Children of Bhaal (Forum)
Największy polski Klan Sagi Baldur's Gate - Children of Bhaal

Scena (Muzyka) - Shanty

Leoncoeur - 2005-07-23, 16:25

moze nie ulubiony tekst, ale cos w nim jest ;)

Cytat:

Szanta dziewicy

Mam ci pełną marzeń główkę
Morze myśli me rozmarza
Mam prześliczną małą łódkę
Tylko brak mi marynarza

W łódce małej i ciaśniutkiej
By rozszerzyć krąg podróży
Niech marynarz wetknie w łódkę
Jakiś maszt możliwie duży


Jestem bardzo młoda jeszcze
Obca morska mi robota
Ach, cudowne czuję dreszcze
Gdy mię uczy trzymać szota


I nie było wcale smutno
Gdy w około wody tafla
A marynarz podniósł płótno
Żagla wzwyż stawiając gafla


Aż się rozszalało morze
W górę! w dół ja ptakiem rybką
Sztorm och! błagam dobry Boże
By się skończył nie za szybko


Gdy ucichły w końcu fale
Drżąc zmęczona się rozmarzam
Nie jest takie smutne wcale
Ciężkie życie marynarza

Lorelai - 2005-09-24, 00:49

myśle, ze dizsiejszym wieczorze oboiązkowo :) sentymentalizm mode on

A FEW DAYS
sł. A.Mendygrał, mel. "A Few Days"

O Panie, czemu w ziemi tkwię,
Hej raz, hej raz!
I macham szuflą cały dzień?
Hej, na morze już czas!

Mogę kopać tu dalej,
Few days, few days,
Mogę kopać przez dni parę,
Ale wracać chcę.

Tam każdy takie bajdy plótł,
Nie raz, nie raz,
Przekroczysz Jukon, złota w bród,
Hej, na morze czas.

Wykopię jeszcze parę dziur,
Hej raz, hej raz,
Wyciągnę płonnej skały wór,
Hej, na morze czas.

Za żonę tu łopatę mam,
Już dość, już dość,
A zysk, że jej używam sam,
Hej, na morze czas.

5. O Panie, nie jest to Twój raj,
O nie, o nie,
Nadzieję innym głupcom daj,
Ja na morze chcę.

Ref.: Chociaż już mi wystarczy,
Few days, few days,
Dam Ci jeszcze jedną szansę,
Potem wrócić chcę.

Mogę kochać się dalej,
Few days, few days,
Mogę kochać przez dni parę,
Ale wracać chcę.

Coincidence - 2005-09-26, 12:53

EKT-Gdynia - Emeryt

Leżysz wtulona w ramię i cichutko mruczysz przez sen,
Łóżko szerokie, ta pościel biała, za oknem prawie dzień.
A jeszcze niedawno koja, a w niej cuchnący rybą koc,
Fale bijące o pokład i bosmana zdarty głos.

To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie,
Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają.
Już tylko dom i ogródek, i tak aż do śmierci,
A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają.

Nie gniewaj się kochana, że trudno ze mną żyć,
Że nie kupiłem mleka, zapomniałem gary zmyć.
Bo jeszcze niedawno statek mym drugim domem był,
Tam nie stało się w kolejkach, tam nie było miejsca dla złych.

Upłynie sporo czasu nim przyzwyczaję się,
Czterdzieści lat na morzu zamknięte w jeden dzień.
Skąd lekarz może wiedzieć, że za morzem tęskno mi,
Że duszę się na lądzie, że śni mi się pokład pełen ryb.

Wiem, masz do mnie żal - mieliśmy do przyjaciół iść,
Spotkałem kumpla z rejsu, on w morze wyszedł dziś.
Siedziałem potem na kei, ze łzami patrzyłem na port,
I dla mnie też przyjdzie taki dzień, że opuszczę go, a na razie

Dead - 2005-09-26, 16:42

Mechanicy Szanty - Sześć Błota Stóp

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Uderz w bęben już bo nadszedł mój czas.
Wrzućcie mnie do wody, na wieczną wachtę trza, tam gdzie...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Ściągnijcie flagę w dół, uszyjcie worek mi,
Dwie kule przy nogach, ostatni ścieg bez krwi, no i...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Na wachcie więcej już nie ujrzycie chyba mnie,
Kończę ziemską podróż, do Hilo dotrę wnet, tam gdzie...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Ląd daleko jest, przed wami setki mil
A mnie pozostało do lądu kilka chwil, no i...

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Sześć błota stóp, sześć błota stóp.
Dziewięć sążni wody i sześć błota stóp.

Lorelai - 2005-09-29, 11:59

HISZPAŃSKIE DZIEWCZYNY

Żegnajcie nam dziś, hiszpańskie dziewczyny,
Żegnajcie nam dziś, marzenia ze snów,
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.

I smak waszych ust, hiszpańskie dziewczyny,

W noc ciemną i złą nam będzie się śnił.
Leniwie popłyną znów rejsu godziny,
Wspomnienie ust waszych przysporzy nam sił.

Niedługo ujrzymy znów w dali Cape Deadman
I Głowę Baranią sterczącą wśród wzgórz,
I statki stojące na redzie przed Plymouth.
Klarować kotwicę najwyższy czas już.

A potem znów żagle na masztach rozkwitną,
Kurs szyper wyznaczy do Portland i Wight,
I znów stara łajba potoczy się ciężko
Przez fale w kierunku na Beachie, Fairlee Light.

Zabłysną nam bielą skał zęby pod Dover
I znów noc w kubryku wśród legend i bajd.
Powoli i znojnie tak płynie nam życie
Na wodach i w portach przy South Foreland Light.

Leoncoeur - 2005-09-29, 12:00

Mordewind / Ave virgo Maria

Ośmiu Gotów i dwudziestu dwóch Norwegów
W odkrywczej wyprawie z Winlandii
...na zachodzie
Rozbiliśmy obóz obok dwóch skalnych wysepek

Dzień drogi na północ od tego kamienia
łowiliśmy ryby
...jeden dzień
Po powrocie znaleźliśmy dziesięciu ludzi
Czerwonych od krwi i martwych


Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria
Ave Virgo Maria wybaw nas

Postawiliśmy dziesięciu ludzi nad morzem
Na straży naszych statków
Czternaście dni drogi od tej wyspy
Rok 1362

Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria chroń nas od złego
Ave Virgo Maria
Ave Virgo Maria wybaw nas!


do sciagniecia legalnie, zeby nie bylo ze pirace :>

a Hiszpanskie to moja ulubiona szanta :P
Lorelai napisał/a:
Ku brzegom angielskim już ruszać nam pora,
Lecz kiedyś na pewno wrócimy tu znów.

HEEYAAAAAAH!

Dead - 2005-09-29, 15:41

Marco Polo

Nasz Marco Polo to dzielny ship
Największe fale brał
W Australii będąc widziałem go
Gdy w porcie przy kei stał

I urzekł mnie tak urodą swą
Że zaciągnąłem się
I powiał wiatr w dali zniknął ląd
Mój dom i Australii brzeg

Marco Polo w królewskich liniach był
Marco Polo tysiące przebył mil

Na jednej z wysp za korali sznur
Tubylec złoto dał
I poszli wszyscy w ten dziki kraj
Bo złoto mieć każdy chciał

I wielkie szczęście spotkało tych
Co wyszli na brzeg
Bo pełne złota ładownie są
I każdy bogaczem jest

Marco Polo w królewskich liniach był
Marco Polo tysiące przebył mil

W powrotnej drodze tak szalał sztorm
Że drzazgi poszły z rej
A statek wciąż burtą wodę brał
Do dna było coraz mniej

Ładunek cały trza było nam
Do morza wrzucić tu
Do lądu dojść i biedakiem być
Ratować choć żywot swój

Dun Dare - 2005-09-29, 18:06

Ehh... Za dawnych czasów jeszcze podstawówki muzyki nauczał mnie Misztal Tomasz w "Szantymena" składzie będący. Pamiętam całe lekcje upływały na śpiewaniu "Pożegnania Liverpoolu" czy "Na jachcie z dziewczyną" :) Do dzisiaj podśpiewuje sobie "Pacyfika" :P

PACYFIK
sł. S.Klupś, mel. "The Rattlin Bob", Mechanicy Shanty


1. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,.....
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

2. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

3. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

4. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

5. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

6. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
Kapitańską zmyło babę,
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

7. Kiedy szliśmy przez Pacyfik,
- Way-hey, roluj go,
Zwiało nam z pokładu skrzynki,
Pełne śledzia i sardynki,
Kosze krabów, beczkę sera,
Kalesony oficera,
Sieć jeżowców, jedną żabę,
Kapitańską zmyło babę,
Beczki rumu nam nie zwiało
Pół załogi ją trzymało.
- Taki był cholerny sztorm.

Ref.: Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Hej, policz, który tam,
Jaki znowu zmyło kram.

Hej, znowu zmyło coś,
Zniknął w morzu jakiś gość,
Postawcie wina dzban,
Opowiemy dalej wam!

:P

Dead - 2005-09-29, 18:41

24 lutego

To dwudziesty czwarty był lutego,
Poranna zrzedła mgła,
Wyszło z niej siedem uzbrojonych kryp,
Turecki niosły znak.

No i...
Znów bijatyka, no i...
Znów bijatyka, no i...
Bijatyka cały dzień,
I porąbany dzień, i porąbany łeb,
Razem bracia, aż po zmierzch!

Już pierwszy skrada się do burt,
A zwie się "Goździk" i
Z Algieru Pasza wysłał go,
Żeby nam upuścił krwi.

No i...
Znów bijatyka, no i...
Znów bijatyka, no i...
Bijatyka cały dzień,
I porąbany dzień, i porąbany łeb,
Razem bracia, aż po zmierzch!

Następny zbliża się do burt,
A zwie się "Róży Pąk".
Plunęliśmy ze wszystkich rur -
Bardzo prędko szedł na dno.

No i...
Znów bijatyka, no i...
Znów bijatyka, no i...
Bijatyka cały dzień,
I porąbany dzień, i porąbany łeb,
Razem bracia, aż po zmierzch!

W naszych rękach dwa i dwa na dnie,
Cała reszta zwiała gdzieś,
No a jeden z nich zabraliśmy
Na starej Anglii brzeg.

Aiglon von Lupus - 2005-09-29, 19:26

OCEAN

Oceanie sinowłosy białe statki ku mnie wyślij.
Dwa kamyki moje myśli na otwartych dłoniach niosę.
Daj mi miejsce w głębi morza, szczyptę lądu szczyptę skały.
Tu zbuduję zamek biały, tutaj gniazdo swe założę.

Gdzieś daleko w stu stolicach żyją ludzie, biją w dzwony.
Niezliczone bataliony przyczajone na granicach.
Marszałkowie szklanoocy palą owce i dziewczęta.
Kto o kwiatach dziś pamięta. Szumią giełdy w głębi nocy.

W głębi morza zabłąkany nie chcę nic o ludziach słyszeć.
Biały kolor kolor ciszy, w moim zamku białe ściany
W moim zamku gdzieś w ogrodzie będę czytać wschodnie baśnie.
Zanim słońce w morzu zgaśnie żeby z morza powstać co dzień.

A gdy ludzie wypełnieni nienawiścią w jednej chwili
Zniszczą wszystko co stworzyli wielkim ogniem z wnętrza ziemi.
Znikną lady zniknie morze, nie wie nikt co będzie potem.
W białych światach ja z powrotem w łonie matki się ułożę.
W białych światach ja z powrotem w łonie matki się ułożę.

Added after 6 minutes:

i szanta do ktroej mam wielki sentyment (wyrznienie w shantach nad odra :P)

Tęsknota

sł./mel. D.Druzgała, Kogoto
W zachodzie słońca czekam skrzydłami mew rzeźbiona,
Mam sukienkę z wiatru, Żeglarzu to ja - Twoja żona.
A zwiesz mnie tęsknotą, choć wiele jeszcze innych imion mam,
Zawsze jestem z Tobą, gdy sztorm, gdy zmrok, gdy mgła.

Jestem wspomnieniem lądu, zielonych lasów i łąk,
Westchnieniem wszystkich bliskich, których nie ma i tych, którzy są.
Jestem oczekiwaniem na sprzyjający wiatr,
Błękitną wstęgą myśli, jestem jak roztańczony jacht.

Rozdarta między lądem i morzem, na dnie Twojego serca sny ułożę.
Ja pragnę tylko pomóc, towarzysząc Ci, więc nie odtrącaj nigdy
Tęsknoty...

