności). W tle jakieś spiski i radzieccy szpiedzy, kanał sueski, a na froncie redakcja programu informacyjnego BBC ze skupieniem na producentkę, reportera i prezentera (Dominic West of The Wire).

Zobaczę jak rozwiną się te wątki szpiegowskie, ale na razie bardzo imponuje szczegółostwo w pokazywaniu dziennikarskiego świata ( subtelnie oczywiście), pokazanie okresu (inaczej niż w Mad Menie, czyli subtelnie) i takie fajne, nie-za-szybkie tempo narracji. Klimaty noir się przenikają cholernie skutecznie. Muzycznie też. Szkoda, że tylko 6 odcinków ( ostatni za parę dni).

A za niedługo nowy Sherlock!
EDIT: Kurna, jednak nie. Przesunęli premierę.

Jvegi - 2011-10-26, 16:57

Kończę właśnie pilot "American Horror Story". Nie wiem co zrobią z tym co mają, ale mają parę naprawdę fajnych motywów. Rodzinkia po przejściach wprowadza się do starego domu, poprzedni wlaściciele oczywiscie zostali zamordowani. Halucynacje, jakieś demony, s&m, dziewczynka z Downem, rude bliźniaki i wiele innych smakowitości. Nakręcone i zagrane oryginalnie. Zapowiada się też wiele golizny (chyba) i gore.

Czyli materiał jest, zobaczymy jak to się rozwinie.

Przy okazji to drugi sezon "Boardwalk Empire" jest jak na razie znacznie lepszy od pierwszego, podobnie chyba z "Walking Dead". Dextera nie oglądam.

kol - 2011-10-26, 23:15

Boardwalk rządzi, uwielbiam ten nieśpieszny klimat lat 20, HBO zmajstrowało cudo. Walking Dead zbyt ckliwy na dłuższą metę głupi, AHS też sobie odpuściłem po pierwszym odcinku.

Polecam natomias serial Suits, na razie wyszedł jeden sezon, ale drugi już się robi. Jest napięcie, styl i przygoda intelektu.

Dead - 2011-10-27, 09:08

Po wynudzeniu się przy pierwszym sezonie Walkin Dead ciągle mam problemy z zabraniem się za sezon drugi, o webisodach nie wspominając.
Moją potrzebę oglądania martwiaków zaspokaja aktualnie Death Valley. Komedia/gore od MTV. Straszny syf, z drugiej strony dostarcza świetnej zabawy i dużo śmiechu :grin:

Drugi sezon Boardwalk jest świetny, choć odnoszę wrażenie, że jest mniej klarowny niż poprzedni. W pierwszym ciągle się znało motywacje i działania bohaterów, teraz staje się to coraz bardziej niejasne, choć bardziej zaskakujące w efekcie.

picollo - 2011-10-27, 10:00

A ja się odnośnie Walking Dead wypowiem, bo mam zdanie zgoła odmienne. Bo chyba czegoś chciałem od tego serialu innego. Bo cała ta nieśpieszna atmosfera moim zdaniem buduje fajny nastrój. Tam te zombiaki są tylko dodatkiem, a daniem głównym są postacie, i psychologia. I wyszło to fajnie. Kolejnym plusem jest to, że to jest zgodne z komiksem, ale równocześnie inne.

Jeśli nudziłeś się Dead przy pierwszym sezonie, to drugi jest jeszcze wolniejszy, raczej się nie spodoba.

Jvegi - 2011-10-27, 11:35

Sprawdź Grzebie pierwszy odcinek. Nadal jest łzawo, ale już nie tak plastikowo. No i make up się chyba polepszył. Tak czy siak komiks jest lepszy. We're Alive sobie obczaj jak chcesz fajne zombiaki.

A AHS się robi coraz lepsze, ale skuteczność oddziaływania chyba zależy od nastroju. Generalnie co chwilę dzieją się popieprzone rzeczy, wszystko się zmienia co kilkanaście sekund i tak bez odpoczynku. Mnie wczoraj zahipnotyzowało, ale nie byłem do końca trzeźwy, więc rozumiem, że dla wypoczętego widza może to to być nieudanym eksperymentem.

O, i Twin Peaks zaczynam.

Żelazko - 2011-10-27, 20:28

picollo napisał/a:
Jeśli nudziłeś się Dead przy pierwszym sezonie, to drugi jest jeszcze wolniejszy, raczej się nie spodoba.


Nie bo współczesny widz jest tak niecierpliwy, że jak film/serial nie jest w 3-d i nie ma falków latających po ekranie to jest nudy. :roll:

Dead - 2011-10-27, 21:52

Nie no drugi i tak obejrzę :P W sezonie 2010/2011 oglądałem 30 różnych seriali i Walking Dead wcale nie był najnudniejszy ;) A Jvegi który ogarnia mój profil na filmwebie wie dobrze jakie ja nudy potrafię oglądać :P

Pewnie tak za miesiąc jak się uzbiera z te 4-5 odcinków ogarnę sobie wszystko naraz i potem na bieżąco, bo po jednym to się pewnie nie wkręcę :)

picollo - 2011-10-27, 21:57

Żelazko napisał/a:
Nie bo współczesny widz jest tak niecierpliwy, że jak film/serial nie jest w 3-d i nie ma falków latających po ekranie to jest nudy.
3D nie ma. Ale flaki latają po ekranie ;)
Dead napisał/a:
Pewnie tak za miesiąc jak się uzbiera z te 4-5 odcinków ogarnę sobie wszystko naraz i potem na bieżąco, bo po jednym to się pewnie nie wkręcę :)
W międzyczasie to ja sobie komiks odświeżam, i zestawiam różnice ;)
I cały czas zastanawiam się, jak długo jeszcze Shane pożyje. Bo w przeciwieństwie do komiksu, w serialu zaczyna przejmować rolę Jacka. Ciekawe jak to rozwiążą ;)

Żelazko - 2011-10-28, 00:36

picollo napisał/a:
3D nie ma. Ale flaki latają po ekranie ;)


Nie bardzo.

Edit:
Akcja jest odpowiednio dobra i nawet jak coś się dzieje to nie jest to widowiskowe i nie widać jakiś popisów specjalnymi efektami. Nie powiedział bym, że jest realistycznie w 100% ale bardziej realistycznie niż w przeciętnej mainstreamowej produkcji.

Cespenar - 2012-01-20, 14:23

Może nie film - a serial. Supranatural (lub Nie z tego świata - po polskiemu przetłumaczone). Jeśli nie znacie - to polecam :)
Jvegi - 2012-04-13, 17:17



Dzięki Dzwonie, wielkie, wielkie dzięki. :master:

Obrazek jest z serialu Arrested Development. Słyszałem o nim od dawna, zawsze był na liście, ale raczej z tyłu. Teraz jestem w połowie drugiego sezonu i zdecydowanie jest to jeden z tych wyjątkowych seriali. Klasyczny przypadek niskiej oglądalności i recenzji wychwalających pod niebiosa, Emmy, szczyty Top 100 etc.

Jak The Wire...

Ciężko na szybko opisać o co tu chodzi, ale jak oglądacie Archera ( a jak nie oglądacie, to oglądajcie, Family Guy to naprawdę nie są szczyty) to wiecie o co chodzi. Połowa rzeczy w Archerze ( w sumie więcej, ale żeby nie było, że umniejszam Archera) jest świadomie wzięta prosto z AD. Cudowny humor językowy, pauzy, racjonalny absurd, zero barier, catchphrases, sympatyczne okrutne postacie i masa innych rzeczy. Tylko z rodziną zamiast współpracowników. No i matka Archera gra tutaj matkę, w bardzo podobnej roli. A Cheryl w identycznej.

Oglądać!

Lercher - 2012-04-13, 22:50

Blue Bloods, stosunkowo lekki kryminał zawierający nieco elementów police procedural (większość "kryminałów" w TV takich elementów nie zawiera, tylko jakieś banialuki) + czynnik moralny (każdy odcinek kończy się jakąś życiową gadką), ogółem nic wielkiego, ale ogląda się przyjemnie.

Chicago Code, również kryminał, jednosezonowiec, lekki i momentami zabawny, głównym bohatyrem jest det. Wysocki. :zelazko:

Justified, kompletna miazga, wreszcie coś z charakterem, Olyphant ponownie wciela się w rolę "szeryfa" (choć to inne czasy i miejsce niż Deadwood), bardzo fajna produkcyja.

Katorg - 2012-07-24, 12:19

The Walking Dead, jak sama nazwa wskazuje to serial o zombie. Jestem po pierwszym sezonie i połowie drugiego więc wrażenia mam mieszane. Z jednej strony dobrze pokazana historia w czasie zombie-apokalipsy, pokazująca zachowania ludzi w obliczu śmierci czy innych ekstremalnych sytuacji oraz podejmujących trudne decyzje. Z drugiej niepotrzebnie ciągnięte niektóre wątki, głownie miłosne które po prostu przynudzają. Są odcinki znakomite które trzymają w napięciu przez cały czas (1 sezon i niektóre odcinki 2) ale częste są też rakie w stylu
- o kocham cię, a ty mnie nie
- Jestem w ciąży

I takie tam pier***** kota za pomocą młota.

Ale przymykając oko na te mankamenty, to dalej jest solidny serial o zombie.