Dead - 2005-09-29, 19:38

Press Gang

W dół od rzeki, poprzez London Street,
Psów królewskich oddział zwarty szedł.
Ojczyźnie trzeba dziś świeżej krwi
Marynarzy floty wojennej.

A że byłem wtedy silny chłop,
W tłumie złowił mnie sierżanta wzrok.
W kajdanach z bramy wywlekli mnie -
Marynarza floty wojennej.

Jak o prawa upominać się
Na gretingu nauczyli mnie.
Niejeden krwią wtedy spłynął grzbiet
Marynarza floty wojennej.

Nikt nie zliczy ile krwi i łez
Wsiąkło w pokład, gdy się zaczął rejs,
Dla chwały twej, słodki kraju mój,
Marynarzy floty wojennej.

Hen, za rufą cichy został ląd,
Jesteś tylko parą silnych rąk.
Dowódca tu twoim bogiem jest
Marynarzu floty wojennej.

Gdy łapaczy szyk formuje się,
W pierwszym rzędzie możesz ujrzeć mnie.
Kto stanie na mojej drodze dziś -
Łup stanowi floty wojennej!

Lara - 2005-09-29, 19:50

MORZE, MOJE MORZE
sł. J.Wydra, mel.lud.

1. Morze, Bałtyckie Morze, wdzięczny ci jestem bardzo,
Boś ty mnie wychowało, boś ty mnie wychowało,
Szkołęś mi dało twardą.

2. Szkołęś mi dało twardą, uczyłoś łodzią pływać,
Żagle pięknie cerować, żagle pięknie cerować,
Codziennie pokład zmywać.

3. Codziennie pokład zmywać, od soli i od kurzy,
Mosiądze wyglansować, mosiądze wyglansować,
W ciszy, czy w czasie burzy.

4. W ciszy czy w czasie burzy, trzeba przy pracy śpiewać,
Bo kiedy śpiewu nie ma, bo kiedy śpiewu nie ma,
Neptun się będzie gniewać.

5. Neptun się będzie gniewać i klątwę brzydką rzuci,
Wpakuje na mieliznę, wpakuje na mieliznę,
Albo nam łódź wywróci.

6. Albo nam łódź wywróci i krzyknie - Hej partacze!
Nakarmię wami rybki, nakarmię wami rybki,
Nikt po was nie zapłacze.

7. Nikt po nas nie zapłacze, nikt nam nie dopomoże,
Za wszystkie miłe rady, za wszystkie miłe rady,
Dziękuję Tobie morze.

Dead - 2005-09-29, 20:50

Morze, nasze morze
Bardziej patriotyczne ;)

Chociaż każdy z nas jest młody
Lecz go starym wilkiem zwą
Strażnikami polskiej wody
Marynarze polscy są.

Morze nasze morze
Będziem Ciebie wiernie strzec.
Mamy rozkaz cię utrzymać
Albo na dnie na dnie Twoim lec
Albo na dnie z honorem
Lec z honorem lec. (z honorem lec)

Żadna siła żadna burza
Nie odbierze Gdyni nam. (Gdyni nam!)
Nasza flota choć nieduża
Wiernie strzeże portów bram.

Morze nasze morze
Będziem Ciebie wiernie strzec.
Mamy rozkaz cię utrzymać
Albo na dnie na dnie Twoim lec
Albo na dnie z honorem
Lec z honorem lec. (z honorem lec)

Jay Jay - 2005-09-29, 20:51

CZARNY BRYG

1. W czarnym morzu czarna burza,
W czarnej burzy czarny bryg.
Czarne żagle w chmurach nuża,
Żywy stąd nie wyjdzie nikt.

Ref.: Heja bumbarasa...

2. W czarnym morzu czarna burza,
W czarne żagle wicher dmie.
Na spienionej morza fali
Stu piratów mordę drze.

3. Pod pokładem skarbów tyle,
Że zakrywa siedem ciał.
W każdej piersi utkwił sztylet,
Każdy w brzuchu szpadę ma.

4. Aż tu nagle obcy statek
Jak grom z nieba zjawia się,
A kapitan woła: "Łotry,
Na abordaż, albo śmierć!"

5. W czarnym morzu walka krwawa,
Każdy cios zadaje śmierć.
Aż tu nagle w trupich zwałach
Sam kapitan ostał się.

6. Porwał lont i do prochowni
Jak szalony zbiega sam.
W blasku dymu, w słupach ognia
Na dnie legł piracki skarb.
Psssssssssss. Bum!

7. Z tej powiastki morał taki,
Który każdy winien znać:
Gdzie się dwaj na morzu biją,
Rekin z tego żarcie ma.
Mniam, mniam, mniam. Bum!

Dead - 2005-09-29, 21:14

Piętnastu Chłopa

Piętnastu chłopa na "Umrzyka Skrzyni",
- Ho-o-aj-ho! W butelce rum!
Pij za zdrowie, resztę czart uczyni.
- Ho-o-aj-ho! W butelce rum!

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Tom Evry dostał nożem po policzku,
A monsieur Tessain zadyndał na stryczku.

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Nóż dostał w grdykę Francuz i padł trupem,
Grosz zaśniedziały był ich całym łupem.

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Trup Bellamy'ego sczerniały i suchy,
Wisi pod Kingston, aż brzęczą łańcuchy.

Z całej załogi jeden został zuch,
Choć wypłynęło sto czterdziestu dwóch.
W butelce rum!
W butelce rum!

Jay Jay - 2005-10-01, 10:53

Browar

O, gdybym trochę grosza miał,
O, to bym piwo w kufel wlał!
No, a potem całą nockę w tan
I niech szlag trafi ten cały kram!

Pij, nie marudź, długa noc,
Browar traci swoją moc.
No i dalej, brachu, bo już wstaje dzień,
A tu w knajpie miły cień.

Siwy John i rudy Jim
Piją whisky albo gin.
Dla mnie piwo bracie, bo
Będę pił tu całą noc.

Gdym pierwszy raz na morze szedł,
Wiedziałem, jak w tym fachu jest.
Więc wypij ze mną za chwile złe
I kupuj piwo, no nie wkurzaj mnie!

Rano kac i pewnie klin,
Nie będzie mnie już w mieście tym.
Bo jutro wychodzimy stąd,
Więc ciskam pusty kufel w kąt!

Poza tym dużo szanty serwuje w sesji Komcia bo akurat tego wymaga sytuacja i postać jaką gram :P

Leoncoeur - 2005-10-01, 11:01

2 szanty antyszwedzkie :>


Szanta Oliwska

Był wiek XVII, rok 27
Listopadowy wiatr zimny wiał
Była niedziela i słońce wstawało
Na "Świętym Jerzym" sygnałem był strzał

ref:
Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve'a
Medina-Sidonia w Hiszpanii żył
A kto dziś pamięta Arendta Dickmana?
To polski admirał, co z Szwedem się bił

Sześć szwedzkich okrętów na walkę czekało
A każdy z nich większy od naszych dwóch
Choć siły nierówne, bo dział było mało
To w polskich załogach bojowy żył duch

ref: (...)

Huknęła salwa, wiatr żagle złapały
Huknęły armaty z burtowych furt
Dziesięć korabi do walki ruszało
Od strony półwyspu stał szwedzki wróg

ref: (...)

Błysnęły armaty, gwizdały kartacze
I z trzaskiem okręty zwarły się dwa
"Wodnik" przypuścił abordaż zuchwały
Pogrążył się galeon szwedzki wśród fal

ref: (...)

"Tigern" i "Solen", okręty rozbite
A reszta Szwedów uciekła gdzieś w dal
Admirał Dickman legł w boju zabity
Lecz flota spod Orła zwycięstwo swe ma!

ref: (...)
ref: (...)


---

Bij Szwedzina
The Pioruneers

Poderwij gnaty, hej, kto żyw,
Przynoszę wieść straszliwą,
Bo oto Szwedzin butny, zły,
Wnet stanie pod Oliwą.
Już toczy tu okrętów moc,
Złe maszty widać z dala,
Nad naszą flagą czarna noc,
Już pora bić na alarm...

Wnet pierwszy bryg na cel nas brał,
Bo miał nas jak na dłoni,
Obrócił się i plunął z dział,
Aż dymem się przesłonił.
Lecz tylko wodę prochem psuł,
Choć jeszcze raz próbował,
Odpowiedź wziął z dziesięciu rur
I gorzko pożałował....

Największy psubrat ku nam rwie,
Chciał z prawej nas zaskoczyć,
Zachował Stary zimną krew,
Nie spuszczał z niego oczu.
Aż chwycił ster do silnych rąk,
Wnet zrobił zwrot na niego
I rozdarł drania dziobu ząb
Żywcem pogrzebanego...

Kolejny okręt jest tuż, tuż,
O burtę burtą wali,
Do bójki Szwedzin gotów już,
Lecz nasi tyż to znali.
Na pokład dziki wrzask się wdarł,
Lecz wzięli tęgie bicie,
Chwycili chłopcy, co kto miał,
Niewielu uszło z życiem...

Bij Szwedzina, bij Szwedzina,
Lej Szwedzina, le-ej.
Pamiętaj Brachu - gęsta mina,
Tylko w głos się śmie-ej.
Nam karków nikt nie zgina,
Nie przegramy bitwy te-ej,
Nikt naszych armat nie powstrzyma,
Razem, heja-hej...

Oliwski bój przeminął, hen,
Już dawno zapomniany,
Dziś cieszy nas wesoły czas
I wina pełne dzbany.
Lecz pomnij Bracie chłopców,
Co nie mogą być tu z nami,
Odeszli gdzieś w godzinę złą,
Odeszli nie żegnani...

Leoncoeur - 2005-10-08, 02:49

hehe a to po ostatnim wypadzie do gniazda :P

---

Victory
Written by Terry Britten

Sung by The Pirates featuring Mike Brady
Raise the flag of piracy, sing the song of victory
Glorious in battle are we
We've never known defeat, we never will retreat.
We live to hear the cannon roar,
And terror is our sempahore
Victoriously loathsome are we,
We rob the rich, the poor; then steal a little more.

Chorus:
Victory, we fight to win
Victory is ours again
We are the scourge of the land and sea
Beastly pirates are we.

Masters of the briny sea,
We'll go down in history.
Couragous men who live by the sword
We deal in treachery, the kings of lechery.
Raise the anchor, trim the sail
We raid tonight if winds prevail
Invincible we fight to the end
United to a man, we need no battle plan.

Chorus

It's so pitable a sight, to see them walk the plank
They squirm and cry for mercy regardless of their rank.

Chorus

Victory... (...)


niektorzy z Was moga to pamietac.
To tekst do filmiku ktory byl czolowka do ś.p.magazynu MORZE w TVP 1 jakies ladnych pare lat temu :)

a stad mozna sciagnac to cos :P

Dead - 2005-10-20, 20:50

Mordewind - Burza

Wybierz liny z całych sił
Czarne niebo już nad nami
Już się ręce rwą do lin
Wreszcie wanty zaśpiewały
Gdy nad nami chmury gnają
Czarne niebo już nad nami
Zaraz w linach nam zagrają
Wreszcie wanty zaśpiewały

I uderzył wielki szkwał
Czarne niebo już nad nami
Białej piany nabrał jacht
Wreszcie wanty zaśpiewały

Złap za reling trzymaj się
Czarne niebo już nad nami
Popłyniemy byle gdzie
Wreszcie wanty zaśpiewały
Wicher ciska wielkie fale
Czarne niebo już nad nami
Ścina z ich wierzchołków pianę
Wreszcie wanty zaśpiewały

I uderzył wielki szkwał
Czarne niebo już nad nami
Białej piany nabrał jacht
Wreszcie wanty zaśpiewały

Niczym góra wielka grzywa
Czarne niebo już nad nami
W morza toń nam żagiel zmywa
Wreszcie wanty zaśpiewały
Gdy za nami chmury gnają
Czarne niebo już nad nami
W takielunku niech zagrają
Wreszcie wanty zaśpiewały

I uderzył wielki szkwał
Czarne niebo już nad nami
Białej piany nabrał jacht
Wreszcie wanty zaśpiewały

I uderzył wielki szkwał
Czarne niebo na nas zwalił
Wody nabrał stary jacht
Do snu fale nam zagrały

I uderzył wielki szkwał
Czarne niebo już nad nami
Białej piany nabrał jacht
Wreszcie wanty zaśpiewały

I uderzył wielki szkwał
Czarne niebo już nad nami
Białej piany nabrał jacht
Wreszcie wanty zaśpiewały


Mordewind - Hej, polej z beczki polej z beczki rumu

Jeszcze tylko kilka mil i ujrzymy ląd
Bo to dla żeglarzy trud codziennych prac
Po tak długim rejsie mam chęć na piwo
W górę i w dół i raz i raz

Raz i w górę hej polej z beczki rumu
Raz mi jeszcze wlej by nie zmarzło szkło

Tyle dni piekielnych dni zabrał sztorm cholerny
Bo to dla żeglarzy trud codziennych prac
A odbije sobie je gdy wejdę do tawerny
W górę i w dół i raz i raz

Raz i w górę hej polej z beczki rumu
Raz mi jeszcze wlej by nie zmarzło szkło

Szybko chłopcy już do lin spuszczać na znak żagle
Bo to dla żeglarzy trud codziennych prac
Ej bramreja w dół niech też idą gafle
W górę i w dół i raz i raz

Na pokładzie ma być klar kotwicę przygotować
Bo to dla żeglarzy trud codziennych prac
Już do wody z nią musimy przycumować
W górę i w dół i raz i raz

Raz i w górę hej polej z beczki rumu
Raz mi jeszcze wlej by nie zmarzło szkło

Dawać bo tam już czekają piękne ech dziewczyny
Bo to dla żeglarzy trud codziennych prac
Wreszcie zobaczymy je ech się zabawimy
W górę i w dół i raz i raz

Raz i w górę hej polej z beczki rumu
Raz mi jeszcze wlej by nie zmarzło szkło

Zabawimy się a co i jak złe hieny
Bo to dla żeglarzy trud codziennych prac
Opuścimy rano je bo znów gdzieś płyniemy
W górę i w dół i raz i raz

morgan - 2007-06-30, 01:03

Packet - Matthew Anderson

Nazywam się Mathew Anderson, greenhornem byłem, gdy
Wlazłem na pokład jednego z tych, co hen, na południe szły,
A był to w życiu mym pierwszy rejs, poznałem więc morza smak,
Ciężka robota tam szybko też ugięła mój sztywny kark.

Ref. : Way-hey! Żegluj no!
Strzeżcie córek swych w Hilo!
Jankeski statek w zatokę wszedł,
Potańcujemy tam sobie wnet!

Harpunnik stary nauczył mnie przeliczać długie dni
Na krągłe kształty baryłek, co w gardziele ładowni szły.
A kiedy już dzielny statek nasz miał tranu pełny brzuch,
Odwrócił swój dziób i pochylił maszt, na Hilo Town obrał kurs.

Słońcem nas przyjął Hilo port, na brzegu dziewczyny już
Kolanem, ech, o kolano trą, a mężczyźni rwą czapki z głów.
I szybko tam nasz cuchnący tran na złoto przemienił się,
Lądowych uciech szedłem szukać sam, nie wiedząc, że zgubi to mnie.

Małej Jill w ręce wpadłem tam, miała oczy jak morza toń,
Podniosła raz rzęsy, a ciepło ich przypomniało stracony dom.
I dałem się jej niby dzieciak wieść - o swym ojcu mówiła mi,
Że pastorem jest i jak walczy ze złem, niby tarcza w tym mieście tkwi.

Jak słońce, co wiosną roztapia kry, tak szybko sprawiła, że
Padłem na kolana i zgodziła się przysięgać na dobre i złe!
Nie zobaczę już Atlantyku kłów, gór mięsa płynących krwią,
Może czasem jeszcze przyniesie sztorm mej wolności piosenkę tą...

morgan - 2009-06-02, 09:20

Temat nieco zapomniany - czas na pomniejsze przywrócenie...

Śmiały harpunnik (a czyje to nie wiem - znam to w przynajmniej 3 wersjach m.in. Cztery Refy)

1. Nasz "Diament" prawie gotów już,
W cieśninach nie ma kry,
Na kei piękne panny stoją,
W oczach błyszczą łzy.
Kapitan w niebo wlepia wzrok,
Ruszamy lada dzień,
Płyniemy tam, gdzie słońca blask
Nie mąci nocy cień.

Ref.: A więc krzycz: O-ho-ho!
Odwagę w sercu miej!
Wielorybów cielska groźne są,
Lecz dostaniemy je!

2. Hej, panno, powiedz po co łzy?
Nic nie zatrzyma mnie,
Bo prędzej w lodach kwiat zakwitnie,
Niż wycofam się.
No, nie płacz mała, wrócę tu,
Nasz los nie taki zły,
Bo da dukatów wór za tran
I wielorybie kły.

3. Na deku Stary wąchał wiatr,
Lunetę w ręku miał.
Na łodziach, co zwisały już,
Z harpunem każdy stał.
I dmucha tu, i dmucha tam,
Ogromne stado wkrąg.
- Harpuny, wiosła, liny brać!
I ciągaj, brachu, ciąg!

Ref.: A więc krzycz: O-ho-ho!
Odwagę w sercu miej!
Wielorybów cielska groźne są,
Lecz dostaniemy je!

I dla wieloryba już
Ostatni to dzień,
Bo śmiały harpunnik
Uderza weń!

Ref.: A więc krzycz: O-ho-ho!
Odwagę w sercu miej!
Wielorybów cielska groźne są,
Lecz dostaniemy je!

A więc krzycz: O-ho-ho!
Odwagę w sercu miej,
Wszystkie wódki świata mocne są,
Lecz wypijemy je!

Jinete - 2009-06-02, 13:45

Przechyły - Roman Roczeń (z chwytami, jakby ktoś chciał zagrać)

1. Pierwszy raz przy pełnym takielunku | e D e
Biorę ster i trzymam kurs na wiatr. | e D e
I jest jak przy pierwszym pocałunku, | a H7 e
W ustach sól, gorącej wody smak. | a H7 e

Ref.: O-ho-ho, przechyły i przechyły, | a H7 e
O-ho-ho, za falą fala mknie, | a H7 e
O-ho-ho, trzymajcie się dziewczyny - za liny! | a H7 e
Ale wiatr, ósemka chyba dmie! | a H7 e

2. Zwrot przez sztag - okej, zaraz zrobię,
Słyszę jak kapitan cicho klnie.
Gubię wiatr i zamiast w niego dziobem,
To on mnie od tyłu - kumple w śmiech.

3. Hej, Ty tam, za burtę wychylony,
Tu naprawdę się nie ma z czego śmiać.
Cicho siedź i lepiej proś Neptuna,
Żeby coś nie spadło Ci na kark.

4. Krople mgły, w tęczowych kropel pyle
Tańczy jacht, po deskach spływa dzień.
Jutro znów wypłynę, bo odkryłem,
Że wciąż brzmi żeglarska stara pieśń.

ref...

morgan - 2009-06-02, 14:02

No proszę, ktoś też słucha, a przynajmniej zna szanty;P

Whiskey in the Jar - najczęściej przyjmuje sie The Dubliners, aczkolwiek sama pieśń jest dużo starsza...

As I was going over the far famed Kerry mountains
I met with captain Farrell and his money he was counting.
I first produced my pistol, and then produced my rapier.
Said stand and deliver, for I am a bold deceiver,

musha ring dumma do damma da
whack for the daddy 'ol
whack for the daddy 'ol
there's whiskey in the jar

I counted out his money, and it made a pretty penny.
I put it in my pocket and I took it home to Jenny.
She said and she swore, that she never would deceive me,
but the devil take the women, for they never can be easy

I went into my chamber, all for to take a slumber,
I dreamt of gold and jewels and for sure it was no wonder.
But Jenny took my charges and she filled them up with water,
Then sent for captain Farrel to be ready for the slaughter.

It was early in the morning, as I rose up for travel,
The guards were all around me and likewise captain Farrel.
I first produced my pistol, for she stole away my rapier,
But I couldn't shoot the water so a prisoner I was taken.

Now some men take delight in the drinking and the roving,
But others take delight in the gambling and the smoking.
But I take delight in the juice of the barley,
And courting pretty fair maids in the morning bright and early

If anyone can aid me, it's my brother in the army,
If I can find his station down in Cork or in Killarney.
And if he'll come and save me, we'll go roving near Kilkenny,
And I swear he'll treat me better than me darling sportling Jenny


W Polsce doczekała się własnej wersji - zespół Pocket (jak widać oba teksty sie nieco ;P różnią)
Pod jodłą
1. Siedzieliśmy pod jodłą i dobrze nam się wiodło, | D h
Kapitan Farell, stary zgred, postawić nie chciał whisky. | G D
Trzy razy mu mówiłem, uprzejmie go prosiłem, | D h
Lecz pycha rozpierała go, a nam już wyschły pyski. | G D
Więc dałem jemu w nos, co myśli sobie, | A D
Co myśli wredny typ - postawić nie chciał nam! | G D A D

Ref.: Na na, na na na, na na...

2. Wybrałem się do Mary, chodziłem tam dni cztery,
Ekonom Paddy, suczy syn, wciąż dawał jej robotę.
Trzy razy mu mówiłem, uprzejmie go prosiłem
Lecz nie posłuchał łobuz mnie, do dziś ma Mary cnotę,
Więc dałem jemu w nos, co myśli sobie,
Co myśli wredny typ - pozwolić nie chciał nam!

3. W Dublinie, przy niedzieli, pięć funtów nam gwizdnęli,
Właściciel pubu, tłusty byk, chciał funta na zapłatę.
Trzy razy mu mówiłem, uprzejmie go prosiłem,
Lecz nerwy ciut poniosły mnie, zepsutą ma facjatę.
Bo dałem jemu w nos, co myśli sobie,
Co myśli wredny typ - odpuścić nie chciał nam!

4. Na trakcie, przez przypadek, los też mnie kopnął w zadek,
Łapaczy oddział wyrwał mnie tak, jak borsuka z dziury.
Na okręt mnie zabrali, po zadku fest przylali,
A kiedy drzeć zacząłem pysk, padł taki rozkaz z góry:
A dajcie jemu w nos, co myśli sobie,
Co myśli wredny typ - przeszkadzać będzie nam!

(no i również chwyty)

Jinete - 2009-06-03, 13:03

Zna, słucha, a czasem nawet śpiewa ;) Dodam jeszcze jedną, z sentymentu ;)

Bitwa - Mechanicy Shanty
1. Okręt nasz wpłynął w mgłę i fregaty dwie | e D C a
Popłynęły naszym kursem by nie zgubić się. | e D G H
Potem szkwał wypchnął nas poza mleczny pas | e D C a
I nikt wtedy nie przypuszczał, że fregaty śmierć nam niosą. | e D G H

Ref.: Ciepła krew poleje się strugami, | G D e h
Wygra ten, kto utrzyma ship. | C D e
W huku dział ktoś przykryje się falami, | G D e h
Jak da Bóg, ocalimy bryg. | C D e

2. Nagły huk w uszach grał i już atak trwał,
To fregaty uzbrojone rzędem w setkę dział.
Czarny dym spowił nas, przyszedł śmierci czas,
Krzyk i lament mych kamratów, przerywany ogniem katów.

3. Pocisk nasz trafił w maszt, usłyszałem trzask,
To sterburtę rozwaliła jedna z naszych salw.
"Żagiel staw" krzyknął ktoś, znów piratów złość,
Bo od rufy nam powiało, a fregatom w mordę wiało.

4. Z fregat dwóch tylko ta pierwsza w pogoń szła,
Wnet abordaż rozpoczęli, gdy dopadli nas.
Szyper ich dziury dwie zrobił w swoim dnie,
Nie pomogło to psubratom, reszta z rei zwisa za to.

5. Po dziś dzień tamtą mgłę i fregaty dwie,
Kiedy noc zamyka oczy, widzę w moim śnie.
Tamci, co śpią na dnie, uśmiechają się,
Że ich straszną śmierć pomścili bracia, którzy zwyciężyli.

ref...

morgan - 2009-06-03, 14:21

(no to czas na jedną z moich ulubionych;)

Historia złego sternika - Stara kuźnia

1. Posłuchajcie opowieści, | e D e
- Hej, heja, ho! | e D e
Co ładunek grozy mieści, | e D G D
- Hej, heja, ho! | e D e
Której strasznym bohaterem | e D e
- Hej, heja, ho! | e D e
Jest, stojący tam za sterem, | e D e D

Bardzo wredny łysy typ, | C G
Co ma w szachu cały ship. | a H7 e

Ref.: Dalej, chłopcy, ciągnąć fały | G D
Pod nadzorem łysej pały. | G D
Ciągnij, choćbyś padł na pysk, | e h
Gdy nad Tobą jaja błysk. | a H7 e

Brać się, chłopcy, brać do pracy, | G D
Pod nadzorem wrednej glacy. | G D
Może znajdzie się na dnie | e h
Typ, co gąbką czesze się. | a H7 e

2. W porcie, gdzieś na Bliskim Wschodzie,
Gdzie łysina nie jest w modzie,
Powiedziały cud hurysy,
Jaki brzydki jest ten łysy,

Choćby górę złota dał,
Nie skorzysta z naszych ciał.