Aeraldo - 2012-07-24, 21:41

Parks and Recreation - piękna satyra z instytucji rządowych. Serial przedstawia 'pracę' w miejskim wydziale ds parków i rekreacji. Poszczycic się może czarnym tudzież absurdalnym humorem i kilkoma niezapomnianymi bohaterami. Przyzwoity angielski wymagany, na polskich napisach dużo się traci. Na próbkę składanka wypowiedzi mojego ulubionego, Rona Swansona:
http://www.youtube.com/watch?v=B0ALxdrq4bk

Jvegi - 2013-04-06, 13:31

"The Americans"
Amerykansi są dla mnie na równi z Breaking Bad i Boardwalk Empire, jeśli chodzi o aktualnie lecące seriale, które wszystko robią znakomicie, głęboko i zaskakująco. Bardzo przekonujące aktorstwo, brak fluffu, ciągłe napięcie, konflikty, w których kibicuje się obu stronom, NIEIRYTUJĄCE DZIECIAKI, najlepsza walka wręcz chyba ever w telewizji... Wspaniały serial.
A. To jest o zimnej wojnie, wczesne lata 80-te, dwójka szpiegów KGB w stanach zakonspirowani jako małżeństwo walczą za radziecką mateczkę, a FBI jest z drugiej strony.

Utopia też jest świetna, ale nie będe się rozpisywał, bo to trzeba na świerzo całkowicie zobaczyć. Generalnie wszystko co brytole robią w serialach znakomicie, użyte w pozbawionej wszelkich granic historii konspiracyjno,naukowcowo survivalowej. Jak zwykle 6 odcinków.

Kliwer - 2013-04-06, 14:41

Od niedawna leci znakomity serial Vikings (nie wiem na jakiej stacji, w necie można obejrzeć). Na razie jest 5 odcinków.

Historia Ragnara (dlaczego oni się zawsze Ragnar nazywają...), wikinga pragnącego czegoś więcej niż łupienia biednej Rusi :p. Akcja filmu osadzona jest na tle pierwszych łupieżczych wypraw na Wielką Brytanię. Jest dobry bohater z piękną żonką, jest zły jarl, jest zazdrosny brat, jest tajemniczy cieśla-pustelnik Floki. Wszystko jest co być powinno :grin:


Akcja jest wartka, miejscami trzyma w napięciu. Wspaniały nordycki klimat. Gorąco polecam.

Dead - 2013-04-06, 14:47

Vikings, nie Vickings ;) Leci na History Channel i dopiero co dostał zamówienie na kolejny, 10-odcinkowy sezon. Dość nudnawy i naiwny, ale ma taki specyficzny wikiński klimat, który ciężko znaleźć gdziekolwiek w telewizji. Tak do obejrzenia przy śniadaniu ;)
Kliwer - 2013-04-06, 17:03

Co do pisowni zgoda, przepraszam.

Co do reszty zgody nie ma! Nie powiedziałbym, że jest nudnawy. Akcja nie galopuje (choć i nie ślimaczy), to prawda, ale to troszeczkę, za pozwoleniem waszmości, jak w Ogniem i Mieczem. W takim filmie musi być miejsce i czas na pokontemplowanie krajobrazu, popatrzenie jak wiking rąbie drewno- słowem poczucie klimatu.

Że naiwny może i tak. Ale co to znaczy? Sagi też są naiwne w gruncie rzeczy, jakich intelektualnych rozkmin by się spodziewać w czymś takim? Nie o to tu chodzi.

Jak ktoś lubi te klimaty, to spodoba się na pewno. Jak nie lubi to i tak warto spróbować.

Lercher - 2013-04-06, 20:04

Widziałem różne zajawki, spojrzałem na ubiór i uzbrojenie i stwierdziłem - kolejna tandeta.
Leoncoeur - 2013-04-07, 12:54

Serial jest fajny i wciąga, choć prawda, że nudnawy (paradoks).

Plusem jest zdecydowanie trafne przedstawienie kultury i zwyczajów nordyckich w epoce wikingów, minusem nawiązania historyczne.

Zrobić z Lothbroka (chyba najbardziej legendarnego wikinga) Norwega i wplątac go w Lindisfarne....
Ten kto to wymyslił zasługuje na karnego jezyka w dupke.

Katorg - 2013-07-24, 10:07

"Luther" - nowa produkcja z BBC. Ciężki, mroczny klimat. Świetna fabuła i zagadki kryminalne. Aktorzy którzy potrafią grać a jakoś nie są wybitnie znani i wyciągają maksimum z postaci które wydawałyby się nudne, płaskie. Przez sporą część to jest całkiem dobry thriller psychologiczny, a pewien oklepany motyw policyjny został przedstawiony świeżo.
torian - 2013-10-20, 22:42

Od niedawna mam za sobą wszystkie 5 sezonów "Merlina" i w ostatecznym rozrachunku nie żałuję że go obejrzałem. Serial jest dość luźno oparty na legendzie arturiańskiej (która nawiasem mówiąc też ma wiele wersji), zaczyna się w czasach gdy królem Camelotu jest Uther Pendragon a Artur i Merlin są jeszcze młodzi (w dodatku nie przepadają za sobą). Zawarto w nim jednak chyba wszystkie stałe elementy legendy: okrągły stół, miecz w kamieniu (choć jego nazwa pojawia się tylko w tytule odcinka), trójkąt Artur-Ginewra-Lancelot, jezioro Avalon wraz z jego panią itp.

W przeciwieństwie do wielu popularnych ostatnie seriali nie znajdziecie tu nagości , seksu i hektolitrów krwi (choć walk na miecze jest sporo). Aktorzy niezbyt znani z wyjątkiem Johna Hurta, który jedynie użyczył głosu.

Żaden ze mnie historyk ale wydaje mi się że ubiór i uzbrojenie przedstawiono w miarę realistycznie. Rycerze zazwyczaj noszą kolczugi czasami wzbogacone o płytowe elementy (coś w rodzaju kołnierza osłaniającego dodatkowo jedno ramię), pełne płytówki tylko na turniejach. Wyjątkiem jest tu bojowy gorset Morgany, jestem też niemal pewien że w jednym z odcinku chodziła w szpilkach.

Nie ma tu bitew kręconych w stylu "Gry o tron" (skromniejszy budżet) jednak potyczki z udziałem kilkudziesięciu osób już się zdarzają.

Serial dobiegł już końca, zakończenie w niezłym stylu, nie pozostawia ono miejsca na kontynuację.

Eerie - 2013-10-21, 17:55

Merlin!? Kurde! Kiedyś oglądałem na Polsacie, kilka odcinków pamiętam i ten serial jest za***isty. Dzięki, że mi przypomniałeś. Będę musiał sobie odświeżyć.
Maagdaa - 2013-11-07, 23:14

Ja w sumie nigdy nie lubiłam seriali. Kiedyś, 5 lat temu wciągnęłam się w serial Charmed, ale to taki naiwny, typowy dla nastolatek, którą wówczas byłam.
Ostatnio natomiast cholernie spodobał mi się serial The Walking Dead. Porządnie wykonany (jak na serial), no i postapokaliptyczny, a ja uwielbiam postapo. Z tygodnia na tydzień czekam na kolejne odcinki, nie mogąc się doczekać, choć wcześniej śmiałam się z osób, które tak wyczekują nowych odcinków seriali.

Jolan - 2013-12-25, 19:20

Arrow
Chyba najlepszy obecnie serial o superbohaterach jaki na razie jest. Główny bohater to Zielona strzała ze stajni DC. O ile pierwszy sezon nie porywał, tak drugi jest genialny :)

Jvegi - 2014-01-26, 14:44

Jolan napisał/a:
Arrow
Chyba najlepszy obecnie serial o superbohaterach jaki na razie jest. Główny bohater to Zielona strzała ze stajni DC. O ile pierwszy sezon nie porywał, tak drugi jest genialny :)

Chętnie bym obejrzał, ale to niestety wymaga przedostania się przez cały pierwszy sezon. Dwa początkowe odcinki były bardzo średnie i zapowiadały dalszy spadek formy, więc nie wiem czy mam siłę ( i czas) na przebijanie się przez ponad 20 odcinków na drodze do jakości.

2 sezon Banshee trzyma poziom drugiej połowy pierwszego. Czyli świetnie. Idealne sex and przemoc, naprawdę (czyli bez jaj) dobre postacie i scenariusz, bogaty świat i wszystko to w dużą dozą ciepła i serdeczności. Bardzo polecam.

Tuldor88 - 2014-01-26, 14:53

Ostatnio siedzę przed monitorem i oglądam Supernatural oraz American Horror Story
Oba oglada się dość przyjemnie acz drugi mogę polecić tylko osobom z mocno zrytą banią...

Dead - 2014-01-26, 19:25

Cytat:
Banshee

Wymiękłem w połowie pierwszego sezonu. Ale mam raczej miłe wspomnienia, raczej dobijała mnie głupota fabuły. Rozkręca się?

Cytat:
American Horror Story

Niedługo będę się zabierał za szybkie połknięcie hurtem 3 sezonu :)

Z ostatniego sezonu:
Wyśmienity pod koniec i solidny przez całość 3 sezon Homeland.
Cały czas trzymający mistrzowski poziom klimatu 4 sezon Boardwalk Empire.