3. Tak okrutny bywa los,
Mu nie spadnie z głowy włos.
Z desperacji więc matrosy,
Wyrywają sobie włosy,

Bo ten widok takich glac,
Męczy bardziej niźli kac.

4. Kiedyś, jakiś inny bryg,
Na dnie morza zniknął w mig,
Bo te blaski łysej pały,
Mu latarnią się wydały

I gdy kurs swój zmienić chciał,
To roztrzaskał się wśród skał.

Jinete - 2009-06-03, 16:52

(Historia złego sternika przywołała pewne wspomnienia, więc jeszcze jedną)

Życie to bajka - Stara kuźnia
1. Horyzont zniknął gdzieś w oddali, | e D e D
Kapitan krzyknął: "Hej, | G D G
Czy piwo z lądu żeście brali? | C G h e
Bo suszy mnie, że hej." <Heja!> | D e

Gdy w porcie miałem taką dziewkę, | e D e D
Przehulałem noc, | G D G
Bo takie już żeglarza serce: | C G h e
Dziewczyny, śpiew i grog. | D e

Ref.: Hej, hej, życie to bajka, | G D
Gdy wiatr szumi na wantach. | e h
Hej, o hej, o hej, | C G
Piwo do kufla lej. | H7 e
<Heja!>
Hej, hej, życie to bajka, | G D
Gdy wiatr szumi na wantach. | e h
Hej, o hej, o hej, | C G
Piwo do kufla lej. | H7 e

2. Lecz teraz trzeba nam żeglować
Przez wiele długich dni,
Z falami sobie pofiglować,
Gdy morze wokół lśni.

Ta łajba jest nam dziś kochanką,
Jej urok żeglarz zna.
Za sztormy, wichry, huragany
Wypijmy aż do dna.

3. Gdy białe płachty naszych żagli
Wiatr poniesie znów,
To chandrę, smutki oraz żale
Za burtę wyrzuć tu.

Gdy przyjdzie wracać nam do domu
I z morzem rozstać się,
Wspominać będziem z Kapitanem
Sztormowe chwile te.

ref...

Hej, o hej, o hej...
Hej, o hej, o hej...
Hej, o hej, o hej...
Hej, o hej, o hej...
Hej!

morgan - 2009-06-03, 16:58

(Heh, widzę chyba podobieństwo bądź identyczność źródła;P - w każdym razie skoro juz jesteśmy przy tym wykonawcy to jeszcze jedna, nie tak zacna jak powyższe, ale też fajna:)

Przy sterze - Stara kuźnia

1. Przy sterze stałem - kiepska rzecz, | C a
Bo wiatr tej nocy szalał wciąż. | F G
Na chwilę zamyśliłem się | C a
I ster wyśliznął mi się z rąk. | F G C
O rafę statek otarł się, | F
Zalała woda pokład wkrąg. | F
Kapitan wściekły złapał mnie, | F
Zamachnął się, wymierzył cios... | F G

Ref.: Raz walnął pięścią mocno w łeb | C a
I nie poczułem więcej nic. | F G
Przeszła noc i nastał dzień, | C a
Trzeba znów płynąć, żeby żyć. | F G C

2. Kabestan kręcić trudno jest,
A nas niewielu było tam.
Parliśmy na handszpaki fest
I łańcuch w kluzie wolno drgał.
Wtem pod stopami czuję coś,
Co miękko rusza się i już
Wiem, że to bosman, ostry gość,
Co drzemkę sobie uciął tu...

3. Do portu, po miesiącach dwóch,
Przybiliśmy na jakiś czas.
Na kejach panny, w knajpach rum,
Przydałoby się wyrwać tam.
Pytam Starego, gdzie mój szmal,
Jaką zapłatę dla mnie ma?
On, groźnie patrząc, wolno wstał:
"Ja Ci zapłatę chłopcze dam..."

4. Gdy wreszcie morza miałem dość,
Na ląd wróciłem, by żyć tu.
W tawernie siedząc w ciemną noc
Ujrzałem pannę - istny cud.
Podszedłem do niej cicho tak
I wyszeptałem kilka słów.
Wtem jakiś gość, co obok stał,
Odwrócił się i wtedy znów...

Jinete - 2009-06-03, 22:40

(Jeśli kolorem dominującym jest tam #333366, to znaczy, że identyczne źródło. Stworzymy zaraz mały śpiewnik ;) Pozwolę sobie zmienić wykonawcę ;) )

Piracka piosenka - Mietek Folk

1. Na statku bunt, nad nami mew zawieja, | e G a h

Od wczoraj, za dublonów złotych garść, | e G a h

Dwóch niegodziwców ciężko zwisa z rei. | C G a h

Za mało - wieszać czterech to w sam raz. | a h e

|

Ref.: Na na na-na-na-na, na na-na-na-na. | C G a h a h e

Wiatr, wiatr, wiatr łapcie w żagle, | e G a h

Choć sztorm i wróg na statek nasz czyha. | e G a h

Szczęście to mit - stworzyliśmy go sami, | | C G a h

Czarna bandera nad nami. |bis | a h e

2. Brać Kapitana! - wskazał ktoś paluchem,
To koniec bratku! - krzyknął któryś doń,
Kapitan zaś dwa worki z całym łupem
Na oczach bandy cisnął w morską toń.

3. Wtem fali cios zdruzgotał statek strasznie,
Pamięta dobrze, kto przeżył ten dzień.
Za burtę rzućcie, co wam krwią zapachnie
I wierzcie, że to nie najwyższa z cen.

ref... x2

morgan - 2009-06-03, 22:51

(o, to to, to to;) - no to jedziemy Miecia, choć tej powyższej nie znałem)

Nassau - Mietek Folk

1. Z rejsu wraca piracki bryg,
Z oka już widać ląd,
Płynie ciężko dźwigając skarb
Zdobyty daleko stąd.

W porcie dziesiątki pirackich kryp,
Kupiecki przy wraku wrak.
Nassau strzegą złe paszcze dział,
Łańcuchy podwodnych raf.

2. Kościół, chata, szałas i sklep,
Portowych burdeli smród.
Goni dziewki brodaty łeb
Stukając na kulach dwóch.

Pośród domów kłębi się tłum,
Słychać tam kłótnie i śmiech,
Pstra papuga otwiera dziób
I klnie w językach trzech.

3. Zamiast bitew, głodu i krwi,
W tawernie urżnę się sam,
Po włóczędze na "Golden Hind"
Kabzę nabitą dziś mam.

Dzbanek wina, przytulny kąt,
Ciepła dziewczyna i koc,
Płynę dzisiaj tam, gdzie mój dom,
W Nassau powita mnie noc.

Jinete - 2009-06-03, 23:00

(Nie udało mi się niestety znaleźć Ucieczki z Nassau...)

Rejs drugiej floty - Mietek Folk

1. Od Tamizy, aż po Sydney | d
Znaczył się trupami szlak. | F A7
Pod pokładem stary Angol | d
Raz ostatni zwiedzał świat. | F A7
Już zakuto nas w kajdany, | F C
Każą w wodzie stać po pas, | g A7
Zdrowych chłopów jest pięciuset, | d
Tylko stu dowiozą nas. | A7 d

Ref.: Nie wierzcie mu, nie wierzcie mu, | | F C
Na pewno łajdak łże! | | G A7
W ładowni ciasnej i śmierdzącej | | d C F g
Przeżyć nie da się. |bis | A7 d

2. Na Tamizie już za burtę
Wyleciało kilku z nas,
Nagle zapachniało buntem,
Krwi i głodu nadszedł czas.
Mijają dni, miesiące,
Zapomniał każdy z nas,
Jak wyglądało słońce,
Jak irlandzki szumiał las.

3. Dziś w nocy chyba umrę,
By przeżyć, brak mi sił,
I na dnie Pacyfiku
Miast w trumnie będę gnił,
Lecz zesłać śmierci nie chciał los,
Kostucha rzekła: "Nie!"
Nad ranem stary statek nasz
Do Sydney dowiózł mnie.

ref...

morgan - 2009-06-03, 23:07

(nieźle masz opanowane, ja znam jeszcze to z ich repertuaru)

Latający Holender (nie, nie Benhałer;) - Mietek Folk

1. Rankiem z fortu na góry szczycie
Spętanych prowadzą nas,
Za pirackie beztroskie życie
Zapłatę odebrać czas.
Dziewięć pętli, jak dziewięć kwiatów,
Rozchyla kielichy swe,
Dziewięć sznurów, jak dziewięć batów,
Na szyi zaciśnie się.

2. Tłum żandarmów już stoi gotowy,
A z nieba spogląda Bóg.
W pętlach ciasnych tkwią nasze głowy,
Kajdany padły na bruk.
Już zmówiono krótkie modlitwy,
Kapelan odśpiewał psalm,
Werbli grzmot do ostatniej bitwy
I wiatr na sznurach nam gra.

3. Jeszcze tylko ostatnie słowo,
Jeszcze smak wina i rum.
Rozkaz: Wieszać! - Opadły głowy,
Ostatni potworny ból.
Przez dwie noce ciała piratów
Kołysał pod belką wiatr,
Dzisiaj dalej płyną na wraku -
Ich statek to Flying Dutch.

(czemu zawsze robią ten sam błąd i dają Dutch zamiast Dutchman, jak przecież winno być - wiadomo słownik w rękę i szukanie: o jest Holender - Dutch;P)

Jinete - 2009-06-03, 23:22

(Udało mi się, zapomniałam o drugiej nazwie ;) )

Ucieczka z Nassau (Brander) - Mietek Folk

Schwytano nas w pułapkę, kazano złożyć broń | e C e

Kapitan - stary dziwak Vane - unosi w górę dłoń | a H7 e

Na sygnał beczkę prochu wtaczają już pod maszt | e C e

Strzeliła iskra, gęsty dym otulił statek nasz | a H7 e


REF.

Brander, brander - ognisty okręt nasz | G D C G

Płomienie liżą żagle, zapłonął stary maszt | G D e

Brander, brander - szaleje ogień zły | G D C G

Czerwone niebo płonie już i pokład pełen krwi | G D e


"To brander!" - ktoś zawołał - "Ciąć liny, póki czas

Nim plując ogniem stary slup usmaży wszystkich nas!"

Ruszyły się okręty - "Za późno!" - słychać krzyk

Czerwony okręt wpłynął już i pierwszy płonie bryg


Spalone wraki statków ostatnią drogą szły

Zniknęły groźne działa pod płaszczem siwej mgły

Zwycięstwo nagrodzono - ze śmierci sobie drwij

„Niech żyje stary brander!” - okrętu zdrowie pij

morgan - 2009-06-04, 00:03

(to jeszcze taką dam)

Jolly Roger - Mietek Folk

aFCDE aFCDEa...
1. Śmiejesz się do mnie draniu, gdy brew wznoszę swą do góry | a F
I kiedy pokład pełen krwi, gdy ginie wróg jak szczury, | C d E
Gdy nagiel-zupa szkodzi mi i batem grzbiet pocięty, | F C d E
Przedrzeźniasz wtedy moją twarz na płótnie rozciągnięty. | a G C d E

Ref.: Jolly Roger zmarnował życie mi, | | a G
Jolly Roger w hiszpańskiej tonie krwi, | | C G
Jolly Roger otuli was na dnie, | | d a
Jolly Roger, Roger, ukryjcie lepiej się! |bis | F E
Na, na, na...

2. A on czerwony wkłada płaszcz na chude swe piszczele.
Nikt jeńców dziś nie będzie brał, ech, co tu gadać wiele.
I tylko szansę przeżyć ma ten, kto się szybko podda,
Gdy Jolly w czarnych szatach lśni na szczycie w blasku ognia.

3. Nad moją głową wisi wciąż ta niepokorna flaga,
A pod nią co dzień krew i łzy, tchórzostwo i odwaga,
I choć widziałem już nieraz okryty okręt chmurą,
Z Jolly'm śmiejemy zawsze się, bo Jolly zawsze górą.

Jinete - 2009-06-04, 00:12

(to może teraz coś odpowiedniego na tą godzinę ;) )

Toast - Mietek Folk

1. Parszywy los nas rzucił na stary statek ten,
Gdy bosman nas ocucił, pochmurny wstawał dzień,
Do zmroku trwała praca, nagrodą tylko kij,
Zapomnij o zmartwieniach, Bracie, razem z nami pij.

Ref.: Wypij Ty, wypiję ja, |
Nalej mi i w górę szkła. |
Za zwycięstwo w bitwach stu |
Pijmy Bracia dzisiaj tu. |bis

2. Trzy noce łajbą kiwa, suchary kończą się,
Załoga ledwie żywa, kapitan wścieka się,
Uciekły wszystkie szczury, śmierć idzie - dobrze wiesz,
Zapomnij o zmartwieniach, Bracie, kufel w ręce bierz.

3. Nadejdzie taka chwila, gdy zginąć przyjdzie nam,
Ktoś powie: "Warto było, bez żalu głowę dam."
Lecz, nim hiszpańskie działa kulami pluną w nas,
Zapomnij o zmartwieniach, Bracie, wypij jeszcze raz.

ref...

morgan - 2009-06-04, 01:20

Teraz coś z nieco innej beczki - tekst jest angielski u nas też sie śpiewa to (z pijanym żeglarzem):

What shall we do with the drunken sailor, |x3
Early in the morning?
Hooray and up she rises, |x3
Early in the morning!

Sam tekst ie stanowi niczego wyględnego (zmienia sie tylko 3 wers, a od inwencji śpiewajacych zależy ilość zwrotek) - cała sztuka w zaśpiewaniu - powstało tego minimum kilka tysięcy wersji - parę jest niesamowitych - pół godziny szukania dało mi dość zadowalające rezultaty (w prywatnych zbiorach mam znacznie lepszą wersję, ale ze zrozumiałych względów wstawic jej nie mogę), za to na YT znalazłem coś nieco zblizonego:
http://www.youtube.com/watch?v=OsZBCc_wA1Q
zapraszam do słuchania...

Jinete - 2009-06-07, 01:41

(Kontynuując rozpoczęty przez morgana temat) Przy tego rodzaju szantach wspomniałabym też o Morskich Opowieściach (do których powstały tysiące zwrotek) i np. Barnacle Bill the Sailor (który o ile wiem, nie ma polskiej wersji, jednak treść jest "ciekawa", więc osobom znającym angielski polecam):
http://w941.wrzuta.pl/aud...bill_the_sailor
Zaczyna się od prostych słów:
"Who's that knocking on my door? x3
said the fair young maiden...
"It's only me from over the sea" says Barnacle Bill the Sailor. x2
W dalszych wersach prowadzą (raczej nietypową) rozmowę.

I od razu coś po koncercie:

Amsterdam (Kubański Szlak) - EKT Gdynia


0. Przeklęty niech będzie ten kubański szlak,
- Bo szkorbut, bo szczury, bo smród!
Czy starczy mi życia by poznać ten świat,
- Gdzie forsy, gdzie forsy jest w bród?

Ref.: Do Amsterdamu zawinąć choć raz...

1. Jak szczyna parszywa, parszywy mam rum
I w kółko z nim pływam, pić nie chcą go tam.

Ref.: Do Amsterdamu zawinąć choć raz, |
Resztę... załatwi czas! |bis

2. A dziwki nie miałem już chyba od świąt!
Bo tu się zaczyna, tam kończy Golfstrom.

3. Złe oczy dokoła i tłum wkoło zły,
Tam czyste diamenty się błyszczą jak łzy.

4. Spód w łajbie wyrąbię i puszczę na dno,
I gdzie zamustruję, zapyta mnie kto?

5. Przeklęty niech będzie ten kubański szlak!
Czy starczy nam życia by poznać ten świat?

Ref.: Do Amsterdamu zawinąć choć raz, |
Resztę załatwi czas. |bis
Resztę załatwi czas.
Resztę załatwi - Czas!

morgan - 2009-06-07, 02:21

Dobre (choć przyznam się, że w dwóch miejscach nie całkiem zajarzyłem, raczej domyśliłem się jedynie;P)... Nie masz czasem wersji nie-koncertowej?

Stary Bryg - EKT Gdynia

1. Gdy wypływał z portu stary bryg, <Hej! Stary bryg!> | eDGDe<De>
Jego losów nie znał wtedy nikt. <Wtedy nikt! Wtedy nikt!> | eDGD<GH7>
Nikt nie wiedział o tym, że | eD
Statkiem-widmem stanie się stary bryg. | AH7e

Ref.: Hej, ho! Na "Umrzyka Skrzyni" | eGDe
I butelka rumu. <Rumu!> | GDe<De>
Hej, ho! Resztę czart uczyni
I butelka rumu. <Rumu!>

2. Co z załogą zrobił stary bryg, <Hej! Stary bryg!>
Tego też nie zgadnie chyba nikt. <Chyba nikt! Chyba nikt!>
Czy zostawił w porcie ją,
Czy na morza dnie? - Nikt nie wie gdzie.

3. Przepowiednia zła jest, że ho ho! <Hej! Że ho ho!>
Kto go spotka - marny jego los. <Jego los! Jego los!>
Ale my nie martwmy się,
Hej! Nie martwmy się - rum jeszcze jest.

Jinete - 2009-06-07, 03:18

Słyszałam kilka wersji nie-koncertowych, niestety nie są tak dobre jak ta pod względem treści i wykonania. (no to dalej EKT:)

Ja stawiam - EKT Gdynia

1. Czy mam pieniądze, czy grosza mi brak - ja stawiam! | e D e
- ja stawiam!
Czy los mi sprzyja, czy idzie mi wspak - ja stawiam! | e D e
- ja stawiam!
Czy mam dziesięciu kompanów, czy dwóch, | | e G
Czy mam ochotę na rum, czy na miód, | | A C H7
Czy mam pieniądze, czy grosza mi brak - ja stawiam! | | e D e
- ja stawiam! |bis (i następne)

2. Czy wicher w oczy, czy w plecy mi dmie - ja stawiam!
Czy mi kompani ufają, czy nie - ja stawiam!
Czy ja ścigam wroga, czy wróg ściga mnie,
Dopóki mój okręt nie leży na dnie,
Czy wicher w oczy, czy w plecy mi dmie - ja stawiam!

3. A gdy mnie dziewka porzuci jak psa - ja stawiam!
Gąsiorek biorę i piję do dna - ja stawiam!
Kompanię zbieram i siadam za stół,
I nie ma wtedy płacenia na pół,
Bo gdy mnie dziewka porzuci jak psa - ja stawiam!

4. Ja stawiam żagle jak kufel na stół - ja stawiam!
Czy fala mnie niesie, czy w górę, czy w dół - ja stawiam!
Czy tam dopłynę, gdzie kończy się świat,
Czy aż do piekła poniesie mnie wiatr,
ja stawiam żagiel, jak kufel na stół - ja stawiam!

Ja stawiam żagiel, jak kufel na stół - ja stawiam!
Ja stawiam żagiel, jak kufel na stół - ja stawiam!

morgan - 2009-06-07, 03:42

Ciągnij go, Joe - EKT Gdynia (a wczesniej Stare dzwony)

. Hej, Stary, spójrz - ta czarna chmura rośnie w dali. | a e d e
- Hey, haul-away, ciągnij go Joe! | a G E7 a
Czy widzisz ją, ta czarna chmura na nas wali. | a e d e
- Hey, haul-away, ciągnij go Joe! | a G E7 a

2. A kiedy byłem mały brzdąc, wuj brał mnie na kolana,
I płacząc rzewnie whisky pił, pił ze mną aż do rana.

3. "Słuchaj synu" - mówił mi - "byś kiedyś nie żałował:
Wujowi twemu, straszna rzecz, odpadło, bo nie używał."

4. By nie powtórzyć błędu, wcześnie się wziąłem za kobiety,
Poznałem pierwszy miodu smak z dziewczyną z London City.

5. A potem była spanish girl, była gruba i leniwa,
Ukradła całą forsę i uciekła, głupia dziwa!

6. Jankeska jedna rzekła mi: "Chodź ze mną, nie bądź głupi!"
Przez dwa tygodnie, mówię wam, oglądała tylko sufit.

7. I tak to szło, a teraz w Gdyni Lolę mam;
Lola to skra, to łza, to cudo, mówię wam.

8. I nózia, buzia, rąsia, włos, i biuścik, i to, co lubię...
Eeeech...! No ciągaj go, ciągaj go, brachu, bo jak lubię to podłubię!

9. Czarna, czy biała, czy kolorowa,
Lolę, tę Lolę, mą Lolę bierz, bo Lola dziewucha zdrowa.

Jinete - 2009-06-07, 04:02

[Specjalnie dla Ciebie, morganie ;) (nie zwracaj tylko uwagi na zwrot "Stary" ;) ) ]

Życzenia powrotu - EKT Gdynia

1. My staliśmy na brzegu, a on odpływał stąd, | D D GA D
Przestrzenie są dla niego, a nam pozostał ląd, | D D G A
"Czy tak po prostu musi być?" - powtarzał razy sto, | h A D G
Wierzyliśmy, że wróci, wszak nam obiecał to! | D D GA D

Ref.: Płyń, Stary, płyń, niech wiatry Ci sprzyjają, | D D GA D
Od sztormów złych niech chroni dobry Bóg. | G D E A
Nocą, prócz gwiazd, niech szlak Twój oświetlają | D D GA D
Życzenia, byś powrócił do nas znów. | G D A D D D D

2. Gdy rok już z górą minął, wiadomość przyszła, że
Ten okręt, którym płynął, na morza leży dnie,
Lecz nikt z nas w to nie wierzy - honoru słowo dam!
Bo on na pewno przeżył - wszak tak obiecał nam.

3. Będziemy stać na kei, choćby i przez lat sto,
Nie zbraknie nam nadziei, że znów ujrzymy go,
I w tawernianym dymie opowieść będzie snuł,
A potem znów wypłynie, my zostaniemy tu.

ref...

morgan - 2009-06-07, 04:11

Dzięki - jak pisałem wrócę... Co do pewnego słowa - dla części Forumowiczów jestem po prostu stary, więc nie masz się czym przyjmować;) Bardziej to Twój komentarz zwrócił moją uwagę na to, że masz prawo mnie tak postrzegać (bo przecież gdybyś tak nie sądziła, w ogóle nie zwróciłabyś uwagi na taki zwrot;)

Mona - EKT Gdynia

1. W grudniowy płaszcz okryta śmierć | a G a
Spod czarnych nieba zeszła chmur, | a e
Przy brzegu konał smukły bryg, | a G a
Na pomoc "Mona" poszła mu. | d e a

Gdy nadszedł sygnał, każdy z nich
Wpół dojedzonej strawy dzban
Porzucił, by na przystań biec,
By ruszyć w ten dziki z morzem tan.

Ref.: Był pięćdziesiąty dziewiąty rok, | a G a
Pamiętam ten grudniowy dzień, | a e
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm | a e a
Gdzieś w oceanu wieczny cień. | d e a

2. A fale wściekle biły w brzeg,
Ryk morza tłumił chłopców krzyk,
"Mona" do brygu dzielnie szła,
Lecz brygu już nie widział nikt.

Na brzegu kobiet niemy szloch,
W ramiona ich nie wrócą już,
Gdy oceanu twarda pięść
Dosięgnie ratowniczą łódź.

3. I tylko krwawy słońca dysk
Schyliło już po ciężkim dniu,
Mrok okrył morze, niebo, brzeg,
Wiecznego całun ścieląc snu.

Wiem dobrze, że synowie ich
Też w morze pójdą, kiedy znów
Do oczu komuś zajrzy śmierć
I wezwie ratowniczą łódź.

Jinete - 2009-06-07, 04:28

Prawo mam, ale nie zamierzam go wykorzystywać ;) Tymczasem kolejna szanta okolicznościowa ;)

Monotematyczna piosenka turystyczna - EKT Gdynia


1. Nie ma, jak po przejściu ciężkiej trasy, | C C G G
Gdy do kolan nogi zdarte masz, <Oj, boli, boli...> | G G C C
Z ludźmi nad kufelkiem się zobaczyć, | C7 C7 F F
Gadać, śpiewać do białego dnia. <Aż do zachrypnięcia!> | G G C C

Ref.: Piwko w kufelku nie może długo stać. | C C F G
Jedno..., drugie..., a potem jeszcze dwa! | C C F G
Obok kumpel gra na gitarze jakiś stary hit, | F G C F
Pijmy i śpiewajmy - ile sił! | C G C C
| G G G G
2. Wolę się tu z Wami napić piwa, <Bul, bul, bul, gul, gul...>
Niźli w whisky pływać w USA,
Ale nie chcę też za bardzo skrywać -
Zamiast piwa, wolę wypić dwa. <Dziękuję bardzo! - Proszę uprzejmie!>

3. Z baru odebrałem zapewnienie:
"Piwa nie zabraknie!" - mówił gość. <Kiciarz...>
Na ambicję wszedł mi tym stwierdzeniem,
"Nie zabraknie? - Lepiej nie mów: Hop!"