Przypominam, że zaczęły się nowe sezony Community i Cougar Town, które może już tak nie błyszczą jak kiedyś, ale są ciągle przyjemne w odbiorze.
I nowy sezon Archera, do którego zabiorę się za chwilę :)

Nobanion - 2014-01-26, 19:38

Nie wiem czy było wspominane, to Almost Human dla sympatyków kryminału i s-f :), i Profilage- serial francuski nie sugerować się początkiem, miła odmiana od nadludzi pracujących w policji z amerykańskich seriali :P
Jvegi - 2014-01-27, 07:04

Dead napisał/a:
Wymiękłem w połowie pierwszego sezonu. Ale mam raczej miłe wspomnienia, raczej dobijała mnie głupota fabuły. Rozkręca się?
Nawet nie masz pojęcia. W drugiej połowie przestaje być epizodyczny, robi się konkretna fabuła całosezonowa, akcji jest więcej niż kiedykolwiek, słabsze postacie się pięknie rozwijają. Miodzio. Moja mama uwielbia.


I to wcale nie jest głupi serial, po prostu bajkowy. Jak True Blood tylko lepiej napisany, z lepszymi panienkami i o niebo lepszą choreografią.

A jeśli ktoś przegapił, to True Detective jest teraz chyba jedynym "takim bezsprzecznie znakomitym" serialem. It's not TV, it's HBO.

Valsharess - 2014-05-09, 23:51

Poleciłabym :arrow: House of Cards. Zwykle stronie od politycznych klimatów, ale wszelkie obawy o cieżkostrawność i bezsensowną papkę rozwiał od razu pierwszy epizod. Kevin robi tutaj świetną robotę, Robin z resztą również. Oh ta para budzi skrajne odczucia. Przede mną ostatni odcinek 2 sezonu i już czuję, że będe z niecierpiwością oczzekiwać ciągu dalszego, a kolejny sezon dopiero w 2015 ;P
Valsharess - 2014-05-18, 10:49

Poprzedni post napisałam już jakiś czas temu, więc pozowolę sobie na napisanie kolejnego po tamtym.

:arrow: True Detective. Świetny. Ładnie poprowadzona fabuła, bez pitolenia czy zbędnych dłużyzn. Mrocznie, psychodelicznie, filizoficznie. Relacja Marty Rust, po prostu bezcenna. Dobrze dopasowana, budująca klimat ścieżka dźwiękowa.
Z jednej strony czuję niedosyt, oj chciałoby się tych dwóch pooglądać jeszcze w akcji, zobaczyć czy i jak dalej rozwinęli by się; z drugiej jednak fakt, że to krótka, zamknięta historia czyni ten serial jeszcze lepszym. Z czystym sumieniem polecam.

Bartek - 2014-05-28, 09:31

Jolan napisał/a:
ArrowGłówny bohater to Zielona strzała ze stajni DC. O ile pierwszy sezon nie porywał, tak drugi jest genialny :)


I tu właśnie jest problem, bo nie bardzo porwał mnie pierwszy sezon i ciężko jest mi się zabrać za kolejny...
Seriale do których zawsze wracam, a przynajmniej raz do roku oglądam kilka wybranych odcinków to:

Batman: The Animated Series (92-98). Nie ma co się rozpisywać, słów bowiem zawsze niedomiar. Majstersztyk!
Justice League + Justice League Unlimited. Któż by nie znał Supermana, Batmana czy Wonder Woman, a to przecież tylko trzon "Święta Trójca" z całej rzeszy bohaterów ze stajni DC. Czekam tylko na kinową adaptacją Justice League.

Obecnie oglądam sobie The Big Bang Theory. BAZINGA! :lol:

Nobanion - 2014-06-09, 18:15

Penny Dreadful, (2014)
--------
W wiktoriańskim Londynie spotykają się najsłynniejsze osoby rodem z mrocznej literatury, między innymi doktor Frankenstein, jego potwór, Dorian Gray oraz Drakula.
Kuba Rozpruwacz, jakoby działa itd... :)
Ja bym rzekł, to taka wizja trochę nawet alternatywnej historii, tamtych czasów, ale jest to dosyć wyważone...Jak dla mnie, oczywiście :)
Polecam nie tylko dla sympatyków takich klimatów, podstawowym atutem jest obecność aktorów znanych z różnych filmów z tzw. "dużego ekranu"...Widać jak dla mnie, że się dobrze czują w tych klimatach...
Do tego dochodzi trochę inne podejście do przedstawionego tematu, tematyki wydawałoby się już oklepanej na wszelkie sposoby :)
Zastrzeżenie jedno, to dopiero początki serialu, nie wiadomo jak to rozwiną....

Eva Green
Vanessa Ives

Timothy Dalton
Sir Malcolm

Josh Hartnett
Ethan Chandler

Reeve Carney
Dorian Grey


Billie Piper
Brona Croft

Harry Treadaway
Dr Victor Frankenstein

Danny Sapani
Sembene

Rory Kinnear
Potwór Frankensteina

Nobanion - 2015-01-06, 19:34

Ostatnimi czasy seriali jest "całe multum", począwszy od Arrowa, spin- offa Flasha i szykującego się chyba nastepnego, A.T.O.M.-u
A tutaj wpadłem na ten serial, wszelkie info ze strony
http://www.heroesmovies.pl/index.php
Lepiej, bym tego nie opisał :)
Jestem w trakcie oglądania i powiem tak: warto! :razz:
Cytat:
Constantine - serial telewizyjny oparty na losach egzorcysty Johna Constantine'a, który pojawił się w komiksach Hellblazer.

Fabuła:
Historia oparta na serii Hellblazer od DC Comics skupia się na losach łowcy demonów i mistrzu sztuk okultystycznych, Johnie Constantine (Matt Ryan, “Criminal Minds”), który specjalizuje się w urządzaniu piekła… Piekłu. Uzbrojony w niesamowitą wiedzę na temat mrocznej magii wraz ze swoim poczuciem humoru, próbuje toczyć szlachetną walkę. Kiedy jego dusza zostaje skazana na potępienie, postanawia porzucić swoje dawne życie. Gdy demony obierają sobie za cel Liv (Lucy Griffiths, “True Blood”), córkę jednego z najstarszych przyjaciół Constantine’a, John powraca na dawną ścieżkę i zrobi wszystko, aby ocalić kobietę. Jakby tego było mało, ujawnia się dar Liv, która potrafi dostrzec drugi świat i nadprzyrodzone rzeczy, a tym samym zagraża nowemu złu, które wzrasta w mroku. Nie tylko Liv potrzebuje ochrony. Również aniołowie zaczynają się niepokoić. John i Liv muszą użyć swoich zdolności, aby odnaleźć demony, które zagrażają światu i odesłać je tam, skąd pochodzą. Być może właśnie to zagwarantuje jego duszy zbawienie. W obsadzie znajdują się także Harold Perrineau i Charles Halford.

Wiciokrzew - 2015-01-06, 20:17

"Penny Dreadful" oglądałam, i stwierdzam, że tytuł dobrze pasuje do tego co jest przedstawione (według moich źródeł <wikipedia> jest to określenie tanich powieści grozy <nie koniecznie dobrych>), ale nie postawiłabym temu wyższej oceny niż 5 (w dziesięciostopniowej skali).

Z seriali o bohaterach oglądałam Arrowa (porzuciłam po zamordowaniu najciekawszej moim zdaniem postaci) i S.H.I.E.L.D. (to akurat się robi coraz ciekawsze).

Niestety sama cierpię na to, że wszystkie seriale zrobiły sobie przerwę w emisji...

Od siebie polecę "Doktora Who" (Cappaldiego też polubiłam! Ale mógłby w końcu zmienić towarzyszkę...) i "Broadchurch" (tego podobno robią drugi sezon)

Nobanion - 2015-01-06, 20:43

Arrow nie jest taki zły i Flash :) Kogo ci zamordowali, że zrezygnowałaś? Jeszcze wspomnę o tym, sympatycy komiksów, ale i nie tylko mają co oglądać :)
Następny serial, tym razem Marvel- owski:

Wiciokrzew - 2015-01-06, 21:19

Zamordowali Moirę. Ona tam była najciekawszą postacią. Nie wiadomo było czego się po niej spodziewać, a tu nagle bum. I nie żyje. :cry:


Z polecanych seriali "Downton Abbey". Szczególnie jeśli ktoś lubi seriale obyczajowe albo historyczne. Raczej mało akcji typu "idziemy, strzelamy, zabijamy tych złych", a codzienne życie w posiadłości brytyjskich arystokratów.

Cahir - 2015-01-06, 22:02

Agenci S.H.I.E.L.D są spoko, ale tak od drugiej połowy pierwszego sezonu. Poza tym teraz jakoś zaczyna się Agentka Carter, to też może być ciekawe :smile:

Ja natomiast zawiodłem się na Gotham, strasznie to nijakie i mało inspirujące - liczyłem naprawdę na coś mocnego

Ze swojej strony polecam za to Person of Interest, kawał porządnej rozrywki utrzymujący poziom od samego początku.

Dead - 2015-01-09, 16:54

Agents of S.H.I.E.L.D. się rozkręcają od drugiej połowy pierwszego sezonu, a drugi sezon jest naprawdę bardzo dobry. Dużo tu też wnoszą nowe postacie.
Za Agent Carter się niedługo zabiorę :)

HAIL HYDRA! ;)

Wiciokrzew - 2015-01-09, 21:10

Ja teraz oglądam "House of cards". Powiedziałabym, że całkiem ciekawy (zabieram się dopiero za szósty odcinek pierwszego sezony) tylko mam wrażenie że relacja Franka i Zoe jest dość nielogiczna.
Jakoś romans nie pasuje mi do charakteru Underwooda. Szczególnie jeśli nie ma z tego jakichś korzyści.