4. Jutro znowu nas dopadnie życie, <Oj, ból bolesny!> | c.c.G.G
Praca, żona, szkoła, forsy brak. | G.G.c.c
Jutro będzie futro, więc: Do jutra! <No!> | C7.C7.F.F
A na razie: "Razem! W górę szkła!" <No to lufeczka Panowie!> | G.G.C.C

ref... x2

Trzecie, czwarte, piąte, szóste, |te dwie linijki śpiewa się na
Siódme, ósme, dziewiąte. |koniec równocześnie z dwiema
|ostatnimi linijkami refrenu. :-)

morgan - 2009-06-07, 04:49

(Żony nie posiadam i nie planuję raczej;)

Wreszcie płynę - EKT Gdynia

Za pół litra kumple załatwili mi rejs,
Bo nie mogli patrzeć, jak marnuję się w domu.
Jest wolne miejsce, chcesz - to bierz, no i jedź,
Ameryka, Atlantyk, trafia się mało komu.

Jak jaki głupi - na kolanach do żony mej
Przybyłem żebrząc: "Na rejs wypuść mnie Moja Miła",
A ona cudna w nieskończonej mądrości swej
Mówi: "Moja odmowa nic by tu nie zmieniła".

Wreszcie płynę - morska fala pianą moczy mi twarz,
Rozwichrzone włosy na głowie pozdrawiają wiatr.
Wreszcie płynę - znowu chmury zawadzają o maszt,
A za rufą kilwater przeciwnym kursem gna.

W ciągu godziny galopem skompletowałem sprzęt,
Napocić się nie musiałem - sprzęt miałem pod łóżkiem.
Parę sztuk gaci, skarpet, koszula, ciepły sweter,
Sztormiak, dżinsy i kalesony na nóżki.

Jeszcze do sklepu po pęk zapasowych strun,
Wszystko po to, by mieć czym uzbroić gitarę.
Spakować worek - z żaglowego płótna jest on,
Musi pomieścić wszystkie me graty i mały barek.

Z radością w oczach po trapie wchodziłem na ship,
Gdy dotknąłem pokładu - nie ukrywałem wzruszenia.
Ruszamy z rana - kiedy tylko nastanie świt,
Nadeszła wreszcie pora ziścić swoje marzenia.

Już Stary wrzeszczy "Singe lap i żagle staw!"
Wszystkie szmaty poszybowały do nieba,
A ja, wpatrzony w horyzontu niebieską dal,
Śpiewam w duszy. A może dusza wraz ze mną śpiewa?

Jinete - 2009-06-10, 23:03

Emeryt - EKT Gdynia

1. Leżysz wtulona w ramię i cichutko mruczysz przez sen, | e h
Łóżko szerokie, ta pościel biała, za oknem prawie dzień. | G H7
A jeszcze niedawno koja, a w niej cuchnący rybą koc, | e D
Fale bijące o pokład i bosmana zdarty głos. | G H7

Ref.: To wszystko było - minęło, zostało tylko wspomnienie, | e D A e
Już nie poczuję wibracji pokładu, gdy kable grają. | e D A e
Już tylko dom i ogródek, i tak aż do śmierci,
A przecież stare żaglowce po morzach jeszcze pływają.

2. Nie gniewaj się kochana, że trudno ze mną żyć,
Że zapomniałem kupić mleko i gary zmyć.
Bo jeszcze niedawno statek mym drugim domem był,
Tam nie stało się w kolejkach, tam nie było miejsca dla złych.

3. Upłynie sporo czasu nim przyzwyczaję się,
Czterdzieści lat na morzu zamknięte w jeden dzień.
Skąd lekarz może wiedzieć, że za morzem tęskno mi,
Że duszę się na lądzie, że śni mi się pokład pełen ryb.

4. Wiem, masz do mnie żal - mieliśmy do przyjaciół iść,
Spotkałem kolegę z rejsu, on w morze idzie dziś.
Siedziałem potem na kei, ze łzami patrzyłem na port,
Jeszcze przyjdzie taki dzień, kiedy opuszczę go, a na razie...

ref...

Vigdis_of_Bhaal - 2009-06-12, 16:39

Widzę, że kilka moich ulubionych już było, między innymi ta o strasznym losie Matthew Andersona. :wink:

Szkuner I'm Alone

Baksztagiem pruł nasz I’m Alone hen, od Meksyku bram
A Jankes w dziób kopany po piętach deptał nam.
Tysiące beczek rumu od lockerów aż po dno
I nawet kabla luzu choć byś robił nie wiem co.

Sam Neptun śpiewał szanty, po cichu sprzyjał nam
Więc bił rekordy I’m Alone, choć groził wciąż Wuj Sam
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras
Niech diabli porwą Coast Guard, tak mawiał każdy z nas.

A dawniej szkuner I’m Alone hen po łowiskach gnał
Lecz w końcu ryb zabrakło i głód zajrzał w oczy nam.
Za burtę poszły sieci, bo tak krzyczał kobiet tłum.
Jankesi mają ginu dość, postawmy więc na rum.

Gdy stawialiśmy żagle, to Coast Guard wpadał w trans
Ta banda bubków w baliach nie miała żadnych szans
Pułapkę zastawili gnoje choć tak dobrze szło
Posłali dzielny I’m Alone z ładunkiem aż na dno.

Niejedne w Nowej Szkocji szkuner taki spotkał los
A wszystko przez cholerny głód i wiecznie pusty trzos,
Choć jeden z nich nasz I’m Alone swe miejsce w pieśni ma.
I pewnie Neptun lubi go i w kości na nim gra.

I Neptun śpiewa szanty, po cichu sprzyja nam
Choć leży na dnie I’m Alone i śmieje się Wuj Sam
Na jedną kartę wszystko , jak struna każdy bras
Niech diabli porwą Coast Guard, tak mawiał każdy z nas.

A ci co pokład I’m Alone kochali jak swój dom
Nie dla nich blaski sławy i nie dla nich w niebie tron.
Niech mają choć ten cichy klang, jeden marny dzwon
I nich każdy do nich woła: Hej, Smuggler z I’m Alone.

Niech Neptun śpiewa szanty, po cichu sprzyja nam
Rekordy bije I’m Alone i zamknie się Wuj Sam
Na jedną kartę wszystko, jak struna każdy bras
Niech Smuggler pije tylko rum, tak mawiał każdy z nas.

Szkocka ślicznotka
. Czy pamiętasz jak w Quebec,
- Dzielna Szkotko, piękna Szkotko!
Woda lała się na łeb.
- Nasza z gór ślicznotko!
I o dek rozbiłeś pysk!
- Dzielna Szkotko, piękna Szkotko!
Taki miałeś z pracy zysk.
- Nasza z gór ślicznotko!

Ref.: Way-hey! Dalej stąd!
- Dzielna Szkotko, piękna Szkotko!
Way-hey! Ruszaj już!
- Nasza z gór ślicznotko!

2. Może byłeś w Mobile Bay?
Tam bawełnę rolują, hej!
Dziennie dolar, góra trzy,
Łapy zedrzesz aż do krwi!

3. Ej! W Kantonie hong-ki-kong,
Barwnych kimon cały rząd!
Mocnej sake tęgi łyk,
Roczną gażę tracisz w mig!

4. Powiedz, czyś był w Broomielaw,
Gdzie tak łatwo dostać to?
Jeśli nie znasz zasad gry,
To w ruch noże będą szły!

5. Przed Królową na London Street
Panny robią dworski dyg.
Nasze złoto kusi je wciąż,
Lepiej odpływajmy stąd!

6. A gdy jesteś przy Cape Horn,
Mokry tyłek, wieczny ziąb,
Tylko w piekle gorzej jest,
Więc się do roboty bierz.

Ostatni żagiel
1. Weszliśmy w kipiący Skagerrak,
Kłaniały się fale w pas,
Jacht leciał jak szalony ptak,
Był blady każdy z nas.

Pękały nam żagle tu i tam,
Rąbał po łajbie grad
I tylko jeden został nam
Sztormowy grota płat.

Ref.: Szarpnijcie go chłopcy z całych sił,
Szarpnijcie go jeszcze raz,
Niech serca pompują krew do żył,
Ostatni to żagiel nasz.

2. Zdzierały nam szoty skórę z rąk,
A wicher posiłki słał,
Gwizdały wanty szantę swą,
Za szkwałem pędził szkwał.

I Neptun nie kochał nas w ten czas,
Cholernie się wtedy wściekł,
Swą mokrą łapą raz po raz
Uparcie walił w dek.

3. Ten kadłub dziurawy wodę brał,
Jak grom spadło na nas to
I koleś mój przy pompie mdlał,
Cucili wszyscy go.

A Stary zaryczał: "Żywiej tam,
Musimy wykonać zwrot."
Choć wszystkie żagle zdarło nam,
To jeszcze został grot.

4. Pozostał za nami Skagerrak,
Mordęgi nadchodzi kres,
Lecz nie zapomnieliśmy, jak
Zatańczył z nami bies.

Gdy stary do góry palec wzniósł,
To każdy zrozumiał go,
Nad nami w naszych oczach rósł
Wydęty dumnie grot.

5. Aż w końcu nadeszła chwila ta,
Gdy żagiel do wora wlazł,
Na katarynie łajba szła
I port już witał nas.

I każdy ten wór poklepać chciał,
Nim skrył go bakisty mrok,
Bo tyle nam nadziei dał
Kochany, dzielny grot.

Jinete - 2009-06-23, 16:42

No i mamy na forum kolejną osobę lubiącą szanty :)

Małe piwo - EKT-Gdynia

1. Ukrop z nieba leje się, | a G
Chyba ze czterdzieści "Ce", | C G
W gardle sucho, | E
Niech to trafi szlag. | E a

Słoneczny skwarny dzień,
Gdzieś zgubiłem własny cień,
W gardle sucho,
Niech to trafi szlag.

Ref.: Żeby chociaż jakieś małe piwo, | a D
Albo wody z sokiem choćby jeden łyk. | G C E
Na ulicach jakby wymiótł ktoś, | a D
Wszędzie pusto i upalnie. | a G
W gardle sucho, | C
Niech to trafi szlag. | E a F E

Słoneczny dzień, <słoneczny dzień!> | a G E
Upalny dzień, <upalny dzień!> | a G E
Piekielny skwar. <piekielny skwar!> | a G E

2. Głowa mi już pęka w szwach,
Wszędzie upał, sił już brak,
W gardle sucho,
Niech to trafi szlag.

Słoneczny skwarny dzień,
Gdzieś zgubiłem własny cień,
W gardle sucho,
Niech to trafi szlag.

ref...

Żeby chociaż jakieś małe piwo...
Żeby chociaż jakieś małe piwo...
Żeby chociaż jakieś małe piwo.

Vigdis_of_Bhaal - 2009-06-25, 09:03

Joł hoł hoł :grin:

Chłopcy z Botany Bay


1. Już nad Hornem zapada noc,
Wiatr na żaglach położył się,
A tam jeszcze korsarze na Botany Bay
Upychają zdobycze swe.

2. Jolly Roger na maszcie już śpi,
Jutro przyjdzie z Hiszpanem się bić,
A korsarze znużeni na Botany Bay
Za zwycięstwo dziś będą swe pić.

3. Śniady Clark puchar wznosi do ust:
"Bracia, toast: Niech idzie na dno!"
Tylko Johny nie pije, bo kilka mil stąd
Otuliło złe morze go.

4. Nie podnosi kielicha do ust,
Zawsze on tu najgłośniej się śmiał.
Mistrz fechtunku z Florencji ugodził go,
Już nie będzie za szoty się brał.

5. W starym porcie zapłacze Margot,
Jej kochany nie wróci już.
Za dezercję do panny na kei w Brisbane
Oddać musiał swą głowę pod nóż.

6. Tak niewielu zostało dziś ich,
Resztę zabrał Neptun pod dach.
Choć na ustach wciąż uśmiech, to w sercach lód,
W kuflu miesza się rum i strach.

7. To ostatni chyba już rejs,
Cios sztyletem lub kula w pierś.
Bóg na szkuner w niebiosach zabierze ich,
Wszystkich chłopców z Botany Bay.

Spolskee - 2009-07-01, 19:46

Wykonawca: Cztery Refy
Słowa: Jerzy Rogacki, Krzysztof Kuza
Muzyka: trad.