Scol - 2015-01-09, 21:34

Wiciokrzew napisał/a:
Spoiler

Korzyści się jeszczę pojawią

Nobanion - 2015-01-10, 22:08

Z innej tematyki i klimatów- Agenci NCIS- 12 sezonów i co ciekawe, mimo trochę egzotycznej tematyki, wydawało by się treści co przewijała się w innych serialach, nie dziwi mnie, że jest to jeden z najbardziej oglądanych seriali w USA. Jeszcze żeby było ciekawiej, z każdym sezonem serial nie traci na poziomie, a ma się wrażenie, że wyciągają wnioski z własnych bolączek producenci i idzie to oglądać. Jedyny serial, o tematyce sensacyjno- kryminalno wojskowej, co oglądam...
Cahir - 2015-01-10, 22:09

Bardzo podobał mi się swego czasu serial "The Unit". Poza miodnością samej treści, miał genialną czołówkę :smile:
Nobanion - 2015-01-11, 20:54

Cytat:
Agenci NCIS
Zastanawiałem się skąd ta popularność, wysokie oceny nie tylko u północnoamerykańskiej widowni i już wiem :D, to jest jeden z niewielu serialów, gdzie nie jest robiony na modłę niektórych, niekoniecznie złych seriali, czy filmów- mało w nim, w niektórych odcinkach poprawności politycznej, wszystkim się dostaje, naprawdę wszystkim- rządowi USA, agencjom, Izraelowi, muzułmanom, Rosjanom, Azjatom itp...wiele rzeczy jest nazywane po imieniu, ale bez patetyczności, jest w tym wszystkim jakiś dystans do omawianych spraw :D
Cahir - 2015-01-11, 20:56

Pytanie konkursowe: ile razy DiNozzo dostał w łeb od Gibbsa :lol:
Nobanion - 2015-01-11, 21:04

......pewnie z miliard :razz:
Nobanion - 2015-01-18, 21:27

Kolejny serial........ :cwan:
czy go można każdemu poleciić? Nie! Komu podobał się Magazyn 13 serial zresztą, a także te filmy pełnometrażowe, kinowe- Bibliotekarz: Tajemnica Włóczni, Bibliotekarz 2: Tajemnice Kopalni Króla Salomona, Bibliotekarz 3: Klątwa kielicha Judasza, to spokojnie może się zrelaksować. Jestem przy drugim odcniku i jest chwila odpocznienia z nim :razz: , serial to:
****The Librarians, nawiązujący do kinowych wersji, Strona serialu.

Wiciokrzew - 2015-01-20, 00:06

Skończyłam oglądać dwa sezony House of Cards. Ten serial zaczyna tak naprawdę rozkręcać się w ostatnich odcinkach pierwszego sezony.
A teraz chcę zobaczyć jak potęga Underwooda się rozpada :lol: :lol:

picollo - 2015-01-20, 00:44

Wiciokrzew napisał/a:
A teraz chcę zobaczyć jak potęga Underwooda się rozpada


Nie liczyłbym na to :)
Trailery do sezonu trzeciego pokazują, że głównym złym ma być ruski. W amerykańskim serialu USA nie może przegrać z rosjanami.

Wiciokrzew - 2015-01-29, 21:33

Do polecanych dodam serial "Galavant".
Najlepsza komedia jaką widziałam. Wypadałoby powiedzieć coś więcej ale to będzie trudne jeśli nei chcę spoilerować... W każdym bądź razie mamy świat pseudośredniowieczny, serial jest musicalem i parodiuje wszelkie baśniowo/książkowe schematy.

Nobanion - 2015-02-02, 13:16

Lepiej późno niż wcale, miłe zaskoczenie, myslałem że bedzie taka wersja- Gliniarz z dżungli- a tutaj pozytywne zaskoczenie...
http://www.imdb.com/title/tt3326054/

http://media2.pl/media/11...-w-TV-Puls.html

Cytat:
Głównym bohaterem serialu "Tropiciel" ("The Sniffer"/"Нюхач") jest obdarzony niezwykłych węchem konsultant policyjny, który pomaga swojemu przyjacielowi Victorowi, pracownikowi biura śledczego, w rozwiązywaniu najtrudniejszych zagadek kryminalnych. Ekscentryczny bohater dzięki swojemu niezwykłemu zmysłowi potrafi dowiedzieć się niemal wszystkiego na temat podejrzanego, wyczuć obecność ładunku wybuchowego, dowiedzieć się do kogo należą narkotyki i rozpoznać czy dzieło sztuki jest podróbką. Ukraińska krytyka pisze, że Tropiciel jest skrzyżowaniem znanych serialowych postaci Sherlocka Holmesa z Dr. Housem.

"Tropiciel" to ośmioodcinkowy, ukraiński serial z 2013 roku, którego akcja rozgrywa się w Kijowie. W rolę Tropiciela wciela się urodzony w Estonii Kirill Käro. Serial okazał się sukcesem nie tylko na Ukrainie, ale i w Rosji, dlatego podjęto decyzję o produkcji drugiego sezonu. Serial kupili już m.in. Francuzi i Finowie, a zainteresowane produkcją są m.in. takie kraje, jak Niemcy, Włochy, Hiszpania, Portugalia i Japonia. TV Puls wyemituje cały pierwszy sezon, po dwa premierowe odcinki w każdą niedzielę. W 2014 roku "Tropiciel" zdobył nagrodę intermedia-globe-Gold na WorldMediaFestival w Hamburgu.

Premiera serialu "Tropiciel" była antenie TV Puls 11 stycznia 2015 roku (niedziela) o godzinie 21.55. Emisja kolejnych odcinków w niedziele około godziny 22.00.


Znalezione w necie, lepiej bym sam tego nie opisał :) Trochę o postaciach występujących itp...

SBI – (Specjalne Biuro Śledcze) – to fikcyjna organizacja zajmująca się trudnymi śledztwami, obejmującymi między innymi: brutalne przestępstwa, uprowadzenia dzieci, oszustwa i sprawy karne. Jest analogicznym odpowiednikiem FBI lub CBI.




Generał Bondarev (Aleksandr Tyutin) – to inteligentny, dyplomatyczny i rządzący twardą ręką dyrektor SBI. Potrafi być podejrzliwy i despotyczny, ale tylko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga. Generał Bondarev jest nieufny względem Tropiciela, ale o Victora dba z ojcowską troską.




Voskresenskaya (Nina Gogaeva) - to utalentowana lekarka – alergolog o niespotykanej wiedzy z dziedziny chemii i biologii. Przypadek Tropiciela traktuje jako jeszcze niezbadane zjawisko naukowe, które intryguje ją jeszcze bardziej ze względu na osobę detektywa. Kobieta ulega urokowi Tropiciela i czuje się nim zaintrygowana i zauroczona, w dodatku z wzajemnością…




Alex - to zbuntowany, nastoletni syn Tropiciela (Kirill Kyaro), który wciąż próbuje ustalić swoją tożsamość. Ma trudne relacje z ojcem. Alex raczej nie odziedziczył daru ojca, choć trudno to jednoznacznie stwierdzić.



Yulia (Maria Anikanova) – to kontrolująca otoczenie, dokuczliwa i owiana tajemnicą, najprawdopodobniej, była żona Tropiciela i matka piętnastoletniego Alexa. Jej relacja z Tropicielem jest trudna prawdopodobnie ze względu na zdarzenie, które miało miejsce w przeszłości, i za które Tropiciel czuje się winny. Co zrobiła Yulia i dlaczego jest jedną z zagadek serialu.




Victor Lebedev (Ivan Oganesyan) - to nieco infantylny optymista, w randze podpułkownika, a później pułkownika odpowiedzialnego za specjalną jednostkę dochodzeniową - Pierwszą Dywizję SBI. Ma bardzo dobrą kondycję, celne oko oraz wysoko rozwinięte umiejętności walki. Victor uwielbia kontakt z ludźmi, szczególnie z kobietami. Z natury jest niefrasobliwy i wydaje się, że problemy tego świata nie imają się go. Idealnie dopełnia się z Tropicielem, dzięki czemu ich przyjaźń jest niezwykła.




Tropiciel (w tej roli Kirill Käro) to nadwrażliwy, egocentryczny i porywczy prywatny detektyw, którego łatwo zranić. Ze względu na swoje niezwykle wrażliwe powonienie unika kontaktów społecznych, tym bardziej, że raczej nikt nie chce być w relacji z człowiekiem przed którym nic nie da się ukryć, nawet najbardziej intymnych sekretów. W pracy zawodowej jest bardzo skrupulatny i podejmuje się rozwiązywania nawet najbardziej skomplikowanych przypadków. Tropiciel jest drogim, ale niezawodnym detektywem, który prócz prywatnej praktyki współpracuje również z SBI.

Nobanion - 2015-04-11, 12:23

Dawno mnie serial tak nie zaciekawił; na razie jestem po pierwszym odcinku, zaczynam drugi- można ze sceptycyzmem podchodzić do seriali o superhero, ale filmy te przeszedły już dawno, swoistą ewolucję w jakości zrealizowania itd...