1. Żegnaj nam dostojny, stary porcie, | C C7 F C
Rzeko Mersey żegnaj nam! | C G
Zaciągnąłem się na rejs do Kalifornii, | C C7 F C
Byłem tam już niejeden raz. | C G7 C

Ref.: A więc żegnaj mi, kochana ma! | G F C
Za chwilę wypłyniemy w długi rejs. | G
Ile miesięcy Cię nie będę widział, | C C7
Nie wiem sam, | F C
Lecz pamiętać zawsze będę Cię. | C G7 C

2. Zaciągnąłem się na herbaciany kliper,
Dobry statek, choć sławę ma złą,
A że kapitanem jest tam stary Burgess,
Pływającym piekłem wszyscy go zwą.

3. Z kapitanem tym płynę już nie pierwszy raz,
Znamy się od wielu, wielu lat.
Jeśliś dobrym żeglarzem - radę sobie dasz,
Jeśli nie - toś cholernie wpadł.

4. Żegnaj nam dostojny, stary porcie,
Rzeko Mersey żegnaj nam.
Wypływamy już na rejs do Kalifornii,
Gdy wrócimy - opowiemy wam.

Ref.: A więc żegnaj mi, kochana ma!
Już za chwilę wypływamy w długi rejs.
Ile miesięcy Cię nie będę widział
Nie wiem sam,
Lecz pamiętać zawsze będę Cię.

Wydaje mi się , że nie było
(szanty- zacna sprawa)

Jinete - 2009-07-06, 21:09

Grono osób lubiących szanty nam się powiększa :) Spolskee, o ile się nie mylę, to zapomniałeś o tytule ;) Pozwolę sobie dodać, że jest to Pożegnanie Liverpoolu.

Gdzie ta keja - wykonawców jest wielu, np. Roman Roczeń

1. Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział: | a
- Stary, czy masz czas? | G a
Potrzebuję do załogi jakąś nową twarz, | C G7 C
Amazonka, Wielka Rafa, oceany trzy, | C C7 F d
Rejs na całość, rok, dwa lata - to powiedziałbym: | d a E7 a

Ref.: Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht? | a G a
Gdzie ta koja wymarzona w snach? | C G C
Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat? | g A7 d A7 d
Gdzie ta brama na szeroki świat? | a E7 a

Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht?
Gdzie ta koja wymarzona w snach?
W każdej chwili płynę w taki rejs,
Tylko gdzie to jest? No gdzie to jest?

2. Gdzieś na dnie wielkiej szafy leży ostry nóż,
Stare dżinsy wystrzępione impregnuje kurz,
W kompasie igła zardzewiała, lecz kierunek znam,
Biorę wór na plecy i przed siebie gnam.

3. Przeszły lata zapyziałe, rzęsą porósł staw,
A na przystani czółno stało - kolorowy paw.
Zaokrągliły się marzenia, wyjałowiał step,
Lecz ciągle marzy o załodze ten samotny łeb.

morgan - 2009-07-18, 09:34

Hiszpanka z Callao - Mechanicy Shanty

1. Przepuściłem znów całą forsę swą | G e
Na hiszpańską dziewkę z Callao. | a G D
Wyciągnęła ze mnie cały szmal | G e
I spłukałem na nią się do cna. | a G D

Już znikają główki portu, | G e
W którym stary został dom. | G D
Znów za rufą niknie w dali | G e
Ukochany stały ląd. | a G D

Ref: Dalej chłopcy, rwijmy fały, | G e
Niech uderzy w żagle wiatr. | a G D
W morze znowu wypływamy - | G e
Ile tam spędzimy lat? | a G D

2. Już niejeden pokład mym domem był
I niejeden kot me plecy bił.
Choć robota ciężka i żarcie psie,
W Callao po rejsie znajdziesz mnie.

Znów znikają główki portu,
W którym stary został dom.
Znów za rufą niknie w dali
Ukochany stały ląd.

3. Zaprószyłem tam nieraz głowę swą,
W barze u Hiszpanki z Callao.
Butlę rumu wielką dała mi
I ciągnęła ze mną aż po świt.

Już znikają główki portu,
W którym stary został dom.
Znów za rufą niknie w dali
Ukochany stały ląd.

4. A pod Cape Horn, gdzie nas poniesie wiatr,
Popłyniemy z sztormem za pan brat.
Przez groźne burze, śnieg i lód
Dojdziemy aż do piekła wrót.

Choć grabieją z zimna ręce,
Zadek mokry dzień i noc,
Jedna myśl rozgrzewa serce -
O Hiszpance z Callao!

Jinete - 2009-07-28, 01:53

Mr. Campbell - Mietek Folk

1. Hej! Mr. Campbell, powiem Ci i nie wiem, czy uwierzysz, | C F G C
Że chciałbym jeszcze choćby raz ten rejs od nowa przeżyć. | F C G G7
Z Irlandii wprost do Sydney żeglował statek nasz. | C F G C
Hej! Mr. Campbell, proszę Cię, popłyńmy jeszcze raz. | F C G C

Piątego grudnia z portu Cork wypłynął stary "Yanous"
By pięć miesięcy nudzić nas na wodach oceanu.
Ponurą minę każdy miał i czoło marszczył srodze,
Czy rumu nie zabraknie nam w tej długiej, nudnej drodze.

Ref.: A wiec płyńmy - poprowadź kapitanie | C F C
Do komnat rudej Mary Lee skazanej na zesłanie. | F C G G7
A wiec płyńmy - zachodni wieje wiatr, | C F C
Na wdzięki pięknej Mary Lee zamienię cały świat. | F C G C

2. W ładowniach Stary zamknął nasz sto cztery piękne panie -
Irlandki i Angielki też skazane na zesłanie,
I aby nie dopuścić tam do aktów bezeceństwa
Założył kłódek chyba sto i skoble bezpieczeństwa.

3. Więc którejś pięknej nocy tam puściły wszystkie rygle,
Już nic nie hamowało dam, już się zaczęły figle.
Na niebie lśniło gwiazdek sto, gdy na pokładzie panie
Nam darowały ciała swe skazane na zesłanie.

4. Cała załoga piła rum i mało co pamięta,
kapitan też nie gorszy był, sam gościł trzy dziewczęta.
Po trzech miesiącach widać już, że nasze wszystkie panie
Do Sydney stary "Yanous" wiózł w błogosławionym stanie.

ref...

Leoncoeur - 2009-07-28, 17:29

Coś co wręcz niesamowicie brzmi w pełnym pubie z Godeckim a capella i przytupem.

BRANKA

Gdzieś od rzeki w dół, tam gdzie London Street,
Psów królewskich zwarty oddział szedł.
Dla króla trzeba znów świeżej krwi
Marynarzy floty wojennej.

A że byłem wtedy dość silny chłop,
To ogary wnet wpadły na mój trop.
W kajdanach za próg wywlekli mnie
Marynarze floty wojennej.

Na początek wziąłem trzysta plag,
Bom dochodzić chciał swoich słusznych praw.
Dowódca tu Twoim królem jest
Marynarzu floty wojennej!

Tylko Bóg policzy, ile skarg
Usłyszały te ambrazury dział,
Jak wiele w pokład tu wsiąkło łez
Marynarzy floty wojennej.

Bat bosmana wciąż plecy zgięte tnie,
Gdy przy linach wraz mozolimy się.
Dla chwały twej słodki kraju mój -
Marynarze floty wojennej.

Jak o prawa upominać się
Na gretingu nauczyli mnie.
Niejeden krwią wtedy spłynął grzbiet
Marynarzy floty wojennej.

Gdy łapaczy szyk formuje się,
W pierwszym rzędzie możesz ujrzeć mnie.
Kto stanie na mojej drodze dziś -
Łup stanowi floty wojennej!

Valsharess - 2009-09-09, 11:37

nie szaleję na punkcie szantów, nie znam tej muzyki za dobrze, ale jest parę, takich które mnie urzekły :>

:arrow: Chłopcy z Botany Bay

Już nad Hornem zapada noc
wiatr na żaglach położył się
a tam jeszcze korsarze z Botany bay /BIS
upychają zdobycze swe /BIS

Johnny Roger na maszcie już śpi
jutro przyjdzie z Hiszpanem się bić
a tam jeszcze korsarze znad Botany Bay
a zwycięstwo dziś będą swe pić

Śniady Clark puchar wznosi do ust
bracia niech toast idzie na dno
tylko Johnny nie pije bo kilka mil stąd
otuliło złe morze go

Nie podnosi kielicha do ust
zawsze on tu najgłośniej się śmiał
mistrz fechtunku z Florencji ugodził go
już nie będzie za szoty się brał

W starym porcie zapłacze Margoux
jej kochanek nie wróci już
za dezercję do panny na kei w Brisbane
oddać musiał swą głowę pod nóż

Tak niewielu zostało dziś ich
resztę zabrał Neptun pod dach
choć na ustach wciąż uśmiech to w sercach lód
w kuflu miesza się rum i strach

To ostatni chyba już rejs
cios sztyletem lub kula w pierś
Bóg na szkuner w niebiosach zabierze ich
wszystkich chłopców z Botany Bay

:arrow: Czarnobrody Kapitan

Czarnobrody nasz Kapitan był,
A zwał się Edward Teach.
W 16-tym roku do nas przyszedł, by
Z diabłem i z nami pić.

Potężna postać, dziki wzrok,
Hiszpanom śmiał się w twarz,
Rabował statki. Nim minął rok,
Dziesiąty pryz był już nasz.

Ref.: Bo Kapitan nasz szalony był,
Mówiono, że z diabłem ma pakt.
Gdy w warkocz zaplatał brodę swą,
Drżał przed nim cały świat.

Zapragnął zrobić na statku piekło,
Pod pokład spędził nas.
W trującym dymie prochu i siarki
Wytrzymał najdłużej z nas.

Na Karaibach z nami był
Marynarz - nie znał go nikt.
Nie gadał z nami, ze Starym pił,
Mówiono, że to sam Zły.

ref...

Spotswood ogłosił nagrodę za nasz bryg,
Złoto za naszą śmierć.
Więc żywy dziś nie wyjdzie nikt,
Kto Teacha pragnął mieć.

Zadano mu dwadzieścia ran,
Na pokład ciężko padł.
Dziś odwróconą losu kartą
W piekle z Czartami gra.

ref...

i jest jeszcze jedna, ale za cholerę nie mogę znaleźć czegoś na jutabie :/

morgan - 2009-09-24, 19:11

Spinakery - Biała sukienka

1. Czasami, gdy mam chandrę i jestem sam, | a e F C
Kieruję wzrok za okno, wysoko tam, | a e F G C
Gdzie nad dachami domów i w noc, i dniem, | E a G7 D
Nadpływa kołysząca, ...marzeniem, ...snem. | a e F G C

Ref.: I ona taka w tej białej sukience, | C G
Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech. | C F C
Chwyciłem mocno jej obie ręce | G C F
Oczarowany, zasłuchany w słodki śmiech. | C a D7 G

I cała w żaglach, jak w białej sukience, | C G
Jak piękny ptak, który zapiera w piersi dech. | C F C
Chwyciłem mocno ster w obie ręce | G C F
I żeglowałem zasłuchany w fali śpiew. | C G C

2. Wspomnienia przemijają, a w sercu żal,
Wciąż w łajbę się przemienia dziewczęcy czar.
Jeżeli mi nie wierzysz, to gnaj co tchu,
Tam z kei możesz ujrzeć coś z mego snu.

3. Nie wiem, czy jeszcze kiedyś zobaczę ją,
Czy tylko w moich myślach jej oczy lśnią?
Gdy pochylona, ostro do wiatru szła...
Znowu się przeplatają obrazy dwa



Eeech, w rejs by się wyruszyć przydało;/

Leoncoeur - 2009-12-21, 06:17

(4 szanty z 5 ktore mi bardzo zasmakowaly po tym jak mi ktos je podrzucil :curious: piąta już tu wisi)

1. Irlandka / Krewni i Znajomi Królika

Powiedz Miła, gdzie Twój dom,
Czy bracia Twoi też tam są?
Czy dasz mi to, co chcesz mi dać,
Gdy tata z mamą pójdą spać?

Piękny, dumny, niezdobyty
Wdzięk Irlandki z Belfast City.
Szturm i opór, i raz, dwa, trzy –
Do sypialni wciąż zamknięte drzwi.

Chodziłem za nią cały dzień,
Jak wierny pies w londyńskiej mgle.
Jej nóżki dwie to istny cud,
Lecz strzeże ich irlandzkich ud.