Jest dostępny, dwa pierwsze odcinki mają napisy, dla tych co znają angielski- ważna tutaj, jest treść mówiona ^^


http://www.imdb.com/title/tt3322312/


Nobanion - 2015-12-15, 18:12

Znamienny tytuł ^^- Zoo
Trailer
Serial na podstawie powieści autorstwa Pattersona, tego co wymyślił Kolekcjonera, Alex Crossa itp....W serialu dochodzi na początku do zdarzeń, które sugerują że zwierzęta zaczynają polować na ludzi? Czy tylko głównemu bohaterowi coś się pomieszało? :P

http://www.cbs.com/shows/zoo/
********************************************************
********************************************************
http://www.imdb.com/title/tt3250026/

Brutalne ataki zwierząt na ludzi występują na całym świecie. Jackson Oz, amerykański zoolog, który organizuje safari w Afryce, zaczyna zauważać dziwne zachowanie zwierząt i próbuje rozwiązać ich przyczynę, dlaczego te ataki stają się coraz bardziej skoordynowane i okrutne.

Oceny serialu są dobre na imdb, a biorąc pod uwagę tematykę i kryteria ocen, to znaczy się serial jest dobry; nie reklamowy w mediach serial ma mieć drugi sezon, więc coś w nim jest. :P




Nobanion - 2016-01-02, 01:17

Mr. Robot

http://www.imdb.com/title/tt4158110/

Przypadkiem trafiłem i się zdziwiłem pozytywnie. Serial nie reklamowany, robiony bez jakiś tam większych zamysłów komercyjnych okazał się na tyle dobry, podobający się widzom że zrobiono już 1 sezon i zamówiono 2 pełny sezon Język . Nie wiem czy będzie kontynuacja, jeszcze jestem w trakcie pierwszego sezonu, ale jak ktoś lubi tematykę, to zapewne sięgnie do niego, podaję za wiki



Protagonistą serialu jest Elliot Alderson - młody, aspołeczny haker nastawiony negatywnie do wielkich korporacji. Jego choroba na tle psychicznym znacznie utrudnia kontakty interpersonalne. Najłatwiejszą drogę do "kontaktu" z ludźmi bohater odnajduje w hakowaniu ich. Przez swoje umiejętności, stanowisko specjalisty ds. bezpieczeństwa w firmie AllSafe oraz nastawienie do świata wzbudza zainteresowanie fsociety - podziemnej grupy anarchistycznych black hat hakerów. Przez taki obrót spraw bohater za dnia jest niewyróżniającym się pracownikiem korporacji, a w nocy hakerem walczącym o wolność społeczeństwa.

Treść może być myląca, to nie kolejny serial z cyklu- oglądam na przewijaniu, wiadomo o co chodzi i jak się skończy; moim zdaniem nie jest proceduralem, mimo ze każdy odcinek coś omawia, pokazuje...Najlepiej oglądnąć pilota i kolejny odcinek i albo się spodoba, albo nie, to taki typ filmowej rzeczywistości

Moeje uwagi w trakcie oglądania sezonu:

edit:
Bohater się nie wyróżnia w normalnym zawodowym czasie pracy?; cóż opis z wiki niezbyt precyzyjny



edit1:
Gra aktorska, klimat scenerii i co najważniejsze czuć że opowiadana historia ma miejsce tu i teraz we współczesnym świecie.

edit2:

Przypomina w pewien sposób serial Dexter, mam na myśli jego początki, póki można go było oglądać wg mnie, oczywiście, nie ma tak naprawdę podziału na tych dobrych i złych itd...

edit3

Walka z korporacjami w cyberprzestrzeni, rozgrywki wewnętrzne w nich, wybory moralne i etyczne, kontakty ze światem przestępczym, czuć też trochę jak ktoś oglądał Podziemnym kręgiem


edi4

skończyłem pierwszy sezon Mr. Robot, podpowiem, że należy jeszcze oglądać po pierwszych napisach końcowych odcinka ostatniego

K4thos - 2016-01-03, 17:47

Mr. Robot. Moim zdaniem najlepszy serial od lat. Obstawiam, że zgarnie wszystkie liczące się nagrody i wkrótce zrobi się o nim głośno. Nieznany reżyser, młodzi, w większości nieznani aktorzy. Kto by pomyślał.
Nobanion - 2016-01-06, 13:44

Polecam z czystym sumieniem, poważnie, sugeruję oceniać film po oglądnięciu pierwszego odcinka :P

Into the Badlands Comic Con Trailer (HD) Daniel Wu

*************************************************
edit:
I jeszcze ten z fajniutką aktorką znaną z innych filmów i seriali

Jaimie Alexander


http://www.canalplus.pl/f...a-zbrodni_44596

Nobanion - 2016-01-29, 13:27

Tradycyjnie jestem przeciwny, by reanimować stare seriale, czy cykle filmowe, uważam że jest tyle różnorakich historii, by coś świeżego nowego i całkiem odbiegającego od starych - wyemitować z powodzeniem.
Znajomy w pracy mówi- oglądnij, jak znasz stare archiwum x to nowe ci się spodoba, a jak nie znasz to też ci się spodoba. Z tej racji że znam stare w miarę dobrze, to siadłem nastawiony, że oglądnę i dam sobie na przyszłość spokój z tym reaktywowanym serialowym dziełem, słusznie do miana kultowego nazywanym. Stąd zresztą była, bo już nie jest moja niechęć do serialu.
------
Oglądnąłem pierwszy odcinek z nowego 10 sezonu i powiem szczerze, że oglądnę następne, na 200%... Cieszy mnie że w tym wypadku, jak dla mnie reguła odgrzewanych kotletów nie miała zastosowania. Klimat jest, gra aktorska, realia współczesne, pokazali bardzo dużo i wbrew obiegowym opiniom, niektóre tam zawarte przesłania są niepokojące w swojej prawdziwości, aż dziw że serial wyszedł, a dotyka bardzo drażliwych kwestii szczególnie dla amerykanów, ale zresztą nie tylko ich.

Po raz pierwszy od czasów DD, daję odcinkowi serialu/a :smile: 10/10.

Geralt Riv - 2016-02-25, 13:22

Wiele osób kwiczało nad serialem, który ma już swój koniec. Mianowicie "Breaking Bad". No wiecie: "arcydzieło!", "creme de la creme!". Jestem przy 5 odcinku 1 sezonu i muszę powiedzieć, że nie rzucają słów na wiatr. Zobaczymy jak się później rozkręci ;)

Poza tym mogę polecić "The Walking Dead" i "Vikings"

picollo - 2016-02-25, 14:05

BB tak naprawdę rozkręca się dopiero pod koniec pierwszego sezonu. Więc najlepsze jeszcze przed Tobą.
L`f - 2016-03-19, 16:30

Cytat:
BB tak naprawdę rozkręca się dopiero pod koniec pierwszego sezonu. Więc najlepsze jeszcze przed Tobą.


W istocie. Szkoda, że później łapie zadyszkę, jakoś w trakcie 3. sezonu, gdzie główny wątek jest zdominowany przez sprawy obyczajowe. Inna sprawa, że warto oglądać dalej i się nie zniechęcać - pod koniec 3. sezonu i dalej akcja znowu nabiera tempa właściwie aż do końcówki.

Zaś cała druga połowa ostatniego sezonu to coś pięknego. Lepsze zakończenie dla tego serialu trudno byłoby sobie wyobrazić.

Nobanion - 2016-03-20, 15:19

Daredevil

Kiedyś wspominałem o 1 sezonie tego serialu, teraz jest wydany cały 2 sezon. Powiem tak, nawet jak ktoś ma w ...nosie fantastykę, superhero- oglądnie ten serial z zainteresowaniem. Podobnie jak pisarzowi kryminałów udało się wyjść- Chandlerowi- poza szufladki danego gatunku powieściowego, to współtwórcom DD. firmowym przez Netflixa wyszedł zamiar wyrwania się z okowów gatunkowych. Co na to się składa? Gra aktorska, plus trafione castingi, czyli ktoś ładny jest ładny, a silny wygląda na silnego ^^... Fabuła, przeniesienie z uniwersum komiksowego tego, co ważne i skierowane dla ludzi z całym szacunkiem dla dzieci, dla dorosłych. Wydanie, na raz całości w dwóch wersjach, z lektorem i napisami. Do tego...... więcej tutaj, sugeruję jednak oglądnąć pierwszy sezon DD i Jessica Jones, też serial z tego świata, powiązany tematycznie....chociaż niekoniecznie?
Poniżej recenzja tych, co potrafią być bardzo krytyczni, a tutaj są wyjątkowo łagodni :razz:

http://www.spidersweb.pl/...ku-netflix.html

Na przyszłość, dla tych co szukają seriali i filmów,by pooglądać dobre produkcje, proszę,pełen wachlarz wyboru:

http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=95898
edit dla leniwych, tytuły Netflixa :)

12 Monkeys / 12 małp (1/1) A Man Called God (1/1) (nowość) Archer (6/6) Arrow (3/4) Ascension (1/1) Atelier (1/1) Babylon (1/1) (nowość) Bates Motel (3/3) Beating Again (1/1) Better Call Saul (lektor/napisy PL) (2/2) (nowy sezon) Between (1/1) Birdie Buddy (1/1) (nowość) Black Mirror / Czarne lustro (lektor PL) (3/3) Black Sails / Piraci (lektor PL) (1/2) Blacklist / Czarna lista (lektor/napisy PL) (2/3) Bloodline (1/1) Blue Mountain State (3/3) BoJack Horseman (dubbing/napisy PL) (2/2) BoJack Horseman: Christmas Special Breaking Bad (5/5) Broadchurch (2/2) Brooklyn Nine-Nine (2/3) Cain and Abel (1/1) (nowość) Can We Get Married? (1/1) Club de Cuervos (1/1) Continuum / Continuum: Ocalić przyszłość (4/4) Crossing Lines / Przekraczając granice (2/3) Daredevil (lektor/napisy PL) (1/1) Degrassi: Next Class (1/1) Derek (3/3) Dexter (napisy PL) (8/8) Elementary (lektor/napisy PL) (3/4) (nowy sezon) Empresses in the Palace (1/1) Fresh Meat (3/3) From Dusk Till Dawn (1/2) Fuller House (1/1) (nowość) Gary: Tank Commander (3/3) (nowość) Go! Mrs. Go! (1/1) (nowość) Good Morning Call (1/1) (nowość) Gossip Girl / Plotkara (6/6) (nowość) Gotham (lektor/napisy PL) (1/2) Grace and Frankie (napisy PL) (1/1) Hannibal (lektor PL) (2/3) Happy Tree Friends Heartless City (1/1) (nowość) Hemlock Grove (lektor/napisy PL) (3/3) Hinterland (1/2) House of Cards (4/4) (nowość) How to Get Away with Murder / Sposób na morderstwo (lektor/napisy PL) (1/2) Jane the Virgin (lektor/napisy PL) (1/2) Jessica Jones (lektor/napisy PL) (1/1) Knights of Sidonia (1/2) Life’s Too Short (1/1) Life’s Too Short: The Special Lilyhammer (3/3) Line of Duty (2/2) Love (1/1) (nowość) Lucid Dream (1/1) Marco Polo (1/1) Marco Polo: One Hundred Eyes Master of None (lektor/napisy PL) (1/1) Miss Fisher’s Murder Mysteries / Zagadki kryminalne panny Fisher (1/3) My Babysitter’s a Vampire / Moja niania jest wampirem (2/2) MythBusters / Pogromcy mitów (3/13) Narcos (1/1) Open Heart (1/1) (nowość) Orange Is The New Black (napisy PL) (3/3) Pablo Escobar, el patron del mal (1/1) Padam Padam (1/1) (nowość) Peaky Blinders (napisy PL) (1/2) Peep Show (8/9) (nowość) Penny Dreadful / Dom grozy (lektor/napisy PL) (1/2) Playful Kiss (1/1) (nowość) Pretty Little Liars / Słodkie kłamstewka (6/6) Rake (2/3) Ray Donovan (lektor/napisy PL) (2/3) Real Rob (1/1) Red vs. Blue (1/5) (nowość) Residue (1/1) Rosemary’s Baby / Dziecko Rosemary (1/1) Run (1/1) Schoolgirl Detectives (1/1) (nowość) Scream (1/1) Secret Affair (1/1) Sense8 (1/1) Shadowhunters (1/1) Shameless (UK) (3/11) (nowość) Skins / Kumple (7/7) Spartacus / Spartakus (napisy PL) (4/4) Special Ops Mission (1/1) Still Game (5/6) (nowość) Strange Empire (1/1) (nowość) Suits / W garniturach (3/5) Syndrome (1/1) (nowość) Tamra, The Island (1/1) (nowość) The 100 (2/2) The Bletchley Circle / W kręgu zbrodni (2/2) The Delivery Man / Wykapany ojciec (1/1) The Driver (1/1) The Fall / Upadek (2/2) The Great Train Robbery (1/1) The Inbetweeners (3/3) The IT Crowd / Technicy-magicy (5/5) The Originals (2/3) The Returned (lektor/napisy PL) (1/1) The Vampire Diaries / Pamiętniki wampirów (4/7) (nowość) This is My Love (1/1) Tomorrow's Cantabile (Nodame Cantabile Korean Ver.) (1/1) (nowość) Top Boy (2/2) Trailer Park Boys / Chłopaki z baraków (9/9) Trailer Park Boys: Live at the North Pole Trailer Park Boys: Live in F**kin’ Dublin Trailer Park Boys: Say Goodnight to the Bad Guys Trailer Park Boys: Xmas Special Unbreakable Kimmy Schmit (lektor/napisy PL) (1/1) Under the Dome / Pod kopułą (lektor/napisy PL) (2/3) Utopia (2/2) Vexed (2/2) Video Game High School (3/3) W/ Bob & David (napisy PL) (1/1) Weeds / Trawka (8/8) Wet Hot American Summer (napisy PL) (1/1)
Źródło: http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=95898

Nobanion - 2016-04-01, 18:50

INFO O SERIALU Limitless

Cytat:
Myślałem że będą to popłuczyny serialowe po filmie, który mi się bardzo podobał, coś takiego jak w przypadku Transporter, wytrzymałem dwa odcinki serialu.

Tutaj zdziwienie moje jest ogromne, bo nawiązanie do filmu jest i dla tych , co oglądali, ale i co nie zapoznali się z nim, jest ciekawe rozwinięcie pewnych wątków zainicjowanych w filmie, ale jak ktoś nie oglądał, to nie przeszkadza.

Odtwórca głównej roli serialu, (podobnie jak wersji kinowej, co też ciekawe spotykają się w serialu,) kradnie cały serial, coś podobnego dzieje się w przypadku chociażby Mentalisty, że zmiana odtwórcy głównego bohatera jest nie do pomyślenia. Dzielnie sekunduje mu siostra przybrana Dextera, a także są inni, mniej lub bardziej znani i ciekawie grający aktorzy.

To są moje spostrzeżenia po 11 odcinkach. Podsumowując, nie ma co się zniechęcać do takich seriali robionych na bazie kinowych filmów, uprzedzać się, warto spróbować, a czasem można się naprawdę mocno zdziwić i to pozytywnie

Geralt Riv - 2016-04-17, 20:19

No to skończyłem Breaking Bad. Nic dodać, nic ująć. Serial dobry pod każdym względem, a zakończenie... uch. Chociaż nie brakowało błędów i naciągań, jak w każdym serialu.

Odcinek "One minute" 3 sezonu, punkt kulminacyjny. Chcecie mi powiedzieć, że Ci dwaj meksykanie, których poznajemy przez pół sezonu i jesteśmy przynajmniej pod wrażeniem, dali się podejść w tak idiotyczny sposób?

Kliwer - 2016-08-18, 08:36

Stranger Things

Serial dość mocno hypowany, zwykle unikam takich produkcji bo denerwuje mnie owczy pęd no ale co zrobić, ten jest naprawdę świetny.

Serial stylizowany na estetykę lat 80-90-tych, przy czym ta stylizacja w ogóle nie jest manieryczna, jakbym wpadł na to w telewizji to bym się nie poznał, że to nowa produkcja. Klimat, muzyka, tło społeczne, wszystko to przypomina najlepsze czasy Archiwum X.

Fabuła dotyczy perypetii mieszkańców małej gminy amerykańskiej skonfrontowanej ze zjawiskami paranormalnymi i spiskiem rządowej agencji. Standard, ale dobrze wykonany. Na początku mamy kilka niezależnych grup bohaterów, którzy na własną rękę odkrywają tajemnicę i które z czasem łączą się w jeden zespół. Oczywiście są postrzegani jako wariaci, którym coś się roi. Kreacja postaci bardzo mi przypadła do smaku, szczególnie podobał mi się lokalny szeryf- uosobienie amerykańskiej zawadiackiej charyzmy.

Film bardzo dobrze buduje napięcie, naprawdę siedzi się jak na szpilkach i trudno się powstrzymać przed sięgnięciem po kolejny odcinek. Ja przez wszystkie 8 rozdziałów przebrnąłem w dwa wieczory, a siedziałbym nad tym całą noc, gdyby rano nie trzeba było wstawać. Te niezwykle elektryzujące tętno opowieści jest podstawową zaletą serialu i dla niego samego można wybaczyć pewne niedociągnięcia.

Co do wad to w niektórych miejscach bez potrzeby wprowadzono wątki poboczne, romansowo-obyczajowe. Miejscami postępowaniu bohaterów brakuje logiki ale nie dzieje się to na tyle często, by raziło. Trochę rozbraja nieudolność super tajnej agencji rządowej, która nie potrafi złapać kilku gówniarzy na rowerach. No ale bez tego nie było by filmu, w końcu w Parku Jurajskim też dwoje dzieciaków wymykało się śmiercionośnym dinozaurom, taka to konwencja.

Te 8 odcinków stanowi zamkniętą całość, co się chwali. Wszystkie wątki zostały rozwiązane i choć zostawiono sobie możliwość kontynuacji to jednak film nie poszedł w stronę niekończącego się tasiemca. Ogromnie mnie to cieszy, bo nie cierpię seriali ciągnących się sezon po sezonie, wolę skończone opowieści.

Reasumując- gorąco polecam. Film nie jest bardzo straszny ani szczególnie głęboki, ale odpowiednio operuje nastrojem, intrygą i elementami grozy. Dawno nie oglądałem czegoś równie wciągającego. To, że cała historia zaczyna się i kończy na sesji RPG (2. edycja Lochów i Smoków dla Zaawansowanych :wink: ) stanowi dodatkowy smaczek.