Najpiękniejsza w całym mieście,
Kiedy nie dla mnie piękniejsza jeszcze,
Zwiewna jak irlandzka mgła,
Irlandzki urok w sobie ma.

Niejeden z nią zwiedziłem bar,
A w każdym barze czekał brat
I taki z tego miałem zysk,
Że tęgo oberwałem w pysk.

Barów w porcie ze trzydzieści,
Rano na pokład mnie przynieśli.
Ilu tu braci trzeba mieć,
By honoru jednej siostry strzec?

Złamane serce, zmięty frak,
W pobitą gębę wieje wiatr.
Jednego durnia będzie mniej,
Gdy zacznie się następny rejs.

Piękny, dumny, niezdobyty
Wdzięk Irlandki z Belfast City.
Szturm i opór, i raz, dwa, trzy –
Do sypialni wciąż zamknięte drzwi.





2. Czarna Maryśka / Qftry
tekstu znaleźć nie moge a ze słuchu wpisywać mi się nie kce



3. L'Harmonica / Qftry

Dans mon sac de matelot
J'ai mis tout c'que j'avais de plus beau
Souvenirs de tous pays
Bouteilles de rhum et de whisky
Une montre qui ne marche pas
Ma pipe et mon tabac
J'y ai mis l'harmonica
Qu'j'avais acheté à Malaga

{Refrain:}
Avec mon harmonica, je souffle le voile
A l'harmonica, l'harmonica
Pour naviguer la polka, écoutez ça les gars
Faut faire l'harmonica

Il m'accompagne partout
Une chanson prête à chaque trou
Il sait des tas de refrains
Dont la plupart sont des marins
A bord pendant les quarts, à bord
Il fait rêver les gars
Il leur parle de la terre
Et du pays de leurs amours

Du temps où j'étais pas manchot
Il faisait la cour dans les pays chauds
A une sombre beauté
Qui n'voulait pas s'laisser tenter
Sa peau et son corps étaient noirs
Elle ne voulait rien savoir
J'lui ai dit qu'j'étais matelot
Elle a crié : "Je suis perdue"

Celui qu'a composé cette chanson
C'est Henri Jacques, matelot de pont
Si elle est à votre goût
Les gars faut lui payer un coup
Avec sa mine de trafiquant
Faut lui rincer les dents
Offrez-lui un coup d'taffia
Et j'vous jure bien, il le boira



4. Walczyk na zawietrznej / Shantymen

Gdy na morzu fali nie ma,
To spokojnie życie płynie.
Można pograć na gitarze
I pomyśleć o dziewczynie.
Lecz gdy wicher się rozhula
I falami wzburzy morze,
To zaśpiewaj tę piosenkę,
Która piekło przetrwać Ci pomoże.

Ref.: To jest walczyk pokładowy,
Co go trzeba tańczyć po zawietrznej.
Tutaj nóżka, a tam rączka,
Z wantą tańczy się bezpieczniej.
Kroczek w lewo, kroczek w prawo,
Choć pozycja ta zniesławia,
Lepiej chwycić się relingu
I uwolnić tego pawia.

Już tak kiwa kilka godzin,
Jeszcze z Ciebie tancerz jest wspaniały,
Dłonie jeszcze są chwytliwe,
Posuw nóżek całkiem śmiały.
Ale już na drugi dzionek
Wnet skorzystasz z pozy kaczej,
Zwolnisz tempo, zmienisz barwę
I zaśpiewasz to inaczej

Jinete - 2009-12-26, 03:16

To może dla odmiany szantę, jak sądzę, mniej znaną:

Zemsta - Prawy Ostry

1. W pochmurny dzień zwinęli nas
Dwudziestu chłopa - to w sam raz
W kajdany ręce przybrali wnet
I popędzili nad morza brzeg

W gardziele okrętu, gdzie szczur nawet gnił
Wepchnęli wszystkich, kto jeszcze żył
I nikt nie spytał, czy matka wie
Że właśnie żołnierzem króla stałeś się

Ref.: Walcz i giń - to rozkaz Twój |
Posłuszny bądź, bo wdepniesz w gnój |
I nie uciekaj od wrogich kul |
Za Anglię zdychaj, tak każe król |bis

2. Trzeciego dnia zaczęło się
Wiatr łzy wyciskał na mokry deck
A Hiszpan walił ze wszystkich luf
Do dziś nikt nie wie, ile wtedy spadło głów

Dowódca nasz pod pokład zbiegł
W najdalszym kącie na kolana legł
Histeria w oczach i głupi śmiech
Tak właśnie wydał swój ostatni dech

3. Nazajutrz, gdy opadły mgły
Nie było ważne gdzie Oni, gdzie My
Zwycięzcą był ten, kto jeszcze żyw
Kogo stać jeszcze na ostatni zryw

To właśnie wtedy poczułem, że
W morze me życie wpisane jest
Na statku, co Jego Królewską mość
O pianę na pysku przyprawi i dziką złość

Ref.: Walcz i giń za honor swój |
Sercu posłuszny nie wdepniesz w gnój |
Poślij królowi grad wrogich kul |
Do Anglii nie wracaj - tam zdycha król |bis

morgan - 2010-07-06, 16:27

Green Horn - Mechanicy Szanty

Miałem wtedy ech szesnaście lat
Swoją drogą szedłem przez świat
W sercu zawsze tkwiła uparta myśl
By za głosem morza iść


A więc śpiewam żegnaj Carling Ford
I żegnaj nam Green Horn
Będę myślał o tobie dzień i noc
Aby kiedyś wrócić tu
Aby kiedyś wrócić znów


W każde z siedmiu wielkich sztormowych mórz
Wychodziłem bo zmuszał mnie los
Każdy w porcie ode mnie usłyszeć mógł
Nigdy więcej morza już

Mam dziewczynę słodką Mary Doyle
Dom swój również ma na Green Horn
Sercem duszą pragnie zatrzymać mnie
Bym na morze nie zwiał jej

Życiem szczur lądowy kieruje sam
Chce zostanie lub pójdzie w dal
Ale kiedy morze wejdzie ci w krew
Gdy zawoła pójdziesz wnet

Jinete - 2010-07-29, 00:57

Płyń z nami w rejs - Cztery refy

1. Gdyś pierwszy raz płynął w daleki rejs,
Nieznany otwierał się świat.
Uroki morza nęciły Cię
I każdy sprzyjał Ci wiatr.
Beztroski wydawał się majtka los,
Aż wreszcie nadszedł czas,
Że czar marzeń młodzieńczych prysł,
Gdy roboty gorzki poznałeś smak.

Ref.: Nie przejmuj się jednak bracie,
Zrozumiesz, że ma to swój sens.
Choć ręce bolą, sól zżera twarz,
Płyń z nami dalej w rejs.

2. Na wachcie od rana nie wiodło się,
Dostałeś bracie w gnat.
Luk poszedł w drzazgi i porwał się grot,
Cóż, bywa czasem i tak.
Przy pompie i szotach tyrałeś za dwóch,
Lecz bosman sklął Cię jak psa.
Normalny to jednak żeglarza dzień -
Do kogo pretensje masz?

3. Nie raz jeszcze przeklniesz swój podły los,
Co przygnał Cię na ten wrak.
Niejeden w swym życiu przeżyjesz sztorm,
Co krypę zmiażdżyć by chciał.
Niejeden poznasz zdradliwy prąd
I grozę podwodnych raf,
Lecz dzielnym żeglarzem będziesz już
I sam zaśpiewasz tak:

ref...

morgan - 2014-05-12, 15:54

Ech, stare piekne czasy, gdy z Jinete przerzucaliśmy się tekstami szant.
Ale jakiś czas temu trafiłem jedną, która nawet mnie urzekła, choć gościara, która śpiewa (wersja: Arek Wlizło z przyjaciółmi) ma dziwny wokal. Bardzo dziwny, powiedziałbym. Co do samego tekstu - przyznam, że dwóch miejscach bym go zmienił - zwłaszcza sobie w pierwszej zwrotce na pewnie albo twardo itp.

Ballada o brygu - Spinakery

1. Przypłynął statek do Bordeaux
I korców zboża przywiózł sto.
Kapitan był tam chłop na schwał,
Na dziobie brygu sobie stał,
O, la la laj...
Na dziobie brygu sobie stał.

2. Trzy mieszczki przyszły pytać go,
Po ile sprzeda zboże to?
- "Pozwólcie, Panie, na mój bryg,
A targu dobijemy w mig,
O, la la laj...
A targu dobijemy w mig."

3. Skoczyła więc najmłodsza z trzech,
Wtem w żagle zadął wiatru wiew
I statek zaczął fale pruć.
- "Żeglarzu, ach zatrzymaj, wróć!
O, la la laj...
Żeglarzu, ach zatrzymaj, wróć!"

4. - "Zatrzymaj, wróć!" - błagała wciąż -
"Burmistrzem wszakże jest mój mąż!"
- "A choćby nawet królem był,
Całował będę Cię co sił,
O, la la laj...
Całował będę Cię co sił!"

(to tak odnośnie cytatu w SB)

memory - 2014-05-12, 18:28

Ja bardzo lubię tę, chociaż nie potrafię odnaleźć wersji śpiewanej po polsku. Zresztą francuska też jest spoko.

http://www.youtube.com/watch?v=RazT3XJFThc

Kiedy miałem dziesięć lat zakochałem się na zabój w o pięć lat starszej dziewczynie z Krowodrzy (przypominała mi z wyglądu niewolnicę Isaurę; jestem pewien, że są tu tacy, którzy wiedzą o czym mówię), która śpiewała między innymi tę właśnie szantę.

Grand Coureur

sł. Janusz Sikorski
mel. trad. "Le Grand Coureur"

Wielki korsarz "Grand Coureur" - to był okręt krwawych łez.
Kiedyśmy na morze szli, żeby tam Anglików bić,
Zdrajca morze, nawet wiatr obrócił się przeciwko nam.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!
Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!
La, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la, la.

Wypłynęliśmy z L'Orient, gładka fala, świeży wiatr.
Jeszcze bracie widać ląd, a już gnają nas do pomp.
Pierwszy podmuch złamał maszt, bo zgniły był cholerny wrak.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Nową stengę cieśla dał, trzeba zapleść kilka want.
A tu znów cholerny bal, burtą stanąć trza do fal.
Hej tam! Ster prawo na burt! Odpalić mi ze wszystkich rur!

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Angol bardzo blisko był, lufy w rzędach miał jak kły,
Niósł po morzach nagłą śmierć, ale Francuz nie bał się.
Hej tam! Ster prawo na burt! Odpalić mi ze wszystkich rur!

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

On kulami pluł nam w nos, a my w niego cios za cios.
Hej, abordaż! Wczepiaj hak! Zaraz Angol będzie nasz!
A tu gruby korek mgły Angola nam na zawsze skrył.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Tak minęło dwieście dni, zdobyliśmy pryzy trzy:
Pierwszy - wpół przegniły wrak, drugi - kapeć tyleż wart,
Trzeci - hulk, co woził gnój, z nim był też cholerny bój.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Żeby nikt nie opadł z sił, doskonały prowiant był:
Żyły i zjełczały łój, zamiast wina - octu słój.
Suchar stary, ale był, choć w każdym robak biały żył.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Srogo los po rufach lał, w porcie przyjdzie zdychać nam.
Dwieście dni i pusty trzos, pieski rejs, parszywy los.
Każdy zgubę widzi już i każdy szuka wyjścia dróg.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Szyper jedną z armat wziął, skoczył z nią w przepastną toń.
Bosman ruszył w jego ślad, dzierżąc się kotwicy łap.
Ochmistrz, w wielkiej kłótni drań, pijany leń i złodziej dań.

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Jaja były, kiedy kuk łyżką od śmierdzących zup
Sam do kotła wcisnął się, pierwszy raz był w kotle wieprz.
I odpłynął z wiatrem gdzieś, a niech go porwie piekła brzeg!

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Nawet autor pieśni tej ze zgryzoty skoczył z rej.
Huknął o kuchenny blat, prosto do kubryku wpadł.
No a skutek taki był, że okręt rozbił w drobny pył!

Razem chłopcy, hej! Wesoło, chłopcy, hej!...

Jeśli tej historii treść poruszyła kilka serc,
Dobrych manier nie brak wam, Hej, postawcie wina dzban!
Bo gdy się śpiewa, w gardle schnie, no a z wyschniętym gardłem źle.

Pijmy chłopcy, hej! Wesoło chłopcy, hej!
Razem chłopcy, hej! Wesoło chłopcy, hej!


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group