Nobanion - 2017-07-03, 11:20

Tradycyjnie w wolnym czasie oglądam seriale i filmy w pierwszym rzędzie stawiając fantastykę, dużo tego było ale wymienię dwa, a więc Amerykańscy bogowie- gorąco polecam, bo rzadko się zdarza by serial był równie dobry jak powieść a nawet poprzez pewne zmiany w przedstawieniu fabuły historii jest lepszy( jak dla mnie)
Na pewno gra aktorów- casting genialny, wątpię czy jak ktoś sięgnie do powieści pod tym samym zresztą tytułem, będzie miał inny obraz bohaterów, choć mi mimo znajomości książki bardzo odpowiadali.

Drugi serial, to Cleverman- taki ukłon, w końcu Australijczyków, wobec aborygenów autochtonów tego kraju potraktowanych gorzej niż Indianie w w Ameryce Północnej...
Wykorzystują twórcy serialu mitologię aborygeńską w kreowaniu świata w sumie niedalekiej przyszłości, dla mnie mimo pewnych uproszczeń swoisty rozrachunek kolonistów z przeszłością...
-
Z innych to Bosch, też na podstawie cyklu powieściowego, polecam to i to. Dobry serial kryminalny bez amerykańskich nadludzi.
Hinterland. Walijskie senne plenery, niby akcja nudna jak flaki z olejem, ciągnąca się minutami, detektyw nie biega za przestępcami jak superman, jego współpracownicy to żywi i wrażliwi ludzie którzy często muszą przesłuchiwać swoich znajomych.....
Serial ma jeszcze zaletę, bo jest skończony fabularnie nie anulowany.
Podsumowując:
o serialach mógłbym tak długo, ale wystarczy póki co...To tylko procent ciekawych rzeczy jakie wyszły ostatnio. :razz:

Bartek - 2017-07-13, 23:32

Stranger Things i Legion.

EDIT: Proszę o parę słów uzasadnienia - M

Nobanion - 2017-09-05, 20:10

Midnight Sun.

Polecam, dobra recenzja
http://seryjni.blog.polit...stu-nad-sundem/
nie streszczenie tutaj, dobrze się dzieje, że po aborygenach wraca się do innych prawie unicestwionych autochtonów- Lapończykach.

8 odcinków w serii, a że robili to europejscy reżyserzy to tylko tyle, Amerykanie z takiej ilości fabuły pewnie by zrobili z 3 serie, hehe.
*****************

I drugi serial, co się rzadko zdarza przewyższający film na podstawie którego powstał, to Animal Kingdom. Na uwagę zasłuje kto w nim gra i to już połowa sukcesu, serial moim zdaniem dla tych którym podobał się choć taki, jak Rodzina Soprano, bądź Synowie Anarchii, albo Outsiders.
edit:


recenzja
http://dzikabanda.pl/rece...dziny-recenzja/

Nobanion - 2018-04-07, 08:02

Powrót do życia - Life
Korzystając z czasu jaki mam przypominam sobie ten serial. Naprawdę spokojnie można go obejrzeć, broni się z łatwością wtedy i teraz mimo ogromnej mody na takowe seriale i wcale nie najgorszy poziom jaki prezentują. Do tego sami aktorzy jacy grają , mają swój wielki udział w tym, że historię ogląda się z syndromem - a co będzie w następnym odcinku? Jak się ta Historia skończy? Mało tego, główni odtwórcy mają na koncie bardzo dobrze oceniane produkcje serialowe i nie tylko.
Sarah Shahi

Damian Lewis

Adam Arkin

Donal Logue



Robin Weigert

Brent Sexton

Z opisu znalezionego NaEkranie
Serial ten opowiada historie funkcjonariusza policji Charliego Crewsa, który w 2007 roku zostaje wypuszczony z więzienia stanowego „Pelican Bay” po odsiedzeniu 12 lat kary dożywocia. W 1995 roku został on niesłusznie skazany za morderstwo swojego partnera i jego rodziny, jednak dzięki staraniom swojej prawniczki Constance Griffiths udaje sie podważyć główny dowód w sprawie jakim były próbki DNA. Zostaje on zatem wypuszczony z wiezienia i przywrócony do służby na stanowisku detektywa. Crews podczas odsiadki dostaje w swoje ręce kopie książki na temat buddyzmu Zen i na wolności stara się wprowadzić tą wschodnia filozofie do swojej pracy, a także ująć ludzi którzy wrobili go w morderstwo.

Dark - 2018-04-07, 11:29

Ostatni Człowiek Na Ziemi - The Last Man on Earth
Serial komediowy. Fabuła w skrócie:
Tajemniczy wirus zabija niemal całą ludzkość. Apokalipsę przeżywa garstka ekscentrycznych i zakręconych osób, które wspólnymi siłami starają się ocalić nasz gatunek przed wymarciem. Prowadzi to do wielu zabawnych sytuacji i nietypowych relacji międzyludzkich.

Katorg - 2018-04-21, 18:47

Magnum.

Lata 80 w pigułce. Wąsaty detektyw z dywanem na klacie rozwiązuje zagadki kryminalne, piękne kobiety padają mu do stóp. Do ładne widoczki, kilka ciekawych pomysłów. Świetna rozrywka żeby pogrążyć się w nostalgii.

Nobanion - 2018-05-06, 10:00

Forbrydelsen
Jest opis dokładny tego serialu na Wikipedii i podają tam, że serial kryminalny produkcji duńskiej został wyświetlony w 120 krajach i Amerykaninie zrobili swoją wersję jego.

Nie dziwi mnie, bo mimo że nie ma tutaj fajerwerków pirotechnicznych i CGI ^^ .
U mnie było podobnie, gdzieś na Ale Kino! zobaczyłem go i wsiąkłem...
Nie jest to procedural. :smile:
Z ciekawości zerknąłem na wersję zza oceanu i powiem szczerze, że to kalka tamtego, widziałem początek, może później się różni?
Ale inaczej się to odbiera w tamtych przedstawionych realiach.
Forbrydelsen jest serialem skończonym fabularnie, więc spokojnie można oglądać :)

nowus777 - 2018-05-07, 07:13

Ja oglądałem wyłącznie wersję amerykańską, czyli The Killing. Cztery znakomite, świetnie zrealizowane i fenomenalnie zagrane sezony! Podobnie jak w przypadku wersji duńskiej, "The Killing" jest historią zamkniętą i nagle się nie urywa, co jest wielkim plusem. Ze swojej strony bardzo gorąco polecam.

ps: ciekawe, na ile różnią się wersja duńska i amerykańska... jeśli różnice są znaczne, na pewno sięgnę po to skandynawskie cacuszko :)

Potem napiszę więcej na temat obecnie oglądanych przeze mnie seriali. Trochę ich jest... ;)

Nobanion - 2018-05-13, 20:15

Tutaj info, bo są na forum sympatycy seriali, dziwne to wszystko, bo część tych seriali znam i sprawdzałem sławetne współczynniki jakimi kierują się wytwórnie filmowe i stacje telewizyjne - są dobre, czy wręcz bardzo dobre.
Jeden z najlepszych seriali ostatniej dekady z s-f - The Expanse - ma być anulowany, ale już jest akcja po necie, by go ratować, bo ma oglądalność dobrą itd.
Nawet Martin od Gry o Tron się ujął.
Jest możliwość, że Netflix część produkcji weźmie pod swe skrzydła.(?)

Żródło: Grupa Hatak
Cytat:
- Lucifer(FOX, po 3. sezonie)
- The Exorcist (FOX, po 2. sezonie)
- The Last Man on Earth (FOX, po 4. sezonie)
- Designated Survivor (ABC, po 2. sezonie)
- Quantico (ABC, po 3. sezonie)
- The Brave (NBC, po 1. sezonie)
- Taken (NBC, po 2. sezonie)
- Great News (NBC, po 2. sezonie)
- The Expanse (Syfy, po 3. sezonie)

Aktualizacja z 23.45:
- Alex Inc. (ABC, po 2. sezonie)

Aktualizacja z 7.45:
- Rise (NBC, po 1. sezonie)

Aktualizacja 11.30:
- The Crossing (ABC, po 1. sezonie)
- Kevin (Probably) Saves the World (ABC, po 1. sezonie)
- Deception (ABC, po 1. sezonie)
- Inhumans (ABC, po 1. sezonie)

Aktualizacja 20.30:
- Living Biblically (CBS, po 1. sezonie)
- 9JLK (CBS, po 1. sezonie)
- Superior Donuts (CBS, po 2. sezonie)
- Scorpion (CBS, po 4. sezonie)

Aktualizacja 9.30:
- Kevin Can Wait (CBS, po 2. sezonie)

nowus777 - 2018-05-21, 09:33

Oglądam całe mnóstwo seriali (rany, ile ja już życia na nie straciłem...). Ze swojej strony szczególnie polecam:

American Horror Story - antologia Murphy'ego, który z jednakową perfekcją podchodzi do fabuły i aspektów technicznych własnych produkcji. Nie zawsze jest strasznie, są lepsze i gorsze sezony, ale po prostu dobrze się to ogląda. Wciąga :)

American Crime Story - oba sezony (dotyczące O.J. Simpsona oraz zabójstwa Versace) potwierdzają szczytową formę twórcy, czyli Ryana Murphy'ego.

This is Us - świetny serial dramatyczny, który niesamowicie porusza i zachwyca swym realizmem. Ten tytuł dowodzi, że czasem naprawdę nie trzeba fajerwerków i tęczy, żeby zainteresować współczesnego widza.

Fargo - trudno o równie klimatyczny serial. Twórcy potrafią wykrzesać z aktorów zupełnie nowe emocje, coś niesamowitego.

Gra o tron - tu chyba nie muszę nić pisać ;)

Homeland - ostatnie sezony są już nieco słabsze, ale trzy pierwsze bez wahania określam mianem mistrzowskich. Claire Danes jest rewelacyjna w roli Carrie.

House of Cards - jedyny serial polityczny, który oglądam. Ciekawe, czy Robin Wright udźwignie ostatni sezon bez Kevina Spacey.

Riverdale - to już takie guilty pleasure, które oglądam do kotleta próbując odnaleźć w sobie resztki nastolatka ;) zawsze lubiłem seriale młodzieżowe i tyle.

The Deuce - pierwszy sezon trzymał formę, ciekawie ukazano rozwój porno-branży, a poza tym bardzo lubię Jamesa Franco oraz Maggie Gyllenhaal :)

American Gods - zupełnie oryginalny serial, który ma chyba tyle samo zwolenników co przeciwników. Zainteresował mnie na tyle, że w wolnej chwili zamierzam sięgnąć po książkę.

Opowieść Podręcznej - bardzo brutalna i przejmująca wizja przyszłości, brakowało nam wszystkim takiego serialu - stąd też te wszystkie zachwyty i worki nagród dla tego tytułu

Orange is the New Black - zgrabne połączenie komedii i dramatu... serial ma swoje lepsze i gorsze momenty, natomiast pochłania się go niesamowicie szybko

Ozark - to trochę taki następca Breaking Bad, choć nie wiem, czy nie przesadzam z tym okresleniem. Po pierwszym sezonie tytuł ma duży potencjał, jestem ciekawy dalszego ciągu.

Seria Niefortunnych Zdarzeń - lubię tę serię, a Neil Patrick Harris w roli Olafa wyznacza nową jakość

Stranger Things - kto z nas nie kocha tego tytułu? Cudowne dzieciaki, genialne odwołania do popkultury z czasów naszego dorastania, świetny wątek sci-fi. No i ta muzyka :)

The Affair - ciekawe ukazanie postrzegania różnych sytuacji z punktu widzenia dwóch światów: kobiety i mężczyzny. Im dalej w las, tym coraz słabiej, ale jednak nadal oglądam.

The Crown - budżet serialu robi swoje, a historia rodziny królewskiej ma kilka wątków, które po prostu mnie interesują.

Feud - kolejna antologia Ryana Murphy'ego. 1. sezon skupia się na konflikcie dwóch wielkich aktorek, kolejne sezony zapowiadają się równie ciekawie (m.in. historia z Buckingham Palace).

The OA - mega oryginalna produkcja, która zaskakuje nie tylko pod względem fabuły, ale i formy (np. różna długość odcinków)

The Terror - zupełnie nowa produkcja AMC i jednocześnie jedyny nowy serial, który zainteresował mnie na dłużej. Polecam zobaczyć chociaż dwa pierwsze odcinki.

Westworld - ten serial to od początku miał być wielki hit i następca Gry o tron. Moim zdaniem nie jest aż tak rewelacyjny i twórcy czasem sami strzelają sobie w kolano, ale to nadal kawał dobrej roboty. No i historia wciąga :)

Black mirror - ciekawe wizje przyszłości, która dzięki nowoczesnym technologiom może naprawdę przerażać.

Z zakończonych polecam: Mad Men, Dextera, Breaking Bad, Długa noc, American Crime, Bloodline, True Blood, Detektywa, The Killing, Downton Abbey, Hannibala, Glee, Skins, Luther, Masters of Sex, Twin Peaks, Miasteczko Wayward Pines, One Tree Hill, The O.C., Tajemnice Laketop, Lost, Wielkie kłamstewka, Wyspa Harpera, Revenge.

Nobanion - 2018-05-26, 09:19

Bardzo rzadko spotykana sytuacja, ale myślę, że nie tylko akcja fanów podziała ( czyli też ja :) ), ale poziom serialu i sama historia, plus to że bazuje na ciekawych powieściach, czyli jest materiał na serialową fabułę.
:peace:

To już oficjalne, Amazon zamówił 4. sezon THE EXPANSE! Radujmy się! :D // michnik

Jeff Bezos, szef Amazon.com i Blue Origin, oficjalnie potwierdził ocalenie -- czy raczej odkupienie -- serialu z rąk SyFy. Video na https://bit.ly/2IKSvw1

Tym samym dobiega końca kampania #SaveTheExpanse, w trakcie której fani zebrali niemal 140 tysięcy podpisów pod petycją na http://bit.ly/2G66rL9, wbili własny trailer serialu na #1 temat na Reddicie https://redd.it/8jl3or, zorganizowali przelot banera ponad siedzibą Amazon Studios w Santa Monica https://bit.ly/2KXzDH1 oraz wysłali model Rocinante w kosmos https://redd.it/8lsz66. Zorganizowana akcja zdołała nawet nieznacznie podnieść ratingi w archaicznym modelu pomiaru oglądalności.

Kampania fanów od początku celowała w Amazona z uwagi na rzekomy brak zainteresowania ze strony Netflix oraz na to, iż Jeff Bezos jest entuzjastą eksploracji kosmicznej i szefem firmy rakietowej. Dla widzów oznacza to przede wszystkim koniec cenzury, jaką fundowało SyFy, oraz łatwiejszy dostęp do możliwości legalnego zapoznania się z treścią odcinka.

Dla mnie osobiście była to pierwsza taka akcja od czasów anulowania Stargate Atlantis i Stargate Universe -- na całe szczęście tym razem udana. Dzięki wszystkim za partycypację, podpisy pod petycją, spamowanie Twittera i tak dalej. Udało się, beratnas :D /kat


źródło:
Grupa Hatak

Cahir - 2018-05-26, 09:52

Aaaaaa! :master: :master:

Long live Jeff Bezos!

Dla mnie The Expanse to najlepszy serial sci-fi od czasów Battlestar Galactica. Dodatkowo w 3. sezonie oprócz jego dotychczasowych zalet, czyli klimatu przez duże K, jest jeszcze napakowany akcją. Co prawda w 7. odcinku nastąpiło nieco zwolnienie akcji, ale wieszczę tu ciszę przed burzą.

Naprawdę gorąco z całego serca polecam ten serial wszelkim miłośnikom sci-fi, ceniącym sobie przede wszystkim klimat. Aż chyba sobie sięgnę po książkę.

torian - 2018-06-14, 19:17

Skoro mowa o sci-fi, przypomniał mi się pewien serial który bardzo lubiłem w dzieciństwie, choć wtedy niewiele z niego rozumiałem. Odświeżyłem go sobie dużo później i muszę przyznać że wciąż daje radę.

Mowa o Sliders, polscy tłumacze, nie wiedzieć dlaczego, dodali w tytule "piąty wymiar". O czym to? O podróżach między wymiarami. Pewien młodzian z zacięciem do nauk ścisłych konstruuje urządzenie umożliwiające skoki do równoległych rzeczywistości. Coś oczywiście musiało pójść nie tak, szybko okazuje się że nad skokami nie ma żadnej kontroli, czas i cel jest wybierany losowo. Tym sposobem celem głównego bohatera (do którego z czasem dołączają kolejni "slidersi") staje się powrót do domu. Szkoda tylko że kolejne sezony sukcesywnie obniżają loty.

Nobanion - 2018-11-08, 18:30

Serial pt. "Titans"
https://www.imdb.com/title/tt1043813/
Cytat:
Serial opowiada losy grupy „Titans
dowodzonej przed dawnego pomocnika Batmana, Robina (Dick Grayson). W składzie młodzieńczej grupy bohaterów znajdują się m.in. Starfire, Raven, Beast Boy, Havk i Dove. Bohaterowie muszą stawić czoła nie tylko przestępcom, ale też własnym, wewnętrznym demonom. Produkcja jest pierwszym serialem, który zadebiutował na platformie DC Universe, aktualnie dostępnej wyłącznie na terenie USA. Serial dostępny będzie w polskiej ofercie platformy Netflix.

Trochę opis na wyrost, ale to wbrew pozorom nie spoiler, chociażby do 4 odcinka, co obejrzałem :)

Nie chcę nikomu zabierać przyjemności z oglądania, ale powiem tylko, to nie teen drama, to nie The Flash z ostatnich sezonów, Arrows, czy Legend, bądź Supergirl.

Bardzo długo czekałem na taki serial z DC Comics, skoro moje Vertigo wychodzi różnie, to tutaj znajomość komiksu nawet przy różnicach nie przeszkadza, a nawet pomaga :zab: . Ale moim zdaniem każdy fan sf, czy fantasy odnajdzie się w tym serialu.

Gra aktorów jest na bardzo wysokim poziomie, dlaczego tak uważam?
Bo szybciej uwierzę w taką wizję ludzi nie tylko młodych, obdarzonych różnymi dziwnymi uzdolnieniami i konsekwencjami z tego płynącymi, niż to co ostatnio serwuje wytwórnia odpowiedzialna za tzw Arrowverse https://pl.wikipedia.org/wiki/Arrowverse .

Póki, co cieszę się choć mam w pamięci, że Arrow 2 pierwsze sezony to było coś fajnego...
Na razie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group